Pozytywne Inspiracje

Forum => Uzdrawianie duchowe i uzdrawianie karmy => Wątek zaczęty przez: Lynd Seagull w 2012-01-10, 08:56:06

Tytuł: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-01-10, 08:56:06
Jak to jest z oczyszczaniem intencji? Kiedyś wydawało mi się, że nie ma ono sensu w szerokim zastosowaniu (np oczyścić intencje względem siebie) bo przecież to jest na lata pracy -- bo że niby po miesiącu już człowiek nie będzie sobie dokopywał, niezależnie od wszystkich swoich innych wzorców?

Teraz chyba rozumiem że chodzi o to że człowiek po oczyszczeniu intencji nie będzie się pakował w nowe kłopoty, a choć stare mogą za nim iść, to już po to aby zostały uzdrowione, a nie aby dokopywały ponownie?

(Od razu zakładam wątek, bo się przyda :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-01-11, 02:50:55
Lindzik, ano:)
Celem zmiany intencji jest zmiana tego co do nas przychodzi jako efekt naszych wyobrażeń nt siebie, życia, pracy, itd

Intencja to zamiar, podświadome zamiary bywają bardzo niekorzystne i niekorzystnie kreują zycie. Po zmianie intencji nastepuje zawsze poprawa, to jest realny rozwuj:)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Oro w 2012-01-11, 11:59:01
Ja wiem, czy podświadome zamiary bywają niekorzystne ? One tam po prostu są - wyuczone jako reakcja na cos tam, co nas kiedyś spotkało i miało TO nas chronić przed CZYMŚ. Chodzi mi o nazewnictwo - nazywając je niekorzystnymi od razu negujemy samych siebie i warunkujemy naszą podświadomość że w środku jesteśmy źli, że natura jest zła, bo te programy powstały naturalnie na skutek naszej reakcji na otoczenie.  Zmiana takiego podejścia/nazewnictwa na bardziej miękie na pewno się opłaci.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-01-11, 15:07:14
Oro - wg mnie zamiary, intencje, jak najbardziej mogą być niekorzystne dla nas samych lub otoczenia - przykładowo: intencje związane z autodestrukcją. Co korzystniejsze dla Ciebie? Cały czas ich doświadczać, mimo ze wkodowane były np.: 1000 lat temu,. czy w końcu uznać je za niekorzystne dla siebie i uwolnić się zarówno od tych kodów, jak i od intencji niszczenia siebie?

No i niekorzystne wcale nie oznacza automatycznie złe (typu - skoro mamy niekorzystne zamiary, to jesteśmy źli;); Niekorzystne, to niekorzystne, czyli nie przynoszące zarówno korzyści nam, jak i naszemu otoczeniu.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-11, 15:47:25
Oro zmiana nazewnictwa z dobre-złe (które jest oceną moralną) na korzystne-niekorzystne (ocena przydatności) jest już myślę bardziej miękkim podejściem. Ja nie mam pomysłów np. że jeśli coś jest niekorzystne, to znaczy że realizowanie tego jest złe itd. moja podświadomość też nie bardzo.
Nie wszystkie zamiary w podświadomości miały chronić przed czymś - one przede wszystkim miały/mają coś zapewniać.

A różne zamiary są korzystne lub nie z punktu widzenia realizowania jakichś celów. Jeśli za cel postawi się własne szczęście w harmonii z Bogiem, to różne cele/zamiary stają się niekorzystnymi w świetle tego, jeśli utrudniają realizowanie tego.

Lynd, jak ja pracuję z modlitwami o oczyszczenie intencji to efekt jest taki - po staremu też nie robię, cała sytuacja idzie do przodu i często krytyczne punkty danej sprawy, się rozwiązują pozytywnie. Zwłaszcza widzę efekt po oczyszczeniu intencji wobec czegoś pozytywnego, co być może nie do końca trzeźwo postrzegam (np. jakieś osoby). Z drugiej strony rzadko robiłem oczyszczanie intencji wobec czegoś negatywnego, ale też działało.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-01-11, 19:13:31
Uuuu, kolejna dyskusja na temat semantyki :D

@Oro: aby uniknąć opisanego przez Ciebie problemu samo-potępienia, warto sobie uświadomić jakie efekty tak naprawdę dany wzorzec/nastawienie/program powoduje. Zamiast sobie wmawiać i kodować że to jest niekorzystne („bo tak”, „to jest zło”) zobaczyć jakie są konsekwencje.
W pewnym momencie umysł załapie, że faktycznie coś tu nie gra :)
To trochę tak jak z dzieckiem – warto mu tłumaczyć zamiast tylko karać i wmawiać, że jest złe ;-)

@Lynd: czyli co? jak złodziej oczyści sobie intencje do siebie to dalej może kraść, całkiem bez konsekwencji? ;-)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-11, 19:35:21
Jak złodziej oczyści sobie intencje do samego siebie, to przede wszystkim przestanie być złodziejem. :P
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-01-11, 19:40:29
Przestanie być złodziejem czy przestanie kraść?

Czyli Robin Hood miał czyste intencje do siebie ? ;P
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-11, 19:43:02
Jedno i drugie - złodziej to ktoś, kto kradnie :P
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-11, 20:00:03
Greg,
czyste intencje to intencje zgodne z najwyższym dobrem.
Mając czyste intencje do siebie nie robi się czegoś, co nie jest korzystne czyli zgodne z ND.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-01-11, 20:06:06
Hihi, czyli jednak Robin mógł mieć czyste intencje. W końcu był bohaterem. Tylko szeryfowi coś do Robina wywalało. No ale w końcu po co temu szeryfowi te wszystkie pieniądze ;-)

No dobra, już się nie drażnię z Wami. Chodzi mi o to, że znam takich kilku, co to intencje do siebie "oczyścili" i potem dopuszczali się czynów karalnych będąc w pełni przekonanymi o czystości i szlachetności swych uczynków. W końcu intuicja im tak podpowiadała, więc jakby mogli się mylić ;-) 
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-11, 20:10:15
Greg
Przecież z tego co piszemy wynika wręcz odwrotnie.

