Pozytywne Inspiracje
Forum => Ezoteryka => Wątek zaczęty przez: Clint w 2012-07-12, 21:27:02
-
Nie ma jeszcze na forum wątku dotyczącego tych wahadeł i pracy z nimi, więc zakładam nowy.
Moje pierwsze pytanie - czym dokładnie różnią się obie wersje wahadła OM?
I czy ma ktoś zdjęcia tych wahadeł? Chciałbym sobie zobaczyć jak one wyglądają, może by mi to też pomogło przy wyborze któregoś.
-
Ha, wygrzebałam ze starego maila z 2007 zdjęcie oma kulistego autorstwa hydrozagadki:)
http://img821.imageshack.us/img821/1168/omzplytka.jpg
-
Clint, jak chcesz dzialać konkretniej, to Om z ostrym zakończeniem:)
Może poproś P.Ciszaka o zdjęcia, jakby nikt tu nie wkleił
swoja drogą, czy ktoś wie dlaczego pan Ciszak nie ma na swojej stronie oficjalnej sprzedaży Oma? Intryguje mnie to. To piekne wahadło, cyklicznie jest zapotrzebowanie i go nie ma. jest zbyt wyjatkowe by go sprzedawać bez zamuwień? mam nadzieję ze nie poruszam tutaj granic prywatności cudzego biznesu:)
-
Ooo... Maciejka, aż się wzruszyłam :)
I wystąpię w obronie okrągłego OMa - tez pięknie działa, łagodniej, ale skutecznie, choć przyznam, iż ostatnio mam chrapkę tez na jego wersję ostro zakończoną.
Olga, tez mnie to zastanawia, czemu w oficjalnej ofercie nie ma tego wahadła.
-
Maciejka,
tęskniłam za stylem Twoich wypowiedzi, zawsze mnie wprawiały w dobry nastrój :)
Ostry OM to wersja tylko dla VIP-ów :P
A tak serio, to aż dziwne, bo nawet w necie jak szukałam to niczego nie znalazłam, nie mówiąc już konkretnie o Ciszaku.
-
Mam swoją teorię:D
jak kupowalam swoje, to wiedzialam , gdzie mam kupić, a przede mną z 3 osoby dostały odpowiedź, że nie ma, ja podeszlam i dostalam. I moja teoria jest taka-skoro to silne wahadla to one nie są dla każdego /pamiętacie wybor róźdźki dla Harrego Pottera:D/ wiem kiepski film, ale motyw był ten sam-energetyka sie musi zgadzać wahadła i wahającego
-
Hmmm, czyli to które miałem w ręce to wersja ostrzejsza. Podobało mi się ono, ale jakoś mnie bardziej ciągnie do tego okrągłego. Czuje że ta wersja łagodniejsza, delikatniejsza by bardziej ze mną współgrała i lepiej pasowała do tego co chciałbym z nim robić. Zamiast intensywniejszego rozbijania blokad, chciałbym pójść bardziej w kierunku wypełniania światełkiem, dostrajania do tych ślicznych, Boskich wibracji i spokojnego przekraczania obciążeń poprzez wsparcie kontaktu z Boskością (gdzie ten kontakt z Bogiem i Jego odczuwanie stają się na tyle intensywne, że stosunkowo łatwo zanika zainteresowanie podtrzymywaniem danego obciążenia).
Za coś ostrzejszego to się pewnie wezmę później.
-
No i pewnie, najlepszy wybur to ten który intuicja podpowiada:)
Ps, niechcialam umniejszyc kulistemu:) [ moze tak zabrzmiało]mają rózne dodatkowe opcje, na wspólnym gruncie przekazywania światła:)
-
O, Karola, to dobrze, że jakiś pożytek z tego pisania (o wszystkim, byle nie o rozwoju:P) jednak był, dobry nastrój, to nie byle co;))
hydrozagadka, Twój OM wyprodukował Ciszak?
Kojarzą mi się dwa nazwiska: Goraus i Strycharczyk z lokalizacją w Zabrzu. To chyba stamtąd wyszły OM i ATL. Ciekawe czy jest to alternatywne źródło, czy Ciszak przejął prawa autorskie czy coś i jest teraz jedyny, a tamci już nie działają.
Obiło mi się o uszy też, że ostry OM to była pierwsza generacja, a kulisty druga ulepszona pod jakimiś tam względami i bezpieczniejsza.
-
Maciejka, z tego co pamiętam, to moje wahadło było właśnie od panów z Zabrza - ale jak pisałam nie tak dawno do pana Pawła Strycharczyka w sprawie zgubionego Omka z OMa, to zasugerował mi zakupienie Omka małego Ciszaka, sprzedawanego oddzielnie i zamocowanie na miejsce tego zgubionego. Zatem wyglądałoby na to, ze chyba rzeczywiście produkcja została przekazana do Ciszaka.
Obiło mi się o uszy też, że ostry OM to była pierwsza generacja, a kulisty druga ulepszona pod jakimiś tam względami i bezpieczniejsza.
Tez tak słyszałam, w tym 2007 roku; ale potem podobno zrobiono jeszcze drugą wersję OMa ostrego i ta ma być ponoć mocniej działająca. Przynajmniej taka wersja obiła mi się o uszy jakiś czas temu.
-
Ja tez mam od Pana Strycharczyka, atla,
btw ciekawa teoria Iustitia;) może i zawiera prawdę nawet?:)
-
Jesli chodzi o wahadła, to jestem jeszcze fanką MerIzysa, jest zupełnie inne niż Om i ATL a jednocześnie generuje naprawdę mega dawkę energii, bardzo pobudzającej, wręcz mega pobudzającej:) jest ciekawym narzędziem.
-
Tak się składa, że mam katalog sprzętu radiestezyjnego z cennikiem, który dostałam od Piotra Gorausa rok, czy dwa lata temu (nie pamiętam dokładnie). Katalog jest z 2009 r. W ofercie są dwa wahadła OM: metalowe, kuliste z baterią z kryształu górskiego: 40mm/80g (220 zł) i stożkowe z baterią z kryształy górskiego: 32/70 mm/70g (250 zł).
Bateria z kryształu górskiego wzmacnia zdolność programowania wahadła.
Gdyby ktoś chciał zadzwonić do P.G. i zapytać, czy to aktualne info, to podaję telefon do jego gabinetu: 32 271-43-79.
-
Wrzuciłam w wyszukiwarkę Cudownego portalu /nie trzeba być do tego zalogowanym:D/ hasło "ciszak" posty z 2010r OM sprzedaje bezpośrednio i P. Strycharczyk i Ciszak. Autorem jest Goraus z inspiracją Strycharczyka. Wszyscy mamy rację:)a moja teoria wpisana poniżej okaże się blyskiem świadomości:D
-
Ciszak potrafi dobrze kopiować to, co inni wymyślą (z tego, co się skarżą inni producenci talizmanów i sprzętu radiestezyjnego). Jeśli nie zastrzeże się patentem wzoru, to każdy może sobie powielać dany produkt.
Ja mam wahadła jeszcze z Zabrza, nie widziałam OMów od Ciszaka, widziałam natomiast ATLa, niby działa tak samo, ale dla mnie nie ma tego czegoś, co wahadła z Zabrza. Brakuje pewnej energii, duszy?
-
Robiłam sobie ze 2-3 razy rozbijanie OM'em. W sumie najtrudniejsze dla mnie jest zmęczenie ręki od wahania, ale generalnie podoba mi się taka praca, jako uzupełnienie normalnej pracy nad sobą.
Od jakiegoś czasu specyficzny mechanizm mi się uruchamiał, kiedy w ciągu dnia doświadczałam spokoju wewnętrznego, tak fajnie się czułam, moja pś nie mogła tego znieść i zazwyczaj wieczorami już była lekko poddenerwowana, znaczy się ja byłam. Tak jakby rosło napięcie nie wiadomo z czym związane, cisza przed burzą. Jedna sprawa, że odczuwam strach przed spokojem takim trwającym długo, ciągle, trwale, a druga, że gdy do tego jeszcze dochodzi, że fajnie się mi się dzień układa, to coś jest nie halo wg pś. Jakieś mi to podejrzane, bo czuję, że jest za dobrze i tak być nie może.
Więc ruszyłam ten temat strachu przed spokojem (bo akurat miałam zdecydowanie zbyt pozytywnie w ciągu dnia) i przez cały nos aż do czubka głowy miałam spory syf, a w nim paniczny strach, że znowu trafię do psychiatryka (jak to chyba miało miejsce w jakimś poprzednim wcieleniu), najpierw był spokój, a później już tylko wariatkowo i szaleństwo. Wiele razy mi się ten motyw szaleństwa pojawiał w czasie sesji whh czy innych, gdzie w grę wchodziło życie w spokoju. Jak to oczyszczałam, to czułam jak pś nie widzi wyjścia z tej sytuacji, jakby go zupełnie nie było, jakby zawsze po spokoju miało następować szaleństwo, dlatego też unikała go jak mogła. Zaślepienia, blokady, nie wiem co jeszcze żeby zobaczyć choć ciut, że wcale tak być nie musi. Nie uzdrowiłam tego do końca, bo mnie już ręka bolała od wahania, ale jest ciut popuściło ;)
Jednak pś walczy ciągle w środku żeby ten spokój się nie utrzymywał, jest przez jakiś czas, to znowu zaczyna się nakręcać emocjami, żeby tylko wrócić do starego.
-
Karola
apropo tego, ze ręka boli, to Ci powiem, że kiedys przypadkowo wpadłam na taki patent, ze sobie wizualizuję wahadło nad danym miejscem, oczywiście oczyszczające i świetnie ta metoda działa, a ręki, ani wachadła nie potrzeba. A co wkońcu jesteśmy nieograniczeni czyż nie ? :))
-
Karina,
a wiesz, że chciałam to napisać ;) tak dokładnie też się da! Tylko musiałam to najpierw poczuć, tę energię jak rozpuszcza/rozcina określone struktury, jak ona działa i później w czasie sesji, jak już robiłam na leżąco to wspomagałam się tamtym odczuciem i rzeczywiście było podobnie.
Jedyne co chciałabym przyspieszyć, to własną zmianę intencji, jednak pś jeszcze kurczowo trzyma się pewnych schematów ze strachu, modlitwy trochę pomagają, ale jednak szybciej mi te węzły schodzą jak Lechu mi je robi :P
-
No wiesz. Lechu to Lechu ;D
-
no tak :)
bardzo doceniam jego pracę
-
1. Dlaczego wahadło ostre OM jest poza ofertą?
Bo może być niebezpieczne w rękach niewprawnego czy bezmyslnego wahadlarza. NIE WOLNO nim bezmyslnie kręcić w lewo! Można w ten sposób wyrządzić krzywdę osobie, nad którą się go używa. Ostry OM wyciąga energie na życzenie. I nie ma znaczenia, czy jest to dobra energia, czy zła. Dlatego moze być używane przez odpowiedzialne osoby.
A często widzę, jak ludzie pracują z ATL i... ręce opadają. Im jest wszystko jedno, jak kręcą, byle się kręciło.
Szpiczasty OM kondensuje energię, jak laser. Kulisty OM daje milą, PRZYJEMNĄ ENERGIĘ, która może być używana do uzdrawiania , lub podnoszenia potencjału energetycznego. WADA JEST TAKA, ŻE NA SPORĄ CZĘŚĆ OSÓB TA ENERGIA JAKBY NIE wpływała, bo nie są otwarte na jej przyjecie. Jest zbyt wysoka jak na ich możliwości odbiorcze.
2. Jeśli ATL, to tylko duży. Bo daje silniejszy strumień energii niż maleństwa. Też nie należy nadużywać kręcenia w lewo. Kręcenie w lewo zawsze wycjaga energię. A w prawo dodaje.
3. Mer Izis, szczególnie w wersji dużej, ma rzeczywiście niesamowitą energię. Uspokaja, lagodzi, ale też rozświetla aurę tak, że wygania astralne paskudztwa (podpięcia, duchy, demony). Za jego pomocą można zakłądać SILNĄ ochronę radiestezyjną / energetyczną wokoł ludzi. Natomiast z rozwalaniem wzorcow słabo daje sobie radę.
HISTORIA
Duże ATL to był pomysł Piotra Gorausa, świetnego radiestety z Zabrza, na potrzeby Regresingu. Nie wiem, kto to najpierw produkował, bo wymaga zastosowania skomplikowanych obrabiarek sterowanych numerycznie. A takie ma mało który zakłąd prywatny. Ma je Ciszak.
Do pierwszych OM-ow, srebrne odlewy mógł wykonać tylko Ciszak. Ale wahadła robił ktoś inny. Potem produkcję przejął Ciszak. Po uzgodnieniu z Gorausem.
Pomysł z wahadłem OM, (jako ideę) zaproponowałem przez Pawła Strycharczyka Piotrowi Gorausowi. Miał być ostry i zawierać 4 OM-ki. No, ale trzeba było wykonać sporo prób badawczych, które potwierdziłyby, czy coś takiego w ogóle miałoby właściwości, jakich spodziewaliśmy się na początku. Jakiś czas Piotr Goraus ze wspolpracownikami robili eksperymenty. Kiedy Paweł przywiózł mi pierwszego ostrego OM-a, byłem rozczarowany. Nie tak go sobie wyobrażałem. No, ale kiedy zaczałem nim pracować, byłem bardzo zadowolony. Rezultat okazał się lepszy, niż podejrzewałem :)
Tym niemniej jednak, marzy mi się wahadlo z 4 OM-ami. Czuję,że mogłoby dawać jeszcze jakieś inne rezultaty, ktorych nie można uzyskać przy wahadłach z 3 OM. Ale musialoby być bardzo cięzkie.
Potem pojawił się OM kulisty. Nie pamiętam juz, czy najpierw wersja mała, czy duża. Mam obie i uzywam na zmianę. Tego małego bardziej lubię, bo wydaje mi się bardziej harmonijny, jeśli chodzi o proporcje znaku OM do całosci (kuli).
-
Dziękuję Lechu za cenne informacje.:)
-
Lechu to jest Wałęsa.
Leszek ma inne wibracje :)
-
Rozumiem, że chcesz, zeby mówić o Tobie - Leszek.;))
Bo tak naprawdę za imieniem zwykle stoi energia danej osoby, o której mówimy i owszem dochodzą skojarzenia, mi akurat kompletnie Wałęsa ani na chwilę nie przyszedł do głowy. Leszku.:)
-
:))
-
Lech - wibracja przywódcy, szefa, bardzo silna potrzeba "zarządzania zasobami ludzkim", lider, menedżer, "pociąg" do sprawowania władzy, pionier, "niekonwencjonalna" osobowość, od innej strony (w minusie) może też być skłonność do nadużywania władzy, narzucania własnych poglądów i przekonań innym ludziom, trochę taki charakter despotyczny
Leszek - wibracja ciepła, spokoju, miłości, opiekuńczości, talenty artystyczne, duże poczucie piękna, smaku, dobry gust, wibracja ciepłego ogniska domowego, upodobanie do smacznego jedzenia, wibracja nauczyciela, opiekuna dzieci i młodzieży, przedszkolanki, pielęgniarki, lekarza, opiekuna w ośrodku resocjalizacyjnym ale też możliwość realizacji w dziedzinach artystycznych, od innej strony (w minusie) może występować nadopiekuńczość, w przypadku rodzica to może być taki syndrom "matki kwoki" ;) trochę tak, jak mają astrologiczne "raki"
;-)
-
ja też podobnie odbieram różnice pomiędzy tymi obydwoma imionami :)
świetna poniższa analiza i intuicja :)
-
Leszek,
wybacz i mnie ;)
ja z rozpędu na Leszków tak mówię, bo mój brat to też Leszek, a raczej Lesław, a mówię do niego w każdej możliwej odmianie - Lechu, Leon, Leszek, Gienek, czasem Bronek lub Wacław :P
Co do wahadeł, dzięki za informacje, na pewno przydatne :)
Jak pracowałam OMem na sobie to jakoś tak spontanicznie kręciłam w prawo, jak czułam jakąś strukturę to wahałam nim trochę po skosie albo na wprost (bo czułam wtedy jakbym coś cięła), w lewo nie zdarzyło mi się kręcić, ale ... spróbuję na razie na sobie.
Szafirek,
a to by się zgadzało chyba z tym Leszkiem, bo mój brat niby Lesław, jednak wiele osób mówi do niego Leszek, a kilka dni temu spytałam go jaką emocję/stan emocjonalny określił by jako bazową w swoim życiu i odpowiedział, że ciepło. I te cechy, które wypisałaś też ma poniekąd fajnie przejawione
-
Czyli dobrze czułem, że kulisty OM będzie dla mnie na teraz lepszy niż szpiczasty.
Leszku, piszesz że masz mniejszą i większą wersję - nie wiesz może czy Ciszak robi obie czy tylko jedną z nich?
-
skynet :)
Ooo, jak miło Ciebie tutaj "widzieć" :)
Przypomniały mi się nasze dawne, fajne rozważania numerologiczne :))
Serdeczne pozdrowionka i dużo słoneczka Ci życzę :)
Karola:)
Piszesz może o tym samym bracie, o którym tutaj wspominałaś w innym wątku (co urodził się tego samego dnia i miesiąca ale rok wcześniej)? Bo wówczas faktycznie może przejawiać bardzo dużo z tych cech o których niżej pisałam + są one dodatkowo wzmacniane energią imienia. I też jest ważne jakie imię najczęściej w jego życiu jest wymieniane. To wchodzi w podświadomość i niesie ze sobą określoną energetykę. Np. ogólnie nie jest aż tak korzystnie zmiękczać imiona czy też skracać, bo wówczas jest jakby mniejszy potencjał energetyczny imienia.
Karola, jakby coś dalej w temacie imienia było, to napisz mi w "offtopic" :)
-
Szafirek,
tak, to ten brat
Np. ogólnie nie jest aż tak korzystnie zmiękczać imiona czy też skracać, bo wówczas jest jakby mniejszy potencjał energetyczny imienia.
a co jeśli mamy imię, a jednak większość osób z naszego otoczenia zwraca się do nas za pomocą jakiejś ksywki?
-
Karola :)
Odpisałam Ci w offtopic'u :)
-
Clint
Chyba tylko duża jest w produkcji.
-
Leszku,
mam mosiezne wahadelko Izis ktore lezalo nieuzywane jakis czas, a teraz chcialbym sprobowac je wykorzystac. Nie jestem zbyt dobrze obeznany w temacie jak uzywac wahadla w praktyce. Wiem tylko ze Izis jest bezpieczne dla poczatkujacych:)
Czy ma sens praktyka wahania sobie nad czakramami: najpierw w lewo, zeby wyciagnac negatywna energie, a pozniej w prawo. Myslalem, zeby podczas wahania w prawo afirmowac cechy urzeczywistnienia dla danej czakry. Czy to ok i czy Izis nadaje sie do tego celu?
-
Sprzedam zestaw 18 wahadeł z serii "medycyna chińska" + mikro i makroelementy. Wahadła zostały zaprojektowane i wykonane przez p. Pawła Strycharczyka. Jest to dokładnie duże drewniane (9cm) wahadło Izys Professional Standard + 18 różnych emitorów + 1 emitor mikro i makroelementy. Dla lepszego wyobrazenia zamieszczam oryginalne zdjęcie:
https://picasaweb.google.com/maksym.krzysiek/WMCH?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJn4yo2_2Lb3swE&feat=directlink
Dokładny opis i przeznaczenie każdego z emitorów zamieszczone są w artykule:
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=323
Zainteresowanych proszę o kontakt na maila: kinga@czysteswiatlo.com
-
No i odebrałem dzisiaj mojego kulistego OMa - koszt trochę wyższy niż się spodziewałem, bo 360 zł, ale myślę że wciąż jest to wydatek warty swojej ceny. Nie mam jednak już dzisiaj kompletnie siły na to, aby się nim pobawić, więc wypróbuje go w inny dzień.
A teraz pytania - czy kręczenie tym kulistym OMem też wyciąga energię i może być niebezpieczne przy nadużywaniu?
Gdzie mógłbym poczytać trochę teorii, który by mi się przydała pod używanie wahadła tego typu?
-
Dzisiaj mi zaczęło wywalać, miałem ochotę się rozpłakać nie wiedząc nawet czemu. Wziąłem więc OMa i zacząłem oczyszczanie. Koncentrowałem się na tym co wywala i starając się to jak najdokładniej nazwać, wydawałem polecenia OMowi. No i szło całkiem nieźle, od jednego obciążenia do kolejnego, aż w pewnym momencie poczułem jakąś blokadę na radość. Okazało się że idzie ona z serca w górę i w dół i po chwili rozpuszczania uświadomiłem sobie co to jest. Jak wydałem polecenie "rozpuść na sercu przekonanie, że nie mogę być szczęśliwy bez związku" to wahadło zaczęło się kręcić jak szalone, a ja miałem tak intensywne odczucia związane z puszczaniem tego jak podczas dobrej sesji regresingu.
Jestem pod wielkim wrażeniem możliwości tego wahadła. Rzeczywiście jest bardzo fajne do tego, aby różne negatywizmy rozpuszczać w Boskim światełku i wszystkie te ciemne obszary rozjaśniać dostrajając coraz bardziej do Boga. No i 15-20 minut wystarczyło żeby ze stanu lekkiego rozbicia emocjonalnego doprowadzić mnie do spokoju, lekkości i przyjemnie Boskiego stanu. Już kocham to wahadło :)
-
A tak swoją drogą - ma ktoś jakąś instrukcję do okrągłego OMa? Bo ja kupiłem u Ciszaka i kompletnie nic nie dostałem. Interesuje mnie przede wszystkim kwestia oczyszczania i tego co nie można robić.
-
Mam pytanko do osób pracujących z Omem u innych. Chodzi głównie o BHP.
Czy jest jakiś limit czasowy pracy z tym wahadłem?
Przy oczyszczaniu innych czuję ich blokady, czuję pracę wahadła, ale nie czuję przepływów światła przez siebie i się zastanawiam czy przypadkiem nie pracuję tutaj własną energią... czego oczywiście robić bym nie chciała z uwagi na własne zdrowie, trochę się tego obawiam, no ale właśnie nie jestem pewna.
Da się to sprawdzić?
-
Polubiłem pracę ATLem. Zrobiłem rano udaną harmonizację półkul mózgowych. Przed chwilą znowu powahałem, w intencji naprawiania skopanego ćpaniem mózgu wydałem komendę "naprawiaj mózg" i to wahadło faktycznie jest inteligentne, najpierw schodziło coś z płata czołowego a potem napełniało się światłem. Czyli to nie takie trudne :)
-
Trudne nie jest jak sie ma jasnowidzenie i jasnoczucie:) Ale na ATl nie można skończyć. Prawdziwa odbudowa połączeń mózgu fizycznego to wahadła lecznicze. Przydaje sie tez wiedza medyczna dla lepszych efektów. I trwałych
-
Przydałaby mi się wiedza medyczna. Ja mam wiedzę podstawową i fragmentaryczną na temat tego który płat za co odpowiada i że półkule muszą się ze sobą harmonijnie komunikować. Ale czy ta wiedza jest niezbędna? Wiem że chciałbym poprawiać funkcjonowanie mojego mózgu i układu nerwowego i jak narazie daje to efekty.
Olga, Napisz coś więcej o wahadłach leczniczych.
-
Mi sie przydaje wiedza z poziomu komórkowego. Zresztą działanie mózgu jest fascynujące. Całego ciała, wogóle, bardzo lubię łączyć w sesjach duchowość z odbudowa na poziomie komórkowym, czyli dostrajaniem kazdego ciała do WJ, do światła i do zdrowia.
Seba, poszperaj w Leszkowych artach, na pewno jest o leczniczych , albo w art o harmonizacji.
Są dwie drogi, albo poddajesz sie intuicji z tymi wahadłami, albo wiesz co robić poprzez jasnowidzenie, i wiedzę i urzywasz czego trzeba. ja urzywam tej 2giej ale łączę z 1szą;) [ bo nie wiem wszystkiego a intuicja zawsze wie]
-
No tak. Mi intuicja przede wszystkim podpowiada żeby się nie spieszyć. Zależy mi na tym żeby całkiem zlikwidować szumienie w głowie i polepszyć percepcję na tą co kiedyś, "świeżą".
-
Słusznie:)najpierw Ty.
-
Olga:
A jak można ATLem odbudować połączenia? Wystarczą polecenia mentalne?
I jaką metodę stosujesz na dostrajanie ciała fizycznego do wyższych wibracji?
Ciekawe tematy, szkoda, że tak mało poznane :)
-
ATLem nie naprawiam połączeń, atlem ewentualnie mogę usunąć pewne blokady.
Do Zabiegu urzywam wahadeł takich jak drewniane duże izis, największe merizis, om, wahadła lecznicze, pierwiastki a także mieszanki ziół chińskich.
Dostrajanie polega na przyswojeniu wibracji WJ, doskonałego zdrowia i harmonii, by tak sie stało najpierw trzeba przygotować główkę, oczyścić, odżywić, odbudować.A jak to sie robi? Tak jak w medytacji:) pewna część każdego uzdrawiania jest powiedzmy mechaniczna, techniczna, a inne rozdziały są już informacją ciał wyrzszych, z którymi trzeba miec kontakt, czyli taka harmonizacja jaki rozwój osoby która to robi, powiedzmy.
-
Kupa kasy na taki arsenał, jaki Ty używasz ;))) Może mnie kiedyś najdzie. Jakbym miał te kilkaset złotych pod ręką na zbyciu to zaraz bym zamówił
-
Gdzie uczycie sie obslugiwac tych wszystkich wahadel?Trzeba przejsc jakis specjalny kurs,czy wystarczy samoksztalcanie sie z ksiazek ,neta itp?Pytam,bo wiele osob uzywa roznych wahadel i wydaje sie ,ze praktycznie kazdy moze zakupic takie cudo-ale chyba trzeba miec tez jakies pojecie jak tego uzywac nobo mozna chyba sobie zaszkodzic wiecej jak sie uzywa tak na oslep?Moglby Ktos mnie oswiecic troche w tym temacie?Ja jestem kompletnym laikiem:)
-
Wahadła ostatnio podrożały, Omy o sto zł w górę, ostre i kuliste, merizys też drogi. Kupowałam je kilka lat temu, wtedy było znacznie taniej.
Mimo to, one sa warte swojej ceny. Szczególenie Om ostry i Merizis, dla mnie to podstawa. Plus zwykle proste wahadło :)
Semira, ja sie uczyłam sama, na pewno trzeba mieć do tego talent, smykałkę. Jak inni, to nie wiem:)
-
Sebastian,
kilkaset, albo 1000, albo więcej, samo mer-izis (http://www.ezomarket.pl/wahadlo-merizis-p-2717.html) kosztuje prawie 500, om kolejne kilkaset, izis makro (http://www.baj.waw.pl/?p=productsMore&iProduct=131) prawie 100.
Te lecznicze, to jeżeli to te od Baja z różnościami (http://www.baj.waw.pl/?p=productsList&iCategory=8) w środku, to średnio po 30 zł sztuka.
-
No, ja za okrągłego OMa dałem 360 zł, ale nie żałuje ani grosza. Uwielbiam jego delikatność i subtelność, a przy tym dużą skuteczność. No i przy tym ciężko nim sobie zaszkodzić, bo nic na chama nie robi - pozudrawia i powypełnia światełkiem na tyle, ile się da w danym momencie, a jak już nic nie ma do roboty to po prostu się nie kręci.
-
Olga,
w czym Ci się najlepiej duże izis sprawdza? Mam całą kolekcję od najmniejszego do największego i nie pamiętam co mną kierowało przy zakupie wtedy. Raz mi się tylko udało kolegę z ostrej biegunki i gorączki wyleczyć w kilka godzin, ale akurat miałam motywację i wielkie podejrzenie, że sama mu te dolegliwości zesłałam nieświadomym atakiem energetycznym wynikłym ze słusznego mega focha:P
-
Spoko, przyjdzie czas, najdzie mnie to pokupuję. Mi mój ATL wystarcza w tej chwili, zaznajamiam się z nim, wiem do czego się przydaje i kiedy go odstawić. Tak codziennie ATLem krecić to w ogóle bym nie wracał do siebie ;))
-
Ola:
Dzięki :) A czy te blokady po usunięciu mogą powrócić, czy efekt zabiegów jest trwały (zakładam tutaj w miarę czyste intencje)
Co do dostrajania: ostatnio dość często stosuję i nie do końca wiem, po czym rozpoznać, że się akurat dostroiło do płaszczyzny WJ. Nie wiem, czy to nie harmonizuje się jakby podświadomie, a mój logiczny umysł po prostu potrzebuje to wszystko nazwać, opisać, zrozumieć etc. Ehh, ta karma naukowca ;P
-
Przymierzam się do kupienia za jakiś czas jednego lub drugiego. Bardziej myślę o Om :)
-
Też sie przysposabiam do kupna :)
-
Maciejka, Izis drewnianego urzywam skutecznie do czyszczenia i do sprawdzania róznych rzeczy, jest dobrym odbiornikiem
SF:)
Czasem harmonia spada i sa odtwarzane stare intencje jak są mocne obciążenia lub jesli ktos komus robi np harmonizacje gdzie nie ma zgodny z wj na to, lub gdy nie ma gotowości. Dobrze przed zabiegiem sprawdzić zgodność;) Przed kazdym zabiegiem.
-
Mnie się spodobało wahadło mer-izys i chciałabym je sobie kupić, ale nie umiem się zdecydować czy z mosiądzu czy drewniane. W sumie bardziej czuję tego z mosiądzu, ale drewniany pewnie lżejszy :))
Olga które byś bardziej doradziła?
-
Mozna to jakos sprawdzic czy ktos ma predyspozycje do tego aby poslugiwac sie pomyslnie wahadlem?Chodzi o to ,zeby sobie nie zawracac glowy jesli sie do tego nie nadaje:)
-
Semira, Leszek to kiedyś sprawdzał (tzn mnie pamiętam, że sprawdzał pare lat temu wrażliwość radiestezyjną).
-
Ok dzieki ,trzeba Go zapytac zanim zainwestuje tysiac zlotych w sprzet:)
-
Ja czesto widze ludzi tutaj w sklepie-zwlaszcza z organiczna zywnoscia ,ktorzy sobie wahaja wahadelkiem przed kupnem czegos i ja tez tak chce:)
-
jest duża różnica w cenie wahadla mer-izys z mosiądzu a z drewna (tej samej wielkości) - 490zł a 165zł - u Ciszaka. Nie wiem dlaczego :)
-
http://www.greenharmony.pl/krysztaly_wahadla.htm mi się bardzo podobają wahadła oferowane na tej stronie :)
-
Kinga,
Ja mam z mosiądzu, drewnianego nie miałam w ręku, chodzi o rodzaj przewodnika, materiały są różne, różnie przewodzą. Mam największe mosiężne i takie polecam:)
Wrażliwość radiestezyjna to pomiarowa zmienna czyli w miare ćwiczenia rośnie. Mieży się ją obrotami wahadła,0-15 obrotów brak uzdolnień;15-30 uzdolnienia słabe;30-60 uzdolnienia średnie; 60-100 uzdolnienia dobre; powyżej 100 uzdolnienia bardzo dobre. Wg Spychalskiego
-
Semira,
znam przypadek kiedy ktoś popadł w taką skrajność, że kupując już cokolwiek nie potrafił podjąć samodzielnej decyzji tylko musiał pytać wahadełko ;) a kiedy rodzina pytała o zakup czegoś, reagował tak samo - zapytam wahadełka...
Jeśli chodzi o żywność, wydaje mi się, że najlepiej słuchać organizmu. Czasem wyniki przy wahadełku mogą wynikać z czyjejś sugestii, reklamy, opinii, a niekoniecznie dany produkt będzie dla nas dobry.
-
Jak ktoś ma jakiś pomysł na wahadło ,odpromiennik to mógłbym spróbować zrobić ceramiczny w ramach eksperymentu .Sam mam w domu odpromienniki ,które są zrobione z wypalonej gliny.Skopiowanie tego nie było by problemem ,no ale to czyjaś własnośc intelektualna.
-
Olga,
no właśnie, też je od początku najbardziej czułam i takie sobie kupię :).
Pytałam też Leszka o te wahadła i mi powiedział, że "materiał wahadła jest mało ważny, promieniowanie kształtu się liczy".
-
Wiadomo że mniej ważny materiał niż kształt, ale jednak wpływa. Nie jest tak ze z mosiadzu robia tylko dlatego, by zarobić więcej;)
-
no tak :)
-
Witam.
W odniesieniu do historii wahadła Om większość kwestii wyjaśnił Leszek w poście 2012-07-16, 09:19:31 znajdującym się w tym wątku. Dodam tylko, że w przypadku szpiczastego, jak i kulistego wahadła Om produkcja prototypu odbyła się na zlecenie Centrum Radiestezji i Psychotroniki w Zabrzu. Wykorzystywała ona wtedy srebrne znaki Om produkcji Pana Ciszaka. Na dzień dzisiejszy produkcję wahadeł Om i Atl w Polsce z mojej wiedzy zajmuje się zarówno Pan Ciszak, jak i Centrum Radiestezji i Psychotroniki w Zabrzu. Wersje różnią się nieco między sobą pomimo bardzo podobnego wyglądu. W sprawie wahadeł produkowanych przez Centrum Radiestezji i Psychotroniki zapraszam do kontaktu 32 2714379 lub strycho@op.pl.
Pozdrawiam serdecznie
Paweł
Ps. Leszku pierwszy był mały Om. A nad wahadłem Om z czterema symbolami myślimy :-) wszak marzenia się spełniają :-)
-
Też bardzo polecam wahadła z Centrum Radiestezji w Zabrzu. Wprawdzie mój świeżo zamówiony mer-izys jeszcze nie doszedł, ale czuję że będę zadowolona :). Wahadła polecił mi ktoś z forum, od kogo dostałam katalog, Leszek też poparł, że mają świetne wahadła. No i przede wszystkim są one znacznie tańsze niż u Ciszaka (czasem nawet o 100-150zł). Pan Piotr z którym konsultowałam zamówienie fajnie mi wszystko wyjaśnił na temat mer-izys i przy okazji opowiedział tez o innych wahadłach.
