Pozytywne Inspiracje
Forum => Zdrowie => Wątek zaczęty przez: Leszek.Zadlo w 2011-12-17, 08:51:26
-
UE zakazała używania naturalnych leków ziołowych!
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/unia-europejska-zakazala-ziololecznictwa
-
Art. ma pół roku, póki co nie widziałem żeby zamykali sklepy z ziołami, ale co smród i głupota to smród i głupota. Ciekawe jak się rozegra gdy będzie się próbowało to egzekwować na większą skalę.
-
Faktycznie, to chyba z tego samego czasu, kiedy u nas wprowadzono ten zakaz.
Na razie jeszcze nie wyprzedano zapasów, co jest legalne. Ale już nowych preparatów ziołowych berz specjalnych testów (ok. 500 tysięcy zł) wprowadzać na rynek nie wolno. Sprowadzać z zatranicy też nie.
Np. mój znajomy chciał sprowadzać z Rosji zioła do kąpieli w beczkach cedrowych i dowiedział się, że to zakazane, że musiałby wyrobić certyfikat. Podobną propozycję otrzymali moi znajomi, ktorzy chcieli wprowadzić na rynek kilka preparatów ziołowych z Indii i Indochin. Pól miliona zł. od badanka i mozna sprowadzac.
-
Hmm.. a mogą sprowadzać zioła jako produkt nieleczniczy, czy w ogóle to zakazane jak narkotyki? :)
Rynek "dopalaczy" tak to zrobił że nazwał swoje narkotyki produktem kolekcjonerskim, oficjalnie nie do spożycia. Głupie to ale chyba z ziołami będzie coś podobnego.
-
Zioła do beczki miały tylko pachnieć (kąpiel pachnąca), a jednak nie przeszły.
-
No to żenada po prostu z tym. Ale prędzej czy później chyba to więcej osób oprotestuje (jak już poczują na sobie skutki).
-
Produkty kolekcjonerskie ruszyły moją kreatywność. Przyszło mi na myśl kilka propozycji.
Zioła można by spróbować sprowadzać jako:
-pokarm dla rybek (wiadomo,że one wcinają jakieś szczątki roślinne)
-rekwizyt teatralny (na pewno jest jakieś przedstawienie, w którym ktoś coś wącha...)
-barwnik roślinny
-a może jako półprodukt kosmetyczny?
-przyprawa
-przedmiot kultu ( tak jak kulki z wiadomo czego do agnihotry)
-nawóz...?;]
-przedmiot do przebadania naukowego na jakieś uczelni (kiedyś z minerałami z Ukrainy tak robili, wywozili je tonami pomimo zakazu)
A z solą leczniczą to przyszło mi na myśl, że do posypywania alejek w ogródku, albo jako podłoże do lamp solnych ;). Nie wiem czy jest coś takiego jak "materiał artystyczny", ale z soli można ciekawe rzeczy zrobić :)
Liczę na to, że ludzie jednak coś wymyślą i nie poddadzą się lobby farmaceutycznemu. :)
-
Normalnie jak w CCCP. Wolność gdzieś umyka. Mam nadzieję, że pasta Chyawanprash (mikstura z 49 ziół, pyszna i zdrowa) będzie do Polski nadal sprowadzana. A co preparatami typu Ashwagandha?
-
Ashwaganda podobno już jest zarejestrowana jako lek i jako taka ma byc wydawana z przepisu lekarza.
Wcześniej wyprodukowane preparaty można jeszcze zakupic, póki nie stracą ważnosci.
-
Dobra książka na temat ziołolecznictwa
http://www.igya.pl/sklep/details/256/26/ksiazki-wszystkie/ziola-atlasy-poradniki-dla-zbieraczy/wrocmy-do-ziol-leczniczych-o-klimuszko.html?keyword=klimuszko
-
O, przypomniało mi się.
Będąc we Wrocławiu zauważyłem sporo przecenionych ksiązek na temat ziołolecznictwa w księgarniach Tanie książki. M.in niegdyś bardzo poszukiwane poradniki Górnickiej.
-
No to super, ale ciekawa jestem co ta Ashwaganda oficjalnie leczy. Dodaje trochę energii, trochę wzmacnia organizm i leczy mnie czasami z kiepskiego humoru, ale nie wiem czy to jest choroba:P
-
No ale według WHO zdrowie to nie tylko brak choroby ;)
-
"zdrowie to nie tylko brak choroby"
To jest może prawda, sama czuję się tego przykładem, u lekarzy jednak zjawiam się tylko przyciśnięta do muru i nie zwierzam im się ze swoich humorów, więc ashwagandy na swojej recepcie chyba nie zobaczę;)
-
Według makrobiotyki zdrowego czlowieka charakteryzuje:
1. Brak zmęczenia
(oznacza bycie aktywnym i pełnym energii przez cały dzień, szybka regeneracja po wysiłku)
2. Dobry apetyt
(dobry apetyt powinien dotyczyć nie tylko jedzenia - należy miec również dobry apetyt na życie)
3. Dobry sen
4. dobra pamięć
(pamięć jest niezbędba do celowości i skutecznego działania)
5. Dobry humor
(nie oznacza wesolości samej w sobie, ale świadczy o równowadze pomiędzy naszym środowiskiem wewnętrznym, na poziomie sfery duchowej i psychicznej, a środowiskiem zewnętrznym, która nas otacza. Jeśli zaakceptujemy siebie w otaczającym nas środowisku jako jego dopełnienie w poczuciu wewnętrznego spokoju, radości, wyrozumiałości, cierpliwości i lagodności - to nie będziemy się gniewać ani złościć na wszystko co nas otacza. i to będzie objawem naszego dobrego humoru)
6. Szybka decyzja i działanie
(jeśli jesteśmy do tego zdolni, to również oznaka dobrego zdrowia)
7. Sprawiedliwość i szacunek dla siebie i innych
Ładne? ;)
-
Boskie:) Spełniam może półtora z tych punktów, w tym punkt drugi.
-
Fajne, na to wygląda, że jestem zdrowa :)
-
Czy może ktoś wie czy warto jeść mak?
Ma dużo wartości odżywczych ale obawiam się opium które on zawiera.
Zjadałam dziś pierożki z makiem. Dobrze się po nich czuję. Jestem najedzona i uspokojona.
Z tym że ja nię chcę się uspokajać za pomocą narkotyku.
-
Właśnie znalazłam i już podpisałam petycję przeciwko wprowadzanym zakazom sprzedaży ziół i wklejam
http://www.stopcodex.pl/petycje/
Tylko trochę szkoda, że w mediach przechodzi to bez echa.
-
Też to podpisałem ale dosyć dawno. Zobaczymy czy to coś da.
-
Ziololecznictwo zainteresowalo mnie jakis czas temu, polecam goraco ksiazke "Apteka Pana Boga" Marii Treben, a jesli chodzi o zdrowe zywienie i naturalne sposoby leczenia roznych chorob - polecam ksiazki Michala Tombaka. Niesamowita i zadziwiajaca ksiazka, z cala pewnoscia godna uwagi.
-
Tombaka, jakiś czas temu, czytałem wszystkie książki i mi się bardzo podobały.
-
chciałam sie was spytac, czy wiecie jakie ziola powszechnie dostepne sa dobre na trawienie.
pan od mikrokinezyterapii uswiadomil mi, ze moje wyrzuty skorne sa spowodowane tylko i wylacznie stresem i ukladem nerwowym, ktory pobudza w stresie zoladek do wydzielania zbyt duzej ilosci enzymow i one wylaza przez skore. Chyba tak mniej wiecej to wyglada. rzeczywiscie wyrzuty sa tylko w okolicach brody, co ponoc swiadczy o dolegliwosciach pokarmowych.
niestety nie mam obecnie szansy na kolejna mikrokinezyterapie, dlatego moze cos wiecie-jakis rumianek, czy cus. Bede wdzieczna, bo google mowi tylko o pobudzaniu wydzielania tychze enzymow.
-
Ania.82 - uspokajająco i tonizująco na żołądek i jelita wpływa także melisa. Warto tez zrobić napar z mięty i melisy (2 części mięty na 1 część melisy).
Jeśli miałabyś dolegliwości odczuwalne, np.: wzdęcia - to dobry jest napar kminku z rumiankiem. Na szklankę wody - 1/2 łyżeczki kminku - gotujemy 30 minut, przecedzamy, dodajemy torebkę rumianki, niech się zaparzy - i pijemy taki rumiankowo-kminkowy wywar. Wg mnie też rozluźnia i uspokaja układ trawienny.
-
Ania :)
Też jestem z tych osób, którym stres i napięcie nerwowe "uderza" w przewód pokarmowy :(
Bo w przewodzie pokarmowym jest bardzo dużo połączeń z systemem nerwowym stąd niestety często w nim "odbijają się" skutki stresów.
U siebie akurat muszę stosować podejście dwutorowe; i działanie na system nerwowy i też działanie na przewód pokarmowy gdyż zbyt długo był on poddawany napięciu nerwowemu.
Jak czytam Twój post, to u Ciebie może wystarczy zadziałać głównie na przyczynę problemów z dolegliwościami pokarmowymi a co za tym idzie także skórnymi więc może być skuteczne stosowanie ziół w naturalny sposób wyciszających system nerwowy.
U mnie już od dłuższego czasu bardzo dobrze się sprawdza wyciąg z różeńca górskiego, jest on adaptogenem, wspomagajacym organizm na różnych płaszczyznach. Jeśli chodzi o jego działanie, odczucia w organizmie, to nabiera się dużo większego dystansu do stresujących sytuacji, jest większe wyciszenie ukł. nerwowego i całego organizmu, poprawia się trawienie a jednocześnie przewód pokarmowy jest w większym relaksie chodzi o to że nie jest spięty, schodzi uczucie ssania
w żołądku, różeniec ma też bardzo dobre działanie antyarytmiczne jeśli chodzi o serce - sprawdzone w praktyce!
Ogólnie fajnie wycisza a jednocześnie dodaje witalności, pozytywnej energii, nie powoduje ospałości, spokojnie można po nim prowadzić samochód. To tak w skrócie :)
Dodatkowo jeszcze wspieram się sokiem z noni, który również świetnie wycisza system nerwowy wpływa regulująco na poziomy hormonów szczęścia :) - różeniec także wpływa na nie regulująco, dodatkowo noni bardzo wspiera przewód pokarmowy, oczyszcza organizm z toksyn, działa na poziomie komórkowym i ogólnie ma bardzo szerokie spektrum działania ale to już dalej nie będę się rozpisywać ;) (teraz tak sobie pomyślałam, że może za jakiś czas skrobnę jakąś małą charakterystykę działania tych owoców na organizm :))
Może u Ciebie już wyciąg z samego różeńca byłby wystarczająco skuteczny...