Oczyszczenie intencji to zaprzestanie niekorzystnych działań na rzecz korzystnych. To o czym Ty mówisz czyli poczucie bezkarności i słuszności niekorzystnych czynów to zwykłe samooszukiwanie, a nie oczyszczanie intencji.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Oro w 2012-01-11, 20:15:03
Hydrozagadka - oczywiście to wazne, co napisałaś, niemniej mi bardziej chodziło o nazewnictwo w sensie oceniania "naszego komputera" Oceniamy wtedy samych siebie i mi np. nie chodzi, żeby uznać je ( te z Twojego przykładu intencje ) za niekorzystne, tylko uświadomić sobie, co mają zapewniać / gwarantować, jak napisał Witek i innymi słowy Greg poniżej. W sensie - nie oceniać zwyczajnie - a każde nazwanie, powiedzenie na głos, pomyślenie jest oceną. Niekorzystne, złe, głupie - jak zwał, tak zwał - ale nie chcemy tego w tym momencie i uznajemy to za niepożądane i .... jak wyżej. Moim zdaniem trudniej wtedy rozgryźć taki wzorzec, niż w sytuacji kiedy staram się uświadomić sobie, co konkretnie miał zapewniać, co gwarantować ( a nie jaki był, czy jaki jest ) Przy czym, moim zdaniem, ważne jest zrozumienie, że podświadomość jest wielowymiarowa, czyli dany program / wzorzec może w ogóle być "niekorzystny" dla jednostki, ale ma na celu przetrwanie gatunku. Jeśli tak podejdziesz do wzorców destrukcji ( z punktu widzenia przetrwania gatunku, np. oczywiście)  to wg mnie szybciej znajdziesz wzorzec, który sie pod nim kryje.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-11, 20:16:01
Greg,
co do czystości intencji Robina to bym się sprzeczała, bo wygląda mi na to, że gość stawiał się w pozycji Boga chcąc naprawiać świat ;), tak więc czystych intencji nie mógł mieć.

Natomiast co do tych kilku Twoich znajomych, to chodziło właśnie o "oczyszczenie" i o "intuicję", a nie o rzeczywiste oczyszczenie intencji.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-01-11, 20:32:14
@Clint:
po pierwsze - napisałem przecież, że się z Wami trochę drażnię ;-) a na serio to coś mi w tym co piszecie nie gra bo...

po drugie - kto, przepraszam, decyduje o tym, co z jest zgodne z najwyższym dobrem a co nie? Robin dla jednych był bohaterem i dobroczyńcą, dla innych złodziejem i kryminalistą :)))

Podobnie znajomi, których wspomniałem - oni sami byli święcie przekonani o niewinności i słuszności swych czynów. Ot, taka subiektywność najwyższego dobra, skądinąd obiektywnego.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Dariusz w 2012-01-11, 20:38:00
Greg
Skoro rozprawiamy się z wizerunkiem Robina (przedstawionego w serialu TV) to tak to widzę:

Robin Hood wspomagał biednych na miarę-swoich i tych biednych-wyobrażeń. Jego wyobrażenie było takie, że musiał przemocą zdobywać środki (pieniądze, kosztowności) by wspomagać biednych - on nie potrafił zdobyć pieniędzy w inny sposób np: po prostu je zarabiając. Chodzi mi o to, że on wybrał drogę by przemocą zapewniać komuś pieniądze.
Natomiast biedacy-ówcześni odbiorcy jego zdobyczy nie martwili się o źródło otrzymywanych od niego darów (rozboje). Poza tym mieli swojego herosa a mity nt. herosów zawsze w dziejach znajdowały sobie poklask zwłaszcza pośród warstw społecznych czujących się wykorzystywanymi (np: przez bogaczy).
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-11, 20:42:42
Decydują skutki - jeśli skutki prowadzą daną osobę do doświadczania szczęścia, tworzą pozytywne sytuacje, otwierają nowe możliwości i "tracą" tylko Ci, którzy działają wbrew swojej (boskiej) naturze (tracą np. szanse na dalsze działanie wbrew temu) to można powiedzieć że jest to zgodne z Najwyższym Dobrem. Trzeba się odwoływać do intuicji (w sensie boskiej mądrości w sobie) to się poznaje co to Najwyższe Dobro własne, które jak się okazuje, nie stoi w sprzeczności z Najwyższym Dobrem innych :)

Dobro subiektywne - ja dostaję "my" są zadowoleni, więc nieważne co mają "oni" - źli. Robin jest przykładem spaczonych działań w spaczonym systemie.

Dariusz
Otóż to.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-11, 20:43:13
Greg,
bo tego, co jest najwyższym dobrem się nie wymyśla, ale poznaje w medytacyjnym stanie umysłu :) A tam (jeśli jest to faktycznie taki właśnie stan umysłu) każdy dochodzi do takich samych wniosków, czyli do prawdy.

Z Robinem to jest tak: z mojego doświadczenia (a właściwie poziomu świadomości) mogę powiedzieć, że kontrola świata, innych ludzi, itd. nie jest zgodna z ND. Kontrolować można (a nawet trzeba) tylko własny umysł. Natomiast bawienie się w Boga i zabieranie bogatym, a dawanie biednym rodzi jedynie karmę.
A tak z logicznego punktu widzenia: Nawet Bóg nie ingeruje w wolną wolę ludzi i nie zabiera bogatym, by dać biednym. To dlaczego Robin miałby tak robić?

Kontrola* - w sensie oceny ("ten jest biedny, trzeba mu dać, a tamten bogaty i zły, trzeba mu odebrać") i działań, które idą za tą oceną.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-01-11, 20:55:12
Te wszystkie definicje są super fajne, ale z mojego doświadczenia, gdy przychodzi co do czego, to każdy ma swoją intuicję i własne najwyższe dobro ;-) I oczywiście każdy ma rację :)))

No cóż, widać sobie z tym obiektywnym spojrzeniem nie bardzo radzę :)))

Chyba wiem, co miał na myśli Sokrates mówiąc "wiem, że nic nie wiem" ;-)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Dariusz w 2012-01-11, 20:56:27
Felicite
Kontrola* - w sensie oceny ("ten jest biedny, trzeba mu dać, a tamten bogaty i zły, trzeba mu odebrać") i działań, które idą za tą oceną.

Tak mi się nasunęło, że ten rodzaj kontroli jest sprowadzonym do poziomu świadomego pojmowania (nie Nadświadomego pojmowania) by za wszelką cenę (nawet przemocą) osiągać w świecie  tzw. ,,złoty środek" - w tym przypadku zabrać coś bogatym i dać biednym by nastąpiło osiągnięcie ,,złotego środka"- równowagi?
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-11, 21:02:23
No cóż, jakie przekonanie takie doświadczenie :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-11, 21:08:23
Greg,
w pewnym momencie zrozumiałam, że wszystko jest właściwe. Wszystko jest dokładnie takie jakie ma być. Ale nie jest tak, że "gdy przychodzi co do czego, to każdy ma swoją intuicję i własne najwyższe dobro".
Najwyższe dobro jest jedno, takie samo dla wszystkich. I prawdziwa intuicja zawsze podpowiada, w jaki sposób postępować, by to ND zrealizować. A jeśli coś podpowiada inaczej tzn. że nie jest to intuicja tylko coś innego, najczęściej lęk :)

