Pozytywne Inspiracje

Forum => Ezoteryka => Wątek zaczęty przez: Doktor-X w 2012-05-17, 11:35:40

Tytuł: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-17, 11:35:40
Witam
Co to jest świat astralny ? Na necie trudno znaleźć prawdziwe informacje zwłaszcza gdy się nie wie nic na ten temat.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-17, 11:51:05
Doktor-X
To jest to, czego powinienes unikac w swoich poszukiwaniach ;P
Jest w tym troche prawdy, to nie pelny zart.

Dobra ksiazka, ktora przybliza temat jest ksiazka Powella, cialo astralne.
O ile znajde jakis artykul, to ci go wskaze.

Nalezy miec duza doze ostroznosci poszukujac informacji na ten temat, poniewaz mozna zrobic nieswiadomie krzywde, rozwijajac
nadmiernie ciekawosc tego swiata. Swiat astralny jest bogaty, ale jest tylko odbiciem naszego. Na dana chwile zyjemy tu, i teraz.
Na tym trzeba sie skupic, ze odczuwamy, przebywamy, i poruszamy sie w swiecie fizycznym.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-17, 12:02:01
Robert Monroe "podróże poza ciałem" i pozostałe książki trochę z tego pokazują,
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-17, 12:16:35
Dzieki
Pytam bo podobno moj ojciec przybieral w tym świecie jakies formy potworów, diabłów i innych rzeczy by wzbudzić we mnie poczucie zagrożenia jak się urodziłemi i poprsotu chciałbym lepiej to zrozumieć.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-05-17, 12:17:20
świat astralny to chrześcijański czyściec i piekło - tak mnie więcej
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-17, 12:21:48
doktor
a skąd masz takie informacje nt twojego ojca??
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-17, 12:25:14
Jedna kobieta z forum robiła mi modlitwe i mi powiedziała że takie coś miało miejsce i jeden człowiek z forum który robi wachadełkowanie też zobaczył że ojciec na mnie wpływał jak byłem bardzo mały i zakładał mi jakieś bloki na gardło.

niechce mi sie czytac całej ksiązki na ten temat bo nie ciągnie mnie do tego. Chciałbym tylko wiedziec jaki wpływ ma na nasze życie ten świat i jak to działa.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-05-17, 13:45:52
Witam
Co to jest świat astralny ? Na necie trudno znaleźć prawdziwe informacje zwłaszcza gdy się nie wie nic na ten temat.

Dobrze jest wszystko wyjaśnione w książce Leszka Ż. i Ani A. - Egzorcyzmy i ochrona przed atakiem psychicznym, tutaj okładka:
http://www.ezosfera.pl/1/egzorcyzmy-ochrona-przed-atakiem-psychicznym
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-05-17, 17:39:40
Doktorze:

W skrócie: świat astralny to świat wyobrażeń i emocji, wszelkich wizji etc. Płaszczyzna informacyjna, w której przebywają różne nieinkarnowane i często mało uduchowione istoty ;) Coś jak internet*, tyle że w hipersprzestrzeni niewirtualnej ;] Egzorcyzymy Leszkowe i książki Powella bardzo fajnie go opisują. :)

*czyli generalnie informacyjny mish-mash
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-02, 09:55:34
Moja mama rozpoznała we mnie kogoś i oznaczyła mnie 2 pieczęciami. Na jednej z nich był kozioł a na drugiej nie wiem co. Ja wtedy nie wiedziałam kim jestem i uwierzyłam mamie że jestem tą istotą astralną i od tamtej pory moje miejsce było wśród istot astralnych. Ich uważałam za swoich współbraci i po śmierci do nich się udawałam.
Przed śmiercią zawsze wychładzałam sobie serce. To było moje przygotowywanie się do śmierci. Nastepnie przepływałam tunelem na którego końcu oczekiwali na mnie moi ziomkowie czyli istoty astralne które mnie tam porywały i unosiły do siebie. U nich pełniłam role kozła ofiarnego.
Ten kozioł oznacza diabła? Bo mój ojciec zawsze mnie nazywał diabłem i był przekonany że ja jestem samym złem a moje miejsce jest w piekle.
Wczoraj znów miałam słaby atak istot astralnych za to że narysowałam je jako brzydkie i złe. Okazało się że nie wywiązuję się z umowy że mam je wychwalać i mówić że one są dobre i miłe.
Przydały mi się wczoraj przypowiśći o zagubionej owieczce i synu marnotrawnym. Bo one mi wmawiały że Bóg takiej grzesznicy jak ja nie zechce więc nie mam po co do niego wracać i powinnam nadal z nimi pozostać w piekle.

A tak w ogóle to cały czas boli mnie głowa ze strachu przed nimi.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2013-04-02, 23:16:20
W uproszczeniu można powiedzieć, że świat astralny, a tym samym nasze ciało astralne to odpowiednik naszej prawej półkuli mózgowej,
natomiast świat mentalny i ciało mentalne to odpowiednik naszej lewej półkuli mózgowej (tak sobie to kiedyś wykombinowałem ;)

prawa cześć mózgu jest abstrakcyjna, emocjonalna tak jak pełen abstrakcji i złudzeń jest świat astralny
lewa jest logiczna, informacyjna co zgadzałoby się z ideą świata mentalnego

tak jak dwie półkule mózgowe pracują, a w zasadzie powinny pracować razem, tak też warto czasem rozpatrzyć łącznie świat astralny i mentalny
jogini mają np, podział na:
ciało (ciało fizyczne + eteryczne jako energetyczna matryca ciała fizycznego)
umysł (ciało astralne i mentalne) (emocje + informacje)
duszę (ciało przyczynowe i ciała wyższe)

świat astralny umownie jest podzielony na 7 poziomów, które odpowiadają skali emocji od najgorszych, po najlepsze,
czyli od złości, nienawiści i strachu, po miłość, radość, wdzięczność itp.
najwyższe poziomy astralne to tzw. "biały astral", często mylony z niebem ;))
najniższe to najgorszy syf - takie "piekło" ;))
oczywiście w praktyce każdy byt ma taki astral jaki sobie tworzy samodzielnie lub "jednomyślnie" z innymi :)

w świecie astralnym czasem przebywamy podczas snu i trafiamy oczywiście na taki jego poziom, jaki odpowiada naszym głównym dominującym emocjom
więc jak nie trudno się domyślić wieczorne oglądanie horrorów, kryminałów i innych emocjonujących (negatywnie) filmów czy programów nie jest zbyt sensownym zajęciem (ani tuż przed snem ani wcale :))

krótko mówiąc świat astralny wcale nie jest miejscem na którym należy się specjalnie skupiać
MariuszEro ma tutaj rację
natomiast świadomość astralna jest przydatna, bo ludzie praktycznie cały czas na siebie wpływają na poziomie świata astralnego - wato więc zwracać uwagę na emocje i myśli jakie się w nas pojawiają i mieć świadomość skąd się pojawiają

aha jeszcze mi przyszło do głowy, że
ciało astralne i mentalne to nasza podświadomość (szczególnie ważne jest tutaj ciało astralne)
podczas wszelkiego rodzaju oczyszczania wzorców wspomnień itp. oczyszczamy przede wszystkim nasz stosunek emocjonalny do nich, czyli to co siedzi w ciele astralnym, a pozostaje pamięć w postaci czystej informacji, która już nas nie porusza emocjonalnie

po śmierci człowiek trafia do świata astralnego na poziom taki jaki jest dla niego odpowiedni, czyli jaki pasuje wibracjami do myśli, emocji i wyobrażeń człowieka, jednak przebywa tam tak długo na ile wystarczy mu energii (paliwem jest tutaj energia z ciała eterycznego, a także energia od np. nieświadomie zasilających zmarłego bliskich) w astralu nie ma prostego dostępu do energii tak jak na ziemi "z góry" i "z dołu", z tego też powodu niektóre astrale, które nie chcą astralu opuszczać czerpią energię z ludzi na wiele sposobów:
- na skalę jednostkową podłączając się pod ludzi i np. podczas chanellingów
- na skalę masową :) na dziesiątki sposobów (skandale, tragedie, koncerty, mecze, alkohol, rytuały, itp.)