-
dziekuje dziewczeta:)
w szafce mam tylko melise, a w pracy jakis rumianek wiec na razie tym bede sie posilkowac, a w przyszlym miesiacu zakupie wiecej i postaram sie znaleźć ten różeniec. noni kiedys bralam ale dawno temu, mieszkajac w domu rodzinnym i niestety moze przez atmosfere nie przypominam sobie spektaktuarnych efektow. Ale moze wrócę.
-
Ania :)
" noni kiedys bralam ale dawno temu, mieszkajac w domu rodzinnym i niestety moze przez atmosfere nie przypominam sobie spektaktuarnych efektow. Ale moze wrócę."
Fajnie Ci to wyszło - (spektakularne efekty) ;))
Jednak zioła i rośliny nie mają działać (i zazwyczaj nie działają) w sposób spektakularny ;)) tylko w naturalny, spokojny,
wymagający swojego czasu sposób pomagają (przez różnokierunkowe spektrum działania) w przywracaniu równowagi w organizmie :)
Jeśli chodzi o sok noni, to one są bardzo różne i część produktów tego typu nie wykazuje pełnego spektrum działania, które ma ten owoc ponieważ jeżeli produkt był poddany procesowi pasteryzacji to wówczas część składników odżywczych i wspomagających leczenie ulega zniszczeniu gdyż owoc noni jest wrażliwy na działanie wysokiej temperatury i np. ulegają zniszczeniu lecznicze enzymy występujące w tym owocu ale też cześć innych składników i wówczas już owoc noni ma dużo mniejszy zakres działania. Dobrą metodą jest liofilizacja która pozwala na zachowanie całego spektrum działania np. owocu noni gdyż zachowane zostają wszystkie cenne składniki w tym również enzymy i co jest bardzo cenne dla organizmu zachowuje on bioenergię witalną.
Też kiedyś wspomagałam się meliską i jej raczej nie stosowałam w dzień tylko wieczorkiem czy przed snem, dobrze wycisza ale wtedy zazwyczaj szłam spać bo po niej odczuwałam błyskawiczną chętkę na spanko ;))))))
hydruś :)
podoba mi się ten przepis z kminkiem i rumiankiem, też go zastosuję w razie większej niestrawności
:-)
-
Piłam sok noni z kocanki, sklepu zielarsko-parafarmaceutycznego z Wroclawia, gdzie zakupilam go w cenie 70 czy 80 zł lat temu 3 czy 4. Przestrzegano mnie w internecie przed tanimi podrobami-mial byc nim owy sok za taka cene. niestety nie stac mnie a moze i stac, ale zal kupic niby to oryginalny, super fantastyczny sok noni z thaiti w ciemnej butelce za 200 zł litr co ponoc ma nieporownywalnie skuteczniejsze dzialanie od tego "podrabianego".:)
-
Wczoraj wpadła mi w ręce książka o.Klimuszki zawierająca przepisy mieszanek ziołowych na bardzo wiele schorzeń i chorób.
Ja właśnie jestem w trakcie robienia sobie mieszanki na nerwicę.
Klimuszko mimo ,ze jest księdzem nie bał się mówić ,ze jest ezoterykiem i parapsychologiem ,polecał stosowanie radiestezji ,hatha jogi ,ziołolecznictwa.Był jasnowidzem i mieszanki ziół dobierał intuicyjnie już od 11 roku życia .Po prostu czuł ,które zioło jaką ma energię i na jakie schorzenie może być przydatne.
Ja jeszcze nie stosowałem ale czuję ,ze to mocne.
Podam przepis na nerwicę:
1.szyszki chmielu
2.kwiat lawendy
3.ziele serdecznika
4.liść melisy
5.kwiatostan głogu
6.Liść mięty pieprzowej
7.korzeń kozłka
8.kwiat tarniny
9.koszyczki rumianku
10.ziele macierzanki
11.ziele srebrnika
wszystkiego po 5o gram
Brać kopiastą łyżkę stołową ,zalać szklanką wrzątku ,postawić do zaparzenia na 3 godziny .Przecedzić podgrzać żeby było ciepłe .Pić powoli z wiarą ,ze pomoże ,nie słodzić .
Pić 3 razy dziennie.
PO wypiciu całego zestawu ziół zrobić przerwe 7 dni i znów wypić taki zestaw ,zrobić przerwe 12 dni i wypić trzeci zestaw profilaktycznie.
wszystkie składniki można kupić np. tu :http://lekiznatury.pl/pl/44-ziola-jednorodne-o-z?p=2
Jest też przepis na niestrawność nerwową ,ale to chyba nie to u Ciebie.
-
Srebrnik to Pięciornik gęsi
-
Ontoja
ja kiedyś piłam zestaw na bóle głowy, i nieźle schudłam.
Jednak popełniłam błąd, parzyłam zioła w termosie i tak sobie stały, żeby zawsze były ciepłe. Potem dowiedziałam się, że nie wolno, bo sie zaparzają, czy zakwaszają.... Niedawno jeden pan zielarz polecił raczej korzystać ze słoika 0,75L. Parzyć rano na cały dzień, od razu 3 porcje, a jeśli będą za chłodne to do bierzącej porcji dolać troszkę wrzątku, i będzie git.
-
ania.82
Wezly pod oczami?A to mnie zaciekawilo.Jak u Ciebie sie to przjawialo?Bo ja mam duze problemy z cieniami pod oczami od zawsze ,pani doktor powiedziala,ze to jest genetyczne ale jakos nie chce mi sie w to wierzyc do konca?
-
Lekarze, gdy nie wiedzą o co chodzi zawsze mówią, że to genetyczne.
-
Cienie pod oczami to nieprawidlowa praca nerek-polecam mikrokinezyterapię+codzienne przez miesiąc picie soku z natki pietruszki
-
Iustitia
Faktycznie mialam problemy z nerkami ,nawet wyladowalam w szpitalu przez to.Sprobuje ta kuracje z natki pietruszki,brzmi zachecajaca.Dam znac po miesiacu jak dziala.Czeka mnie wycieczka do sklepu dzisiaj po sokowirowke:)Dzieki za rade:))
-
U mnie zadzialalo to najszybciej. Z rzeczy wolniejszych to picie przez 3 miesiące ziół-np. pokrzywa 1 lyżka na gotujacą wodę gotowana przez 5 minut na wolnym ogniu-mocno płucze, dlatego lepiej nie pić przed snem. Pije się to przez 3 miesiace uzupelniając braki wodą bo naprawdę mocno przepłukuje.
-
Semira
natkę przez sokowirówkę ciężko będzie,z pęczka ci łyżka soku wyjdzie
nie lepiej green smoothie ? pęczek natki,jabłuszko,kiwi(owocki dowolne) woda i zmiksowac na puch,pychadełko:))
-
Kaska
wlasnie tak myslalam ,zeby dodac jeszcze jakis owoc ,jablko fajnie oczyszcza wiec ten duet bylby ok +woda i moze arbuza troche.Za duzo tez nie bede mieszac ze soba bo nie lubie takich mix -ow za bardzo.
-
No wlaśnie, propozycja mixu podanego przez Kasie zawiera dużo kwasów owocowych i dużo witaminy C. A to uszkadza, chociażby szkliwo. Witamina A z owoców podana bez tluszczu przeleci i się wydali. etc, etc Lubię przepis z pietruszką, bo daje sporawo dla organizmu w skoncentrowanej formie i wlasciwie w takiej dawce, ze jakiekolwiek skutki uboczne nie występują.
-
natka pietruszki zawiera więcej wit c niż kiwi,jabłko czy nawet cytryna
kwas owocowy nie uszkodzi szkliwa jak wypijesz jednego zielonego drinka dziennie ( słomki przydatna rzecz)
no i ...szczotka,pasta,kubek,ciepła woda....:))
podałam przykładowy mix
co do przyswajalności wit A bez obecności tłuszczu to moim zdaniem nie całkiem tak jest ( i piszę to ja dietetyk)
weźmy choć pod uwagę raw food,całe rodziny i dzieci od poczęcia na tej diecie,nie mają niedoborów,rozwijają się super
-
Kasia, zgadzam sie z zawartością witaminy C w pietruszce wiec nie widzę sensu w dokladaniu kolejnych witamin C.
A zresztą-podalam sprawdzony na sobie przepis i to jest moja propozycja, z ktorą można się zgadzać albo i nie.
-
Ależ ja nie mam zamiaru negować twoich propozycji tym bardziej ,że poparte własnym doświadczeniem
napisałam o zielonych szejkach bo łatwiejsze w przygotowaniu,możliwe modyfikacje smakowe co przy dłuższym stosowaniu ważne(no dla mnie przynajmniej) czasami dorzucam awokado,więc i tłuszcz też się znajdzie:)
Iustitia
teraz widzę ,że zamiast -dla mnie lepiej- napisałam a -nie lepiej-no -w sumie tym niefortunnym sformułowaniem jednak cały post można odebrać co najmniej niegrzecznie ,przepraszam nie miałam takiego zamiaru!
-
Kasia
nie masz za co przepraszać:)
rok temu sytuacja "zmusila" mnie do sprawdzenia wielu rożnych kuracji-od tamtej pory polecam i zawsze będę polecać-pietruszkę, siemie lniane oraz skrzyp i pokrzywę. One naprawdę dzialają cuda zauważalnie i szybko.
A propos szkliwa-przyjaciolka dentystka mowila, że absolutnie po zjedzeniu owocu nie nalezy myc zębow, najwcześniej 4h po ze względu wlaśnie na kwasy owocowe. Z witaminą A-sprawdzialam na sobie, jak chcialam ladny kolor skory to po każdym kubku soczku z marchewki kawalek czekolady i skora po 10 dniach ma ladny odcień. Ale to bylo zanim odkrylam Diadermę:)
-
rok temu sytuacja "zmusila" mnie do sprawdzenia wielu rożnych kuracji-od tamtej pory polecam i zawsze będę polecać-pietruszkę, siemie lniane oraz skrzyp i pokrzywę. One naprawdę dzialają cuda zauważalnie i szybko.
Działają i to dość mocno, i też mogę polecić.
A na oczyszczanie i wzmacnianie nerek wywar z natki pietruszki - rewelacja.
-
Sylwia
Wywar z natki pietruszki,czyli zalanie jej goraca woda??I pozniej wypicie tego?
-
Dosia kiedyś podała taki przepis.
Pęczek pietruszki gotować w 0,5 l wody na małym ogniu, pod przykryciem przez 20 min.
Ja zawsze zostawiam ogonki z natki i gotuję z nich wywar. Ten napój nie jest smaczny ale ja go piję z dużą chęcią.
-
Konsultowalam napary z pietruszki z paroma osobami, wszystkie mowią zgodnym glosem-to co korzystne w pietruszce to witaminy i mineraly, ktore zwyczajnie giną w gorącej wodzie. Nie ma pietuszka związkow takich, jak chociażby krzemionka w skrzypie, ktora jest uwalniana wlaśnie po przynajmniej połgodzinnym gotowaniu na minimalnym ogniu. Dlatego wolę sok:)
-
Minerały nie mogą zginąć w gorącej wodzie, bo są z gruntu nieorganiczne czyli martwe.