Paweł myślę, że fajnym pomysłem byłoby założenie strony internetowej/sklepu int., wtedy tacy indywidualni klienci jak ja, mieliby łatwiejszy dostęp do Waszej oferty :).
-
za mam od kilku dni mer-izis od Ciszaka i to najsilniejsze wahadło z jakim się dotąd spotkałem, ma naprawde fajna energię. Ja kupiłem to 4,4 cm za 80 zł. To największe pewnie jest jeszcze silniejsze ale mnie nie stać;p
KInga
a w tym centrum można zamówić tańszego niż u Ciszaka Oma lub Atla?? O ile tańszego? (MOże być na priv jak nie chcesz tu)
-
Nie wiem ile kosztuje u Ciszaka OM, ale tutaj w Centrum (wg katalogu który mam) - 220zł - okrągły i 250zł - stożkowy.
Mer-izys (ten największy) jest za to tańszy o 70zł.
-
dzięki
na ich? stronie nie ma tego w ofercie...
-
Ja zamawiałem ostatnio u Ciszaka okrągły OM i płaciłem 360zł, więc różnica jest spora.
-
http://www.karnak.pl/?pl/aktualnosci/
to jest ich strona?
-
Mariusz, moim zdaniem - nie.
Ja nie znalazłam nigdzie ich strony, więc chyba nie mają.
-
Wyślij mi maila, to ci wyślę ten katalog, który dostałam, jak chcesz :).
-
wysłałem w Prywatnych Wiadomościach
-
od katalogu ważniejszy namiar na nich, mail, telefon... ;-)
-
tam wszystko jest, już wysłałam :)
-
dzięks ;p
-
niektóre wahadła są w tym katalogu sporo tańsze niż gdzie indziej, np duży mer-izis nawet o 120 zł. Ale niektóre są droższe - 4,4 cm mer-izis jest tu droższy o 20 zł, ATL sporo droższy niż u Ciszaka :-)
-
Mariusz
trzeba dodać, że ATL z Zabrza ma baterię z kryształu górskiego - to pewnie robi różnicę w cenie, natomiast ATL od Ciszaka jest wydrążony w środu - wiem bo go miałem.
-
Kinga
Jakbyś mogła mi również podać katalog i namiary tego centrum z Zabrza.
-
Mateusz poproś proszę Mariusza albo Darka, ja jestem poza domem już i nie będę miała dostępu pare dni do stacjonernego komputera na którym mam katalog :)
-
Kinga :)
już mam, otrzymałem od Darka
Darek dzięki :)
-
Centrum Radiestezji i Psychotroniki w Zabrzu ul. Klimasa 2.
tel. 32 2714379, mail strycho@op.pl,
strony internetowej niema i w najbliższym czasie nie będzie :-)
Pozdrawiam
Paweł
-
zastanawiam sie nad tym, które wahadło kupić OM kulisty, czy ATL. Atl sporo droższy z Zabrza ale Omem Leszek straszył, że nie wszyscy dają rade skorzystać z jego energii bo podobno za wysoka....
Czy w zw z tym ktoś mógłby powiedzieć czym właściwie Atl różni się od Oma w działaniu?
-
Nie jestem specjalistą, ale dla mnie to jest generalnie kwestia tego, jak chcesz działać - czy chcesz rozwalać i brutalnie rozrywać wzorce czy je delikatnie i subtelnie rozpuszczać :P Przy ciężkich blokadach i dużych oporach to ATL jest pewnie skuteczniejszy, a OM z kolei jest fajny jak się chce działać na bardziej subtelnych płaszczyznach, harmonizować, dostrajać do wyższych wibracji. Te wahadła to się generalnie wzajemnie uzupełniają, więc wszystko zależy od tego co konkretnie chcesz z ich pomocą robić.
Mam tylko okrągłego OMa, więc o ATL piszę tylko tyle, co sam kiedyś wyczytałem :)
-
na razie wygląda, że atl lepszy, mimo że droższy
zastanawiam się czy nie dałbym rady sam zrobić atla:-) sam stożek nie jest trudny, mam tokarkę itp, gorzej z tym symbolem atlantów
a i w ogóle ten symbol atlantów jakoś mnie nie przekonuje za bardzo. W ogóle nie czuję tej całej Atlantydy, nic mnie w tym nie kręciło nigdy poza walorami historycznymi
-
W moim odczuciu i mojej praktyce OM kulisty i ATL bardzo dobrze się uzupełniają.
Jest też OM ostry, z czubkiem, i wg mnie działa trochę pośrednio - oprócz rozpuszczania, jak OM kulisty, może też rozcinać, podobnie jak ATL - choc robi to wg mnie delikatniej, niz ATL.
-
ATL dobry jest do rozwalania struktur energetycznych, blokad, blokad przytomności
Om z ostrym końcem jest dobry do hipnoz, przekonań, kodowań, połączeń energetycznych [ chociaż do tych najlepsze dla mnie jest merizis ]
Oma kulistego nie mam:)
Mariusz, ja bym chyba kupiła ATL, a harmonizaowac się i dostrajać do WJ możesz sam w medytacji;) Dodatkowo można energetyzować się prostym wahadłem które kosztuje dużo duzo mniej.
-
Witajcie, mam pytanie w kwestii oma szpiczastego. Czytalam tu ze krecenie tym wahadlem w lewo moze byc niebezpieczne. Chcialabym wiedziec co moze sie stac jesli sie przesadzi ?
-
Każda przesadność nic dobrego ze sobą nie niesie a czasem nawet szkodzi :)
Jeśli masz doświadczenie i jasnoczucie/jasnowidzenie i wiesz co robisz i robisz to co zgodnie z ND to można kręcić w lewo i robic ruchy wahadłowe i inne, wcześniej lepiej nie
-
W lewo zazwyczaj "wyciąga się energię" (np.: blokującą) - i dlatego, ze jest to "wyciąganie energii" to lepiej z tym nie przesadzać.
-
Ja kręcę w lewo w celu usunięcia blokad i w prawo w celu zharmonizowania przepływu energii, jak instruowała mnie znajoma bioterapeutka. To ok?
-
aha no dziekuje Wam za odp, to tez wiem bo troche pracuje z wahadlami ale wahacza Om dopiero poznaje. Tzn zamierzam nabyc i w zwiazku z tym weryfikuje zaslyszane info. Zapewne chodzi o to ze jest silniejszy w dzialaniu niz inne wahadelka stad zalecana jest wieksza ostroznosc )
-
Ja kręcąc w lewo oczyszczam energię, również taką po rozbiciu wzorca czy blokady. Jak się oczyści, to wahadło przestaje się kręcić, mówi, że już dość ;)
-
Cześć
Powiedzcie, jakie wahadła najlepiej kupić sobie do oczyszczania siebie, węzłów, krzyży, etc? Ja na razie kupiłem ATL u Ciszaka o wysokości 3,5 cm - czy to nie jest za małe wahadło? Czy może lepiej kupić wahadło ATL 7 cm? I czy kupić to u Ciszaka (bez kryształu górskiego w środku) czy u Piotra z Zabrza (z kryształem w środku)?
Co poza ATL polecacie do pracy nad sobą? Rozumiem, że OM szpiczasty (chyba kupię ten u Piotra z Zabrza, bo ma w środku kryształ górski). Czy przydatny może tez być MERIZYS? Czy wysokość MERIZYSA 4,4 cm wystarczy, czy porywać się na ten mega 8,8 cm wysokości - tylko że ten jest bardzo drogi.
Proszę, powiedzcie tak w skrócie, na co dobre jest wahadło ATL, na co OM, a na co MERIZYS? I w jakich sytuacjach kręcić w lewo (i czy każdym z nich można), czy tylko zawsze w prawo?
Będę wdzięczny za każde podpowiedzi. :)
-
http://firmaciszak.pl/index.php/radiestezja/wahad/wahadlo-renove-mosiadz-9-cm.html
Trzeba przed użyciem i przy zmianie poleceń rozpromieniowywać uderzając lekko w drewno.
-
Dziękuję Leszku, przyznaję, że o tym wahadle nie wiedziałem :)
-
Z Atl'em super się pracuje, jeżeli chodzi o węzły, bloki, połączenia karmiczne. Ja również często korzystam z wahadeł egipskich i bardzo dobrze się sprawdzają. Tak naprawdę kluczowa jest siła modlitwy i motywacja, aby ruszyć te najcięższe bloki, a gdy to się znajdzie to większoscią wahadeł można robić małe i większe cuda ;)
-
http://firmaciszak.pl/index.php/radiestezja/wahad/wahadlo-renove-mosiadz-9-cm.html
Trzeba przed użyciem i przy zmianie poleceń rozpromieniowywać uderzając lekko w drewno.
Leszku, a na co, na jakie sprawy dobre jest to wahadło?
-
Oprócz pytania post wcześniej, mam do Was również takie pytanie - jeśli uzdrawiam się sam np. ATLem, to należy wahać PRZED daną czakrą czy PRZED danym miejscem w ciele (czyli stoję podczas zabiegu), czy lepiej jest wahać NAD danym miejscem bądź czakrą (czyli przyjmuję pozycję półleżącą)? Jakie są Wasze spostrzeżenia i doświadczenia?
No i pytanie drugie - jeśli pozycja półleżąca, to jak zrobić sobie zabieg nad 3 okiem lub nad koroną? Ręki nie starczy. :)
-
Ciekawe pytania :) Prosimy o odpowiedz :)
-
Najlepiej to chyba popatrzeć, jak ktoś pracuje wahadłem, wtedy pś szybko łapie.
-
Małgosia, tylko nie mam za bardzo kogo podejrzeć, jak pracuje z ATLem czy OMem... :(
-
Hmm
>No i pytanie drugie - jeśli pozycja półleżąca, to jak zrobić sobie zabieg nad 3 okiem lub nad koroną? Ręki nie starczy. :)<
Ja waham nad swoim zdjęciem z intencją, że ma być na daną czakrę czy aurę.
-
Natomiast ja waham zarowno nad korona jak i nad 3 okiem jak i nad kazda czakra , czasem omiatam cala aure z przodu z intencja ze robie to takze i z tylu. Kiedy nie chce mi sie reki meczyc robie jak Malgosia nad zdjeciem, mozna tez narysowac na kartce postac z czakrami umowic sie ze to jestes ty, lub inna osoba i tez nad tym wahac) Ktos pytal o wielkosc wahadel- zasada jest taka im wieksze wahadlo tym mocniejsze dzialanie )
-
Z ludzikiem dobry pomysł, stosuję do tego diagram Baja [ ludzik i czakry]
Ze zdjęciem swoim też ćwiczę jak muszę, ale najlepiej idzie mi mentalne przekierowywanie energii wahając przy splocie.
-
Małgosia, Olga, pyłek
Dziękuję Wam za cenne podpowiedzi. Niektóre z nich są tak proste, że nie wpadłem na nie. :)
-
Dotarło już moje duże wahadło ATL - najpierw kupiłem małe mosiężne, ale poprosiłem o wymianą jego na duże - aluminiowe. Już nim działam. :) Teraz czekam jeszcze na OMa spiczastego. Już nie mogę się doczekać (jak kiedyś Clint na swojego OMa). Planuję potem kupić sobie duże wahadło Renove. :) Chciałbym mieć również mega Mer-Izysa, ale ten kosztuje drożej od Oma - 4 stówki. Czy lepiej kupić mega MEr-Izysa 8 cm za 4 stówki, czy dużego 4 cm za 80 zł? Coś polecacie?
-
Ktoś niżej powiedział, że nie materiał, z którego wahadło jest wykonane, ale kształt się liczy. Ale powiem Wam, że coś aluminiowy ATL, mimo że czyści, jakoś do mnie nie przemawia. MIałem mniejszego ATL, mosiężnego, i z nim czułem dobre połączenie. A od tego aluminiowego, większego, jakoś mnie odrzuca. Czy ktoś miał takie odczucia?
Ciekaw jestem, czy to niechęć do aluminium, czy może... podświadoma niechęć do tego, co wahadło umie, czyli do rozpuszczania negatywów?
-
Moim zdaniem materiał tez się liczy, to co sie nie liczy dla mnie to czy wahadło jest na sznurku czy sznurówce;)aczkolwiek sznurówki są wytrzymałe i je stosuję;)
Warto dowiedzieć się dlaczego cie odrzuca, nie miałam w ręku miedzianego atl ale czuję ze wolę aluminiowy. Stop wahadła różnie układa energię. Najlepiej poprubować Mario:)
Co do MerIzys-uwielbiam to wahadło i zawsze polecam największe.400 zł to nie jest źle bo ja widziałam po 500.
Najbardziej sobie chwalę proste wahadła:) jednak. Same w sobie maja mniej "mozliwości" ale za to czlowiek znając mozliwości radiestezji może z nich uczynić wspaniały nośnik różnej energii i odczytów.
-
A gdzie kosztuje 400 zł Mer-Izis?
-
4 stówki to był skrót - najtaniej jest po 450 u p. Piotra z Zabrza. :)
-
Ja też chciałabym się wprawiać w wahaniu ale co wzięlam wahadło to bezładnie zataczało rózne elipsy, krecąc się we wszystkie strony. Tak się działo ze strachu przez 20 lat.
Ostatnio znów spróbowałam i ono mi zataczało ładne okręgi. Może nareszcie będę mogła i ja wahac?
-
U Ciszaka jest za 390 ten najwiekszy to jakby troche taniej niz w Zabrzu. Ktos ma zabrzanski katalog i moglby mi podelsac ?
-
o kurcze nie nie, zwracam honor, 490 )
-
A 2 dni temu było jeszcze po 500 zł! Może stanieje przed świętami? :)
-
Ja obserwuję, że dla mnie materiał, z jakiego jest wykonane wahadło, jest ważny. Bardzo dobrze reaguję na wahadła mosiężne - i te pracują rewelacyjnie. Pulsują aż taką ciepłą energią. Jeśli zaś biorę do ręki wahadło aluminiowe, to w zasadzie nic nic czuję, jakby nie działało, i czuję od niego taką chłodną energię. Czyli może mosiądz rozgrzewa, a aluminium chłodzi?
Zauważyłem również, że jakoś lepiej czuję się z wahadłami mosiężnymi dużymi, ale nie mega dużymi - te mega duże wahadła jakoś mi nie leżą, przynajmniej na ten moment. Czuję, że więcej zrobię pożytecznego wahadłami dużymi, aniżeli mega dużymi. :)
-
Czekam na wahadło OM, bo zamówiłem sobie je u p. Piotra w Zabrzu i zmieniłem zamówienie z OM szpiczastego na kulistego, bo tak mnie olśniło, że tak będzie lepiej. (przy okazji, dziękuję p. Piotrze za możliwość zmiany zamówienia:) ). Częściowo wpływ na moją decyzję miały posty Clinta i Hydrozagadki, za co Wam dziękuję. :)
-
okrąglak jest cudowny ) Brak na niego slow )
-
No właśnie jeśli chodzi o zamówienia, to może ktoś u Piotra Gorausa wahał się dotąd z zamówieniem wahadeł.
Czekam na ruch w interesie, bo zamówiłem Mer-Izis duże i OM-4 szpiczaste.
Ale rozumiem, że wahadła są wykonywane w partiach i muszę poczekać na kilka zamówień.
Więc zachęcam do kupna wahadła OM SZPICZASTEGO z 4 ZNAKAMI.
To nowość o niezwykłej energii transformacji.
Przy kilku osobach zamówiających pewnie będzie szybciej z realizacją zamówienia.
-
A ile to nowe wachadlo kosztuje?
-
Zdaje się, że 420 zł Mer-Izis (duże) i 450 zł OM-4 Szpiczaste.
-
Mer-Izys u Piotra jest po 450 zł, a OM szpiczasty i okrągły, ale chyba z 3 Omami, jest po 320 - ceny wg nowego katalogu :)
-
Melka, a Ty długo czekałaś na swoje wahadła OM? Bo ja zamówiłem wahadło i czekam już około 1 miesiąc. Chyba to moje jakieś opory przed Omem i jego działaniem :)
-
Mariomar,
to pytanie do mnie? do tak nie jestem pewna na 100% :P
jeśli tak to nie, nie czekałam długo, miałam to szczęście, że zadzwoniłam i Pan praktycznie od razu wysłał, miał ostatnie na zbyciu ;) podziało się to hm tak jakby wg boskiej woli, jakbym je po prostu miała mieć, jeszcze ponegocjowałam i dostałam za niższą cenę ;)
-
No tak.Czyli odwrotnie - 450 za Mer-Izis, a 420 za OM-4 szpiczaste.
Mariomar
"Chyba to moje jakieś opory przed Omem i jego działaniem :)"
Bez przegięć :-) widocznie tak firma działa, że muszą zebrać ileś tam zleceń. Ja też czekam ok. 1 m-ca na te 2 wahadła.
Może ktoś jeszcze w międzyczasie zamówi. Zbierze się grupka i przyjdzie czas na nasze wahadła.
-
Om-4 jest po 420? O kurczę. Bo Om-3 jest po 320 - te ceny wahadeł to już lekkie przegięcie. Ciekawe, czy niedługo przekroczą tysiąc zł? :)
-
Jarku, czy doszły już Twoje wahadła? Bo ja czekam nadal na swoje. :)
-
MARIOMAR niespecjalnie liczę na to, że coś się zmieni w marcu. Jak już to kwiecień.
Na to wychodzi, że to także Ciebie dotyczy.
A potrzbne mi już są bardzo.
-
420 om- kapcie spadają:)
Dużo osób musi kupować
-
o kurcze poczwórny omek ! kapcie spadaja, ciekawe jak wygląda )
-
ktoś korzystał z tego oma-4 i ma porównanie z normalnym omem? wahadło jest takiej samej wielkości czy większe?
-
Porównania się zrobi jak wahadło trafi do rąk wahadlarza. ;-))
No a jeśli chodzi o wielkośc no to średnica musi być większa, stąd i wielkośc także.
Ja czekam na OM-4 szpiczaste, ale producent wspominał, że jest też do zamówienia OM-4 kuliste w dwóch wersjach:
1. wszystkie 4 symbole OM umieszczone na obwodzie - wtedy wahadło jest większe
2. trzy z symboli są umieszczone na obwodzie, a 1 na dole kuli - wtedy zachowuje się wielkość kuli taką jak w OM-3.
Ja liczę na to, że OM-4 szpiczaste intensywniej pozwoli transformować ciała niższe w wyższe, czyli oczyszczać ciało mentalne, emocjonalne i fizyczne.
-
ooooommmmm mam wielka chec zamowic choc czekam na szpiczaka od ciszaka. Dlugo sie czeka na poczwórniaka ?
-
Tylko ten OM od Ciszaka jest bez kryształu górskiego, w przeciwieństwie do OMów Piotra z Zabrza.
-
Jak wieść się rozniesie i przybędzie chętnych i zamówień.
Wtedy i czas oczekiwania będzie krótszy.
No i fakt, wahadła z Zabrza są bardziej oisobiste, tzn. jakby szyte na miarę. Więc i pewnie są lepszymi narzędziami we wprawnych rękach uzdrawiacza.
-
No wlasnie teraz to wiem, wczesniej pytalam kogos gdzie mozna zakupic omka szpiczaka i dostalam odpwiedz ze u Ciszaka. No ale nic trzeba dac wszystkim troche zarobic ) zamowie sobie u P. Piotra poczwornego a ten od Ciszaka bedzie mi osladzal czekanie ))))
-
HHmmm...ciekawe podejście. ;-)
Znaczy się na bogato. :-))))
-
a wiesz czemu ? to nie jest tak ze mam kasy jak lodu, ale jest tak ze jak wyraze chec ze cos chce zaraz pojawia sie dodatkowa gotowka na ten cel, np seria zabiegow od ludzi ktorzy je doceniaja i sa gotowi za nie zaplacic ) BOwiem wszystkie moje pragnienia sa zaspakajane ))
-
a swoja droga ciekawe ze moja podswiadomosc nie obsypuje mnie kasa jak zima sniegiem ale zawsze daje kiedy cos bardzo chce, trzeba by temat uzdrowic ) Byc moze dlatego ze zadawala sie wzglednym komfortem zycia a wiecej uwaza za chciwosc ( brzydko oj brzydko ) i te wlasnie wyobrazenie warto przemienic na zaslugiwanie na wszelka obfitosc ))) W kazdym razie od kiedy mam w rekach okraglego omka i odczuwam blogosc wibracji z niego plynacej moja podswiadomosc wola o następne glosem nie znoszacym sprzeciwu )
-
Jarku, dzięki Tobie, spytałem pana Piotra, czy mogę jeszcze zmienić zamówienie z OM-3 na OM-4, okazało się że tak, jest to możliwe. Hurrrra! Okazuje się, że pan tokarz się rozchorował, i wszystkie zamówienia u Piotra z Zabrza muszą trochę poczekać na powrót do zdrowia tokarza. Widocznie tak miało być - miesiąc już czekam, ale dzięki temu będe miał OM-4 , a nie OM-3. Wybrałem OM-4 kulistego z 4 znakami OM na równiku. :)
-
Zyczmy zatem rychłego powrotu do zdrowia panu tokarzowi dla najwyzszego dobra jego samego i wszystkich zainteresowanych rychłą realizacja zamowien )
-
Mariomar - taki był cel mojego pisania. Uaktywnić ten wątek i działania grupy.
Fajnie, że od razu zapytałeś się o powody zastoju. Teray to jest jasne, bo ju czekamy sporo.
No i fajnie ze bedziesz mial OM-4 kuliste. Zobaczymy jekie ma mozliwosci. Ja bede testowal OM-4 szpiczaste.
Pyłek_gwiezdny - dołączam się do życzeń powrotu do zdrowia tokarza. :-))
-
Czekam na wasze relacje z testowania wahadła :)) Sam myślę o tym żeby sprzedać mojego oma na rzecz oma4 szpiczastego. Ciekawi mnie jaka jest różnica w rozmiarze między nimi. Om-3 to power, a om-4? Beyond my imagination
-
No fakt. Na razie to temat do wyobrażeń.
Ale po tym co mogę zrobić z OM-3 szpiczasty to OM-4 szpiczasty wydaje się diamentem speniającym życzenia.
A ja będzie? No właśnie. Tylko kiedy?
Ja na razie nie sprzedam tych z 3 symbolami. Będę je mial do podróży, bo przemieszczam się sporo.
A na miejscu, w domu będę miał te duże.
-
Jarek G, ja tez mam odczucie ze nie bylabym w stanie sprzedac zadnego z moich w przyszlosci posiadanych omow, licze z e w tym tyg bede miala od Ciszaka szpiczaka i razem z wami oczekuje na poczwornego zabrzanina. Porownam sile i moc oddzialywania , poki co dzialam duzym otem i malym omem i tez sobie chwale )
-
Może pan tokarz wysłucha nasze prośby i już wyzdrowieje? :)
-
Panie tokarzu
oczyść się z choroby
i bez tego bagażu
powróć do swej roboty.
Wysłuchaj próśb
wahadlarzy
którzy tupią
nóżkami.
Hej,
-
Hej, panie tokarzu,
wejdź do garażu
i wytocz nam tam wahadła wspaniałe
co nam pomogą uzdrowić się trwale!
Hej :)
-
ha ha brawo chlopaki !
-
:)
-
Hej,
hej,
hej, hej, hej.
:-))))))))))
To jak po tych pieniach tokarz
nie wstanie uzdrowiony dzisiaj
to... najwyżej jutro.
:-))))))))))
-
no wlasnie )))))))))))))
-
jak tak dalej pójdzie to za parę lat pojawi się wahadło z czterema OM-ami, bo pracowanie wahadłem z czterema to będzie obciach ;)))
a z trzema to już wcale nie będzie pasowało się pokazywać ;)))
a tak na poważnie...
to może stwórzmy bazę pomysłów do czego można używać wspominanych w temacie wahadeł....
ja od prawie 2 lat korzystam z OM 3 :) szpiczasty:
- rozbijanie wzorców i myślokształtów
- oczyszczanie (w lewo, ale z umiarem aby wyciągnąć energię, a potem w prawo aby jeszcze "doczyścić" i naenergetyzować)
- przecinanie niekorzystnych połączeń na poziomie astralnym
- tworzenie ochrony energetycznej
- oczyszczanie i energetyzowanie (także żywności)
- czasem, jak nie mam innego, praca ze skalą i różne pytania
- oczyszczanie swoich intencji przed pracą dla kogoś
w moim odczuciu energia z wahadła OM jest bardzo, bardzo podobna do Reiki
na skali BSM i OM, i Reiki mają ok 900.000 jednostek, więc wystarczająco do oczyszczania naszych przyziemnych spraw ;))
tak wysoki poziom wibracji to już tylko czysta Boska Miłość, więc czego chcieć więcej... :)
(ale to tylko moja subiektywna opinia)
-
Tom. Są dużo wyższe częstotliwości wibracji niż wahadło om, za to om świetnie nadaje się do przekazywania ich
-
Sebastian
a co chciałeś przez to powiedzieć?
może rozwiń temat trochę :)
-
Z korony od źródła potencjalnie mogą płynąć czystsze wibracje które można przekazywac wahadłem. Moim zdaniem wahadło Om wspiera w otwarciu się na takie wibracje, które nie biorą się z wahadła a z intuicji.
-
Sebastian, podobnie do tego, co mówisz jest właśnie przy Reiki: energia wpływa przez czakrę korony, a potem meridianami przekazywana jest do dłoni i potem przez dłonie
aha, właśnie, po tym co napisałeś jeszcze mi się przypomniało do zastosowań OM-a:
- oczyszczanie i energetyzowanie meridianów
i mała poprawka
miało być tak:
jak tak dalej pójdzie to za parę lat pojawi się wahadło z pięciomaOM-ami, bo pracowanie wahadłem z czterema to będzie obciach ;)))
a z trzema to już wcale nie będzie pasowało się pokazywać ;)))
-
Tom sugerujesz, że Reiki to sufit? Są wyższe energie.
-
Nad sufitem jest jeszcze nieskończona przestrzeń ;)
-
Sebastian, nie sugeruję
napisałem tylko jak działa Reiki i o swoich doświadczeniach z Reiki i OM-em
jestem przekonany, że poziom wibracji w ziemskim jego rozumieniu może rosnąć w nieskończoność, tak jak temperatura :)
tylko, że i tak nie potrafimy tego nazwać ani zdefiniować - można sobie jedynie pomagać skalami, które dają jakiś liniowy pogląd na sprawę
ale nie można tego po ludzku zrozumieć, bo im wyższy poziom tym więcej wymiarów - a my znamy 3, no może 4...
więc u ludzi "aparat pojęciowy" jest o wiele skromniejszy niż to co chce pojąć :)
oczywiście każda osoba ma swoje subiektywne odczucia i intuicję z której warto korzystać w poznawaniu
aha, dobrze jest też wziąć pod uwagę, to co napisał Leszek:
że czasem ludzie zamykają się na energię o tak wysokiej wibracji jaką daje np. wahadło OM
myślę, że to jest ważna kwestia - oczyszczanie blokad w dostępie do energii o wysokich wibracjach
jeśli na skali BSM poziomy duchowe zaczynają się od 50.000 jednostek, a w moim odczuciu OM i Reiki mają ich ok. 900.000
to dla mnie to jest wystarczająco i o to mi chodziło, wyższych energii i tak nie potrafię nazwać i zdefiniować :(
(ale jest to moja osobista opinia, którą chciałem się tutaj podzielić, bo może się to komuś kiedyś przyda)
-
jak tak dalej pójdzie to za parę lat pojawi się wahadło z pięciomaOM-ami, bo pracowanie wahadłem z czterema to będzie obciach ;)))
a z trzema to już wcale nie będzie pasowało się pokazywać ;)))
Myślę, że 4-OMy tworzą taką symetrię, że 5 omów chyba już ją zaburzy.
-
szczerze nie mam nic przeciwko 5 omom, a nawet 6. Tylko zauwazcie co zapewnie wiecie. Dzialanie wahadlem juz z 3 om bywa dla ludzi mocnym przezyciem gdyz po pierwszej blogosci zwyczajnie wywala , dobrze jesli czlowiek jest tego swiadom, gorzej jesli owe wywalanki bierze za rzeczywistosc i podaza ciemnymi zaulkami wywalanki. Kiedys potraktowalam w dzialaniu zbiorowym kilka osob , kazdej cos wywalilo lecz przy swidomosci ze tak byc moze przyjeli z wdziecznoscia efekty i uzdrowiili to co wywalilo, jednak jedna osoba nie potraktowala tego powaznie i do dzis a trwa to juz z 8 tydzien tkwi w wywalankowej iluzji i ani nawet mysli przyjac do wiadomosci ze jej OTO wywala, rozpamietujac rzekome winy i slabosci wszystkich procz swoich wlasnych. Klasyk. nie mialam jeszcze w rekach Om 4, jednakze smiem domniemywac ze dziala jeszcze intensywniej - transformujac. Gdyby powstalo om 5 na pewno rzucialbym sie mu w objecia ale z zaznaczeniem ze zarowno om 3 jak im om 4 znajdzie swoje zastosowanie i uzycie zadnego z nich nie bedzie fo pa czy niemodne. W mysl wysnutej wlasnie mysli twierdze nawet ze gdyby bylo Om z jednym znakiem tez by znalazlo swoje zastosowanie w przypadkach kiedy om 3 jest zwyczajnie za mocne.
-
Tom. Podczas zabiegów uzdrawiania proszę o najczystsze światło z samego źródła i o to żeby mogła płynąć przeze mnie coraz czystsza energia. Nie jest mi do tego potrzebna znajomość wyższych wymiarów, a wiara. Nigdy nie bawiłem się w skale wibracji choć kusi i...
-
..i mogło by podłechtać moje ego, bo czuję że podpinam się pod wyższą częstotliwośc niż bazowa wahadła i niech to się jeszcze polepsza - tak jak napisałeś w nieskończoność.
Pyłek. Nie rozumiem co to znaczy że wahadło jest za mocne:)
-
Sebastian, mozemy stwierdzic ze jest za mocne kiedy transformowany nim czlowiek nie radzi sobie z iloscia fusów, jakie z niego wylatuja w efekcie oddziaływania. Tak ja to widze.
-
Można się pomodlić, by działo się najlepiej dla tej osoby, by optymalna ilość światła szła:)
Poza tym światło właśnie te fusy wypala, ja wolę nazywać rozpuszcza;)
-
sluszna uwaga Laka z ta modlitwą. Szczerze mowiac stosunkowo niedawno zaczelam moja przygode z Omem a od wielu bardzo lat, uczę się "sztuk" uzdrawiania wiec wypracowalam sobie sporą wrażliwość i powiem ze w stanie nieustannego zadziwienia jestem jak wiele sie dzieje wskutek omkowania. Fajna przygoda )
-
A wahadeł jak nie było, tak nie ma... :(
-
pyłek
Ja operuję wahadłem w grupie raczej otwartych rozwojowców ;)) dlatego rzadko się spotykam z takimi przypadkami. Jeżeli ktoś nie chce czegoś przepalić, to po prostu mu tego nie przepalam. Jeżeli ktoś chce, to im większa ilość światła płynie, tym lepiej bo łatwiej to idzie.
Do pracy z wahadłem om potrzebna jest koncentracja i świadomość tego co się wypala, albo poddanie się intuicji, wtedy łatwiej to idzie. Zauważyłem że wśród wahadlarzy jedni są mentalni i bazują na swojej koncentracji, a inni intuicyjni, którzy wahają gdzie ich pokieruje i wtedy przychodzi im wgląd, w momencie wypalenia.
-
rzadko to nie nigdy ) Ja tez rzadko ale jednak )
-
Może dlatego tak długo czekam na OM-4, bo to silne wahadło i po prostu żebym nie przesadził i się nim nie rozje...ał. Może mnie ma to nauczyć cierpliwości i ostudzić emocje o jego cudowności. Na pewno wezmę to pod uwagę, by nie przesadzać z nim z zabiegami na sobie.
-
Mariomar. Tym wahadłem nie można się roz... na moje oko. Masz błędne wyobrażenia na temat mocy om. Po prostu siadasz w ciszy, chwytasz za sznurek wahadła i patrzysz co się wydarzy. Delikatne bujanie nim zaczyna się samo, z ciekawości. Czujesz jak ta wibracja Cię napełnia, wychodzą blokady które dalsza praca z wahadłem rozpuszcza. W pewnym momencie czujesz że wystarczy i odkładasz wahadło.
-
Sebastian, dzięki. :) Nigdy nie miałem tego wahadła, więc gdybałem.
-
Spodoba Ci się:) rozwija intuicję
-
:)
-
zakochasz sie w nim, tak sie slodko robi i tak blogo )
-
Pyłku,
W kim, w Sebastianie, czy w Omie? Bo zabrzmiało dwojako, albo ja dwojako to odebrałem. ;)
(a że Sebę lubię, to już pisałem wcześniej). :)
-
Poprostu masz teraz swiadomosc ze jak cos sie bedzie dziala to moze byc wywalnka i swiadomie transformuj modlitwa i tez wahadelkiem a szybciej sie oczysci. Strach jest zbedny bo wlasnie on przeszkadza najbardziej rozwoju. Powierzenie Bogu i prowadzeniu intuicji jest zawsze najlepsza drogą.
-
ha ha moze byc ze w obu ) choc mialam na mysli pierwotnie Oma )
-
no jak tam macie jakies wiesci nt tokarza ? Juz mi sie dluzy to czekanie)
-
Dzisiaj wysłałem maila do p. Piotra i czekam na odzew.
-
a ja mam pytanie do osób, które pracują z wahadłami OM i ATL
do czego w praktyce używacie wahadeł?
-
Tom do bardzo wielu rzeczy, w skrocie do uzdrawiania ) Na wczesniejszych stronach tego wątku jest wypowiedz Leszka o tym ktore z wahadel do czego sie najbardziej nadaje a do czego raczej nie.
Kochani ! dostalam maila o wysylce ) Produkcja ruszyla !)
