Pozytywne Inspiracje
Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: wicher7 w 2016-12-04, 11:01:40
-
Ciekawe sesje hipnozy regresyjnej.pan demaskuje pseudo istoty swiatla,(władcow karmy)-faktycznie istoty z innych cywilizacji,traktujacych ludzi jak pokoarm.z jego wiedzy(nie tylko)cykl reinkarnacji zostal stworzony czy zmanipulowany własnie zeby ludzie krecili sie w kolko i wytwarzali energie cierpienia,niemocy,gniewu,wscieklosci.tym zywia sie pasozytnicze istoty.przywdziewaja swietliste plaszcze,udaja opiekunow itp.ale jak ich przycisnac to pokazuja prawdziwe oblicze.https://www.youtube.com/watch?v=zFh6jy9ZiQU
-
tutaj sesja przydatna dla wielu upadłych aniolkow.łapanie na poczucie winy,kontrakty,niemoc itd.udawanie boga ojca,archanioły zeby sie podłaczyc.odzyskiwanie wysokich ,naturalnych wibracji.hipnoza moze byc nieodpowiednia i zamotac,ale w tym przypadku widac,ze pan zna sie na sztuczkach astralnych i nie daje sie wyprowadzic w pole.https://www.youtube.com/watch?v=NaU3dZmIAZ0
-
wicher7, świetny jest :)
-
Kontrakty - zobowiązania swoim kosztem, potrafią dać popalić i bardzo wyciągać energię do działania dla swojego dobra. Odkąd to uzdrawiam u siebie widzę duże zmiany. U mnie trwa to od kilku lat, bo jest to jakiś mój bazowy program w karmie. Może dlatego tak bardzo cenie moje poczucie wolności.
Pierwszy raz olśniło mnie w tym temacie na warsztatach Theta Helaing "Manifestacja Obfitości" i od tamtej pory są systematyczne transformacje w temacie wolności od zoowiązań.
Za każdym razem, gdy odzyskuję wolność z kolejnego kontraktu, wywołuje to niezłe wywalanki w otoczeniu, oburzenie, ataki urojeń na mój temat i obronę zobowiązania. Wcale się nie dziwę, jak ktoś miał korzyści i nadal chce tak mieć korzyści moim kosztem, zamiast czerpać z boskiego źródła. Ostatnie uwolnienie dało mi mega pozytywnego kopa. Aż się więcej chce działać, jeszcze więcej:))
Akurat prawa przyczyny i skutku nie uważam w całości za kody, tylko za jedno z praw duchowych regulujących odpowiedzialność za siebie przy przywileju wolnej woli. Chociaż rzeczywiście czasami jest to manipulowane przez tzw. władców karmy.
Warto też pamiętać, że są istoty w kosmosie, które nam dobrze życzą. Nie tylko te z negatywnymi intencjami interesują się ziemią. Tak jak nie wszyscy opiekunowie, nauczyciele, dorośli, interesowali się tylko negatywnie w dzieciństwie. Byli też tacy doceniający i wspierający:)
-
tutaj-na filmie o subtelnosciach przy wyborze drogi życia i opiekunow-protektorow.praktycznie-pamietam z dvd z zajec Leszka o drodze życia-zawsze jest jakas rada,ktora cie namawia na opcje drogi życia.jest mniej cierpienia wiecej szczescia albo odwrotnie.czyli wyzszy albo nizszy astral-ci wyzsi-to rasy mniej reptilianskie od tych najgorszych.oczywiscie stwarzaja pozory swiatla,ale jest kontrakt-oni protekcje a ty im energie z modłow i cierpienia.na marginesie filmu ponizszego,mam skojerzenie,ze ci w Polsce co zamieniali teraz protektora z najswietszej panienki na jezusa,to wlasnie przeszli pod wplywy arkturian z tym gosciem na V o ktorym mowa w filmie.(zapomnialem w tym momencie imienia).na koncu filmu jest cenna informacja o odzyskaniu swojej rdzennej energii.z hiperfizyki wiem,ze nie jest w sumie to nic nadzwyczajnego,ze takie sa procesy wydostawania sie istoty indywidualnej-oni nazywaja ja korsupem(corpus supremum) ze swiadomosci egregora-swiadomosci zbiorowej.