Dariusz,
też tak myślę. Ponieważ kontrola wynika z lęku, a dokładniej z braku bezpieczeństwa, robi się wszystko, by zapewnić sobie bezpieczeństwo - czyli w tym przypadku zapewnić równowagę.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-11, 21:44:21
Oro,
"Oceniamy wtedy samych siebie i mi np. nie chodzi, żeby uznać je ( te z Twojego przykładu intencje ) za niekorzystne, tylko uświadomić sobie, co mają zapewniać / gwarantować, jak napisał Witek i innymi słowy Greg poniżej. W sensie - nie oceniać zwyczajnie - a każde nazwanie, powiedzenie na głos, pomyślenie jest oceną. Niekorzystne, złe, głupie - jak zwał, tak zwał - ale nie chcemy tego w tym momencie i uznajemy to za niepożądane i .... jak wyżej. Moim zdaniem trudniej wtedy rozgryźć taki wzorzec, niż w sytuacji kiedy staram się uświadomić sobie, co konkretnie miał zapewniać, co gwarantować ( a nie jaki był, czy jaki jest ) Przy czym, moim zdaniem, ważne jest zrozumienie, że podświadomość jest wielowymiarowa, czyli dany program / wzorzec może w ogóle być "niekorzystny" dla jednostki, ale ma na celu przetrwanie gatunku. Jeśli tak podejdziesz do wzorców destrukcji ( z punktu widzenia przetrwania gatunku, np. oczywiście)  to wg mnie szybciej znajdziesz wzorzec, który sie pod nim kryje."

Zgadzam się z Tobą. To, na co zwróciłeś uwagę jest dla mnie bardzo ważne. Już wcześniej zwróciłam uwagę na ten mechanizm ocena-umacnianie się wzorca, ale teraz doszło to do mnie jeszcze bardziej. Dzięki :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-01-11, 21:51:42
Hihi, Felicite: ja "wałkuję" tę teorię od ~10 lat. I im dłużej o tym myślę, tym bardziej widzę, że zawsze znajdzie się ktoś, komu jego intuicja podpowiada inaczej.

I tak myślę, że nawet gdy się oświecę, wciąż tacy ludzie będą istnieć. I na dobrą sprawę, jest to dokładnie taki stan, jaki ma być :)))

Także, póki co zostaje jedno: "Boska moc, która mnie chronii i otacza, jest potężniejsza od mocy cudzych urojeń i wyobrażeń" :)))
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-11, 21:56:38
Cóż, mnóstwo ludzi nazywa swoje urojenia intuicją, ale to nie świadczy źle o samej intuicji, a raczej o intencjach tych ludzi. To, że ktoś twierdzi że mu coś intuicja podpowiada nie znaczy jeszcze, że rzeczywiście to mu intuicja podpowiedziała (często to jest po prostu podświadomość).
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-11, 22:07:36
Greg,
stan świadomości w danym temacie nie zależy od czasu wałkowania tego tematu, a od intencji poznania prawdy :P

"I tak myślę, że nawet gdy się oświecę, wciąż tacy ludzie będą istnieć. I na dobrą sprawę, jest to dokładnie taki stan, jaki ma być :)))"

Tak, bo każdy ma prawo do swoich urojeń, a nawet do tego, żeby te urojenia nazywać głosem intuicji :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-01-12, 08:08:38
Greg,
Z mojego doświadczenia, kiedy złodziej oczyści sobie intencje, zostanie Upiorem ;) I będzie czerpał z tego większe korzyści niż z kradzieży, przy okazji nie krzywdząc żadnej innej postaci ;)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: tiani w 2012-01-12, 10:02:35
Lynd
hehe, tak, ale jednak temu upiorowi wciąż może zdarzyć się jednak coś ukraść ;) i kary za to nie uniknie :D
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-01-12, 21:44:00
Ano może wrócić do niego stara karma, ale dzięki czystym intencjom odbędzie się to w taki sposob że będzie mógł zobaczyć jak to wyglądało z drugiej strony, ale bez żadnych szkód dla niego (talizmany i tak rozdają na prawo i lewo :P)

Poza tym, hm, to się może zdarzyć kiedy jemu się zachce działać po staremu. Dobrze wiedzieć że czyste intencje chronią go też przed głupimi działaniami :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2012-01-12, 21:54:57
Lynd jak to, ze oczyszczajac intencje to nie pozwalamy sobie pakowac sie w klopoty znow mimo ze stare w podswiadomosci zostaje ? Przeciez z definicji jak zostaje stare to po to zeby dalej robic nam ZLO ;) Dla mnie tez to srednio jasne, generalnie sadze ze to wywali na wierzch cos tam i ma sie co robic, nie ucieka sie tylko sie konfrontuje ze starym dzieki temu "oczyszczaniu inetncji"
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2012-01-12, 21:56:25
No i jakis dobry strzal w podswiadomosc ktory rozsypuje jakas stara konstrukcje niedobrych rzeczy moze cos wykreowac nowego w zyciu , jakis przeswit wiec mozna sie na tym juz opierac i tworzyc, na tej podstawie... moze cos takiego
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2012-01-12, 21:58:29
generalnie widze ze dla innych to tez srednio jasne bo chyba nie padła jak dotąd jasna odpowiedz na Twoje pytanie, za to wywiazala sie inna dyskusja ale co tam kto by dzisiaj chcial sie zatrzymac i cos zrozumiec, jak trzeba isc do przodu :P
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-12, 22:24:27
A ja nie kapuje co niby niejasnego miało być z tymi intencjami. :P

Do wszystkiego co istnieje możemy mieć 3 różne stosunki:
- czyste intencje - powodują one 100% korzystne działania
- nieczyste intencje - im bardziej nieczyste tym mniej korzystne efekty działań. Owa nieczystość nie musi być w 100% - bywa że nasze nastawienie jest tylko częściowo niekorzystne.
- brak intencji - są to rzeczy dla nas całkowicie neutralne (dla mnie to będzie np. nastawienie do zeszłorocznego wiatru w Japonii).

I teraz sprawa wygląda tak, że na kreacje danego zdarzenia mogą mieć wpływ różne intencje np. przy przyciąganiu partnerki mogą działać intencje związane z seksem, stosunkiem do kobiet oraz dużo bardziej ogóle czyli chęć dokopywania sobie dla samego dokopania. Można powiedzieć, że cały czas w naszym życiu toczy się gra intencji - wiele z nich jest ze sobą powiązanych, inne się wzajemnie przenikają na niektórych płaszczyznach. Dlatego na oczyszczanie intencji musimy patrzyć jednocześnie szczegółowo, jak i całościowo. Po prostu jedne mają bardziej ogólny charakter(np. miłość do siebie), inne są niezwykle szczegółowe(np. strach przed potworem z szafy).

Mamy w sobie mnóstwo sprzecznych intencji, ale to niczemu nie przeszkadza bo zasada jest generalnie taka, że realizuje się wypadkowa całego tego syfu, czyli to co przeważa, to co jest silniejsze.