Sorry za tak długą wypowiedź :)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-03, 09:27:19
Zaczęłam dostrzegać to że cały czas jestem atakowana przez istoty astralne.
Moja sąsiadka z dołu to bardzo silna i bardzo głośna strzyga, znęcająca się nad swoją córką. Krzyczy dziennie na nią po kilka godzin.
Córka, chyba anioł, z jednej strony jest zastraszona a z drugiej bezczelna i egoistyczna. Zawsze mi było żal tego biednego dziecka. Matka jest dla mnie miła natomiast córka ma do mnie stosunek lekceważący. Córka lubi głośną muzykę, której ja nie jestem w stanie znieść i pomimo upominania puszcza mi ją ciągle a ja muszę chodzić z zatyczkami do uszu. Od 10 lat to znoszę i nie wiem co się dzieje.
Dopiero wczoraj zrozumiałam że dzieje się to samo co w mojej rodzinie.
Moja mama była dla mnie miła ale nasyłała na mnie swoją córkę, istotę astralną i moja siostra  atakowała mnie cały czas.
Tutaj jest to samo. Ta strzyga nasyła na mnie swoją córkę aby ta mnie zniszczyła. Obiecała jej że za to ją pokocha a córka wykonuje zadanie z wielką przyjemnością. Zarzuca mnie szarą energią i omotuje sieciami a wysyła to za pomocą muzyki. A ja nieświadoma bo jak taka słaba i zahukana osoba mogłaby cokolwiek zrobić. A matka to jakiś herszt wśród strzyg.
Wreszcie wiem co się dzieje.

Zauważyłam też że w nocy jestem atakowana przez istoty astralne które mnie gryzą. Dostałam wysypki i wygląda to jakbym była pogryziona. W nocy bolą mnie ręce i nogi oraz to mnie swędzi więc tylko się przewracam i drapię.
Uczulenia dostałam od nowej poduszki z pierza chociaż całe życie spałam na poduszce z pierza którą dostałam od mamy i nie mam uczulenia na pierze. Tą starą wyrzuciłam ją bo się okazało że bardzo syfiła.
W moim domu pościelą zarządzała mama i przez to ona czuje że ma prawo do mojej pościeli. Poprzez te poduszki coś mi podsyłała. Kupiłam wczoraj poduszkę sztuczną, może nad nią nie będzie miałam władzy.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-16, 09:42:30
Istoty astralne to mistrzowie manipulacji.
Ostatnio zauważyłam jedną z takich mnipuacji jaką stosują, a jest nią podszywanie się pod wzorce z dzieciństwa i pod przekonania które się ma.
Operują takimi samymi zwrotami jak rodzice w dzieciństwie i stąd ma się wrażenie że to są nasze przekonania i wzorce w podświadomości. Mnie udaje im się oszukiwać w ten sposób.
Ale ostatnio namierzyłam ich w tym.
Przekonywali mnie tak samo jak moi rodzice i tymi samymi słowami, żebym się ich słuchała i robiła tak jak oni mi radzą dlatego że oni są mądrzejsi  i wiedzą lepiej.  I jako potwierdzenie tego podali że z ich pozycji wszystko widać lepiej, szerzej i w dodatku na przyszłość, więc oni rzeczywiście wiedzą lepiej. Moi rodzice też wiedzieli ode mnie lepiej i posłuszeństwo im było uzasadnione. A astrale wykorzystywali te moje skojarzenia powtarzając mi to samo. Omal się na to nie nabrałam, i dłuższą chwilę mi zajęło mi znalezienie argumentów. Zapytałam ich w jakim celu mam się ich słuchać i co mi to da, oraz czym oni kierują się wobec mnie. Oni na to jeszcze wielokrotnie powtórzyli że opłąca mi się ich słuchać bo oni są mądrzejsi i wiedzą lepiej oraz postraszyli że spotka mnie kara jeżeli się ich nie będę słuchać. I na tym się skończyło.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-28, 09:52:35
Udało mi się odnaleść ( i chyba odesłać) kolejną "opętującą" mnie jakąś formę astralną, ale nie wiem co to za byt.
Od dawna, czułam jak moja dawna koleżanka z pracy krytykuje mnie ciągle, że jestem głupia i beznadziejna i że brzydko się ubieram. Te krytyki się nasilały gdy zbliżałam się do miejsca jej pobytu, wraz z lękiem przed nią. To były samopojawiające się natrętne myśli.
Ja zawsze myślałam że jesteśmy dobrymi koleżankami, a ona skrycie doprowadziła do zwolnienia mnie z pracy.  Nie wiem za co mnie tak nie lubi.
Ona jest człowiekiem o erd 3 i nie interesuje się niczym związanym z duchowością lub ezoteryką, więc ja jej bym nigdy nie podejrzewała że mogła coś na mnie nasłać lub coś na mnie rzucić.
Ja ostatnio postanowiłam się rozprawić z tymi krytykami, bo mi się wydało podejrzane, że one tak ciągle sie pojawiają.
Gdy się tak zaczęłam na d tym mocno zastanawiać i wczuwać, to pojawił się głos we mnie- Nie dam się stąd wyrzucić. I spostrzegłam że to jest jakaś istota do mnie przyczepiona. Po rozmowie z nią okazało się że ona została stworzona przez tę koleżankę i nie chce odejść przed wykonaniem swojej misji. A jej misją było zabicie mnie.
Tłumaczyłam jej że powinna odejść do swojej twórczyni i chyba to poskutkowało ( a przynajmniej taką mam nadzieję), bo przestałam słyszeć te krytyki.

Takich podczepionych istot może być bardzo dużo i to na różnych, również wysokich poziomach.
Znalazłam taki artykuł:

Podział istot i sposoby ich podczepiania się
http://forum.przebudzenie.net/inne-inne/byty-astralne-kradna-nam-energie-jak-chronic-sie-od-maga-t2910-45.html


Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-28, 10:43:27
to sie chyba nazywa demon ;)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-18, 16:14:10
Zawsze byłam ciekawa jaki jest stosunek istot astralnych do aniołów oprócz chęci wykorzystania ich. Konktretnie czy nam nie zazdroszczą pochodzenia od Boga i czy nie czują się od nas gorsi. No i wiem że nam zazdroszczą tego czego oni nie mają z my mamy. Zazdroszczą nam światła które wydobywa się z naszych serc a ich serca są szare i smutne. Zazdroszczą i nienawidzą nas za to.
Ojciec bardzo mi zazdrościł tego światła i bardzo mnie za nie nienawidził. Atakował kiedy tylko się zaczynało u mnie pojawiać, bo czuł się ode mnie gorszy i do czasu aż światło zgasło.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2013-11-19, 00:15:34
Zawsze byłam ciekawa jaki jest stosunek istot astralnych do aniołów

A aniol to niby nie istota astralna? ;)
Rozumiem jednak, ze mowiac astral masz na mysli to, co wszyscy na CUD, czyli jakies niskie byty. Tymczasem, plaszczyzny astralne, sa zamieszkane przez mase istot, rowniez tych wysoko rozwinietych, czasami nawet bardzo wysoko.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-12-13, 13:34:44
Zawsze byłam ciekawa jaki jest stosunek istot astralnych do aniołów

A aniol to niby nie istota astralna? ;)


Anioły pochodzą ze sfery przyczynowej.


Jestem zadziwiona tym jak bardzo istoty astralne manipulują ludźmi i jak duży mają wpływ na nas tu na ziemi.

Pod moim oknem zbiera się mlodzież w celach wiadomych. Dla mnie jest to nie do zniesienia, nie jestem w stanie ich słuchać, tak działają mi na nerwy więc aż musze zakładać stopery do uszu. Wczoraj znów śmiali się , krzyczeli, przeklinali a ja byłam w silnym stresie. Gdy tak kolejny raz się zastanawiałam czym ich przyciągam, zobaczyłam że oni są sterowani przez astrali, którzy ich do mnie przysyłają , po to aby mnie rozdrażniali a moja energia idzie do astrali. Ponadto ja jestem przekaźnikiem energi do astrali- Oczyszczam tych ludzi z ich negatywów, zamieniam w sobie tę energię na jakąś inną a potem ją posyłam astralom.
Gdy to wszystko sobie uśwaidmiłam, młodzież natychmiast odeszła i miałam upragnioną ciszę.
Kiedy wreszcie uwolnię się od tych astrali.....
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-12-13, 22:17:28
Zawsze byłam ciekawa jaki jest stosunek istot astralnych do aniołów

A aniol to niby nie istota astralna? ;)
Rozumiem jednak, ze mowiac astral masz na mysli to, co wszyscy na CUD, czyli jakies niskie byty. Tymczasem, plaszczyzny astralne, sa zamieszkane przez mase istot, rowniez tych wysoko rozwinietych, czasami nawet bardzo wysoko.