-
Ja też dostałem, jutro mają być wahadła gotowe, w poniedziałek nastąpi ich wysyłka. :)
-
pylek_gwiezdny
to oczywiste, że wahadła stosuje się "do wielu rzeczy" , z tym, że mi chodziło o to aby osoby posługujące się OM-em albo ATL-em
napisały po kilka przykładów praktycznych zastosowań :)
-
Tom )
Powiem tak, posluguje sie nimi stosunkowo niedawno, atl swietnie usuwa wzorce, nadaje sie tez do usuwania wezlow i krzyzy karmicznych, do rozbijania blokow energtycznych, czy przecinania wezlow karmicznych, osobiscie uzywam tez do rozbijania karmy np laczacej osobe z osobą, om okragly jest rezonatorem energii kosmicznych i jako taki dziala glebiej , na poziomach niz At poniewaz at w zasadzie dziala na poziomach astralnych, nie zauwazylam by podnosil wibracje osoby leczonej jednak posrednio tak dziala gdyz usuniecie blokady czy wzorca powoduje wzniesienie wibracyjne. Natomiast kiedy dzialam omem okraglym czy to na siebie czy na kogokolwiek poprostu frune na skrzydlach i wiele juz nie trzeba robic bo samo krecenie w prawo z poleceniem emisji wibracji symbolu Om uruchamia transformacje, wtedy juz tylko patrzysz wczuwasz sie w to co sie dzieje i powierzasz to Bogu ..no i idziesz za intuicja. At dziala na polecenie mentalne natomiast Om takze bez specjalnego nastawienia mentalnego. Pobudza takze intuicje , jego dzialanie jest deliktaniejsze poniewaz , dzialanie odbywa sie w obszarach o subtelniejszej naturze ( aastral eter cialo przyczynowe ) przywracajac i utrzymujac rownowage energtyczna w oragnizmie. Jego dzialanie jest wszechstronne i kazdy znajduje dlan wlasne zastosowania, jednak np nie rozbija np wezlow - do tego polecany jest Om szpiczasty. NIech mnie ktos poprawi jesli cos zle napisalam i moze cos doda ?)
szpiczaka nie posiadam , wlasnie na niego czekam tupiac nozkami )
-
pylek_gwiezdny
fajna wypowiedź, dzięki
a jeśli mogę coś dodać, to porównując ATL i OM szpiczasty, moim zdaniem główną cechą ATL jest siła, czyli mocna twarda energia, a w przypadku OM bardzo wysoka wibracja, więc i jednym, i drugim można osiągnąć podobne efekty (czyli stosować do podobnych działań) ale efekty będą osiągane trochę inaczej: ATL-em "siłowo", a OM-em "świetliście" :) tutaj się powtórzę, ale dla mnie Om ma energię i działanie jak Reiki (wysoka wibracja i miłość :))
-
Tom, tak sadze) I mysle ze om szpiczak laczy w sobie zalety ata i oma okraglego, dlatego jest szczegolnie skuteczny, jednak jego cena czyni go narzedziem na ktory nie kazdy sie porwie i moze to dobrze bo podobno bywa niebezpieczny zwlaszcza przy krecniu w lewo.
Energia Oma jednak juz w samym odczuciu jest inna niz reiki. Jakby cieplejsza, jakby bardziej gesta, bardziej mmm.. wartka kiedy plynie. NO moze gdyby reiki ulepic w gesta kule i nia omiatac to faktycznie bylyby podobne. Zaznaczam mowie o swoich subiektywnych odczuciach. W kazdym razie pieknie ze soba wspolgraja , jedno gra na werblach drugie na tam tamie ) Cudownego dnia zycze wszystkim czytajacym moja wypowiedz u zarania dnia a cudownej nocy czytajacym z wieczora ))))))
-
No, wahadełko wczoraj doszło. Przy okazji, przypadkowo, dowiedziałem się (i Jarek również), jak się Pyłku nazywasz. :) Oczywiście, zachowam to dla siebie. :)
-
wszyscy sie poznalismy w tej korespondencji ) Tez ja dostalam )
I tez mam wahadddddddeeeeeeeelkoooooo ! Yupi
-
Zastanawiam sie tylko czy Omem tez sie lekko stuka w celu odpromieniowania, czy raczej samo sie odpromieniowuje promieniujac swieta sylabą Om. Jakos mam uczucie swietokradztwa probujac to robic ) Co powiecie na ten temat ?
-
Właśnie sam się zastanawiałem nad odpromieniowywaniem OMa. Bo ATL czy MERIZYS zawsze przed i po zabiegu lekko stukam w drewno, a z OMEm też się zastanowiłem. Ja mam kulę, to nie wiem, czy ją stukać, czy nie?
-
no to mamy te same dylematy ) moze podpowie nam jakis wytrawny omowy wyjadacz ?
-
OM się jednak zanieczyszcza i ja trzymam go nad świeczką, lekko się okadza ale to nie szkodzi metalowi, można wytrzeć sadzę i jest czystsze. Czasem przemywam wodą.
Czekam na szeroką opinię porównawczą między omem klasycznym a tym z 4-ma omami.
-
czy ktoś umie sie wypowiedzieć nt różnicy między wahadłem Renove Ciszaka
http://firmaciszak.pl/index.php/radiestezja/wahad/wahadlo-renove-mosiadz-9-cm.html
a wahadłami Atl/Om.
czy moje wrażenie że głównym czynnikiem w jakości oczyszczania jest otwartość i umiejętności wahadlarza a wahadła to raczej dodatek jest z grubsza OK ?? ;p
-
mógłby mi ktoś wysłac nowy katalog z wahadłami z Zabrza? (na atman małpka onet.eu)
-
Mariusz moim zdaniem niektórzy mają też predyspozycje do pracy z wahadłami i one łatwo otwierają nawet jeśli ktoś nie ma o tym z początku pojęcia.
-
oczywiscie ze wahadla to dodatek jednakze wazny dodatek. Wahadla w zaleznosci od formy sa rezonatorami , nadaja one przepuszczanej przez nas enenergii odpowiednia czestotliwosc i forme ( nie wiem czy ujelam to fachowo) , poprzez swoj specyficzny ksztalt niejako rzezbia energie w odpowiednim pozadanym ksztalcie . Jak wszystko sa narzedziami, kamienie tez mozna nosic na rekach przy budowie domu ale jakze ulatwia prace wozenie ich na odpowiednich pojazdach, prawda ? Chleb mozna posmarowac maslem za pomoca reki jednak kazdy woli zrobic to nozykiem. NIe znaczy to jednak ze nie umie reka ) Lubie nazwyac wahadla kluczami wibracyjnymi podobnie jak mantry z ta roznica ze mantra jest kluczem ktory moduluje energie fala dzwieku a wahadlo swoim ksztaltem.
Sebastian
Jesli chodzi o mnie mam tylko Om 4 nie doczekalam sie Om 3 od Ciszaka jak dotad gdyz ma problemy ze zdobyciem odpowiedniego stopu metalu. Dlatego ciezko mi opiniowac ale wahnelam sobie ze wahadlo z 4 omami ma ok 35 do 40 procent silniejsze dzialanie od swojego poprzednika ) a wzroce rozwala w doslownie momentt .. jest niesamowicie skuteczne
-
Widzę, że nastrój dopisuje. Ja też dostałem wahadła. Mer-Izis 8.8 600g, to njwiększe jast po prostu jak monstrum.
Ciężkie, duże i ma potężnego powera. w 10 stopniowej skali ma u mnie ok. 8,5 stopnia.
OM-4 jest gdzieś o połowę większe od OM-3. Oba szpiczaste. OM-3 ma w 10 stopniowej skali ok. 4, a OM-4 - 8 stopni.
Ja szpiczastego nie odpromieniowywałem wcześniej. Teraz stukam dla porządku, ale i tak czuję, że specjalnie mi się nie zapromieniowuje.
Na razie oba testuje.
-
Jarek - zrobisz zdjęcie z oboma dla porównania? :))
-
Teraz jestem na wyjeździe i mam tylko te nowe ale potem ok.
-
mam ogromna ochote na tego duzego merizisa, mam tylko mniejszego ale i tak jestem zachwycona w jakim tempie potrafi wyciagnac bol z chorego miejsca, czy oczyscic po astralnie nieciekawej wedrowce. Lubie patrzec jak energia skupia sie na tym talerzyku, wyglada to jak fontanna zycia )
-
Mam pytanie, jakie macie wrażenia z pracy z nowymi 4-Omowymi wahadłami, okrąglakiem i szpiczakiem, czy jest duża różnica w działaniu w porównaniu do poprzednich 3-Omowych.
-
Mi trudno porównać, bo nie miałem OM-3. Trudno mi też porównać OM-4 kulisty do OM-4 szpiczasty, bo tego ostatniego też nie posiadam. :) Chyba za wiele nie podpowiedziałem. :)
-
Na razie po prostu jest tak, że OM-3 szpiczastego jak stosowałem do autooczyszczania to już specjalnie nie czułem "wspomagania" z jego strony. Natomiast OM-4 szpiczasty odczuwalnie "wymiata". Tak jak i Mer-Izis 8.8/600.
Generalnie stosuję obrót w prawo. Więc czuję wspomaganie przy odpuszczaniu napięć, a Mer-Izis rozświetla aurę.
Gorąco robi się na wszystkich poziomach i odczucie przewentylowania kanałów jest stałe.
"Wyperanie" obrotem w prawo jest najbezpieczniejszym sposobem oczyszczania wg. mnie. Zamiennie więc stosuję Mer-Izis 8.8/600 i OM-4 szpiczasty. Ładnie wszystko schodzi. No i jak "podetnę" jakiś "nawis" wzorców czy intencji, szybko następuje uwolnienie już bez stosowania wahadeł. Wtedy wskaźniki oczyszczenia procentowego idą w górę i potem znowu w ruch idą wahadła.
-
W profilu - po lewej od okularów OM-3 kulisty i szpiczasty, a po prawej - OM-4 szpiczasty i Mer-Izis 8.8/600.
-
Ale grubas ten OM-4 :))) Chcę go
-
grubasek jest extra. Mnie sie jeszcze marzy om 4 okragly ) fajne zdjecie z tymi wahadlami Jarku ale nie idzie go powiekszyc by nie tracilo na jakosci, szkoda )
-
Byłam dziś w Zabrzu u Pana Piotra Gorausa, jechałam po zamówionego oma 4 kulistego. Ale najpierw wzięłam do ręki kulistego oma 3 i świetnie się kręcił. Pomyślałam, cóż to będzie za power przy tym z czterema omami. A tu nic. Czwórka po prostu do mnie nie szła. Od razu spodobała mi się trójka, a czwórka wydała mi się mniej harmonijna od trójki, jego kulistość jest ścięta, wygląda w rzucie z góry bardziej kwadratowo, niż kuliście.. Czwórka zaczęła mi się kręcić w lewo, czyli wybitnie nie była dla mnie na dzień dzisiejszy. Z tą harmonijnością to tylko moje spostrzeżenia i proszę się tym nie sugerować, ja, gdybym teraz wygrała w totolotka 3 miliony, kupiłabym sobie volkswagena, a nie BMW :))))
Natomiast, jeśli chodzi o szpiczaki, to trójka chodzi leciutko, a czwórki leżały jeszcze bez znaków, są dużo większe i też mi się spodobały.
Miałam w ręku obydwa ogromne mer-Izisy, mosiężny jest ciężki jak diabli, waży 600 gram, to dla atletów :), ale chodzi pięknie, tak samo, jak drewniany, nie zauważyłam dużej różnicy, oprócz wagi. Pan Piotr powiedział,że w tym mosiężnym można zapalić jakieś zioło (czyt. kadzidło) wspomagające oczyszczanie.
Pytałam się o odpromieniowanie oma kulistego-otóż wystarczy nim lekko stuknąć nieparzystą ilość razy w drewnianą powierzchnię (byle nie w metal).
Widziałam też ufoludka(chodzi o odpromiennik, jeszcze nie ześwirowałam), to maleństwo (w jednym z wątków jest jego zdjęcie), Pan Piotr powiedział, że jest skuteczny i chyba go sobie zamówię po którejś kolejnej wypłacie...
Cieszę się, ze pojechałam do Zabrza, bo co innego jest zobaczyć coś na zdjęciach, a inaczej, jak to widzisz w realu. Nie pomyślałabym, ze dla mnie lepszy jest om3, a nie 4....
Pozdrawiam
-
Ciekawe to co mowisz Ewika )Powiem ze tez czekam na om 3 bo czuje ze czasem bedzie bardziej odpowiednie niz czwórka. Wczoraj zas dostalam merizys od Ciszaka, ten najwiekszy i moj drobny kobiecy nadgarstek doznal szoku. Początkowo nie umialam nim nawet zakrecic nad glowa , na szczescie po kilku probach udalo mi sie ) Oczywiscie zaraz omiotlam meza i syna choc chlopcy wyrazili dosc mocna obawe ..co by bylo gdyby tak sznurek mi sie wymsknął z dloni ...ha ha . W kazdym razie moj syn po oczyszczeniu monstrulanym merem doswiadczyl pierwszej w zyciu swidomej emisji astralnej. Jest ciezkie, drogie ale warto je miec )Nie mowiac juz o tym ze oczysciwszy sie nim caly dzien czulam sie jak prawdziwa swietlista istota, moja aura nigdy wczesniej nie byla tak przejrzysta. Natomiast o ufoludku slyszlam same superlatywy i widzialam w katalogu, takze jest na mojej liscie - kiedyś go zamówic ) Na pewno Eviko zupelnie inaczej jest zobaczyc to wszystko na zywo, poczuc te energie i atmosfere musialo byc nadzwyczaj przyjemnie ...mrrr. Szkoda ze niestety mam tak daleko ale cieszmy sie z tego ze internet i kurierzy pomagaja nam pokonac ograniczenia czaso- przestrzeni )
-
Dzięki wszystkim za podzielenie się :)
Pan Piotr mówił, że planuje coś pośredniego między małym a dużym mer-izis. Na razie zbiera chętnych.
Może sobie kupię drewniane, będzie bezpieczniejsze :)
-
mosiezne jest extra jesli nie wypuscisz sznureczka to nic nie grozi )))))))))))))))))))) ALe wiesz jak sie nie ma poczucia bezpieczenstwa to i przez okno kamien wleciec moze i oczko podbic )
co jak co ale power to ono ma )))
-
Pyłku Gwiezdny, to musi być niesamowite tak czuć energie, jak opisujesz, co doznaliście Ty i Twój syn po oczyszczeniu Mer-Izisem. Też bym tak kiedyś chciała...:) To naprawdę jest aż tak silne wahadło? Może za jakiś czas też spróbuję, na razie nieśmiało waham moim kulistym omem, i czuję jego subtelne, delikatne wibracje, jak to opisywali ludzie w tym wątku. Jest taki...hm..powiedziałabym harmonijny. To są moje pierwsze odczucia. Nie jestem znawcą wahadeł, kiedyś, może 5-6 lat temu, jak kupowałam ATL-a, widziałam u kolegi oma chyba z dwoma omami, chyba był szpiczasty(dobrze nie pamiętam), i nie zrobił na mnie wrażenia, nic nie czułam,natomiast teraz te szpiczaki z 3 i 4 mi się spodobały. Tak mi się wydaje, ze 4 znaki pasują do szpiczastego, a do okrągłego tak sobie, ale ja nie jestem ekspertem i nie odczuwam tak energii, jak większość osób tu piszących.
Pyłku Gwiezdny, piszesz,że ufoludek jest ok-też gdzieś czytałam,że działa on i na szlaki astralne. Jak narysuję plan mieszkania, wybiorę się do Pana Piotra po ekspertyzę radiestezyjną i prawdopodobnie nabędę to cudo, ale obawiam się,że wystraszy on część moich znajomych nie zajmujących się RD, albo mi zamówią wizytę u psychiatry, hihi
W ostateczności może na te kilka godzin trafić do szafy.
-
on jest naprawdę ciężki, ten mer-Izis :))
-
Ewika ) Jesli czujesz Oma, to na bank odczujesz roznice po oczyszczeniu big merizysem. Myle ze dobrze by było uwolnic o lęku przed oceną znajomych , przed tym jak widza i oceniaja Cię wogole ludzie. Jestes cudownym dzieckiem Boga i masz prawo w swoim domu powiesic sobie nawet butelke na sznurku nie mowiac juz o cudnym ufoludku, ktory bije na glowe swoja urodą wszelkie stawiane w domach wazoniki ))))) Masz prawo byc inna niz otaczajacy Cie ludzie i jestes z tym niewinna bezpieczna i w porzadku. My ludzie rozwoju, anioly i inne othorekiny odstajemy od spoleczenstwa zoreintowanego stricto na materie. To jest piekne, fascynujace, radosne i ze wszech miar na TAK.
-
Ważne jest też to, co chcemy robić wahadłami, ponieważ każde z nich jak i każde ciało energetyczne- wyłapuje i pracuje na pewnych częstotliwościach.
-
Chce ktos moze kupic wahadlo OM ze szpicem? Malo uzywane z trzema omkami. Bedzie duzo taniej, niz nowe:)
-
Ja bym reflektował, tylko podaj w jakim jest stanie+cena.
Może być na mail.
-
Mandarynka, ja też bym poprosił cenę na priva. :)
-
1. Testuję wahadło OM-4 kuliste i zauważyłem, że po kilkuminutowych zabiegach rozpuszczania węzłów i uzdrawiania czakr, zasypiam na stojąco. Po ATLu czy MERIZYSIE takich objawów nie mam, a po OM-4 mam. Dla bezpieczeństwa, stosuję tylko obroty w prawo.
Zastanawiam się, czy to wahadło generuje tak wysokie energie, że ja ich do siebie nie dopuszczam i mnie usypiają, czy może wahadło wysysa ze mnie energię. Chociaż w to drugie raczej wątpię. Macie jakieś pomysły?
2. Zauważyłem dziwną rzecz, że jak wychodzę "na miasto" z wahadłem OM-4 kulistym w kieszeni, to dzieją się trochę dziwne rzeczy, jakby ono wzmacniało we mnie wszystko, negatywy też, więc szybko prowokuję ludzi, pojawiają się wokół mnie dziwne sytuacje. Clint - Ty chyba coś takiego miałeś, że jak wyciągałeś wahadło, to pojawiali się koło Ciebie menele?
3. Czasem sobie śpię z wahadłem (przytulony z nim, jak z misiem, do głowy) - testowałem, czy lepiej będzie mi się spało. Zauważyłem, że jak śpię z OM-4 kulistym, to szybko zasypiam, mam mocny sen, głęboki, wyraźne sny, a rano trochę nie chce się wstać z takiego błogiego stanu. Czy wahadło może uzależniać?
Gdy spałem sobie z Merizysem, to nie miałem takich wrażeń. Czasem spałem sobie również z wahadłem ATL - chciałem zobaczyć, czy znak Atlantów ochroni mnie przed astralem w nocy i tym samym zmniejszy moje lęki w nocy? Ale nie wiem, czy był jakiś efekt.
-
Clint - Ty chyba coś takiego miałeś, że jak wyciągałeś wahadło, to pojawiali się koło Ciebie menele?
Nie, ja nigdy wahadła nie nosiłem w miejscach publicznych.
-
Panowie maja o tyle gorzej ze nie noszą raczej torebek. Omek swietnie czuje sie w damskiej torebce w towarzystwie szminek i perfum )
A serio mowiac - noszenie oma przy sobie daje bardzo mile i przyjemne odczucia, bardzo mile i przyjmne odczucia . Faktem jest jednak ze pompuje wzorce takze te ktorych bysmy nie chcieli )Ale to tylko ultawienie do pracy bo cos pcha sie na wierzch by byc zobaczone ))) emituje sobie tak slodko samo z siebie ze pokrecenie nim to jakby dodanie gazu w samochodzie ktory sobie caly czas jedzie na wolnym biegu. Lezaczy merizys jak zauwazyl przedmowca tak nie dziala. merkiem trzeba pokercic a wtedy doslownie wyssysa z nas wszelki syfek. Ja to tak widze, wciaga w ten czubek gromadzi na talerzyku i mieszajac w nim ze swiatlem rozpuszcza to co sie wciagnelo.
-
a no wlasnie chcialam dopisac o tym zasypianiu. Om podnosi czestotliwosc fal mozgowych , dlatego wlasnie jest taka reakcja. Dlatego wiele osob zasypia przy medytacji, zjawisko jest adekwatne. Aby nie zasypiac nalezy pracowac nad trzeżwościa i przytomnościa umyslu przy podnoszeniu wibracji. To taka sama wywalanka jak kazda inna ) mozna sobie poodliczac nietrzezwosc albo zrobic kilka fajnych medytacji dotyczacych uwolnienienia od np nawalenia ) troche powywala ale pozniej juz bedzie coraz fajniej ,a mianowicie blogosc na trzezwo i przytomnie )))
-
Zainteresowało mnie to om-4 spiczaste... chyba zapisze je sobie do planów na przyszłość :)
-
Dziś dostałem wahadło z 3 wadżrami na bazie okrągłego OM.
Wcześniej widziałem i próbowałem z 4 -ma OM. Zauważam róznice.
Oba są bardzo silne i wypełniają światłem dużą przestrzeń.
To z 4 elementami wydaje się być bardziej harmonijne. Ale skutki diziałania obu są rewelacyjne. Na razie będę badał. Bo użyłem ich dopiero w 5 przypadkach (w tym na sobie).
To z 3-ma wyrywa wtręty (pasożyty) astralne.
Ciekawe, do czego jeszcze się przyda.
-
Dziś dostałem wahadło z 3 wadżrami na bazie okrągłego OM.
O, Leszku, a to też od Piotra z Zabrza?
-
Od Ciszaka.
-
O, a że tak spytam "Viefiel kostet es?" :)
I czy to wahadło Ciszak robi z tajniaka, bo w ofercie go nie ma? :)
A OM-4 próbowałeś okrągłego czy szpiczastego?
-
Kupiłeś! :D
Dziś dostałem wahadło z 3 wadżrami na bazie okrągłego OM.
Wcześniej widziałem i próbowałem z 4 -ma OM. Zauważam róznice.
Oba są bardzo silne i wypełniają światłem dużą przestrzeń.
To z 4 elementami wydaje się być bardziej harmonijne. Ale skutki diziałania obu są rewelacyjne. Na razie będę badał. Bo użyłem ich dopiero w 5 przypadkach (w tym na sobie).
To z 3-ma wyrywa wtręty (pasożyty) astralne.
Ciekawe, do czego jeszcze się przyda.
-
Przylacze sie do pytania Mariomara, szukalem wahadla OM zarowno na stronie Ciszaka jak i w calym necie - nigdzie nie znalazlem, jedynie na tym forum:)
Moze jakis link albo cos?
-
1. Jeśli chodzi o wahadła OM szpiczaste, to z 3 OMami można zamówić u Ciszaka, lub w Zabrzu, gdyż są to wahadła, któych bezmyślne używanie może zaszkodzić.
2. Wahadła OM szpiczastego na oczy nie widziałem, więc też go nie testowałem.
3. Testowałem w minimalnym zakresie wahadła z wadżrami. W wersjach z 4 (nie moje) i 3 wadżrami (moje). Cen, niestety, nie znam -nie pamiętam, ile zapłaciłem, bo robiłem przedpłatę. Ale wiem, że są dość drogie, znacznie droższe od tych z OM. W ofercie u Ciszaka ich jeszcze nie ma,
-
Leszek, zrób zdjęcie i pokaż jak to wahadło wygląda :)
-
Wow ! ) Z wadzrami, no kapcie spadaja )
-
OM szpiczasty z trzema omkami i futeralikiem jeszcze wolny:) 180 plus wysylka.
-
Wahadło z 3 wadżrami:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8698836482/in/photostream/
-
Wspaniale ))))))
-
Ja tylko mam nadzieję że ci co mają talent do uzdrawiania bez wahadeł nie spoczną na laurach przy tych porszakach;)
Bo żadna moc nie jest Łaskawsza niż ta, płynąca przez istotę światła, do istoty światła- czyli czynnik ludzki:)
-
Z tym się zgodzę, Ale dlaczego miałbym sobie nie ułatwiac?
W najblizszym czasie sprobuje jeszcze jednego urządzonka :)
-
Zależy co chcesz robić i jak to osiągnąć, moim celem jest np uzdrawianie wszystkiego bez wahadeł bo wiem że mogę a do tego chcę, ale jakbym nie miała takiej potrzeby to owszem kupowałabym wszystko to by uzyskać efekt najkorzystniejszą drogą:)
A co chcesz kupić?
-
Już mam. Tylko trzeba wypróbowac, a potem się pochwalić efektami :)
-
Ok to pisz jak wytestujesz, jestem ciekawa:)
-
Wahadło z 3 wadżrami:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8698836482/in/photostream/
ok 1.100.000 BSM :)))
-
Olga
Moim zdaniem praca z niektórymi obciążeniami bez wahadła obciąży nawet najbardziej świetlistego i czystego uzdrowiciela. Wahadło jest dobrym buforem do tego żeby się nie zasyfiać. Ale zgodzę się z tym że niektóre obciążenia ciężko wypala się wahadłem, a łapką idzie wtedy łatwo i chętnie dla podświadomości uzdrawianej osoby.
-
Nigdy mi się to nie zdażyło:)
U mnie działa to odwrotnie, bo im cięższe obciążenia tym ja sie dostrajam coraz bardziej do góry i mam dobrą ochronę, mam świadomość tego co robię i nigdy nie nadaję mocy cudzym obciążeniom swoim strachem- to ważne
-
Widać jesteś dobrze ugruntowana. Ja po tym jak mnie kiedyś zachęciłaś, próbowałem trochę łapkami uzdrawiać na odległość i poza tym że wzmacniał się kontakt z górą, to wzmacniał się też kontakt z dołem ( z powodu potrzeby ugruntowania się )energia z czakry podstawy bardzo mocno zaczęła mnie gruntować i nie nadążała z gruntowaniem i bardzo szybko byłem zmęczony i lekko zasyfiony, no i łapkami mniejsza moc uzdrawiania była niż Omem. może za pare lat :)) też mam takie aspiracje żeby uzdrawiać łapkami bo to bardzo przyjemne. Lubię dotykać ludzi otwartych na uzdrowienie i spotykam się z feedbackiem że mam fajny dotyk i ciepłe łapki.
Bardzo ciekawią mnie szamańskie metody uzdrawiania - oni leczyli z czakry podstawy, wierzę że jest możliwe rozwinięcie tego fioletu, przemieszanie go z różem z serca i uzdrawianie fizyczne :)))
Jest dużo fajnych wibracji do urzeczywistnienia a im dalej się zajdzie, tym bardziej są one boskie i wyraziste:)
-
Wiecie co ) Jako wieloletni praktyk bioterapii szkoly Jurka Strączynskiego, powiem wam jedno. Machanie lapkami jest fajne i skuteczne, ale w kilka machniec wahadlem mozna osiagnac wiecej niz w 40 min machania ) Serio )
Kupie sobie te wadzre a co bede sobie zalowac )
-
Gwiezdy, zależy jakie kto ma możliwości i z jakiego źródła czerpie i czym mentalnie się wspomaga, ja nie muszę przykładać rąk, umiem tak uzdrawiać na odległość, sekret przekazu tkwi gdzie indziej.Weryfikowałam i będe to weryfikować znowu za jakis czas też u Leszka [ jak wszystko zresztą] i rozwijam to dalej etapami bo to nie jest moje 100%
-
Zgodze sie Olgo. Nie zamierzam Ci umniejszac i zycze powodzenia. Zauwaz jednak ze proces uzdrowienia nie zalezy jedynie od uzdrowiciela ale w kluczowym jest oczyszczenie leczonego z zalegajacej energii chorobowej ( wzglednie wzorcow ) Bez tego chocbys sciagnela niebo na ziemie ono w nim nie zamieszka.
-
gwiezdny, no tak, ja własnie na tym poziomie potrafię uzdrawiać, węzły tez umiem rozpuszczać, na razie jedyną przeszkodą jaką mam jest właśnie czas, ale nie jest tez on znowu az taki tragiczny, bo robiłam sesje wypalania węzłów w ten sposób na żywo i w ciągu 2 godzin dużo się działo. Narazie przerabiam wzorcowo-karmicznie temat mocy i uzdrawiania, potem będę testować znowu aż dojdę do efektów które uznam że są na moje potencjalne możliwości- zrealizowane:)
-
W uzdrawiającej relacji miedzy uzdrowicielem a uzdrawianym komunikacja działa w 2 strony. Hdzy działamy z poziomu światła, reakcja emocjonalna jest zdecydowanie słabiej przez nas odbierana, ale jednak jest.
Z jednej strony uzdrowiciel może przekazać uzdrawianemu swoje wzorce czy emocje, a zdrugiej, energia i informacja płyną w odwrotnym kierunku.
Uzdrawiany czasami broni sie przed uzdrawianiem odpychając, czy wręcz atakując, źródło uzdrawiającej energii. Stąd ja wolę, zeby atakował wahadło, a nie mnie :)
A odkąd w odpowiedzi na modlitwę o uzdrowienie otrzymałem taki atak energetyczny, że siadłem sobie na d... i kilkanascie minut nie mogłem się podnieśc, to jestem ostrożny.
Łapkami też czasami lubię i robię. Np. rozwalanie kamieni, nawet na odległość, wolę łapkami. Ale wobec niektórych klientów dla swojego bezpieczeństwa stosuję wahadło, choć nim idzie wolniej i dłużej.
-
Wiadomo już, że wahadło z wadżrami działa na boki, a nie działa w dół.
Wczorej zrobiłem drugie sobie oczyszczanie wahadłem.
Po 1 czułem się dziwnie, bo mi zaczęło wywalać nieprzytomności aż tak, że potknłąem się o stopień wchodząc do sklepu. Ale po 2 oczyszczeniu czuję się miło i znacznie przytomniej :)
-
Leszek,
dzięki za fotkę. I dziel się eksperymentami z tym wahadłem :)
-
przylaczam sie do posta Kingi )
-
Po 1 wahaniu tak mnie oczyściło,że otworzył się dostęp do jakichś nieprzytomności, z uwzgllędnieniem nieprzytomnych lęków. Po 2 jest o niebo lepiej. Tylko ze dziś w srodku dnia mnie powaliło i musiałem pospać. Ale sen był mocno relaksujący :)
-
Nie znam sie na wahadlarstwie, ale bardzo to wahadlo wygląda na radykalne.
-
Miedzy wersją 4 wadżry, a 3, jest róznica w działaniu. Przy 4 widzę płaszczyznę energii, ktora działa nawet kiedy wahadło jest w spoczynku. W wersji z 3-ma widze, jakby lunety, ktore działaja od strony wadżr. To jednak nie obniża skuteczności wahadeł w ruchu.
TO sugeruje, że mój pomysł z 1 wadżrą też może być skuteczny, a przy tym znacznie tańszy.
-
Ciekawe jak duże zmiany jest w stanie wywołać praca z takim wahadłem. Dobry nabytek :) Zdjęcie też zachęca.
-
Powahamy, zobaczymy :)
-
Ja na początku jak wahalem wadzra to myślałem że to wahadło jest destrukcyjne - wybiła mi mocna nieprsytomnosc i narkotykowe wzorce, tak mocno i momentalnie że na początku przypisywalem je energii tego wahadla. Całkiem inne jest jego działanie niż oma i atla. Wadzra teŻ w moim odczuciu działa na większy obszar.
-
Na pewno sa obciażenia ktore determinuja reakcje na to wahadlo, np wczoraj pokazywalam linka do wahadla roznym osobom ze znajomych , jedne reagowaly zachwytem a inne dostawaly wrecz wścieku. Te skrajne reakcje na samo zdjęcie swidaczą już o sile jego oddzialywania. Sebastian a Ty posiadasz owo wahadlo ?
-
Nie posiadam. Trzymalem w ręce takie z 4 wadzrami a więcej się bawiłem takim z 3-ma. Na początku to wahadło wydawało mi się takie negatywne. Po jakimś czasie się spodobało, chciałbym takie mieć na własność
-
Ja też chciałbym mieć takie wahadło w wadżrami, mimo że, jak zobaczyłem zdjęcie wahadła, to też poczułem jakąś destrukcyjną moc. Ale dusza podpowiada, że chce mieć to wahadło, bo jest dobre. :)
-
Leszku,
a swoją drogą zastanawiam się, że jak pojawiają się takie porszaki wśród wahadeł, jak OM, ATL, WADŻRA, to może by zrobić wahadła z RUNAMI? Ciekaw jestem, czy runy mają jakąś moc uzdrawiania różnych aspektów, czy to tylko moja wybujała fantazja?
No i można by zrobić takie wahadło "uniwersalne", w którym można by wyciągać i zmieniać symbole na OM, WADŻRĘ, ATL - wówczas potrzebne by było jedno wahadło z kompletem symboli. No chyba, że mnie znowu poniosło... :)
-
Wymienne wsady pewnie dałoby radę zrobić.
A co do run, zapytsam kolegę, który się tym zajmuje.
-
Ja też się nie znam na RUNACH, ale tak sobie pomyślałem o nich a propo wahadeł, skoro tyle się słyszy o mocy magicznej RUN (tylko nie wiem, czy dobrej mocy?). :)
-
Wahadło z wadżrami? - to pewnie sobie kupię.
Rozumiem, że ono na razie jest u Ciszaka na zamówienie.
Ciekawe, czy Spece z Zabrza też zaczną je robić?
-
Jakiś czas temu miałem fantazję na temat wahadel z symbolami czakr, z krysztalami w środku :)) zamowie sobie takie na probe
-
Sebastian,
jak miałeś 3 i 4 symboliczne z wadżrami w ręce to może wiesz ile takie cuda kosztują?
-
NO wlasnie ? Bo ja wyslalam z rana zapytanie do P. Ciszaka o cene i mozliwosc zamowienia ale nie mam jak dotad odpowiedzi (
Nawet zawiesilam sobie na lancuszku kiedys zakupiony wisiorek wadzry bo ten symbol zawsze mnie krecil ) Mam sporo dobrych wspomnien z klasztorow tybetenskich ) mrrrrr
-
Pyłek Ty to jak zwykle idziesz na całość. Od razu masz na to kasę. Hehe...
-
jeszcze nie mam ale bede miala bo tak ma byc i juz ) jak zobaczylam to wahadlo to mi sie wlaczylo takie chceeenie ze masakrrrra. NIektorzy to mi nawet chcieli odreagowac ale sie nie dam bez walki )
-
Te wahadło jest naprawdę genialne ,ma niesamowicie szybkie działąnie i niesamowicie szybko spierdzieleją od niego energie strzygowe i astralne.