No i na koniec warto by było napisać czym w ogóle jest oczyszczenie intencji - dla mnie to jest uwolnienie od wszystkich zaślepień, urojeń, nieświadomości i wszystkiego tego, co nie pozwala widzieć danej rzeczy taką jaką ona jest. A gdy się już ma czystą świadomość danej sprawy - nie ma opcji aby w ogóle przyszło do głowy robić coś głupiego - no bo po co, skoro wie się że to jest zupełnie niepotrzebne?
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2012-01-13, 07:59:58
Problem ze zrozumieniem zagadnienia oczyszczania intencji i tego co ono ze sobą niesie, może wynikać stąd, że po prostu nie łapiemy tego co się za tym pojęciem kryje. Należę do tej grupy osób, która pomimo zetknięcia się z określeniem "intencja" kilkanaście lat temu, dalej nie łapie o co z tym chodzi. Może dlatego, że brzmi to dla mnie jak jakieś obce słowo. Oczywiście, kiedy sam, lub komuś to tłumaczę, to nie mam z tym problemu, ale to jest takie akademickie tłumaczenie, mające w sobie coś z odpowiedzi studenta na egzaminie. Po prostu ja tego nie czuję.

Kiedy słyszę o oczyszczaniu intencji, to zastanawiam się co ja właściwie miałbym robić i co też takiego jest z tymi intencjami nie tak, że mam je oczyszczać. W gruncie rzeczy jestem osobą, która jest uczciwa wobec siebie i innych, życzę sobie i innym jak najlepiej i nie widzę powodu dla którego moja podświadomość miałaby coś "kombinować" przeciwko mnie czy innym. Kiedy coś kreuję, to badam podświadomość i wspierając się afirmacjami usuwam negatywne/błędne przekonania.

Fakt, że moja przeszłość nie była różowa i wiele głupich rzeczy w niej czyniłem, ale mam dziś właściwy osąd sprawy na tyle na ile jestem stanie to ogarnąć. I to jest wystarczające do tego by nie czynić tego ponownie.

Natomiast zupełnie inna sprawa jest z zaślepieniem. Jak ktoś jest zaślepiony, to mu chyba nie pomoże nic innego jak tylko potężny, "od życia", kop w tyłek.
W każdym razie mnie pomogło.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: tiani w 2012-01-13, 08:30:39
Lynd
No i widzisz, w zasadzie to sam sobie odpowiedziałeś.  Mechanizm się jeszcze uruchomił po uświadomieniu i oczyszczeniu tematu i poniosłeś "karę", ale nie była dla ciebie miażdżąca, tylko raczej było to przypomnienie "Ej, stary, co robisz, już byłeś na tamtej ścieżce, przypominam co ci się może zdarzyć, jeśli wrócisz do starych intencji do życia, do innych i do siebie". I oprzytomniałeś i ponownie wróciłeś do życia w zgodzie ze swoją "upiorną" naturą BEZ krzywdzenia innych i siebie czerpiąc z tego pozytywne korzyści. No i gdybyś nie oczyścił intencji prawo karmy zabrałoby ci coś więcej niż talizman ;) Ale to zrobiłeś. 
Mam jeszcze kilka spostrzeżeń, ale to na priw, bo nie wszyscy grali w tą samą planszówkę co my ;) daj znać jak już to przeczytasz ;)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-01-13, 11:49:22
No właśnie: czy intencje nie są czymś więcej niż tylko wolą, zamiarem? Bo jeśli traktujemy te pojęcia jako synonimy to do zmiany intencji wystarczy podjęcie odpowiednich decyzji :)
Ale z tego co, wiem  'intencja' to pojęcie znacznie głębsze i do pełnego oczyszczenia trzeba się zająć także wszelkimi wyobrażeniami, emocjami etc. które się wiążą z daną 'intencją'. I.e. nie wystarczy zmiana decyzcji <choć to taki pierwszy krok> trzeba oczyścić jeszcze cały bagaż wyobrażeń, oczekiwań, emocji, myśli etc związanych z tematem :)
Czyli, imho, wg powyższych definicji nie da się działać niezgodnie z ND jeśli intencje są czyste :) Jeśli takie działanie ma miejsce tzn. że mimo dobrych chęci coś jeszcze jest niehalo :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-13, 12:46:28
dr02d2u, StArfire,
Intencje to po prostu nastawienia, zamiary. Tyle że nie chodzi tylko i wyłącznie o zamiary świadome (wtedy zmiana intencji byłaby równoznaczna tylko i wyłącznie z podjęciem decyzji), ale też o nieświadome.
Intencje (nastawienia) są albo czyste, czyli zgodne z ND (najwyższym dobrem), albo nieczyste, czyli niezgodne z ND.

Tak jak napisałam intencje mogą być świadome i nieświadome.
Świadomie mogę myśleć - jestem w 100% uczciwa wobec siebie i innych, życzę im jak najlepiej, więc mam czyste intencje, działam zgodnie z ND. A w podświadomości może czaić się masa ukrytych fałszywych przekonań, które będą wpływały na czystość moich nastawień.
Np. wiem, że wolność jest zgodna z ND i swiadomie życzę jej osobom najbliższym, daję im wolność. Ale cóż z tego, skoro podświadomie boję się wolności, bo nie chcę być sama i robię wszystko, by tych ludzi do siebie przywiązać. Oczywiście ja o tym nie wiem, bo to jest nieuświadomione. Moje świadome "czyste" intencje okazują się tylko fasadą, pod którą kryje się syf.

I druga kwestia - jeśli mam koślawe wyobrażenie na temat ND, to nawet świadome intencje będą nieczyste, mimo, że przeze mnie za takie właśnie będą uważane.
Np. jeśli uznaję, że kariera Robin Hooda to szczyt marzeń rozwojowca, czyli że odbieranie bogatym i dawanie biednym (naprawienie świata) jest zgodne z ND, to moje intencje czyste być nie mogą, a działanie nie przyniesie dobrych rezultatów.