Ja jestem "aniołem" i część mnie to ciało astralne.
Reszta prawda ale czy to dobrze ze siedzą w astralu ?
Są lepsi ?
Utknęli, bo wydaje im się że się oświecili lub z innych złych intencji.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-05-24, 05:36:17
Czym jest przestrzeń astralna, część 1 - Barbara Grząbkowiak
http://www.youtube.com/watch?v=4THNfWtjUKQ
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2014-05-24, 11:34:11
otworzył  się filmik " wiedza i nauka swerdlowow " czy jakoś tak i dawno takiego pierniczenia nie słuchałem ;)

Czym bardziej skomplikujesz tym madrzej brzmi, a jak dopowiesz ze to tajne i staro cyfowe PI i kody to już na pewno zdobędzie się wielbicieli.
Magia, magia i jeszcze raz magia ;)
Więcej złego to wyrządzi niż dobrego.
Lepiej poczytać książki o ciałach astralnych powela.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-05-25, 02:34:53
Zapewne z Powellem masz rację :)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2014-05-26, 14:37:32
Leszek

ogladałam sobie wywiad który wrzuciłeś i mnie zastanowiło, gdy była mowa, ze po śmierci, trzeba iść
w strone nie bialego, a złotego/ fioletu czy srebrnego światła. I jak zrozumiałam, ma to powodować
wyjście poza koło reinkarnacji.
Czy to możliwe, by było to takie proste? A może coś źle zrozumiałam i wyjście poza koło reinkarnacji
nie oznacza jeszcze oświecenia.

Ciekawi mnie to bo, okazuje sie ostatnio, tzn ja sobie uświadamiam, że wszystko moze byc bardzo
proste:)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: pjm w 2014-05-26, 18:59:58
Laka też mnie to zastanowiło. Zauważ, że pani ta nie mówiła nic od siebie, niewiele z własnego doświadczenia.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-05-26, 19:21:23
Nie wydaje mi się żeby kolor światła odgrywał większe znaczenie, może z wyjątkiem sytuacji w której ktoś podświadomi przypisuje określonym kolorom pewne znaczenia. Raczej jakość lub czystość tego światła i intencje z nim powiązane są ważne.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2014-05-26, 22:33:54
pjm

na to też zwróciłam uwagę:)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2014-10-02, 05:36:57
Np. boi się kary za grzechy, wszystkiego w co wierzyła za życia, że jej teraz przewodnicy nie wezmą ze sobą do pojazdu, albo nawet nie wie co się stało, nie widzi wyjścia, nie zna drogi, jakoś w takim stanie jest. Etc. Ew. jeszcze przypieprza się do ludzi dla dobrej zabawy.

W innym wątku napisałem nic wielkiego coś takiego, ale trzeba dodać że to wersja zgodna z przekazem duchowym głównym tej strony, czyli Leszka. Z pojazdem to miałem na myśli, że jak dokonałem raz egzorcyzmu wg. artykułu Leszka, czyli pogadałem z duchami i jasno postawiłem sprawę, a one się zgodziły odejść, to osoba egzorcyzmowana, która od jakiegoś tam czasu widzi też te rzeczy dziwne wokół niej, opowiadała mi że przyleciał jakiś pojazd bezgłośny, istoty tam wsiadły i je zabrał. Dalej się do niej duchy zlatują, ale żeby ich nie przyciągać, trzeba mieć niestety trochę wyższe wibracje niż ona ma(czytaj - nie kultywować latami przekonań/obciążeń, które je obniżają), bo to podobne przyciąga podobne, prawo przyciągania. I żeby się dziury w aurze nie robiły, przez które się robactwo dostaje. Ale nie o to mi chodzi.
Bo słyszałem, że z duchami jest tak, że tak jakby dusza wraz z wyższym ja, czy jak to nazwać, a w co nie wierzy Leszek Żądło, wraca sobie do Źródła i czasem ten jej aspekt osobowości wraz z niższym ja, czy jak to nazwać, oddziela się od niej i tak trwa jak ma dość energii lub potem żywi się z ludzi, choć nie tylko, bo nawet i z fal radiowych i to jest duch. A na kolejne wcielenie dusza nie przenosi obciążeń z poprzedniego. Coś w tym stylu, kwestie nomenklatury pomińmy.
Leszek znany jest m.in. dobrze z tego, że prawie wszystko co nie pasuje mu do koncepcji to jest z astrala, itd. Jego celem jest poziom Buddy, który się oświecił, no i dobrze. Wiem, jak sam mi powiedział, że dawno już wyrósł z zastanawiania się, ale może coś w tym jest za płytkie. Co mi nie pasuje, to jak mimo wszystko zbliżone do chrześcijańskiego jest jego spojrzenie na Boga. Czyli Bóg jest jego doskonałym ojcem, który jest w pełni doskonały, a on jest jego ukochanym dzieckiem, które dąży do doskonałości. Są koncepcje, że Źródło rozszerza się, ucząc się przez wybory i preferencje dusz. Różnie wróble ćwierkają, Budda nawet podobno uczył, że dusza nie istnieje. Pomysł, że Bóg Ojciec, w pełni doskonały, mógłby się czegoś uczyć nie sądzę żeby był dla Leszka Żądło akceptowalny. :)
To że ja się zastanawiam nad czymś innym nie wynika z tego, że nauk regresingowych nie jestem w stanie przyswoić, tylko że na bazie moich obserwacji i doświadczeń nie sądzę, że na stówę zawsze każdy regreser, a nawet klient regresera, jest w stanie z łatwością odróżnić wspomnienia karmiczne np. od sczytywania czegoś tam z kronik akaszy i do jakiegoś tytułu eksperta z regresingu mam ambiwalentny stosunek, sam na niego nie kandyduję. Niemniej doceniam sobie to, że się z nim zetknąłem. Coś zdobyłem, się nauczyłem z tego, nawet powiedziałbym że dużo. Tylko tytułu nie chcę i reprezentować linii przekazu, ale ogarniam to dość dobrze.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2014-10-02, 05:40:55
A poza tym jaki to by był dziwny pomysł, że Bóg chciałby żeby ludzie zapominali swoje przeszłe wcielenia i nie mieli się jak uwolnić od karmy.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-02, 08:19:50
Ladaco

Właśnie dzięki temu, że świadomie nie pamiętasz poprzednich wcieleń możesz uwolnić się od Karmy.
Ludzie są z natury (w większości) leniwi.

Często przeżywając swoje życie co jakiś czas wmawiają sobie, że jakby mogli cofnąć czas to żyliby inaczej, ale mimo, że mają przed sobą wiele jeszcze czasu to nic nie zmieniają. Więc często podświadomie czekają aż umrą i będą mieć nową okazję do tego by zacząć życie tak jak by w końcu chcieli żyć.
I tu jest to genialne w swojej prostocie ZAPOMINANIE.
Bo jeśli taki człowiek nic nie zmienił w swoim powiedzmy 70-80 letnim życiu to czy zmieniłby gdyby żył kolejne tysiąc lat?
Raczej stałby się jeszcze bardiej leniwy.

Śmierć i nowe ciało bez pamięci poprzednich wcieleń daje mu szansę.
Najczęściej nowe otoczenie i środowisko wymusza na nim to co pragnął zmienić w swoim poprzednim/poprzednich życiu/życiach.

I dlatego zapominamy.

Bóg ma tyle z tym współnego, że na to pozwala.
A raczej wolna wola którą nas obdarzył.
Bo Karmę i Zapominanie stworzyliśmy my sami.
I pewnie mieliśmy ku temu dobry powód.

Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-02, 08:21:59
PS.Niestety..raz na ileś tysięcy lat, pojawia się taki ktoś jak Leszek Żądło ze swoim Regresingiem i potrafimy sobie przypomnieć  :D
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2014-10-14, 01:44:50
DarkAngelBubu

Dobrze mówisz, że są leniwi. Przeszłe wcielenia są często taką wymówką, że to nie ja sobie stworzyłem/wybrałem teraz to czego doświadczam, tylko karma mnie taka z przeszłości przygniata. Ja teraz wcale tego nie chciałem, nic takiego sobie na to życie sam nie zrobiłem, nie wykreowałem tego. A co ja mogę za to że to cholerstwo się tak ciągnie za mną, taka karma, takie wcielenia... Kiedyś może nabroiłem, ale z moim życiem obecnym to nie ma nic wspólnego, to wszystko z poprzednich wcieleń jest. Tak, tak. :) Pewnie, że jesteśmy zbiorem wszystkich naszych przeszłuch żyć, ale odpowiedź na nasze wszystkie problemy możemy znaleźć w obecnym.
Dalej uważam, że nie miałoby to większego sensu zapominać przyczynę karmy po to właśnie, żeby się od niej uwolnić, dziwny to pomysł. No chyba, że zgodzisz się że nie istnieje karma z poprzednich wcieleń, to wtedy to ma większy już sens co powiedziałeś. Nie ma to żadnego głębszego sensu, że drogą do uwolnienia się od czegoś, jest zapomnienie przyczyny, jeżeli ona dalej ma niby działać, raczej mogłoby być na odwrót niż to co mówisz. Otoczenie daje mu np. przez kontrast, ograniczenia, początek jakby pożadaniu, żeby coś zmienić, to by się zgadzało. Ale dlaczego to ma być przeniesione z poprzednich wcieleń, a nie wybrane przez duszę na to wcielenie, jako to czego właśnie chce w nim doświadczyć?
Ja oczywiście, jak chyba widać, nie mówię, że poprzednie wcielenia nie istnieją, tylko może to co jest postrzegane jako karma z poprzednich wcieleń niekoniecznie jest z poprzednich wcieleń. Może ktoś się kiedyś pod coś podpiął, uznał że tak się poprzednie wcielenia przedstawiają(bo jakżesz nie!...), karma z nich konkretnie, inni zaczęli po kolei tak samo jak on się dostrajać do tych samych rzeczy, na to nastawieni, za mistrzem święcie przekonanym o słuszności swojej, jako że byli uczeni że to je to i tak trzeba i wyłapywali po prostu to samo co wszyscy wokół, co tam u nich było "w powietrzu", po tych samych nitkach, no i kręci się to tak. Żyją w przeszłości, nie do końca wiadomo czy prawdziwej, zamiast w teraźniejszości. Znaleźli winnego, żeby nie przyznać się przed sobą do tego, że sami kreują własną rzeczywistość. To działa też w inną stronę, dowartościowania się tym co to niby było a nie jest, inny sposób przełknięcia swojego nie do końca fajnego życia i wielu też w ten sposób znajduje radość w tym że byli kimś tam zajebistym. I im to się przypomniało, a i ktoś potwierdził. Nawet ludzie wysyłają sobie zdjęcia takiej osoby co tam kimś była, bo podejrzewają że mogą z nią mieć karmę, albo proszą innych o nie, takie śmieszne rzeczy, sądzę że to znasz. Poważni z pozoru ludzie. Wszystko to w ich wypadku najczęściej niestety uciekanie od kreowania swojego życia, albo zwalanie winy na coś za nie, za to co się im przytrafia, że to tak wyszło, a nie oni mają władzę nad tym. Nie mówię, że we wszystkim ci ludzie błądzą, ale w niektórych sprawach może jednak. To fajnie, że Leszek zrobił to co zrobił, przecież ja mu wrogiem nie jestem. Ja sobie cenię te wszystkie nauki. Przede wszystkim zrobił jakiś system, łatwy do zastosowania dla innych, tak żeby inni się nie musieli natrudzić tyle co on. Taki że nie musi być ani za mądry, ani za ambitny a regreserem może być... Mylić się jednak mają prawo wszyscy. I potępiać to, co nie potwierdza im ich założenia. A nuż jednak tam w czymś jest więcej sensu niż w tym. Może coś jest mniej "zwiedzione" niż my sami, może to my widzimy sprawy zbyt płytko...
Druga sprawa, że nie neguję skuteczności terapii tego typu. Jeśli energia się uwalnia, to historyjka do tego jest mało istotna. To może działać i działa i ok. Tylko może lepiej nie żyć tymi historyjkami za bardzo i w ogóle brać sobie na nie grubą poprawkę, a nie ślepo za fakt. Np Scjentolodzy robią sobie coś podobnego do regresingu. Z wykrywaczem kłamstw, wariografem czy jak to się nazywa, wchodzą w jakiś swój temat, jakiś stan czy coś tam i powtarzają go aż nie ma reakcji emocjonalnej na sprzęcie, przestaje im "wywalać". I to im działa. Tylko, że im się też przypominają te same statki kosmiczne, te same rzeczy, wszystkim ponoć. Może każdemu, każdej "grupie" według chęci, na co tam jest ciśnienie akurat. A dlaczego mają w nosie, czy głupio z tymi statkami dla kogoś wyglądają? Odpowiedź jest taka, że im ta terapia dała realne efekty. No i podobnie jest tu z tym, czym się na tym forum zajmujemy.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-10-14, 11:09:04
A poza tym jaki to by był dziwny pomysł, że Bóg chciałby żeby ludzie zapominali swoje przeszłe wcielenia i nie mieli się jak uwolnić od karmy.
zasłony iluzji są różne, niektóre związane są z procesem stworzenia, inne pochodzą od stwórców różnych światów, stąd taka, a nie inna zabawa, na które to warunki każdy się musiał zgodzić, choćby mimowolnie np. gdy schodził tu by ratować swoją połówkę za wszelką cenę i... na dzień dobry też  zapomniał kim jest, skąd pochodzi i po co tu jest ; ) 
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-14, 13:38:18
Oczywiście, że jesteśmy sami za to wszystko odpowiedzialni. Jako byty nieśmiertelne i niezniszczalne. To całe życie to takie nowsze wydanie Sims. Nie pamiętamy bo nie byłoby zabawy. A przypominanie sobie to też zabaws, ale chyba wyższy level.  Takie granie na kodach dla tych co im już gra się zaczyna nudzić ?!
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-10-14, 14:07:19
Z tym zapominaniem, to zanim zaczniemy mieszac w to Boga, warto pomyslec jak to dziala z najzwyklejszej czasowo-biologicznej strony.

Ja naprzyklad nie potrafie sobie przypomniec niczego z 1.,2. ani nawet 3. roku zycia (no, z 3. roku mam jakas migawke z pierwszego dnia w przedszkolu). Generalnie, do ok.6 lat pamietam jedynie jakies tam pojedyncze zdarzenia. I w ogole, jak mialem 20 lat, to
pamietalem znacznie wiecej z mojego dotychczasowego zycia, niz teraz. Teraz mam 31 i zauwazam, ze mnostwo rzeczy sprzed 10 lat pozapominalem calkowicie. Ktos mi czasem przypomina o czyms a ja albo sobie przypominam jak przez mgle, albo nie jestem w stanie:)Mimo, iz lubie "pielegnowac" wspomnienia i wracac pamiecia do przeszlsoci, to jednak ogromna czesc rzeczy sie zapomina.
Pomyslcie, czy rzeczywiscie tak latwo jest pamietac swoje chociazby tylko poprzednie wcielenie, skoro jeszcze prawdopodobnie  byl czas w swiecie astralnym, a potem zaraz szok zwiazany z wcieleniem do nierozwinietego jeszcze w pelni ciala i rozpoczecie nowego zycia, ktore stalo sie dla nas jedyna rzeczywistoscia.