-
Leszek,
to jak wahadło z 4-ma wadżrami działa energią na boki a nie w dół, to co nad zdjęciem leżącym na podłodze nie możnaby kręcić?
Bo ja oczyszczam siebie i Ewę nad zdjęceim.
Wtedy co? A jak Ty siebie sam oczyszczasz?
-
Hehe...Pyłek najpierw kupić a potem odreagować zahłanność. Ot co.
MOnika a znasz cenę na nie?
-
Jarek G
Testowałam to wahadło ,i chcę go mieć ,ma tak wielkiego powera ,że to niesamowicie ,,że mam jasnowidzenie ,to i widze co sie dzieje ,jestem nim zachwycona .Niestety nie znam ceny jeszcze.
-
Tak mysle ze to swietna kolejność dzialan, kupic a pozniej odreagowac ) Mysle ze Leszkowe nie dziala w dol bo ma 3 wadzry bez tej wadzry na dole ? Temu moze od razu lepiej z 4 )
-
To w takim razie mam pytanie, czy OM-4 (czy OM-3) kulisty też działa tylko w poziomie, skoro ma taką samą konstrukcję, jak WADŻRA-4 (czy WADŻRA-3) kulista, która działa tylko w poziomie?
-
Pyłku, ale kuliste-4 mogą być dwojakiego rodzaju:
- albo 4 symbole na równiku,
- albo 3 symbole na równiku i jeden symbol na spodzie kuli.
-
Kuczę, ten kupił, ale przedpłacił, ten testował, ale ceny nie zna, ta testowała i powerem się zachwyciła...
Hehe... sam mam niezłego powera żeby go mieć.
Podwojonego - bo Żonka mi wtóruje.
Czy ktoś wie ile ten porszak kosztuje?!
-
mam Om 3 kulistego i ewdentnie czuje jak energia idzie we wszystkich kierunkach, byc moze dlatego ze odbieram jej charakter jako taki..hmm. rozlewajacy sie , wypelniajacy wszelkie luki
-
Tobie zonka wtóruje a moj maz robi przerazone oczy ha ha . Ktos pisal do Piotra z Zabrza w tej sprawie ?
-
Też bym tak to nazwał.
-
Nie, ja nie pisałem.
-
Ja oczyszczam siebie trzymając wahadło przed sobą. Podobnie trzymam je przed klientem lub za nim. Kiedy lezy, to na boku. a wtedy przed nim i za nim.
-
Jarek G - z tego co wiem to około 400 zł. Miałem w ręce nie u producenta, tylko dzięki uprzejmości nabywców :)
Ja nie widziałem z wadżrą na dole. Widziałem z 3 wadżrami na równiku i widziałem z 4 wadżrami na równiku, tak mi się wydaje
-
eee to 4 stowki to jeszcze nie tragedia, Om 3 u ciszaka kosztuje 390, podejrzewam ze wadzra 4 moze kosztowac ok 500, mam nadzieje ze nie wiecej
-
4 wadżry chyba ponad 500.
Z wadżrą w dole nie widziałem.
-
Acha. No to się wyjasniło. Ok. 400 zł - z 3 wadżrami i ok. 500 zł z 4 wadżrami.
A i z 4 madżrami na równiku. Ok.
A no tak. Przed sobą lub przed klientem, albo za klientem.
Ja robię nam obojgu razem, więc nad zdjęciem.
Ok.
-
A co Ty tam Leszek jeszcze za ciekawostkę ukrywasz?
Urządzonko? Wahadło czy urządzonko?
-
Urządzonko działające jak sprawny radiesteta (ale tylko wybiórczo)
-
Interesujące ))
-
Ja oczyszczam siebie trzymając wahadło przed sobą.
Leszku, a czy to oznacza, że jak sobie oczyszczasz np. 3 oko czy gardło, to i tak wahadło trzymasz przed sobą na wysokości około czakry brzucha lub podstawy?
A jak oczyszczasz sobie tyły czakr - czy wydajesz polecenie mentalne, aby wahadło oczyszczało tył czakr?
-
A gdybyśmy znaleźli 3 osoby chętne na zakup wahadeł i kupili wahadła jako jedna osoba, to może będzie wtedy rabat za hurt. Potem można by rozesłać wahadła kurierem między sobą... ;)
-
Technicznie wygląda to oczyszczanie tak, że kręcę przed miejscem, które oczyszczam. Tył oczyszcza się poprzez ciało. ALe czuję,że lepiej by było, gdyby mi ktoś pokręcił wahadłem od tyłu.
-
No właśnie, ja też czuję niedosyt, gdy chcę uzdrowić tył czakry, a kręcę sobie przed czakrą. Może zrobię sobie zdjęcie od tyłu i nad takim zdjęciem będę sobie kręcił? :)
-
To może być dobry pomysł :)
-
Mario, to by zalezalo od znizki czy gra warta świeczki, nie wiem czy przy 3 wahadlach uzysklibysmy znizke wieksza niz koszty kuriera ( a cena sie waha w zaleznosci do przewodnika , to moze byc i 30 zl ale srednio 20 )
Leszku no tak, szewc bez butow chodzi ? Dorwij kogos niech Ci powaha)
-
Nie wiem jak wy ale ja czasem wyciagam energtycznego sobowtora przed siebie i wtedy dowolnie go obracam, w tym czasie niewiele czuje, kiedy skoncze wsuwam go do ciala i dopiero wtedy pojawia sie cala gama odczuc ) W ten sposob mozna powahac w najbardziej niedostepnych miejscach.
-
Spróbuję z sobowtórem :)
Albo on powaha mnie, albo ja jemu :)
-
Powahał mi sobowtórem wahadła. Jest lepiej :)
-
pyłek :)
fajny pomysł z sobowtórem, tez sprobuję :)
-
Fajny pomysl z sobowtorem, spróbuję jak będzie potrzeba powahac. Ja czasem robię to od drugiej strony - sobie wizualizuje wahadło om i waham, kiedy nie mam przy sobie materialnego. Trochę jest słabsze, ale działa.
-
hahahahah albo on mnie albo ja mu, no ubawilam sie na sto dwa !
-
a Ty wiesz Sebastain ze ostanio tez lezalam w lozku ale wstac mi sie nie chcialo a cos mi tam do glowy przyszlo zeby powahac i wyobrazilam sobie ze wahdlem macham...i normalnie to poczulam )Jasne ze slabiej ale jednak ) Metoda sobowtora nie moja, ale od kursu bio u jurka straczynskiego jakies 15 lat temu z powodzeniem ja stosuje. MOzna tez wyciagac poszczeglne organy oczyszczac je i rekonstrulowac na zewnatrz ciala, tylko zeby nie zapomniec coby je pozniej na miejsce......wlozyc )Zarowno sobie jak i komus
-
Tak sobie policzyłem koszt kilku podstawowych wahadeł do uzdrawiania siebie i innych - niezła sumka:
- OM-4 (kulisty lub szpiczasty) - 420 zł
- ATL - 260 zł
- MER-IZYS - 450 zł
- RENOVE - 60 zł
- IZYS (największe mosiądz) - 100 zł
- WADŻRA-4 - około 500 zł
- STABILIZATOR CZAKRAMÓW - 200 zł
RAZEM: ok. 2000 zł! :(
-
Pyłku,
A czy można podmieniać te narządy? :)
-
hahahaha ja bym nie probowala ale jak masz wole i fantazje zaszalec ? A Ty to z niebieskich co ? NIebieskie to mają klawe pomysly na rozrywkę wiem coś o tym ))))
-
Tak, niebieski. Widocznie dalej mam ciągoty na takie psikusy. :)
-
Mario
Wahadla są pomocne i w niektórych przypadkach odruchowo sięgam po wahadło bo jest pod ręką, ale one nie są niezbędne. Wszystko co najlepsze jest także za darmo :)
-
Tylko że mnie tak ciągnie do pracy wahadłami, że nie mogę się oprzeć pokusie i, jak uzbieram pieniążki, to chyba kupię sobie te WADŻRY i kilka innych wahadeł, co to ich jeszcze nie mam. Moja pś lubi takie "zabawki". :)
-
Mario
" wszystkie moje potrzeby sa zaspakajane teraz i zawsze "
.....
dziala bez pudla ) ))
Jezli czujesz ze potrzebujesz to ps Ci to da, o ile ją zaprogramujesz
-
Gdy 1szy raz zobaczyłam i użyłam wahadło z W - zakochałam się z miejsca:)
Jakbym miała kupić coś czego nie mam, to właśnie to. Ale na razie nie chcę.
-
Olga )
-
pyłku a ty nie masz w klawiaturze ":" czy to takie nowe uśmieszki nawiasy o których nie wiem:)
-
tak Olgo to był uśmiech, moja klawiatura tak sie usmiecha )))
-
Chcialam sprzedac mojego Omka szpiczastego... lecz atmosfera na tym forum zachecila mnie do tego, zeby mu sie jeszcze przyjrzec i pomachac nim. I jak mnie super naladowalo i oczyscilo... Sprobowalam drugi raz i znowu swietnie wyszlo. Wpadam przy nim w medytacje. Wzmacnia mnie.
Chyba wiec go nie sprzedam... :))
-
Zatem mandrynko forum Ci sie przysluzylo ) To super.
Olgo a TY wezly wyplasz Omem czy bez wspomagania ?
-
Pyłku- miło cię zobaczyć:)
I Omem i bez wspomagania i atl i innymi rekwizytami które fajnie promieniują i mają ostry koniec- np minerały. Przecinam je, a dalej to już wypłukiwanie.
-
A wzajemnie mnie tez milo Was wszystkich widziec. Dotarlam po oczyszczaniu omem do zakazow przekraczania ogarniczen w duchowych doświadczeniach a takze w innych aspektach zycia i wyniku tego wrzucilam zapawne fotke ) Ciekawe co mowisz , nie probowalam mineralami, aczkolwiek omem szpiczakiem calkiem fajnie czuje jak schodzą)
-
Zdjęcie z tyłu i sobowtór to fajne petenty.
No, to Leszek, co to za urządzonko?
-
Kurcze, coś czuję, że lepsze dla mnie będzie wahadło OM-4 szpiczaste, aniżeli OM-4 kuliste. Mam kuliste i trochę żałuję, że je kupiłem. Jeśli ktoś chciałby się zamienić szpiczaka na kuliste, to będę wdzięczny. :)
-
Leszku,
nawiązując do FB, czy skoro wahadła szpiczaste działają w dół, to dlaczego szpiczasta WADŻRA nie miała by działać w dół?
A czy OM-4 kulisty działa tylko na boki, jak WADŻRA kulista, czy działa naokoło kuli (we wszystkie strony)? No i czy kulistym OM-4 można usuwać węzły, czy tylko ładować się wysoką energią, bo ja coś nie czuję, by to wahadło rozpuszczało u mnie węzły. Co innego ATL szpiczasty.
-
Mariomar
Pytasz o sprzęt, którego nie miałem w rękach, ani nawet nie widziałem.
-
Chwilka, cos przeoczylam ? To sa wadzry szpiczaste ? Mario nie żaluj. Okrągly om to naprawde cudowne wahadlo. Moze zwyczajnie wywala ci cos w rodzaju niezadowolenia, masz od niedawna mocno promieniujace silnie oczyszczajace i transformujace wahadlo, zatem miej dystans do wlasnych emocji obserwuj je ale staraj sie nie dac im sobą wladac. Jak sie zamienisz bedziesz zalowal ) Lepiej odczekac i np odmowic modlitwe- cos w rodzaju : Jesli to dla mnie korzystne i bezpieczne dziekuje cie Boze ze juz tu i teraz posiadam szpiczastego oma, jesli nie jest dla mnie bezpieczne trzymaj Je Boze z dala ode mnie az do czasu kiedy bedzie dla mnie odpowiedni czas by je miec.
-
3 Vajry u Ciszaka 420 zl
-
A wlasnie kiedy chcialam zamowiec z 4 vajrami P. Ciszak odpisal ze nie ma takiej mozliwosci gdyz na kuli nie mia wiecej miejca. Zatem kto robi z 4? ?? Pachnie jakąś tajemnicą )
-
Pyłku,
Chyba... nikt nie robi.
Dzięki za wsparcie - chyba rzeczywiście zwątpiłem w okrągłego OMa i pojawiło się nie zadowolenie, bo wszyscy mają szpiczaste OMy, a ja okrągły, i z tego wszystkiego pomyślałem sobie, że może on na mnie nie działa. Pomodliłem się, jak i radziłaś, i będę dalej używał okrągłego OMa - może rzeczywiście jest tak, jak piszesz, że mi coś wywala - zbyt szybko chciałem się poddać, brakło mi cierpliwości.
-
Witajcie:)
Mariomar, ja na początku swojego szpiczastego OM-4 nie czułem. Miałem wrażenie, że coś jest nie tak, że nie działa tak jak myślałem, że będzie działał. Zwłaszcza, że wszyscy tak fajnie OMki zachwalają, a tutaj nic :D
Ale stwierdziłem, że dam nam czas, i teraz za każdym kolejnym wahnięciem coraz bardziej się lubimy i czujemy :)
-
Mnie sie po kontakcie z omem okraglym wlaczyla zachlannosc na wahadla ) )Kazdemu cos tam sie czyści.
Dlatego fajnie jest jak ktos z boku podpowie bo wiadomo ze jak nam wywala TO mamy zaslepienia. Posiadam oma szpiczaka 3 i 4 , zdecydowanie wole 3, mniejszy lzejszy sprytniejszy, jakis taki symaptyczniejszy. Czworka to czolg ale zauwaazylam ze sprawdza sie w dzialaniu na kilka osob (Potrafi rozbic np astral sekty) Trojeczka jest sympatyczniejsza, dlatego uznalam ze wiecej nie znaczy lepiej.
A co do Vajry 4 .... Leszek pisal ze mial w reku 4 )) Dlatego mi sie detektyw wlączyl. Ktos jednak musial je zrobic, no chyba ze tylko na uzytek wlasny ?
Leszku powiesz nam ? )
-
Widziałem zdjęcia kilku prototypów i 2 sztuki miałem w rękach. A wykonał je Ciszak. Tylko na innym nośniku niż ten do OM kulistego.
-
no to wszystko jasne, dzieki za odpowiedz )
-
Pyłku Gwiezdny,
ja też, jak byłam w Zabrzu u Pana Piotra, bardziej poczułam miętę do oma szpiczastego 3, niż 4, wydał mi się taki delikatniejszy, zgrabniejszy i bardziej kobiecy :) Ale na razie nie czuję aż takiej potrzeby, żeby go mieć. Może za jakiś czas.
Natomiast jestem bardzo zadowolona z Oma 3 kulistego, trochę mi po nim wywala, parę dni temu rozpuszczałam zakazy zarabiania pieniędzy, a dziś mi walnął ascetyzm i żebractwo, coś z wcieleń cygańskich (??), złodziejskich, jakieś nieróbstwo, hihi. Ale to dobrze,że takie wzorce się ujawniają, i to nie za bardzo hard core'owo, raczej delikatnie. Będzie co jutro rozpuszczać, bo dziś już mi się nie chce.
-
Ja lubię wahadła kuliste, nie zawsze chodzi o to żeby szarpać czubem, wahadła kuliste nie szarpią, one tak fajnie wciskają i masują, na pewno kiedyś sobie kupię, tak dla siebie, może do medytacji, zobaczymy:)
quote author=Mariomar link=topic=376.msg39391#msg39391 date=1367844788]
Pyłku,
Chyba... nikt nie robi.
Dzięki za wsparcie - chyba rzeczywiście zwątpiłem w okrągłego OMa i pojawiło się nie zadowolenie, bo wszyscy mają szpiczaste OMy, a ja okrągły, i z tego wszystkiego pomyślałem sobie, że może on na mnie nie działa. Pomodliłem się, jak i radziłaś, i będę dalej używał okrągłego OMa - może rzeczywiście jest tak, jak piszesz, że mi coś wywala - zbyt szybko chciałem się poddać, brakło mi cierpliwości.
[/quote]
-
Olu,
Wiesz co, spodobało mi się to Twoje stwierdzenie: "one tak fajnie wciskają i masują". Rzeczywiście, tak to wahadło kuliste odbieram, że jakoś tak się ślizga, gładzi, masuje. :)
-
odebralam wlasnie wadzre ...po pierwszym wahaniu czuje sie jak wyplewiony ogrodek.. powyrywalo ze mnie jakies takie chwasty o ktorych istnieniu nawet nie wiedzialam, az mnie zszokowalo kiedy zaczely wylazic.. brrrr
-
No, to wreszcie wiesz, jak to działa :)
Ale nie zawsze efekt jest taki. Na początku zawsze najsilniejszy.
-
Jest niesamowite, ale mam je od godziny dopiero zobaczymy co bedzie dalej. W kazdym razie zobaczylam siebie na dachu Potali w Tybecie w szatach lamy, symbol jest dla mnie zywy. Kiedy patrze na wahadlo lezace przede mna widze zywa kule wijacego sie swiatla, mieniacego diamentowym blaskiem, w moim sercu toczy sie teraaz cos co rozpycha mnie od srodka i szuka ujscia..uf chyba pojde z psem na spacer, uziemic sie )
-
Aż Ci zazdroszczę tego rozpychania w sercu :)
-
Na pocieszenie powiem ze minelo ale jest hm hm slodko naprawde slodko i milo )
-
Rozumiem Pyłek że nowe wahadło to Wadżra-3.
Pisz czasem co tam nim wyśmigasz.
Z Żonką mamy na nie chrapkę.
Ale jakoś myśl o wadżry-4 nas cieszy bardziej.
-
Na te chwile nie ma mozliwosci zamowienia om4 u Ciszaka. Pytalam bo tez chcialam. Moze za jakis czas ale na innym nosniku niz kula ? Te ktore trzymal Leszek byly prototypami wlasnie na innym nosniku niz kula. Na jakim, nie wiem. Nie moglam czekac BO nie chcialam czekac. NIe chcialam bo nie mogłam. I to jest jasne oczywiste i w porzadku )
Blogostan utrzymywal sie jakis czas ale niebawem pojawilo sie poczucie winy za milosc w sercu ( klasyczne) nim zdazylam sobie odliczyc przyszedl potezny atak astralny zamykajacy korone ale trzy machniecia wahadlem i poszlo precz. Odliczylam sobie to poczucie winy i dalej jest fajnie, zdecydowanie jak ja to mowie plywająco, chwilami wyplywam z ciala niechacy przez glowe ale jak cos przegryze czy sie uszczypne to mi sie wraca ) Klawo jest ) Warto )
-
nie om 4 tylko wadzra oczywiscie ) jakas nieprzytomnosc )
-
I tak wiadomo że o wadżrę chodziło :-)
-
Faktycznie kolejne oczyszczania nie daja juz tak spektakularnych efektów ale i tak czuc rewelelacyjnie wszelkie oczyszczania, nawet moj nastoletni syn ktory z pewna dozą pobłażliwej cierpliwości mieszanej z niecierpliwoscia ( no kiedy ta mama skonczy nade mna machac ) upomina sie o wadzrowanie ), sam stwierdzil ze bardzo poprawia mu nastroj i zmniejsza się jego zainteresowanie komputerem na rzecz ksiązek ( do poznej nocy czytal autobiografie Jogina ) co mnie niezmiernie cieszy ) co oznacza ze bez specjalnej intentencji wadzra siega do kodow uzalezniajacych oczyszczajac z nich
-
To ciekawa uwaga. Pasowałoby to do tych wywalanek z nieprzytomnością, o których pisał Leszek i ktoś jeszcze.
-
Tak sobie myślę, że kupilabym teraz wahdlo z ankh ) moze ktos zacznie robic ?)
-
Czy ktoś chciałby sprzedać swoje używane wahadło OM po przystępnej cenie?
Wiadomość proszę na priv:)
-
Też chętnie kupię wahadło OM od jakiegoś forumowicza, jeżeli jest mu już niepotrzebne :)
Poproszę info na priva.
A z ciekawości pytam - z tego co się zorientowałem czytając posty, to Wadżry tylko u Ciszaka na zamówienie?
Pozdrawiam serdecznie.
-
Z tego co mi wiadomo tylko. Trzeba napisac maila do P. Ciszaka albo zadzwonic gdyż sa robione tylko na zamowienie, nie ma ich w ofercie na stronie sklepu internetowego
-
Chciałam jeszcze doprecyzować, że chodzi mi szpiczastego Omka:)
-
Zauważyłem, że rzeczywiście, wahadło z wadżrami oczyszcza (prześwietla, transformuje) wzorce niezależnie od intencji, z jakimi się je używa.
Jednak warto podchodzić do neigo intuicyjnie, a nie mechanicznie, gdyż ja np. czuję, że w przypadku pewnych osób zaczynających harmonizację, nie powinienem jeszcze go używać. Odczuwam,że mogłoby odsłonić warstwy karmiczne, z ktrymi klient miałby później pewne kłopoty przy integrowaniu i uwalnianiu poza zabiegiwm.
-
Tez własnie tak czuje. Czasem ludzie bardzo prosza byc na nich uzyc tego wahdla, jest tak piękne i kuszące ja jednak odczuwam wyrazny opor przed uzyciem go , zauwazylam ze ludzie po pierwszej euforii dzialania potrafią sie zmienic niekoniecznie na plus, tym bardziej nie powinno sie go użwac na tych którzy swiadomie nie pracuja ze soba, bo im to juz moze calkiem zaszkodzic, poprzez wlasnie utknięcie w odslonietej kwestii. A powiem ze zmiany u mojego syncia sa fantastyczne. Wczoraj pytam, synku czy moge sobie ponosic twoj Ankh,a on mowi - jasne skoro sama go mi kupiłas to moze tobie jest potrzebny a nie mnie...i tak mi spojrzal w oczy niesamowicie jakos. Zawsze wiedzialam ze fajny z niego anioł, ale teraz robi sie hmm coraz bardziej zaskakująco mądry i kurcze czyta mi w myslach, co mi nie do konca pasuje bo ja troche zbój jestem ha ha )
-
A w jakich metalach wykonywane sa wahadla OM i z Vajrami?
-
Aluminium i srebrne odlewy.
-
Z tym że bynajmniej u Pana Ciszaka nie jest to czyste aluminium ale stop z czymś. Czekałam dwa miesiące na mojego szpiczastego Om z tego wzgledu ze byly problemy z dostaniem w hucie odpowiedniego stopu. Kiedy zadzwonilam zapytac czemu tak mocno wydluza sie czas oczekiwania Pan Ciszak odpowiedzial mi ze samo wahadlo z aluminium moze zrobic z 4 dni ale czeka na odpowiedni stop ktory zawiera coś jeszcze . Powiedzial takze ze gdyby zrobil z samego aluminium wahadlo wysysałoby za mocno energie. Nie wiem ;dlaczego bo nie znam sie na radiestezyjnych wlasciwosciach metali, ale dokladnie tak powiedzial. MOze ktoś cos ma w temacie ciekawego do powiedzenia ??
-
Przeprowadziłem właśnie ciekawy eksperyment - można powiedzieć że intuicyjnie przyszło to do mnie. Robiłem sobie sesję Metodą Odpinania (Małgosi Wołukanis) http://www.trzecieoko.pl/ i poczułem żeby wyobrazić sobie nad głową wahadło Wadżrę i wydać mu polecenie "oczyszczaj razem ze mną" To było jak huragan :) Szum w uszach, wirowanie w głowie, obracanie się wahadła wytworzyło wokół mnie prawie że trąbę powietrzną a ja byłem w środku. Puszczanie szło 10 razy szybciej niż normalnie :)
A wahadło już się dla mnie robi u Ciszaka :)
A to dzięki Wam, forumowiczom :)
-
zapewne zadzialala wizualizacja wadzry ) W reiki tybetanskim podane sa adeptom rozne symbole, ktore rysuje sie od ..do. Wadzre natomiast jako jedyny symbol wizulizuje sie w calosci , nie ma miejsc w ktorym mozna byloby zacząc kreslenie gdyz jako symbol diamentowej sciezki wadzrajny jest ( w teorii ) doskonaly, tak wlasnie w dzialaniu na ogdlegosc przy poslugujac sie symbolami reiki tybetanskiego, sama wadzrę dodaje sie pomiedzy kreslonymi symbolami jako calosciowa wizualizacje czym poteguje sie przekaz dajac mu sile i skrzenie podobne do blyskawicy. Podejrzewam ze czegos takiego dokonales hegemon )
-
Hegemon, a można samemu ta sesje odpinania sobie robic ?
-
Jest jakas procedura którą można stosowac i ćwiczyc? na jakiej to jest zasadzie ?
czy bez tych warsztatow ani rusz
-
Bez warsztatów ani rusz. Tak jak z innymi metodami - konieczne jest poznanie podstaw, metod, bhp. I przećwiczenie pod okiem prowadzącego.
To tak jakbyś chciał wsiąść do samochodu bez nauki obsługi - wiedząc tylko że masz pedał gazu naciskać :)
Więcej na priv - bo to jest wątek o wahadłach.
A tak gwoli ciekawości - czy próbowaliście dodać coś do wzmocnienia/modyfikacji wahadeł? Na przykład minerały? Ja do Wadżry włożyłem Herkimera i Czaroit.
-
Oj tam, Hegemon;) Mam nadzieję ze nie mówisz w tonie że każdy musi zacząć od nauki u nauczyciela, bo tak nie musi być.
-
Oj tam, Hegemon;) Mam nadzieję ze nie mówisz w tonie że każdy musi zacząć od nauki u nauczyciela, bo tak nie musi być.
Pewnie że nie musi :) chociaż zastanawiam się czy korzystanie z wiedzy innych osób - to nauka u nauczyciela. Ja osobiście baardzo dużo zaczerpnąłem od Leszka (książki, płyty, artykuły). Kilka lat gromadzenia wiedzy i teorii :)
Do pewnego momentu nie potrzebowałem fizycznie osób, które pomogłyby mi iść dalej. Ale nadszedł ten moment :)
I wszechświat postawił na mojej drodze wspaniałych ludzi, bez których nie byłoby tego co jest teraz :)
-
To prawda
-
a ja swietnie odpinam guziki ) Fajnie ze wątek ożyl )
-
Kupiłem kuliste z trzema Vajrami. Kula jest dożo mniejsza niż w wahadle z trzema OM. Czy wy tez tak macie?
-
Też tak mam :)
-
Od paru tygodni podejmuje pierwsze proby z wahadlem Mer-Izys (4,4 cm). Waham sobie glownie na "lezaco" - bo ono dziala "w dol", (z tego co czuje i tego co podpowiada logika). Takie wahanie na lezaco samemu sobie moze nie jest najwygodniejsze, ale czuje ze dziala calkiem fajnie. Zazwyczaj pod koniec siadam i waham troche na siedzaco - wydaje mi sie to uzupelnieniem, bo poza tym ze energia splywa po osi wahadla to odczuwam jakby jego dzialanie rowniez poprzez samo wirowanie w obszarze aury.
Mam takie troche smieszne pytanka:
1. Czy ktos moglby sie wypowiedziec na temat swoich doswiadczen z Mer-Izys, rowniez w kwestiach praktycznych - np. czy wg niego lepiej na lezaco, czy siedzaco?
2. Jak waham sobie na lezaco nad 3. okiem i gardlem, to mimo iz waham w prawo, to lezac, patrzac na wahadlo "z dolu" wyglada, ze macham w lewo:D Czy to ma jakies znaczenie?
-
moja vajra jest na bazie kulistego Om zatem kula jest dokladnie tej wielkosci co w OM 3
-
matek )
krecisz w lewo albo w prawo w zaleznosci od celowości a jak to wyglada z gory czy z dolu nie ma znaczenia- liczy sie twoje : w lewo )
jesli o mnie chodzi to wole krecic na siedząco bowiem na leżąco nie sięgam do stóp a wszystko to , z racji dlugości rąk ) gdybym miala rece ze dwa razy dłuższe to...pewnie nie robiło by mi róznicy )
Pozdrawiam serdecznie )
ps jednak kiedy oczyszczam kogos innego zdecydowanie wolę by leżał)
-
o!
dzieki serdeczne za odpowiedz, Pylku gwiezdny:)myslalem ze juz przepadlo moje pytanie:)
dziekuje:)
-
uprzejmie proszę matek )
-
Kilka dni temu dostałem od Ciszaka wahadło szpiczaste z wadżrami.
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/10737675504/
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/10737671126/
Eksperymentuję.
Najpierw okazało się, że z czubka w dół emanuje jasnym światłem w formie jantry tak, jak to widziałem w wizji. Potem sprawdziłem na sobie, że wypala brudy energetyczne silniej niż OM szpiczasty. Ale robi to ogólnie, nie zaś szczegółowo. Do szczegółów jednak lepszy jest OM.
Przy klientach zauważyłem, że szpiczaste z wadźrami ujawnia taki śmietnik w głowie, że potem trzeba go długo porządkować. I to przy użyciu Om szpiczastego, ale także trzeba od razu użyć wahadła "Marco" od Baja, by usunąć wzorce ćpania i alkoholu, które lawinowo ujawniają się przy wahaniu nowym wahadłem.
-
Kilka dni temu dostałem od Ciszaka wahadło szpiczaste z wadżrami.
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/10737675504/
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/10737671126/
fajne :)
sprawdziłem na skali BSM i podobnie jak przy kulistym z wadżrami, wyszło ok 1.100.000,
czyli wibracja podobna, a ukierunkowanie energii inne
Leszek, czy trzeba je oczyszczać?
(pewnie nie ale na wszelki wypadek pytam)
ciekawe też na ile kuliste i szpiczaste wahadło z wadżrami będą się różniły zastosowaniami?
i jeszcze mam taki wniosek racjonalizatorski :)
może warto by było stworzyć coś w rodzaju tabelki, w której byłoby porównanie
możliwości zastosowań tych bardziej specjalistycznych wahadeł
(mogłoby to być przydatne w kontekście np. styczniowych warsztatów)
-
Leszek,
Czyli szpiczasta Vadżra nie jest najlepsza do węzłów?
-
a ile ono kosztuje u Ciszaka?
-
Chyba 490
-
Na razie pytajcie, a odpowiem po kilku dniach testowania :)
-
Leszek,
a może warto by było poeksperymentować jakąś niedrogą metodą z umieszczaniem na wahade różnych symboli
i testować ich zastosowania oraz przydatność
które znaki / symbole są Twoim zdaniem najlepszej jakości lub najbardziej energetyczne?
(i nadawałyby się do wygrawerowania lub umieszczenia na wahadle)
-
Tom
Lepszych nie znam :)
Ale eksperymenty można robic, jak ktoś ma pomysły.
-
A jak Leszku wypada Atlantów z Zabrza na tle tego od Ciszaka ?
-
J034
Oba produkuje Ciszak, bo tylko on ma odpowiednie obrabiarki :)
-
Skrótowo napisałem.
Porównując to co wymyśliłeś Atlantów z tym Omem i tym nowym Wadżrami.
-
Wymyśliłem OM.
One jednak różnią się między sobą działaniem, gdyż symbole mają różną energię. Jak bedę miał więcej czasu, spróbuję chyba zrobić tabelkę porównań :).
-
Z moich obserwacji w pracy z Atlantów to jak ten twój opis o wyrzucaniu wszystkiego na wierzch z dużą siłą.
Kiedyś ktoś na cudzie opisał Om i Atlantów i nawet się pokrywało z tym co robiłem z ATL.
Super odcina od innych osób miejsc ich manipulacji i szkodliwego wpływu.
To co kiedyś robiliśmy na odległość to głównie ATL robiłem.
-
Bardzo ciekawa ta szpiczasta wadżra.
Tak się jednak zastanawiam:
A może warto jeszcze zrobić kuliste z 5 wadżrami, w tym jedną na dole?
-
J034
ATL jest uniwersalne. Spełnia życzenia :)
Jak ktos umie je odpowiednio zaprogramowac, to może nim zrobić więcej niż pozostałymi razem wziętymi :)
hydrozagadka
To by chyba musiało kosztować z 800 zł.
-
Przypomniałem sobie pierwszą myśl gdy zacząłem na sobie ćwiczyć ATL :
" tak mocno mi pomaga, że czy coś mnie kiedyś powstrzyma przed oświeceniem z jego pomocą i regresingiem " ;)
Potem przestałem się bać tępa zmian i naprawdę jeszcze bardziej przyśpieszyłem.
-
Leszek,
a może warto by było poeksperymentować jakąś niedrogą metodą z umieszczaniem na wahade różnych symboli
i testować ich zastosowania oraz przydatność
które znaki / symbole są Twoim zdaniem najlepszej jakości lub najbardziej energetyczne?
(i nadawałyby się do wygrawerowania lub umieszczenia na wahadle)
takie wahadła z wymiennymi symbolami, albo z regulowanym ich układem byłyby całkiem interesujące, ale pewnie i stosunkowo drogie, a eksperymenty z dużą ilością trochę nieporęczne i wymagające sprzętu, materiałów, pewnych zdolności oraz byłyby czasochłonne
ale : ) do eksperymentów i badań powinna wystarczyć bardzo tania alternatywa w której dobiera się i energetyzuje różne symbole , litery alfabetów , itp. układanych w ciągi i wpisywanych w różne figur , słowem prosta i wg niektórych skuteczna metoda układania tzw. rzędów wibracyjnych w których jak to zwykle bywa określa się cel ( np. przywrócenie równowagi w danym organie, ciele itp. ) , następnie dobiera indywidualnie dla siebie czy dla danej potrzeby różne symbole i kształty w formie ciągów, w końcu rysuje się to, energetyzuje, określa czas działania takiego rzędu, a na koniec ew. zmiany jakie zaszły itp.