Dlatego tak ważne jest oczyszczenie się "od wszystkich zaślepień, urojeń, nieświadomości i wszystkiego tego, co nie pozwala widzieć danej rzeczy taką jaką ona jest", jak napisał Clint.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-01-13, 13:40:26
Feli: Oki, teorię znamy wzdłuż i wszesz :) Pozostaje kwestia praktycznej praktyki ;) Tzn. Czy jest jakaś metoda oczyszczania intencji, która nie opiera się na powierzaniu tego oczyszczenia Bogu/WJ? Tzn. bardziej aktywna forma przytomnienia "od wszystkich zaślepień, urojeń, nieświadomości i wszystkiego tego, co nie pozwala widzieć danej rzeczy taką jaką ona jest" i nie mówią tutaj o wyświechtanych frazesach typu 'medytacja'. Nie to, żebym miała coś przeciw, po prostu czuję, że potrzebuję temat uporządkować praktycznie na tyle, aby wiedzieć co, jak i z czym się je.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2012-01-13, 13:48:17
>A ja nie kapuje co niby niejasnego miało być z tymi intencjami. :P

Widocznie Clint nie zdolales zauwazyc o jakieJ subtelnosci jest tu mowa i strzeliles tylko tekst o tym, tak jak by nikt tego nie wiedzial ;) ze podswiadomosc moze miec rozne nastawienia do roznych rzeczy i ze mozna te negatywne zmienic na pozytywne
(swoja droga zabawne ze mozna to zawrzec w jednym zdaniu nieprawdaz? ;)

Lynd natomiast pytal o to jaki jest sens "oczyszczania intencji" w takich tematach jak np "oczyszczenie stosunku do siebie" czyli czyms nad czym jest "praca na lata". No i chyba jest to jasne, ze w pytaniu i tematu watku chodzi o praktyke oczyszczania intencji (modlitwe, afirmacje, rytual) bo inaczej watek mozna by nazwac rownie dobrze "rozwoj duchowy".

"No i na koniec warto by było napisać czym w ogóle jest oczyszczenie intencji - dla mnie to jest uwolnienie od wszystkich zaślepień, urojeń, nieświadomości i wszystkiego tego, co nie pozwala widzieć danej rzeczy taką jaką ona jest. A gdy się już ma czystą świadomość danej sprawy - nie ma opcji aby w ogóle przyszło do głowy robić coś głupiego - no bo po co, skoro wie się że to jest zupełnie niepotrzebne?"

Czyli jak wykonasz oczyszczenie intencji (mowie tu o praktyce jednorazowej czy powtarzanej np 3 tygodnie, do jakiejs ogolnej kwestii jak seks, zwiazki, kobiety czy nawet cala samoocena, to przeszlosc juz jest uzdrowiona, skoro mowisz ze nie ma to na ciebie wplywu ? Jesli nie , przeczyloby to wielu rzeczom.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-13, 15:56:26
StArfire,
"Tzn. Czy jest jakaś metoda oczyszczania intencji, która nie opiera się na powierzaniu tego oczyszczenia Bogu/WJ?"

A wiesz, że właśnie chciałam napisać o tym, jak ja oczyszczam intecje? :) Tak mnie naszła chęć :)

No właśnie, jest bardzo fajny sposób oczyszczania intencji: mianowicie chodzi o to, żeby wyrażać swoje intencje/pragnienia/chęci w odniesieniu do różnych kwestii, jak najczęściej.
Te bardziej ogólne, poważne (np. "moją intencją jest poznać, zrozumieć i pokochać siebie"; można też bardziej szczegółowo: "moją intencją jest objąć świadomością wszelkie swoje uczucia i emocje, również te zepchnięte bardzo głęboko w nieświadomość") i te "drobne" (czyli ustalać sobie cele np. wizyty u znajomych "moją intencją jest dobrze się bawić i...", cele zakupów "moją intencją jest kupić to, co mi potrzeba, w odpowiedniej cenia", itp.).
Do tych ogólnych, nazwijmy je - długodystansowymi, dobrze jest często wracać. Zrobić sobie listę, albo zapisać choć jedną i czytać sobie rano, wieczorem, przed medytacją. Jeśli coś chcesz zmienić, zmieniaj.

Takie świadome określenie swoich intencji (zamiarów) spowoduje wyrzucenie z podświadomości tego wszystkiego, co jest sprzeczne z daną intencją. Po to, żeby to oczyścić, żeby oczyścić intencję :) A potem po prostu oczyszczamy :)
Można oczyszczać w ten sposób, że zapisujemy sobie intencję dotyczącą np. zdrowia ("moją intencją jest być doskonale zdrową"), przeczytać to i obserwować siebie. Jeśli pojawi się opór, to pozwolić mu wypływać, nasilać się i w końcu pozwolić mu odejść. Nie przeszkadzać po prostu, sam odejdzie :) I znów przeczytać, i znów puścić opór (negatywne odczucie). Aż do skutku.
Ale można też każdą inną metodą.

Aha, dodam jeszcze, że jak będziemy ustalać sobie intencje dot. drobnych spraw, to te dotyczące grubszych rzeczy sukcesywnie same będą się oczyszczać.

Teraz coś sobie uświadomiłam:
Często słyszę, że ktoś zaczął zajmowac się rozwojem duchowym i zawalił mu się cały świat. Albo że odkąd wszedł na ścieżkę rozwoju, to nieustannie coś mu sie chrzani, itd.
Teraz widzę to tak: ten ktoś wyraził (świadomie lub nie) chęć rozwoju, no i "wszechświat" mu to umożliwił. Tzn. z podświadomości wypłynęły mu brudy, które uniemożliwiały mu pójście "wyżej", a właściwie oddzielały go od prawdziwej natury. A wypłynęły tylko po to, żeby je uwolnić i w pełni cieszyć się sobą prawdziwą :)

Plecam bardzo fajną książkę Deepaka Chopry "Sieden duchowych praw sukcesu", może wiele wyjaśnić w temacie. Jednym z tych praw jest "Prawo intencji i pragnienia" :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-13, 16:06:01
StArfire,
a jako lekturę uzupełniającą (a może nawet podstawową :) polecam artykuł znanego, żyjącego autora ;) "Potęga świadomego nastawienia":
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1498

Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-13, 16:34:34
Bardzo dobry art. Chyba go jakoś przeoczyłem. Ale, co się odwlecze... :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-01-13, 17:24:06
Felicite: Dzięki wielkie za odpowiedź :) Do Deepaka chętnie sięgnę - bardzo lubię jego literaturę, ma fajny wgląd w duchowość :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Oro w 2012-01-13, 21:00:02
Felicite, dokładnie robie tak samo :)

  /"No właśnie, jest bardzo fajny sposób oczyszczania intencji: mianowicie chodzi o to, żeby wyrażać swoje intencje/pragnienia/chęci w odniesieniu do różnych kwestii, jak najczęściej." /

Zwłaszcza w medytacji wyrażanie intencji bardzo dobrze działa, łatwiej w ciągu dnia koncentrować się na nich.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-14, 21:11:01
Oro :)
"Zwłaszcza w medytacji wyrażanie intencji bardzo dobrze działa, łatwiej w ciągu dnia koncentrować się na nich."