-
Minerały przyswajalne dla organizmu to takie, które są formie chaletów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Chelaty) czyli związków, w których jon danego pierwistka otoczony jest organicznymi grupami funkcyjnymi. Minerały w formie soli (czyli de facto roztworów) są bardzo słabo przyswajalne, widocznie organizm ich nie rozpozonaje, albo potrzebuje związków pomocniczych w celu pełnego przyswojenia (tak jak witamina C) Gotowanie powyżej 100 stopni C powoduje rozpad wiązań koordynacyjnych w zepsołach chaletowych, związki mineralne z formy można powiedzieć organicznej, przechodzą w nieorganiczne jony.
Nalepiej przyswajalną formą pietruszki jest green smoothie - rozdrobnienie w blenderze dodatkowo niszczy celulozowe ściany komórkowe, umożliwiając sokom komórkowym wydostanie się na zewnątrz i tym samym umożliwia łatwiejsze przyswojenie (normalnie nie trawimy celulozy, enzym trawiący - czyli celulazę - posiadają niektóre bakterie. Nie wiem, czy przy dobrze dobranej diecie takich bakterii przypadkiem nie mamy w jelitkach, musiałabym poszukać)
-
A, w taki sposób to rozumiem, choć przyznam, że myślałam, że jony nieorganiczne są też wchłanialne, a tu się okazuje, że muszą być wpierw schelatowane.
"Warto jest jednak pamiętać, że minerały w formach nieorganicznych i prostych związków organicznych są bardzo słabo wchłanialne. Dzieje się tak dlatego, że proces naturalnej chelatacji w przewodzie pokarmowym zachodzi z bardzo małą efektywnością. W związku z tym konieczne jest zastosowanie relatywnie dużej dawki minerału w prostej formie nieorganicznej, aby zapewnić odpowiedni jego poziom w organizmie. Często jednak prowadzi to do niekorzystnych objawów ubocznych ze strony przewodu pokarmowego takich jak podrażnienia, nadkwaśność, nudności, zaparcia, bóle brzucha."
http://www.doz.pl/czytelnia/a2297-Chelaty_aminokwasowe_-_innowacyjna_forma_mineralow
-
Czy ktoś ma sprawdzony i może polecić mi wysokiej jakości preparat/suplement z ekstraktem/wyciągiem z owoców dzikiej róży? Zleży mi też aby preparat zawierał sam wyciąg z dzikiej róży bez żadnych innych dodatków lub ewentualnie z jakąś ich minimalną ilością :)
Dziękuję :)
-
Szafirku
jak przy stawach to Litozin forte
jeśli nie, to jednym z fajniejszych jest to http://ukraina-shop.bazarek.pl/opis/762758/stewia-krymska--wyciag-z-dzikiej-rozy-dzika-roza-syrop-20-ml-naturalny-cukier-odpornosc.html ostatnio w ogole kosmetyka i osiągniecia ukraińsko-rosyjskie w dziedzinie zdrowia i kosmetyki mnie fascynują. Tylko uważaj z dziką rożą przy problemach z krążeniem
-
Jeżeli połączenia organicznie podczas gotowania się rozpadają, to jak postąpić w przypadku skrzypu, który zaleca się gotować po to aby z niego wygotować krzemionkę.
Ja zbieram skrzyp i potem gotuję wywary, a być może nic mi to nie daje.
A co z żelazem z pokrzywy? Tylko jedzenie na surowo?
-
Inga
pokrzywy sie chyba nie gotuje tylko zalewa wrzatkiem. Jedne ziola sie gotuje a inne nie. Byc moze wlasnie ze wzgledu na to jakie maja wlasciwosci i zeby ich nie uszkodzic.
-
Ale czy zaparzanie pokrzywy powoduje przejście tych schelatyzowanych związków żelaza do roztworu?
-
Inga,
trudne pytania zadajesz :P
odnośnie skrzypu:
"Odwar
Ziele skrzypu wymaga gotowania, wtedy ściana komórkowa należycie mięknie i rozpada się, uwalniając z wnętrza składniki aktywne. Gotowanie ziela powinno trwać minimum 5 minut, potem maceracja około 30 minut,( najlepiej gotować 15 minut, po czym odstawić na 30 minut), przecedzić i pić po 100 ml 4 x dziennie. Odwar sporządzać z 1 łyżki ziela na szklankę wody. Ekstrakcję wodą ułatwia oczywiście zmielenie (zmikronizowanie) ziela, np.w młynku do kawy."
http://zdrowieinatura.blogspot.com/2011/04/skrzyp-polny-zrodo-krzemionki.html
Jeśli chodzi o resztę, to trzeba było by dokładniej poszukać, choć to może być utrudnione, bo jednak na badania nad ziołami nie przeznacza się takich pieniędzy jak na badania nad lekami więc też i informacji może być mniej
-
Inga
tak jak Ci Amelka wpisala pokrzywy sie nie gotuje, dobrze jest zalać ją wodą z czajnika elektrycznego-w nim ugotowana woda ma kolo 80 paru stopni. A co wazne "Należy pamiętać, żeby uzupełniać płyny przy piciu pokrzywy! Przyjmujemy 1 szklankę wody więcej na jedną porcję pokrzywy. Tylko nie duszkiem zaraz po kubku pokrzywy. Po kilka łyków za jakiś czas. jest to ważne dlatego, że pokrzywa działa moczopędnie i przyspieszając diurezę w kłębuszkach nerkowych, więc intensywnie po niej siusiamy. Aby nie nagromadziły się toksyny, trzeba wyrównać poziom płynów."
Co do skrzypu-koleżanka lubująca się w ziołach podala mi przepis, ktory sama na sobie stosuję-zagotowuję wodę, zmniejszam ogień na tlący się /obniżajac temperaturę i po 5 minutach wsypuję skrzyp i gotuję na tym tlącym się ogniu pól godziny.
Jak zestawiam z ognia dosypuje pokrzywę i trzymam pod przykryciem.
Potem sitko i voila:-)
Analogicznie jak skrzyp przyrządzam siemię /tyle że siemię wypijam z ziarenkami/. A i co ważne pokrzywę i skrzyp pija się przez 3 miesiące potem koniecznie miesiąc przerwy.
-
Wprawdzie ja też mam problemy z nerkami, ale pokrzywę piję ze względu na anemię.
I teraz już nie wiem czy to ma sens.
Poza tym nie wiedziałam że ją trzeba jeszcze zapijać wodą, bo piję ją zamiast herbaty.
-
Inga
Nie pij więcej niż 10g pokrzywy dziennie.
A przy anemii polecilabym Ci amarantus i burak czerwony.
Amarantusem leczyla się moja przyjaciolka z anemii dodając go do każdego dania. Moja mama walcząc o dobre wyniki krwi lykala tabletkowy wyciąg z buraka i oczywiście buraczki do obiadu, można jeść podpiekany /fajne jest carpaccio http://coollinaria.com/2011/03/14/carpaccio-burak-pieczony-bardzo-cienko-krojony-z-dodatkami http://lubietogotowanie.blogspot.com/2011/06/b-jak-burak-pieczony-camembert-i.html/ . Sok z buraka dla mnie jest malo zjadliwy, choć probowalam dodawać do niego różne rzeczy to i tak ten posmak żelastwa;D
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-lecznicza-sila-burakow_33942.html
-
Amarantus?
Pomyślę nad tym.
Jem amarantus ale z dodatkami nie zawierającymi wit C.
-
Przejrzę te strony które mi podałaś i zobaczę co dalej.
Dzięki.
-
:-)na zdrowie:)
-
Sylwia
Wywar z natki pietruszki,czyli zalanie jej goraca woda??I pozniej wypicie tego?
Gotuje się ok. 20-30 minut. Tak jak gotuje się zioła i są skuteczne.
Pół pęczka natki pietruszki na 500 ml wody, która częściowo wyparuje.
I taki wywar, świeży codziennie, pije się kilkanaście dni.
Przepis dostałam lata temu przy oczyszczającej monodiecie pszenicznej. Dietę robiłam 2x, ale wywar nadal piję od czasu do czasu i czuję, że dobrze działa na organizm:)
-
Sylvia
Dzieki,bede pila taki wywar co drugi dzien na przemian z szejkami z zielonej pietruszki.
Juz nie moge sie doczekac jak pojde do mojej pani doktor i powiem jej ,ze moje cienie pod oczami to chyba nie jest jednak sprawa genetyczna jak twierdzila do tej pory:)
-
Genetyka w temacie "chorób" to tylko informacja do przepracowania, a nie wyrok na całe życie;)
-
Iustitia,Sylvia
Stosuje juz 2 tyg Wasze miksturki z pietruszki co moge powiedziec,ze cienie pod oczami zmalaly gdzies tak o 30%.Ale dla mnie to jest baardzo duzo:)zwlaszcza,ze ja od dziecka je mam!Nawet nie chce wiedziec co bedzie po miesiacu:))
Dzieki:))
-
Odnośnie gotowania i niegotowania: Klimuszko radzi ziół nie gotować, tylko zalać wrzątkiem i naparzać w termosie 3 godziny. Medycyna chińska natomiast twierdzi, że im dłużej gotuje się zioła, tym "głębiej" działają i zaleca ich gotowanie nawet do 4 godzin! Jeśli więc zależy nam na składnikach chemicznych - lepiej naparzać, jeśli na energii "chi" - gotować (wtedy pewnie najlepiej na ogniu, nie grzałce elektrycznej).
Mi bardzo pomagała mieszanka Klimuszki na katar sienny. Wrzucałem zioła na gotującą się wodę i po wrzuceniu od razu gasiłem (chwilę się jednak gotowało). Zioła działały, także doraźnie. Potem alergia ustała - nie wiem, czy za sprawą ich stosowania (pijałem je głównie podczas pobytu w domu rodzinnym - miałem uczulenie na kota - i w sezonie pylenia), czy różnych sposobów oczyszczania organizmu.
-
Piotrze - czy to te zioła? http://almel.pl/mieszanki-ziolowe-ojca-klimuszko/85-na-alergie-zestaw-nr-7.html
-
Semira
cieszę się:)
-
Asiu, to zestaw na alergię wypryskową. Oprócz niego Klimuszko opracował mieszanki na: uczulenia różnorodne, uczulenia migreniczne i alergiczny nieżyt sienny - używałem tej ostatniej. Nie wiem, czy jest w sprzedaży - nie kupowałem gotowych mieszanek, tylko osobne zioła. Składem dysponuję dzięki książce (czy raczej grubej broszurze:)) "Ziołolecznictwo" Klimuszki, wydanej gdzieś tam kiedyś w drugim, czy trzecim obiegu. Skład mieszanki zainteresowanym oczywiście chętnie prześlę:) A Tobie zwłaszcza;)
-
A, właściwie to powinienem pisać: mieszanka od uczuleń, od kataru itd., lub: przeciw uczuleniom, przeciw katarowi itd. :)
-
Piotrku, podeślij proszę ten przepis :-) Moi rodzice gdzieś mają co prawda tą książkę Klimuszki, jak kojarzę, ale w najbliższym czasie nie będę u nich.