To, ze nie pamietamy poprzednich wcielen wydaje mi sie czyms zupelnie naturalnym, niewymagajacym zadnej dodatkowej interwencji ze strony Boga czy kogokolwiek innego.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-14, 15:18:13
Ale kto zapomina tak naprawdę? Umysł świadomy. Chociaż istnieje jakiś procent ludzi na świecie co pamięta każdą chwilę swego życia. Ponoć to choroba. Tak przynajmniej twierdzą lekarze.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-10-14, 15:21:59
No tak, umysl swiadomy. Na pewno mozna to sobie przypomniec, kwestia odpowiedniego wykorzystania mozgu:)

Jesli taka pamiec powoduje zaburzenie sprawnego funkcjonowania jednostki, to mozna rozpatrywac jako chorobe...jesli nie, to jaki problem:)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-14, 16:31:33
Matek,
Tak po prawdzie, to przecież możesz w medytacj otworzyć sobie połączenie z umysłem  podświadomym i tam masz każdą chwilę sekunda po sekundzie z każdej inkarnacji. Ale ta niepamięć to  pewnie taki wentyl bezpieczeństwa. Bo jakby tak wszyscy wszystko pamiętali, to jaki sens miałaby ta zabawa w inkarnowanie ?...

Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-10-14, 17:06:56
Na pewno im bardziej zawezona swiadomosc tym lepsza zabawa, iluzja wydaje sie bardziej realna:)Brak pamieci poprzednich wcielen to podstawa jesli chce sie doswiadczyc np. zycia w materii bez posiadania swiadomosci i wiary w cos wiecej, niz tylko materia. Jazda bez trzymanki...:)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-14, 18:37:29
http://m.kwejk.pl/obrazek/2136249/masz-tylko-chwilke.html
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-10-14, 18:41:42
No, autentycznie, w dzisiejszych czasach stado tak nauczone: pozapierdalac chwilke i zmiatac:)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2014-10-15, 22:25:02
A przypominanie sobie to też zabaws, ale chyba wyższy level.
Albo ewentualnie level wyższy to jest tak jak tam napisałem...
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-01-20, 10:23:51
Zdaje się że mi się znów zmniejszają wpływy astralne.
Wczoraj czułam że astrale są bardzo zaniepokojone tym co robię, tym że potrafię coś zmieniać w sobie, że mniej się boję, że mam metode radzenia sobie z lękami, że mają coraz mniej jedzenia ode mnie.
Wczoraj mnie straszyli że im wyżej zajdę tym boleśniejszy upadek będzie. Kiedyś w to wierzyłam.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-01, 17:29:51
Bardzo mi w głowie pojaśniało po tym jak udało mi się uwolnić od wpływów astralnych, z tym że nie wiem w jakim procencie.
Za pomocą kamertonów namierzyłam ich w czakramie 3 oka oraz korony. Oni kontrolowali mi te 2 czakramy.
Potem sobie przypomniałam wcielenie gdy Leszek ich na mnie nasłał poprzez uzależnienie mnie od nich i wzbudzenie we mnie ogromnych lęków przed nimi. To tak podziałało że oddaliłam ich od siebie. Mam dzięki temu dużą zmianę, czuję się o wiele mniej zagrożona i mam lepsze samopoczucie.
Niesamowite są te kamertony.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: ElohimMihael w 2015-07-13, 21:28:26
Jak odróżnić wpływ astralny od eterycznego?
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2015-07-14, 17:52:25
Jak odróżnić wpływ astralny od eterycznego?

ciekawe pytanie :)

to co astralne wiąże się z emocjami i nie podlega ograniczeniom w przestrzeni,
to co eteryczne jest bardziej "techniczne" - praktycznie bez emocji i trudniej pokonuje przestrzeń

wpływy eteryczne - są bliskie oddziaływaniu fizycznemu i oddziaływaniu na ciało fizyczne (promieniowania, żyły wodne, energie kształtów itp)

wpływy astralne - praktycznie w sposób bezpośredni działają na podświadomość: psychikę, emocje, postrzeganie, wolną wolę itd.

gdy dwie osoby się spotykają to działają na siebie na obu tych poziomach :)
jak są rozłączone to już praktycznie na astralnym (wyjątkiem jest świadome działanie na odległość, np. uzdrawianie)
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: ElohimMihael w 2015-07-19, 18:12:02
A to nie jest tak, że świat eteryczny jest bardziej namacalny i realny niż świat astralny, który tak jak rzeczesz jest głównie światem emocjonalnym?

Co do tego, że oba terytoria się z sobą przeplatają i w pewien sposób oddziaływają na siebie to brak mi jakiejkolwiek wątpliwości.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2015-07-19, 22:00:32
no tak :), tak jest - świat eteryczny ma niższą wibrację niż astralny - jest "gęściejszy", więc bliższy poziomowi fizycznemu

ma to odzwierciedlenie np. w żywiołach, jakie przypisuje się poszczególnym czakrom
1 (podstawy) - ziemia,
2 (pępkowa) - woda,
3 (splot słoneczny) - ogień,
4 (serce) - powietrze,
5 (gardło) - eter

no, a jeśli chodzi np. o ciało eteryczne, to jest ono matrycą dla ciała fizycznego
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 22:11:52
Chociaz, czy do konca mozna tak powiedziec, ze swiat eteryczny ma nizsza wibracje niz astralny?
Cialo eteryczne, zwane tez cialem energii lub cialem ognistym, to cialo energii zyciowej, prany, czi, czy jak ja tam nazwac (chyba, ze sie myle?).
Swiat astralny (nawi) ma rozne poziomy wibracyjne - od paskudnych "piekiel" z ciezkimi wibracjami niskich emocji, do "wyzszego astrala" o wibracjach tak cudownych, ze podobno latwo pomylic je z boskoscia:)

Nie wiem, czy do konca da sie rozpatrywac poszczegolne 7 cial czlowieka (tradycyjnie jest to 7 cial) jako przechodzace od najgestszego do najmniej gestego. Raczej sa to osobne "narzedzia", ktorych istota uzywa do funkcjonowania na poszczegolnych plaszczyznach.
Tak mnie sie wydaje.

Energia astralna jest zwiazana z eteryczna, gdyz za kazda emocja idzie odpowiednia ilosc energii.

Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 03:22:43
Kiedy przebywamy w fizycznym ciele potrzebujemy ciała eterycznego. Gdy po śmierci opuszczamy ciało fizyczne to wraz z nim odrzucamy także sobowtór eteryczny. Funkcjonujemy wówczas w ciele astralnym, którego wibracje odpowiadają trybowi życia jaki prowadziliśmy posiadając ziemskie ciało. Materialistyczne pragnienia zagęszczają więc wibracje ciała astralnego sprowadzając je na adekwatne astralne poziomy, natomiast wzniosłe i altruistyczne uczucia wyższe wysubtelniają jego wibracje i kierują duszę w rejony astralnego nieba.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 03:38:52
Polecam piękny film w tym temacie:
cz. 1
https://www.youtube.com/watch?v=-38aOvze4WA

cz. 2
https://www.youtube.com/watch?v=e77KzrTO0rY
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 03:56:53
Samo ciało eteryczne odpowiada wibracjom ciał wyższych: astralnego i mentalnego. Jak te ciała są czyste energetycznie, uczucia są wzniosłe a myśli duchowe, to takim samym jawi się nasze ciało eteryczne. Staje się ono czyste i świetliste do tego stopnia, że wyraźnie odbija się to również w ciele fizycznym. Taki duchowy człowiek po prostu "świeci", czyli emanuje pozytywnością, radością i wysokimi wibracjami, które oddziaływują  również na jego najbliższe otoczenie.

