Pozytywne Inspiracje

Forum => Związki a rozwój duchowy => Wątek zaczęty przez: Frisky w 2016-10-08, 14:09:38

Tytuł: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-08, 14:09:38
tak na fali pewnej sytuacji w której pojawił się ten motyw bycia wiarygodnym i stawania się wiarygodnym dla innych, pozwalam sobie napocząć ten wątek, tak na dobry początek:

a) zaufanie jako podstawa wiarygodności:

"Te dwa pojęcia, dosyć bliskie i często stosowane zamiennie w rzeczywistości dotyczą innych obszarów determinujących nasze postawy, zachowania, działanie.
Zaufanie jest emocją okazywaną przez nas ludziom, instytucjom ale i martwym przedmiotom. Emocja ta konieczna jest do tego aby wejść z drugim człowiekiem w bardziej bezpośrednią, bliższą, często intymną relację. Jest jak gdyby pierwszym stopniem (ale zarazem fundamentalnie i bezwględnie ważnym) na drodze do trwałej relacji.
Wiarygodność zaś, np kogoś - to raczej faktyczny wniosek wypływający z naszej oceny jego postaw, zachowań, zgodności deklarowanych przez tę osobę wartości z jej faktycznym działaniem. Wiarygodność to już nie czysta emocja ale fakty. I - co ważne - o wiarygodności trudno raczej mówić na początku relacji (tutaj warunkiem jest zaufanie).
Aby można było wiarygodność stwierdzić, potrzebna jest jakaś wartość do poddanie jej ocenie a więc relacja musi trwać, musi już "jakaś być", musi mieć jakąś historię. Musi być coś, co poddamy ocenie, co będziemy mogli zweryfikować
.
http://clienting.blox.pl/2010/11/Wiarygodnosc-czy-zaufanie-Oto-jest-pytanie.html

b) wiarygodność jako podstawa zaufania:

Podstawą zaufania jest wiarygodność. Ludzie będą nam ufać jeżeli będziemy wiary godni.
http://stolarczyk.com.pl/budowanie-wiarygodnosci/
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-10-08, 14:20:44
Piękna y wątek Frisky :)

Jak w temacie, mógłbym opowiedzieć jak obdarzyłem pewną osobę zaufaniem bo wydawała mi się wiarygodna.
I drugą osobę która znała tę pierwszą i zaufawszy, że mi pomoże nie pomogła :)
Do drugiej straciłem zaufanie.
Pierwsza przestała  być dla mnie wiary godna.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-08, 14:23:57
w tym kontekście trochę o tym jak (i dla kogo) taki Guterres stawał się wiarygodnym:
"Guterres przekonał do siebie wielu ludzi przykładem swojego życia."
http://forsal.pl/artykuly/982206,kim-jest-przyszly-sekretarz-generalny-onz-sylwetka.html
"Zarówno komentatorzy, jak i zwyczajni obywatele Portugalii wskazują, że Guterres jest jednym z nielicznych polityków w Portugalii darzonych sympatią przez wyborców niemal wszystkich opcji politycznych."
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-08, 14:35:57
DA
ciekawe bo w tym temacie łączy mi się Twoja osoba nie tylko z utratą zaufania i wiarygodności, o których wspominasz, co jest szeroko znane i było dogłębnie komentowane w różnych wątkach i na różnych forach,   ale też z historią związaną z próbą wymuszania zaufania i wiarygodności, domagania się tego do innych, więc w tym momencie - mam nadzieję że na chwilę - stałeś się dla mnie wręcz (znajdującym się w epicentrum) ucieleśnieniem związanych z tym tematem dylematów ; )

co do utraty zaufania i związanej z tym wiarygodności to stosunkowo częste zjawisko, ale chyba częstsze od prób wymuszania tego na innych? zwykle jeśli już ktoś stara się uzyskać albo odzyskać cudze zaufanie i wiarygodność to nie robi tego siłowo i na żądanie, bo odnosi to wręcz przeciwny skutek od zamierzonego : )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-08, 16:10:01
Najbardziej wiarygodni ludzie XX wieku, to Lenin, Stalin, Hitler, i jakiś tam Amerykon, Rooswelt. Następnie JP II, Wałęsa i Soros.
Tak przynajmniej przedstawiały ich media.
No i... wiarygodny zawsze Jezus, a za nim różni nieomylni papierze.
Ne możemy też zapomnieć o Mahomecie.

Wniosek
 Wiarygodność najbardziej znanych wynika z urojenia.
Tych, którzy naprawdę zasługują na wiarygodność, większość społeczeństwa zlewa i umniejsza.
Społeczeństwo kieruje się zakodowanym głęboko w podświadomości syndromem zdrady. Dlatego tak niewielu potrafi wyrwać się ze skostniałych systemów ograniczeń, narzucających, co jest prawidłowe, a co nie. Tu polecam zrozumieć syndrom pułapki.