Jak pisze Deepak Chopra "Wprowadzanie intencji i pragnień w cichą przestrzeń oznacza zasadzanie ich w urodzajnej glebie czystych możliwości i czekanie, aż rozkwitną, kiedy nadejdzie właściwa pora" :))

Ja tego nie robię. Właściwie nie wiem, dlaczego. Chyba obawiam się, że gdy wyrażę intencję, to wyjdzie mi jakiś lęk z tym związany i to wytrąci mnie z medytacji. Ciągle czekam na moment, w którym poczuję się na tyle oczyszczona, żeby tak się nie stało. Ciągle to odkładam.
A to może tylko zwykła ucieczka jest. Dlatego dłużej nie będę zwlekać :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Oro w 2012-01-14, 21:53:27
Dokładnie :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-18, 10:09:21
Od tygodnia piszę afirmacje; "Dostrzegam powody dla których mogę lubić i doceniać siebie.

Zabawnie, ponieważ teraz wiem, że moja podświadomość nie rozumie czym jest docenianie. Od tego czasu ciągle ktoś coś ode mnie chciał na uczelni. Proszą mnie na środek, do odpowiedzi, do prezentacji - aż byłam zdziwiona, że ciągle ja. Na dodatek potrafiłam się wykazać nawet bez przygotowania. Tak oto podświadomość rozumie docenianie mnie, że jestem bardzo chwalona gdy pokazuję swoją wiedzę - ciągle jest to docenienie bardziej z zewnątrz ; )
Muszę sobie przewartościować czym jest na prawdę zdrowe docenienie siebie, takie od podstaw. :)))
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2012-01-19, 08:40:39
BlackRose,
ależ te sytuacje, które opisujesz są doskonałą kreacją Twojej podświadomości na pisaną przez Ciebie afirmację - "dostrzegam powody ...". Myślę, że powinnaś ją za to docenić :-) Moim zdaniem kwestia "powodów" dla których możesz się lubić, jest to sprawa do medytacji, oraz do podejmowania działań, które sprawiają że się lubisz, szanujesz i doceniasz. Kwestia tego jak podświadomość rozumie docenianie to już oddzielna sprawa.

Ja od dłuższego czasu pracuję nad docenianiem swoich pomysłów. Pomysły rozumiem dość szeroko, od np. jak naprawić pralkę po sposób na życie. U mnie wygląda to tak:
Doceniać swoje pomysły, to znaczy uznawać je za dobre, warte realizacji.
Doceniać siebie, to znaczy wyrażać się o sobie z uznaniem (dobrze).
Doceniać swoje życie, to znaczy wieść je zgodnie z wolą Boga.
A kiedy otrzymam coś dodatkowego, pozytywnego jak np. uśmiech, radość, podziękowanie, przysługę, pieniądze, to wiem, że inni (świat) też mnie docenia.
Tytuł: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-18, 12:47:36
Hej
Dlaczego niektórzy błądzą w swoim rozwoju nawet przez całe lata ? Czym to jest spowodowane ? Np. znałem jedego gościa z innego forum który pisał że 11 lat był w grupie u Leszka Ż. i tylko zmarnował czas. Wiem że każdy jest inny ma innaczej ale każdy z nas chce się rozwijać. Czemu niektórzy błądzą nawet przez całe życie ?
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-05-18, 12:51:55
Bo nie chcą nic zmienić w swoim życiu choć zmiana im się marzy:) I wiele, wiele innych. Każdy przypadek można rozpatrywać indywidualnie choć są pewnie wspólne punkty.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-18, 12:54:03
Marzą o zmianie ale jej niechcą ? No to przecież za to odpowiadają intencje. To chyba każdy kto już troche siedzi w temacie to takie rzeczy wie. Nadal nierozumiem czemu tak to jest z niektórymi ludźmi. Niechciał bym być jednym z nich.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-05-18, 13:06:04
Przyczyny błądzenia są różne.

Jednym z najbardziej podstawowych (który się kończy zwykle "nawróceniem") jest konflikt ideologiczny. Osoby podchodzące do jakichś metod z konfliktem wewnętrznym na bazie ideologii (metoda ma działać wbrew wyznawanej ideologii) miast stosowaniem danej metody, zajmują się tak naprawdę wewnętrzną walką. Z czasem w tej wewnętrznej walce wygrywa ta ideologia która jest bliższa danemu człowiekowi. Ta przegrana jest potem krytykowana - wiąże się to z tym, że ta przegrana wywołuje napięcie którego człowiek nie może znieść - krytyka jest po to by się odciąć od tej metody, a więc i od ciągłego napięcia. A jako że tego napięcia nie było przy wcześniej wyznawanej ideologii (np. chrześcijaństwo itp.) to uznaje się tą wcześniej wyznawaną ideologię za skarb, narzędzie/przyczynę tego że nie ma tego napięcia.
To cały "Cud" nawróceń :)

To powyższe to dość powszechny przykład, może być tak że ktoś jest odcięty od swojej intuicji, opiera się w rozwoju na innej osobie itp. itd. jest dużo przyczyn ale w każdym przypadku człowiek nie błądzi bez powodu.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-05-18, 15:17:51
Doktorze,
Mogą być też głębokie paskudne intencje i zaślepienie na nie. Mi też zajęło z 10 lat aby zająć się tym co takie najbardziej obciążające -- choć fakt, inne rzeczy poprawiły się niepomiernie. Fakt, że dość rzadko miałem sesje czy uczestniczyłem w warsztatach.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-18, 15:23:43
Z doświadczenia wiem, że jeśli sie jest mocno nawalonym to magiczne słowo intencje przybiera setek barw zanim wyklaruje się co to jest. A czasem nawet jak już wcześniej się łapało, to na nowym temacie trzeba na nowo ogarnąć o co chodzi. Mi to zajęło 5 lat i nadal zajmuje ;))

Ważne jest: zaprzestanie brania używek i zdrowy styl życia. To pomaga się rozwijać
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-18, 15:45:34
Doctor-X - jakbym ja Ci mógł poradzić z tego co Ciebie zaobserwowałem - - -

- "Rozwojowcy" nie są żadną uprzywilejowaną do rozwoju grupą. Każdy człowiek który słucha swojego wewnętrznego głosu się rozwija. Myślenie że to że ktoś korzysta z danej metody czy innej sprawia że ten człowiek będzie czynił większe cuda w swoim życiu niż inni ludzie, jest błędne i oparte 1. na nieświadomości możliwości 2. na niedowartościowaniu. Każdy człowiek ma wpływ na swoje życie i jest to tak podstawowa sprawa że niektórzy ludzie brnąc w hunę i inne systemu rozwoju czasem to przeoczają ;))))))
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-18, 21:23:54
Ludzie
A co robić jak żadna metoda na Ciebie niedziała ? O czym to świadczy ?
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-18, 21:34:24
Doktor-X,

z jakimi intencjami zacząłeś się rozwijać? co było Twoim celem? co chciałeś pozmieniać? Z założenia poszerzenie świadomości przynosi ulgę, większe zrozumienie, a tym samym przyczynia się do poprawy jakości życia. Zależy jakie masz wyobrazenia - co Ci rozwój duchowy miał dać. Moim zdaniem świadomość samego siebie to nie jest czarna dupa. To bardzo wiele. Taka szczera praca zawsze się opłaci. Niewielu ludzi posiada zdolność do introspekcji, niewielu naprawdę zastanawia się nad sobą. Rozwój duchowy daje duże możliwości, ale bez realnego działania i wprowadzania wszystkich inspiracji w życie ciężko oczekiwać spektakularnych zmian.