Na najwyższych duchowych poziomach wibracje ciała eterycznego przejmują wibracje ciała fizycznego i taki człowiek dosłownie zamienia się w światło. To znaczy, że jego ciało fizyczne zaczyna wibrować z szybkością ciała eterycznego, którego drgania nie są widoczne dla naszych fizycznych zmysłów wzroku. Taki człowiek przestaje być więc fizycznie widoczny i staje się nieśmiertelny. Funkcjonuje w doskonałym i niesamowicie pięknym ciele eterycznym na wyższej płaszczyźnie bytu. Ludzie, którzy doświadczyli spotkania z takimi eterycznymi mistrzami wiedzą o czym mówię. Na przykład w takim świetlistym ciele od pięciu tysięcy lat przebywa Mahavatar Babaji.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 04:15:21
A tutaj inny przykład takiego mistrza znanego jako Ramalingam Swami i krótki opis jak się taka przemiana u niego dokonała:

W 1873 roku Swami Ramalinga mieszkając z uczniami śiwaickimi w wiosce Mettukuppam, gdzie jego uczniowie w 1870 roku wznieśli Świątynię Światła Mądrości charakterystyczną dla linii przekazu Himavanti Sampradaya, zaczął przygotowywać się do Wielkiego Rozpuszczenia (Samadhi Mahalaya). Swami Ramalinga coraz częściej spędzał czas w odosobnieniu, a kiedy przychodził z layachilli do uczniów udzielał im przejmujących nauk duchowych na bardzo wysokim poziomie. Swami Ramalinga zalecał dużo medytowania z odwiecznym Światłem Łaski Bożej, czyli Prema Jyoti Dhyanam typową dla śiwaickich tradycji duchowych, szczególnie dla Himavanti Sampradaya, które samo w sobie oznacza Światłość Bożą. Modlitwy do guru także były polecane jak w każdej autentycznej tradycji duchowej o ezoterycznym charakterze. Swami Ramalinga bardzo prosił swoich uczniów, aby w jego Świątyni Mądrości zawsze podtrzymywano płomień Ognia w oliwnej lampie. Słuchacze Swami Ramalinga doskonale pojmowali istotę Orędzia Światła Przedwiecznego jaką głosił i sens jego zaleceń.

W dniu 30 stycznia 1874 roku Mistrz Swami Ramalinga powtórzył najistotniejsze nauki swoim najbliższym uczniom którzy z nim ciągle przebywali, prosił o podtrzymywanie Płomienia Ognia w Świątyni w Mettukupam, a także żeby po jego odejściu w Samadhi Mahalayam czcili Jego Imię pamiętając w tej czci samego Boga Śiwa z którym się ostatecznie zjednoczy w procesie Soruba Samadhi – Wstępowania w Ciało Światła, czyli Wniebowstąpienia, a raczej Wniebowzięcia. Zapowiedział, że wyjdzie ze swego ciała jako Światło i rozpłynie się w Brahmanie jednocząc się z Ciałem Boskiej Kreacji (Brahman), ze wszystkimi Oświeconymi Istotami. Swami Ramalinga poprosił uczniów, aby zaryglowali drzwi do jego chatki odosobnieniowej (chatki jogina) i aby pilnowali tego miejsca odosobnienia. Zapowiedział, że gdy drzwi zostaną ponownie otwarte, w środku nie będzie już jego formy, albowiem roztopi się w postać Boskiego Światła, zjednoczy z Brahmanem. Kiedy Mistrz wszedł do kutiru (chatki), dodatkowo zamknął dobrze drzwi ze swojej strony tak, że aby wejść do środka trzeba byłoby je wywarzać. Uczniowie zgromadzeni wokół chatki jogina nieustannie recytowali tamilski mantram, śpiewaną modlitwę światła polecaną przez duchowe tradycje południowego śiwaizmu: Arut Perun Jothi; Arut Perun Jyothi; Tanni Perung Karunai; Arut Perun Jyothi!

W czasie tych praktyk pojawiło się wielkie jaśnienie, potężny blask Boskiego Światła dający tęczową poświatę. Kiedy rzeczywiście otwarto drzwi z nakazu administracji państwowej i kolonialnej, śladu po mistrzu nie było. Nie pozostało nawet ubranie, co się zwykle zdarza przy tego rodzaju przemienieniu, transfiguracji człowieka w Boską Postać Światła. Swami Ramalinga osiągnął Samadhi Mahalaya w podobny sposób jak w tych samych okolicach zrobili to czterej inni siwaiccy święci, jednak Soruba Samadhi Swami Ramalina było doskonale udokumentowane, także naukowo, nie tylko przez bardzo dużą liczbę świadków tego zapowiadanego Wniebowstąpienia. Mistrzowie którzy osiągnęli taką formę istnienia są tak zwanymi Mistrzami Duchowego Braterstwa albo Białą Lożą Światła, Himalajską Lożą Mistrzów Mądrości najwyższego lotu. Tacy Mistrzowie podobnie jak Mahavatar Kriya Babaji potrafią ukazywać się odpowiednio zaawansowanym uczniom ze starożytnych linii przekazu takich jak Himavanti Sampradaya – Odwieczna Ścieżka Światłości Bożej. Zachodnia tradycja ezoteryczna nazywa Soruba Samadhi często Piątym Wtajemniczeniem Planetarnym, a nauki tybetańskie zwą takiego mistrza Asekha, Asekhin (Adept).
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 04:45:18
A już na sam koniec jeszcze parę dodatkowych szczegółów o tej przemianie w j.angielskim:

He attained a total of 3 transformations. His first transformation was the transformation of his normal human body into the Perfect Body, between the supposed attributes of this body are total invulnerability to everything thus rendering him effectively immortal and impervious to any kind of damage as well as having the attributes of being omnipotent, omnipresent and omniscient this body is apparently made of Divine Light.

Beyond this state there was a subsequent transformation by which the Perfect Body transformed further into the Grace Body possessing the following attributes: This body have automatically a young appearance like that of a kid, can be seen but can't be touched, and has complete and absolute dominion over all the Siddhis.

Even beyond the State of the Grace Body supposedly there was a third and final transformation in which the Grace Body was transformed into the Bliss Body. This body is the body of the Supreme Godhead and is automatically omnipresent but can't be perceived by anyone.

By achieving this Ramalinga demonstrated that the ultimate states of spirituality can in fact be attained in this world with the physical body and death is not a necessity to experience the ultimate spiritual experience.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2015-09-30, 18:36:18
Mam pytanie/prośbę: czy ktoś mógłby sprawdzić, czy przypadkiem nie mam jakichś podczepień, wpływów astralnych? Coś niedobrego się ostatnio ze mną dzieje, w dużej mierze w sferze snów, emocji, energii... byłabym wdzięczna.
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-10-01, 16:39:47
O. U mnie też. Atak ewidentny . Wstałam od kompa, byłam na fb. Zamknęłam kompa. mineły ze 2 godziny i gdybym nie dobrneła do łózka to padłabym na ziemie i spałam do tej pory. Domyslam sie kto-sąsiad lub sąsiadka, bo ewidentnie stukaja po złosci w podłoge a mieszkaja nad nami i mi walili nad pokojem. Jak wstałam wyszli na dwór.
Jak się bronic? Orgonit kupic czy co? Duzo problemów nam robia od  lat. Może to strzygi? Bardzo nieprzyjazne i nieprzyjemne energie mają.

Niejednokrotnie jak mi sie podnosiły wibracje i czułam napływ miłosci to myslałam o nich ze to nie sa jednak źli ludzie, nie mogą byc aż tak źli i w tym mysleniu przed snem tworzyłam na kilka sekund pozotywny scenariusz ale rzeczywistosc jest tak diametralnie inna ze juz skonczyłam z tą fantazją :( smutne jak cholera.
Ich dzieci od malego chowali w nienawisci do nas . Nikt ich prawie nie odwiedza. A maja kasy jak lodu.
Mają obsesję na punkcie ogródu, ona kazała ogrodzić ich murem żeby nikt na ten ogród nie patrzył , za to sami jak jadą gdzieś aż zwalaniają przy naszej bramie i centralnie się gapią bez skinienia głową na dzien dobry nic , scenariusz na film. Ostatnio zdarzył się śmieszny epizod, otworzyłam okno w łazience zeby wywietrzyć , a że okno wychodzi na ich kawałek podwórka i akurat schodzili po schodach komenty na głos poszły, no ona musi otworzyc i podsłuchiwac, zyc bez nas nie mogą.

Chorzy ludzie ! I nie wiem co robić . Jakies kamyki na to pomogą wogóle?
Jak sie wyprowadizmy to znów bedzie na ich
ale kto wie czy to nie jest jedyne wyjscie
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Arwena w 2015-10-01, 18:27:48
To ja się dołączę, bo to akurat aktualny temat dla mnie:D Jakoś tak nigdy nie traktowałam na poważnie tych teorii o atakach energetycznych i tego typu rzeczach, ale muszę przyznać, że sama zaczęłam się nad tym zastanawiać. Moja podświadomość była zawsze podatna na wpływy innych ludzi, od przejmowania się czyimiś opiniami, docinkami, po zastanawianie się co ja takiego tym ludziom zrobiłam, że mnie tak traktują i uzależnianie mojego samopoczucia od tego typu akcji. Duużo się zawsze przejmowałam, najlepiej jeszcze na zapas. Oczywiście miałam silne intencje, żeby inni mi pociskali na każdym kroku, wiem że gdyby nie moje prowokacje, nie doszłoby do większości z nich. Pooczyszczałam sobie sporo w tych tematach i w kwestiach relacji z ludźmi i mojego wyrażania siebie wśród innych zrobiłam ogromny krok do przodu, ale zdaję sobie sprawę, że jakieś syfy prowokacyjne jeszcze we mnie siedzą. Podatność na odpowiedzi, czy ataki same w sobie też z pewnością nie jest do końca oczyszczona.