Dzięki! :)
-
nie wiecie czy włosy należy płukać skrzypem podgotowanym czy tylko zalanym wrzącą wodą? Jesli gotowanym to mniej więcej ile? W necie są różne przepisy i nie wiem który jest lepszy.
-
Ania
sprawdzilam na sobie-najlepiej pić napar -na wrzącą wodę lyżkę skrzypu gotować ok pół godziny. Sprawdzila się u mnie rownież zwykła mieszanka pół opakowania wody brzozowej /do kupienia w kiosku za ok 4zł/ z takim ugotowanym w 0,3 l wody skrzypem i łyżką pokrzywy wrzuconą do tego po zestawieniu z ognia i trzymaniem calości naparu pod przykryciem przez poł godziny.Odparuje Ci to mocno i akurat do dolania po wystygnięciu do wody brzozowej. Wciera się to w skórę glowy raz dziennie przez 3 miesiące potem miesiąc przerwy. W trakcie wcierania dobrze jest olejować wlosy /kokos, sezam, rycyna, amla/ bo woda brzozowa zawiera alkohol denat, ktory przesusza skórę glowy. Z gotowych preparatow ze skrzypem polecam mgiełkę wzmacniającą Radical-przy jej używaniu rownież trzeba olejować, bo zawiera alkohgol denat. Dla mnie najlepsze do wcierania są Capitavit polskiego Herbapolu, Seboradin z Inter Fragrance /z czarną rzodkwią/ i właśnie woda brzozowa z dolewanymi ziolami. Z tabletek niezly skladowo jest Skrzyp z pokrzywą z Bio garden /ok14 zł/. Nie polecam natomiast picia drożdzy-sprawdzilam na sobie i szkoda żolądka
A co do naparu stricte-żeby ze skrzypu uwolnila się krzemionka musi on być gotowany we wrzącej wodzie przynajmniej 30minut bez uwolnienia krzemionki stosowanie skrzypu nie ma sensu
-
Dzięki:)
-
:)
-
zaczęłam stosować zioła szwedzkie Marii Treben:
http://www.artmade.intelishop.pl/Ziola-szwedzkie-wg-receptury-Marii-Treben-a3.html
zamówiłam z Allegro, zalałam wódką i czekałam 2 tygodnie aż naciągną. Rezultaty są obiecujące. Stosuje je na moje blizny i juz zauważyłam poprawę-a zapowiadają, ze wszystkie, każde, najgorsze nawet blizny znikają po 40 nawilżeniach. Na razie na noc walę je sobie nasączone na szmatce lnianej, zakrywam folią i jeszcze bandażem aż wyglądam jak mumia. tak śpię, ale w nocy i tak ściągam.
zaczęlam je stosować w zeszłą środę, tydzien temu. W weekend zrobiłam 2 okłady. Przyszłam do pracy w poniedziałek, a koleżanki pytają czy wypoczęlam b o wyjątkowo dobrze wyglądam. Siostra przyjechała w srodę i mowi, ze poprawa twarzy ogromna od sierpnia gdy się ostatni raz widziałysmy. Po wczorajszym okładzie w nocy rano widziałam ogromna różnicę, po dzisiejszej nocy już było gorzej, moze zapeszyłam.
Leszek wywahał mi ich korzystność na twarz prawie 100%. Wewnetrznie, koło 90% ale pod warunkiem, ze jedna łyzeczka-to w koncu wóda i zioła:). Jesli mi rzeczywiście się wszystkie zregenerują-a co tu duzo kryc, mam je na całej twarzy, jedna obok drugiej, dzioby, doły, ukłucia igłą to będzie to cud a moje szczęscie będzie wielkie. pewnie teraz zapeszam ale jesli komus miałyby tez pomóc to co tam.
w kazdym razie one są niby na wszystkie choroby i jestem skłonna w to wierzyc, kolezanka z pracy stosowała, jej mama też i również były niezwykle zadowolone.
-
Hej Ania
ja tez zaczelam stosowac te ziola ale wewnetrznie....brrrrr okropnosc smakuja potwornie. Wierze w ich dzialanie i mysle, ze bede mogla napisac niedlugo o ich wplywie na mnie (stosuje je od tygonia i troche nieregularnie) zobaczymy....;)
-
Opinie ludzi w internecie są bardzo pochlebne, ja też liczę że zadziałają i jeśli rzeczywiście zadziałają tak jak opisują w ulotce no to bym powiedziała, że nawet cud. Smak mi nie przeszkadza, wiele jestem w stanie znieść, choć moja koleżanka z pracy stosowała je na lyżkę cukru bo przeszkadzała jej kamfora.
Mam tą wersję z aloesem.
-
dalej w temacie ziół:
dziewczyny w pracy wzięły ode mnie dziś namiary na nie, bo stwierdziły, ze różnica po kolejnym tygodniu stosowania, gdy nie widziały mnie 5 dni, jest ogromna. Ja jestem już bardziej sceptyczna i obawiam się, ze to jednak nie zejdzie po tych 40 nawilżeniach, no ale w koncu piszą, ze usuwają doły po ospie, a moje niektóre tak włąsnie wyglądają. Fakt, ze skóra jest dużo gładsza ale ciągle mam wrażenie ze jest to powierzchowne. Przy okazji zastanawiam się ile tego alkoholu wnika do krwiobiegu i czy przy takim intensywnym nawilżaniu nie zrobię się pijana:D.
-
Ania wyluzuj i daj sobie pomoc! ;)
wiesz wiara tez pomaga, daj tym ziolom szanse. Nie sadze, ze az tak duzo przenika alkoholu do krwi, ja jak bylam przeziebiona, to robilam sobie oklad na zatoki i bylo lepiej.
Mysle, ze smarujesz mascia, albo kremem zanim przykladasz na skore? Nie wolno przykladac bez smarowania....
Poczekaj nie osadzaj juz teraz....bedzie dobrze !
Ja ide pic moje i chyba wskocze do lozka ;)
-
Jola;)
Przykładam bez maści tłustej...czasem. wiem, wiem, ale złego diabli nie biorą jak to mówią, no i nic mi się nie dzieje. jakbym miała podrażnienia to bym zaczęła stosować tą tłustą maść, ale teraz nie ma potrzeby.
obyś miała rację, jesli zejdą to każdemu je polecę i będę polecać.
-
Czy zna ktoś jakieś naturalne środki na wyregulowanie i przywrócenie do normy układu hormonalnego i cyklu menstruacyjnego? U mnie to świruje, a nie chcę brać hormonów :/
Może to candida mi układ hormonalny rozwala, ale nie wiem na pewno.
-
Indra, jakbyś chciała, to mogę Ci podesłać katalog naturalnych preparatów ziołowych i witaminowo - mineralnych które znam i używam już bardzo długo. Może też znajdziesz coś indywidualnie dla siebie, jest szeroki wybór.
Candida może rozregulować organizm. Ja to mam problem z jej całkowitym wyeliminowaniem do końca ze względu na to, że nie potrafię jeszcze odstawić całkowicie słodyczy :( Ograniczam ale z całkowitym odstawieniem to jeszcze trochę czasu mi zajmie i zawsze candida ma możliwość przetrwania w jakimś nawet niewielkim stopniu gdy ma jeszcze dostęp jedzonka ;) ( czytaj słodkości :)) ale biorę zioła działające p/grzybiczo, przeciwpasożytniczo itp. więc to zawsze mocno ogranicza jakieś nadmierne rozprzestrzenianie się "dziadostwa" ;)) Niestety bardzo dużo ludzi ma problem z wewnętrzną candidą nawet w ogóle o tym nie wiedząc. Mają jakieś różne dolegliwości a to np. z przewodem pokarmowym czy z obfitymi miesiączkami, problemami jelitowymi, niestrawnościami, biegunkami itd. często nie identyfikując w ogóle tego z candidą.
A robiłaś może badania tarczycy?
-
Nie, nie robiłam badań tarczycy, ale może i z tarczycą coś nie gra.
Bardzo bym prosiła w takim razie o ten katalog:) Może znajdę tam coś odpowiedniego. I ja staram się trzymać ścisłą dietę, generalnie jest ok, ale niestety zdarza mi się od czasu do czasu zjeść coś słodkiego albo jakiś nabiał :/
Ale mam już dość tych problemów z układem rozrodczym, już nie daję rady. Dziś na przykład strasznie męczy mnie ból typowo menstruacyjny i to taki, że wzięłam dwie Nospy i dwa Apapy, a nadal mnie boli.
Najlepsze jest jednak to, że wcale nie mam okresu, jestem w 17. dniu cyklu, a kiedy mam normalny okres to prawie nic mnie nie boli.
-
Tarczycę warto sprawdzić, najlepiej zrobić badania pod kątem wszystkich hormonów tarczycy + USG tarczycy, bo bardzo często zdarza się że hormony wychodzą OK a dopiero jakieś zmiany w tarczycy są widoczne na USG. Nie zawsze tak jest ale są to dosyć częste przypadki.
A co ile dni masz miesiączkę? bo może masz teraz bóle związane z jajeczkowaniem....? ono też może dać "popalić" choć jak wzięłaś tyle tabletek to ból jest trochę zbyt silny.... Napisałaś o rozregulowaniu ukł. hormonalnego ale miałaś robione badania hormonalne? I czy jeszcze jakieś masz dodatkowe dolegliwości?
-
Domyślam się też, że ginekologicznie jest u Ciebie wszystko OK, bo wówczas już byś wiedziała jaka jest przyczyna dolegliwości
Ps. Nie wiem, czy nie ma problemu dla Ciebie z taką otwartą rozmową tutaj na ten temat, bo jak coś będzie powodowało dyskomfort, to napisz na priv
-
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/chinskie-ziola-lecza-czy-truja/j29lv
Pestycydy w chińskich ziołach
-
Polecam maść z ziołem "Diabelski Pazur" na wszelkie bóle stawowo-mięśniowe.
Nie wiem ,czy to przypadek ale dwa razy próbowałem i dwa razy podziałało ...ze 100% i natychmiastowym efektem!Drugim razem bolał mnie od miesiąca nadwyrężony bark i to tak ,że nawet nocą się budziłem.
