Pozytywne Inspiracje

Forum => Anioły => Wątek zaczęty przez: Olga w 2011-08-31, 10:05:30

Tytuł: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 10:05:30
Wczoraj sesja u mnie nt: <dlaczego nie pracuje z energią do końca tak jak wiem ze mogę>

Zaczeło się od modlitwy pare dni temu,o ukazanie się wszelkich kożystnych na teraz mocy i talentów i oczyszczenie tych których jestem już świadoma:)

No i wyskoczyło, wczoraj, decyzja z dawien dawna o zablokowaniu mocy uzdrawiania,
-zeby za dużo miłości na świecie nie było bo białym sie to nie podobało a juz na pewno strzygom i demonom
-wstyd ze jestem aniołem i ze mam moc uzdrawiania, boską miłość i moc
-obrzydzenie własną mocą! :( chęć pozbycia się tego jak najszybciej

To były moje intencje a inni z chęcia pomogli mi je realizować. Sesja dość gładko, pś łatwo przyjmuje na szczęście bo już jednak puściło dużo wcześniej, ale pozostał jeszcze ten pociąg do strzyg, nawet miałam sen w temacie zresztą, jak to przystojny demon pyta się: " a możę..." ;)


Teraz będzie lepiej bo wczoraj wyrzuciłam z siebie jedną taka nieciekawą struktóre energetyczną na mentalu która miała mi blokowac świadomość. :D fujka;p
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-08-31, 10:22:39
Fajnie, że założyłaś ten wątek.
U mnie też temat na topie, tylko od kilku lat. Za każdym razem cos tam puszcza. Ostatnio dzięki zadymie na CUD, puściła mi kolejna warstwa sparaliżowania, żeby nie domagać się tego co mi się należy. A to też mi blokowało moce.
przypomniał mi się szok i kompletne sparaliżowanie bezradnością, gdy bliscy, wcześniej deklarujący miłośc, nagle odwrócili sie ode mnie wystawiając mnie na nienawiść obcych. A ja byłem wtedy tylko małym dzieckiem!

No, ale takie są konsekwencje zaparcia się swej mocy. Bo tego dokonałem wcześniej.
Potem rózni strażnicy wykorzystywali to moje zaparcie.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-08-31, 11:17:57
U mnie nie jest jeszcze na tapecie.
Ale moce też przyblokowane. Za dużo na rozrabiałam i mam kaca moralnego ;)

Zastanawiam się nad jednym czy możliwość wpływania na materię np. rozbijanie jej, to faktycznie są moce w sensie duchowe, czy tylko umiejętność posługiwania się energią chi?
Dla mojej ps to, to samo i jej odbija, że znów mi woda sodowa uderzy do głowy i zacznę się popisywać ;)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-08-31, 11:32:31
Może być jedno, albo drugie. Są między tymi 2 metodami dośc istotne róznice.
Rozwalanie materii może być czynione za pomoc samej energii CHI, ale już transformacja nie wychodzi.
Ta druga metoda polega na odwołaniu sie do boskiej mocy transformacji/ uzdrawianie/ materializacji.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Ma-anonim w 2011-08-31, 11:35:42
Leszku, piszesz:

"przypomniał mi się szok i kompletne sparaliżowanie bezradnością, gdy bliscy, wcześniej deklarujący miłośc, nagle odwrócili sie ode mnie wystawiając mnie na nienawiść obcych. A ja byłem wtedy tylko małym dzieckiem! "

Ale mnie ruszyło i zabolało - sam pewnie przez to przechodziłem gdzieś dawno temu, dlatego dziś biję się miłości i boję się ją wyrażać, gdyż znowu ktoś może mnie skrzywdzić i... wykorzystać moją naiwność.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-08-31, 11:39:25
Jak to przerobie do końca, to się podzielę sposobem. Na razie przychodzi mi na początek dekret uzdrawianie zranionego serca z ksiazki Cuda samouzdrawianie.
Ale jest jeszcze coś, co rozpracowuję.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-08-31, 11:47:32
"Ta druga metoda polega na odwołaniu sie do boskiej mocy transformacji/ uzdrawianie/ materializacji."

Leszku, ale jest możliwość korzystania z tego w odwrotny sposób, czyli do niszczenia, rozbijania itp.?
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-08-31, 14:27:00
Boska moc nie jest mocą rozbijania czy niszczenia. Choć zapewne ci, ktorzy są wielbicielami Pana Shiwy, by mnie w tej chwili wyśmiali.
Faktem jednak jest, że czasami przed kreacją nowego trzeba zniszczyć stare.
Sam mechanizm transformacji polega na tym, że stare struktury zostaja unicestwione, by zrobić miejsce dla nowych, znacznie korzystniejszych. Jednak tu niszczenie nie jest celem, tylko częścią procesu kreacji. Różnica niby drobna, ale istotna.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 19:22:01
Z tego co widze u mnie ma to ścisły związek z galaretami, przedwiecznymi i to wtedy się stało, ten blok w świadomości na kożystanie z naturalnych mozliwości aniołków, pieknie mi to obrzydzili, siebie, nabrałam wstrętu do tego kim jestem, do moich wibracji, możliwości.

Dla mnie uzdrawianie jest takie naturalne, zupełnie jak sikanie i spanie i dlatego irytuje mnie ta niemoc teraz, jakbym miała reke w gipsie i niemogła się po tyłku podrapać a wiem że mogę.

Wali porządnie, rozmawiałam dziś z kolegą i proponowałam mu regresing i opowiadałam o nim, on zachęcony sesją u Leszka a mnie rozbolało gardło i nie mogłam mówić;)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-08-31, 20:17:04
błogosławieni ci co, którzy widzą rzecz poza postrzeganiem, albowiem.... oni mocami dysponują i coraz większymi dysponować będą:-))
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 23:43:15
a my dwie różyczki:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-01, 10:10:33
moja ma więcej mocy :-P
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-02, 11:10:18
może i ma;)
za to moja ma więcej światła;))


Mam już na widelcu struktórę która blokuje moją moc. Ciekawe, ale to siedzi na plecach, na całym tyle ciała. To jest jakiś szkielet indywidualizacji, jakieś kolejne rusztowanie. Jest to ciemne, energia w tym prawie wogóle sie nieporusza i mocno wczepione. Prubuje to od 3 dni ruszyć i nie mogę. Zaczyna się rozluźniac tylko po ATLu i medytacji miłości różowej energii, po silnych modlitwach na oddanie tego Bogu do uzdrowienia. Wtedy czuję "wentylację" [ tak to odbieram] i pojawiają sie rózne dziwne bóle w ciele, głównie w rękach od łokci w dół myslę że to silne blokady na nieprzekazywanie energii rękoma itd. Wczoraj moja podświadomośc pomogła mi nawet nadwyrężyć prawy nadgarstek i spuchł mi. ;)
W sumie to temat bardziej do indywidualizacji chyba, no ale wyszedł przy pracy z mocami.

Jak ktoś spotkał się z takimi blokadami na tyle ciała i uporał sie z nimi skutecznie, to niech napisze proszę, JAk
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-02, 11:22:31
Skąd ja to znam :P Mnie też męczy strasznie sztywna energia na karku, górnej części pleców i nadgarstkach właśnie - użeram się z tym od dawna i już od pierwszych sesji regresingu pojawiały mi się silne napięcia(aż do granicy bólu) na karku i nadgarstkach - na tych drugich dostawałem często tężyczki tak silnej że aż mnie skręcało z bólu. Wcześniej myślałem, że to tylko obciążenia UBA, ale one poschodziły, a to bolało nadal - i tak doszedłem do ind. która wciąż męczy :P
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-02, 11:28:20
Nom:))
A masz to na głowie? Bo ja nie. Kark az tak tez nie. Wszystko u mnie sie zaczyna w miejscu gdy kręgosłup wchodzi w plecy aż do samego dołu i to są dwa najważniejsze miejsca: góra i dół, w środku nie ma "podczepiaczy", ale wisi jakis ogon rzadki prawie do kolan za to;p

SF;)

Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-02, 11:48:48
To już zapewne każdy indywidualnie (sorry, musiałem :D ) ma rozmieszczone te blokady.

W każdym razie myślę, że rozwiązaniem jest cierpliwe, spokojne naświetlanie tego Boskimi energiami - to jest tak stare, zaschnięte i mocne że będzie się odkruszać po kawałku i pewnie zajmie to trochę czasu, ale przy odpowiedniej motywacji w końcu zejdzie :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-02, 14:33:26
hahah:p

tak tak:) do tych gniotów cierpliwości ćwiczenie jak znalazł:)
kiedys poświęcilismy dużo czasu i energii by tak było, i teraz..:) ale z pomoca Boga, czas sie skróci
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-02, 14:56:09
Ja chociaz nie mam żadnych blokach talentów i mocy, bo takowych w ogóle nie posiadam ;) To napiszę co mi wyszło, a wyszło zaskoczenie że chciałem tego co bóg, i wiedziałem że właściwe jest dla mnie bycie tutaj i bycie półówka i że bóg tego chciał też, i że jak półówek odchodził, to bóg mi nie pomógł pomimo że chcieliśmy tego samego tzn. ja i bóg, a w nim taka nieskończona moc i co i nic ?

to chyba był pierwszy moment gdzie poczułem oddzielenie od 'mocy' cokolwiek to w praktyce znaczy.

nadal nie mogę załapać, że chciałem po bożemu, i się nie udało... eh wolna wola i jak się okazuje po bożemy to też z akceptacją wolnej woli innych tylko niech jeszcze podświadomość załapie to będzie cud miód :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-02, 15:02:09
Droga Pando, ostatnio troche piszesz o IP, poznałeś? Czy walneło ot tak


Tak, akceptacja wolnej woli innych to ważny temat także dla mnie:))
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-02, 15:04:02
A co do blokad, to chyba się coś ruszyło szynciej niż przypuszczałam, chyba energia bardziej płynie bo czuje gorąc w plecach:) Chyba że to zapalenie płuc;)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-02, 15:08:22
Generalnie walneło Szaleństwo a tam indywidualizacjia a tam półówek, czyli pierwotnie dużo odnośnie jego mi teraz wychodzi a dzisiaj kilka nowości, to myślę sobie podziele się na forum troszkę.

No i jakoś cokolwiek uzdrawiam w indywidualizacji to ciągle gdzieś z tym półówkiem mi wychodzi bo on tutaj był przyczywną, tylko intencje ciągle nowe inne, teraz coś z tą wolną wolą mi wychodzi.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-02, 15:19:33
"Ja chociaz nie mam żadnych blokach talentów i mocy, bo takowych w ogóle nie posiadam"

No i to jest właśnie szczyt blokad talentów i mocy - wiara w to, że się ich nawet nie posiada ;P
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-02, 20:39:25
Mam wrażenie, że z tymi blokadami mocy to trochę próbujecie przebić głową mur. Mur lepiej obejść. ALe do tego trzeba oprzytomnieć i się zrelaksować. Co to znaczy oprzytomnieć? Pamiętacie grę w bierki? Wyciągało się kolejno różne bierki tak, żeby reszta się nie poruszyła. Z rozwojem to jest tak, że powinno się zajmować tym, co jest na wierzchu. Bo to najłatwij zrobić (tą bierkę najłatwiej wyciągnąć). Jak się uprzemy, żeby wydłubać coś spod spodu to nie dość, że się namęczymy to jeszcze efekty mogą być mizerne. Dostęp do mocy przychodzi z czasem - jest ona po prostu dostępna na głębszym poziomie relaksu.

No chyba, że ktoś jest pewien, że rozwijanie tego TERAZ to dla niego rzecz priorytetowa, zgodna z ND
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-09-02, 21:07:31
Mariusz,
Nie w sytuacji w której ma się specyficzne blokady mocy. Inna sprawa w przypadku osób, które jeszcze jej nie uruchamiały i dopiero ją/je odkrywają, a inna w sytuacji osób które mnóstwo energii poświęciły na wyrzeczenie się mocy i zlikwidowanie jej (zablokowanie umiejętności korzystania z niej).
To stwarza opór energii, nieprzyjemne odczucia i co najważniejsze - brak efektów w życiu w danej dziedzinie (czy to kreacja, czy uzdrawianie itp.)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-02, 23:27:40
Mariusz, u mnie to jest na wierzchu i to bardzo:)
Może stwarza to pozory muru, bo jest to cięzkie to wywalenia, jest na wierzchu a zarazem wymaga poszerzenia świadomości, zatem poszerzanie świadomości warunkuje to jakby i nad tym pracuję i to jest zgodne z ND:)
Mam zwyczaj konsultowania wszystkiego z ND:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-03, 04:17:22
lukaszlm
Po bożemu chciałeś. Ale... nie do końca. Bo Bóg ma szacunek dla wolnej woli, a Ty chciaeś,żeby indywidualizującej się połówce zabronił indywidualizacji i na siłę ją zatrzymał przy sobie i przy Tobie. Tu zacząłeś błednie interpretować moc.
Miałem to samo.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2011-09-05, 13:36:05
Mam problem z  którym akurat sam nie umiem sobie poradzić.
Chodzi o śpiewanie w zespole.
Już trzeci raz coś w ostatnim momencie przeszkodziło bym zaczął śpiewać.
Nie potrafię jednak przebić się i zwahać sobie samemu Otwartość i Gotowość na to.
No i nie wiem nadal w czym problem, że nie wychodzi.
To znaczy prawie już już, i nagle bum po sprawie bo coś tam zawsze musiało wyskoczyć.
 
Mam więc prośbę, jak ktoś umie i chciałby zobaczyć co tam ze mną i z co ruszyć by już się działo.

I czy ja w ogóle powinienem w to śpiewanie wchodzić ???
Czy to mój talent ?

Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-05, 14:09:04
Hej, mogę sprubować:)
Jeśli chcesz, to podeślij mi zdjęcie na klux@op.pl
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-09-05, 14:19:20
Olguś, a dałabyś rade i mnie sprawdzić talenty??
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-05, 14:34:37
Sprubowac mogę,
mi talenty wyskakuja czasem przy okacji analiz ale nigdy specjalnie nie wykonywałam analizy tylko na talenty:)
Na pewno czuje predyspozycje, to sie napewno wiąże z talentami, niewiem czy wychwycę takie, które nie sa jeszcze odkryte:) wróżka nie jestem chociaz mam na to papier! haha
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-05, 15:34:06
Bubu, mi wychodza bardzo sprzeczne rzeczy, gotowość waha mi się od 10 do 60%, a śpiewanie w zespole kozystne na teraz też w 60%, taki duzy chaos.
Nie czuję tu niskiej samooceny która by była przeszkodą, natomiast czuję jakby coś z zewnątrz niepozwalało, zewnętrzne przeszkody na które intencjonalnie się łapiesz. Czuję też ataki na Ciebie gdy śpiewasz.
Czy może byc tak, że kiedyś śpiewałes jakies pieśni do boju? coś, z czym Cie kojarzona źle? Za co dostawałes po dupie? Czy było to zakazane? Mi sie tak to wyświetla przynajmniej;)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2011-09-05, 19:19:58
Olga, przyjrzałabyś się moim licznym talentom?;) Fota sobie tu jeszcze wisi (http://cudaducha.mixxt.pl/networks/members/profiles/index.Maciejka):
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-05, 21:48:03
No ciekawe, zobaczyłam ciebie jako terapeutke dzieci i młodzieży, ale nie taką co mówi mówi, tylko taką z która robi sie rózne ćwiczenia, taka aktywna terapia. To pewnie jakas przeszłość:)

kojarzysz mi sie tez zhazardem;)

Talent, jakies układanie czegoś, logiczne układanie abstrakcyjnych obrazów, praca logiczna w abstrakcyjnym gruncie. Sory ze nie napisałam konkretnie: taniec, judo, warcaby;)Nie umiem.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2011-09-05, 22:25:35
No widzisz, ja też nie umiem dojść;) Ale dzięki:)
Terapia dla małych skrzatów,  na tym się majątku oszałamiającego nie zbije. Co innego hazard;P
No ale warcaby? Może jeszcze szachy ha ha ha To dopiero musiała być bardzo odległa przeszłość poprzedzająca demolkę mojego mózgu, szczególnie lewej strony. W ogóle to o czym piszesz wymaga chyba dobrej komunikacji między półkulami, a z tym tematem ostatnio bardzo chcę dojść do ładu.

A tak przy okazji talentów, tym razem niezablokowanych i utalentowanych ludzi, to dziś google (http://youtu.be/KX2BQM0D01M) się postarało:)
Na oficjalnym kanale zespołu zaś, z okazji urodzin Freddiego, Queen - Live At Wembley Stadium w całości.
http://www.youtube.com/queenofficial
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: skybolt w 2011-09-06, 00:01:35
kto jest 8 powienien po prostu robic forsę, a resztę traktowac jako nieszkodliwe  fiki-miki  oddalające od tego celu.
kierowanie, zarżądzanie, menedżer,księgowośc,tanio kupił drogo sprzedał ,własny biznes/ rzemiosło, kawiarnia, szkóła jazdy konnej dla emerytów z niemiec  itp.
zdobycie kategorii mistrzowskiej  w szachach nie da fortuny a na forexieie zarabia jeden na 20-tu, zaś e-hazard w Polsce jest nielegalny.
:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-06, 04:47:53
Ja jestem 8 zarabiającą na tych "nieszkodliwych fiki miki" :))
Ale żeby mnie biznes krtęcił? Co to, to nie. Dla mnie to kolejna zabawa/ rozrywka, tak przy okazji.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: skybolt w 2011-09-06, 08:28:50
o tych 8 to tak jak to ogólnie/statystycznie  się postrzegało; pewnie, są boskie talenty i zdolności, o których ogól ludzi nawet nie ma pojęcia :))
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2011-09-06, 09:21:55
Olga

Pieśni do boju, to jedynie z wojska pamiętam w tym życiu.
Ale nie było z tym problemu jak szedłem jako prowadzący czterdziestu chłopa i zaczynałem śpiewać a wszyscy za mną powtarzali zwrotki :)
Całkiem miło wspominam tamte czasy ze służby zasadniczej (szczególnie z poligonu :)

W tym życiu też nie miałem oporu śpiewania przed publicznością (sporo większą) ale to też dawne czasy.

A teraz mam jakąś blokadę, której mimo usilnych starań nie jestem w stanie usunąć i dojść czym jest spowodowana.

Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-06, 09:23:50
No spoko:)

Życzę uzdrowienia:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2011-09-06, 10:03:09
"kierowanie, zarżądzanie, menedżer,księgowośc,tanio kupił drogo sprzedał ,własny biznes/ rzemiosło, kawiarnia, szkóła jazdy konnej dla emerytów z niemiec  itp."

Zawsze strasznie się złoszczę, kiedy mi ktoś takie rzeczy sugeruje, mam do nich stosunek co najmniej chory. Księgowość, zarządzanie, biznesy, jakie to wstrętne, sztywne, chropowate, aseksualne, ścisłe, konkretne, nieartystyczne i unieszczęśliwiające;) Poza tym skończyłam zarządzanie na uw i wystarczy:P
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2011-09-06, 11:47:44
"..Życzę uzdrowienia:) .."

Ha! Tylko co uzdrowić niby? jak nie wiadomo w czym problem? i koło się zamyka. kurde..
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-06, 11:48:49
To pomódl się o ujawnienie przyczyn i ich uzdrowienie :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2011-09-06, 12:01:51
Myślisz, że tego nie robiłem ?
:)
Robiłem. Nie raz, nie dwa.
A Bóg nadal sobie milczy i nie wiem dlaczego :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-06, 12:05:58
To się módl o uwolnienie od oporów przed uzdrowieniem :D
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-09-06, 12:09:19
Albo użyj do tego metody The Work. Świetnie wyciąga na wierzch przekonania, których nie widać od razu.

Zaraz założę wątek, bo na cudzie pewnie jeszcze przyblokowany.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: skybolt w 2011-09-06, 20:08:30
Maciejka,

nie że Tobie coś ktoś sugeruje, ale ja akurat  takie  miałem skojarzenia z mojego otoczenia z 8-kami i chciałem się podzielic ogólną refleksją:)

W sumie jak się wie czego się nie znosi, to już jest istotny krok do wyboru drogi dla siebie  :)

To  może zostan np. artystką ? :) , to takie wyzwolone z mieszczańskich schematów, energetyczne i seksualne, no  i  nie szufladkujące od określonej społecznej roli ,gdzie każdy kolejny scenariusz jest otwarty ?

Więc może powinnaś zostac rzeźbiarkę albo może kiedyś zaczniesz  malowac.... ?




Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: skybolt w 2011-09-06, 20:30:22
albo :
 podróżnik - fotograf z własnym show w Tv ?
designer i wystrój wnętrz ?
terapeutka regresingu,masażu, czakroterapii ,zdrowego żywienia ?
autorka  poczytnego bloga  motywującego do odkrywania  zablokowanej mocy (talentów)  ?
:)



Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2011-09-06, 22:16:22
skybolt,
chodziło mi o to, że jedyne sugestie jakie zdarzało mi otrzymywać, to właśnie takie okołobiznesowe, ale to dlatego, że jedni tak mnie, nie wiedzieć czemu, widzą, a inni podsuwali pomysły, ale skrojone pod siebie.
Rzeźbiarzem, czy malarzem nie zostaje się chyba na zasadzie: dziś postanawiam, że... To albo się czuje w sobie, albo nie. Nie, bo nie ma predyspozycji, albo nie, bo zablokowane. Widocznie jeszcze nie czas na rozwijanie talentów, inne zagadnienia w kolejce stoją, typu poskładanie czakry gardła do kupy (co też nie jest na pierwszym miejscu na liście zadań). Może się okazać wtedy, że talent w jakieś twórczej dziedzinie sam się odblokuje.
Ale ta terapeutka dzieci i młodzieży zszokowała mnie kompletnie:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: skybolt w 2011-09-06, 22:48:54
"Ale ta terapeutka dzieci i młodzieży zszokowała mnie kompletnie:)"

czy w takim sensie, że tego byś się ( po sobie) raczej nie spodziewała/ na to nie wpadła , ale wstępnie nie mówisz nie i ten strzał moze byc tym jednym z celnych  czy że  już na samo zasugerowanie Tobie  takiej profesji aż przysiadłaś z wrażenia  ?  :))

no a z tymi biznesami to takie sugestie wielokrotna ósemka (ja wierzę w numerologię) może sama chcąc nie chcąc kreowac swoją ważną lekcją życiową  ,mianowicie konkretnym stosunkiem do pieniędzy/materii no i tez otoczenie mogło sugerowac się kierunkiem skończonych studiów.

czakra gardła ważna w ekspresji, u mnie na przykład w ogóle  najmniej rozwinięta :)
może tez do znudzenia powtarzana afirmacja :"wiem czego chcę i o co mi chodzi" ? bo wg leszka to tez pomaga w odnalezieniu siebie i swojej drogi także zawodowej,  no można też z tym afrmowaniem :rozkazuję by ujawnił się teraz  mój boski plan karmiczny..' z poradnika rozwoju duchowego.

ps. jest przykład znanej ,b.twórczej i wszechstronnie uzdolnionej ósemki ,która przez baaarodzo długi czas nie miał żadnego pomysłu na życie.  nazywa się ona viggo mortensen :).  Morał  z tego może taki ,ze  wszystko samo przychodzi we właściwym czasie :)




Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-06, 23:01:13
Zauważyłem, że są osoby, przy których w ogóle blokuje się moc uzdrawiania (inne moce duchowe również). Są to osoby, ktore nie wyrażają wewnętrznej zgody na uzdrowiernie i na zmiany na lepsze w ich życiu. Deklarować mogą, ale wewnętrznie są przeciw.
Początkującemu uzdrowicielowi, który nie ma doświadczenia i ktory czuje się odpowiedzialny za uzdrawianie, wystarczy 2-3 krotny kontakt z takimi osobami, żeby przeżywał on głebokie załamanie i niewiarę we własne siły i moc uzdrawiania.
Tu ważne jest wyrobić sobie poczucie włąsnej wartości u uwierzyć w swoje kompetencje. A już z bożą pomocą to powinno mu się udać wszystko, co nie gwałci wolnej woli innych.
I znów, jeśli początkujący uwierzył, że z boża pomocą mu wszystko wychodzi, a jednak nie wyjdzie, to wtedy on uznaje, że albo sknocił modlitwę, albo Bóg nie ma mocy. A wystarczyłoby spojrzeć na trzeźwo i przytomnie na intencje klienta wobec uzdrowienia. Wtedy wszystko się wyjaśnia.
Bo jak ktoś ma intencje do przyjęcia pomocy, to nawet przypadkowo spotkana osoba mu pomoże. A jesli ma intencje odrzucania pomocy czy wręcz udowadnania, że nikt mu nie pomoże (nawet Bóg), to nawet najslawniejsi specjaliści mu nie pomogą.
Wniosek
Zablokowanie mocy może się zdarzyć każdemu, w konkretnym przypadku. Jesli uzdrowiciel jest świadomy, że klient może mieć wzorce odrzucania pomocy, to akceptuje taką sytuację i nie stara sie uzdrawiać na siłę. Jeśli uzdrowiciel brak efektu uzdrowienia traktuje w kategorii osobistej porażki czy utraty klienta, to stara się uzdrawiać na siłę i ... często traci wiarę w siebie i swoją moc uzdrawiania, bo jednak efektów nadal brak.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-06, 23:10:18
inspirujące:)

Lepiej jak nie idzie niz idzie a potem ta osoba np choruje przez kilka dni bo oporuje i zwalcza uzdrowienie. Masakryczna sprzeczność intencji. Mi sie raz tak właśnie zdazyło. Po czym osoba wróciła do starego.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2011-09-06, 23:15:06
Leszek :

"..Zablokowanie mocy może się zdarzyć każdemu, w konkretnym przypadku. ."

A jak to co napisałeś mogę odnieść do swojej blokady Talentu ?
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-06, 23:17:07
śpiewanie nie jest mocą duchową chyba;)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2011-09-06, 23:38:12
Leszek,
"Są to osoby, ktore nie wyrażają wewnętrznej zgody na uzdrowiernie i na zmiany na lepsze w ich życiu. Deklarować mogą, ale wewnętrznie są przeciw. "

Czyli przykładowo, jeżeli w trakcie harmonizacji półkul u mnie nie było lekko z powodu silnych blokad na płatach potylicznych, ale ostatecznie zabieg się udał, to oznacza to, że wewnętrzna zgoda była, a blokady były innego rodzaju?

skybolt,
tak, przysiadłam z wrażenia, bo większą część mojego życia nie znosiłam dzieci, nawet kiedy sama byłam dzieckiem, wtedy chyba nawet najbardziej. Nieobliczalne, wrzaskliwe, upaprane czym się da stworzenia i zero dyplomacji w zachowaniu:P  Potem łaskawszym okiem zaczęłam patrzeć przynajmniej na niemowlaki i dzieci tak do 2 roku życia (póki nie mówiły), bo przypominały mi mojego psa. Takie zwierzaczki. Pies mnie w ogóle trochę otworzył. W ostatnich około dwóch latach, a szczególnie teraz zauważyłam zmianę swojego stosunku i reakcji. Nie irytują mnie już, nie czuję zagrożenia, chaosu, a nawet czuję od niektórych fajne, czyste, niewinne energie. I myślę już o nich z szacunkiem. Pewnie kwestia moich własnych przemian. Ale nie jest to zagadnienie, które jakoś szczególnie mnie zajmuje. Uświadamiam sobie te zmiany, kiedy siądzie takie przypadkowe dziecko gdzieś koło mnie, albo dlatego, że teraz pytasz, więc się zastanowiłam. Swoich dzieci nie mam.

Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2011-09-06, 23:41:49
Olga
"..śpiewanie nie jest mocą duchową chyba;).."

Oj, jak jestem w lesie i udaję Pavarottiego, to sosny się uginają :) Moc jak cholera idzie po lesie :)
Ażeby się tak "wydrzeć", to Duch u mnie musi być silny.
Więc to jednak Moc Duchowa ;p
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: skybolt w 2011-09-07, 00:12:46
Maciejka

w naszym i nie tylko  społezeczeństwie posiadanie dzieci uważa się za jeden z atrybutów spełnienionego życia :D 
choc może  co innego posiadanie własnych dzieci a co innego bycie dla cudzych dzieci  terapeutą.
 
dzieci to dla mnie  też zbędne rozważania ,gdyz temat mam już przerobiony z poprzednich wcieleń, śmieszy mnie ten pęd do  rodzenia dzieci ,obniżania  sobie IQ i robienia z siebie idiotów (schemat studia, korporacja,małzeństwo, dom samochód,dziecko, urżnięcie się w sylwestra, profil na nk, drugie dziecko), owszem tez mogę lubic małe dzieci ,ale  nie  będzie to kwestia dotykająca mnie w tym życiu.





Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-07, 04:41:46
DarkAngelbubu
No, nie wiem, czy akurat to ma przełożenie. Ale niech Ci będzie - gdy się starasz robić cośna siłę, przecw oporowi, wtedy tracisz moc. Bo opór niw pozwala zdziałać mocy.

Maciejka
U Ciebie blokada była innego typu - nie przed uzdrowieniem, tylko zdaje się jako obrona przed presjami lub skutek presji. Już nie pamiętam.

skybolt
W POlsce przyjmuje się, że dzieci są warunkiem spełnionego życia kobiety. A to dlatego, że katolicy bezmyślnie za Św. Augustynem powtarZają tę "prawdę", że kobieta nie nadaje się do czego innego. W tym ujęciu kobieta może przejwiać jedną, jedyną dostępną jej moc - moc "kreacji" - macierzyństwa. A to wszystko w efekcie jest pomieszaniem z poplątaniem.
W przypadku macierzyństwa istnieje ogromny rozdźwięk między życiem fantazją o życiu z dziećmi, a życiem realnym z dziećmi. A mimo to miliony obywateli powtarzają bezmyślnie to, w co wierzą, a czego nie czują.
Oczywiście, są też takie osoby, nawet rozwijające się duchowo, dla ktorych posiadanie dzieci jest korzystne dla nich, dla ich rozwoju i spełnienia, i zgodne z Najwyższym DObrem.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-07, 11:39:33
Mam taki kłopot w relacjach z ludźmi ogólnie, a zwłaszcza w pracy to się ujawnia mocno, że ciągle mam za mało potrzebnych informacji, do zrobienia czegoś dobrze, zwykle nikt z tych ludzi wokoło nie chce mi powiedzieć, pokazać, nauczyć, bo im szkoda czasu, boją się konkurencji i pewnie inne takie, zwykle atakują.
Kolega, który ogólnie jest ok, mi ostatnio powiedział, że on w poprzedniej pracy miał takiego kolegę, który NIC mu nie chciał powiedzieć i sam musiał sie uczyć. Bo on z takim trudem zdobył informacje i się nauczył i nie bedzie komuś tak sobie pokazywał.
Nie rozumiem tego. Do tego dochodzą jakieś wzorce ukrywania co się dzieje w firmie, żebym za duzo nie wiedziala. Teraz tak nie mam, bo szef nie ma takich jazd, ale kolega ma...
W kazdym razie mnie to meczy bardzo, takie blokowanie mnie co chwile, czy to w pracy, czy przy zalatwianiu jakis spraw, chocby w urzedach i powoduje bezradnosc i frustrację, bo skads sie musze przeciez dowiedziec.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-07, 11:53:58
Laka
A to może miałaś w domu tak jak ja? Wymaganie rzeczy, których nigdy nie robiłaś czy nikt Cię nie uczył i opieprze, że czemu Ty tego nie umiesz, bo to przecież oczywiste, bo to każdy powinien umieć, itd.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-07, 12:02:10
Clint

Z ojcem było gorzej niż samo opieprzanie. To prawda, harcorowo, przypomniałes mi. Tu też mam akcje z facetami, wiec pasuje.
Ale czy to nie są jakieś magiczne klimaty, jakis czas temu odreagowywałam to bycie "uczennicą magów", ale chyba nie do konca zeszło jeszcze. Chyba, że coś jeszcze może takie obciążenia powodować.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-07, 12:04:49
Tak sobie myślę, że koledze wywala, ze za dobrze mam. Tak wynika z tego co mówi. Bo on sie tak na męczył i naznosił harcorów w innych firmach, a ja tak lekko, łatwo i przyjemnie sobie dostaję. Tylko po co ja w tym uczestnicze.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-07, 12:22:51
Laka
Piszesz, że z ojcem było gorzej niż samo opieprzanie - a więc na pewno siedzą bardzo silne emocje i jako, że to jest sprawa jeszcze z tego życia - na pewno oddziałuje na Ciebie mocniej niż pierwotne przyczyny, które gdzieś tam w poprzednich wcieleniach pewnie tkwią. Nie szukasz przypadkiem na siłę gdzie indziej, aby nie ruszać tych zbyt świeżych ran? :P
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-07, 13:39:32
Clint

Może racja, przyjże się temu:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-07, 19:07:00
Laka
Wiem wszystko, co mi jest potrzebne. Jestem wystarczająco poinformowana w tematach, którymi się zajmuję.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-07, 20:23:31
Leszek

Dzieki, fajna afka:) Nie wiedziałam jak to ująć.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-09-07, 20:37:05
Czuję, ze u mnie talenty znów się odblokowują, nieśmiało, bo nieśmiało, ale idzie do przodu. Nawet moce/talenty typu czucie energii czy praca wahadłem. Jedyne, czego nie potrafię na razie przełamać, to blokady na swobodne malowanie i rysowanie - które kiedyś, jakieś 10 lat temu, przychodziło mi naturalnie i z łatwością.

Trochę mnie to deprymuje ;-/

Z drugiej strony na pewno wzrosła mi kreatywność w innych dziedzinach, pomysłowość. Brakuje mi jednak malowania/rysowania i tamtej swobody.

Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-07, 20:49:46
Hydzia, to może lekkośc i łatwość na gardle:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-09-07, 20:55:06
Olgo:) - o, to na pewno się przyda! :-)
Tym bardziej, ze mam od 3 dni zawalone gardło ;)

Dziś wieczorkiem zatem pomedytuje sobie na moc na pierwszej czakrze i na lekkość i łatwość na gardle. I tak parę razy ;-)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-08, 19:53:16
Zablokowanie talentu na śpiewanie, latwosci, lekkosci, mocy w tym, jakie może mieć przyczyny, na jakiej czakrze?
Czy wie ktoś może?
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-09-08, 20:05:59
Lacconia - gardło of kors.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-08, 20:28:43
Czakre gardla mam bardzo otwarta harmonijna i ok, to jedna z moich najlepszych czakr:)... tez bym tak pomyslala od razu, ale to chyba cos innego. Dlatego sie zastanawiam.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-08, 20:33:35
Jak zaczyna spiewac to mi sie gardlo lamie, nie mam mocy, zaczynam się bać zwykle. Choć nie wiem czego w sumie. No i mam ciagle przekonanie, ze kiepsko spiewam, choc talent niby mam.

Tak mi się ostatnio zachcialo realizowac siebie na maksa:) Wczesniej jakos nie chcialam.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-08, 20:50:10
Może być tak, że na co dzień ma się jakąś czakrę ładną i harmonijną, ale w określonych tylko sytuacjach się blokuje i sprawia problemy. :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-08, 21:01:23
Clint

Mhh, nie pomyslalam o tym:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-12, 15:48:57
Dzis extra dzień. Moje modlitwy zaczeły realizowac się, uświadomiłam sobie dziś w medytacji całe moje zamotanie nt mocy Boga we mnie, i miłości. W pewnym momencie gdy napełniałam sie mocą poczułam nie samowitego muła, od razu zachciało mi się spać i taki bezsens[ a powinnam sie do energetyzować], No więc poprosiłam bym jasno i przytomnie zobaczyła, czym ja się napełniam ze mnie tak muli:)) .

Moja podświadomość z mocą myliła bardzo wiele przeszłych praktyk, duchowa extaza która nie ma nic wspólnego z przytomnościa umysłu. To tez jest chyba powód dla którego ciagle mi się chce słodyczy. Od miesiąca ćwicze napełnianie sie mocą i wtedy to się zaczeło. Radośc i poczucie mocy wywoływało we mnie min łakomstwo, chciałam sie nawalić fizycznie, a jednoczesnie gdy miałam taki "hajowy stan", prawie codziennie, to nie umiałam ukierunkowac tej energii, ponieważ ona w założeniu była nieukierunkowana, nieprzytomna, bujająca w obłokach, nie mająca napewno nic wspólnego z przejawianiem sie na ziemi, z pracą itd.

Wj w trakcie tej medytacji pokazało mi ćwiczenie które mam sobie powtarzać, bardzo proste i daje efekty chyba bo czuje sie trochę inaczej.Ćwiczenie polega min na puszczaniu wszystkich sparalizowanych  narkotykami, extazą pseudoduchową częsci ciała, aury, świadomości i poddanie ich "światłu Boga", to światło było zwizualizowanym pionowym kanałem, w którym miałam dokładac poszczególne kolory, wibracje- bardzo spodobała mi sie ta medytacja i będe to powtarzac i zobaczymy jakie realne efekty daje puszczanie nieurzywanych od dawna fragmentów siebie:)))

ps,te narkotyki miały podtrzymywać ten haj mocy boga, teraz narkotyków nie urzywam, zatem pewnie chciałam to robic słodyczami i innymi:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-12, 15:51:08
Dostałam także inspirację, że mam juz z górki:))Jak się postaram z ta moca i miłością konsekwentnie pracować.
Ciesze się, ze moja najcięższa karma jest w większości juz oczyszczona, czasem myślę, że to cud.:)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-12, 15:55:30
to pogratulować :) z górki to już można ślizgiem zjechać :D

Mam nadzieje że jak kiedyś się wczłapie też na górkę :)

dzisiaj wykonałem sobie też medytacje od wj, ale tylko w połowie, potem mnie przyblokowało ... poczucie winny i półówek, a i chyba podświadomość nie łapie o co chodzi w drugiej cześci, ale co się dziwić skoro sam do końca nie rozumiem :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-12, 15:57:43
z górki względem moich obciążeń które miałam;)
że zaksięgowałam już kawał przeszłości.


jak piszesz o swoim połówku to to brzmi jakbys miał chłopaka;)))
"połówek" to rodzaj męski
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-12, 16:01:36
jakoś z przyzwyczajenia piszę półówek, zresztą tam płóci nie było, ale faktycznie półówka brzmi lepiej na to wcielenie  dla mnie ...kobieca półówka miami :)

hmm... to może być to zablokowanie mocy rozpoznawania rodzaju żeńskiego i męskiego... ciekawe czy poprawna gramatyka jest cechą boskości :)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-12, 16:07:30
Czy ktoś mi powie. Czy ten moce urzeczywistnienia w ARD to są ten moce i talenty o których się piszę w tym wątku czy to generalnie rzeczy a te talenty to każdy inne ma itp. ?
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-12, 16:27:02
Moce to co innego niz talenty:)

Moce to:
moc medytacji, afirmacji, modlitwy, wizu,kreacji,jasnowidzenia [rózne odmiany]


a także:
moc meterializacjizdarzeń, przedmiotów
moc kontemplacji [samadhi]
moc intuicji, uzdrawiania duchowego, modlitwy wstawienniczej, prekognicji

Przepisałam z ksiązki o wahadełkowaniu.

Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-12, 16:35:10
aha, kurde u mnie słabo to wygląda. A najlepsza jest kompetencja do przekazywania nauk '-'. Nic dziwnego że jak coś piszę, to sam siebie nie rozumiem a co dopiero inni :) To ma sens, będę pisał od teraz tylko w działach muzyka, i humor ;)
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-12, 16:45:19
Łukasz, wszystko jest na "teraz":)
A teraz oczyszczasz umysł z nieprzytomności, oczyszczasz się z róznych wyobrazeń i to jest najwazniejsze a nie przekazywanie nauk których jeszcze sam nie możesz w pełni u siebie zastosować:)

To tak samo jak ja, nierobie pewnych rzeczy, bo wiem, że za jakiś czas zrobie je lepiej a teraz nalezy pracować nad tym, co w efekcie to da, ale nie chodzi o efekt..to nie jest cel.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-12, 16:50:46
W sumie, urzeczywistnione moce są jak bogosławieństwo.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-12, 18:02:04
efekt uboczny miłości.
Tytuł: Odp: Zablokowanie mocy [talentów]
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-13, 08:52:37
Efekt uboczny rozwoju:)
Czuję że odnośnie mocy [ niewszystkich] bardzo wazny jest stan zdrowia ciała, czystości ciała, wyraźnie mi wychodzi, że mam te dwa tematy ciagnąć razem, czyli im bardziej otwieram się na przepływy, tym bardziej muszę dbać o świadomość także ciała, że to się uzupełnia jakby. Nie jestem na takim poziomie ale podejrzewam, że docelowo chodzi o urzeczywistnienie oświeconego ciała. I tutaj wiele osób na bardzo wysokim erd nawet i 35,5 może mieć opry z powodu zaniedbywań w ciele.
Tytuł: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-06, 14:11:56
Hydzia

:)
NO tak.