- wszystko radiestezyjnie - wystarcza do tego zwykła kartka , cyrkiel linijka i długopis, zestaw przygotowanych wcześniej ulubionych symboli do wyboru, kilka tablic radiestezyjnych....oraz jedno czy dwa dobre wahadła,
ostatnio lubiłem się w to bawić - metoda jest fajna, jakoś tam uzdrawiająca i co ważne: bezpieczna : )
przypomniało mi się jak kiedyś dawno uczniowie Leszka sprzedawali przy okazji jego zajęć coś w ten deseń czyli narysowane jedna nad drugą 3 figury w których wpisane były trzy litery alfabetu hebrajskiego - kupiłem to sobie wtedy i jak wróciłem do domu to ojciec bardzo gwałtownie na to reagował i mnie wtedy z domu chciał wyrzucić jak to zobaczył - jedna z figur to była gwiazda Dawida a on nie lubił Żydów
: )
-
Frisky
To bardzo ciekawy pomysł :)
-
Leszek
no myślę ; )
jakby ktoś chciał poznać bliżej tę metodę i dostosować ją do swoich potrzeb, to tu jest opis książki na ten temat :
http://www.tao-universum.pl/content/multidimensional_wave_medicine
jedna z zalet : bardzo dużo tablic radiestezyjnych, równiez z różnymi symbolami do wyboru, no i sporo nowatorskich i niespotykanych gdzie indziej idei i pomysłów do wypróbowania i sprawdzenia na sobie i (ewentualnie) innych
-
Leszku,
czyli wychodzi na to, że ATL jest najbardziej "mocnym" wahadłem, sterowanym mentalnie,
a do tego jakby jeszcze nie trzeba było go oczyszczać, to by już było genialnie
może jest jakiś sposób aby zrobić samooczyszczający się ATL?
a jakby go tak wzbogacić i połączyć z symbolem OM :) to by dopiero był sprzęt! ;)
a czy czasem nie jest tak, że:
przy OM-ie jest pewnego rodzaju zabezpieczenie wynikające z wysokiej wibracji znaku, które nie pozwala na zrobienie tym wahadłem czegoś negatywnego, to tak jakby na działanie wahadła można było wpływać swoimi pozytywnymi intencjami, ale nie swoim ego
a w przypadku ATL aż takiego zabezpieczenia nie ma?
-
Tom,
w oparciu o moją praktykę i temat poruszany dawno temu na cud Om ma łagodniejszą bardziej miękką energię.
Atl przypomina mi regresing czyli dość dynamiczne wycinanie niepotrzebnych rzeczy choć może jeśli to aż w tak dużej mierze zależy od wahacza to moje metody RD determinują sposób jego użycia.
-
o jakze sie ciesze ze piszecie ) czytajac was pomyslalam sobie ze mozna by sprobowac zrobic wahadlo na bazie uniwersalnego. Gdyby tak popelnic kule na ktorej mozna umieścic wiele roznych symboli oczywiscie mniejszych niz te na om atl i wadzra i ustawiac tym pałączkiem ktorym symbolem chcemy albo powinnismy akurat podzialac, na takiej zasadzie jak ustawia sie kolory w wahadle uniwersalnym? Wzmocnic jeszcze odpowiednia bateria we wewnątrz kuli...ciekawe czy to moglby sie udac?
-
Pytanie czy potrzebujemy nowych narzędzi skoro przy ATL i OM wysiadają ludzie ;)
Rozumiem ich, bo mnie też nie raz poczyściło, a jak ojcu zrobiłem oczyszczanie to w nocy miał realistyczny sen, że go wężem ogrodowym myję, a on ucieka.
-
mnie nie chodzi tylko o to czy cos jest niezbedne ale takze o to by bylo fajnie kreatywnie ciekawie, zeby doswiadczac roznych fajnych wibracji oraz efektow ich zastosowan. Bo ? Bo mnie to zwyczajnie kręci ) Oczywiscie ze wiele mozna zrobic jednym narzedziem, mozna tez wiele lat nosic jedne buty. Ale jakze to mile kiedy raz zaloze obcasik raz koturnik a raz plaskacza )
-
Rozumiem :)
Mam kilka do analiz i badań.
-
Jeszcze trochę i powstanie wahadło o mocy mocniejszej od mocy ze źródła ;)
-
Nie wydaje się to możliwe :)
-
Mimo różnych nowych powstających wahadeł ja wciąż mam sentyment do ATLa, jeszcze wyprodukowanego w Zabrzu. Odczuwałam je zawsze jako inteligentne wahadło, łatwo poddające się mentalnemu prowadzeniu.
Leszek, a czemu nie robisz węzłów ATLem skoro piszesz, że takie uniwersalne?
Odnośnie różnych symboli na wahadłach, to mi kiedyś przyszedł pomysł, by umieścić na wahadle hebrajskie imiona Boga, też jako wymienne w zależności od potrzeby uzyskania wibracji.
-
Jeszcze trochę i powstanie wahadło o mocy mocniejszej od mocy ze źródła ;)
Prace badawczo-rozwojowe trwają ;))
-
Ja na co dzień używam oma szpiczastego z 4ma znakami, ale i tak mam jakąś słabość do ATL. Nie jestem radiestetką, ale czuję że jest dobre, ma moc i działa skutecznie.
Pamiętam jak kiedyś kolega przyniósł swoją nową wadżrę i pomachał nią trochę ogólnie, wśród kilku rozwojowych osób, a ludziom zaczęło nagle nieźle wywalać.
Mnie akurat nic się nie ruszyło i zastanawiałam się o co chodzi z tym wahadłem. Nie wiem do czego ono miałoby służyć. Samą energię tego wahadła odebrałam dość przyjemnie, z akceptacją. Nie miałam jednak wrażenia, że ma jakąś wielką moc:)
-
może jest jakiś sposób aby zrobić samooczyszczający się ATL?
ATLe wyprodukowane w Zabrzu są ,,przystosowane do samooczyszczania się"- cytując Pana Gorausa z Zabrza.
Możliwe, że to z powodu baterii z kryształu górskiego, która jest wewnątrz wahadła.
-
Kryształ górski chyba też trzeba oczyszczać...?
-
Krysztal bardziej raczej pomaga w zaprogramowaniu wahadla, mysle.
-
Mam takie bez kryształu, nic mu nie trzeba pomagać, dobrze się słucha:-)
-
Spróbuję porównać wahadła i ich działanie:
ATL
- najbardziej uniwersalne, "spełnia życzenia", czyli ma wiele zastosowań w różnych dziedzinach. W uzdrawianiu zazwyczaj używane do rozwalania blokad energetycznych. Ja np. przy jego pomocy rozwalam kamienie nerkowe, żółciowe, odblokowuję stawy, regeneruję funkcje uszkodzonych organów. Bardzo dobrze działa w metodzie podobnej do uzywanej przez rosyjskie urządzenia do uzdrawiania (chwyta falę choroby i odbija falę adekwatnej energii uzdrawiającej). Do usuwania węzłów nie stosuję, bo nie działa punktowo i trzeba koncentracji na tym, żeby energia trafiała dokładnie w punkt. A ta koncentracja jest potrzebna do wykrywania węzłów i związanych z nimi treści.
OM kuliste
- ma bardzo miłą, delikatną energie. Wykorzystuje się do harmonizowania z wibracją mantry OM, która ma znaczenie duchowe i podnosi wibracje. Można używać do uzdrawiania z poziomu Wyższego ja (dostrajanie do wzorca doskonałego zdrowia, zapisanego w WJ - który zna WJ).
OM szpiczaste - zastosowanie j.w. +
rozcina cienkie linie połączeń między ludźmi, a także ludźmi i przedmiotami czy zwierzetami. W zakresie uzdrawiania łaczy cechy ATL oraz OM kulistego. Jest bardziej precyzyjne przy działaniu punktowym - efekt "lasera" . TO dlatego wolę je stosowac do węzłów.
Wadżry kuliste.
Bardzo silna energa oczyszczająca, działająca na boki. Pomaga oczyszczać węzły karmiczne. Nie działa na niższe plany energetyczne, albo działa na tyle słabo, że nie widzę efektów.
Wadżry szpiczaste.
Łaczy cechy wadżry z działaniem w dół, gdzie emanuje jantrą. Jest to najsilniejsze wahadło, jakiego dotychczas używałem.
Rozbija blokady energetyczne, poważnie narusza węzły, dziala równiez na niższych planach. Ale nie zastąpi ATL W REALIZACJI ZYCZEŃ. Zauważyłem też, ze rusza blokady narkotyczne i alkoholowe. Ale wtedy ujawnia pomieszania, ale go nie "sprząta". W tym przypadku warto zaopatrzyć się w wahadło "Marco" z firmy Baj.
To na razie tyle. Myśle, że i tak dużo :)
-
Leszku, dzięki za wartościową wypowiedź :)
a które wahadła trzeba oczyszczać, albo np. odpowiednio przechowywać?
-
Leszek, dziękuję, przydało się :)
-
Super ) Także dziękuję )
-
ATL
Wadżry kuliste.
Bardzo silna energa oczyszczająca, działająca na boki. Pomaga oczyszczać węzły karmiczne. Nie działa na niższe plany energetyczne, albo działa na tyle słabo, że nie widzę efektów.
Też nie widziałam efektów na niższe plany. Raz się nawahałam nim sporo w ramach testu, ale patrzę, ze prawie nic nie idzie, to stwierdziłam, że coś nie działa i że innym wahadłem, a nawet modlitwą i Theta są większe efekty.
OM kuliste jest milutkie w energiach:) Chociaż dla niektórych niezauważalne, jakby jeszcze nie przyjmowali tych energii na świadomie.
-
Tom
Wszystkie wahadła warto przechowywać w oddzielnych woreczkach.
ATL trzeba oczyszczać. Innych się nie da, bo by się rozleciały.
-
A to potężne MerIzis?
-
potężne to w worku )
-
:-))
Spróbuję porównać wahadła i ich działanie:
MerIzis - [...]
-
Tez interesuje mnie cos wiecej na temat MerIzis. Mam co prawda "tylko" wersje srednia, ale jak na poczatek bardzo mi sie podoba:)
-
W tym przypadku warto zaopatrzyć się w wahadło "Marco" z firmy Baj.
Leszek
Czy chodzi o to wahadło Marco http://www.ezosfera.pl/5024/wahadlo-marco-baj, czy o Izis Makro http://www.ezosfera.pl/5090/wahadlo-izis-makro-baj ?
Pierwszego nie używałam. Drugie jest rewelacyjne. Silna, czysta energia.
-
Sylvia
Marco - doskonałe do usuwania skutków używania leków psychotropowych, narkotyków, ale przede wszystkim alkoholu.
-
Tak sobie policzyłem koszt kilku podstawowych wahadeł do uzdrawiania siebie i innych - niezła sumka:
- OM-4 (kulisty lub szpiczasty) - 420 zł
- ATL - 260 zł
- MER-IZYS - 450 zł
- RENOVE - 60 zł
- IZYS (największe mosiądz) - 100 zł
- WADŻRA-4 - około 500 zł
- STABILIZATOR CZAKRAMÓW - 200 zł
RAZEM: ok. 2000 zł! :(
no jakby chcieć kupować wszystkie naraz to faktycznie sporo, ale można w prosty sposób obniżyć koszty takich zakupów bez większej straty : )
wystarczy sobie sprawdzić które z tych wahadeł jest najkorzystniejsze (dla mnie indywidualnie) np. %, ogólnie albo pod kątem tego czego chcemy osiągnąć przy ich pomocy, kupowanie ze względu na to, że ktoś coś poleca i zachwala jest ok, ale część z tego może okazać się zwyczajnie zbędna i/albo słabiej harmonizująca z nami
-
Jak dla siebie tylko i wyłącznie, to sie nie opłaca.
-
to jest wadzra z 4 znakami ?
-
3 wadżry na boki i szpic w dół.
-
no tak, zmylilo mnie u kolegi w spisie wahadel wadżra 4 ) dzieki za wyjasnienie )
-
Leszek
Ok, wypróbuję jak działa:)
Mariomar
Wadżra 430 złotych, nie 500 zł. Innych już nie porównywałam.
-
ciągnie mnie do wahadła Renove (z tych tańszych) , jak nie czaję i nie używam karnaków tak ten zmodyfikowany model przypomina trochę z wyglądu nóż chirurgiczny ( tzn. kojarzy mi się z precyzją cięcia ) , używa ktoś tutaj? ciekawi mnie czy to właściwe wrażenie? i mile widziane wszelkie praktyczne wnioski i obserwacje : )
-
Leszek,
ATL
- najbardziej uniwersalne, "spełnia życzenia", czyli ma wiele zastosowań w różnych dziedzinach. W uzdrawianiu zazwyczaj używane do rozwalania blokad energetycznych. Ja np. przy jego pomocy rozwalam kamienie nerkowe, żółciowe, odblokowuję stawy, regeneruję funkcje uszkodzonych organów. Bardzo dobrze działa w metodzie podobnej do uzywanej przez rosyjskie urządzenia do uzdrawiania (chwyta falę choroby i odbija falę adekwatnej energii uzdrawiającej). Do usuwania węzłów nie stosuję, bo nie działa punktowo i trzeba koncentracji na tym, żeby energia trafiała dokładnie w punkt. A ta koncentracja jest potrzebna do wykrywania węzłów i związanych z nimi treści.
czym różnią się blokady energetyczne od węzłów?
-
Witam , byłem/jestem userem forum CUD od daaaaawna, tam dowiedziałem się o wahadłach ATL i OM kulisty.
Szukając w necie trafiłem tutaj , jak widzę fajnie jest:)
Jestem radiestetą po kursie 1-2 stopień, praktykującym tylko dla siebie i rodziny. Kupiłem prosto z Zabrza dla siebie i Żony. Działa świetnie ale zaszło coś co sprawiło ze go odstawiłem.
Mianowicie Żona w ostatnich trzech latach odczuła - czego wczesniej nie było wysysanie energii- siły życiowej przez byty cielesne i bezcielesne. Że jest osobą sensytywną i tak podłapuje podczepy energetyczne / wampiryczne z łatwoscią a nie umie się przed tym bronić , nie wiemy jak. To co znamy nie działa. Uzywała ATL'a do przecinania tych nici. Przecina z łatwoscią i od razu jest efekt - wraca witalnoć i chęc do zycia. Na jakiś czas , potem znów sie nasila. No i tak zona medytując otzrymała podpowiedz od swego przewodnika / aniła stróża / ze to własnie ATL sciąga byty astralne wprost do operatora. Odstawiła i ja się wystraszyłem i odstawiłem oczyszczając go wczesniej dokładnie z energetycznych moich śladów. Mam jeszce OM'a kulistego i on tez działa ale nie tak błyskawicznie jak ATL.
Proszę powiedzcie co o tym myslicie
-
Kaja
Węzeł to też blokada energetyczna. Ale rózni się pochodzeniem i skutkami.
Kornel
ATL może tak działać, jak piszesz. Ale tylko wobec osób, ktore mają inicjacje z Atlantydy zobowiązujące do zasilania atlantyckiego astralu.
-
Kaja
Węzeł to też blokada energetyczna. Ale rózni się pochodzeniem i skutkami.
Kornel
ATL może tak działać, jak piszesz. Ale tylko wobec osób, ktore mają inicjacje z Atlantydy zobowiązujące do zasilania atlantyckiego astralu.
Leszku - jako druga osoba / bez urazy oczywiście/ mi to mówisz , niemal słowo w słowo. Wiem co nieco o programowaniu dusz przez kapłanów Atlantydy zmuszjące do zasilania atlantydzkiego astralu przez wiele inkarnacji. Powiedz więcej bo rzecz ciekawa i wielu skorzysta. Jak wyjść z tego kręgu ...
-
Kornel,
co prawda kierujesz pytanie do Leszka, przepraszam więc, że się wtrącam, ale czytając Twoje pytanie nasunął mi się taki pomysł, aby oczyścić swoją podświadomość wahadłem podobnie jak przy wszelkich podświadomych wzorcach (intencja: "oczyść moją podświadomość z wszelkich wzorców, programów i intencji zasilania astralu atlantydzkiego"), oczywiście najlepiej będzie zrobić to wahadłem innym niż ATL :), czyli np OM, a ponieważ nie wszytko może się oczyścić za jednym razem, warto to powtórzyć kilka razy i np. sprawdzać zwykłym wahadełkiem w jakim procencie oczyszczone są wzorce. Dobrze jest przy tym - jak przy każdym oczyszczaniu - pić dużo wody, bo zwykle podczas oczyszczania podświadomości ciało fizyczne uwalnia zatrzymane toksyny, więc szybszy obieg płynów pozwala się ich szybciej pozbyć i nie cierpieć na ból głowy.
-
Dzięki Tom za odpowiedz , jestem wdzięczny za wszystkie pomysły więc ten Twój wydaje mi się bardzo ciekawy.
Proszę jeszcze o malutkie wyjaśnienie. Wszyscy tutaj używają terminu "wywalanka"
ogólnie rozumiem ale proszę -jakie konkretnie objawy towarzyszą tej wywalance .
-
Kornel.
Jeśli podświadomość wyrzuca na wierzch negatywne wzorce i towarzyszące im emocje, z którymi - oczywiście - świadomość musi się teraz skonfrontować, to jest właśnie "wywalanka"
to taka moja subiektywna definicja :)
czyli przykładowo,
komuś w określonych warunkach przypominają się jakieś nieprzyjemne sytuacje z dzieciństwa czy poprzednich wcieleń, albo też czuje się w jakiś sposób psychicznie podenerwowany, to znaczy, że mu "wywaliło" :) czyli wyszło na wierzch coś, co albo się aktywowało, albo przypomniało, albo z racji innych dziejących się procesów - domaga się uzdrowienia.
a konkretne objawy to mogą być np takie:
nerwowość, wracanie myślami i rozpamiętywanie czegoś, jakieś obsesyjne myśli i kreowanie sobie odpowiednich do nich wyobrażeń, paraliż decyzyjny, obwinianie innych za swoje problemy, odczuwanie lęku, smutku itp. czyli generalnie różne negatywne emocje i towarzyszące im stany, chociaż warto mieć zawsze na uwadze, że takie stany emocjonalne niekoniecznie muszą o wywalance świadczyć, bo ich przyczyną może być np. przejęcie od kogoś negatywnych emocji, atak psychiczny itd.
Po uzdrowieniu rozbita (przez wywalankę) cześć podświadomości integruje się na nowo - albo z nowymi przekonaniami, albo przynajmniej bez obciążających wzorców i gdy nastąpią po raz kolejny wspomniane określone warunki, to już nic nie powinno się stać bo nie ma co wywalać :))
-
Doskonale to wyjaśniłeś na swoim przykładzie. Dzięki :)
-
przykład jest ogólny i uniwersalny :)
praktycznie każdy kto rozwija się duchowo, przechodzi przez cykl: integracja > dezintegracja ("wywalanka") > integracja i tak w kółko...
z tym, że każda kolejna integracja powinna być na wyższym i lepszym jakościowo poziomie.
i w sumie jest to bardzo podobne do cyklu uczenia się :)
-
Widzieliscie że zarówno omy jak i wadzry dostepne sa w ezosfera ? I cena wcale nie wyzsza niz u źrodla. Zamowilam tę wadzre szpiczastą ....termin realizacji do 15 dni, no zobaczymy..
-
Faktycznie:)
I nawet za granice wysylaja. Moze pomysle o jakims swiatecznym prezencie dla siebie:)
-
chyba po świątecznym ...matku..niestety dostalam emaila ze termin realizacji do miesiąca ..
-
Pospiechu nie ma, w sumie mialem poczekac do po swietach, az poczta bedzie wolna od swiatecznego rejwachu:)
Tak czy siak bardzo sie ciesze, ze jest mozliwosc dosc prostego zamowienia tychze wahadel.
Sprobuje z wadzra kulista na poczatek, tak mi jakos moj "czuj" podpowiada:)
-
A ja dzis mialam telefon z niespodzianką .. wlasnie dostali wahadla i zostało do mnie wysłane )) yupi
-
Szczesciara:)
-
BTW, Pylku Gwiezdny, za jakis czas, jakbys mogla i miala chec, to moze napiszesz jaka jest szpiczasta wadzra w porownaniu z kulista? Leszek juz pisal, ale kazdy moze miec troche inne odczucia.
-
jasne na pewno opisze swoje odczucia, poki co tupie nogami w oczekiwaniu na paczke )
-
Są do kupienia wahadła OSTRE VAJRA z 3 symbolami i z 4 symbolami. Ciekawe czy różnice polegają tylko na mocy?
-
zatem, obiecane wrażenia )
Wadzre dostalam w przeddzień wigilii. Postanowilam się wstrzymac ze swoja opinią kilka dni. Po pierwszym oczyszczaniu wahadlem nad czakrą korony doznalam mega uczucia. Calkowity spokoj, cisza, radość ale tak na spokojnie bez fajerwerkow..z chwili na chwile po krotkim dzialaniu poglebal sie stan wchodzenia we wlasna glebie , weszlam bez zadnych dzialan bez relaksu bez odliczania w gleboki stan medytacyjny w ktorym trwalam jakies dwie godziny ? moze dluzej ? nie wiem dokladnie. Po tym czasie nagle ....padlam w srodku dnia i spalam jak zabita nie sniac absolutnie o niczym. CZarna dziura. Jeszcze chwile po wstaniu bylo fajnie ale stan ten nie trwal dlugo gdyz mialam wrazenie ze caly astral wszechswiata rzucil sie na mnie zeby mnie zmaltretowac za to ze zostaly pozrywane polaczenia mojej duszy z nimi. W ciagu kolejnych kilku dni ponawialam operacje czyszczenia od korony za kazdym razem coraz krocej trwal stan uniesienia ale takze i nastepujace ataki astralne byly coraz slabsze. Jakby tracili zapal by odzyskac dostep. Z dnia na dzien tez odczuwalam coraz wieksza trzezwośc owych stanow z wolna opuszczajac tzw ezgaltowanie sie fajnością . Zaczely sie tez samoistnie spontanicznie pojawiac nowe rozwiazania roznych spraw ktore wczesniej mnie przytlaczaly. Wiele spraw zobaczylam w nowym swietle. Stopniowo zaczelam oczyszczanie innych czakr i powiem szczerze ze zaskczona jestem odczuwalną skutecznoscia. Zmiany sa skokowe. Jest to niesamowicie fajne narzedzie. Bardzo fajnie uzupelnia sie dzialanie wadzry okrąglej i szpiczastej, jedna przekopuje ogrodek po wierzchu druga zaprowadza lad i porzadek w glebi. Jedno jest pewne w moim widzeniu tejże sprawy. Raz ...zadzialac na kogos, to sciagnac mu na glowe ataki astralne ktorych mogl nigdy wczesniej nie doswiadczyc badź nie wiedziec ze to wlasnie one sa. Jesli pracujemy ze soba i mamy wlasna wadzre mozemy w kazdej chwili po nia siegnac i powtorzyc dzialanie, ale pracujac z kims trzeba miec swiadomosc ze najczesciej niezbedne bedzie powtorzenie dzialan w ciagu kilku najblizszych od pierwszego dzialania, dni. Na pewno warto ) To tyle w kwestii pierwszych moich doświadczen i przemyslen związanych z wadżrą szpiczastą )
-
pylek_gwiezdny,
Fajnie, że się podzieliłaś :)
Ja też dostałam swoją Wadżrę tuż przed Wigilią, ucieszyłam się z tak miłego prezentu :)
Najpierw skierowałam ją na 3 oko - od razu zaczęło mnie boleć, to nieprzytomność wypłynęła na wierzch - doczyściłam ją ATLem.
Potem jak robiłam sobie regresing, to jednocześnie dawałam komendy `wypal` na co cięższe wzorce. Bardzo ładnie luzowało. Czuję, że powstaje po tym przestrzeń. Wadżra działa inaczej niż ATL, na pewno ma lżejszą energię (wyższą), więc może podziałać na wyższych planach energetycznych
Dziś eksperymentuję dalej - głównie na presje z zewnątrz, jaka to jestem zła i niedobra. Zobaczę, jak zadziała.
A Ty dawałaś na astral samą komendę oczyść cz też wypal?
-
Malgosiu )
Na razie dawalam polecenie - oczysc z wszystkich szkodliwych i negatywnych energii wibracji i wzrocow. Przymierzam sie do dzialania na konkrety, ale zanim .... to jeszcze porobię kilka dni ogolnego <szczotkowania> Tym bardziej ze mam odczucie ze bez specjalnej intencji rozprawia się z czym trzeba. Robilam tez kręcąc w prawo nad koroną..napelnij mnie calą, wibracją symbolu ... i krecilam az poczulam ze wypelnila się nią kazda cześć systemu energetycznego. Bardzo ladnie rozpuszcza blokady w przeplywie, przyjemne uczucie ) Wczesniej zaopatrzylam sie w wahadlo marco o ktorym pisal Leszek zeby byc przygotowaną na wywalanki nieprzytomnosci i machalam sie nim profilaktycznie.
I tak samo jak Ty bardzo ucieszylam sie z przesylki tym bardziej ze bylam gotowa na miesiac czekania)))
-
Dzieki za wrazenia, dziewczyny:)
-
pyłek,
masz w planach ćwiczenia tym wahadłem na odległość na innych ?
Byłbym chetny.
-
pylek_gwiezdny :)
Szczotkowanie dobrze brzmi :). Też sobie zrobię :)
Ja część presji powypalałam, ale schodzi się przy tym, gdyż mi od razu pokazuje się powiązana karma, więc sobie przy okazji odliczam i robię modlitwę z Theta na odzyskiwanie fragmentów duszy z danymi osobami czy z czasoprzestrzenią danego wcielenia.
-
malgosiu )
Musze poczytac o tym theta, jestem w tym aspekcie do tylu. Zakupiłam sobie książkę ale jeszcze nie mialam czasu przeczytac. Zwracanie czastek duszy robie omem szpiczastym. Fajnie działa, ale chetnie sprobuje czegoś innego.
J034.... .. moge ci zaoferowac w ramach przyslugi koleżenskiej choc sie nie znamy jedno czy dwa dzialania ale badz swiadom ze ..wywala ) Za to ty nam ladnie opiszesz czego doświadczyles ) Zdjecie na priv i dogadamy kiedy i o jakiej godz
-
Piotr Goraus w swoim wahadle ostrym vadżra wbudowuje nie tylko baterie krystaliczne, ale i wkład Marco:
"W NASZEJ WERSJI ZASTOSOWANO WKŁAD ZE SPECJALNIE DOBRANYCH PREPARATÓW ZIOŁOWYCH NP. MARCO, PAU de ARCO, MACA, UNA de GATO. itp. SŁUŻĄCY DO OSTATECZNEGO OCZYSZCZENIA ORGANIZMU Z RESZTEK SZKODLIWYCH SUBSTANCJI NP. PO ODTRUWANIU.
ZASTOSOWANO RÓWNIEŻ SPECJALNĄ BATERIĘ RADIESTEZYJNĄ POWODUJĄCĄ SAMOOCZYSZCZANIE SIĘ WAHADŁA."
Sprzęt najwyższej klasy. Dwa, albo trzy w jednym.
-
o kurcze...a jaka cena ?
-
450 zł - 3 symbole; 550 zł - 4 symbole
-
Dzieki Jarku. Warto rozwazyc zakup ) Zastanawiam sie tylko czy zastosowanie wkladow z preparatow ziolowych nie czyni tego wahadla mniej uniwersalnym, ukierunkowanym stricto na odtruwanie ciala, a przeciez skala zastosowan jest ogromna a ogranicza ja jedynie brak wyobrazni. NO ale moze moje obawy nie sa słuszne.Moze to nie przeszkadza ? Posiadam om 3 i om 4 zarowno okragle jak i szpiczaste, w kazdym przypadku chetniej i czesciej siegam po 3. MOze dlatego ze mam drobne kobiece dlonie ? W kazdym razie lepiej mi zdecydowanie leżą, lepiej mi sie nimi pracuje.
-
Ciekawy ten pomysł Piotra Gorausa z wsadem ziołowym :)
-
Najlepiej by było gdyby zrobili wahadło z taką szufladeczką i każdy by sobie zmieniał ten wsad w zależności od potrzeb.
-
pylek,
J034.... .. moge ci zaoferowac w ramach przyslugi koleżenskiej choc sie nie znamy jedno czy dwa dzialania ale badz swiadom ze ..wywala ) Za to ty nam ladnie opiszesz czego doświadczyles ) Zdjecie na priv i dogadamy kiedy i o jakiej godz
Z chęcią.
Opiszę dokładnie.
Wystarczy jedna sesja nie chcę cię wykorzystywać ;)
Ja mam wolny jutrzejszy wieczór i kilka kolejnych więc jestem do dyspozycji.
-
Karina
To sie da, bo wahadła są rozkręcane i mają przestrzeń do zapełnienia :)
-
super pomysl z tym zmienianiem wsadow.
-
j...nie mam nic od ciebie na priv, nie bedziemy sie wszak tu na ogóle umawiac . Faktycznie rozkrecilam moja vajre a ona tam ma spory bagaznik. Mam z ezosfery indianski specyfik ziolowy ( cerebro ) usprawniajacy dzialanie mozgu, ukladu nerowego , kupilam dla syna bo polecany dla uczących sie i łyknelam sobie kilka razy zeby sprawdzic jak dziala. Rzeskosc w glowie, uwazność, przytomność, do srodka wachadla wejdzie kilka takich pastylek a nawet maly krysztal, Mozna spokojnie wcisnac np ashwagandhe ( super dzialanie bo łykam czasem) i cerebro . A propos ciszakowych vajr, maja one takie malenkie oczka na szczycie kazdego krzyża , są to oczka pod zwieszenie wisiorka, mnie osobiscie to nie przeszkadza ale rozmawiałam z ludzmi którzy woleliby aby ich nie bylo. W kazdym razie jak sobie kiedys kupie od Piotra bedzie mi latwo je rozróżnic ) Czy ktos ma vajre Piotra G ? Ma ona takie oczka czy nie ?
ps wszystkiego dobrego w nowym roku )))))
-
Jako nośnik wibracji preparatow wadżra działa bardzo mocno. Wlozylam do srodka jedna pastylke ashwagandy, jedna sprasowana tabletke maca i jedna pastylke cerebro. Dziala jak bomba witalnośc.i Powahalam wieczorem syna ..nie spal do 4 nad ranem.. nie byl nadpobudliwy zwyczajnie nie chcialo mu sie spac. Wyprobowalam na sobie i powiem tak, nigdy nie zadzialalo na mnie tak mocno polkniecie tych preparatow. NIe spodziewalam sie az takiego dzialania wzamcniajacego na cialo.Fajna sprawa, super jest takze to ze faktycznie w ciszakowej produkcji mozna spokojnie zmieniac wklad w zaleznosci od potrzeby. Spokojnie i na luzie wchodza trzy pastylki sprasowanych zioł i w kazdej chwili można sie ich pozbyc ze środka )
-
ja jakiś czas temu rozmawiałem z któryms z producentów wahadeł nt zrobienia wahadła z pewnym wkładem i jak zasugerowałem że to sobie mozna kupić wahadło z pojemnikiem w środku i samemu cos włożyć żeby następnie skutecznie tym działać - to on stwierdził że to nie takie proste i że to trzeba sporo badan porobić, bo inaczej nie będzie dobrze działac itp itd
-
mariusz)) przeciez mozna wlozyc kazdy preparat w rozkrecane ozyrysy i jest to powszechnie stosowana rzecz. Biale ozyrysy sa do kupienia wzbogacone o rozne zestawy ziolowe na konkretne dolegliwości ( np w sklepie internetowym karnak pl . ) ale mozna tez samemu wkladac rozne ziola czy leki w poszczegolne rozkrecane baterie, co jest proponowane w literaturze z tematu Piotr Goraus znany ze swej wirtuozerii w tworzeniu sprzetu radiestezyjnego nie wahal sie wzbogacic wadzrę we wspomniane wczesniej preparaty czego mialbys sie obawiac ?
-
zasugerowałem że to sobie mozna kupić wahadło z pojemnikiem w środku i samemu cos włożyć żeby następnie skutecznie tym działać - to on stwierdził że to nie takie proste i że to trzeba sporo badan porobić, bo inaczej nie będzie dobrze działać itp itd
sprawiłem sobie kiedyś izo-ozyrysa od Baja i spokojnie działa, czuć różnice przy stosowaniu różnych substancji, więc najlepiej warto samemu spróbować i poeksperymentować co mi najlepiej służy i czego potrzebuję, zrobiłem sobie taki mały zbiorek kilkudziesięciu substancji zapakowanych w osłonki po lekach ziołowych ( m.in. nasion, które dobierałem sobie biegając po sklepach ogrodniczych i dyskretnie : ) badając ich korzystność dla mnie) , i teraz np. nie wiem czemu, jak pytam co sobie zaaplikować, to często pokazuje na nasiona kalarepy... i czuję się po nich całkiem miło : )
-
Chciałbym zapytać, w jaki sposób oczyszczacie gruntownie swoje wahadła? Ja oczyszczam mojego omka nad ogniem, i moczę go długo pod strumieniem wody, i oczyszcza go to z grubsza, ale już nie jest taki mocny i czysty jak wtedy kiedy go kupiłem. Przydałaby się jakaś renowacja, czy ktoś ma jakiś pomysł?
Najchetniej bym wyciagnal z niego krysztal i wtedy cos bym z nim porobil, wystawil na slonce, bo wydaje mi sie ze ten krysztal jest juz jakby zmeczony, ale nie ma za bardzo jak tego zrobic.
-
przed i kazdym dzialaniem ( takze PO ) poczyniam lekkie pukniecie wahadlem w cos drewnianego z wizualizacja ze obsypuje sie wszelkie zanieczyszczenie. NIe moczze tych wahadel bo sa klejone.. zeby sie symbole nie zaczely odklejac ) Czasem tez trzymam w dloniach i na wydechu puszczam w nie energie mowiac ...oczyszczenie ..albo oczyszczam. Nie zauwazylam żeby slabiej działaly Sebstian moze przywykles do wibracji i dlatego tak Ci sie zdaje. Też na pewno jestes czystszy niż wtedy kiedy miales je pierwszy raz w rekach i może dlatego
-
Jak pierwszy raz go chwycilem to bylo hmm wrażenie jakbym dotykał czegoś świętego, czułem że nagle mi się mocno podnoszą wibracje w kontakcie z nim, wahadło wciąż super spełnia swoją funkcję ale to wrażenie jest delikatne.. też myślałem o tym że może przywykłem. Może niedługo kupię sobie większego omka, to porównam :)
-
Sebastian,
Wydaje mi się, że jednak ten kryształ może trzymać zanieczyszczenia, one są przystosowane do zbierania i przetwarzania energii. Jeśli nie można go wyciągnąć, to ja abym spróbowała mentalnego oczyszczenia ukierunkowane ściśle na niego.