Żel można kupić np.w Rosmanie za 9 zł:)
-
Chyba jest nawet takie wahadło :) Z tym pazuerm
-
tadam : ) byłem dzisiaj na czeremchobraniu, no cud miód, cierpkość tych owoców jest zachwycająca haha, a ponoć i mają jakieś lecznicze właściwości :
"Zawierają one sporo cukru, pektyn i kwasów owocowych, takich jak kwas cytrynowy i jabłkowy. Są ponadto bogate w witaminę C, aminokwasy takie jak: lizyna, walina, tryptofan, alanina, kwas glutaminowy i asparagina. Inne związki zawarte w owocach to garbniki, flawonoidy, antocyjany i leukoantocyjanidyny. Można robić z owoców pyszne nalewki czy soki. Te naturalne specyfiki mają właściwości obniżające ciśnienie krwi, poprawiające odporność, przeciwdepresyjne i przeciwnowotworowe. Ponadto działają pomocniczo przy leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych przebiegających z kaszlem."
http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/czeremcha-amerykanska--proste-zasady-uprawy-i-zastosowanie-id1378.html
czeremcha lecze, dobry człowiecze:
http://hipokrates2012.wordpress.com/2013/06/28/czeremcha-leczydobry-czlowiecze/
no i trochę magii:
CZEREMCHA
Uchodzi za roślinę ochronną i leczniczą. Ożywia wygasające uczucia, więc jeśli tylko jest nadzieja na uratowanie związku, warto porozmawiać w jej cieniu. Doskonale się pod nią marzy i czyta lekkie powieści, gdyż pomaga oderwać się od codzienności i zapomnieć o trudach dnia codziennego. Wyśmienicie udaje się również drzemka w jej cieniu. Po takim wypoczynku, człowiek wstaje pełen nowych sił i chęci do działania.
http://koprowska-glowacka.blogspot.com/2012/12/magia-drzew.html
Czeremcha – najlepsza jest dla artystów. Jeśli cierpisz na brak pomysłów, pomoże Ci się odblokować. Innym pozwoli odkryć kreatywność.
http://www.astromagia.pl/component/content/article?id=951:poczuj-power-drzew
-
I co bedziesz z niej robił?
-
najlepiej wchodzą mi luzem, jak orzeszki : )
no ale, że mam dość dużo to taki soko-miąższ z tego zrobimy do słoiczków , a trochę zamrożę na miłe wspomnienie w zimie...
uwielbiam nowe odkrycia haha
-
Dla mnie to nie jest nowe odkrycie i dlatego jestem ciekawa w jaki sposób będziesz robił ten sokomiąższ?
-
a zwyczajnie, zagotowaliśmy z cukrem i niewielką ilością wody owoce wczoraj i dzisiaj odcedzimy sok, a resztę rozbyrdzę tłuczkiem na sitku i to co przez niego przejdzie (czyli miąższ) to zmieszamy z sokiem i do słoików, wytłoczki zjem a pestki wyrzucę ,
ot i wszystko - jak coś pominąłem to skonsultuję potem z żoną i poprawię, bo ona nadzoruje ten proces ; )
to już druga tura, więc przetestowałem, że po rozpuszczeniu tego sokomiąższu haha w wodzie to już nie to niebo, ale można sobie łyżeczką wyjeść ze słoika i wtedy jest tenże intensywny, a jakże miły dla podniebienia, słodkocierpki smak : )
-
Ja tak samo robiłam i to przecieranie jest bardzo uciążliwe. Myślałam że masz jakiś inny pomysł.
ja ten miąższ mieszam z głogiem, który sam jest niedobry a tak wychodzi mi smaczna pasta do przekładania torta.
-
Naturalne sposoby na infekcje intymne:
http://kobieta.wp.pl/gid,16982550,img,16982606,kat,119634,title,Naturalne-sposoby-na-infekcje-intymne,galeriazdjecie.html?ticaid=113b08&_ticrsn=3
-
Z pogranicza ziololecznictwa. Wstrętne, ale skuteczne:
Naturalny antybiotyk do picia. Zabija wszelkie infekcje:
http://kobieta.wp.pl/kat,26377,title,Naturalny-antybiotyk-do-picia-Zabija-wszelkie-infekcje,wid,17170829,wiadomosc.html?ticaid=11441a&_ticrsn=3
-
I to może być bardzo skuteczne. Ale ostre ! Trzeba uważac na żołądek :)
-
Frisky,
Jak tam przepis ? Udany ?
a zwyczajnie, zagotowaliśmy z cukrem i niewielką ilością wody owoce wczoraj i dzisiaj odcedzimy sok, a resztę rozbyrdzę tłuczkiem na sitku i to co przez niego przejdzie (czyli miąższ) to zmieszamy z sokiem i do słoików, wytłoczki zjem a pestki wyrzucę ,
ot i wszystko - jak coś pominąłem to skonsultuję potem z żoną i poprawię, bo ona nadzoruje ten proces ; )
to już druga tura, więc przetestowałem, że po rozpuszczeniu tego sokomiąższu haha w wodzie to już nie to niebo, ale można sobie łyżeczką wyjeść ze słoika i wtedy jest tenże intensywny, a jakże miły dla podniebienia, słodkocierpki smak : )
-
ostatnio pijam sobie od czasu do czasu czystka, ale już kilka razy robiło mi się po wypiciu słabo , jakbym miał zemdleć, a jeszcze częściej mam jakieś dziwne fluktuacje z przodu głowy /mózgu, ciekawe skąd się to bierze? : )
-
Czarnuszka ‚lek na wszystko poza śmiercią’
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czarnuszka-lek-na-wszystko-poza-smiercia-2015-06
-
ostatnio pijam sobie od czasu do czasu czystka, ale już kilka razy robiło mi się po wypiciu słabo , jakbym miał zemdleć, a jeszcze częściej mam jakieś dziwne fluktuacje z przodu głowy /mózgu, ciekawe skąd się to bierze? : )
Ciekawe :) Ja podobnie reaguję na nierozcieńczony sok z buraka (tzn. ta słabość blisko granicy zemdlenia), a w zasadzie reagowałam, bo odkąd to zaobserwowałam to go unikam, więc wcinam botwinę, ew. buraczki. A czystka zamierzam spróbować.
-
Na mnie też czystek nie za dobrze działa. Chociaż inne dziwne napoje pijam regularnie np. olej z ostropestu albo jakieś zioła.
Podejrzewam, że jest coś w jego składzie czego mam wystarczająco w organizmie i jak piłam, to dostałam sygnał, że jest przesyt.
-
A to ciekawe co piszecie o czyściochu :)
Ja się czuję z nim dobrze, pije regularnie już sporo miesięcy. Sprawdziłam sobie czas temu że powinnam zrobić kurację nim 7 szklanek naparu dziennie przez 3 tyg. Po 2 tyg miałam typowe wywalenie przez skórę grzyba. Po kilku dniach wysypki skóra zrobiła się lepsza niż była czyli wyszło. Dodatkowo testuję czyściocha na ślad boreliozy który mam stweierdzony, i kolejne stwierdzenia wykazały że slad jest coraz bardziej zanikający. Czasem mam dosyć czystka a kolejnego dnia mam potrzebę picia. Piję dalej, na mnie działa dobrze :)
-
co się raz usłyszało to się nie da odusłyszeć i teraz cały czas myślę, że mam kupić czyściocha :D
-
:D
-
Piję czystka w domu co jakiś czas i nawet nie wiedziałem, że jest taki zdrowy.
Teraz będę go pił częściej.
-
Ciekawe :) Ja podobnie reaguję na nierozcieńczony sok z buraka (tzn. ta słabość blisko granicy zemdlenia), a w zasadzie reagowałam, bo odkąd to zaobserwowałam to go unikam, więc wcinam botwinę, ew. buraczki. A czystka zamierzam spróbować.
no to witaj w klubie, nie wiem jak czystek u Ciebie (daj znać jak spróbujesz) ale sok z buraka działa na mnie tak samo jak u Ciebie , na sam jego widok mdleję ; )
akurat jak to wczoraj pisałem to byłem "pod wpływem" czyli musiałem się położyć, a i tak słabo mi było dość długo, przy tym nie zawsze się tak dzieje może dlatego że na pusty żołądek go sobie znowu chlapłem i było szybsze wchłanianie?
Olga
siedem szklanek dziennie? łał, no niezły odlot haha, tak myślałem że chyba za dużo go piję naraz, bo nieregularnie i stąd te perturbacje bo próbuję nadrabiać, dosypując go jak na mój gust dość sporo do kubka , no ale uświadomiłaś mi że "dużo" i "mało" to rzecz bardzo względna ; ))
-
no to witaj w klubie, nie wiem jak czystek u Ciebie (daj znać jak spróbujesz) ale sok z buraka działa na mnie tak samo jak u Ciebie , na sam jego widok mdleję ; )
akurat jak to wczoraj pisałem to byłem "pod wpływem" czyli musiałem się położyć, a i tak słabo mi było dość długo, przy tym nie zawsze się tak dzieje może dlatego że na pusty żołądek go sobie znowu chlapłem i było szybsze wchłanianie?
Jestem w połowie pierwszego kubka, zaskakująco smaczny i nie omdlewam ;) Cieszę się, bo już się obawiałam, że istnieje jakaś korelacja pomiędzy reakcjami na czystka i sok z buraka ;)
-
KorneliaX
: )
-
nie ma to jak jesienne zbiory czeremchy : )
ładnie o niej piszą i coś tam o odblokowywaniu twórczości i stanach zakochania , to już kolejny sezon gdy przy kontakcie z nią i jej owocami spontanicznie zaczynam nucić wymyślone ad hoc piosenki miłosne i wychwalające... czeremchę haha, przy innych roslinach tak nie mam , tylko przy tej , więc coś na pewno jest na rzeczy : D
-
Nic o tym nie wiem.
Napisz proszę o tym "ziółku"
-
zwykłe owocobranie, akurat w tym roku "same" przyszły do mnie zerwane kiście ale i tak nie obyło się bez śpiewu i pieśni chwalebnych w trakcie przygotowywania ich do zaprawy : ) szkoda że wyrzuciłem liście bo doczytałem dzisiaj że suszone listowie czeremchy pod wycieraczką chroni przed zawiścią i zazdrością
-
Witajcie :) Mam pytanie odnośnie ashwaghandy. Czy ktoś z Was stosował ją dłużej? Polecił mi ją zielarz, zakupiłam i zaczęłam brać. W moim odczuciu daje fajne efekty, zwłaszcza przy nerwicy.. odstresowuje, poprawia samopoczucie, ogólnie bardzo redukuje napięcie nerwicowe. Zauważyłam że jestem po niej mocno wyluzowana, ale nie otępiała, Mam dużo energii, aż muszę się trochę tonować bo mnie nosi. Ale myślę, że to może być też wynik tego, że w dniu w którym zaczęłam stosować ashwaghande przeszłam też na kuchnie 5 przemian. Myślę że i to mocno dodaje mi teraz energii. Czy ktoś z Was także ją stosował? Wszędzie w internecie czytam o samych pozytywach jej zażywania. Jednak w jednym miejscu natknęłam się na uwagę, że ashwaghanda rozwaliła komuś tarczycę, a kogoś jeszcze tam innego uzależniła. I zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie to ziółko nie ma żadnych skutków ubocznych? :)
-
Czy są jakieś zioła stymulujące pracę tarczycy? Jak dotąd zidentyfikowałem duuużo roślin które np hamują działanie hormonów tarczycy, czy upośledzają jej funkcje (z melisą na czele). A mi jest potrzebne coś odwrotnego.