łaczy sie to rowniez z pozegnaniem opiekunow,przewodnikow duchowych z 4 gestosci-czyli astralnej.O tyle jest to nienaturalne od dłuzszego dziejowo czasu,ze egregory,ktore w boskim projekcie,ewolucyjnie byly naturalna forma rozwoju swiadomosci dusz(pakiety informacji,zdobycze gatunku sa dostepne indywidualnej swiadomosci poprzez egregor.np.ptaki lataja automatycznie dzieki duszy zbiorowej,egregorowi wlasnie do afryki,na"autopilocie"),ze inne,pasozytnicze cywilizacje,rasy,zaczeły,nazwijmy to,wpuszczac wirusy,to programow swiadomosci zbiorowej.tak czy siak celem jest wyjscie z egregora swiadomosci zbiorowej i integracja wlasnej osoby pod patronatem budzacej sie swiadomosci WJ-w sensie komunikacji z osobowoscia.Ten teatr,cyrk z reptilami,modliszkami itp jest swego rodzaju testem gotowosci wyjscia z matriksa poprzez swiadomosc..wg.mnie ale takze jak słuchalem przekazow adamusa saint germaina poprzez boba hoppe,a(moze byc to tez nieczyste na ktoryms poziomie),głowny haczyk,na ktory łapia sie prawie wszyscy to tzw.wirus energii seksualnej.robia z tego zajecia,kursy ale zero informacji blizszych w sieci..https://www.youtube.com/watch?v=rQPfuwra8-M&list=PLVa6C3f8uuzQPzuzTRMiVSs_sewA2ddBn&index=22
-
...znaczy o rasach opiekunow przy wyborze drogi życia na dvd z zajec Leszka nie było mowy;))
-
Przekazy z astralu są bardzo barwne i urozmaicone, ale... niewiele maja wspólnego z Rzeczywistością Duchową.
Groźne jest to, że wiele istot zamiast medytować na BOSKIE wibracje oraz cechy, dostraja się do astralu, by z niego czerpać ciekawe, lecz ZBĘDNE z punktu widzenia praktyki duchowej informacje.
Te astralne informacje mogą się przydać tylko w przypadku UWALNIANIA ofiar takich praktyk od uzależnienia astralnego.
Nic mi nie wiadomo o "rasach" opiekunów duchowych.
Opiekun Duchowy działa z poziomu przyczynowego! Więc jego ewentualna rasa pochodzenia nie ma najmniejszego znaczenia!
Natomiast na płaszczyznach astralnych działają
1. rzekomo Wniebowstąpieni Mistrzowie, bliscy oświecenia, ale naprawdę bojący się utracić swego ego w konfrontacji z Bogiem. Oni są często źródłem informacji o skutecznych praktykach uzdrawiania, oczyszczania podświadomości, albo podają się za Przewodników, często lansując nieustające "przerabianie i uzdrawianie" (sztuka dla sztuki).
2. Dobre istoty nieoświecone, które chcą pomagać ludziom w uzdrawianiu, czy uszlachetnianiu się.
3. Misjonarze, którzy nie chcą wracać na Ziemię. Ci robią najwięcej zamieszania, bo im się wydaje, że świat rozwija się wg ich urojeń:
a/ strażnicy karmy, czy strażnicy progu, którym się uroiło, że mają jakieś szczególne uprawnienia sądzenia ludzi i ustawiania im karmy.
b/ istoty inicjujące rozwojowców w rzekomo korzystną dla nich karmę, gwarantującą oświecenie czy chociaż zgromadzenie zasługi! Te istoty programują wysoko rozwiniętych duchowo naiwniaków przed wcieleniem wrzucając im do przerobienia cudzą karmę z obietnicami, że za to będzie nagroda. Te istoty mieszają też w karmie naiwniaków kierując ich w szczególnie nieharmonijne, niekorzystne związki, by "przerobili temat".
c/ istoty inicjujące "nauczycieli duchowych" wmawiające naiwniakom, że tłumy głodne nauk duchowych czekają na nich (co po narodzinach rodzi zawód i frustrację, bo tych tłumów nie ma).
4. Zapewne jeszcze inne podróby istot bliskich oświecenia, jak Anioły, Archanioły i inne.
Ostatnio po nabożeństwie u ewangelików spotkałem nawet "posłańców Ducha św."! :)
5. Całe mnóstwo innych istot astralnych, których celem jest wyłącznie zwodzenie naiwnych pod pozorami wsparcia, uzdrowienia, ujawnienia prawd, przekazów, zapewnienia mocy, przewagi i innych pomysłów wywodzących się z chorego ego. Niektóre z nich na początku miłe, okazują się złośliwe i nawet niebezpieczne.