No i ostatnio dzieją się dziwne rzeczy ze mną i muszę przyznać, że w taki sposób się jeszcze nie czułam. Od kilku dni boli mnie głowa codziennie, samopoczucie mam cały czas takie sobie, choć wcześniej było naprawdę dobrze (z resztą pracuję intensywnie od dwóch miesięcy nad optymistycznym nastawieniem do życia), sny też mnie męczyły krótki czas temu. To z pewnością nie jest kwestia jesiennych depresji, czy niewyspania, bo jesień jest moją ulubioną porą roku i zawsze jak tylko zaczynają spadać liście i powiewa chłodny wiatr czuję wszechogarniającą przyjemność:P

Ta nieszczęsna głowa - ból do wytrzymania, ale strasznie nieprzyjemny, jakby coś próbowało mi wywiercić dziurę w czaszce. Np. dzisiaj niby miałam dobry dzień, nic się nieprzyjemnego nie działo, atmosferę w pracy miałam fajną, w domu też wszystko ok, ale czuję się cały czas niezdolna do normalnego funkcjonowania. Zastanawiam się czy to przez te zmiany związane z moją pracą i przez moje cele, które mnie teraz przerastają czy chodzi o coś więcej, bo te codzienne bóle głowy i brak chęci do działania budzą we mnie uczucie jakby mnie coś wysysało z energii życiowych...

Szukam teraz pracy jako ilustrator książek dla dzieci, tzn. zaraz będę szukać, bo jestem teraz w trakcie kończenia swojego portfolio. To dla mnie bardzo duża zmiana jeśli chodzi o tematy pracy, w końcu wyrywam się ze zwykłej etatówki, która jest poniżej moich możliwości. Miejsce w którym pracuję jest bardzo specyficzne, mam tam kilka relacji karmicznych, bardzo silnych z resztą, więc możliwe że to presje od mojej szefowej między innymi, bo czuje że wyrywam się z ich struktury której się tak kurczowo trzymają. Ostatnio też pisałam o tym, że odezwał się do mnie mój były, który bardzo nachalnie nalegał na spotkanie i odzywa się do mnie co najmniej raz na pół roku w nadziei, że zostanę jego przyjaciółką. Eh, są też i inne rzeczy, związane z jeszcze innymi ludźmi, więc w sumie to się nie dziwię że mnie ta głowa tak boli, idę sobie zaparzyć ziółka:P

Wiem jedno, na pewno nie zamierzam się poddawać i uparcie będę dążyła do mojego celu, wywala mi bo moje życie zawodowe wywraca się do góry nogami, wszytko się dzieje tak szybko i jest bardzo intensywne, ale wolę to niż stagnację i niemoc w temacie czy lata czekania aż się jakimś cudem coś zmieni. Nie chcę powolnych zmian, chcę ich już teraz. Wymodliłam sobie te zmiany, wypycha mnie do realizacji moich celów to teraz muszę temu wszystkiemu podołać;)

Indra

Pięknemu zawsze na głowę wchodzą... z zazdrościów :D
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-02-22, 09:25:09
https://youtu.be/9Mftf355cw4

7 na 100 kierowców taksówek w Japonii pracujących w okolicach gdzie uderzyło tsunami kilka lat temu (16 tys zabitych) przyznało, że mieli do czynienia z dziwnymi rzeczami w tym pasażerami duchami :-)  Najbardziej mnie zdziwiło to, że żaden się nie przestraszył i raczej uznali to za pozytywne doświadczenie, bo duchy wreszcie mogły się do kogoś zbliżyć. Inna kultura. Od jakiegoś czasu wyczuwam, że Japonia jest jednym z takich krajów gdzie urzeczywistnienie różnych rozwojowych postulatów mogłoby pójść najłatwiej, bo jaest tam więcej osób dojrzewających duchowo
Tytuł: Odp: Świat astralny.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-07, 04:58:01
DUCHY ZMARŁYCH OSÓB PROSZĄ, ABY NIE ROZPACZAĆ PO ICH ŚMIERCI
http://www.nautilus.org.pl/artykuly,3185,duchy-zmarlych-osob-prosza-aby-nie-rozpaczac-po-ich-smierci.html
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-07, 23:10:41
a ja nadal nie wierzę w życie po śmierci. Załamać się można :(
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-07, 23:39:45
Poczekaj. Umrzesz, to uwierzysz na podst. doswiadczenia empirycznego :)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-08, 00:11:53
ehh..oczekiwałem, że ktoś tak właśnie mi odpowie :D

Wolałbym jednak dowiedzieć się o tym podczas OOBE :)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-08, 04:47:04
Niektórzy dzięki OOBE stali się maniakami seksu astralnego. Ja poleciałem za 1 razem do fajnej laski. Ale nie wiem, gdzie Ciebie by wciągnęło? Może jednak coś Cię chroni? :)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-08, 06:20:10
A można to jakoś zbadać Co i dlaczego ?
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-08, 06:36:03
Można za pomocą wahadłowania. Ale trzeba zadać wiele pytań, które najpierw trzeba sformułować.
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-08, 08:25:10
Leszek
a propo wahadełkowania. Trafił mi się pewien klient w pracy co twierdzi, ze potrafi wywołać OBE właśnie za pomocą wahadełkowania i ze nie jedną osobę już w ten sposób"wywalił" z ciała. Prowadzi tez za pomocą wahadełkowania regresje hipnotyczne :) Co o tym sądzisz ?
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2016-06-09, 10:13:53
DarkAngelbubu
Najprawdopodobniej jest tak, jak sam piszesz. Czyli może uważasz, że OOBE jest Ci potrzebne do tego aby się przekonać, że jednak coś jest po "drugiej stronie" :). Ale możliwe, że możesz przekonać się w sposób dużo pełniejszy i bardziej zgodny z Twoim najwyższym dobrem (np. w medytacji) i dlatego nie pojawia się OOBE, które jest jednie lataniem po astralu.

Tutaj mogą się przydać takie pytania:
- Jak korzystne dla mnie (jak zgodne z najwyższym dobrem) może być doświadczenie OOBE?
- W jakim % chęć doświadczenia OOBE wynika z podświadomych obciążeń?

Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-09, 13:32:42
Tutaj mogą się przydać takie pytania:
- Jak korzystne dla mnie (jak zgodne z najwyższym dobrem) może być doświadczenie OOBE?
- W jakim % chęć doświadczenia OOBE wynika z podświadomych obciążeń?

1.Natychmiast spontanicznie się Oświecę
2. 2%

Takie dostaje odpowiedzi. Z tym, ze na to pierwsze to taką odpowiedź dostaje od lat.
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-06-09, 13:47:41
DarkAngelbubu może warto było by sprawdzić co twoja PŚ rozumie przez "oświecenie".
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-09, 16:01:51
Tu akurat nie ma problemu bo miałem lata temu kilkusekundowe samandi. Stan pełnej wolności, braku lęku, bycia wszystkim naraz w czasie i przestrzeni (czyli poza),nieograniczonej miłości. PŚ więc widzi Oświecenie jako ten stan tylko ciągły.

Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-09, 16:05:03
Bardziej odnoszę wrażenie, że to nie wina Podświadomości bo Ona wie, ale umysłu świadomego, który musi doświadczyć by zaakceptować.
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-06-09, 19:00:22
Może za bardzo chcesz to poczuć. Wprowadzając oczekiwanie wprowadzasz napięci i tym samym utrudniasz sobie.
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-09, 21:19:46
Kiedyś tak było. Teraz jest tylko codzienne wyjebongo a bardziej stagnacja. A jeszcze bardziej przypomina mi to jeden z odcinków Doctor Who w którym Doctor siedział w więzieniu czasu i codziennie uderzał pięścią w mur z "diametu". Po iluś tam miliardach lat przebił ścianę :D
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2016-06-09, 23:12:24
Byc moze przez to przekonanie, ze po wyjsciu z ciala jest Twoje natychmiastowe oswiecenie za bardzo sie(na to oswiecenie) presjonujesz, ze taka to wielka sprawa musi nastapic i przez to blokujesz sie na wyjscie? I jak masz wyjsc, jak uwierzyles, ze to jest rownoznaczne z czyms tak wielkim itd? A czy na prawde jest? Czy to sluszne przekonanie?
Moze jak bys sobie odreagowal, ze niby po wyjsciu do astrala zaraz sie oswiecisz i by zostalo, ze tylko tak sobie wyjdziesz i pochodzisz, to przestalbys sie spinac i by Ci to wyszlo?

A w czy w astralu da sie nie zbladzic, sluchajac tych wszystkich istot, ktore chcialyby poprowadzic? Czesto sa to znane powszechnie postacie, jak Jezus albo sam Bog. Tylko czy to jest rzeczywisty Bog, czy jakas odbitka roznych wierzen, nie wiadomo czego itp? Na youtubie taki jest kolo co wychodzi z ciala, chyba ma Darek na imie i on se tam wychodzi i ksiazke nawet ponoc napisal, no i on tam zaczal z Jezusem biegac, a pozniej to juz z samym Bogiem(istota, ktora tak sie zwie czy cos). I z tego co zrozumialem, to biega teraz do komunii w kosciele, bo mu Jezus tak powiedzial i to pomaga mu na Obbe i nawet "tonizuje" ciala subtelne. Ciekawe to... Czyli szczytne cele i bracie moze skonczyc sie na komunii swietej. To gratulacje dla tamtego do czego to mozna dojsc...
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2016-06-09, 23:23:48
Kłopot z obe jest taki ze w jego trakcie mózg pracuje. Więc nie jest to doświadcznie śmierci, a raczej jest bliższe do LD. Jakiś naukowiec chciał się przekonać jak naprawdę będzie wyglądać umieranie i pod kontrolą MRI podawali mu propofol, a jego świadomość po prostu gasła... fajerwerków nie było
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-10, 00:20:58
Ladaco

Oświecenie to nie jest jakaś wielka sprawa. Rzekłbym, ze praktycznie bez znaczenia :)
To według mnie nasz naturalny stan który wymazaliśmy z pamięci.
To ten moment w tym świecie gdy budzimy się nagle z długiego snu pełnego wrażeń (może być i LD) i przez chwilę nie wiemy gdzie i kim jesteśmy a potem NAGLE wraca nam świadomość i sen przestaje mieć znaczenie.

ps. Darek nazwywa się Darek Sugier. Obiecałem mu, że do niego pierwszego zadzwonię jak zaliczę OBE. Było to lata temu :)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2016-06-10, 02:17:53
To nie chodzi o to, ze oswiecenie to jest jakas wielka sprawa... Tylko, ze moze wyjscie z ciala az tak wiele nie jest w stanie zrobic. Oswiecenie to jest cos ponad astralem, to juz bardziej by je mozna bylo nazwac wyjsciem z astrala:) Nie sa znane przypadki, ze na odwrot. Moze cos zle pokodowane tam jest, oswiecenie sie przez wejscie w astral. Moze jakies astralne oswiecenie masz zakodowane, sztuczne jakies? I moze w tym jest szkopyl. Moze to jakas jazde masz, ze oczekujesz od oobe czegos czego ono Ci nie da. A skoro sie uparles, ze musi byc w ten sposob, to na razie ani oswiecenia, ani wyjscia, bo widac rzeczywistosci sie tak nagiac nie da. Moze lekcja Twoja, "zadaniem karmicznym" w tym jest, zebys sobie to poodkrecal, czy cos takiego. Duzo ludzi zalicza oobe, normalnie jeslibys czegos tak w miare trywialnego bardzo bardzo pragnal, to bys to osiagnal, a jak nie daje rady, to musi byc gdzies blad. O "czyms" tam to niewatpliwie swiadczy, cos jest tu do zrobienia. Oswiecenie to jest stan naturalny, tak, ale dla naszej "esencji", dla tej czesci nas, ktora jest boska. Nie ma w tym stanie tego z czego sklada astral, emocji itd. Ja tam zaden oswiecony nie jestem, ale wiem, ze jak sie tak dostrajam do takich wyzszych planow, do milosci itp, to wtedy to zupelnie omija ta czesc mnie, ktora kogos lubi czy nie lubi itd. Czyli to jest cos ponad tym, w nosie ma cala moja osobowosc i tam podswiadomosc czy cos. Czyli oswiecenie to jest nasz naturalny stan, tylko ze zupelnie bez tych rzeczy. Tyle tylko tak na teraz moge powiedziec, kiedys pewnie bede dopiero jeszcze madrzejszy;)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-06-14, 09:52:26
Od czego zależy wpływ astralny na daną osobę?

Wydaje mi się, że niektóre osoby są mniej podatne na niego a inne bardziej.
Załóżmy, że mamy dwie osoby które to samo w astralu obiecywały.
Jedna osoba ma duże poczucie niewinności i bezpieczeństwa a druga nie.

Czy samym poczuciem bezpieczeństwa można się wyplątać z wpływów astrala albo lepiej może byśmy się pokusili o scharakteryzowanie cech które gwarantują w mniejszym czy większym stopniu wolność od wpływów astralnych czy zobowiązań z względem istot z astrala.
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2016-06-14, 10:48:28
Od czego zależy wpływ astralny na daną osobę?
Wydaje mi się, że niektóre osoby są mniej podatne na niego a inne bardziej.
...

O podatności na wpływy astralne / opętanie decyduje zwykle:

Chwilowo, w danym momencie:
- słaby poziom energetyczny
- kiepski stan emocjonalny
- zaburzona świadomość (alkohol, narkotyki, papierosy)

Ale dużo poważniejsze są długoterminowe intencje, wzorce i obciążenia podświadomości przyniesione z poprzednich wcieleń jak np.:
- mediumizm
- spirytyzm
- zamykanie świadomości w astralu
- magia
- wampiryzm energetyczny
- umowy i uzależnienia od „swojego” astralu związanego z praktykami wykonywanymi w poprzednich wcieleniach
oraz dość powszechne w naszej kulturze
- uzależnienia / tęsknota / „trzymanie” bliskich osób, które zmarły

Oczywiście sama podatność nie oznacza, że ktoś musi doświadczać ingerencji astralnych, czy opętania. Tutaj, pomijając błędne intencje, kluczowe jest np.:
- przebywanie w miejscach nieciekawych energetycznie
- przebywanie / relacja z osobami opętanymi

Czyli nawet przy podatności wynikającej z obciążeń karmicznych (a nie wszystkie obciążenia są przecież aktywne w danym czasie) najważniejsze są czyste intencje i polubienie czystej energii, wysokiej wibracji i wzrostu świadomości :))
Wtedy można czuć się bezpiecznie, bo jak ktoś ładnie w astralu świeci, to astrale go omijają, albo nie zauważają, bo nie są zainteresowane wysokimi wibracjami ;)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-07-19, 20:05:33
O podatności na wpływy astralne / opętanie decyduje zwykle:

Również :

- przebywanie / relacja z osobami opętanymi

Wtedy można czuć się bezpiecznie, bo jak ktoś ładnie w astralu świeci, to astrale go omijają, albo nie zauważają, bo nie są zainteresowane wysokimi wibracjami ;)

Ktoś może "ładnie w astralu swiecić" jak sie pomodli do Boga o jego ochronę.
Również :)
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-11-05, 08:38:05
Tu ciekawy filmik Nelly Radwanowskiej na temat doświadczeń astralnych:
https://www.youtube.com/watch?v=gugosN6Ga_A
Tytuł: Odp: Świat astralny
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-11-05, 10:44:09
Polecam film "Doktor Strange". Bardzo ładnie pokazane wyjście w astral. Potwierdzone przez osobę która wychodzi.