-
Spróbuję pomedytować i pooczyszczać, choć mi sie wydaje że trudno go tak do końca oczyścić bo on sie dusi w metalu. Najchętniej bym go wysłał na zasłużony roczny urlop na Bahama. Tak zeby popodziwial widoki, poznal inne krysztalki, poczul ze zyje.
-
ja jakiś czas temu rozmawiałem z któryms z producentów wahadeł nt zrobienia wahadła z pewnym wkładem i jak zasugerowałem że to sobie mozna kupić wahadło z pojemnikiem w środku i samemu cos włożyć żeby następnie skutecznie tym działać - to on stwierdził że to nie takie proste i że to trzeba sporo badan porobić, bo inaczej nie będzie dobrze działac itp itd
Takie wahadła z pustym miejscem na wkładanie czegoś to już istnieją kilkadziesiąt lat. To jest proste:)
Sebastian
Dobry pomysł z Bahamami, woda z solą oczyszcza najlepiej:)
Może oczyść innym kryształem wahając nad tym swoim wahadłem. A ten inny kryształ możesz oczyścić swoimi metodami - ogniem i wodą.
Lub innym wahadłem. Czarny turmalin też świetnie oczyszcza.
-
Ja wiem, że istnieją ale nie rozumiem dlaczego ekspert od produkcji wahadeł powiedział mi, że nie wystarczy czegoś włożyć do wahadła, żeby tym czyms oddziaływać. To pewnie pytanie do tego pana :-)
-
Może akurat tego nie wiedział lub zbyt komplikuje ten temat, ale rzeczywiście pytanie do niego;)
-
Pyłek,
na priv też nic nie odpowiadasz.
-
j) wyslalam Ci maila nie dostales ?
-
niee
wysłałem ci na priv wiadomość przez to forum.
Z olgą mi działało to chyba dobrze wysłałem, bo mam w wysłąnych.
-
Właśnie odebrałem wahadło 4 wadżra ostre - wyrób z Zabrza (Piotr Goraus).
Wahadło wygląda jak biżuteria. A to przez dodane ametysty na obwodzie walca.
Jest piękne. W środku zapieczętowana bateria kryształowa. Cena 550 zł.
Otrzymałem też na e-mail katalog sprzętu radiestezyjnego produkowanego w Zabrzu.
Bardzo ciekawy zestaw. Jest tam wiele bardzo ciekawych i unikalnych wahadeł.
Aż się oczy cieszą. Bo przyznam sporo z nich wygląda jak ozdobione biżuterią wisiory.
Informacje o zastosowaniu są wyczerpujące.
Warto się w taki katalog zaopatrzyć.
E-mail P. Gorausa - pgoraus@poczta.onet.pl
-
Właśnie odebrałem wahadło 4 wadżra ostre - wyrób z Zabrza (Piotr Goraus).
Wahadło wygląda jak biżuteria. A to przez dodane ametysty na obwodzie walca.
Jest piękne. W środku zapieczętowana bateria kryształowa. Cena 550 zł.
Otrzymałem też na e-mail katalog sprzętu radiestezyjnego produkowanego w Zabrzu.
Bardzo ciekawy zestaw. Jest tam wiele bardzo ciekawych i unikalnych wahadeł.
Aż się oczy cieszą. Bo przyznam sporo z nich wygląda jak ozdobione biżuterią wisiory.
Informacje o zastosowaniu są wyczerpujące.
Warto się w taki katalog zaopatrzyć.
E-mail P. Gorausa - pgoraus@poczta.onet.pl
To znaczy że ma srodek już zapełniony i nie można będzie dołozyć tych specyfików o których wspomniała@pyłek gwiezdny.
Swoją drogą to tak rozmyślam- mam om'a kulistego już z pięć lat - co jakby do niego włożyć do środka te ciekawe ziółka:)
zadziałało by?
-
Tam razem z baterią są te dodatki o których była mowa.
Czyli specyfiki wspomagające proces oczyszczania z ujawnionych wzorców narkotycznych i alkoholowych.
Zajmuje to w środku trochę miejsca, ale jeszcze na jakiś dodatek troszkę zostało.
Coś można tam dołożyć.
-
A jeśli chodzi o wielkość wahadła, to już tak się przyzwyczaiłem do tych dużych wahadeł z 4 symbolami, że te z 3 są dla mnie jak mikruski.
Na początku kiedy pojawił się ATL to obcierałem sobie jakoś palce podczas kręcenia tak ciężkim wahadłem.
Ale ćwiczenie czyni mistrza i teraz w ogóle tego nie odczuwam.
Mogę wahać ile chcę. Jeszcze tylko przyzwyczajam się di największego MerIzis.
No ale tam to jest też sprawa kształtu i proporcji.
-
Ze szpiczastego z wadżrami najpierw odleciała mi 1 wadżra. Zrobiłem eksperyment i okazało się, że nadal wahadło jest mocne. Potem odleciała 2, więc też zrobiłem eksperyment. Ku mojemu zaskoczeniu, ta 1 wadżra wywaliła u kilku osób bardzo głeboko skrywane wzorce oślego uporu, gdzie "cena nie gra roli". No i popuszczało :)
-
Ze szpiczastego z wadżrami najpierw odleciała mi 1 wadżra. Zrobiłem eksperyment i okazało się, że nadal wahadło jest mocne. Potem odleciała 2, więc też zrobiłem eksperyment. Ku mojemu zaskoczeniu, ta 1 wadżra wywaliła u kilku osób bardzo głeboko skrywane wzorce oślego uporu, gdzie "cena nie gra roli". No i popuszczało :)
To bardzo ciekawe. Moze samo wahadło zachowało "pamięć" tych dwu wiadżr - które odpadły. Ale też dziwne że ta jedna pozostała wywołała reakcję która prawdopodobnie nie zaszłaby gdyby ciągle było 3 wiadżry.
-
Bardzo mnie zmartwilo ze Twoje wadzry Leszku odpadly, nie da sie ich jakos ..przykleic ? Od samego początku obchodze sie z moja jak z jajkiem, przechowuje w pudelku od wahadla WU, nie nosze po kieszeniach ani po torebkach, z wielkim szacuneczkiem do niego podchodzę bo wlasnie wydawalo mi sie ze moze byc lipa z trzymaniem sie znakow,na razie sie trzymaja ,,zobaczymy jak dlugo
-
Widzieliscie że zarówno omy jak i wadzry dostepne sa w ezosfera
Można prosić o linki?
-
Można prosić o linki?
Na dole strony:
http://www.ezosfera.pl/katalog/92/wahadla-radiestezyjne?page=3
-
Leszek
Ze szpiczastego z wadżrami najpierw odleciała mi 1 wadżra.
no to niezła kicha, ale to był chyba jakiś bardzo wczesny prototyp od Ciszaka? ciekawe czy coś z tym zrobili, no i jak to wygląda w przypadku wahadeł z Zabrza, wie ktoś może?
-
Tez to odpadanie niezbyt mnie zacheca, wczesniej juz czytalem, ze wahadla sa klejone, co mnie troche rozczarowalo, bom myslal ze sa jakos stopione lub zespawane ze soba:)Moze jakos to udoskonala.
-
Bardzo mnie zmartwilo ze Twoje wadzry Leszku odpadly, nie da sie ich jakos ..przykleic ? Od samego początku obchodze sie z moja jak z jajkiem
Da się przykleić jakimś zwykłym klejem, powinien być dość gęsty np. żelowy.Odpadły mi dwa znaki Wadżra, więc je przykleiłam. Teraz trzymają się bardzo dobrze i nie ma problemu:)
-
Sylwia ) To pocieszające ) Damy radę )
-
Dobrze by było, żeby ten klej był do metalu :)
A tak przy okazji, niektórzy pracują codziennie z wahadłami 4-omowymi i nic nie wspominają o wywałkach. Ja używam ostrego OM 3 i tak mi po nim wywala, że pracuję nim rzadziej niż raz w tygodniu. Najlepiej żebym jeszcze miał w tym dniu wolne. Do tego zmiany są tak duże, że mam opory przed tak szybkim tempem. Obawiam że za bardzo polecę do przodu a wtedy będę się czuł wyobcowany i samotny w tym rozwoju. I to jest drugi powód dla którego nie często nim pracuję.
Ciekaw jestem jak jest u Was.
-
Straszna kicha widze z tymi wahadlami, mysle ze warto to zglaszac do producenta by robil to lepiej, tymbardziej ze nie kosztuje to 10 zl.
-
Olga
Reszta jest bardzo dobrze wykonana, szczególnie znaki wadżra, także "straszna kicha", to duża przesada.
Przyklejenie to nie jest jakiś wielki problem. Kilka minut i po sprawie. Poza tym ja naprawdę tego wahadła nie oszczędzałam i z nim nie powinno się robić tego co robiłam na początku w ramach eksperymentów;D
-
A moim zdaniem to kicha:) mowie to tez jako rzemieslnik, twurca i sprzedawca.
I bedzie kicha puki sie producentowi nie powie, on moze nawet o tym nie wiedziec.
-
Mateusz,
miałem tak z ATL ale powiedziałem sobie, że duzi chłopcy się nie boją i jechałem nim aż furczało tylko, że ja kocham adrenalinę więc dla mnie tępo i emocje tylko mnie motywowały jak to u UAN
-
a wiesz co Olga -
takie praktyczne, realistyczne podejście z zakresu obsługi klienta jest bardzo dobre.
Można po prostu zgłosić reklamację, nie?
Tak jak mówisz.
-
Można oczywiście walić zegarkiem lub telefonem o podłogę, a jak coś pęknie, to ponarzekać, że to kicha i reklamować.
Na pewno nie będę zgłaszać producentowi, że eksperymetowałam i przez to coś się oberwało;D Robiłam to na własną odpowiedzialność i to nie moja bajka, żeby robić problemy z byle czego. Raczej lubię znajdować jak najprostsze i najszybsze rozwiązania.
-
J034
Dzięki.
Ja przy ATL mam tak, że jak nie podam co ma robić, to nic nie robi podczas kręcenia. A kręcę nim w prawo, w ogóle nie kręcę w lewo, coś mi nie podchodzi.
Natomiast ostrym omem wyłazi wszystko hurtowo.
Nie znam się na wahadłach, ale te od p. Piotra są naprawdę silne.
-
Tak działa ATL ;)
Jak nie pokierujesz nim to robi wiater ;)
Jak się skupisz dodasz regresing, znaki Reiki i wbijesz się najwyżej jak umiesz w medytacji to on pięknie zadziała.
-
Tak właśnie często robię, włączam regresing, reiki nie znam, nie ciągnie mnie.
-
Wlasciwie kazdemu wadzry odpadaja czesto ot tak, ja tych wahadel nie mam ale wszyscy znajomi ktorzy maja im odpada wszystko i nie wala nimi.Produkty trzeba udoskanalac, to mozna polepszyc i kazdy wraz z producentem bedzie bardziej zadowolony. Ale jak tak kazdy bedzie tego bronil to kazde kolejne wahadlo bedzie takie jak poprzednie chyba ze producent sam sie zorientuje esli go urzywa.
-
Właściwie każdemu wadżry odpadają.... czyli komu?
Zaraz zrobi się z tego: wadżra zawsze odpada.
Tylko bez paniki i przesady.
Mam dwa wahadła z wadżrami: jedno produkcji Ciszaka, a drugie produkcji Garausa.
I w żadnym wadżra mi nie odpadła.
Więc nie każdemu i nie zawsze.
Po prostu zdarza się.
Trochę delikatności.
A jak odpadnie to trochę pomysłowości.
I nie przesadzać. Nie przesadzać.
-
niektórzy ludzie jednak cenią sobie niezawodność w kupowanych produktach, no powiedziałbym wręcz, że w zwykłych przypadkach tak postępuje większość klientów : )
http://goodcustomerexperience.pl/badania-klientow-a-nowy-produkt/
-
Moja vajra ma sie dobrze, jak odpadnie to przykleje i juz.
-
W przypadku odpadnięcia wadżr można je przykleić np. kropelką. Ale jest też taka możliwość żeby zachęcić Producenta do produkowania pudełek na wahadło, podobnie jak robi się pudełka na Uniwersalne.
Kornel
Jak mi odpadnie trzecia wadżra, to sprawdzę, czy chodzi o pamięć wahadła. Na razie mam takie refleksje, ze przy 3, 2 i 1 znaku wahADŁO SZPICZASTE DAJE INNĄ WIĄZKĘ promieniowania ze szpica (widzę to).
-
Na razie mam takie refleksje, ze przy 3, 2 i 1 znaku wahADŁO SZPICZASTE DAJE INNĄ WIĄZKĘ promieniowania ze szpica (widzę to).
tym bardziej warto zachęcić producentów żeby zmienili trochę sposób ich wytwarzania i wytwarzali te wahadła nie tylko jako bardziej trwałe, ale np. z wkręcanymi wadżrami, które umożliwią pracę z różną ilością wadżr,
łał, no takie wahadło bardzo chętnie bym kupił : )
-
Pudelka do wahadel uniwersalnych świetnie sie nadaja do przechowywania omkow i wadżr. Wszystkie moje te...wyjatkowe wahadla czyli omy kuliste szpiczaste i wadzry przechowuje w takich wlasnie pudelkach, niektore pudelka maja glebsze wieczka i odwrocone do gory nogami stanowią swietne <kołyski dla okraglych om czy wadzra > Nie sa to opakowania najtansze bo koszt jednego to ok 40 zl u ciszaka czy na ezosfera ale uważam że warto zainwestowac )
-
W przypadku odpadnięcia wadżr można je przykleić np. kropelką.
Na kropelkę to działa, faktycznie żeby to miał być najwiekszy problem to nie można powiedzieć(bo dalej działa). Myślę, że nie problem w pudełkach, tylko że te vajry są na jakimś śmisznym bardzo cienkim druciku zagiętym w środku, a na drugim końcu czubkiem przytwierdzonym jakos do vajry. I to bardzo łatwo odpada, niech się tylko ręka omsknie.... Vajry są zaadaptowane bodaj chyba z jakiś wisiorków i wystają dosyć poza wahadło.
Myślę, że trzeba by przemyśleć od nowa konstrukcję, ten patent ich przymocowania.... Może żeby chociaż to spojenie drucika z vajrą miało jakąś większą objętość?
A jak byś kupił sobie auto i odpadły by Ci od niego drzwi, to uważałbyś że przecież wszystko jest w porządku, bo można sobie przykleić, albo przyspawać i przecież dalej działa, jeździ? Po co być malkontentem?
-
Niby logiczne pytanie na koniec. Ale tylko niby...
Czy drzwi samochodu mocuje się na klej?
A symbol vajry? - na razie tak.
Sensowne jest szukać nowego rozwiązania.
A czy ma sens bycie "antymalkontentem" z takimi argumentami.
Nie.
-
Jest rozwiązanie taj tajemniczej zagadki. Nazywa się srebrny lut :)
-
Jarek G, przestań sie czepiać szczegółów na co się mocuje, wiadomo o jaką zasadę chodzi...
Zauważ, że jeśli bys chciał pomyśleć logicznie(według logiki), to w tej sytuacji "antymalkontentem" jesteś Ty;)
-
P.S. Aha, że lutować ten drucik na srebro do tej srebżanej vajry? No mogłoby się bardziej trzymać.
-
lutowanie srebra jest dość wymagające, potrzeba lutownicy, specjalnego palnika gazowego i trochę praktyki.
A wiadomo jaką metodą są przyczepiane wadżry u producenta?? lutem cynowym?
-
Te uwagi na temat wahadeł mają sens, jeśli chce się zrobić coś konstruktywnego np. przekazać je producentowi w bezpośredniej korespondencji i z pozytywną energią dla wszystkich zainteresowanych. Jeśli są tylko na tym forum, to nic nie wnoszą pozytywnego, poza tym o czym już była mowa.
Jeśli nawet w nowym samochodzie odkręci mi się śrubka, albo bardziej w czymś mniejszym typu sprzęt domowy, czy mebel (żeby była porównywalna skala), to sama przykręcam, nie wybieram się z drobiazgiem do producenta. Mogę napisać maila, albo zadzwonić, żeby wesprzeć pozytywną zmianę.
Nie trzeba lutować, wystarczy klej. Przyklejone znaki świetnie działają:)
-
Nota bene jak przykleisz sobie sama te vajry to innymi miejscami są one już wtedy przyklejone niż poprzednio (i większą powierzchnią) i mogą się trochę lepiej nawet trzymać. Ale i tak fakt jest faktem, wahadło się zdewastowało. Myślę że odkręcenie się jakiejś tam śrubki, którą jak przykręcisz, to jest identycznie, to jest zdecydowanie i stanowczo o wiele zbyt błahe porównanie, absolutnie nie oddające w żadnym stopniu sensu rzeczy.;)
A co do robienia czegoś konstruktywnego, jak piszesz, np. powiedzenia producentowi, to ja się wcale nie boję i nie wstydzę dzwonić do tego chłopa i z nim gadać i mu to mówić. Ale czy jedna jaskółka uczyni wiosnę? Już mam być rzecznikiem? A może kogo innego by bardziej słuchał?
-
Sylvia
Te uwagi na temat wahadeł mają sens, jeśli chce się zrobić coś konstruktywnego np. przekazać je producentowi w bezpośredniej korespondencji i z pozytywną energią dla wszystkich zainteresowanych.
myślisz że ograniczają się tylko do tego co im ktoś przyśle? chyba zależy również tym producentom by pozyskiwać info o tym jak odbierane są ich produkty, zwłaszcza nowe , jak się sprawują by dzięki temu móc je udoskonalić?
Urban Guerilla
A może kogo innego by bardziej słuchał?
ciekawi mnie jaką odpowiedź dostałeś
-
Nie mam ochoty na takie obgadywanie i przegadywanie. Inna percepcja rzeczywistości i wnioski obok, czyli rozmijające się, co mnie cieszy:)
Interesują mnie jako temat nadrzędny w tym wątku pozytywne skutki działania tych wahadeł z tytułu i inspiracje z tym związane.
Dzisiaj z kimś rozmawiałam na temat wadżry i jej skuteczności, i było w tym tyle pozytywów i zadowolenia:)
-
o wielu rzeczach tutaj się rozmawia i nie przykleja przy tym łatek obgadywania i przegadywania, bardzo mnie interesuje czy mają zamiar w najbliższym czasie z tym coś zrobić i to udoskonalić czy nie, więc pytam kogoś kto rozmawiał na ten temat z producentem
nakładanie filtrów w rodzaju "jest świetnie i nie wolno widzieć wad" często prowadzi do stagnacji ,
nikt nie podważa tutaj wartości samej idei i pozytywnego działania, ale wykonanie pozostawia coś do życzenia, oczywiście jak ktoś nie jest zainteresowany rozmową nad ew. podnoszeniem jakości tego produktu, bo kupił i mu to co jest pasuje to też ok, może skupiac się na korzyściach i dzielić tutaj nimi ( nie widać zbyt wielu )
a mi się marzy coś ulepszonego, większa trwałość i regulowana liczba wadżr , trochę inne oczekiwania i cele, więc i może stąd inna percepcja : )
-
Tak. Dla mnie inna percepcja proporcji w przesadzaniu i akcentowaniu tematów przez dawanie im odpowiedniej ilości uwagi i energii.
-
jeżeli brak jest tu strumienia coraz to nowych pozytywnych przykładów działania, to trudno narzekać na zaburzone proporcje i oczekiwać, że ludzie którzy skupiają się tutaj na tym co ich interesuje (czyli kwestii ew. ulepszenia tego ) mają się dostosować do tego poziomu, by utrzymywać oczekiwaną przez Ciebie "równowagę", ale skoro masz takie cele to może zamiast zdawkowych informacji jak ktoś tam sobie to chwalił , pisz o tym tutaj co dzień, podziel się hojniej, a mniej poświęcaj na to co Cię nie interesuje i wtedy może "odpowiednia" ilość uwagi i energii będzie płynąc tam gdzie byś chciała : )
-
O czymś innym pisałam. Innym niech płynie zgodnie z ich intencjami. Dzielę się wrażeniami na tyle na ile mogę i czuję.
Właśnie niedawno znowu sprawdziłam na coś wadżrę (presje dostosowania do pewnych krajowych wzorców), i widzę pozytywne efekty:
radość, rozbawienie i lekkość jako efekt:))
-
presje dostosowania
a to jest ciekawy temat, takie rodzaju fale obustronne ( czyli również dostosowywania) mnie ostatnio tutaj męczyły : )
-
Jeśli więcej będzie inspiracji i samodzielnego oraz twórczego myślenia to działania się z tego pozytywne wyklują.
Jeśli już ktoś się wypowiada, a nie chce sam się zaangażować w działania (vide np. Urban) no to chociaż niech to będzie jasne, czytelne i właśnie konstruktywne w pełni.
Ps. Nie nazwałem Cię żadnym epitetem. Użyłem tylko słowa z twojej wypowiedzi z przedrostkiem. I tyle.
Nie uważam Cię za malkontenta. Ale Ty chyba tak się poczułeś. Niepotrzebnie. Przeczytaj ponownie mój wpis.
Poza tym jednak uznałeś postawę przynajmniej jednego z przedmówców za malkontencką.
A czy samodzielność jest malkontenctwem? Czy jasne komunikowanie swoich idei jest zbyt dużym wymaganiem dla kogoś kto próbuje się skomunikować z innymi ludźmi nie widząc ich i nie słysząc. To wymóg bezwzględny na usłudze wspólnych konstruktywnych działań
Mydlenie mydlanymi argumentami tam było (II część wypowiedzi z 2014-02-01, 16:28:11)
To wszytko.
-
Napisałem maila wczoraj do tych Ciszaków co się dzieje z tymi wahadłami, ale odpowiedzi nie ma. Pewnie nie mają czasu, bo przecież mają takie duże zamówienia do Niemiec, jak sami prawią jak tam kiedyś dzwoniłem zamiawiać.
-
cała nadzieja w Zabrzu : )
-
Ale ja tu przeczytałem, że tamte do Zabrza też robi firma Ciszak, bo mają jakieś obrabiarki, to pomyślałem że sensowniej tego z Poznania tam za ucho...
-
zbierałam się, zbierałam i w końcu się zebrałam i zamówiłam sobie szpiczastą vajrę, cieszę się :)
-
Urban Guerilla
baza jest robiona na tych samych obrabiarkach, ale Piotr w istotny sposób wzbogacił prototyp :)
-
Tzn. że od niego już się nie urywają? :P A Ciszakowie mi napisali, że odpiszą mi w poniedziałek wyczerpująco.
-
Pytanie jest takie. Czy wadzry od Piotra są w taki sam sposób doczepione do bazy co ciszakowe. I czy symbole tez posiadaja oczka na szczycie jednego z ramion.
-
Ktoś używa Wajry na odległość?
-
Wadżry od P.Gorausa nie mają oczek.
-
Do walca są klejone a powierzchnia klejona ma ok. 5 mm średnicy.
-
Sebastian
Używa się na odległość tak samo, jak innych wahadeł. I z podobną skutecznością.
-
Kupie sobie :)
-
dziekuje Jarku)
-
Najnowsza wersja wahadła z wadżrami od Ciszaka jaką widziałam nie ma już oczek. To znaczy oczka są, ale wypełnione srebrem i prawie nie różnią się od zakończeń pozostałych ramion krzyża. Ale jak jeszcze oczka były, to w ogóle bym nie zwróciła na nie uwagi, gdyby nie posty na forum.
-
No i Firma Ciszak zrozumiała to w ten sposób, że zgłaszam reklamację i ładnie wykazali się chęciami do napraw w pełni wszystko na swój koszt, ale nie chce mi się wysyłać i czekać, bo mi to w sumie i tak działa. Niestety co do jakichkolwiek "ulepszeń" chyba nie za bardzo się da z nimi dogadać. Ja im pisałem tak tylko "pod rozwagę". Wykorzystują lut srebrny i dalsze dyskusje są zbędne, tak napisali.
-
Cześc
Nigdy wcześniej nie używałem wachadeł. Zamówiłem sobie między innymi wachadło OM z 3 znakami. Jak myślicie, lepsze będzie dla mnie z trzema czy 4 znakami ?
Czym sie różni w działaniu wachadło OM od wachadła z wadżrami ?
-
Doktor-X
to trzeba by sobie sprawdzic które lepsze, a jak już zamówiłeś z trzema to chyba pytanie trochę spóźnione?
jak na absolutny początek, praca z tymi wahadłami to taki skok na głęboką wodę : )
-
Czym sie różni w działaniu wachadło OM od wachadła z wadżrami ?
to chyba zależy również od tego do czego/w jakim celu i jak je użyjemy, a jak każda praca z symbolami na ich działanie, oprócz takiego czysto "energokształtnego" aspektu, wpływ ma świadomośc tego czym one są , więc powszechnie wiadomo, że w OM zawiera się wszystko ( co daje dośc duże spektrum działania haha), Om jest tej "wszystkości" prostym symbolicznym zapisem - wizualnym/ideowym i energetycznym, który można sobie dowolnie zgłębiac, rozwijac i uszczegółowiac np. na kilka, kilkadziesiąt, kilkaset itd. podpoziomów, a więc i wadżra będzie odnosiła się do pewnego poziomu ( związanego z ideą/poziomem niezniszczalnego aspektu istnienia/duszy) zaś liczba jej ramion tudzież ilośc samych wadżr wskazywałaby aspekty tegoż poziomu/podpoziomy/ żywioły/czy modyfikacje działania, z którego to poziomu można wpływac (jak z każdego innego, tyle że z każdego inaczej) na wszystko inne w całym stworzeniu/ w sobie
: )
-
Lubie skoki na gleboka wode.
No to jakie sa roznice w dzialaniu tego OM i Wadzrana ?
-
Mam wahadło kupione ze cztery lata temu , sam OM tzn trzy znaki OM . O wiadżrach wtedy nikt w wahadłach nie słyszał.
A moje chwalę sobie bo działa znakomicie.
-
Doktor-X
Lubie skoki na gleboka wode
powodzenia w takim razie, również w odkrywaniu różnic między nimi : )
-
Frisky
Ale ja pytałem o różnice między tymi wachadłami a nie prosiłem o pouczanie mnie. Do tego wystarczy mi juz mój ojciec :)
Jak nie znam odpowiedzi na pytanie to poprostu nie pisze.
-
doktor
o różnicach było wcześniej pisał Leszek i chyba jeszcze ktoś
-
Doktor-X
z mojego punktu widzenia to pisałem w jednym poście o praktycznych różnicach, tak ja je widzę i żeby nie powtarzać tego co było tu pisane wcześniej, a w drugim życzyłem ci powodzenia w twoich odkryciach na głębokiej wodzie, sorki, że nie spełniłem oczekiwań i dzięki za pytanie : )
-
Dobra dobra Frisky :) Sam wiesz z jakimi intencjami mi odpisałeś i ja też to wiem
-
Doktor-X
bardzo zaciekawiło mnie to pytanie i udzieliłem na nie wyczerpującej odpowiedzi, z której jestem bardzo zadowolony, pogłębiło to moje rozumienie: ) do tego zaakceptowałem, że nie trafia ta odpowiedź do ciebie i życzyłem ci powodzenia we własnych odkryciach, w czym problem?
-
używa ktoś tutaj tego superuzdatnionego metalowo-drewnianego wahadła Renove? chętnie bym poczytał o doświadczeniach i zastosowaniach : )
-
Jak oczyszczacie swoje wachadło z wadżrami ? Słyszałem o sposobie żeby potrzymać nad płomieniem świecy. W jakiej odległości mniej wiecej tak trzymać żeby było dobrze ? Włożyłem raz czubek w płomień to sie schajczyło na czarno
-
No tak pomyslalam, ze sie zadymi
-
no, ale sie oczyściło troche na pewno. Nie wiem jak i ile czasu trzymać przy tym płomieniu
-
up
-
Panie jasnowidzki przestrzegają przed stosowaniem wahadeł egipskich, nawet Isis nie polecają.
https://www.youtube.com/watch?v=VdNURQC0jqI
-
Ojej straszne...
-
?
W tym Café Flore wszystkiego zabraniaja...ayahuasca be, wahadla be...:)
-
One twierdzą że świat, ludzie się zmieniają i to co było dobre kiedyś, dla tamtych ludzi, nam już nie służy.
I np mantra om namah shivaya kiedyś bardzo dobrze działała a teraz już jest nieaktualna. Teraz działa dobrze tylko sama pierwsza sylaba om i ją mozna stosować z dobrym skutkiem.
-
mantra om namah shivaya związana jest z żywiołami, które były, są i będą podstawą i tworzywem wszystkiego co istnieje w zamanifestowanej formie i jej stosowanie jest ściśle związane z oczyszczaniem oraz harmonizowaniem tego , więc ciekawe są takie objawienia, że jest to już nieaktualne i że się przeterminowało? albo zużyło? : )
ta mantra staje się zbędna dla kogoś kto oczyścił i zharmonizował w sobie te żywioły oraz wszystkie ich przejawy wewnętrzne i zewnętrzne, w dodatku jak się spojrzy na świat i dostrzeże manifestujące się zjawiska będące skutkiem dysharmonii żywiołów w skali globalnej to aktualność tej mantry gwałtownie może wzrosnąć
-
Gdy się rośnie to w pewnym momencie buty stają się za małe i trzeba je zmienić na inne pomimo że się nie przeterminowały ani nie zużyły.
-
nie jestem za chodzeniem tylko w jednych butach, ale nie znam nikogo kto by istniejąc na tym świecie (w subtelnej czy materialnej formie) nie podlegał wpływowi 5 elementów : )
-
czy te panie jasnowidzki cokolwiek w ogole jasno przewidziały? :)
zapytałem ostatnio jedną z nich o konkretną rzecz, to dowiedziałem się, że akurat takim czymś się nie zajmuje
no, za to zajmuję się cała resztą, z tego co widzę, haha :)
-
Panie jasnowidzki naczytały się "mądrosci" we Frondzie (lub jakis inny katolickim piśmie) i sprytnie przedstawiają je jako swoje jasnowiczenia :)
-
Widzę że zostało zaatakowane na tym forum to co mi pomaga, dzięki czemu czuję się lepiej.
Jakoś straciłam ochotę do dzielenia się swoimi wrażeniami, odkryciami, tym co mnie pomaga.
-
Leszek
Panie jasnowidzki naczytały się "mądrosci" we Frondzie (lub jakis inny katolickim piśmie) i sprytnie przedstawiają je jako swoje jasnowiczenia :)
ponoć polecają om więc zbieżność jest raczej przypadkowa, albo wzięta ze skoligaconego astralu ; )
Inga
a w jaki sposób ci to pomogło?
przykładowo stosowałaś mantrę om namah shivaya i pod wpływem "ataku" tych kobiet na różne przeterminowane : ) sprawy przestałaś ją używać, a w efekcie poczułaś się lepiej , czy jednak w ogóle jej nie stosowałaś, a tylko przejęłaś na słowo ich poglądy i to poprawiło twoje samopoczucie?
-
Frisky
Nie będe dyskutować w tym tonie o czymś co ma dla mnie dużą wartość. Czuję się jakbym została uderzona w serce. Nie chcę tego kontynuować.
-
nie no poważnie się pytam, skąd nagle tak dużą wartość nadajesz tym cudzym poglądom (zarówno tych pań jak i komentarzy tutaj) ?
czy te przestrogi sprawiły, że np. przestałaś używać wahadeł egipskich i ci się poprawiło? co to realnie zmieniło w twym zachowaniu i jakich pozytywnych efektów doświadczyłaś, że tak się utożsamiłaś z tymi poglądami i wszelkie głosy temu przeciwne odczuwasz jak uderzenie w serce?
-
Chodzi mi o pogardę i brak szacunku do innych ludzi, jaki tu zaprezentował Leszek.
Ja na takie coś absolutnie się nie zgadzam. Nie mam ochoty pisac na forum gdzie w ten sposób się podchodzi do ludzi.
-
stosując astrologiczne terminy Leszek tutaj na tym forum jest ogólnie rzecz ujmując uznawany za naturalny benefic (dobroczynną planetę), jednakowoż działa na niektórych jak funkcjonalny malefic : ))
-
Inga, może to jakaś ich karma. Renata Engel sama powiedziała, że ludzie ją idealizują, a ona nie jest taka idealna, bo w poprzednim wcieleniu była niezbyt przyjemną Niemką, ktora wydawała ludzi.
-
Mnie bardziej by ciekawiła wiadomość ile one mają erd, zamiast predstawiania tu wyssanej z palca informacji że one swoje jasnowidzenia czerpią z Frondy. Mam dość takich kłamliwych przekazów.
-
A, teraz już wiem, co oznacza na tym Forum brak szacunku i pogrda. Po prostu chodzi o mówienie niewygodnej prawdy :)
Szczerze mówiąc, trudno mi pojąć zbieżność jasnowidzenia tych pań z pogłądami głoszonymi przez Frondę.
Jeśli jakieś geniusz jasnowidzenia to wyjaśni, to bedę mu wdzięczny :)
-
może to Fronda korzysta z pomocy pań jasnowidzek ;)
-
Karina
I wszystko jasne :)
Obawiam się jednak, że nie.
-
A, terz już wiem, co ocnacza na tym Forum brak szacunku i pogrda. Po prostu chodzi o mówienie niewygodnej prawdy :)
Szczerze mówiąc, trudno mi pojąć zbieżność jasnowidzenia tych pań z pogłądami głoszonymi przez Frondę.
Jeśli jakieś geniusz jasnowidzenia to wyjaśni, to bedę mu wdzięczny :)
Co za bzdury wypisujesz.
-
Inga
Właśnie to, co zrobiłaś przed chwilą, to jest brak szacunku i pogrda.
Niestety, zmarnowałem trochę czasu, by posłuchać tych pań. Żenada! Treści rodem z Frondy. Nie dostrzegłem nic więcej. Może 2-3 zdania mądre, jakby je wyrwać z kontekstu.
-
Proszę Moderatora o przeniesienie ostatnich wypowiedzi, od jasnowidzenia począwszy, do offtopic.
-
Żenada to jest to co ty tu wypisujesz.