Jeszcze coś do mnie dotarło. Miałam napisać pod linkiem, ale to chyba lepsze miejsce, skoro już tu jesteś nawet:)
Kiedyś, jeszcze w Egipcie miałam te moce: przechodzenie przez ściany itp itd, świadomość matrixa- ja to tak nazywam:)
Ale mnie dopadła taka banda magów jakiś czy kapłanów. Jeden to nasz kolega, nawet sesję z nim miałam w tym temacie:) on mówił, że widzieli we mnie Boga i się go bali, jego kary, zemsty itd i dlatego mnie tak potraktowali.
Wypalili mi 3 oko jakimiś wahadłami, dziwne trochę, ze mozna czakre niby wypalić, ale tak to by wychodziło. I potem jak juz nie mialam tych mocy to mnie zabili. Odprawili jakiś rytuał by wyslać mnie w astral jakis najniższy czy coś w tym stylu, wcześniej wrzucili do " czarnej wody" i inne takie.
Teraz jak mi wyszło to uzależnienie od ludzi, lęki przed ludźmi, materią, ale też intencje do moich talentów, to mnie to prowadzi właśnie do zainteresowania tymi zdolnościami, ciałem i świadomością materii. To dla mnie ważne i powiązane z poczuciem bezpieczeństwa, jednocześnie wywala mi, że Bog mnie nie choroni. I znów zaczynam magów przyciągac nieodreagowanych, którym na mnie wywala, np mój brat- odpaliła mu się jakaś agresja na mnie i chęć konkurowania. Czuję od niego dużo mroku i wrogości, no i mój syn ciągle mi jazdy robi, wręcz destrukcją sieje. On mnie często uśmiercał np jako czarownice na stosie, czy właśnie udusił w jakimś rytuale odsyłania mnie w ten astral. Nie wiem czy to było wtedy z tym 3m okiem, czy jeszcze kiedys indziej. Generalnie chodzi o moc.
Ogólnie mam cos takiego, ze boje się być pewna siebie, wrecz mam potrzebe udowadniac wszystkim wokolo, ze jestem niegroźna, a nawet ofiarą. Żeby mnie nie atakowali.
Wszystkie moje obecne wywalki układają się w całość:)
A zaczelo sie teraz niewinnie: moja niska samoocena w pracy :P
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-03-06, 14:29:37
Laka - ładnie;) No to coś podobnego mi też wychodzi od jakiegoś czasu tzn. przekonanie, ze jest to związane z przejawianiem swoich mocy - i tego,jak były one "zabierane". M.in.: to http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=280.msg10423#msg10423

Czyli możliwe, ze zarówno w oporze przed działaniem w materii, jak i uzależnieniem od innych w tym temacie, kryją się takie "kwiatki", jak opisałaś.

"Ogólnie mam cos takiego, ze boje się być pewna siebie, wrecz mam potrzebe udowadniac wszystkim wokolo, ze jestem niegroźna, a nawet ofiarą. Żeby mnie nie atakowali." - przez bardzo długi czas tak samo miałam. Teraz już zdecydowanie mniej, ale czasem jeszcze ta postawa mi się odpala wśród ludzi, w różnych sytuacjach. Albo np.: tendencja do ogłupiania sie i otępiania automatycznego - bo jak pokaże, ze wiem coś więcej lub umiem - to przestaną mnie lubić, a może nawet skrzywdzą.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-03-07, 13:57:35
Miałam wczoraj sesję w temacie blokowania mocy i lęku przed ich przejawianiem:

Pierwsza sytuacja - w ramach wypełniania "misji" ciągnięcia ludzi do Boga, wymyśliłam sobie, ze jak bedę się przejawiać sielsko-anielsko, to wtedy łatwiej załapią, ze jestem "nie stąd" i mnie posłuchają. Wabiłam sztuczną słodyczą, dobrocią, naiwnością.
Niestety, te przesłodzone energie były błeee i prowokowały do dokopania mi - zatem skończyło sie linczem. I tak naprawdę nie było to moje prawdziwe energie, ani prawdziwe przejawianie się.

Druga, ważniejsza i bardziej traumatyczna historia - swego czasu rozrabiałam jako wręcz "granatowy anioł" - dużo wkurzenia, złości, nienawiści we mnie było - i brałam udział w totalnych rozwalankach na ziemi, jakiejś wojnie "o ludzi" między aniołami (nasza grupa chciała ich zniszczyć - konkretną ich grupę, druga ich broniła - zdrajcy jedni;). Generalnie siałam destrukcję, szałowałam i sprawiało mi to dziką satysfakcję.

W końcu dopadło mnie "komando czyscicieli" - grupa wybielonych aniołów (wśród nich była moja regreserka - czuła sama "nakręcenie" w tym temacie w trakcie sesji), telepatycznie sterowanych przez innego anioła, wtedy mocno wybielonego i grającego rolę "ręki Boga".

Komando mnie spacyfikowało, "obcinając" mi część aury, blokując czakry i zostawiając z telepatycznym przesłaniem - idź się wcielać. Anioły z komando miały poblokawne serca, i podejście zimne, oschłe, trochę metaliczne. Przepuściły mi też w trakcie atak na serce, w próbie zwerbowania do działalności w komando - wtedy jednak sama zblokowałam swoje serce, by nie dopuścić do siebie tej energii.

Moje intencje i podejscie do tego zdarzenia było ambiwalentne - z jednej strony uważałam, że zasłużyłam na pacyfikację, z drugiej - byłam zszokowana formą tego działania i "stanem" tych aniołów z komando. Uważałam, ze powinny podziałac na mnie miłością i harmonią, która jest sednem naszego istnienia, a nie w tak okrutny i bezduszny sposób mnie okaleczyć i zostawić samą.
Zraniło mnie tez wtedy i zszokowało szczególnie to, że w komando były bardzo bliskie mi anioły - bliskie wibracyjnie i od dość wysoko harmonijnych do bardzo harmonijnych energetycznie. Było to
dla mnie szczególnie przerażające i szokujące.

Po odejściu komando, na 3 oko dostałam jeszcze presję od "ręki Boga" pt. "Patrz - tak się skutecznie przejawia swoją moc! A nie przez szałowanie i bezpośrednią destrukcję!" plus kody na dolnych czakrach w połączeniu z dosć paskudną i niską energią wibracji materii - z przesłaniem: "Idź sie w to wcielać!". Miał byc to rodzaj "pokuty" i "nauki", mający umożliwić mi "dojście do siebie", niby przyznany przez boga.

Co mi po tym zostało? Podświadomy lęk przed członkami komando, oddzielanie się od nich (czucie się nie na miejscu, skoro nawet "swoi" mnie odrzucili), ukrywanie czasem pod inną energią przed nimi, pś potrzeba, by akceptowali każdy przejaw moich "mocy, umiejętności i talentów", jakie stopniowo odzyskiwałam i przejawiałam - bez ich akceptacji, moje działanie automatycznie traciło dla mnie sens i znów się blokowałam.
Wpadanie w choroby przy przejawianiu własnych mocy - tak by uznali, że nadal jestem nieszkodliwa i nie zagrażam, mimo że odzyskuję swój prawdziwy potencjał. Plus przesyłanie im telepatycznie:" Jestem nieszkodliwa, popatrzcie, jestem biedna i nieszkodliwa. Nie musicie mi tym razem robić kuku." ;)

Po zejściu na ziemię, do pakietu, który dostałam od nich i "ręki Boga" (oraz wcześniejszej misji ciągnięcia istot do Boga) - sama sobie dołożyłam misyjkę ściąganięcia skutecznie członków komando w materię - posłużyły mi do tego dość paskudne, ale atrakcyjne dla części tamtych aniołów - energie seksualne. Przyświecała mi przy tym zarówno chęć zemsty, jak i przekonanie, że dzięki temu oni też "odpokutują" i "odzyskają siebie" w materii.

Historia zdała mi się dość ciekawa, to ją zamieszczam :)

Na marginesie: po sesji czułam się bardzo dobrze, ale jak tylko wyszłam od regreserki, dopadł mnie meczący kaszel, a potem  w domu nie mogłam zasnąć, bo znów odpaliły mi się wzorce umierania (problem z oddychaniem) oraz lęki przed pozostałymi członkami komando (jak się okazało, u niej czułam się bezpiecznie, skoro mnie zaakceptowała). W końcu po modlitwie zelżało i mogłam pójść spać;)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-07, 14:22:18
Hydrozagadka

Mi się cos mocno czyści chyba, miałam wczoraj duzo uświadomień, przypomianałam sobie rozne rzecze, ale czułam się potem wieczorem dziwnie bardzo, też fizycznie, energetycznie. Jakaś rozwalona.
Jakby mnie jakaś choroba brała, ale wiem, ze to nie to, że to bardziej energetyczne jest.
Czułam, że wczoraj duzo ze mnie schodziło, a teraz jakaś wyczerpana jestem. Trochę nieprzytomna. Zaraz chyba pójde spac:)
Uświadomiłam sobie, że sama się wypierałam swiadomości, żeby móc doświadczać w materii tak jak ludzie.
Nadal mam tam, że nie chce widzieć Matrixa bo obawiam się, ze wtedy nie bede doswiadczać materii: koloru, faktury, ze ta swiadomosc by mi zepsula zabawe w materii.
No i że połówek mi psuł zabawę w materii, wypieraliśmy się siebie wzajemnie, bo to traktowaliśmy siebie jako przeszkodę w doświadczaniu. By móc doświadczac trzeba bylo siebie poblokować.
A teraz chce sie odblokować by wrocić do Boga:P Hehe
Wydawało mi się, ze ludzie mają coś czego ja nie mam. A teraz docierac do mnie zaczyna, ze ja już to miałam, a nawet wiecej.
Tylko nie doceniałam tego.
Ale mi dziwnie jak to piszę. Coś mi się dzieje z energetyką. I na 3m oku, na gardle.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-07, 14:54:17
Laka mam podobną historię do twojej. Też Egipt, byłam kapłanką z mocami, ale w pewnym momencie kapłani stwierdzili, że jestem za mocna i mnie spacyfikowali. Zablokowali czakrę serca (bo u mnie moce idą przez czakrę serca) jakimś medalionem z kryształem i pogrzebali :]

Teraz boje się używać mocy, choć mnie do niej ciągnie. Boje się też tego, że mi znów odwali i zacznę moc do walki wykorzystywać, bo to często robiłam.

Po waszych wpisach zaczęłam się zastanawiać na ile blokada na moc ma u mnie wpływ na działanie w materii.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-03-09, 10:58:14
"Ogólnie mam cos takiego, ze boje się być pewna siebie, wrecz mam potrzebę udowadniac wszystkim wokolo, ze jestem niegroźna, a nawet ofiarą. Żeby mnie nie atakowali." - przez bardzo długi czas tak samo miałam. Teraz już zdecydowanie mniej, ale czasem jeszcze ta postawa mi się odpala wśród ludzi, w różnych sytuacjach. Albo np.: tendencja do ogłupiania sie i otępiania automatycznego - bo jak pokaże, ze wiem coś więcej lub umiem - to przestaną mnie lubić, a może nawet skrzywdzą.”

O ja mam identyczny mechanizm. Wczoraj miałem sesje dotyczącą sprzeniewierzania mocy i w ogóle w temacie magii. U mnie ten mechanizm utrzymuje się dlatego, że podświadomie kręci mnie jeszcze walka energetyczna (cała ta atmosfera napięcia, czucia, że się żyje i doświadczanie czego innego niż miłości i oczywiście na buncie przeciw Bogu – typowe dla UAN :P). Podświadomie nie chce puścić jeszcze całkowicie walk magicznych, bo mam duże poczucie winy związane z walką, z tym, że skrzywdziłem wiele osób, no i teraz boję się kary i zemsty.

Przy tym wszystkim wywaliły mi intencje do zniszczenia ziemi/materii i do zlikwidowania ludzi. Do tego przypomniała mi się Atlantyda, na której zajmowałem się oczyszczaniem  ziemi z rodzaju ludzkiego, wtedy zahipnotyzowano mnie, że „ludzie z ludzkiej linii ewolucji nie mają duszy”, w związku z tym wydawało mi się, że można było ich traktować jak rzeczy.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-03-11, 20:31:58
"Ogólnie mam cos takiego, ze boje się być pewna siebie, wrecz mam potrzebę udowadniac wszystkim wokolo, ze jestem niegroźna, a nawet ofiarą. Żeby mnie nie atakowali."
Miałem to samo, ale z innych powodów. Chciałem żeby mnie właśnie atakowali.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-11, 22:13:48
Doszłam do tego jak prawdopodobnie to było z moimi mocami. Najpierw używanie ich w strukturze aniołów do destrukcyjnych celów, potem wykorzystywanie tego, by mnie wrobić z kolei ( w ramach odpokutowania) w misje i inne zadania. To były takie dwa bieguny. Potem zablokowanie.

