Pozytywne Inspiracje
Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: dżonny w 2017-07-01, 00:44:24
-
Jakie są sposoby na zintegrowanie wewnętrzne?
Panuje we mnie rozdźwięk, przedewszystkim co do celu... na poziomie serca czuje najlepsze rozwiazanie dla siebie- jest przy tym super spokoj, brak ciśnień itp tu jestem mocno w sobie, z drugiej strony z poziomu złotej , boskiej energii jest co innego, w innym kraju, tutaj bardziej jest odczuwalna moc i pieniądze. No i efekt jest taki, że muszę zostawic jedno zeby mieć drugie, nie wiem ktore bardziej się oplaca, mam odczucia, ze strace, jak wybiore opcje nr 2 (pieniadze od razu, dobre). Przeciez ktoras opcja musi byc lepsza. Nie potrafie odmowic sobie tych pieniedzy, bo potrzebuje biezacego finansowania inwestycji - tu mnie motywuja pragnienia, a w I opcji (serce) do wybrania jej motywuje mnie brak cierpienia. Ogolnie tak jak bym musial wybrac albo Boga albo Serce.
-
Najpierw musisz zdefiniować, co z czym chcesz integrować :)
Całkiem poważnie :)
-
Ja nie widzę absolutnie żadnego sensu, wybierania mniejszego zła itp. Jak już zaczynasz mówić o Bogu i jest wsparciu, to możesz powiedzieć - Boże proszę Cię o duże pieniądze i fajny kraj do mieszkania, ale nie chcę cierpieć osiągając to i mając to. Bóg to dla ciebie zrobi.
Tak jak w temacie Cuda. Możesz mieć jednocześnie super moce, pieniądze, szczęscie, spełnienie i brak cierpienia, tylko musisz się na to zdecydować
-
Chce zintegrowac dwie sfery, o ktorych napisalem.
Jest tak jak by nie bylo zintegrowania miedzy sercem a WJ. I z poziomu jednego rozwija sie jeden temat, z drugiego poziomu inny.
Chcialbym zeby się połączyły i by wyszło jedno rozwiązanie.
Czuje albo jedno, albo drugie.
-
Nie mam pojęcia co Ci doradzić. Dla mnie to co zrobił Bóg było, jest i bedzie zawsze najlepsze, nawet gdy musiałem z czegoś zrezygnować, lub odczuwałem jakiś chwilowy dyskomfort.
-
Tu sie zgodzę z Przedmówcą :)
dżonny
Wyglada na to,że w podświadomosci masz błedny program, który trzeba by najpierw usunąć. Nie ma bowiem realnego konfliktu miedzy Bogiem a sercem. Konflikt taki może być wyłącznie na poziomie ego, które przeciwstawia pragnienia serca Bogu. Znaczy, że w sercu masz pragnienia nie związane z Bogiem czy Miłością. I to też trzeba z niego wywalić i zastąpić boską świadomością i miłością.
-
To jest takie uczucie jak bym miał zrobić coś wbrew sobie , a zgodnie z WJ.
Zrobić MIMO TO ?
Męczy mnie też zwlekanie.
Dzięki za opinie.
-
Konflikt miedzy ego, a Wyższym Ja (Bogiem) to coś zupełnie normalnego u większości ludzi.
Ja na logikę wybrałbym WJ, byle nie było poczucia winy.
Ale najpierw próbowałbym zniwelować konflikt przez przyznanie, że WJ to też Wyzsza Inteligencja, a chciejstwo to chciejstwo :)
-
Tylko czy energia serca to ego ?
-
Nie wiem czy to są natręctwa jakieś , czy może powinienem temu ufać, ale są to jednak ODCZUCIA, ktore podświadomość werbalizuje : że "nie opłaci ci się stad wyjeżdżać" , a jednocześnie jak mowię (afirmuje) że dzieje się wola Boga, to mam w uczuciu tamto środowisko gdzie chce pojechać, w tej złotej energii.
Z jednej strony motywuje mnie lęk, że stracę jeśli nie pojadę, z drugiej , jeśli pojadę to stracę to drugie. (tak wiem że można to przerobić, ale jak pisalem raczej nie mam czasu jeśli chodzi o ta sytuacje) i probuje coś wywnioskowac z tych odczuc , ktorymi dysponuje. To drugie to kwestie zwiazane z sercem, najbardziej optymalne rozwiazanie jesli chodzi o te kwestie.
Ja pierdzielę , chce i jedno i drugie.
-
. Nie ma bowiem realnego konfliktu miedzy Bogiem a sercem. Konflikt taki może być wyłącznie na poziomie ego, które przeciwstawia pragnienia serca Bogu. Znaczy, że w sercu masz pragnienia nie związane z Bogiem czy Miłością..
Nie do konca tak. Troche tak jak by odpowiedzieć na pytanie - lepiej mieć zamknięte serce i żyć tak jak dyktuje "góra" przy zamkniętym sercu, czy lepiej wybrać drogę samego serca i czekać aż później dołączy góra. Wiem, że "nie powinno" byc takiego konfliktu, ale jesli jest (pomijamy przyczyny czemu tak jest) to co wybrać?