-
Ja się podpisuję pod wszystkim co te panie mówią, ( co do jasnowidzeń się nie wypowiadam, bo nie wiem jaka jest prawda),Leszek zmieszał to z błotem. A jako że Leszek jest osobą z autorytetem, to ja zostałam stąd wypchnięta, bo w tej sytuacji stałam się niewiarygodna. I w ten sposób, Leszek zgodnie z afirmacją którą stosuje, wygrał. Ja już nie mogę tu zamieszczać informacji które chciałam, które są dla mnie ważne, które mi pomagają i ich tu reklamowac jako pomocne w rozwoju.
Sprytne zagranie.
-
Na temat wahadła ATL
Kornel :)
Mianowicie Żona w ostatnich trzech latach odczuła - czego wczesniej nie było wysysanie energii- siły życiowej przez byty cielesne i bezcielesne. Że jest osobą sensytywną i tak podłapuje podczepy energetyczne / wampiryczne z łatwoscią a nie umie się przed tym bronić , nie wiemy jak. To co znamy nie działa. Uzywała ATL'a do przecinania tych nici. Przecina z łatwoscią i od razu jest efekt - wraca witalnoć i chęc do zycia. Na jakiś czas , potem znów sie nasila. No i tak zona medytując otzrymała podpowiedz od swego przewodnika / aniła stróża / ze to własnie ATL sciąga byty astralne wprost do operatora. Odstawiła i ja się wystraszyłem i odstawiłem oczyszczając go wczesniej dokładnie z energetycznych moich śladów. Mam jeszce OM'a kulistego i on tez działa ale nie tak błyskawicznie jak ATL.
I odpowiedź Leszka
Kornel
ATL może tak działać, jak piszesz. Ale tylko wobec osób, ktore mają inicjacje z Atlantydy zobowiązujące do zasilania atlantyckiego astralu.
Tak sobie myślę, że przestrogi tych pań dotyczyły tego typu przypadków ?
Bo co do ich ewentualnych związków tych pan z katolickimi klimatami - to chyba nie ma takowych powiązań. W jednym z filmików dość jasno określają co sądzą na temat kk.
Jest jeszcze jeden, sympatyczny ;) post Kornela na temat skutków działania ATL, ale ten post chyba wszyscy znają, więc nie ma co go tutaj zamieszczać ;)))
-
Tak tak , koleżanka dobrze prawi :) :) ;)
Skąd mozemy wiedzieć czy sami nie mamy takich inicjacji z Atlantydy. Lepiej pomysleć dwa , trzy razy.
-
A widział jaką burzę mózgów wywołał tym szczerym postem, który kolega był łaskaw zamieścić ? ;)
-
Ja bym się tak nie sugerował tym co mówią jakieś konkretne jasnowidzki. Jak się nie ma własnych przytomnych wglądów w temacie to można to jeszcze skonsultować z kim innym, czy to prawda co dane osoby mówią.
Bo z własnego doświadczenia wiem, że skądinąd utalentowane w jasnowidzeniu osoby potrafią w konkretnych tematach mieć poważne problemy z odróżnianiem własnych projekcji od rzczywistości
-
A już zwłaszcza jak ktoś sypie rewelacjami nawet nie wchodząc w stan medytacyjny
-
A widział jaką burzę mózgów wywołał tym szczerym postem, który kolega był łaskaw zamieścić ? ;)
Nie widział :) ale zaraz poszuka :)
-
Tess
Mnie się również ten post Kornela spodobał w swej szczerości. I tylko w szczerości.
-
Tak.
Poglądy każdy niech sobie ma jakie chce.
I tak uważam, ze to są tylko etapy ( ponoć tylko krowa ich nie zmienia - przepraszam krówki ;))
Ale zeby je tak na forum zapodać - podziwiam :)
-
Tess, jesli to do mnie to,
nie o poscie w tym wątku mówiłem.
Ale nie chce mi się go szukać, chodziło o post Kornela o poodcinaniu ATL-em powiązań w związku z żoną. I o tym tylko pisałem. I ten post dał mi to sporo do myslenia przez kilka dni.
A reszta, to nie wiem o czym piszesz.
-
Rozumiem.
Kornel napisał to w watku Seks, chyba.
Chodziło o to, że jak zaczęła machać tym ATL to poodcinała wszystko :)
-
Kornel,
Pozwolisz ? :)
Bo jeżeli już mówimy o zastosowaniu i działaniu tych wahadeł, to niech to jest poddane pod rozwagę.
Że takie cos też jest możliwe.
Ewenement czy nie ale się stało :)
zostałem odtrącony , wręcz odcięty a to przez bezmyślne machanie wahadłem ATL. Tak tak - nie zartuję - to długa historia ale żona pragnąc się odciąć od nawiedzających ją destrukcyjnych energii tak działała tym wahadłem że pocięła wszystkie więzy uczuciowe między nami. Wtedy nie miała pojęcia że to tak zadziała ale niestety stało się. Poniewczasie wyrzuciła to wahadło do rzeki i się od niego odcięła ale co zdziałało to trwa.
-
Tak, post był szczery, więc zacząłem sie zastanawiać, jak to może być z tym wahadłem. Sam bardzo mało go używam, ale ma naprawde silne działanie i nie można sobie tak do woli machać. Na pewno wymaga dużej wiedzy, której na ten czas nie mam.
-
Tess
Mnie się również ten post Kornela spodobał w swej szczerości. I tylko w szczerości.
Mateusz - bez urazy ale ja nie piszę by się komuś podobało. To za poważna sprawa dlatakich przyziemnych doznań.
Tess - napisałem przed chwilą w tamtym wątku. To jest jak najbardziej prawda.
Jeszcz na CUD'zie ludzie pisali o tym.
-
Mariusz, medytacja to pewne częstotliwości jak wiadomo, a pewne informacje ich odbiór, też jest np na pewnych pasmach. Jeśli osoba ma wyższe częstotliwości niż pasma odbioru to na prawde nie musi wchodzić w "stan medytacyjny" bo jest w nim ot tak. Nie pisze tu o tych Paniach, tylko ogólnie. Ja pewne rzeczy mogę robić jak to sie mówi, z buta, za tym przemawia też zatem praktyka. Nie muszę medytować nad tym etc, to tak tylko gwoli tematu, dla innych. Tu moga byc osoby, na forum, które maja pewne rzeczy "ot tak" i nie muszą nic robić by z nich korzystać, a inne osoby będa miały problem, nawet medytując nad tym. Warto ufać sobie, ze pewne możliwości już mam i nie muszę tego ćwiczyć w odpowiednim stanie. To do osób z wysokim potencjałem, które mogą zaniżać swoją wartość i możliwości, wtedy należy pracować z czym innym, z samooceną i zaufaniem :) Z pozdrowieniami
-
Kornel
Przeczytaj jeszcze raz.
A jak nie, to Ci wyjaśniam, bo nie wiem, gdzie ja piszę o pisaniu dla podobania sie. Podobała mi się tylko szczerość, bo dzięki temu zwróciłem uwagę na coś ważnego dla mnie, a nie piszę że mi sie spodobała treść, czyli, to co sie stało.
Rozumiem, najpierw stawia się własną z góry przyjętą tezę a potem ja uzasadnia naciąganymi argumentami.
-
Olga,
No to podałaś materiał do przemysleń :))
Są tutaj osoby.....
Inne maja potencjał i mozliwości ale niska np samoocenę....
Rozwiniesz, pls ?
Bo ci normalni profesjonaliści to my wiemy, kto. I że z buta ;))
I że ich 'uzywamy' ;)
Ale 'inni' - bo wiesz w razie gdybyście byli trudno dostepni - a często tak jest, wiec mozna sie udać do .... ?
? :))
-
Posłuchałem sobie pań jasnowidzek w części 2 i muszę przyznać, że tam nie cytują Frondy :)
Co więcej, powtarzają coś bardzo istotnego: każdy powinien zaufać przede wszystm swoim odczuciom, a nie opinii innych.
Tu należy tylko ostrzec osoby, które mają problemy z odczuwaniem i zaufaniem do swoich odczuć. Dla tych ta metoda się nie nadaje.
A ponieważ też stawiam na moje odczucia, to niestety, zauważam wiele sprzeczności w lansowanych przez te panie poglądach. Zauważam: POGLĄDACH, a nie przeczuciach!
W wielu "odczytach" przeczucia / odczucia są warunkowane przez UPRZEDNIE poglądy.
W cz. 3, kiedy jasnowidzki mówią o antykonepcji, wowczas zamiast własnych wglądów relacjonują poglady Frondy. A ponieważ iele kobiet już te poflądy POZNAŁO uprzednio z różnych katolickich mediów + właczając w to lekcje religii, to wydają się im one blizkie, znane i prawdziwe.
Jednakze takie ustawienie dyskusji, wywołało u mnie odczucia bardzo negatywne, jak tylko negatywną reakcję może wywołać mówienie nieprawdy!
-
Wracając do tematu wahadeł i ich ewentualnej szkodliwości.
W KAŻDYM POWAŻNYM PODRĘCZNIKU WAHADOWANIA ostrzega się, że dla pewnych osób wahadła mogą być niebezpieczne! W większosci przypadków niebezpieczeńswo używania wahadel zależy od cech osobowościowych użytkownika.
W 2 przypadkach dla konkretnych osób mogą być niebezpieczne wahadła ze względu na ich włąściwości.
Chodzi tu o
1. wahadło ze znakiem Atlantów (niebezpieczne dla osób inicjowanych w zasilanie astralu atlantydzkiego)
2 Wahadło astralne: niebezpieczne dla osób łatwo wpadających w astralne zależności.
-
Skąd mozemy wiedzieć czy sami nie mamy takich inicjacji z Atlantydy. Lepiej pomysleć dwa , trzy razy.
Jeśli odrzucamy autorytet radiestety, to ZNIKĄD! I myslenie tu niewiele pomoże, bo może sprowadzić na manowce (oj, znam wielu takich, wielu).
Jesli nie mamy doświadczenia w wahadłowaniu czy radiestezji, nalezy na początku, przy doborze wahadła, skorzystać z pomocy radiestety!
Z pomocy radiestety korzystamy też przy weryfikacji wyników naszych pierwszych badań.
-
A ponieważ też stawiam na moje odczucia, to niestety, zauważam wiele sprzeczności w lansowanych przez te panie poglądach. Zauważam: POGLĄDACH, a nie przeczuciach!
W wielu "odczytach" przeczucia / odczucia są warunkowane przez UPRZEDNIE poglądy.
W cz. 3, kiedy jasnowidzki mówią o antykonepcji, wowczas zamiast własnych wglądów relacjonują poglady Frondy. A ponieważ iele kobiet już te poflądy POZNAŁO uprzednio z różnych katolickich mediów + właczając w to lekcje religii, to wydają się im one blizkie, znane i prawdziwe.
Jednakze takie ustawienie dyskusji, wywołało u mnie odczucia bardzo negatywne, jak tylko negatywną reakcję może wywołać mówienie nieprawdy!
Leszek.
Prostowanie tego co piszesz to syzyfowa praca i Lynd się na tym złamał.
Dlatego wolę żeby każdy sam posłuchał i ocenił czy te wglądy są ściągnięte z Frondy czy też to są ich własne jasnowidzenia.
Zresztą chyba Cyzman - Bany też coś podobnego mówiła.
https://www.youtube.com/watch?v=VdNURQC0jqI
Od 7 minuty.
-
Inga
Właśnie to, co zrobiłaś przed chwilą, to jest brak szacunku i pogrda.
Niestety, zmarnowałem trochę czasu, by posłuchać tych pań. Żenada! Treści rodem z Frondy. Nie dostrzegłem nic więcej. Może 2-3 zdania mądre, jakby je wyrwać z kontekstu.
Jeżeli takie coś piszesz to podaj link i jakoś to uzasadnij. Bo w tym przypadku jest to tylko wprowadzanie ludzi w błąd.
-
Inga
Jeśli pamiętasz - to te panie mówiły o "wyjściu z (ograniczającego) systemu czakr" ? Bo nie chce mi się oglądać wszystkich odcinków. To taki nowy modny w niektórych rozwojowych kręgach pomysł, że czakry to wymysł i że warto sie od niego uwolnić.
-
Nie mówiły.
Ale mówiły o tym co też jest nowe i modne, czyli że będzie tylko jedna czakra i jeden kolor. I wyjaśniały o co to chodzi.
-
Nie mówiły.
Ale mówiły o tym co też jest nowe i modne, czyli że będzie tylko jedna czakra i jeden kolor. I wyjaśniały o co to chodzi.
A w którym filmie o tym mówią? Bo ciekawa jestem ich podejścia.
-
Niestety ale nie wiem.
-
http://engelrenata.com/wyklady/czakry
Tu coś znalazłem. To jest OK
-
O tym mówiły, tylko wszystko szerzej wyjaśniały, skąd co i dlaczego.
-
ciekawy i niedrogi zestaw do układów stacjonarnych dla wahadeł, np. na podstawki pod wahadła lecznicze , stojaki na zdjęcia itp:
http://www.klockidrewniane.pl/klocki_drewniane_220_sztuk_xl_naturalne-102343-s.html
szkoda że nie ma takich zestawów wahadeł które można by sobie skręcać w różnorodnych kombinacjach i modyfikować ich działanie w zależności od potrzeb , jak takie klocki : )
-
Czy trzeba mieć jakieś predyspozycje, zdolności, umiejętnośći do oczyszczania wahadłem innych, ze wzorców czy też każdy to potrafi i wystarczy tylko wziąć wahadło do ręki, zdjęcie, intencje i już oczyszczanie zachodzi? Trzeba się do tego jakoś nastrajać, modlić, wyciszać, medytować czy można to robic z biegu, bez żadnych wstępnych rytuałów? Czy wystarczy zwykłe wahadełko czy musi być jakieś specjalne?
-
Słabo znam się na radiestezji. Mam jedną książkę na ten temat Zbigniewa Królickiego i on w swojej książce piszę, że nie każdy posiada zdolności radiestezyjne ale każdy może się tego nauczyć z tym, że nie każdy będzie w tym dobry.
Przed użyciem wahadła należny zawsze się wyciszyć i skoncentrować to co najmniej.
Ja tak robię jak się uczę. Kiedy jestem wyciszony to mi lepiej wychodzi.
Jest mnóstwo ćwiczeń jakie można wykonywać z wahadłem i w ten sposób budzić w sobie czułość radiestezyjną i nabierać doświadczenia.
Ja używam wahadła Izis.
-
Zdolnośći to ja akurat mam. Nie chce mi się robic żadnych ćwiczeń innych , bo tylko mnie intersuje oczyszczanie ze wzorców. Jest tu jakieś bhp?
Ja też mam isis ale się go boję bo jest zbyt silne i porusza za mocno energie wokół. Dlatego mam zamiar używać zwykłego.
Jakie wykonujesz ćwiczenia i czy ci wychodzą dobrze?
-
Przyznam, że tych ćwiczeń nie wykonywam jakoś zbyt namiętnie:) W książkach są ćwiczenia np. wkłada się suchego liścia pod filiżankę i zielonego i się wahaniem usiłuje wykryć gdzie jest jaki liść.
Poszukaj sobie na internecie pozycji Zbigniewa Królickiego z tego co pamiętam to wspominał coś o BHP chyba można coś takiego w necie znaleźć.
W swojej książce piszę, że Izis jest jednym z najbezpieczniejszych ze względu na emisje światła białego. Też uważam, że jest mocne, ale tak na plus.
-
Co do takich ćwiczeń to uważam że ich podstawą jest dobra samoocena, a jeżeli ktoś się boi że mogłoby mu się udać, to żadne ćwiczenia na to nie pomogą. Wynik będzie zły ale z innego powodu niż brak umiejętności radiestezyjnych.
-
Inga, może cię zaciekawi książka "medycyna wielowymiarowa" jest ona na temat leczenia przy użyciu tablic radiestezyjnych.
Nie przebrnąłem przez te książkę jak dla mnie trudna była, taka techniczne, ale może komuś przypasuje. Warto sprawdzić.
-
Dzieki.
Zdaje się że to cos ciekawego
-
Tak sobie czytam ten wątek i nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Przy pracy z wahadłem, sami kręcicie wahadłem czy też podajecie swój zamiar i pozwalacie oby ono samo się kręciło?
-
To zależy co się chce zrobić. Jak chcesz coś zbadać to pozwalasz aby się samo kręciło a jak chcesz nadać energię w celu np oczyszczenia to sama kręcisz.
Choć wiadomo, że w obu przypadkach to ty będziesz kręcić raz twoja pś a raz twoje ja świadome.
-
Wahadło nie kręci się samo, bo zawsze jego ruchy wynikają z ruchów mięśni osoby, która wahadła używa.
U doświadczonych osób wahadło w pewnym sensie zaczyna się kręcić "samo" i "samo" zatrzymuje :) Chodzi tutaj o to, aby nie sterować wahadłem świadomie (siłowo i logicznie), tylko aby ruchy wahadła wynikały czystej intencji i z intuicji. Czyli wraz z doświadczeniem przychodzi automatyzacja ruchów ręki, która bez naszej logiki sama “wie” jak kręcić, gdzie, kiedy zacząć i kiedy skończyć :)
-
No to ja pozostanę na tym żeby się kręciło samo, bo się boję czegokolwiek sama narzucać.
-
A jak rozpoznać czy się kogoś nie oczyszcza własną energią?
-
Zdaje się, że zawsze puszcza się swoją energię. Chyba, że ktoś ma do dyspozycji reiki lub inne energie.
Przynajmniej tak piszę Królicki w książce. Dlatego warto przed i po zabiegu zrobić sobie jakieś ćwiczenie oddechowe lub inne podnoszące energię.
Ale lepiej jak ktoś bardziej doświadczony się wypowie.
-
Inga
Tu jest sporo wiedzy o wahadłach:
http://zosiagolisradiestezja.blogspot.com/search?updated-min=2015-01-01T00:00:00-08:00&updated-max=2016-01-01T00:00:00-08:00&max-results=17
-
Dzieki Mateusz
-
Witam. Mam zamiar kupić wahadło ATL, w tym celu przejrzałem tą część forum i ciekawi mnie jaka jest różnica w praktyce pomiędzy wahadłem od Ciszaka a wahadłem Gorausa. Jakie różnice w odczuciach macie? Drugie pytanie dotyczy długości zawieszenia, czy właściwym punktem jest ten gdzie koralik umieścił sprzedawca czy zawieszenie dobiera się indywidualnie?
-
Długość na której trzymasz wahadło dobiera się indywidualnie.
Każdy sam to musi zrobić.
-
Pjm
Miałem wahadła od Ciszaka i od Gorausa. Polecam od Gorausa, gdyż mają lepsze proporcje długości do średnicy, lepszy szpic, oraz wzmacniacz z kryształu w środku. Ponadto, wahadła Gorausa są na grubszym sznurku, aniżeli Ciszaka, co jest bardzo ważne podczas trzymania wahadła, gdyż są one stosunkowo ciężkie. A łatwiej trzyma się ciezkie wahadło na grubszym sznurku.
Mam kilka wahadel od Gorausa i wszystkie je chwalę. :)
A Ciszaka posprzedawalem. :)
-
Bardzo dziękuję za porady.
-
Jakis czas temu kupiłam sobie wahadło Atl, bo doszłam do wniosku, ze skoro wywalam wzorce wahadłem Izis to jak kupie Atl to bedzie to jeszcze skuteczniejsze.
I kupiłam. No i miłość od pierwszego wejrzenia :))
Ciekawe, że jeszcze z rok temu jakby mi ktos powiedział, że będę uwalniać sie od czegoś wahadłem to bym sie zaśmiała. Bo wahadło Izis miałam od dawna i jakoś zupełnie nie czułam wahadeł. I nagle bum! Nie wiadomo skąd.
Czuje niesamowita radość jak "bawię się wahadłem. Nie mogę się doczekać tych chwil :))
Dzisiaj w trakcie wywalania różnych wzorców uświadomiłam sobie przekaz matki, że "tyle jestem warta, co jestem użyteczna dla innych, tyle ile są ze mnie zadowoleni".
Uświadomiłam też sobie, że zawarłam z córka taka umowę. Że ona mi pomoże przychodząc u mnie na świat, a ja ją oczyszczę z tych syfów, które otrzyma ode mnie w trakcie ciąży i potem.
Efekty sa fajne. Jak pierwszy czas oczyściłam jej i sharmonizowąłam czakry to cały wieczór śmiała się, żartowała i tańczyła. Zupełnie jak mały dzieciak, a nie jak zbuntowana nastolatka :))
-
Agnieszko - proszę o szczerą odpowiedz. Miałem kiedyś ATL i działalo na moje potrzeby bardzo skutecznie.
Kupilem również mojej żonie. On uzywala go jakiś czas ale jak pojawiły się kłopoty z atakami energetycznymi to je wyrzuciła do rzeki by się odciąć. Mnie też kazała wyrzucić bo byla przekonana że te ataki - a byly baaardzo mocne-
pochodzą ode mnie - lub też przez to że ja właśnie uzywam tego wahadła i sciągam syf astralny który potem ją atakuje. Wyrzuciłem swoje a ataki dalej były - są.
Miedzyczasie żona odcinała się od tych niby ode mnie ataków tym atl'em- i zrobiła to tak skutecznie że odcięła wszystkie więzy uczuciowe. NAPRAWDĘ. Jest mi teraz obojętna a jesteśmy małżeństwem od 30 lat.
Więc mam opory przed tego typu wahadłami a szczególnie ze znakiem atlantydów. Kto wie jakie finalnie moce ma ten znak. Czy czasami nie zniewalające ?
Więc Ty jako zaawansowana terapeutka na pewno zweryfikujesz to co piszę i dasz odpowiedz sobie i mnie.
pozdrówka
-
Kornelu
oczywiście, że tego nie zweryfikuję :)
Jeżeli uważasz, że wahadło Ci zaszkodziło to pewnie tak jest, jeżeli masz opory przed używaniem wahadła to go nie używaj.
Ja Cię do tego ani nie zachęcam ani nie odwodzę.
Nie wiem dlaczego Twoja zona jest Ci teraz obojętna i co odcięła wahadłem. Za to czuję, że bardzo chcesz obwinić o to wahadło.
Dla mnie wahadło nie jest jakimś samodzielnym magicznym bytem, tylko narzędziem w moich rękach. Działa na moje bardzo konkretne polecenia mentalne. Na ten moment uwalniam się nim od konkretnych, negatywnych wzorców, które się zapisały w mojej pamięci komórkowej.
I szczerze mówiąc nie chcę wchodzić w jakieś takie dyskusje pod tytułem, czy wahadło jest tylko złe i każdemu zaszkodzi, czy też tylko dobre dla każdego.
Ja od początku rozwoju powierzam się bożej opiece i ochronie i prowadzeniu Wyższego Ja. Dzięki temu wchodze w to co jest dobre "dla mnie". Słucham siebie i swojej intuicji.
A jeżeli chodzi o metody pracy to zawsze się znajdzie ktoś komu jakaś metoda nie pasowała czy zaszkodziła. Jakby się kierowac głównie tym to wypadało by nic nie robić, aby przypadkiem sobie nie zaszkoddzić.
-
Lilliole
Masz takie dojrzałe podejście do rozwoju.
Podoba mi się i imponuje mi to że poddajesz się Boskiemu prowadzeniu.
Robi to na mnie duże wrażenie, bo przyznam się, że ja nie mam puki co odwagi w pełni Bogu zaufać i pozwolić mu się prowadzić.
Jakbym wiedział co dla mnie jest lepsze lepiej od Boga.
-
Lilliole
Masz takie dojrzałe podejście do rozwoju.
Podoba mi się i imponuje mi to że poddajesz się Boskiemu prowadzeniu.
Robi to na mnie duże wrażenie, bo przyznam się, że ja nie mam puki co odwagi w pełni Bogu zaufać i pozwolić mu się prowadzić.
Jakbym wiedział co dla mnie jest lepsze lepiej od Boga.
Michał
to nie jest tak, że ja zawsze i w 100 % poddaję sie boskiej woli. Mam takie swoje tematy, z którymi się boksuję i pewnie jakbym tak na 100 % poddała się to bym je miała rozwiązane.
Ale mam poczucie boskiego prowadzenia w życiu i rozwoju, otwieram się na to coraz bardziej, instruuję pś, żeby się słuchała WJ i to postępuje na miare mojej otwartości na to. Akceptuje to, ze nie musi to byc już teraz idealne i na 100 %
I moja pś coraz bardziej widzi, ze opłaca się poddać i słuchać WJ (bo wtedy mam efekty) i coraz mniej walczy.
-
Nie wiem dlaczego Twoja zona jest Ci teraz obojętna i co odcięła wahadłem.
ten temat już kiedyś przedstawiłem tu na forum. Dzieje się tak że między bliskimi sobie osobami istnieje nić energetyczna , silniejsza i mocniejsza niż do innych ludzi. Jeżeli się ją przetnie tak skutecznym narzędziem jakim jest ATL to po prostu ta nić się rozprasza i cisza. Nie obwiniam wahadło , obwiniam operatora. Ale to już po herbacie.
Mój post napisałem z intencją potwierdzenia tego że ATL działa bardzo mocno.
A jeżeli chodzi o metody pracy to zawsze się znajdzie ktoś komu jakaś metoda nie pasowała czy zaszkodziła. Jakby się kierowac głównie tym to wypadało by nic nie robić, aby przypadkiem sobie nie zaszkoddzić.
Metody metodami - mnie chodzi o to by sprowokować dyskusję czy sam znak Atlantydów wbudowany w to wahadło / i na innych nośnikach też/ nie jest znakiem który ma wkodowane zadanie łapania "jeleni" w swoje , nieznane mi jeszcze sidła. Tak lub nie. Oczywiscie stoi za tym ktoś kto ma z tego korzysci. Od jakiegoś czasu wiem że ten znak nie iest ot tak obojętny dla uzytkownika. To jest cos za coś. Czy kiedykolwiek dowiemy się co i za co?
Ja nie mam oporu przed wahadłami , mam jeszcze duże , okrągłe ze znakiem OM , mam Merizis , i ok 20 innych.
Noszę się z zamiarem kupinia wahadła z wiadżrami. To jest mój świat , mój rozwój.
Ale też jezeli zbieram grzyby i widzę muchomora to go nie wezmę bo wiem coś o nim.
-
Nie wiem dlaczego Twoja zona jest Ci teraz obojętna i co odcięła wahadłem. Za to czuję, że bardzo chcesz obwinić o to wahadło.
ten temat już kiedyś przedstawiłem tu na forum. Dzieje się tak że między bliskimi sobie osobami istnieje nić energetyczna , silniejsza i mocniejsza niż do innych ludzi. Jeżeli się ją przetnie tak skutecznym narzędziem jakim jest ATL to po prostu ta nić się rozprasza i cisza. Nie obwiniam wahadło , obwiniam operatora. Ale to już po herbacie.
Mój post napisałem z intencją potwierdzenia tego że ATL działa bardzo mocno.
A jeżeli chodzi o metody pracy to zawsze się znajdzie ktoś komu jakaś metoda nie pasowała czy zaszkodziła. Jakby się kierowac głównie tym to wypadało by nic nie robić, aby przypadkiem sobie nie zaszkoddzić.
Metody metodami - mnie chodzi o to by sprowokować dyskusję czy sam znak Atlantydów wbudowany w to wahadło / i na innych nośnikach też/ nie jest znakiem który ma wkodowane zadanie łapania "jeleni" w swoje , nieznane mi jeszcze sidła. Tak lub nie. Oczywiscie stoi za tym ktoś kto ma z tego korzysci. Od jakiegoś czasu wiem że ten znak nie iest ot tak obojętny dla uzytkownika. To jest cos za coś. Czy kiedykolwiek dowiemy się co i za co? Całkiem możliwe że mylę się w tym rozumowaniu. Jeżeli tak i komuś to przeszkadza to przepraszam za sianie fermentu.
Ja nie mam oporu przed wahadłami , mam jeszcze duże , okrągłe ze znakiem OM , mam Merizis , i ok 20 innych.
Noszę się z zamiarem kupinia wahadła z wiadżrami. To jest mój świat , mój rozwój.
Ale też jezeli zbieram grzyby i widzę muchomora to go nie wezmę bo wiem coś o nim.
-
Kornel
Najsilniejszą nicią tworząca więź z drugą osobą jest Miłość i jej przejawy.
I nawet jeśli coś zostało odcięte, to nie ma takiej siły, która by na zawsze zniszczyła miłość. Zawsze można odnaleźć jej źródło i kanał, którym popłynie, gdy dwie osoby są na to gotowe i chętne. Nawet od nowa.
Jeśli jest zbyt silna koncentracja na negatywach lub znieczulenie, to trudno, żeby miłość popłynęła.
Znak ATL pochodzi ze Złotego Wieku Atlantydy, gdy wszystko było w rozkwicie, a nie w destrukcji. Niektóre osoby wykorzystywały go destrukcyjnie po Złotym Wieku i warto z tego oczyścić podświadomość. Nie ze znaku, tylko ze skojarzeń. Tak jak znak "sfastyki", to pierwotnie wibracja znaku i symbol szczęścia w duchowości. Jak ktoś był podczas II wojny zahipnotyzowany i zaślepiony an destrukcję, to też ma ten znak do oczyszczenia.
-
Ja się kiedyś dałam nabrać i zaszkodzić sobie przez pierścieniem atlantów, który nosiłam przez kilka lat. Oczywiśćie były wymieniane tylko jego zalety i zachety do noszenia. Miał oczyszczać z negatywów. Ale w tych reklamach zabrakło stwierdzenia że pierścień się brudzi tymi negatywami i potem sam nimi promieniuje. Mój był już tak zabrudzony że nadaje się tylko do przetopienia. A ile mi zaszkodził to się mogę tylko domyślać.
-
Ja kiedyś też kupiłam pierścień Atlantów. Facet, który mi go sprzedawał zrobił jakies nacięcie na nim. NIe wiem czemu nie zaprotestowałam. Ale jak wróciłam do domu to wiedziałam, że ja tego na palec juz nie założę. Czułam, że to potworny syf. Nigdy tego nie nosiłam.
Natomiast jak kupiłam wahadło Atl to poczułam, że jest dla mnie korzystne i że mogę i chcę go używać. Zupełnie inna energia.
-
Znak ATL pochodzi ze Złotego Wieku Atlantydy, gdy wszystko było w rozkwicie, a nie w destrukcji.
Sylwia - z całym szacunkiem - skąd Ty to wszystko wiesz ? Byłas tam wtedy czy tylko czytałaś gdzieś o tym ?
Bo jezeli to drugie to by uwierzyć trzeba jakoś weryfikować.
Zbyt dużo ostatnimi czasy twierdzeń że wszystko jest białe. Bo nie jest.
Natomiast jak kupiłam wahadło Atl to poczułam, że jest dla mnie korzystne i że mogę i chcę go używać. Zupełnie inna energia.
Lilliole - skoro tak to chyba wszystko w porządku.
Najsilniejszą nicią tworząca więź z drugą osobą jest Miłość i jej przejawy.
Sylwia - do miłości nikogo nie można zmusić. To o czym mówisz wymagałoby kompromisu na który niektóre osoby nie chcą nawet słyszeć z obawy o swoje wybujałe nieomylne ego.
pozdrawiam serdecznie
-
Jeśli ktoś jeszcze ma zamiar wyrzucać wahadła do rzeki z chęcią zakupię najlepiej OM, bo ATL mam i uważam je za świetne od Gorausa.
-
Ja tez zastanawiam się nad sprzedaniem wahadła atl.
Ma ciężkie energie. Jakiś niski astral Atlantydy jest na tym symbolu wahadła.
-
Leszek gdzieś tu na forum pisał, że z tym wahadłem mogą mieć problemy osoby inicjowane na Atlantydzie.
-
z tych przykładów działania atla w rodzaju odcinania więzów czyli uzależnień w relacjach, wyrzucania na wierzch syfów to raczej świadczy na jego korzyść, warto by to dokańczać a nie poprzestawać na tym w pół drogi i formułować w tym stanie wnioski końcowe : )
kłopoty mogą mieć nie tylko ci którzy mają coś tam z Atlantydy ale też tacy którzy swoje wywałki nakładają na ten czy inny symbol czy technikę, a i tacy którzy swoje skojarzenia i objawienia płynące z nieoczyszczonego umysłu traktują jako głos intuicji, a tak to komuś się trochę niedobrze zrobiło pod wpływem takiego atl-a i wie na pewno że to jest negatywny wpływ symbolu, bo na pewno nie negatywna reakcja związana z taką, a nie inną zawartością własnego wnętrza, które przecież jest jak kryształ czyste - niektórzy nagminnie w tym motywie formułują swoje opinie ; )
-
Dokładnie Frisky.
Mam ATL. Swietnie działa , ale wypiernicza na wierzch wszystkie syfy.Dobrze po nim coś jeszcze zrobić , co rozproszy tę energię . Ale i tak po wywalankach energia stabilizuje się ok 2 doby. I na to trzeba być przygotowanym . A wywala na tyle na ile sobie pozwolimy sami. Więc nic nie dzieje się bez naszej zgody . Nie ma co tu wylewać pomyj na wahadło. Pozdr
-
Michał
Może i tak. Mnie coś odzrzuca od tego symbolu, a wcielen z Atlantydy nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Musiały być one dla mnie bardzo tragiczne.
-
Mam ATL. Swietnie działa , ale wypiernicza na wierzch wszystkie syfy.Dobrze po nim coś jeszcze zrobić , co rozproszy tę energię .
A co proponujesz?
Ja osobiście dobrze znoszę wywalanki, bo zakładam, że to tylko oczyszczanie, ale nie wszyscy tak mają.
I jak robię sobie zabieg to mi nie przeszkadza, że jest chwilowe pogorszenie, bo wiem, że za chwile będzie o wiele lepiej, ale jak robiłam koleżance to dla niej to było uciążliwe i bała się tego, że wywala. Da się jakoś to ominąć czy zminimalizować?.
-
Odkąd kupiłam sobie ATL a pracuje z nim dość intensywnie. Z wielka przyjemnościa zresztą i świetnymi skutkami. I ostatnio po takiej intensywnej pracy mam stany podgorączkowe (37-37.5). Czy ktos tak miał?