Za utrzymywanie kontaktów z tymi istotami, które nie są Bogiem, a które często przedstawiają sie jako NIEZBĘDNI pośrednicy między praktykującym, a Bogiem, płaci się cenę zasilania ich energią życiową, albo nawet uzależnienia. Kiedy objawiają się istoty z innych planet, czy istoty mityczne, trzeba się mieć szczególnie na baczności!
Żaden nauczyciel duchowy nie poleca takich praktyk!
-
własnie ten facet od takich pseudo opiekunow uwalnia i decydentow o reinkarnacji z ramienia niby swiatla.nie daje sie zwodzic.warto przyjrzec sie sesji.
-
Wierzę, lecz nie zachęci mnie nikt, by wchodzić w te syfiaste wibracje i jeszcze czytać tłumaczenie.
Znajoma też mi obiecała realny opis podobnego uwalniania na większą skalę. Po polsku.
-
własnie ten facet od takich pseudo opiekunow uwalnia i decydentow o reinkarnacji z ramienia niby swiatla.nie daje sie zwodzic.warto przyjrzec sie sesji.
W Theta Healing od takich implantów z innych światów uwalnia się w kilka minut bez robienia z tego wielkiego problemu. Rozwój duchowy to nie powieśc sensacyjna, chociaż niektórzy tak go by chcieli przedstawiać.
Straszenie, że wszystkie inne istoty poza ludźmi mogą zaszkodzić, to zwykły rasizm w podświadomości przeniesiony na inne istoty. To tak nielogiczne, jak twierdzenie, że wcielony anioły nie powinny kontaktować się z aniołami - istotami energetycznymi, które są nadal w wyższych wibracjach i nigdy się nie inkarnowały w ciele. Dlaczego nie korzystać z tego potencjału, gdy zna się czyjeś zamiary i powierza swoje intencje Bogu? Przekazy w książkach, bajki, beletrystyka, uczą takiej akceptacji i współpracy, z czasów, gdy ziemia nie była tak izolowana i zdominowana przez ludzi.
Lepiej rozwijać świadomość rozróżniającą przez słuchanie Boga w sobie z kim mieć kontakt, bo tak samo jak są toksyczni lub dobrzy ludzie, tak samo jest na innych planach energetycznych czy planetach. To ile złego potrafi zrobić człowiek człowiekowi przechodzi ludzkie pojęcie i nie trzeba do tego innych cywilizacji. To ile dobrego może zrobić człowiek dla człowieka jest niesamowite. Sama moc błogosławieństwa jednej osoby przez drugą jest takim darem. Tak samo inne rasy mają taką moc błogosławieństwa.
Moim zdaniem lepiej zająć się bardziej realnymi uwolnieniami z błędnych przekonań, toksycznych emocji, wewnętrznych konfliktów, uzdrowić relacje ziemskie lub odpuścić niektóre, a przede wszystkim skupić się na jedności z Bogiem, a te bardziej abstrakcyjne problemy też się uzdrowią w odpowiednim czasie. Wtedy samemu się odróżnia dobro od zła i wychodzi się z tego dualizmu przy równoczesnym zrozumieniu różnorodności.
-
Tak, jak ze względów naszego bezpieczeństwa nie powinno się nawiązywać kontaktów ze zmarłymi, tak samo nie powinno się nawiązywać go z innymi istotami ze świata astralnego, nawet jeśli są to "kosmici" ze specjalnym przesłaniem dla Ziemian, istoty "nauczające", czy podające się za przewodników. A może zwłaszcza wtedy.
Dlaczego? Osoba nawiązująca kontakt z istotami astralnymi otwiera KANAŁ ASTRALNY, dzięki któremu ten kontakt staje się możliwy. Najpierw płyną nim mądre pouczenia, instrukcje itd. Wszystko wydaje się piękne jak książki Hicksów o Prawie Przyciągania (nawiasem mówiąc, książka, która mi wpadła w ręce, zawiera wiele mądrych rad, ale... syfi astralem). W kolejnych etapach informacje są coraz niższej jakości, aż zapada ciemność, w której hasają złe duchy.