Na co mają Ci te wszystkie metody pomóc?
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-18, 21:38:17
Chciałbym czuć się wartościowym człowiekiem i niebać się niczego. Nie wiem jak u innych ale u mnie świadomość i rozwój w parze nieidą.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-05-18, 23:07:27
Doktor-X

Polecam opukać (EFT) albo uwolnić (Technika Uwalniania) opór podświadomości na zmiany. Mi to bardzo pomogło ruszyć z kopyta.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-18, 23:15:04
Możesz też każdego dnia chociaż przez chwilę się pomodlić (tak jak umiesz) o oczyszczenie wszystkich intencji wobec rozwoju i Boże prowadzenie. Jak modlitwa będzie wynikać ze szczerej chęci zmian, to już będzie tylko kwestia czasu aż się wszystko ułoży tak jak powinno.

Ja się tak modliłem codziennie przed spaniem (i nie tylko) przez pierwsze kilka miesięcy swojego rozwoju i pomogło mi to wyjść z niezłego zakręcenia oraz wyprowadziło na super drogę, którą kroczę do dziś z bardzo dużym zadowoleniem.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-19, 08:31:24
EFT i inne rzeczy ns mnie nie dzialaja
Ale ta modlitwa moze byc dobra. Tak zrobie.
Tytuł: Odp: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-05-19, 08:35:03
Możesz też każdego dnia chociaż przez chwilę się pomodlić (tak jak umiesz) o oczyszczenie wszystkich intencji wobec rozwoju i Boże prowadzenie
TO!

U mnie nastąpił wielki przełom, od kiedy zacząłem się modlić o oczyszczenie intencji wobec siebie. Ważne jest też aby zrozumieć co taka modlitwa da (wcześniej jej nie rozumiałem, więc nie stosowałem): możliwość odplątania się z różnego rodzaju zakręceń. Nie zastąpi technik uzdrawiających, ale pomoże skutecznie je wykorzystać do problemów które autentycznie nas gnębią, a których nie widzimy.

Btw niewidzenie problemów jest genialne ;) To jakby mieć pół twarzy sine i opuchnięte, a stać przed lustrem i zastanawiać się "czemu ludzie dziwnie na mnie patrzą" ;)

Moderacjo, może warto przenieść tę dyskusję w bardziej godne miejsce?
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-19, 09:04:50
Przeniesione - tu powinno pasować :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-19, 11:09:02
Doctor-X - u mnie jak coś nie działało - to dawałem sobie spokój. Czasem tak bywa w rozwoju. Potem okazywało się np. że afirmowałem bezpieczeństwo w nerwowy sposób, bo nerwowo się bałem swoich lęków, i afirmowałem nerwowo i szybko żeby szybko mieć to za sobą i żeby nie dopuścić do siebie tych lęków - takie sytuacje blokują w rozwoju.

Take it easy. Zrób sobie przerwe na tydzień-dwa, potem siądź powoli do jednej afirmacji i dłub ją dalej. Czasem do wzrostu świadomości potrzebne jest troche przerwy.

A, i jak rozwój duchowy - to tylko w odniesieniu do rzeczywistości.

Przykład: Kreuję milion złotych. I kreuję i kreuję i wciąż nie wychodzi. Dlaczego? Najpewniej dlatego że ta kreacja jest zawieszona w próżni. Gdyby nie była, to pierwsze myśli które by do mnie doszły to to, że wciąż jestem zadłużony i że nie mam stałej pracy. Kiedy to do mnie dociera, to dociera do mnie że tak wielka kwota kreowana była przez moje zagrożenie finansowe.  Dopiero akceptacja rzeczywistości pozwala ustalać realniejsze cele które naprawde dają dużo radości - u mnie to jest spłacenie długów i rozwój prosperity.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-19, 12:08:44
No faktycznie, zrobie sobie przerwe. Dobry pomysł.
Potrafie cały dzień marnowac na rozgryzanie problemu i nic z tego niemam po za beznadzieją i rozdrażnieniem i złością na siebie i boga.
W takich sytuacjach trzeba odpuścić na jakiś czas.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-20, 11:37:08
Przerwa jest dobra - to taki odpoczynek "od siebie" dla siebie. Czas w którym nie chcesz zmieniać, poprawiać i pozwalasz sobie po prostu zajmować się codziennością. To nawet lepsze niż wiele praktyk, bo umożliwiasz, aby to co do tej pory osiągnąłeś się ugruntowało.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-20, 12:03:24
Od wczoraj do mnie dochodzi żeby akceptować. Akceptacja dobra sprawa bo luzuje napięcie. Ale chyba nie wszystko można akceptować ? Np. czasami zdarzają mi się myśli, bardzo złe więc nawet nienapisze. Czy takie coś też trzeba akceptować ? Boje sie że jak się zaakceptuje to tych myśli będzie więcej bo je zaprosiłem, zaakceptowałem. powiedziałem im OK. Co o tym myślicie ?
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-20, 12:16:36
Akceptowanie to nie to samo, co aprobowanie.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-05-21, 16:12:16
Akceptować można wszystko a nawet trzeba.
Takie złe myśli też trzeba akceptować. One przez akceptację się nie rozrastają, jest wręcz przeciwnie. Jeżeli się z nimi nie walczy ani ich nie usuwa to akceptacja sprawia że same znikają. Myśleć można wszystko, a tylko robić nie mozna wszystkiego.
Nie akceptowanie takich myśli powoduje spychanie ich do podśwaidomości a tam one żyją sobie własnym życiem i nie wiadomo co robią.
Wszystko co złe i brudne powinno być wyciągnięte na światło dzienne a nie ukrywane w ciemnościach. A światło to rozpuszcza.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-05-21, 16:49:50
Dzięki
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-02-15, 21:32:20
Czy sama modlitwa wystarczy by oczyścić intencje: Oczyszczam juz przez dobry tydzień intencję do czucia się gorszą od innych ludzi - i jakiś mam okropny opór przed modlitwą, konczę w połowie - albo się zamyslę itd.
Czy to może oznaczać, że nie jestem gotowa na uzdrowienie tej intencji (bo z jakiegoś powodu ją podtrzymuje)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Wedrowiec w 2013-02-15, 22:23:08
To zupełnie normalne, że się pojawia opór. Mnie wtedy bardzo pomaga uwalnia się się od wysiłku podtrzymywania tego oporu przed oczyszczeniem/uzdrowieniem. Albo od całego napięcia i wysiłku podtrzymywania całego napięcia i wysiłku. Brzmi trochę skomplikowanie, ale na moją pś działa. :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2013-02-16, 16:35:54
Równolegle z modlitwą o oczyszczenie intencji, warto też robić sobie wizualizacje, które wzmacniają pozytywny obraz siebie. Fajne w tym temacie są medytacje Leszka pt. Poczucie własnej wartości i Uzdrawianie związku z sobą.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-02-16, 20:47:04
Wedrowiec
Nie wcale skomplikowanie to nie brzmi, mi po raz pierwszy pojawił się opór i niechęć przy oczyszczaniu intencji.
A Ty się uwalniasz od tego oporu za pomocą afirmacji?