-
akurat tyle co wczoraj wieczorem przeglądałem sobie sklep z ziołami i natrafiłem na roślinę nad którą tak się zastanawiam czy sobie jej nie kupić:
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/ziola/shankhapushpi-ziele.html
z tego co o niej piszą to reguluje też działanie tarczycy (zarówno nad jak i niedoczynność)
-
Hmm, bardzo interesujące ziółko . Choć pisze że raczej na niedoczynność. Ale opinie bardzo pozytywne. Chyba też sobie zamówię.
-
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/co-sie-stanie-kiedy-umiescisz-gazik-nasaczony-wywarem-z-cebuli-i-czosnku-na-stopie/n42eg0
Co się stanie, kiedy umieścisz gazik nasączony wywarem z cebuli i czosnku na stopie? Efekt zdumiewa
Ciekawe czy to prawda?
-
Inga: nie wydaje mi się. To chyba taka sama ściema jak plastry aikido. https://www.youtube.com/watch?v=LoIOC8HsvFU
-
jakie zioło pomoże na bezsenność?
-
akurat tyle co przedwczoraj wieczorem przeglądałem sobie sklep z ziołami i natrafiłem na roślinę nad którą tak się wciąż zastanawiam czy sobie jej nie kupić:
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/ziola/shankhapushpi-ziele.html
z tego co o niej piszą to bardzo dobrze działa też na sen czyli przeciwdziała bezsenności
; )
-
Jaskier
Czy są jakieś zioła stymulujące pracę tarczycy?
Chociaż to jest wątek o ziołolecznictwie to polecę pierwiastek.
Dla dobrej pracy tarczycy polecam przyjmowanie jodu. Zarówno poprzez smarowanie jak i picie. Działa zarówno na ciało jak i otoczenie. Otoczenie ciała ;O)
W przepaściach internetu można znaleźć info zarówno popierające przyjmowanie jak i kategoryczne odradzanie -tę zasadę stosuje się do wielu wspomagaczy....
-
Człapka, to akurat o Jodzie to wiem, przyjmuje dzienną dawkę z witaminkami. Plus selen bo zmniejsza przeciwciała skierowane na tarczyce (coś dla hashimotek).
-
jakie zioło pomoże na bezsenność?
Mnie zawsze pomaga słuchanie interwałów z kamertonów. Wczoraj to był koszmar z tym spaniem. Nie tylko nie mogłam spać, ale nawet leżeć, a potem nawet siedzieć na łóżku. Męczyłam się tak godzinę lub dwie. Po kamertonach jak ręką odjął. Zasnęłam od razu.
-
Melatonina w dawce 1,25 na mnie bardzo dobrze działa <1/4 tab 5 mg pod język> poczekać i poczekaj aż będziesz senna.
Niezłe są też dudnienia różnicowe np to: https://www.youtube.com/watch?v=HQZK-sy1e8c (oczywiście na słuchawkach)
-
U mnie bezsenność wynika ze stresu, te zioła zapodane przez Friskiego zapowiadają sie ciekawe.
Inga jaka częstotliwość kamertonów jest najlepsza przy bezsenności?
Z tego co wiem to melatonina pomaga przy zmianach trybu życia dzienny/nocny ale raczej nie przy stresie.
-
Na stres i łatwiejsze zasypianie polecam szyszki chmielu mają właściwości rozluźniające.
Gdzieś widziałem mieszanki ziołowe zawierające chmiel, polecam tym ziółkiem się zainteresować.
-
Michał, tak zrobię:) w aptece powinny być dostępne a nawet w większym markecie
-
z tego co zauważyłem to w aptecznych specyfikach nasennych łączą wyciągi w szyszek chmielu z melatoniną : )
a tu jeszcze trochę przepisów z użyciem shankhapushpi np. wywar z kminkiem i mlekiem na gorączkę, czy pamięć:
The whole herb is used medicinally in the form of decoction with cumin and milk in fever, nervous debility, loss of memory, also in syphilis, and scrofula
ale nie tylko, szeroki wachlarz zastosowań:
http://www.remedyspot.com/shankhpushpi-properties-benefits-and-natural-remedies-according-to-ayurveda/
-
Od dawna poszukuję DOBREGO ekstraktu z szyszek chmielu, ale takiego na polskim rynku ze świecą szukać (kiedyś byl w tonaxinum na dzień, ale niestety zmienili skład, jest tylko w tonaxinum na noc, ale tam z kolei jest melisa która źle wpływa na moją tarczycę. Ten z magicznego ogrodu to żart.)
-
jaskier a co melisa Ci robi z tarczycą?
-
Kamertony wykasowują przyczynę stresu i dlatego potem się zasypia. Ja jadę po kolei słuchając wszystkich konsonansów.
-
Melisa uniemożliwia wiązanie się hormonów tarczycy z receptorem. Jest dobra na nadczynność, a ja mam hashimoto. Zastanawiałem się czemu po melisie przez kilka dni miałem książkowe objawy niedoczynności tarczycy i znalazłem to:
Wiki: "Lemon balm is mentioned in the scientific journal Endocrinology, where it is explained that Melissa officinalis exhibits antithyrotropic activity, inhibiting TSH from attaching to TSH receptors, hence making it of possible use in the treatment of Graves' disease or hyperthyroidism.[23]"
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2985357
-
Stosujesz jakieś zioła pomocne przy Hashi? bo ja się nie mogę do niczego dogrzebać, mowa tylko o mikroelementach typu selen, cynk
-
Nie, dlatego o nie pytam. Bo wszystko co znajduje to zioła o działaniach "antytarczycowych".
-
Dobrze działa muzyka relaksacyjna, trzeba sprawdzić na sobie, jaka? Odgłosy natury, szum morza, jakie instrumenty.
-
O. Józef Witko OFM na Mszach św. o uzdrowienie duszy i ciała oraz na rekolekcjach błogosławi i poleca dla zdrowia moringę oraz czystek
https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/02/25/ziola-z-bozej-apteki-o-jozef-witko-poleca-moringe-i-czystek/
stosuje ktoś moringę? nie spotkałem się z nią wcześniej i pierwsze słyszę, a jestem ciekaw wrażeń,
co do czystka to stosuję od dość dawna a wciąż zdarza mi się przysłabnąć po nim, często czuję jego świdrujące działanie i to wyraźnie w mózgu, ostatnio jakby w innym miejscu niż przedtem, więc może dzięki niemu pokonuję zewnętrznego wroga w kolejnych bastionach?
; ) akurat dzisiaj wkleiłem dopiero co w innym wątku coś o toksoplazmozie i jej związku z mózgiem, więc może to z tym związane? czymkolwiek jesteś trucicielu - giń! ; )
przy okazji czystka, chyba zacznę stosować go też w ten sposób:
"Napar z czystka jest znakomitym środkiem wspomagającym higienę jamy ustnej. Przepłukanie buzi po umyciu zębów naparem z czystka śmiało zastąpi wszelkie drogeryjne płyny do płukania ust, w których najczęściej jako substancja antybakteryjna używany jest toksyczny triklosan. Czystek działa również wybielająco na zęby, ponieważ posiada potężne działanie na bakteryjny biofilm – po prostu go rozpuszcza. Napar przeznaczony do płukania jamy ustnej można osłodzić ksylitolem lub erytrytolem dla dodatkowego działania antybakteryjnego."
-
Lubię czystka. U mnie nie ma po nim żadnych sensacji.
co do samego czystka to ma działanie chelatujące na metale ciężkie zwłaszcza na kadm.
-
Włąsnie namierzyłam sklep, gdzie jest paczuszka czystka za 5 zeta i chyba kupię.
-
o tym jak moringa zmieniła życie dziadka i nie tylko jego:
https://m.youtube.com/watch?v=lN4uYDDPBs8
-
Ostatnio zajadam się na śniadanie, jako dodatek, słonecznikiem. Warto:)
"Na przykład, wapń zawarty w pestkach słonecznika wzmacnia kości i zęby, chroni serce, łagodzi objawy alergii. Magnez uspokaja, poprawia koncentrację, niweluje poziom stresu i obniża ciśnienie krwi. Witamina A poprawia koloryt skóry oraz sprawia, że lepiej widzimy o zmroku. Słonecznik, to również bogate źródło łatwo przyswajalnego żelaza, które bierze udział w rozprowadzaniu tlenu do wszystkich komórek.
Dzięki cennym substancjom zawartym w ziarnach słonecznika można pozbyć się uporczywych pryszczy, trądziku, wygładzić i poprawić koloryt skóry.[...]
Oleje posiadają kwas linolowy, sterole, witaminę E, bogate są także w alfa - tokoferol pozytywnie wpływający na układ oddechowy; działa przeciwzapalnie i zwiększa wydolność płuc. Przyczynia się również do zwiększenia odporności, wspomaga pracę serca, układu pokarmowego, krwionośnego i nerwowego. [...] Wygładza, zmiękcza, nie zatyka porów, jak niektóre z kosmetyków, przy tym ma działanie przeciwzapalne i zapobiegające starzeniu się."
I przypomniało mi się o ssaniu oleju ze słonecznika, który "powoduje, że pozbędziemy się lub zapobiegniemy następującym chorobom:
zapalenia zatok
zapalenia oskrzeli
choroby serca
choroby nerek
zapalenia migdałków
choroby reumatyczne
bóle głowy
bóle gardła
bóle zębów
choroby jelit
choroby żołądka'
choroby skóry: egzema, trądzik, łuszczyca, grzybica"
http://www.poradnikzielarski.pl/ziola-lecznicze/fascynujace-wlasciwosci-slonecznika.html
-
Poleci mi ktos jakie naturalne srodki na czesto zapychajace sie zatoki?
-
Clint, to raczej na zapalenie zatok ale może się przyda: sól rozgrzać, zawinąć w ściereczkę i to kłaść na czoło
-
Na stany zapalne dobra jest Boswella, ale to tak ogólnie na stany zapalne, prędzej przy reumatyzmie, choć tu może też nie zawadzi.
dobre mogą być też jakieś olejki eteryczne typu sosna czy mięta.
-
Mnie zapychające się zatoki kojarzą z zapychaniem 3 oka, czyli z zakłądaniem na niego filtrów.