Znam wiele przypadków, kiedy dana osoba była przekonana, że prowadzi ją prawdziwy Przewodnik. Nawet nie zauważała zmiany w instrukcjach, kiedy wobec "ucznia' zaczęły pojawiać się żądania "dowodów", że dobrze praktykuje. Dowodami miało być krzywdzenie siebie, albo kogoś innego. Oczywiście, wszystko podane w pięknej, duchowej otoczce. I wreszcie dochodziło do zamknięcia kanału światła.
Jedna z osób, które to przeżyły, zadzwoniła do mnie z informacją: "Duchy mi podały ten nr. telefonu. Czy dobrze trafiłam?"
Nie wiedziała, do kogo zadzwoniła, tylko ufała informacjom od duchów. Wspólnie doszliśmy do zrozumienia, że to była ostatnia informacja, którą dały radę przekazać jej dobre duchy. Bo już wiedziały, że tylko egzorcyzm jej pomoże. Skończyło się szczęśliwie. Ale wiele osób brnie w uzależnienie nie podejrzewając niczego i będąc przekonanymi, że mają silną ochronę i silnych "sojuszników' po tamtej stronie. Tymczasem uzależnienie się pogłębia. Niezauważalnie i podstępnie. Nawet złe myśli nie wydają się podejrzane, bo przecież pojawiają się w "słusznej sprawie", czy jako "wyjaśnienia trudnych zagadnień" i mają pozory "prawdy". Taki stan jest już dość poważnym zagrożeniem dla duchowości osoby, która dała się złapać złośliwym, a przebiegłym astralom. Ale one sprytnie odwodzą ją od wątpliwości, przy okazji pasąc (rozdymając) ego.
Inne przypadki ewolucji kontaktu z dobrym astralem, to np:
1. zaczęło sie od sensownych, rozwojowych instrukcji, jak praktykować rozwój duchowy. Potem były zadania duchowe do wykonania, też całkiem nie budzące podejrzeń. A wreszcie "przewodnicy" kazali kobiecie usunąć wkładkę domaciczną i urodzić Mesjasza. Rozmawiając ze mną była przekonana,że została szczególnie wyróżniona! następnie odbył się udany egzorcyzm.
2. nie wiem, jak się zaczęło, ale doszło do instrukcji mimowolnego wykonywania ćwiczeń hatha - jogi w niewłaściwych miejscach i w niewłaściwym czasie. To niby była gwarancja, że osiągnęła odpowiedni poziom wolności :) Następnie przyszedł czas bolesnych ćwiczeń, żeby coś tam odpokutować. I wreszcie instrukcja, że już na tyle się oczyściła, żeby urodzić Mesjasza. I może by nawet doszło do poczęcia, gdyby nie to, że ja zostałem wybrany na ojca. A wyjątkowo nie lubię takich "dowcipów". Wtedy miałem pewność, że ją trzeba egzorcyzmować. Jej ego się to bardzo nie spodobało, bo już czuła się matką Boską :)
3. Inna prowadzona przez astralnych "przewodników" zaskoczyła mnie pewnością oskarżenia, że całymi godzinami siedzę w piwnicy i żrę rzepę. Absurd polegał na tym, że doskonale wiedziała, że w moim domu piwnicy nie ma. Cóż tam jednak logika, wobec "prawd", którymi swe ofiary karmią astrale.
4. Pewien opętany guru zapowiedział nawet stworzenie specjalnej terapii dla ofiar regresingu. Chwali się przedtem, że uwolnił dziesiątki ofiar, które dzięki jego łasce przestały się uwsteczniać. Niestety, guru nie udało się egzorcyzmować, bo czuwa nad nim cała wataha wampirząca na spotkaniach z jego uczniami. Egzorcysta, który się podjał zadania, sam został opętany i miał później przez kilka miesięcy urojenia na moim punkcie.
Jeśli to kogoś przeraża, lub oburza, to chyba czas skontaktować się z egzorcystą?
-
Dobra sensacja zawsze dobrze się sprzedaje:)))
Dobrze, że poza takim światem sensacyjnych opętań i astrali oraz zaniżania wibracji, istnieje jeszcze coś więcej, co jest pozytywne na wszystkich poziomach i co Bóg daje przez swoje kreacje. Pewien rodzaj energii w prostocie, który tworzy normalność i wolność w odczuciach, kreacji i mądrości.