Teraz czuję, że już nic nie mogę:( Choć nadal mam czasem pś przekonanie, że jak nie odpalę destrukcji to nic nie osiągnę, jestem nieskuteczna. To się włącza wtedy, gdy inni mnie atakują, czy presjują. Wtedy widzę tylko jedno wyjście: wpier...ć.
Jednocześnie czuję bezsilność i niemoc, bo nie chce już wchodzić w walkę, wiem ile by mnie to kosztowało, jak zaniża samoocenę. Z drugiej strony ta niemoc wobec takich natrętów i wykorzystywaczy, poczucie, że jestem ofiarą i nie mam żadnej możliwości obronienia się też jej nie poprawia.
Ułożyłam afkę i na razie efekt jest taki, że relacja z moim synem wygląda jak poligon, a ja jestem bardzo zmęczona i czuję totalny bezsens wszystkiego. Zniechęcenie, bo wiem, że nawet jak go wystraszę to on i tak nie skuma, bo jest totalnie zaślepiony i głupi.
Co to za wredna istota to ja nie wiem... Nie rozumiem, jak można być tak bezinteresownie złośliwym i bawić się wkurzaniem ludzi.  Dla niego wszystko służy tylko po to by nakręcać się w walce i pretensjach.
Mam wrażenie jest gotowy rozchorować się i robić naprawdę hardcorowe rzeczy byle tylko mi dowalić i uprzykrzać życie.

Afka jest taka: Ja .. jestem bezpieczna niewinna w porzadku gdy rezygnuję z bycia ofiarą, podkładania się, bycia katem i walki.
Bog ma dla mnie zawsze coś lepszego od bycia ofiarą, podkładania się, bycia katem, wymierzania sprawiedliwości i walki.

Wali mi po niej nieźle.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-11, 22:34:37
No nic dziwnego, że wali - chcesz załatwić kwestie kata, ofiary i intencji do walki jednocześnie? Toż to trzy różne rzeczy, powiązane ze sobą, ale wciąż stanowiące jakąś tam oddzielną całość. Ukazywanie swojej pś wizji zrezygnowania z tak wielu rzeczy naraz to imo lekka przesada - nie wiem czy będziesz w stanie się przebić przez taki ogrom wywałek.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-11, 23:33:32
Clint

Myślę, że to połączone bardzo i gdybym się zajęła jedną stroną medalu, to poszłabym w drugą. A to nie jest dobry pomysł. Zresztą w tym temacie nie raz już moja pś przeskakiwała. Chodzi mi właśnie o to by wyjść poza oba bieguny i się wreszcie od tego uwolnić.
Przecież nie muszę wszystkich wcieleń po kolei odreagowywać, tylko sedno:)
Intencje do walki to u mnie to samo, co bycie katem i ofiarą. Ja nie ma takiej typowo wojowniczej zachłanności na walkę.
Tylko bardziej chodzi o bycie ofiarą. A gdy już jestem ofiarą, to przekonanie, że muszę walczyć. Jak nie walczę, to jestem ofiarą.
 A wychodzi na to, że ofiarą jestem bo mam poczucie winy. Poczucie winy za to, że nie daję rady pomagać innym bliskim aniołkom.
Być może misja pomagania jest związana z walką. Tak jakoś to czuję. Poza tym możliwe, że pierwotne intencje, wręcz misje brania udziału w walkach też były w jakimś celu np pomaganie bliskim istotom. Bo Bóg nie ma mocy. Chodzi w tym wszystkim o moc, nie moc, możliwości, wolną wolę, misje itp.
Ja czuję, że w ten sposób uwzględniam sedno sprawy.

Mi doskwiera to, że ludzie i nieludzie mnie atakują. A z tego co widzę, to jest określony typ osób, o pewnych cechach
i energiach, na które ja się załapuję. Albo bliskie aniołki, z którymi mam karmę, często ze struktur jakie się tworzyło. A że otwieram się coraz bardziej na spełnienie i szczęście to im wali.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-03-12, 23:22:05
Laka,

mam to samo teraz, jestem na raz ofiarą i atakującym. W tamtym tygodniu jak się próbowałem za to zabrać to czułem jak świat mnie zgniata, coś nie do wytrzymania. Wszystko przez to że osągniołem mistrzostwo w destrukcji, a używałem go na bardzo dużą skalę co się odbiło oczywiście, i jakoś mi tak się teraz zamieszało, zatrzasnoł ten schemat że jestem atakoway(ofira) ale też atakuje(agresor) mechanicznie. I trzeba obie strony na raz brać pod uwagę, a nawet trzecią, jak się było ostro bawiło destrukcją. Inaczej to syzyfowa praca.

Po trochu mi już puszcza, i widzę światełko, ale to tak mi się na duszy odbiło że idze cieżko, zresztą ciężkie to były energie. No i póki co moge o mocach zapomnieć.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-13, 18:14:05
lukaszlm

Też tak uważam, inaczej kręci się w kółko. Ja staram się nastawić na cierpliwość do siebie i akceptację. Że to bedzie trochę tych aspektów. Mi osobiście łatwiej jest gdy zabieram się za coś całosciowo, nawet jeśli pś trzyma, to widze już kontekst, łatwiej mi puścić, gdy mentalnie ogarniam. Temat wtedy jest bardziej oswojony.

Teraz widzę jak jestem takim trybikiem w maszynie struktur. To chyba właśnie chodzi o te struktury. Moja pś chce już doświadczać spełnienia, coraz bardziej się zgadzam, ale natrafiam na opór w postaci działań różnych osób, które mi to psują, albo zwyczajnie muszę siebie poświęcić by cokolwiek dostać. Jakby zasłużyć w ten sposób.
Doszłam do tego, jakim elementem byłam w pewnej strukturze i to by wiele tłumaczyło.

Dziś zaczęłam odreagowywać sobie poczucie niemocy i pogardę, niechęć do ludzi. Gdy schodziłam w materię, przy opętywaniu zakodowało mi się przekonanie, że aby żyć w materii muszę siedzieć w niskich wibracjach, w syfie. I taka ta materia jest, więc dalej szło to tak, że materia to syf bez Boga, trzeba wyprzeć Boskość by tu być.
Potem skojarzenie poszło takie, że aby wrócić do Boga trzeba zniszczyć ciało. Miałam wyraźne odczucie, że to była kontynuacja tego wcześniejszego przekonania.
Jako aniołek schodzący widziałam jedną drogę zejścia w materię, wcielenia się: właśnie to opetanie. No i uwierzyłam wtedy, że wszystkie ludzkie istoty sa takie jak ten w którego ja weszłam. I że tak własnie trzeba zyc, emanować by być w materii.
Pś się trzymała tych wibracji, wzorców. I aby żyć w materii trzeba być, albo bywać nawalonym i nieprzytomnym, to taki materialny stan umysłu.

To opętanie to klasyk, ale inaczej jest gdy się to wie, a inaczej, gdy wchodzi w sesje i widzi meandry pś i cały sznurek wzorców. Co ciekawe uwierzyłam przy okazji, że takie istoty opetujace mają wiekszą moc niż ludzie. Później ja w ludzkiej formie. Zaczęlam się potem tego bać. Nie kumałam, że o cos innego chodzi.

Gdy zeszłam widziałam ludzi, jak takie niedorozwinięte istoty, wręcz zwierzęta, motłoch.
Jakoś nawet nie kojarzylam ich z Boskimi istotami.
Poza tym przestałam ich lekceważyć, gdy doświadczyłam, że ten motłoch ma moc... destrukcji, siły, przewagi liczebnej, a co gorsza zwykle działa w grupie i wspiera się wzajemnie.  Uznałam, że motłoch ma moc, a Boga w materii nie ma.

Ja się nadal boje, że struktury społeczne motłochu są silniejsze niż ja i Bóg. Bo mają przewagę liczebną, wspierają się, są zaślepieni i zdeterminowani w tym zaślepieniu.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-03-13, 19:58:23
Laka,

ja akurat Boga odczuwam w materia najbardziej, poprostu ma mega moc, tylko że jak kojarzę że bóg akurat jest przeciwko mnie, tak samo ludzie i świat. Najpierw walczyłem bez sensu, z nimi wszystkimi, potem mi się dostało że postanowiłem kontatakować, a potem już atakować poto żeby mnie nie zgnietli jak muchę, już na zasadzie ostatniej deski ratunku, i tak mi teraz zostało, czyli trzeba atakować, chociażby poto żeby jakoś móc się bronić. Było mi na końcu tak cieżko, że stwierdziłem że nie wygram, równocześnie narastało poczucie winny, więc stwierdziłem okej, trzeba zniszczyć siebie bo jestem źródłem niszczenia wszystkiego po koleji.

czyli
atakujący
kontatakujący
atak jako ostatnia deska ratunku (już jako ofiara)
atak na siebie, bo jestem zagrożeniem (poddanie się, karanie się)

wszystkie 4 schematy na raz, i tak je uzdrawiałem, jeszcze z znaleźieniem pierwszego głównego powodu żeby tak zacięcie walczyć.

Jest łatwiej jak się zabiera całościowo, bo to jest jeden wielki zlepek, uzdrawianie po koleji nie działa.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-13, 20:08:19
lukaszlm

Nie kojarzę bym siebie chciała zniszczyć. Ale może jeszcze nie kojarzę. Chyba, ze chodzi o samobójstwa, to tak, ale to pikuś.

Teraz jestem na etapie: atakować gdy ktos mnie zaatakuję, natretnie atakuje- to wtedy, gdy na pierwsze ataki nie reaguję, a ta osoba stara się i stara. Czasem jak czuję, ze ktoś ma takie intencje to włączam mechanizmy odstraszania. Ble.
A jak nie mam ochoty na to, zwykle szybko nie mam, chyba, że czuję się uwięziona z takimi osobami, to wtedy unikam takich sytuacji. Niestety powoduje to raczej ograniczanie siebie w działaniu, by te sytuacje nie powstały. Zgodnie z wiarą: że inni mają moc i ja zależę od innych. To dla mnie najgorsze.
Zajęłam się tematem po tym jaki widzę, że ok, nie walczę, ale też jestem bezbronna, muszę się ukrywać, wycofywać, ograniczać w materii.

MOzesz napiasać o tej obecności i mocy Boga w materii? Może na czym to polega, jak to czujesz. Bo ja mam jakies przekonanie, że Bóg jest ograniczony w materii. Bo to materia: ograniczenia np czasowe, materialne.

A dziś czułam gniew na ludzi i wszystkich tych co mają nieczyste intencje, sa zaslepieni, glupi i generują syf.
Aż miałam ochotę wszystkich powybijać;)  Bo czuję się zależna od nich, w ramach wolnej woli.

Jeszcze wyszło mi przekonanie, że Bog nie ma dla mnie wszystkiego co najlepsze, co mi potrzebne do spełnienia, bo to się wiąże z ludźmi, których potrzebuję, z harmonijnymi, a Bóg nie zmusi ich przecież, Boski plan jest niedoskonały,  mogę zostać na lodzie. Muszę więc trzymać się tego co syfi. Dostawać coś, ale płacić też cene.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-03-14, 00:04:27
Trudno mi coś więcej powiedzieć, bo dla mnie bóg - to przeszkoda, ciągle mi dowala, czasem jak mi coś puszczało i dalej odczuwałem boga w materia ale jako miłość, to było trubo coś.

Ja odczułwam to jako że materia jest pewną formą, którą przenika bóg/miłość, ale nie tylko ją przenika on ją także formuje, jeśli się zgodzimy to nam formuje na spontanie wszystko co najlepsze.  Dosłownie formuje, tak jak można uformować garnek, i sam garnek forma poddaje się temu kto go formuje.

Ja niestety odczuwam to póki co negatywnie, z powodu tego że uważam boga, za kata, który mnie gnębi i mi przeszkadza, ale kilka razy jak mi coś puściło, to czułem boga jako miłość, a materia dosłownie się uginała przed nim.

Miałem 2 zdarzenia z których wysnułem wniosek, że ani czas ani materia nie ogranicza boga, nie ma czegoś takiego że trzeba kreować miesiącami coś, jeśli co jest dla ciebie, to otrzymasz to na dniach, a nawet dnia następnego. Można by powiedzieć że w ciągu kilku dni to jest nie możliwe, bo wszechświat się nie zdąży dostroić, ale tak jak napisałem wyżej materia się poprostu ugina i formuje tak szybko że to jest niewiarygodne.

Jeszcze żeby nie było nie tylko materia, ale związki, ludzie spotkane osoby wszystko się wywraca do góry nogami, i formuje z miłością, najgorszy wróg, w ciągu jednego dnia może zminić zdanie i ci pomóc, ( doświadczyłem tego ! ),

Jak używałem w kilka wcieleniach destrukcji do formowania rzeczywistości po swojemu, i wiem że można robić to dużo szybciej niż miesięczne kreacje, a bóg robi to w czasie rzeczywistym.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-14, 00:08:58
Dziś usłyszałam Boska miłość to doskonałość. I zdałam sobie sprawę, że o to mi właśnie chodzi. Nie wierzę w Boską doskonałość.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-14, 00:13:28
Z tym czasem to też miałam to w medytacji. Tylko było tak, że madytacja medytacją, wychodzę i tu mam materię- czyli jakby inny swiat. :)
Ja swojego połowka przyciągnełam po kilku medytacjach w ciągu powiedzmy około tygodnia, ale nie sie nie przejmowałam, bo pomimo, ze wiedziałam ze za tyle i tyle i w tym miejscu go spotkam, to nie niecierpliwiłam się, bo już wiedziałam, że "wszystko dogadane". Taka wewnętrzna niezachwiana pewność.  Fajnie byłoby zawsze miec taką pewność:)

Dla mnie przeciąganie czegoś, że bardzo chce i nie mogę dostać to kreowanie cierpienia. Nie może być tak, ze ma się czysto w temacie, jest w pełni otwartym i .....dupa, nie dostaje się.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-03-14, 00:28:07
ja tego doświadczyłem w materi więc wiem że dużo jest możliwe, i bez żadnych ograniczeń.