Lucjan
Dzieki za podpowiedź z wizualizacją, nigdy nie próbowałam - musze sobie poczytać na ten temat, jak ułatwia to chcem:)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Wedrowiec w 2013-02-17, 12:20:18
Afirmacji - tak, ale nie pisanych. Jest to bardziej dekret afirmacyjny układany spontanicznie w głowie. Taki proces oczyszczania intencji. Coś podobnego do tego: http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1077
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-02-17, 18:37:45
Bardzo fajnie i przejrzyście opisałeś te punkty, choć przyznaje ze troche ich sprawo na moją niecierpliwość:) Dziękuję, spróbuje zastosować na swoje opory:)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2013-02-17, 20:43:03
Wędrowiec,

fajny artykuł, podoba mi się. Konkretne podejście do tematu :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Wedrowiec w 2013-02-18, 02:47:15
Korzystajcie zatem :) Drugi, uzupełniający, to http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1087
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-03-20, 11:24:00
Właśnie sobie uświadomiłem że podtrzymuje w swoim życiu lęki i problemy żeby mi się nieskończyły bo jak się skończą to niebędę mial już czego pokonywać i przekraczać. W swoim uwielbieniu do rozwoju i pokonywania granic, przeciwności i ulepszania siebie zrobiłem sobie granice żebym nigdy niemiał za mało problemów bo jak się skończą to już niemapo co żyć o lol.
Przypomniało mi się też jak jako dziecko wystrugałem sobie z drewna miecz i po każdym stresującym przeżyciu jak np dentysta czy jakaś spinka dorysowywałem sobie na nim jedną kreskę. Chciałem nazbierać jak najwięcej kresek żeby świadczyło o tym jaki to silny jestem. Ale shit ^^
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: dscorpio10 w 2013-03-21, 20:21:51
Doktor widze ze nie ja jeden mam ten Problem :) Mam wrazenie ze problemy nadaja mojemu zyciu glebszy sens :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-03-22, 09:38:42
Mnie wczoraj znienacka namnożyło się różnych problemów. Np. okazało się że do dentystki na tę samą godzinę zostało zarejestrowane 2 osoby i z kwitkiem zostałam odesłana ja.
Zastanowiłam się co takiego się stało.
Kluczem było to że wczoraj poczułam się znacznie lepiej, czyli znormalniałam i stałam się podobna do ludzi. A normalny człowiek na mnóstwo problemów i jego życia składa się z rozwiązywania problemów. Gdy chcę być normalnym człowiekiem to musze się zajmować rozwiązywaniem problemów. Bo życie moich rodziców czyli normalnych ludzi to była ogromna piramida problemów pojaiwjących się jeden za drugim i niekończących się nigdy. A były one rozwiązywana z ogromną złością i nienawiścią.
Po uświadomieniu sobie przyczyny już mi się żaden problem nie pojawił.
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-07-07, 09:44:57
Czy to jest miłość?
Czyli ćwiczenie na rozpoznawanie intencji.
http://www.flickr.com/photos/31956205@N02/9204128021/
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-12-08, 19:16:33
Pytanie do tych, co się znają ;)
Czy oczyszczenie intencji/przekonania pierwotnego automatycznie kasuje intencje wtórne? Np. czy jeżeli przerobi się przekonanie o niezasługiwaniu na miłośc, to czy automatycznie oczyszczają się intencje do wchodzenia w relacje z innymi oparte na odrzuceniu, zranieniu? Czy tak czy inaczej należy oczyszczać intencje do relacji z innymi?
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2013-12-08, 20:05:21
Pytanie do tych, co się znają ;)
Czy oczyszczenie intencji/przekonania pierwotnego automatycznie kasuje intencje wtórne? Np. czy jeżeli przerobi się przekonanie o niezasługiwaniu na miłośc, to czy automatycznie oczyszczają się intencje do wchodzenia w relacje z innymi oparte na odrzuceniu, zranieniu? Czy tak czy inaczej należy oczyszczać intencje do relacji z innymi?

Indra,
ja bym Ci zaproponował w tym temacie podejście podobne jak w NLP, czyli:
jest jakieś nadrzędne przekonanie (generalizacja), które jeśli rozbije się je na szczegóły okazuje się, że składa się np. z sześciu innych mniejszych przekonań

czasem jest tak, że ta generalizacja powstaje jako zbieranie doświadczeń życiowych tworzących pomniejsze przekonania, przykładowo:
nie udało się spotkanie z klientem + trzy dni później obiad nie wyszedł + a zakup telewizora dwa tygodnie temu też się nie udał = generalizacja: "nic mi w życiu nie wychodzi" :(

a czasem też proces jest odwrotny czyli z generalizacji tworzymy mniejsze podrzędne przekonania - takie na potrzeby bieżących sytuacji :), przykładowo:
skoro "nic mi w życiu nie wychodzi", => to wiadomo, że: "jak jutro pójdę do urzędu to i tak nic nie uda się załatwić"

oczyszczenie przekonania nadrzędnego (generalizacji) z pewnością wyraźnie je osłabi lub jeśli podświadomość odpuści, to uda się je usunąć nawet całkowicie - czyli doprowadzić podświadomość do stanu "zerowego", ale przekonania wtórne (podrzędne) całkowicie nie znikną, a zostaną osłabione w takim stopniu, jak mocno były powiązane z przekonaniem nadrzędnym,
więc aby zająć się tematem kompleksowo dobrze by było przepracować przekonanie nadrzędne, a potem monitorować co się dzieje z jego pochodnymi i jak ogólnie sprawa jest oczyszczona, to jeszcze ją doczyścić szczegółowo :)
Tytuł: Odp: Oczyszczanie intencji
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-12-08, 22:09:31
Tom
dzięki za inspiracje i wskazówki :) na razie powoli pracuję z przekonaniem nadrzędnym, gdzieś tam te poboczne po drodze się też ujawniają, je też poruszam w czasie pracy, cały dekret mam na to. Zobacze, co dalej będzie :>