-
O łzach Isis na ciekawej stronce projektu który finansowany był ze środków UE
http://www.traditionalandwild.eu/pl/component/jevents/icalrepeat.detail/2012/09/12/63/9/werbena-pospolita-przeciwzapalne-i-przeciwbolowe-magiczne-ziolo
O unijnym projekcie:
Traditional and wild
Promowanie tradycyjnych metod zbierania i użytkowania dziko rosnących roślin w celu zmniejszenia różnic społecznych i gospodarczych w Europie Środkowej
-
akurat zamówiłem werbenę dla kogoś innego i w innym sklepie ale tak ładnie tu o niej piszą że chyba również sobie ja zaaplikuję:
Uważa się, że może chronić przed atakami magicznymi. Może też wspomagać oneiromancję i zwiększać kreatywność. Poleca się ją osobom nadmiernie władczym i energicznym, które wierzą, że są w stanie zmienić świat i chcą panować nad innymi. Przynosi umiarkowanie i pomaga wyciszyć zbyt wielki entuzjazm, który prowadzi do skrajności i fanatyzmu. Daje możliwość stania się wyrozumiałym i odnoszenia się z szacunkiem do poglądów innych ludzi. Niektórzy wiążą ją z Merkurym.
Kąpiele z werbeną są zalecane przeciwko urokom i dla spełnienia marzeń. Umycie rąk w wyciągu z tej rośliny miało powodować wzbudzenie miłości przez jedno dotknięcie wybranka/wybranki. Spryskanie wszystkich kątów domostwa ma chronić jego mieszkańców i przynosić pokój. Wiązka suszonej werbeny zaszyta w poduszce przynosi spokojny sen, a picie świeżego soku ucisza pożądanie. Jej palenie (wdychanie dymu) łagodzi ból nieodwzajemnionej miłości. Umieszczona w kołysce dziecka ma wzmacniać jego rozwój intelektualny. Słowa kluczowe to kreatywność, energia i moc.
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/ziola/werbena-ziele.html
-
Dostarczyłem tyle co wczoraj werbenę i na odchodnym strzeliłem sobie jej kubek , więc jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, potężnie uderza! :-) a dzisiaj zerknąłem w ten opis:
Rzymianie nazywali werbenę „herba sancta”, pili napar werbenowy by poszerzyć świadomość i stać się bardziej subtelnymi
http://witchcraft.com.pl/T-werbena-lekarska--5254
i nie wiem jak reszta opisywanych tam właściwości ale efekt wysubtelnienia murowany :-)
Co do moringi to zakupiłem okazyjnie całe kilo i przyjmuję na letniej wodzie, dla mnie to ma trochę taki zapach jak maga, długo czuję ją w nozdrzach po wypiciu
-
Czy ktoś z forumowiczów widział może w Polsce olejek eteryczny z chmielu?
-
Czy wyciąg z kwiatu lotosu rzeczywiście moze mieć działanie halucynogenne ?
Obejrzałam o tym na na jednym z wykładów na YT.
-
Zielarski przewodnik po charakterach
http://kasikap.republika.pl/horoskop_ziel.html#gora
akurat werbena przypasowała mi również w tym układzie, miła zbieżność : )
-
Jaki zysk przynosi firma? To nie tajemnica – ponad milion złotych miesięcznie – mówi Mirosław Angielczyk, właściciel firmy zielarskiej Dary Natury, która dostarcza na rynek około 700 ziół, mieszanek, naparów i przypraw pochodzących z podkorycińskich łąk i lasów
http://www.uwazamrze.pl/artykul/1031559/miliony-na-ziolach
-
Niezwykłe ziele, jakim jest dziurawiec, leczy niemal wszystkie schorzenia. Dzieje się tak za sprawą hiperycyny, która się w nim znajduje. Powinny z niego korzystać między innymi osoby chorujące na nowotwór i inne ciężkie choroby. Niweluje ono również stany depresyjne.
http://www.interia.tv/wideo-dziurawiec-skutecznym-antidotum-na-roznego-rodzaju-choroby,vId,2015722
-
Ale powinno się go ostrożnie używać. A latem nie używać najlepiej wcale.
Dziurawiec bardzo uwrażliwia na słońce. Można dostać poparzenia słonecznego.
-
pochwała czyra brzozowego, zwanego królem, w suplementach jak zwykle drogi, ale na szczęście można znaleźć stosunkowo tanie oferty na wagę:
http://permakultura.com.pl/chaga-krol-grzybow/
-
tutaj całkiem wyczerpująco o tym grzybie chaga zwanym królem, czyrem, ew. pozytywnym pasożytem:
https://oriveda.wordpress.com/chaga-the-facts/
jest tam trochę o różnych chwytach reklamowych związanych z tym suplementem, z tego m. in. ciekawie o wpływie awarii w Fukushimie i rozkładzie skażenia :
(...) the Fukushima disaster. The American and Canadian supplement sellers that are spreading the rumors about Fukushima contamination are basing this on the concept that China and Siberia are ‘close’ to Japan. This is not relevant, though, as the picture below shows clearly. This picture shows the ground deposition of radioactive Caesium-137, less than one month after the Fukushima disaster took place. It speaks for itself: the Asian continent has almost no contamination with the exception of Russia’s Far East (and Japan of course), but the N-American continent is a different story.
http://cerea.enpc.fr/fukushima/media/cumulated_total_deposition_ground_fukushima-2.png
The reason for this is that the major jet streams on Earth are westerly winds (flowing west to east). Radioactive fallout is carried away from the Asian continent by these jet streams towards the American continent, at a speed of > 100 miles/hour (160 km/hour).
Summarising, collecting and consuming wild Japanese, Canadian or American Chaga (or other mushrooms) is probably not a good idea in the affected areas, unless it has been tested for radio-active contamination. Chinese and Siberian Chaga is perfectly safe, though.
-
Clint
Poleci mi ktos jakie naturalne srodki na czesto zapychajace sie zatoki?
https://www.youtube.com/watch?v=-FjS4xVt9X8
-
Dawne i współczesne naturalne środki stosowane w terapii chorób zwyrodnieniowych i zmian pourazowych stawów
http://www.megabol.pl/products/flex/stawy.html
-
Na stany zapalne dobra jest Boswella, ale to tak ogólnie na stany zapalne, prędzej przy reumatyzmie, choć tu może też nie zawadzi.
dobre mogą być też jakieś olejki eteryczne typu sosna czy mięta.
Na stany zapalne jeszcze imbir ,kurkuma ,hakorośl rozesłana i mnóstwo naszych rodzimych ziół(dużo w linku poniżej).
-
Macie jakieś doświadczenia z nanokoloidami vel monoatomami?
-
Ja jakiś czas temu ze srebrem koloidalnym miałem epizod .Dostałem zapalenia okostnej szczęki.Myślę ,że to była infekcja bakteryjna w dawno leczonym zębie kanałowym i tam te bakterie wybijało stąd ten stan zapalny . Brałem też wtedy olejek z oregano także nie wiem co było główną przyczyną.
-
Ja jakiś czas temu ze srebrem koloidalnym miałem epizod .Dostałem zapalenia okostnej szczęki.Myślę ,że to była infekcja bakteryjna w dawno leczonym zębie kanałowym i tam te bakterie wybijało stąd ten stan zapalny . Brałem też wtedy olejek z oregano także nie wiem co było główną przyczyną.
Dzieki:) ja eksperymentuję ze zlotem koloidalnym i zaczyna być ciekawie :)
-
NYC
Daj znać o efektach bo też o tym myślałem.
-
Ja jakiś czas temu ze srebrem koloidalnym miałem epizod .Dostałem zapalenia okostnej szczęki.Myślę ,że to była infekcja bakteryjna w dawno leczonym zębie kanałowym i tam te bakterie wybijało stąd ten stan zapalny . Brałem też wtedy olejek z oregano także nie wiem co było główną przyczyną.
Proszę by kolega napisał czy tym srebrem koloidalnym wyleczył sobie to zapalenie ? Bo z postu raczej nie wynika.
Ja mam swoją wytwornicę ale tak jakoś nie mam podstaw by stwierdzić ze koloid działa naprawdę.
-
W trakcie stosowania zapalenie się pojawiło i znikło .Było bardzo bolesne ,twarz opuchnięta już chciałem do dentysty jechać aby ząb usunąć .Pewnie bez tego się nie obędzie ,bo za jakiś czas jeśli bakterie mają warunki w źle wyleczonym kanałowo zębie to się zaczną namnażać znów ,chyba ,że na okrągło by je czymś bombardować .
Zresztą jeśli układ immunologiczny silny to je na bieżąco eliminuje .Ja miałem osłabiony wówczas.
No ale to moja teoria do zdarzenia .Wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.
-
Żywokost lekarki
http://pl.herbs2000.com/ziola/zywokost.htm
Jeśli ktoś ma problem ze złamaniem lub stawami .Jeśli komentarze prawdziwe to nie będzie przesadą nazwać go cudowną rośliną .Osobiście niedawno słyszałem podobne historie od kilku osób.
Żywokost jest dość powszechny w pewnych rejonach kraju .Mi wczoraj udało się go znaleźć prawie na podwórku a poszukiwania były zakrojone na naprawdę dużą skalę:)
-
Moze ktoś wie?
Brakuje mi witamin z grupy B wiedziałam, ze będzie problem z racji diety ale nie wiedziałam że aż taki. Rodzinka doslała mi drożdze piwowarskie polskie bo niby dla wege. Ktoś stossował, bo nie chce sobie fundnac kolejnych komplikacji.
Jak sie suplementujecie witaminami B /pytanie oczywiscie do vege nie pijacych wiec poprosze o niepolecanie piwa/
I ostanie czy suplementujecie sie K2 nano - to pytanie do ludzi majacych problem z koscmi.
-
B complex firmy teva (koniecznie tej).
-
Dzieki jaskierku :)
-
A, tam nie ma b12 a o nia chyba najbardziej chodzi w diecie wege. Mozesz kupic jakis suplement z dawka b12 100 ug. Albo isc do lekarza po b12 w ampulkach domiesniowych.
-
mialam kupic chlorelle ze spirulina, ale kumpel-spec mowi ze to nie zadziala /wbrew pozorom w nich nie ma B12 a dokladnie sa sladowe ilosci wiec to trzeba hurtowo lykac/ i ze zapasy z jedzenia miesa starcza mi w zakresie B12 na 10 lat, no to jeszcze troche mi zostalo na znalezienie czegos fajnego z B12 dla wege. Chlorelle ze spirulina i tak kupie :)
-
po odstawieniu zwierzęcych zwłok i wydzielin mamy zapas na 3 lata
"Nasza ścieżka ewolucyjna sprawiła, że potrzebujemy tylko niewielkiej ilości witaminy B12. Nasz organizm potrafi ją kumulować, więc jeśli mieliśmy zapas z diety wszystkożernej, możemy żyć bez objawów jawnego niedoboru przez około 3 lata. (...)
Witaminę B12 produkują bakterie, które żyją w organizmach zwierząt. U ludzi, absorpcja tej witaminy odbywa się w już jelicie cienkim, a jej produkcja dopiero w jelicie grubym. Dlatego nie możemy niestety korzystać z własnych zasobów tego ważnego składnika. Witamina B12 obecna w suplementach jest również produkowana przez bakterie, tyle że nie w organizmach zwierzęcych, a w laboratorium. (...)
dlaczego należy suplementować B12 na diecie wegańskiej?