No i doszedłem do tego że czyste intencje, i otwarcie to dobry start do kreacji, a jak się chce żeby bóg wszedł na scene, to trzeba trochę inaczej do tego podejść.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: dafidoo w 2012-03-15, 09:57:51
Uważacie, że można w taki sposób "nagiąć" rzeczywistość? Wczoraj przeczytałem ten wątek a potem dziwnym trafem trafiłem na artykuł gdzie było też o naginaniu rzeczywistości ;).
Laka - pisałaś, że zrobiłaś to po kilku medytacjach. Możesz więcej powiedzieć jak wyglądały te medytacje.
lukaszlm - czy czyste intencje to takie wg Ciebie to takie, które nie krzywdzą w żaden sposób innych?
i jak do tego podejść aby Bóg wszedł na scenę :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-03-15, 12:56:32
w zasadzie czyste intencje uważam za taki neutralny grunt, na zasadzie oczysciłeś ogródek z chwastów(także brak intencji aby kogoś krzywdzić), teraz spokojnie możesz zasiać jakieś drzewka owocowe. Jak temat jest czysty to podejście jest neutralne i ukierunkowaniem na miłość, tak by to stwierdził. Potem popularnie się afirmuje i kreuje coś fajnego, na tym gruncie.

ostatnie pytanie do przemyślenia samemu.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-11-01, 15:31:53
Ostatnio przyzwyczajam się do tego, że prawdziwa moc  – to moc Boga, to czysta miłości, to wysokie wibracje. I ogólnie jest ok, bo coraz bardziej przyzwyczajam się do wysokich wibracji: do miłości, radości, szczęścia, zadowolenia. Oczywiście przy tym wszystkim schodzi mi dużo wzorców walki i lęków.

Czuję intuicyjnie, że wysokie wibracje gwarantują mi bezpieczeństwo, przed wszelkimi  fizycznymi czy energetycznymi atakami. ( Pamiętam, jak mocno wywalały mi moje czarno magiczne obciążenia, to miałem świadomość, że najbardziej boję się ludzi, którzy mają już konkretnie  urzeczywistnioną samoocenę, bezpieczeństwo i są przyzwyczajeni do wyższych wibracji – bałem się ich, bo nie rozumiałem jak się z nimi dogadać, ani się nie da walczyć z nimi ani manipulować , nie bawią się w ogóle  w zabawę  „Kat i ofiara”  – nienormalni jacyś !  ;D -  w oczach podświadomości „nieobliczalni” , nie da się ich kontrolować.)

Niestety jest mały szkopuł w tym wszystkim. Miłość, bycie radosnym, szczęśliwym kojarzy mi się z brakiem przebojowości, uległością, bycie takim „ciamciaramcia”, bycie poczciwym. Stąd  moja podświadomość nie chcę puścić do końca wzorców walki – żeby mieć coś w zanadrzu.

Ja chcę coś osiągnąć, potrzebuję ekspansji, chcę czuć moc, chcę wyrażać siebie, chcę być niezależny, chcę być sobą – a PŚ podpowiada mi, że nie da się tego osiągnąć bez walki i agresji. A ja już  nie chcę, krzywdzić innych,  manipulować nimi, walczyć z nimi-  jestem tym już  zmęczony i znużony – rzygam tym. Mam równocześnie dość udawania tego, że nie jestem boską, silną, dobrą i piękną istotą, mam dość udawania, że nie mam wpływu na swoją rzeczywistość ! Mam dość ukrywania się ! Mam dość ukrywania całej swojej mocy, mądrości, całego swojego potencjału  ! Mam dość ukrywania faktu, że jeżeli się uprę to osiągnę, co tylko chcę (oczywiście płacąc za to określoną cenę i poświęcając temu wystarczająco dużo czasu) !  - to się wyszalałem ;D

Proszę rozjaśnijcie  mi jak można być jednocześnie pełnym miłości, mocy, pełnym wysokich wibracji, zaradnym, niezależnym i przebojowym  :) – bez agresji, walki i dominacji.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-11-01, 16:17:51
Bonkers :)

Miłość i radość to uczucia, które dodają mnóstwo energii, wzmacniają to co dobre w nas i wokół nas, a więc tym samym wspierają niezależność, przebojowość, zaradność. Człowieka pełnego miłości i radości, aż od środka rozpiera energia przebojowości i siły przebicia. To daje jeszcze większe poczucie mocy, która wzmacnia łatwość i lekkość w życiu, w relacjach, w działaniu. Zupełnie inaczej się dzieje, gdy dominuje w nas walka i agresja - te emocje przede wszyskim obdzierają z życiowej energii, więc o przebojowości i zaradności można zapomnieć. Choć wielu ludzi stan, w którym sobie coś wywalczą nazywa zaradnością. Ale co to za zaradność, gdy wszystko przychodzi z wielkim trudem i wysiłkiem? :)

Ty jesteś Paweł, którego poznałam na zimowych wczasach, czy mi się coś pomyliło? :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-11-01, 16:29:39
Rezygnacja z walki i dominacji, czyli:
Puścić do końca lęki:)
+ praca nad bezpieczeństwem.


Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-11-01, 16:52:27
Bonkers:

Jeśli idzie o czarną magię to widzę u siebie takiż oto kruczek: miłość kojarzy mi się z poddaniem/ uległością wobec czegoś nadrzędnego, a przecież dla takiego 'evil badass, który nie korzy się przed nikim i niczym' to totalna abstrakcja ;) Zauważam, że moja pś jeszcze nie dokońca rozumie, jak to się robi, mimo, że świadomie bardzo chętnie już się temu Bogu poddaje ;) No ale jak się poddaje to gdzie jest moja niezależność, moja wolna wola, moje ja? Myślę, że tu wszystko rozbija się o intencje powstałe w wyniku procesu indywidualizacji.
I tutaj jest pewien paradoks, bo tą prawdziwa moc otrzymuje przez zrzeczenie się 'mocy'- jest ona  totalnie niegoistyczna i bezosobowa, i dlatego dla mocno wyindywidualizowanych istot dość abstrakcyjna. Jako ciekawostkę dodam, iż kiedyś, kiedy ją poczułam i zaczęłam się wznosić tak się wystraszyłam, że wyjdę z ciała i nie wrócę do całego mojego wartościowego życia w materii, do którego jestem tak przywiązana, że od razu sobie to wszystko poblokowałam :/ Całe to misternie utkane VR szlag by trafił... Ehh...
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-11-01, 17:43:10
Ja tam odkryłem co mi przeszkadza w korzystaniu z mocy kreacji (przynajmniej tej). Zablokowałem sobie ją żeby się "mścić" na rodzinie, żeby im pokazywać, jaki ja jestem neporadny, uposledzony wiedząc że wcielając się jako ich rodzina, zrzucam na nich odpowiedzialność za moją opiekę i moje życie, nie mają wyjścia, mam to na papierze zapewnione. Wiem że jest satysfakcja że "teraz mam nad nimi władzę, nie mogą się mnie pozbyć". No i intencja doprowadzania do takiej sytuacji, żeby nie mieć innego wyjścia. Nie wiem dokładnie jaki cel w tym ale do czegoś takiego doszedłem. (cena jednak jest za to)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-11-01, 18:33:24
Kinga :)

Cytuj
Miłość i radość to uczucia, które dodają mnóstwo energii, wzmacniają to co dobre w nas i wokół nas, a więc tym samym wspierają niezależność, przebojowość, zaradność. Człowieka pełnego miłości i radości, aż od środka rozpiera energia przebojowości i siły przebicia. To daje jeszcze większe poczucie mocy, która wzmacnia łatwość i lekkość w życiu, w relacjach, w działaniu. Zupełnie inaczej się dzieje, gdy dominuje w nas walka i agresja - te emocje przede wszystkim obdzierają z życiowej energii, więc o przebojowości i zaradności można zapomnieć. Choć wielu ludzi stan, w którym sobie coś wywalczą nazywa zaradnością. Ale co to za zaradność, gdy wszystko przychodzi z wielkim trudem i wysiłkiem? :)

Kurde, ja czuję, że radość, miłość dodaje mi energii, bo jest mi fajnie i czuję się dobrze i chcę działać :) Ale właśnie, chyba nie wyrażam w pełni swojej szczęśliwości w relacjach z ludźmi, bo nie jestem do tego przyzwyczajony, a zarazem coraz bardziej tracę swoje lęki i swoją agresję – i moja pś czuję jakbym nie miał mocy i był troszkę zbyt bierny. No i za bardzo jeszcze przejmuję się tym co inni myślą i czują, zamiast skoncentrować się na sobie i swojej radości.  Hmm… bardzo fajny tekst – oto mi chodziło :) Kinga, wiedziałem, że odpowiesz na mój post ;)

Cytuj
Ty jesteś Paweł, którego poznałam na zimowych wczasach, czy mi się coś pomyliło? :)

Tak, to ja :)



Olu
Cały czas pracuję nad bezpieczeństwem, tego tematu nie odpuszczam :)



StArfire

Cytuj
Jeśli idzie o czarną magię to widzę u siebie takiż oto kruczek: miłość kojarzy mi się z poddaniem/ uległością wobec czegoś nadrzędnego, a przecież dla takiego 'evil badass, który nie korzy się przed nikim i niczym' to totalna abstrakcja ;) Zauważam, że moja pś jeszcze nie dokońca rozumie, jak to się robi, mimo, że świadomie bardzo chętnie już się temu Bogu poddaje ;) No ale jak się poddaje to gdzie jest moja niezależność, moja wolna wola, moje ja? Myślę, że tu wszystko rozbija się o intencje powstałe w wyniku procesu indywidualizacji.

Wiesz co ja aktualnie, boję się, że mogę sprzeniewierzyć całą tą boską moc. Na razie nie dostrzegam, mechanizmu, że nie poddam się boskiej mocy, bo nikt mną rządzić nie będzie. Bardziej przeraża mnie  swoboda boskiej mocy, to że nie ma żadnego przymuszenia i nikt nie będzie mnie kontrolował – choć z drugiej strony dążę do pełnej niezależności :)

Cytuj
I tutaj jest pewien paradoks, bo tą prawdziwa moc otrzymuje przez zrzeczenie się 'mocy'- jest ona  totalnie niegoistyczna i bezosobowa, i dlatego dla mocno wyindywidualizowanych istot dość abstrakcyjna.
Powiem Ci, że uważam się za bardzo wyindywidualizowaną istotę, na „szczęscię” ja w poprzednich wcieleniach bardzo skrajnie szalałem i dostałem na tyle duży wpierdol, że nie zamykam się już na pomoc Boga, bo wydaje mi się, że wiem lepiej.   Hmm… ja się żadnej mocy nie zrzekam i na pewnego nie zrzeknę – ja nie lubie niczego się zrzekać :)
Ja to traktuję tak, że dostaję coś lepszego, dostaje boską moc, więc po co mam używać  mocy magii(często urojonej).

Cytuj
Jako ciekawostkę dodam, iż kiedyś, kiedy ją poczułam i zaczęłam się wznosić tak się wystraszyłam, że wyjdę z ciała i nie wrócę do całego mojego wartościowego życia w materii, do którego jestem tak przywiązana, że od razu sobie to wszystko poblokowałam :/
A to rzeczywiście nieprzyjemna jazda. I co znalazłaś przyczynę tego ?

Cytuj
Całe to misternie utkane VR szlag by trafił... Ehh...”
Hmm… Proszę wytłumacz mi co znaczy skrót VR :)



Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-11-01, 18:38:33
Witek

Cytuj
No i intencja doprowadzania do takiej sytuacji, żeby nie mieć innego wyjścia. Nie wiem dokładnie jaki cel w tym ale do czegoś takiego doszedłem.
Może, to aż taka silna chęć zemsty ? Taka zawziętość.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-11-01, 18:44:25
Wiesz co, ja chcę chyba im coś w ten sposób udowodnić, ale jest też gdzieś to żeby się na nich wyżywać ("uzależniam" ich od siebie ładując ich w taki a taki układ)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-11-01, 18:45:26
A tu dla wszystkich czarownic z zablokowanymi mocami:
Magiczna impreza na zamku "PAL SZEŚĆ", CZYLI SZEŚCIOKROTNE PODPALANIE CZAROWNICY:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8145194309/in/photostream/
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-11-01, 18:54:37
Bonkers:

:)
VR - Virtual Reality, tutaj w trochę ekstrapolowanym znaczeniu całego wykreowanego przez nas świata, w ramach ktrórego obraca się nasze doświadczanie i struktury myślowo-poznawcze.
I pewnie - nie twierdzę, że masz identyczne mechanizmy. (Choć, widzę, że większość wzorców blokowania mocy jest dość podobna) Chodziło mi bardziej o zwrócenie uwagi na pewne schematy, które zauważyłam u siebie i które być może mogą być przydatne także w odniesieniu do innych :)
A prawdziwych intencji co do blokowania: zapewne lęk, niegodność, przywiązanie do rzeczy nieistotnych, niedocenianie siebie prawdziwej etc. W sumie mentalne uświadomienie niewiele daje, zostaje tylko ostra praca nad zmianą blokujących intencji/przekonań, a właściwe uświadomienia i uwolnienia wyjdą same we właściwym czasie :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-11-01, 19:02:43
Paweł :))
Kinga :)

Kurde, ja czuję, że radość, miłość dodaje mi energii, bo jest mi fajnie i czuję się dobrze i chcę działać :) Ale właśnie, chyba nie wyrażam w pełni swojej szczęśliwości w relacjach z ludźmi, bo nie jestem do tego przyzwyczajony, a zarazem coraz bardziej tracę swoje lęki i swoją agresję – i moja pś czuję jakbym nie miał mocy i był troszkę zbyt bierny. No i za bardzo jeszcze przejmuję się tym co inni myślą i czują, zamiast skoncentrować się na sobie i swojej radości.  Hmm… bardzo fajny tekst – oto mi chodziło :) Kinga, wiedziałem, że odpowiesz na mój post ;)

No tak, nic dziwnego, że masz obecnie poczucie utraty mocy, jak do tej pory upartywałeś ją w walkach i agresji, a odpuszczając je jest wrażenie pozbywania się mocy ;p. Podświadomość może też być przywiązana do energii i stanu świadomości jaki się wiąże z walką (trans, silne pobudzenie emocjonalne). Coś takiego nie towarzyszy lekkości, radości i miłości - i pewnie stąd poczucie "ciamajdowatości i bierności".  To są wyższe uczucia, o wiele bardziej przyjemne, choć do tego "przyjemniej" jako czegoś stałego, też się trzeba przyzwyczaić :) Może pomogą ci modlitwy o oczyszczania intencji do własnej mocy, korzystania z niej i przejawiania :)

Ps. Miło cię widzieć Paweł :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-11-02, 10:41:02
Kinga
:)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-28, 18:11:57
Tak mi przyszło do głowy w kontekscie dyskusji prowadzonej gdzie indziej:
Osobiście uwazam, ze kto SAM nie ma zdolności PSI, nie powinien się tym tematem w ogóle zajmować. Bo to rodzi rozczarowania, albo powoduje podązanie za fałszywymi dowodami CUDZEJ mocy. CUDZOświadomość nie jest nic warta i zdecydowanie w rozwoju duchowym przegrywa z SAMOświadomością.
Rozwój duchowy polega na zajmowaniu się SOBA, a nie na dywagowaniu, czy inni coś mogą, czy nie mogą? Czy czynią cuda, czy sztuczki?  Czy mają czyste intencje, czy nie?