Wiem, że gorączka bardzo przyspiesza zdrowienie przy infekcjach więc zakładam że przy oczyszczaniu też. Kiedyś bardzo chciałam wywołać gorączkę a nie mogłam, a teraz machnę kilka razy wahadłem i mam :-)
-
Cześć Lilliole.
No lekki stan podgorączkowy to dobra reakcja przy wszystkich terapiach naturalnych . Zdaje się , ze jesteś w temacie asertywności , a stany podgorączkowe dotyczą odpowiedzi układu odpornościowego , czyli jakby nie patrzył - rozróżniania wroga , stawiania granic... ;)))
Co pomaga - może być to po prostu ruch . Zwykłe ćwiczenia fizyczne bardzo dobrze rozładowują zastoje energetyczne , może być to wahacz OM- ja lubię stosować kulisty po zabiegu ATLem. Ostatnio - zauważyłam , że ATL jest jakby trochę nie z tego świata, że się tak dziwnie wyrażę . Niezależnie od tego , co sobie programujemy, ja czasem lubię spuścić mu cugle , coś w stylu "oczyść i doładuj" i moje własne ciało lepiej wie , co aktualnie jest dla mnie ważniejsze niezależnie od tego co skrzeczy rozum.
Wiesz tak mi przyszło , że nie napinaj się na tę temperaturę . Wiem , ze to dla ciebie dowód materialny , że "coś" się dzieje. Ale jakoś mam wrażenie , ze tej temp wcale nie potrzebujesz.Ty jesteś silna dziołcha .
-
No lekki stan podgorączkowy to dobra reakcja przy wszystkich terapiach naturalnych . Zdaje się , ze jesteś w temacie asertywności , a stany podgorączkowe dotyczą odpowiedzi układu odpornościowego , czyli jakby nie patrzył - rozróżniania wroga , stawiania granic... ;)))
ciekawe to co piszesz... możliwe, że tak jest z tą analogia do stawiania granic
istotnie, jest tak, ze gorączka jest dla mnie czyms mocno namacalnym i chwilowo potrzebuję tego. A właściwie potrzebuje tego moja podświadomość. Ona sie tym mocno jara :-). Bo nie dość że sa efekty w postaci zmian zachowania to jeszcze reakcje organizmu.
Moja podświadomość jest jak małe radosne dziecko, które jak widzi zmiany i tę gorączkę to skacze z radości i krzyczy : Ale fajnie! Ale fajnie! Ja tez sie cieszę, bo nigdy zmiany nie następowały tak szybko. To takie małe kroczki, ale jest ich dużo.
Co pomaga - może być to po prostu ruch . Zwykłe ćwiczenia fizyczne bardzo dobrze rozładowują zastoje energetyczne , może być to wahacz OM- ja lubię stosować kulisty po zabiegu ATLem. Ostatnio - zauważyłam , że ATL jest jakby trochę nie z tego świata, że się tak dziwnie wyrażę . Niezależnie od tego , co sobie programujemy, ja czasem lubię spuścić mu cugle , coś w stylu "oczyść i doładuj" i moje własne ciało lepiej wie , co aktualnie jest dla mnie ważniejsze niezależnie od tego co skrzeczy rozum.
Dzięki balbina. Może i z czasem kupie OM-a.
-
Mariomar, Michał486
ATL ma znak, który na Atlantydzie uchodził za ochronny. I zazwyczaj tak działa. jednak pewna część ludzi ma karmicznie przypisany ten znak do funkcji, jakie tam pełnili. Tym znakiem oznaczano "rzeczy", czyli ludzi, którzy mieli służyć "panom". Pewne osoby tym znakiem zostały zobowiązane do zasilania astraslu Atlantydy. Dlatego nie powinny go używać ani w formie wahadła, ani pierścienia.
Jeśli syfi to z powdu niewłaściwego traktowania!
Wahadło ATL należy ROZŁADOWYWAĆ po każdym użyciu! Robi się to uderzając w drewno.
balbina, Liliole
Można iść dalej i zażyczyć sobie, żeby ŚWIETLISTA energia z wahadła wypaliła to, co wywala :)
Stany podgorączkowe mogą się też wiazać z faktem,że pracując z wahadłem doładowujemy się energią :)
Ale może być tak, jak piszesz.
-
Można iść dalej i zażyczyć sobie, żeby ŚWIETLISTA energia z wahadła wypaliła to, co wywala :)
Stany podgorączkowe mogą się też wiazać z faktem,że pracując z wahadłem doładowujemy się energią :)
Ale może być tak, jak piszesz.
Leszek,
właśnie o coś takiego mi chodziło!
dziękuję :)
-
No to powodzenia! :)
-
Dzięki Leszku.
Właśnie mi uświadomiłeś , że to samoczynnie robię, mówiąc o spuszczeniu cugli z wahacza. Po prostu od czasu wpisu do odpisu do Lilliole jakoś "nie chciało " mi się już podpierać się Omem, Jak miło ..... :))). Chyba się staram :D. Dzięki za podpowiedż.
Btw: ATL momentalnie i szybko się zatrzymuje i trzeba nim porządnie zdzielić drewno, aby znowu mogło działać. Ten fachowy ruch zdzielenia podpatrzyłam u Ciebie :DDD. Pozdrawiam
-
Zawsze miałam sentyment do czasów dwudziestolecia międzywojennego. Jak byłam mała to lubiłam oglądać filmy z tego okresu. I teraz od jakichś 3 tygodni namiętnie oglądam wszystkie czarnobiałe polskie filmy. A właściwie to nie tyle namiętnie co świadomie. I uwalniam sie od tych wzorców i tego zachwytu tą epoką.
To jest niesamowita skarbnica durnych wzorców. Oni tam ciągle pili wódkę.
A muzyka... Ta niesamowita atmosfera grozy w melodramatach. To ciągłe napięcie, że coś się stanie.
I to przekonanie, że za błędy trzeba słono zapłacić.
Niesamowity podziw dla biednych, pracujących ponad siły ludzi, którzy czekaja na śmierć, żeby wreszcie odpocząć.
Wzorzec, że człowiek uczciwy sie nie broni. Czeka az inni to za niego zrobią.
I wszelkie mądrości ludowe np "Przez baby to tylko kłopoty, ale żenić sie trzeba, bo takie prawo boskie".
Wzorzec, że jak zabawowy i trunkowy facet się wyszumi i naprawde zakocha to się automatycznie zmieni.
Wzorzec, że kobieta musi być krystalicznie czysta, bo jak nie to jest kobieta upadłą.
Wzorce poświęcenia.
polecam do obejrzenia na trzeźwo i przytomnie, na yt tego sporo
-
Mam pytanie do znawców, bo zamierzam nabyć szpiczastą wadżrę czwórkę. Piotr Goraus mi powiedział, że oprócz normalnego wahadła z aluminium wykonuje również o wiele lżejsze, drewniane, z drewna amarantowego, w środku również jest bateria z kryształu górskiego. Cena jest taka sama.
Teraz nie wiem, czy materiał ma znaczenie? Czy drewniane może być nieco gorsze? Pan Piotr robił je na zamówienie do Kanady, nawet nie ma zdjęć. Drewno amarantowe ma kolor ciemnofioletowy, oraz dużą odporność na wodę.
-
Takiego jeszcze nie miałem w rękach. Ale chętnie się dowiem co i jak :)
-
Ewika
jeżeli jedynym który miał z tą odmianą kontakt jest Goraus to najlepiej jego spytać jak czuje różnicę , zależy też jak dużo masz zamiar z tym w. pracować i czy pracowałaś już z ciężkimi wahadłami, jeżeli dużo będziesz wahać, a wcześniej nie pracowałaś z ciężkimi wahadłami to takie o wiele lżejsze drewniane (aż z czterema wadżrami i jeszcze ze wzmacniaczem), na początek jak i w ostatecznym rozrachunku może być o wiele lepsze i poręczniejsze w użytkowaniu, zwłaszcza dla kobiety, sam typ drewna, kolor i jego połączenie z symbolami też może tworzyć wartość dodaną, najlepiej byłoby przynajmniej zobaczyć choćby samo drewno i wtedy ocenić jak się reaguje na nie,
tutaj jakiś tam opis jego właściwości:
Purpleheart is a spiritual wood. It enhances energy dealing with creativity and knowledge. One of the best woods when dealing with spiritual healing and health issues, purpleheart would be especially useful in eradicating the negative energies that create strife in the home.
http://www.touchwoodrings.com/qualitiesofwood.html
-
zawsze też można kupić kawałek ulubionego drewna i wysłać G. żeby go użył? , znalazłem tam opis łatwo dostępnego przez net drewna
(cena prawie taka sama jak tego amarantu/purpleheart) o ciekawych właściwościach, czyli ponoć o wibracjach wspierających w byciu tu i teraz, rozpraszaniu lęków i wątpliwości (dobre dla niezdecydowanych?), tudzież będących jakąś tam pomocą w rozwijaniu pozytywnej samooceny i nie tylko, jakby je zastosować w jakimś wahadle z tą intencją, do tego z jakimiś kamieniami odpowiednio dobranymi i zaprogramowanymi pod ten temat, może wyszło by z tego jakieś fajne połączenie:
Redheart
Containing an overall bright and carefree energy, redheart is an excellent wood for those seeking to be able to focus more on the "here and now" rather than dwelling on past or possible future events. It allows one to follow their whims, set aside their fears, and move their life in an overall positive direction. It does not distract one from real threats, but rather removes the fear and doubt that can cloud our judgment and make us imagine things worse than they may actually be. This wood will aid a person in finding their personal truth, free of self-deception.
Self-esteem is not to be underrated. Most of us live under certain assumptions about how people view us or our beliefs that may not be entirely accurate. The power of this wood will help a person set aside those assumptions, to feel free to speak their mind and express their views without fear of what others may think. It is a freeing energy, without self consciousness or darkness and doubt. It allows us to see this life for what it is, not what we imagine it to be, and to love it.
http://www.paganspace.net/group/therantingraven/forum/topics/magic-properties-of-wood-part-1
-
Ewika
Tu głównie chodzi o promieniowanie kształtu wahadła. materiał ma znacznie mniejsze znaczenie.
-
Leszek, Frisky
Dzięki!!!!
Piotr Goraus powiedział, że on nie widzi różnicy w działaniu, a wahadło jest o wiele lżejsze i robił je dla kobiet :)
Frisky,
Zainteresowałeś mnie tym redheart, ale ono jest podatne na wilgoć , ma gęstość 650 kg/m2, a amarant aż 900 kg/m2 http://www.dluta.pl/product/drewno-redheart-rozne-rozmiary.html Szkoda, bo jest ładne, jaśniejsze od amarantu. A to amarant http://www.dluta.pl/materialy/drewno-egzotyczne/drewno-amarant-rozne-rozmiary.html No i amarant z czasem ciemnieje.
-
Piotr Goraus jeszcze wspominał o palisandrze, mahoniu i merbau, myślę, ze na życzenie sprowadzi każde drewno :)
-
Ewika
no fakt, to redheart jest bardziej miękkie i podatne na wilgoć, przy czym mam jakieś drewniane wahadła od G. i nie tylko, one zwykle i tak pokrywane są ochronną substancją zabezpieczającą przed zabrudzeniami i wilgocią, co do trwałości metalowych a drewnianych - mam też takie moje najbardziej ulubione wahadło od G. całkiem zrobione z metalu na które niestety sobie stanąłem ostatnio jak leżało na łóżku i mi się przełamało na pół, (bo jest długie a do tego wydrążone w środku), więc to jest kwestia obchodzenia się niż jakichś parametrów,
a mniejsza gęstość drewna to chyba też i mniejszy ciężar, przy czym jako miękkie uznaje się (zerknąłem teraz) drewno o gęstości między 300 a 500 , powyżej tego do 650 to średnio twarde, więc nie jest źle z twardością tego redheart
zresztą mi się obydwa te rodzaje drewna podobają ; )
-
Frisky,
A znalazłeś coś na temat drewna pink ivory? Chodzi mi o działanie ezoteryczne, co wspomaga, na co działa :)
-
tyle co z tamtej stronki, ale fajnie że spytałaś bo nie zwróciłem na nie uwagi a widzę że opisują w nim połączone wpływy słońca i marsa, a ja akurat mam słońce w znaku związanym z marsem ; ) no to wkleję całość:
Pink Ivory
Wood Origin:
South Africa, Zimbabwe, Mozambique
Gender Association:
Masculine
Planetary Association:
Sun, Mars
Elemental Association:
Spirit, Water
Other magical properties:
Pink Ivory was the royal wood of the Zulu people of Africa. Legend states that the Zulu king would carry a staff crafted from this wood, as well as ornamental jewelry, and any others caught possessing the wood of the Pink Ivory tree were to be punished by beheading. This included foreigners in their own country and abroad. Many have said that this legend was simply invented by the Africans to drive up the price of the wood as an export item, but that is unclear. It is a protected tree in South Africa, and only cut down by limited permit, making it one of the most rare and expensive crafting woods in the world. The tree itself is a fruit-bearing tree, and the fruit is traded in marketplaces across southern Africa.
Energetically, this wood is strongly associated with the sun, spiritual healing, and strength. "Change" and "growth" are the key words for this wood. It gives the power to bring about needed change in one's own life, to learn and grow toward healthy goals. It grants the ability to leave the past behind, and look to the future, a brighter future not marred by the baggage of our past. This is especially true in home situations, where home life is a burden. It allows one to see and feel their home anew, leaving behind past hurts, or to seek a new home if that is desired.
Spiritually, this wood is not a good tool for communication with otherworldly spirits, but an excellent tool for healing one's own spirit or the spirits of other living people or animals. It will aid in magic that seeks to heal emotional hurts, or cure inhibitions that cripple social behavior. It will aid in opening channels of communication between people (or between people and animals).
This wood is also an excellent tool for love magic, or magic having to do with luck or wealth.
http://www.paganspace.net/group/therantingraven/forum/topics/magic-properties-of-wood-part-1
-
Dzięki Frisky!!!
Jeszcze raz wkleję tu amarant, dla porównania, żeby było łatwiej
Purpleheart
Wood Origin:
Central and South America
Gender Association:
Feminine
Planetary Association:
Venus and Mercury
Elemental Association:
Spirit, Air
Other magical properties:
A spiritual wood, purpleheart is excellent for use in divination magic. It also enhances energy dealing with creativity and knowledge. One of the best woods when dealing with spiritual healing and health issues, purpleheart would be especially useful in eradicating the negative energies that create strife in the home.
-
Frisky, dziękuję Ci serdecznie,
spodobało mi się drewno Pink Ivory, ale ono jest typowo dla mężczyzn, wojowników, a ja pracuję nad kobiecością :) Już mam dosyć wcieleń walecznych. Umyję okna, przemyślę i zadzwonię do Piotra z zamówieniem :)
-
fajnie, cieszę się, też czegoś nowego się dowiedziałem
Umyję okna, przemyślę i zadzwonię do Piotra z zamówieniem :)
... umycie okien jest tu kluczowe ; )
i nie zapomnij dać tu znać jakie wrażenia oraz jak Ci się z nim pracuje, gdy już je dostaniesz
: )
-
Mam jeszcze jedno pytanie- wadżry mogą być ułożone jako krzyż równoramienny w znak plus (+) czyli pionowo i poprzecznie, albo w znak (x), czyli ukośnie, krzyż przekręcony o 45 stopni. Jak jest lepiej? Czy ułożenie wadżr też ma znaczenie?
-
przy braku własnych preferencji i dostępnych źródeł zewnętrznej wiedzy, najlepiej wziąć wahadło i sobie zwahać jakie ustawienie będzie dla nas najlepsze, a przy dużym niezdecydowaniu można sprawdzić, czy może układ naprzemienny będzie tym najlepszym ;)
-
Ewika
Moim zdaniem nie ma.
-
Leszek, Frisky
Dzięki!!! Wahadło zamówione, może będzie pod koniec miesiąca.
-
fajnie, ciekawi mnie czy zdecydowałaś się na drewno, a jeśli tak to na które? : )
-
Frisky
Purpleheart, czyli amarant. Jest dobre dla kobiet, jak wyczytałam w linku od Ciebie. Piotr Goraus już robił z niego wahadła, wiec jest sprawdzone :) Jak drewno do niego dotrze, to mam mu powiedzieć, jaki układ wadżr ma być. Chyba zdecyduję się na (+)
-
: )
-
Dokupiłem sobie ostatnio wahadła i mam teraz:
* OM okrągły
* Mer-izys
* ATL
* Renove
Czy ktoś bardziej doświadczony mógłby podesłać jakie materiały lub napisać o podstawowych zasadach BHP pracy z tymi wahadłami? Wiem, że ATL trzeba czyścić uderzając w drewno czy że kręcenie w lewo zabiera energię, a w prawo dodaje, że OMem nie powinno się w ogóle kręcić w lewo. Interesuje mnie wszystko co powinno się robić i czego nie wolno robić przy tych wahadłach, bo nie chciałbym podchodzić do tego nieodpowiedzialnie. Szczególnie kwestie oczyszczania wahadeł.
Z góry dzięki za pomoc :)
-
Zasady BHP są zawsze te same.
Dodatkowo
OMem się nie tłucze. Nie kręci w lewo.
Jeśli używamy pozostałych do wykręcania negatywnych energii, musimy to robić w pełni świadomie i z uwagą.
-
Czyli takim renove czy mer-izys również trzeba sobie postukać w drewno? Czy ma znaczenie to jak mocno uderzam? Czy malowane/lakierowane drewno też się nada?
-
Nieparzystą ilość razy, 3 powinno wystarczyć.
Nie musi być mocno.
Drzewo najlepiej nie malowane (deska do krojenia).
-
Mam już moją wadżrę z drewna purple heart
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=114634652351097&set=ms.c.eJw9ycENACAIBMGOjOfBAf03JmriYx~_TBUw0~_aJjVgwcM68R3~_bqgGcF~_8~%3BM2pXZDLs~-.bps.a.114633602351202.1073741828.100014136882169&type=3&theater
oraz generator i harmonizator energii
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=114638819017347&set=a.114640899017139.1073741829.100014136882169&type=3&theater
Właśnie sobie założyłam stronę na facebooku i nie znam się, powinno się wyświetlić, bo dałam status "publiczne".
Jeszcze jej dobrze nie wypróbowałam, bo wróciłam z Krakowa z Van Gogh Alive i idę zaraz spać. Ale wadżra jest :)
-
Wahadło jest piękne, wygląda jak dzieło sztuki, a ten generator to jest dla mnie zagadka:).
Mam nadzieje, że będą ci dobrze służyć.
-
Nie wiem co to wadżra, ale powiesiłbym nad kominkiem.
A harmonizator przypomina mi pewien damski przyrząd....
Mam na myśli pieprzniczkę....
Co i tak brzmi wyjątkowo dwuznacznie... ;-)
Więc lepiej: młynek do pieprzu ;-).
-
Drewnianego wahadła z wadżrami jeszcze nie widziałem :)
Jednak bardziej mi pasuje aluminiowe.
-
Jaskier,
ten harmonizator jest dużo za cienki jak na przyrząd, który masz na myśli :)
Ma w środku baterie z różnych kryształów i działa uspokajająco i oczyszczająco. Kształt trochę podobny do wahadła Isis. Nie jest tak silny, jak odpromiennik, ale ma harmonizować energię tła. Trzeba go wystawiać co jakiś czas na działanie promieni słonecznych. Mnie się podoba :)
-
Michał486
faktycznie, wahadło wygląda jak dzieło sztuki. A generator sobie stoi na półce i harmonizuje mi czakry ( a przynajmniej powinien :)
-
Leszku,
zobaczysz je w przyszłą sobotę, jak przyjadę na węzły :)
Ono i tak jest dosyć ciężkie, to wyobrażam sobie, jak ciężkie musi być aluminiowe ( nie miałam w ręce, tylko widziałam u ludzi na wczasach). Pan Piotr Goraus robi takie na zamówienia, ostatnio do Kanady.
-
Pan Piotr Goraus, twórca wahadeł i znany radiesteta, jest bardzo miłym i serdecznym człowiekiem. Posiedziałam u niego ze 3 godziny, pokazywał mi różne wahadła, m.in. ogromne Isis professional, jakieś nowe Karnaki z piramidkami na końcu, Ozyrysy do przekazywania energii leczniczych na odległość, itd.
Nauczył mnie fajnego patentu dla leniwych, albo gdy ma się mało czasu, albo na noc :
Bierzemy wahadło, mówimy "nadaj tyle wibracji, ile potrzeba do................ u mnie (imię), waha się parę minut przed splotem słonecznym, potem delikatnie odkłada się wahadło, żeby nie stuknąć nim, bo stuknięcie kończy pracę, i można się położyć, a rano znów trzeba wziąć wahadło i zobaczyć, jeżeli jeszcze się kręci, to znaczy,że nie skończyło uzdrawiania. To oczywiście działa słabiej, niż wahanie, ale można sobie zastosować na noc. Albo, jak się gotuje obiad, wahamy, dajemy do kieszeni, a po jakimś czasie sprawdzamy, czy dalej się waha. Byleby nie stuknąć przypadkowo o stół itp.
Bardzo ważne jest, jak się pracuje dla kogoś, albo odcina od kogoś, żeby koniec sznurka wystawał , a nie był schowany w dłoni. Trzeba cierpliwie wahać, aż wahadło samo się zatrzyma.
Z kręceniem w lewo, to Pan Piotr nie wymusza, ale jak wahadło samo się kręci w lewo, to znaczy,że ono samo wyciąga niepotrzebne energie. U mnie tak było w przypadku dużego drewnianego Mer-Isisa, próbowałam różnych wahadeł, z tą samą komendą: "Nadaj tyle wibracji, ile potrzeba do...... u mnie Ewy" i każde wahadło widocznie czyściło na innym poziomie, a jak wzięłam do ręki Mer-Isisa, ono zaczęło się kręcić w lewo, a po chwili samo zmieniło kierunek na w prawo. Może za jakiś czas sobie kupię, ale spokojnie, na razie zapoznaję się z Wadżrą :)
Teraz nowe ATLy mają inne baterie i oczyszczają się same. Są troszkę krótsze od tych starszych. Ja mam starego ATLa, Oma kulistego 3 i drewnianą Wadżrę 4.
Jakby ktoś chciał nowy katalog z wahadłami z Zabrza, to mogę podesłać na maila.
-
Z moich wahadel, jakie mam w domu, wyciągnąłem baterie z kryształów. Kiedyś Sebastian O. powiedział, ze czuje , ze kryształy zamknięte w wahadle duszą się i nie mozna ich oczyścić - tak sa zabrudzone.
Ja również czułem już od jakiegoś roku, ze kryształy w moich wahadlach duszą się i chcą się wydostać na zewnątrz, oraz chcą się umyć z.brudnych energii pod bieżącą wodą.
Jak wyciągnąłem kryształy z Oma i z Atl, kryształy były bardzo brudne, aż matowe od ciężkich energii. Po umyciu ich pod wodą, wrócił ich dawny blask. Obecnie używam wahadel bez kryształów, bo sa czystsze energetycznie.
Ale nadal kupuję wahadła od p. Piotra Gorausa, gdyż mają lepsze proporcje - Atl od Piotra na lepsze proporcje niż od Ciszaka - lepszy szpic oraz symetryczny walec.
-
Jest proszę Państwa pytanie zasadnicze - czy wierzymy producentom sprzętu radiestezyjnego w to że ten wyrób jest czysty pod każdym względem ?
Bo własnie wczoraj dotarło do mnie info od wiarygodnego / dotąd / człowieka że jeden (oby ) z wytwórców programuje swoje wyroby tak że poprzez nie "częstuje" się maną pechowego własciciela.
Włos mi się zjezył na głowie bo zacząłem ligicznie kojarzyć pewne fakty i wychodzi ze jest w tym racja.
Aby się uwolnić konieczna jest fizyczna destrukcja sprzętu i jutro moje co nieco pójdzie pod palnik gazowy.
To już nie są żarty.
-
Kornel, a może po prostu wyciągnij ze środka baterie z kryształów, które rzeczywiście mogą być zaprogramowane, inpowinien problem zniknąć. Bo nie wierzę, ze na kawałku metalu lub drewna, z którego jest wykonane wahadło, były założone jakieś kody.
Ale rzecz warta przygladania sie.
-
lęki (w tym te wzbudzane przez innych) będące podstawą do tworzenia przez umysł różnych negatywnych wyobrażeń, nie są dobrymi doradcami : )
więc o wyobrażeniach podszytych lękami:
1. kryształy w wahadłach się nie duszą bo nie potrzebują powietrza do oddychania
2. kryształy w wahadłach nie mają potrzeby wydostania się bo ani nie chodzą ani nie mają spraw na mieście do załatwienia
3. kryształy nie mają potrzeby mycia się z zaprogramowanych informacji i energii
4. można programować je i deprogramować również w wahadłach i nie trzeba ich usuwać
5. silne przekonanie że są zabrudzone, zmanipulowane/zaprogramowane przez producenta na wampiryzm etc. i nie da się ich oczyścić wynika z zaprogramowania siebie/bycia zaprogramowanym przez innych (często o podłożu lękowym ze skłonnościami do tworzenia pseudoduchowych objawień i ulegania im), co może a nie musi przenosić się na wahadła, więc najczęściej wystarczy uwolnić siebie od tego rodzaju programów raptem skojarzonych z wahadłem (w tym od odczuć na nie nałożonych np. o duszeniu się, potrzebie wydostania się, poczucia bycia zabrudzonym etc.) , najwyżej można potem oczyścić też z nich i wahadło, na odwrót raczej nie da rady ; )
6. jedno z takich przekonań: wg katolików (zwłaszcza "egzorcystów" z tego kręgu) wahadła z definicji łączą z diabłem ; ) i nie da się tego zmienić, trzeba je fizycznie niszczyć
7. zamiast programować wahadła i kryształy swoimi lękami i wyobrażeniami, a potem usuwania tego fizycznie i niszczenia ich, warto użyć je do uwalniania się od tych problemów i usuwania ich z własnego wnętrza : )
-
ciekawe jakie właściwości miałoby wahadło z takimi kryształami:
http://materialyinzynierskie.pl/niemal-idealne-monokrysztaly-z-nanoczasteczek-dna/
: )
-
Bo własnie wczoraj dotarło do mnie info od wiarygodnego / dotąd / człowieka że jeden (oby ) z wytwórców programuje swoje wyroby tak że poprzez nie częstuje" się maną pechowego własciciela.
Nie oceniam czy to prawda, bo nie znam sprawy, jednak każdy przedmiot można przeprogramować, bo to przedmiot, a fizyczne niszczenie, to wiara w moc zła i bycie w strukturze niskiej magii. Demonizowanie demonów tylko dodaje im mocy.
W Theta Healing uczy się robienia takich przeprogramowań przedmiotów, miejsc, z lekkością i łatwością z poziomu światła i miłości:)
-
Czy można taki przedmiot rozprogramować białą szałwią lub po prostu wahadłem?
-
Nie oceniam czy to prawda, bo nie znam sprawy, jednak każdy przedmiot można przeprogramować, bo to przedmiot, a fizyczne niszczenie, to wiara w moc zła i bycie w strukturze niskiej magii. Demonizowanie demonów tylko dodaje im mocy.
W Theta Healing uczy się robienia takich przeprogramowań przedmiotów, miejsc, z lekkością i łatwością z poziomu światła i miłości:)
Popatrzmy inaczej. Po takiej informacji mozna załozyć że ktoś kto to programuje jest w systemie niskiej magii - jak powiedziałaś.
A ja kupując przedmiot w dobrej wierze ufam ze jest czysty i wolny od niskich wibracji - i co mam o tym teraz mysleć ?
Mam wiele przykładów że osoby które mniemają o sobie że są wyżej niż reszta pełzaków - okradają tychże nieświadomych z czego tylko można. Bo jest owieczką nieprawdaż ? A pasterz ma prawo do strzyzenia ... to przykład z kk .
Takie na przykład amulety produkowane i sprzedawane przez osoby z jakąś tam renomą - to co - goły kamyczek czy przedmiot celowo wyprodukowany i wgrano weń program /mówi się ze pozytywny ale czy na pewno ? /
Nie mozna mówić że działa tylko to w co wierzymy. Tak nie jest. Takie gadki sa po to by uśpić czujność potencjalnych owieczek.
Zaprogramowany przedmiot działa wg programu - czy wierzymy w to czy nie.
-
Kornel
Popatrzmy inaczej. Po takiej informacji mozna załozyć że ktoś kto to programuje jest w systemie niskiej magii - jak powiedziałaś.
A ja kupując przedmiot w dobrej wierze ufam ze jest czysty i wolny od niskich wibracji - i co mam o tym teraz mysleć ?
tak do tego podchodząc to "po takiej informacji" zaczynasz wierzyć w to co ktoś Ci powiedział i raptem to zakładając w efekcie tracisz wiarę i zaufanie do tego kto wykonał takie wahadła... albo nie, kwestia wyboru i tego co lub kto w danym momencie wydaje się być bardziej wiarygodny i na kogo przelewasz tę swoją "dobrą wiarę i zaufanie"
można i warto oczyszczać te i inne przedmioty, więc kwestia celowych czy nieświadomych programów pochodzących od innych nie jest aż takim problemem, choć czasem wymaga pewnych zabiegów i czasu, więc bywa że najlepszym wyjściem jest pozbycie się tego, ale to nie jest reguła
Mam wiele przykładów że osoby które mniemają o sobie że są wyżej niż reszta pełzaków - okradają tychże nieświadomych z czego tylko można. Bo jest owieczką nieprawdaż ? A pasterz ma prawo do strzyzenia ... to przykład z kk .
a z czego są okradani katolicy przez swoich kapłanów? : )
Nie mozna mówić że działa tylko to w co wierzymy. Tak nie jest. Takie gadki sa po to by uśpić czujność potencjalnych owieczek.
Zaprogramowany przedmiot działa wg programu - czy wierzymy w to czy nie.
jest też druga strona tego - coś co nie jest negatywnie zaprogramowane traktowane jest pod wpływem takiej czy innej wiary jako szkodliwe (przykład podejścia "egzorcystów" kk do wahadeł i wszystkiego tego co sklasyfikowano jako "narzędzia demoniczne" - ludziom pod wpływem tego rodzaju klasyfikacji "oczy się otwierają" i nagle znajdują potwierdzenia szkodliwości tego wszystkiego co wcześniej traktowali jako pozytywne, zwłaszcza jak ich ktoś przekonująco nastraszy) i tutaj najlepszym lekarstwem na to jest nauczenie się rozpoznawania tego z czym jakiś przedmiot faktycznie nas łączy, można to zrobić np. za pomocą wahadła ; ) a nie tylko brania na wiarę tego co mówi producent, a potem dla odmiany tego co komuś się na opak objawiło, co powiedział ksiądz itd., bo jest to dość chwiejna wiara i opierając się na niej ma się takie właśnie reakcje i skutki
-
Michał486
Często można. Przedmioty raczej wahadłem. Miejsca białą szałwią i wahadłem. Chociaż zdarzą się takie kody, że to może być za mało. Zależy na jakim poziomie są te programy.
Kornel
Ich odpowiedzialność to ich odpowiedzialność, jednak nie o to chodziło. Tematem jest jak nie wchodzić w to pole energetyczne niskich energii i jak dokonać pozytywnej zmiany bez destrukcji i jeszcze na tym skorzystać. Jak wziąć odpowiedzialność za siebie i nie zwalać jej na innych, nawet jeśli przez jakiś czas poddało się jakimś programom.
Na niektórych działa taki program w przedmiocie, na innych nie działa i wiara rzeczywiście nie zawsze ma coś z tym wspólnego. Bardziej intencje i ochrona mają znaczenie.
Amulety mają emanować energią kształtu, a nie mieć wkodowane programy i większość tak ma. Te z metali szlachetnych i tak zawsze się oczyszcza przed noszeniem w wodzie z solą, a jeśli są jakieś wątpliwości, to robi więcej.
-
Nabyłam ufoludka :) To maleństwo, Pan Piotr postawił mi je na szafie, bo na razie nie mam miejsca niżej. Inne odpromienniki muszą być na podłodze. I dałam starego ATLa do przeróbki,żeby sam się odpromieniowywał. Będzie bezpieczniejszy....
-
Brudne sekrety talizmanów, czyli czarna magia w działaniu
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/680
-
Które z wahadeł najlepiej się nadaje do wypalania węzłów karmicznych?
-
Ostre OM i ostre z wadżrami (lepsze od Gorausa).
-
Witam
Mam pytanie czy wahadlem ATL faktycznie moge odciac wampira ?
Dlaczego watek umarl ? czyzby wszyscy juz w psychiatryku ?
-
Dlaczego watek umarl ? czyzby wszyscy juz w psychiatryku ?
Może dllatego że Miłość lepsza niż wachadło...
No i po co dostrajać sie/wybierać się do psychiatryka skoro można dostroić się do Miłłości i psychicznego zdrowia które Miłość ze sobą niesie ...
-
Może dllatego że Miłość lepsza niż wachadło...
No i po co dostrajać sie/wybierać się do psychiatryka skoro można dostroić się do Miłłości i psychicznego zdrowia które Miłość ze sobą niesie ...
Masz racje,a te atl otwiera czakre serce,polecasz do odcinania psychotronikow od siebie ?
-
Masz racje,a te atl otwiera czakre serce,polecasz do odcinania psychotronuikow od siebie ?
To Twoje Serce tak ? Jeślli tak to Twoja wola/intencja ma tu wyłącznie znaczenie...
"Dostrajam sie do Miłości, Wybieram Miłość, Otwieram moje Serce na Miłość , Pozwalam aby Miłość uzdrowiła/otworzyła moje Serce, Mogę pokochać siebie takiego jaki jestem , Moją intencją jest pokochanie siebie takiego jaki jestem, Kocham siebie takiego jaki jestem.. "
oddychanie z Miłością:
prrawa ręka na sercu i na wydechu "Miłość"
Zamiast "odcinania" polecam uzdrawianie relacji /energii - tak jak w "Złośliwym Magu"
Mozesz spróbować oczyszczać serce tym wahadłem, spróbuj/poczuj; co czujesz na myśl że będziesz to robił ? Jak odczucia będą ok to działaj.