Nie wszystkie informacje i kontakty z jakimiś istotami są na poziomie astralnym. Niektóre kontakty po prostu są na poziomie informacji, akceptacji lub miłości.
Można to poznać między innymi po skutkach i szacunku do wolnej woli. Natomiast pomijanie Boga we wszelkich kontaktach, również z ludźmi, wglądach, przekonaniach źle się kończy. Boska energia miłości daje co najmniej ochronę, a często dużo więcej dobrego.
Na pierwszym miejscu jest Stwórca i jego najpierw warto pytać jaka to jakość informacji. Bez robienia z rozwoju duchowego sensacji.
Świadomość szczęśliwych istot, które działają dla dobra wszechświata bardzo pomaga uwolnić się od wzorca widzenia w tym co bardziej zaawansowane lub nie zrozumiałe, tego co wrogie i zagrażające. Jest to bardzo silny archetyp plemienny zagrożenia tym co inne i warto go uzdrowić zanim zacznie się innych posądzać o najgorsze.
Błogosławieni we wszechświecie Ci, którzy doświadczają miłości, spokoju i pokoju na co dzień. Błogosławione wszystkie istoty we wszechświecie miłością Boga. Miłość wszystko uzdrawia:)
-
przede wszystkim skupić się na jedności z Bogiem, a te bardziej abstrakcyjne problemy też się uzdrowią w odpowiednim czasie.
to jest taka kwintesencja z esencji, albo esencja z kwintesencji ; )
można by to trochę rozwinąć jak by się uparł:
"Arwind (przemawiający wcześniej student) prosił, żebym wyjaśnił naturę pięciu żywiołów. Na tym świecie nie istnieje nic poza nimi. Są one wszechobecne. Kosmos jest organem Boga. Księga zawierająca informacje o istotach niebiańskich znana jest pod nazwą Pańczanga. A to znaczy, że istoty niebiańskie również zbudowane są z pięciu żywiołów (pańczabuta) stanowiących integralną cząstkę Boga."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.109
(...) natura rządzi się prawem reakcji, odbicia i oddźwięku. Człowiek, będąc dzieckiem natury, również podlega temu prawu."
czyli : wszystko co istnieje, wszystkie istoty i wszystkie zależności, również jakieś twory własnego umysłu, ściśle związane są z 5 elementami i nic w stworzeniu nie wykracza poza to, ma to całkiem praktyczne skutki: oczyszczając stopniowo wszystkie elementy uzdrawia się i rozwiązuje również wszystkie najbardziej zagmatwane układy oraz relacje na wszystkich poziomach : )
i jeszcze stamtąd, dla tych którzy strasznie komplikują sobie życie:
"W obecnej epoce życie stało się bardzo trudne, ale też przed człowiekiem otwarte są łatwe drogi prowadzące do zbawienia"
jeszcze co do różnych wizji jakich ludzie doświadczają:
"W doświadczaniu boskości (atmy) w ten sposób pomoże wam jedynie ekantha-bhakti (pełne oddanie). Na każdej innej ścieżce możecie doświadczyć różnego rodzaju wizji. Są to wyłącznie halucynacje i wytwory wyobraźni. Bez prawych cech nie możecie kontrolować swojego umysłu. Jak zbudujecie dom bez cegły i zaprawy? Aby osiągnąć czystość i stałość umysłu, niezbędna jest gorliwa praktyka"
(...)
Mówicie, że ukazał się przed wami Rama, Kriszna lub Sai Baba. Wielu ludzi składa takie deklaracje. Wszystkie są wytworami naszej iluzji (bhramy). Dopóki macie bhramę, będziecie daleko od Brahmy (boskości). Z drugiej strony, jeśli urzeczywistniliście Brahmę, bhrama nigdy się do was nie zbliży. Potrzebą chwili jest zatem pokonanie tej iluzji. Porzućcie przywiązanie do ciała. Zamiast tego pielęgnujcie przywiązanie do atmy. Waszą prawdziwą tożsamością jest atma. Nie ma ani nazwy ani formy. Jest ucieleśnieniem błogości.