Od dywagacji tylko głowa boli i miesza się w umyśle.
Tymczasem rozwój duchowy polega na rozwijaniu W SOBIE zdolności, jakimi zostaliśmy obdarzeni przez Boga. Jedni są obdarzeni dolnościami PSI, inni Siddhis (mocami duchowymi czy też darami Ducha Św.), kolejni zdolnościami artystycznymi, inni technicznymi, manualnymi itd.
Chodzi o to, by odkryć, czym dysponujemy i rozwijać to, a potem pozwolić Bogu, by korzystał z naszych zdolnosci.
Zdecydowanie odradzam zmaganie się z rozwijaniem zdolności, jakich nie posiadamy! Demokracja może jest dobra w polityce, ale NIE w kwestii mocy duchowych. Tu nie ma równych. Są tacy, ktorzy je mają i tacy, ktorzy ich nie mają. To nawet nie zależy od poziomu rozwoju duchowego! To zależy od tego, co mamy w swym "dziedzictwie" z poprzednich wcieleń. Od nas zależy, czy to akceptujemy, czy nie możemy się z tym pogodzić. W skrajnych przypadkach ów brak pogodzenia skutkuje negowaniem u innych tego, co dla nich jest zupełnie naturalne i oczywiste.
Ale czy daltonista ma prawo oskarżać widzących kolory o oszustwa?
Przecież w jego świecie cos tak nieprawdopodobnego jak kolory, w ogóle nie istnieje!
A jednak daltoniści okazują się bardziej pokorni wobec rzeczywistości niż niektórzy pozbawieni mocy duchowych rozwojowcy.

KAŻDY Z NAS MA JAKIŚ TALENT, dzięki któremu moze byc pożyteczny dla innych i rozwijać sie duchowo. Chodzi o to, by ten talent rozwijać ZGODNIE Z BOSKIM PLANEM /Najwyższym Dobrem swoim i innych, i nie negować, ani nie zadrościć talentów u innych.
Tak samo, jak potrzebni są cudotwórcy, uzdrowiciele, artyści, nauczyciele, tak samo potrzebne są kucharki, sprzątaczki, mechanicy, czy górnicy. Nie ma pracy, która by kalała osobę rozwijającą się duchowo. Nie ma też takiej pracy, która by ją wyrózniała, "wynosiła" w oczach Boga czy społeczeństwa! Zadufanie w sobie nie prowadzi do rozwoju, tylko do upadku.
Co prawda w oczach Boga mamy równe szanse być szczęśliwymi i oświecić sie, to jednak nie mamy identycznych zdolnosci czy mocy. NAWET PO OŚWIECENIU! A to dlatego, że mogliśmy ich nie wypracować, nie rozwinąć, albo nawet zaprzeć się ich i wyrzec. To jest zrozumiałe dla kogoś, kto akceptuje i rozumie koncepcję reinkarnacji oraz karmy. Dla tych, którzy nie akceptują, nie mam recepty na rozwój.

40 lat temu dziadek mojego kolegi pomstował na rodzine, że kpi ze starego człowieka, bo przecież coś takiego jak telewizja, nie może istnieć. Konsekwentnie odmawiał wejścia do pokoju, w którym stał telewizor. Bo nie wolno GO oszukiwać!
Podobie myślą i zachowuja się niektórzy rozwojowcy, którym brak mocy duchowych.
A POWINNI ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ i SAMOpoznaniem!
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-03-28, 18:28:51
Można też poprosić w modlitwie o nowe talenty - ja od dawna czuję że mam, predyspozycje do uzdrawiania, ale modlitwa otworzyła i dalej otwiera mnie na coraz nowsze rzeczy w tej dziedzinie i mam wrażenie że jest to coś nowego, co dopiero wypracowuję.

Ważna jest czystośc intencji do używania talentów - kiedy nie są czyste intencje to trafiamy na takie sytuacje które blokują ich rozwój lub nawet możliwości ich wykorzystywania.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-28, 18:46:07
 Sebastian
Dokładnie tak.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-03-28, 19:38:13

Tak samo, jak potrzebni są cudotwórcy, uzdrowiciele, artyści, nauczyciele, tak samo potrzebne są kucharki, sprzątaczki, mechanicy, czy górnicy. Nie ma pracy, która by kalała osobę rozwijającą się duchowo.

Leszku, to bycie górnikiem nie powoduje zaniżania karmy i samooceny? Pytam, bo sam pracowałem przez 2 miesiące pod ziemią w kopalni i wydawało mi się, że wybieranie sobie tak ciężkich warunków pracy (brak powietrza, wysoka temperatura, duża wilgotność, niebezpieczne maszyny, pękające stropy skalne), mimo że to bardzo lubiłem, to jest efekt niskiej samooceny i chęci ucieczki ze świata rzeczywistego do świata podziemnego.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-03-28, 19:44:58
Mariomar

Dobre pytanie,sama zastanawialam sie nad tym wiele razy,bo pamietam jak bylam malym dzieckiem panicznie balam sie o moich 2 kuzynow,ktorzy pracowali jako gornicy w kopalnii Piast,czasem potrafilam jako dziecko 8-letnie nie przespac calej nocy,jak wiedzialam ,ze oni pracuja wtedy,bo balam sie,ze im sie cos stanie,Nawet nie potrafie opisac mojej radosci jak dowiedzialm sie,ze wzieli oboje odprawy pieniezne i pozegnalii sie z kopalnia raz na zawsze.Ozywiscie moja rodzinka ich potepiala za to,ale ja sie tak ciszylam,ze nie musze sie juz o nich martwic,ze chyba bardziej niz wakacje w tropikach:)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-03-28, 21:23:32
Moim zdaniem bycie górnikiem obciąża karmicznie. Mojej byłej dziewczyny tata był górnikiem na kopalni, i kiedy tam był wybuch gazu to panicznie się o niego bali. Generalnie panicznie się o niego bali cały dzień - co będzie jak będzie jakiś wypadek i tata umrze. Choć pewnie niektórzy mają takie wzorce, że nic im się nie przytrafia - to moim zdaniem praca cały dzień pod ziemią w ryzykownych warunkach to coś nie teges, nie wyobrażam sobie tego jak można to lubić.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-28, 21:53:39
Praca, sama w sobie, nie jest oprzyczyną obciązenia karmicznego.
Obciążenie może wynikać z negatywnego nastawienia towarzszącego wykonywanej pracy.
W zasadzie, każdą pracę można wykonywać z czystymi intencjami.
Akurat mój ojciec też był górnikiem i to w czasach, kiedy pracowano 6 dni w tygodniu. Co 2 tydzień brał jeszcze 2 zmianę, dla kasy. Nic dziwnego, że po latach go to wykończyło.
Ja się nie bałem o niego, bo byłem przyzwyczajony od dziecka, że ojciec wychodzi do pracy i wraca. Ale mama codziennie się bała.

Statystycznie rzecz ujmując, bardziej niebezpieczna niż praca górnika, jest praca lotnika, stewardessy, marynarza, a nawet kierowcy.
W podanych przypadkach obciązenia karmiczne dotyczyły nie górników, tylko Semiry oraz rodziny tej dziewczyny. Mariomar popracował z nieczystymi intencjami, to sobie nieco karmę zapaprał.
Mój szwagier pracował 'na dole" jako elektryk i to wyłacznie na nocki. System pracy mieli taki,że starali się,żeby wszystkie urządzenia pracowały bez zarzutu, bo wtedy mogli sobie pospać. A jak coś nawaliło, to pracowali aż do skutku. I bardzo mu się ten system pracy podobał.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-03-28, 21:58:06
Niedawno czytałem że w USA przeżywalność katastrof lotniczych (w sensie poważnych awarii, nie że od razu kul ognia) wynosi coś rzędu 96%. Co by nieźle rokowało stewardessom gdyby nie... promieniowanie kosmiczne. Okazuje się że latając cały dzień na tej wysokości, konkretnie zwiększa się zachorowalność na raka.

(Ot, losowe senne uwagi;)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-28, 22:15:53
A może to poczucie winy, a nie promienioewanie kosmiczne, wywołuje więcej przypadków raka u stewardes?
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-03-28, 22:25:32
Za co miałaby się czuć winna stewardessa? :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-28, 22:52:49
Np. ze się bzyka pokątnie, albo ze zaniedbuje rodzinę :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2013-03-29, 08:01:49
Temat pracy w kopalni i w ciężkich warunkach to mój karmiczny wrzód na tyłku. Wielokrotnie w sesjach przypominało(gdy ruszałam temat pracy)jak ryłam pod ziemią bez szans na lepsze jutro i możliwości lepszego życia. Bardzo silny bezsens życia wtedy mnie ogarniał i czułam się jak niewolnik, który już nigdy nie zobaczy promieni słonecznych, który umrze pod ziemią i wtedy dopiero stamtąd wyjdzie. Ale właśnie praca w kopalni była kluczem do uwolnienia tych emocji. Uzdrowienie i uświadomienie przyszło wówczas, gdy puściłam poczucie winy za tworzenie kopalń i tworzenie całej infrastruktury wyzysku, gdy inkarnowałam jako Annunaki. Wcześniej strasznie buntowałam się na władzę, wyzyski i bycie niewolnikiem(np.poprzez płacenie kredytu przez 30 lat). Teraz już czuję większy luz i więcej możliwości i nie czuję się jak niewolnik.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-29, 09:30:11
Anaru
Skojarzyło mi się,że mohgłaś mieć z tym coś wspólnego.
Z wolnej woli ludzie odkąd uzyskali "dojrzałość", czyli ok 12 r. ż. ryli sobie grobowce aż do dnia śmierci.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_Tierradentro
http://www.google.com/search?q=tierradentro+kultura&hl=pl&rls=com.microsoft:pl:IE-Address&rlz=1I7ACAW_plPL423PL423&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=8k9VUajbCs2_PIK6gUg&ved=0CEwQsAQ&biw=1429&bih=751#imgrc=_
Niestety, w zdjęciach dominuje wielokulturowy śmietnik, ale można co nieco wyłowić.
Tu nieco bardziej uporządkowane:
http://www.flickr.com/search/?q=tierradentro&s=int
A tu świetny wybór:
http://www.flickr.com/photos/cerisolafer/sets/72157622246093685/with/3968917917/
No i tu jeszcze 9 fotek:
http://www.flickr.com/photos/travelart/sets/72157629674119897/detail/
I jeszcze zestaw fotek kultury San Agustin (spokrewnionej).
http://www.flickr.com/photos/k-wall/sets/72157605504281312/with/2544319536/
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-03-29, 09:36:17
Leszek
że się zapytam, bo czasem mam wątpliwości jak powstają takie skojarzenia - skojarzyło się się to na zasadzie żę poczułeś że osobiście Anaru może mieć coś z tym wspólnego, czy kopalnie skojarzyły ci się z tymi grobowcami(na zasadzie że przypomniało ci się że jeszcze tam były takie klimaty) i wysunąłeś przypuszczenie że to coś też może być na rzeczy u Anaru??
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-29, 10:07:10
Tak mi się skojarzyło, ze Anaru tam ryła sobie grób marząc o dniu smierci jako dniu ostatecznego wyzwolenia od Boga, ktory już jej nie znajdzie.
Tego się logicznie nie da wytłumaczyć. To się po prostu pojawia.

Ryło tam więcej UA, z podobną nadzieją.
W ogóle, nie 1 raz odnoszę wrażenie, że niektóre odizolowane kultury Ameryki Środkowej i Południowej zostały stworzone przez grupki UA, ktore szukały w ten sposób swej drogi.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-03-29, 10:12:06
Bo ja też coś czuję podobnie jak Anaru, że pracować to ja nie chcę, a ciągnie mnei tylko do pracy pod ziemię jako górnik, czuję że nie raz pracowałem pod ziemią, zginąłem tam pewnie również, bo... panicznie boję sie pracy pod ziemią. Chore. Ale ciągnie mnie do takich ciężkich warunków. Nawet byłem dumny, że jestem górnikiem. Chyba wychodziły wojownicze zapędy dominowania nad ludźmi, mojej siły i męskości osadzonej na czymść przerażającym (na pracy w ciężkich warunkach, że tam muszą pracować tylko nadludzie, bo zwykli ludzie wrażliwi to tu nie wytrzymają). No i tu blisko do podziwiania mnie przez ludzi (tak mi się przynajmniej wydawało) i wzmocnienia swojego ego.