- bo tylko suplementacja zapewnia odpowiedni poziom B12, jest łatwa, niedroga i zapobiega poważnym i drogim, a czasem nieodwracalnym chorobom (25-100 mikrogramów dziennie, lub: http://www.veganhealth.org/articles/everyvegan#get);
- bo nie jesz produktów odzwierzęcych, a tylko one zawierają tę witaminę B12;
- bo rośliny posiadają tylko nieaktywne analogi witaminy B12 – to molekuły podobne do tej witaminy, ale nie działające tak jak ona;
- bo choć produkujesz witaminę B12 w swoim jelicie grubym, to jest to miejsce, z którego witamina się już nie wchłania;
- bo nawet jeśli czujesz się dobrze, to niedobór B12 może już pracować na niekorzyść Twojego zdrowia zanim pojawią się objawy;
- bo jeśli jesteś kobietą w ciąży, narażasz nie tylko siebie, ale również Twoje przyszłe dziecko;
- bo jeśli nie chcesz dać zarobić koncernom farmaceutycznym, to lepiej płać za 1 witaminę, by podtrzymać zdrowie niż za dziesiątki leków, by wyrwać się z choroby;
- bo jeśli chcesz promować tę dietę aby pomagać zwierzętom, to rób to w najpewniejszy, a nie najbardziej ryzykowny sposób; "
B12? Tak, biorę (http://tinyurl.com/b12-tak-biore)
-
Czy jest gdzieś informacja jak radzą sobie setki milionów Hindusów z tematem witaminy B12, którzy od pokoleń są wegetarianami lub weganami?
-
O ile rozumiem, niedobór B12 dotyczy tylko wegan, a Indie mają święte krowy i mleko na wszystko :)
-
kopergamin
blogi rozslawiły candidię :)wiec może posluchaj kogoś za kim solidna porcja wiedzy i zwięzlego wykladu https://www.youtube.com/watch?v=uwQtpEeqiNw
-
Sylvia
to znalazłam http://vegancorner.pl/witamina-b12-co-weganie-powinni-wiedziec/
-
Dziękuję :)
-
Sylvia
:)
-
Ostatnio jestem zafascynowany ziololecznictwem. Kupiłem sobie książkę książkę o ziolach z lat 80. dwóch polskich profesorów farmacji - Aleksandra Ozarowskiego i Wacława Jaroniewskiego. Chociaz ten drugi był w zasadzie w stopniu doktora.
Pije obecnie 40-50 ziół - tylko polskich - na kilka grup przypadłości. Wybrałem tylko te zioła z danych grup przypadłości, które nie mają żadnych skutków ubocznych.
Dodatkowo, co jakiś czas pije zioła przeciwrobacze, ale te są w większych dawkach trujące.
Efekty po ziołach mam już dość spore.
Do tej pory jesienia i zimą co 2 tygodnie sie przeziebialem, głównie z osłabienia silnym stresem. Teraz grupa ziół na grupę i przeziębienia spowodowała, ze na razie nie przeziebilem się, mimo kiepskiej pogody za oknami i chorujacymi wokół osobami, również również w pracy. Te same efekty ma moja żona i synek, którzy również piją tą grupę ziół - również nie chorują.
Ponadto, zioła zioła grupy przemiany materii oraz na wątrobę spowodowały u mnie większy apetyt - jestem co chwilę głodny i - co najfajniejsze - spadek wagi ciała o 7 kg w ciągu 2-3 miesięcy. :)
Pije również zioła na zmiany skórne oraz na nerwy.
Klimuszko, jak i kilkubinnych zielarzy, również potwierdzalo, ze dobre efekty ziołami uzyskuje się, jeśli się pije ich na raz zmiesanych kilkadziesiąt rodzajow.
Pije tak, jak zalecają fitoterapeuci - po łyżce stołowej c zubatej zmieszanych ziół 2-3 razy dziennie, w cyklu 3 miesiące picia, 1 miesiąc przerwy.
Zioła mi są bardzo bliskie. W jednym z wcielen, gdy mieszkałem w klasztorze, zajmowałem się nimi zawodowo. :)
-
Zioła odgrywały i nadal odgrywają ważną rolę w leczeniu chorób wątroby, chorób nerek czy chorób stawów. Ostropest plamisty jest nawet przez lekarzy uważany jako lek, a nie tylko zioło - http://zdrow.co.pl/jak-skutecznie-wyleczyc-watrobe/ (http://zdrow.co.pl/jak-skutecznie-wyleczyc-watrobe/)
-
Ostatnio apropo ziół dowiedziałam się, że jest takie zioło, w którego wywarze kąpiel leczy złamane serce lub usuwa wszelakie klątwy. To zioło nazywa się ostrożeń.
-
za późno ta informacja do mnie przyszła : D
-
Indra
:)
Karina
Pije ostrozen ale jakos serca złamanego nie leczy. :(
-
Ostatnio apropo ziół dowiedziałam się, że jest takie zioło, w którego wywarze kąpiel leczy złamane serce lub usuwa wszelakie klątwy. To zioło nazywa się ostrożeń.
Raczej działa na zasadzie autosugestii i wspomagania. Złamane serce i klątwy to większa zmiana, niż działanie na tym poziomie. Chyba, że sprawa nie jest duża i na końcówce temat.
-
na marginesie dyskusji o różnych siddhi osiąganych m. in. za pomocą różnych ziół i minerałów, znalazłem taką ciekawostkę związaną z mówiącymi/gadatliwymi roślinami :
The Siddhis are obtained by birth, drugs, Mantras, Tapas or by Samadhi.
NOTES
Devas get several Siddhis by birth. Kapila Muni was a born Siddha. Ashtavakra and Vama Deva spoke when they were dwelling in their mothers' wombs. Mandavya Muni who resided in Vindhya mountains acquired Siddhis by drugs and herbs called Rasayanas. The Yogis make Rasayanas and Siddha-kalpas and attain Kaya Siddhi by taking these preparations. They make Kalpas from sulphur, mercury, Nux-Vomica seeds, and Neem (Margosa) leaves, which possess wonderful powers.
By taking these Kalpas they can live as long as they like. There are certain herbs which stop hunger and thirst. In ancient days certain herbs had the power to talk with persons. Agastya Muni gave curse to these herbs and then they ceased talking. One can get Siddhis by repetition of Mantras. Visvamitra attained Siddhis by repetition of Mantras. For getting Siddhis, one must have Sraddha.
Tapas is mortification of the body. Tapasvins do Kaya-klesa. Practice of Hatha Yogic Kriyas like Khechari Mudra, etc., can give Siddhis. These come under the category of Tapas.
Yogis keep some mercury pills in their mouths and fly in the air. They prepare some ointment out of some herbs and apply it to their feet and move in the air. The Rasayanas can immortalise this physical body. They keep the physical body healthy and stronger in order to achieve the goal in this very life. Panchagni Tapas (sitting amidst five fires), standing on one leg with hands raised, living on Neem leaves, Krichara and Chandrayana Vrata are all forms of Tapas. They bring Siddhis. Standing in hot sun in summer, and in cold water in winter, living naked in ice are also a kind of Tapas. I met a Sadhu in Nimsar in 1932. He was standing on one leg from morning six o'clock till evening six o'clock. He had the help of a swing to lean upon occasionally.
http://sivanandaonline.org/public_html/?cmd=displaysection§ion_id=939
-
Ciekawie o tymianku:
http://motywatordietetyczny.pl/2016/03/herbata-z-tymianku-zawiera-silne-wlasciwosci-przeciwwirusowe-dziala-uspokajajaco-i-przeciwbolowo/
-
Uwaga, tymianek jest trujący przy dłuższym stosowaniu. Odsyłam do książki prof Ozarowskiego.
-
Ostatnio, zamówiłem sobie na Internecie kilka kolejnych naukowych książek z wydawnictw medycznych i rolniczych o ziołach, glownie z lat 80., i czekam na nie z utesknieniem. :)
W tym książki jeszcze radzieckich i.czechoslowackich autorów.
-
Uwaga, tymianek jest trujący przy dłuższym stosowaniu. Odsyłam do książki prof Ozarowskiego.
Nie wiedziałam, ale wypiłam parę razy i przestał mi smakować, więc odstawiłam.
-
Jest dobry na robaki, ale zawiera tymol albo tujon - oba sa trrujące przy dłuższym używaniu.
-
"Ponadto, zioła zioła grupy przemiany materii oraz na wątrobę spowodowały u mnie większy apetyt - jestem co chwilę głodny i - co najfajniejsze - spadek wagi ciała o 7 kg w ciągu 2-3 miesięcy. :)" - jakie to zioła?
-
Ziola na przemiane materii: pić 2-3 razy dziennie po łyżce stołowej c zubatej zmieszanych ziół, przez 3 miesiące, następnie 1 miesiac.przerwy:
Fiołek trojbarwny (bratek), Krwawnik, Łopian, Mniszek, Morszczyn, Pokrzywa, Poziomka liść, Rokitnik, Roza dzika.
Gdyby nie pomogło, trzeba dołączyć zestaw na wątrobę.
-
Próbuje wyjść na rynek z mieszankami ziół na różne dolegliwości, przygotowanych głównie wg prof Ozarowskiego.
Mi już.niektóre pomogły, więc mam nadzieję, ze innym też pomogą. Na razie robię próbę sprzedaży przez Internet gotowych mieszanek. :)
Czas obudzić w sobie zielarza z dawnych lat. :)
-
Gdzie zaopatrujesz się w zioła?
-
7 ŚWIĘTYCH ZIÓŁ POMOCNYCH PODCZAS AKTYWACJI I HARMONIZACJI CZAKR.
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/08/7-swietych-zio-pomocnych-podczas.html
może komuś się przyda, jakiś czas temu zażywałem przez kilka miesięcy zarodniki reishi i był to mój ulubiony smakowy składnik każdego poranka : )
-
„Nigdzie na świecie”. Zobacz reportaż o fitoterapeucie Łukaszu Lubickim
http://www.tvp.info/28496839/spoleczenstwo/nigdzie-na-swiecie-zobacz-reportaz-o-fitoterapeucie-lukaszu-lubickim/
-
Na niedobory krzemu w organizmie polecam nastepujace polskie ziola, nie mające skutków ubocznych jak np ma skrzyp polny czy rdest ptasi:
Babka lancetowata lisc
Cebula jadalna swieza
Fasola zwyczajna strąki (owocnia)4
Mniszek pospolity korzeń (lub ziele lub kwiaty)
Ogorecznik lekarski ziele
Owies zwyczajny ziele
Perz właściwy kłącze
Rzepik pospolity ziele
Wrzos zwyczajny kwiat
Poziewnik szorstki ziele