http://www.sathyasai.org.pl/aktualnosci.php?tekst=t5.5.44.2#worlds3
-
Elżbieta Starko (psychotronik, regreserka):
"Czesto robie ARD nowym uczniom i zdarza się że ktoś ma jednego z przewodników z niskim zakresem czystej istoty duchowej. Taka istota bedzie prowadzila czlowieka wg swoich wlasnych obciazen. Od 2 lat pracujemy z tym tematem w ten sposob ze istota zostaje zapytana czy chce przyjac swiatlo. Zdarzalo sie ze z wdziecznoscia przyjmowala swiatlo wraz z uswiadomieniem. Zdarzalo sie ze odchodzila a na jej miejsce przychodzila inna juz bardzo czysta istota. Przyjsciu takiej istoty zawsze towarzyszy gleboko odczuwana milosc akceptacja i wdziecznosc. Sa to stany gleboko odczute i przez ucznia i przez nas. Przewodnicy sa tacy jaka nasza swiadomosc i nasze obciazenia karmiczne. Donikad zaprowadzi nas nieczysty przewodnik. Przewodnicy pochodza z 4 poziomow: astralnego, mentalnego, przyczynowego i duchowego. Te istoty z duchowego zawsze sa czyste i oświecone. Reszta z innych poziomów wypada różnie. Zdarzaja sie przewodnicy z astralnego z prawie czysta istota duchowa w sobie ale tez zdarzaja sie i z przyczynowego dosyc zabrudzeni. Nie ma reguly. Wielu z nich to misjonarze zbawiajacy ludzi czesto w hipnozie lub transie. Dlatego tak bardzo jestem tez przeciwko hipnozom i transom. Channelingi to również błędna praktyka duchowa.Jeśli taka istota chce i przyjmie swiatlo ta jest to tak jakby bylo swieto. To jest cos tak pieknego i niezwyklego. W dziecznosc tej istoty i nasza wdziecznosc ze moglismy w tym uczestniczyc byc pomoc. Tego sie nie da opisac. Pozdrawiam."
-
Leszku odpowiedz proszę bo tutaj jestem mało zorientowany - czy każdy , nawet mało interesujący się RD ma swojego przewodnika niejako z urzędu :) czy musiał go kiedyś przywołać jak np. na metodzie Silvy.
A jeżeli już go kiedyś przywołał i nawet o tym zapomniał to jak sprawdzić czy ktoś jeszcze jest i coś działa.
-
1. Nie wiem, czy każdy, ale ci, którzy rozwijają sie duchowo, mają takiego Przewodnika. Przy niskiej świadomości Przewodnik nie ma nic do roboty, bo i tak nie jest zauważany.
2. W Metodzie Silvy przywołuje się POMOCNIKÓW, a nie Przewodnika. Wg mnie są to męski i żeński aspekt podświadomosci / duszy.
3. Przewodnik / Opiekun, działa.
To, co napisała Elżbieta Starko, jest bardzo ciekawe i poszerza moja wiedzę :)
No i sprawdza się w praktyce.
-
Błogosławieni we wszechświecie Ci, którzy doświadczają miłości, spokoju i pokoju na co dzień. Błogosławione wszystkie istoty we wszechświecie miłością Boga. Miłość wszystko uzdrawia:)
to też b. ładne, a w ramach tego co ciekawe i o co dla odmiany ja poszerzyłem przy tej okazji moją wiedzę:
W swej subtelnej postaci księżyc ze swoimi przyjemnymi dla serca chłodnymi promieniami jest premą (miłością). Subtelną formą księżyca jest miłość.
http://www.sathyasai.org.pl/aktualnosci.php?tekst=t5.5.44.1#worlds2
-
Sześć oznak sugerujących, że możesz być osobą obdarzoną zdolnościami parapsychicznymi
(właściwie jest ich więcej)
Ci, którzy przez całe życie badali zjawiska parapsychiczne, podejrzewają, że większość - jeśli nie wszyscy - spośród nas jest obdarzonych parapsychicznie w takim lub innym stopniu. Z pewnością większość z nas potrafi wskazać na zdarzenia z naszego życia, które wskazują na przypadki telepatii lub prekognicji.
Zastanów się, czy masz za sobą jakieś tego typu doświadczenia. Możliwe, że zdarza ci się to dość często. Czy wobec tego można cię uznać za osobę rzeczywiście silnie obdarzoną parapsychicznie? Dziś poznasz sześć oznak, jakich powinieneś szukać.
Czytaj więcej
http://www.paranormalium.pl/szec-oznak-sugerujcych-ze-mozesz-byc-osob-obdarzon,1051,8,artykul.html