Może ja też ryłem sobie takie grobowce?
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2013-03-29, 11:03:34
Leszek
dzięki za podpowiedź, pasuje to do moich górniczych obciążeń i zakrętów.Najgorsza dla mnie w tym wszystkim była utrata nadziei, że mogę pracować w przyzwoitych warunkach i lżej a jedyną przepustką do wolności była śmierć. Te wzorce bardzo obciążają stosunek do pracy.
Mariomar
od dziecka czułam solidarność z bracią górniczą na szczęście nie przyszło mojej duszy "do głowy", by wybrać inkarnację w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym:D.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-03-29, 11:12:16
Anaru,
ja też nie, bo urodziłem się we Wrocławiu, ale studiowałem geologię i poszedłem do pracy do KGHM koło Lubina i Polkowic - tu jest czyściej energetycznie, niż u Hanysów (bo do Lubina przyjechali ludzie za kopalnią w latach 50. ubiegłego wieku z całej Polski, a na Górnym Śląsku żyją przy kopalniach od pokoleń), oraz o wiele lepsze pieniądze. Teściu i teściowa przepracowali życie na kopalni i są bardzo fajni. Więc jakoś mnie tak pociągnęło w tym kierunku, ale już dawno temu zrezygnowałem z tej pracy. Ale dzisiaj mam żal do siebie i do świata, że górnicy w Lubinie tak dużo zarabiają, a ja nie. :(
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-29, 11:41:59
Widzę, ze jesteście mocno przywiązani :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2013-03-29, 11:51:50
Mariomar
czasem dusza ma duże przywiązania do niektórych zawodów i tkwi w przekonaniach, że tyko w tym zawodzie lub branży może odnieść sukces finansowy. Za tym idzie wiele przekonań i zaślepień, warto to puścić i pozwolić się życiu pozytywnie zaskoczyć bo można żyć i zarabiać inaczej.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2013-03-29, 12:02:38
Leszek
na to wygląda:)

A oto dedykacja muzyczna dla wszystkich przywiązanych do kreciej roboty:))

http://www.youtube.com/watch?v=kIBeYoP9Wi0
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-03-29, 12:46:38
Rzeczywiście hard rock :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-21, 00:22:16
Ważny cytat Leszka, na temat uzdrawiania
Cytuj
Zauważyłem, że są osoby, przy których w ogóle blokuje się moc uzdrawiania (inne moce duchowe również). Są to osoby, ktore nie wyrażają wewnętrznej zgody na uzdrowiernie i na zmiany na lepsze w ich życiu. Deklarować mogą, ale wewnętrznie są przeciw.
Początkującemu uzdrowicielowi, który nie ma doświadczenia i ktory czuje się odpowiedzialny za uzdrawianie, wystarczy 2-3 krotny kontakt z takimi osobami, żeby przeżywał on głebokie załamanie i niewiarę we własne siły i moc uzdrawiania.
Tu ważne jest wyrobić sobie poczucie włąsnej wartości u uwierzyć w swoje kompetencje. A już z bożą pomocą to powinno mu się udać wszystko, co nie gwałci wolnej woli innych.
I znów, jeśli początkujący uwierzył, że z boża pomocą mu wszystko wychodzi, a jednak nie wyjdzie, to wtedy on uznaje, że albo sknocił modlitwę, albo Bóg nie ma mocy. A wystarczyłoby spojrzeć na trzeźwo i przytomnie na intencje klienta wobec uzdrowienia. Wtedy wszystko się wyjaśnia.
Bo jak ktoś ma intencje do przyjęcia pomocy, to nawet przypadkowo spotkana osoba mu pomoże. A jesli ma intencje odrzucania pomocy czy wręcz udowadnania, że nikt mu nie pomoże (nawet Bóg), to nawet najslawniejsi specjaliści mu nie pomogą.
 
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-21, 12:57:45
Aniołki i ich blokady :)
Leszek

Cytuj
Boska moc nie jest mocą rozbijania czy niszczenia. Choć zapewne ci, ktorzy są wielbicielami Pana Shiwy, by mnie w tej chwili wyśmiali.
Faktem jednak jest, że czasami przed kreacją nowego trzeba zniszczyć stare.
Sam mechanizm transformacji polega na tym, że stare struktury zostaja unicestwione, by zrobić miejsce dla nowych, znacznie korzystniejszych. Jednak tu niszczenie nie jest celem, tylko częścią procesu kreacji. Różnica niby drobna, ale istotna.
 
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-03, 23:20:20
Nikt tak nie potrafi przypieprzyć Aniołkowi jak drugi Aniołek.
Siła tajfunu.
Tym straszniejsza bo na ogól niespodziewana :(
Fragment artykułu o walkach miedzy Aniołkami.

Cytuj
Leszek Żądło
Współautorzy: Małgorzata Białach

Ataki energetyczne między UA

Małgorzata Białach:
W związku z rozpracowywaniem wzorców i mechanizmów UA, pojawił się nowy wątek związany z upadkiem świadomości. Chodzi mianowicie o ataki energetyczne między upadłymi aniołami.
Chciałam się podzielić swoim doświadczeniem w tym temacie. Podczas sesji regresingu okazało się, że do tych ataków energetycznych nie dochodziło ot, tak sobie. Najpierw były inicjacje.
Pamiętam, jak podczas łapanki urządzonej przez białe anioły dostałam się w ich sidła. Poddały mnie hipnozie, a następnie oberwałam silną bombą energetyczną, która rozerwała mi aurę i serce. Wraz z atakiem otrzymałam sugestię, że mam umrzeć, że to właśnie miłość zabija w ten sposób tych, który zeszli na ziemię i że każdy anioł zrobi mi to samo, gdy się do niego zbliżę, wobec tego to ja pierwsza muszę uderzyć, by przeżyć. Hipnoza nie musi być logiczna, aby okazała się skuteczna.

No własnie - hipnoza nie musi byc logiczna, żeby działała.
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-03, 23:29:44
Często atakujący - jeżeli nie są po czarnej stronie mocy- karmią po prostu "swoje" demony. Potrzebują dla nich energii.
Niestety.

Cytuj
W praktyce atak psychiczny może przyjąć formę manipulacji psychicznej, energetycznej, prawie hipnotycznego wpływu lub wampiryzmu energetycznego. Zdarza się, że jedna osoba stosuje jednocześnie wszystkie z owych sztuczek. Bywa tak, kiedy jest specjalnie przeszkolona w sztuce manipulowania, lub opętana przez złe istoty astralne. W tym drugim przypadku atak psychiczny bywa dla ofiary bardziej wyczerpujący i na dłużej ją rozstraja psychicznie, a także energetycznie. Zdarza się też, że atakują nas osoby, które żywią swoje demony. To nie sataniści (choć i oni mogą się w tej grupie znaleźć), ale osoby, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o coś podobnego. Część z nich uchodzi nawet za dobre i życzliwe. Demony zostały im jako spadek po praktykach manipulacyjnych lub ochronnych z poprzednich wcieleń, bowiem niektórzy są przekonani, że warto mieć swego dobrego demona, który będzie odganiał cudze – oczywiście złe. Charakterystyczne dla nich jest to, że co jakiś czas bardzo rozdrażniają swoje otoczenie, gdyż potrzebują dla swych demonów energii o niskich wibracjach. Atakują psychicznie najczęściej nie zdając sobie z tego sprawy.

Ale ich moc ma sie nijak do MOCY i POTĘGI BOGA !
Na szczęście :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-04-04, 00:24:39
Tess to napisz jeszcze o reiki - jak bardzo jest destrukcyjna choć usilnie wmawia się owieczkom ze jest taka cacy. Ktoś wysoko - kto jest włascicielem tego patentu na darmowe zgody i zobowiązania na dostarczanie zwierzchnikom energii. A wszystko to pod dumnym hasłem inicjacji. Śmiech ogarnia ale mnie też zlapali. Coś jednak poszło nie tak bo słabe więzy Bóg Najwyższy na moją prośbę zdeaktywował. A od mistrzów - tak tak - z małej litery
też otrzymujemy łańcuszek na którym nas reikowców wodzą / wodzili. I swoją porcję kradzionej energii też skubnęli.
Na pohybel strzygom
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-04, 16:15:25
Co do reiki.

Zrobiłam nawet 2 level :)
U bardzo fajnej pani, Iwony Przybylskiej de Acosta. Wyszła za Hiszpana, mieszka na Majorce, napisała takie mini rozmówki hiszpańsko - polskie.
To było jakieś 20 lat temu.
I od momentu "inicjacji" nie robiłam żadnych zabiegów. Cuś mnie trzymało od tego z daleka.

 Nie twierdzę, że zabiegi reiki nie działają. Mogą nawet cuda zdziałać. Myslę, że to zależy indywidualnie od terapeuty i osoby nastawionej na wyleczenie.
Może. Może tak może nie.

Z przygody z reiki wyniosłam takie przekonanie, które nam zasugerowała Iwona,  że jeżeli poślę dobrą myśl w jakieś miejsce, np do domu, zwierzątku, roślinkom, to im to dobrze robi. Iwona opowiadała, że tak nawet kwiatki w swoim domu we Wrocławiu zasilała z Majorki :))
Tylko tyle.

Na więcej w reiki nie mam przekonania.

Podobną sprawę czułam w związku z Barsami.
Coś jakby początek fajny, ale potem... Coś mi nie gra.
A już w ogóle lampka czerwona mi się zapaliła, gdy się dowiedziałam, że przekaz na ten temat był na podstawie channelingu. Do którego nie mam zaufania.

Czuję, że ten pierwszy etap w Barsach może byc ok. Jest to taki lep. Potem już nie jest ok.

Zaznaczam, że to moje osobiste poglądy. Bardzo subiektywne.
I nie trzeba mnie przekonywać :)
Ja tak czuję po prostu. Często nawet nie wchodzę z detalami w coś.
Po prostu wiem :)

Komuś może to dobrze robić :)

I w ogóle, takie różne przygody z metodami to jest fajna rzecz.
Taki etap.

Byle nie przedobrzyć.
 
One są po to by nas wspomagać w urzeczywistnianiu boskości w sobie.

Na pewno nie są po to by nas uzależniać.
I czasami na pewnym etapie coś jest korzystne i odkrywcze.
Na późniejszym już nie :)



Cytuj
Na pohybel strzygom.
:)

I jedyne co można, "bezinwazyjnie", w ich kierunku zdziałać to poprosić Boga, powierzyć mu to, aby OTOCZYŁ JE ENERGIĄ JEGO ŚWIATŁOŚCI I MIŁOŚCI ! 
Na stałe :)

Walczyć z nimi nie polecam. Walka to ich żywioł.
Poza tym tak osobiście, nie chce mi się :)

Ale Światła i Miłości Wszechpotężnego Boga się boją.

Jak diabeł święconej wody ;)
W realu to u tej "mojej" widzę, jak ją cholera bierze gdy ktoś serdeczność jej wysyła lub życzliwość.
Normalnie, realnie sie dusi.
A śmieje się potem z takiej naiwnej osoby, że 'dupa taka z niego/niej' !
Cóż, moja bajka, ja ją muszę dealnąć :)

Dobremu Wszechmocnemu Bogu powierzyć !

I szlus :)
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-04-05, 09:15:43
Czuję się wywołany do tablicy.
I ja ma II stopień Reiki.
Mi Reki dało bardzo dużo. Przede wszystkim od przyjęcia Reki zacząłem się dużo bardziej świadomie rozwijać duchowo.
Stałem się lepszym człowiekiem, jestem o wiele bardziej etyczny.
Świadomie staram się tą swoją etyczność pogłębiać stosując  w życiu reguł Reiki ale i pracując nad czakrą serca.
Myślę, że dużo zależy u kogo się inicjujesz i w co.
Jest bardzo dużo odłamów Reki i wiele z nich ma z Reki wspólną tylko nazwę.
Ja na swoją mistrzynie wybrałem Krystynę Królicką ponieważ ma bardzo wiele pozytywnych opinii i jej kręgosłup moralny jest bardzo mocny. Wiedziałem to przed inicjacją.
Co więcej po inicjacji czuję że zbliżyłem się bardziej od Boga. Poddaję się woli Boskiej podczas każdego zabiegu.
Także mogę powiedzieć że moja wiara się wzmocniła i dalej się wzmacnia.
Wiem że będę podążał drogą Reiki, wiem że to jest dobre dla mnie i dla innych i jestem pewny swoich intencji.
Przede wszystkim chcę pomóc sobie a jeśli przy okazji mogę wykonać komuś zabieg to się bardzo ciesze.

I na sam koniec dodam, że nie uważam aby Reki pochodziło od jakiś istot z innego świata ale od Boga.
wierzę, że Bóg jest stwórcą tej energii jak i wszystkiego innego.
 

Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-05, 15:18:23
Michał486
bardzo fajne świadectwo

Cytuj
I na sam koniec dodam, że nie uważam aby Reki pochodziło od jakiś istot z innego świata ale od Boga.
wierzę, że Bóg jest stwórcą tej energii jak i wszystkiego innego.
rdzeń oparty jest na czystej idei Boga i jedności z nim odkrywanej w duchowym sercu,  są w tym systemie rozwoju boskiego potencjału który jest w człowieku symbole naturalnych energii tworzących materialny i subtelne światy  , oraz równie symbolicznie przedstawiona idea czystej miłości , cóż więcej trzeba? odkryć i urzeczywistnić to w sobie : )
Tytuł: Odp: Anioły - zablokowanie mocy, opory przed działaniem i przejawianiem
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2015-04-08, 16:19:01
Nie ma czegoś takiego jak jedna, uniwersalna metoda dla wszystkich na wszystko.
Wszystko trzeba dobierać indywidualnie, nawet zioła, a co dopiero metody pozwalające na swobodny rozwój duchowy.