Teraz taki przykład myślenia o wiarygodności, dość typowy i powszechny:
"Wałęsa jest wiarygodny, bo nosi Matkę Boską w klapie."
"Leszek nie jest wiarygodny, bo nawet nie jest katolikiem".  Nie jest też buddystą, nie jest wyświęcony przez żadnego awatara itd. itp.
Proste? Nie, prostackie.
I znów wyszło, że kogoś oceniam?
No oczywiście, a pokażcie mi kogoś, kto nie ocenia? :)
No dobra, akceptuję, że ktoś może być oburzony moją oceną. Ale... warto zauważyć, że wcześniej to on mnie ocenił i zaszufladkował. Siebie też zaszufladkował i dlatego teraz poczuł się prostakiem.
Warto było?
Ludzie uzurpują sobie prawo do oceniania innych, ale kiedy są oceniani przez innych, nagle zaczynają walczyć o "swoje granice".
Problem się rozwiązuje, ale nie na tym poziomie i nie tą metodą. Bo kogo obchodzi, gdzie ktoś sobie wyznaczył granice? Granice, o które trzeba walczyć, są sztuczne, niewiarygodne.
Szkoda tracić czas i energię na przekonywanie innych, że mają się zmienić, czy zatrzymać sie przed niewidzialną granicą.
Trzeba zmienić siebie i nauczyć się kochać, lubić, szanować siebie bez względu na to, co bredzą o nas inni :)
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-10-08, 17:22:44
a) zaufanie jako podstawa wiarygodności:
b) wiarygodność jako podstawa zaufania:

Frisky
punkt "a" pominę bo uważam za bezsensowny.
Co do punktu "b" to na moim przykładzie o którym wspomniałem a Ty oceniłeś, nauczyłem się nie ufać :) zanim nie ocenię wiarygodności.

W tamtym przypadku ocena była zbyt szybka. Zaufałem bo kilku znajomych było zafascynowanych. Bo nic nie wskazywało, że to lipa. Bo ufałem w mądrość tych co przy Nim zostali.
że potem chciałem wymusić wiarygodność ?
Niby tak, ale raczej było to spowodowane chęcią wybielenia postaci niż od razu zrozumienia, że jednak się mylę.
Trudno. Widać Karma :)
Jedynie "szkoda mi" kilku straconych znajomych którzy na dzień dzisiejszy nie są dla mnie wiarygodni a tym samym godni zaufania :)



Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-09, 06:02:03
Tu mamy doskonały przykład kompletnego pomieszania w kwestii wiarygodności i zaufania:
Ksiądz przyznał się do seksu z 14-latką, ale mieszkańcy nie wierzą, że może być winny
http://natemat.pl/156991,swiat-stanal-na-glowie-ksiadz-przyznal-sie-do-seksu-z-14-latka-ale-mieszkancy-nie-wierza-ze-moze-byc-winny
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-09, 13:19:25
Leszek
Cytuj
Najbardziej wiarygodni ludzie XX wieku, to Lenin, Stalin, Hitler, i jakiś tam Amerykon, Rooswelt. Następnie JP II, Wałęsa i Soros.
Tak przynajmniej przedstawiały ich media.
No i... wiarygodny zawsze Jezus, a za nim różni nieomylni papierze.
Ne możemy też zapomnieć o Mahomecie.

Wniosek
 Wiarygodność najbardziej znanych wynika z urojenia.
Tych, którzy naprawdę zasługują na wiarygodność, większość społeczeństwa zlewa i umniejsza.

 wszyscy ci wymienieni byli dla jednych wiarygodni, a dla wielu innych w tym samym czasie zupełnie niewiarygodni, mimo że jednocześnie wpływali na tych ludzi (np. negatywnie)  i tak też byli przedstawiani przez różne media, więc są to trochę złożone układy  : )

wiarygodność wiąże się z zaufaniem oraz uznaniem, to czy ludzie poprzestają na samym zaufaniu czy potrzebują jakichś dowodów i jakich to już indywidualna sprawa, poczucie bycia zdradzonym i obrażonym reakcjami odrzucania ludzi, wynika z niezrozumienia tego w jaki sposób tworzy się i podtrzymuje swoją wiarygodność, oraz tego w jaki sposób tworzy się aura wiarygodności wokół różnych ludzi przy ich udziale własnym oraz udziale tych którzy ich otaczają oraz warunków w jakich się znajdują, często jest to kwestia karmy, w tym kontekście nie uznawałbym wzbudzania uznania i  wiarygodności za urojenie - ludzie tkwią w pewnych uwarunkowaniach to znaczy że reagują też na pewne faktyczne wpływy, świadome, podświadome i duchowe, do tego jest też wielu ludzi którzy zasłużyli sobie na wiarygodność i taką mają karmę, ale teraz nadużywają tego i z tego też wynikają pewne fluktuacje,

jeżeli ktoś twierdzi że zasługuje na zaufanie i wiarygodność, a nie doświadcza jej, to żyje jakimiś wyobrażeniami/urojeniami oderwanymi od przeszłej karmy i/lub obecnych swoich  działań tudzież warunków w jakich żyje oraz ludzi wśród których działa

weźmy takiego Jezusa - w tamtych warunkach w oparciu o wewnętrzny potencjał działał tak że stał się wiarygodnym dla innych - od zera (w poziomie wiarygodności) do bohatera , oczywiście nie dla wszystkich,  przy czym jak to w przypadku misji duchowych bywa w odróżnieniu od działań karmicznych - przetrwało to już dwa tysiące lat i rozprzestrzeniło się na cały świat, przy czym wiarygodność dla różnych ludzi (podobnie jak za jego życia) tworzyła się i nadal tworzy się w bardzo odmienny sposób (dla jednych jest to tradycja, nawet jeśli narzucana była ciut wcześniej siłą, dla innych cuda związane w skrócie  z hasłem "Jezus żyje", dla innych egzorcyzmy (również te bezobjawowe ; ), jeszcze inni mają jakieś doświadczenia wewnętrzne z nim związane, nawrócenia etc.), co ciekawe budowanie wiarygodności w różnych fazach rozwoju misji odbywa się w inny sposób a potem rozwija się wraz z tą misją już bez fizycznej obecności mistrza i to nawet po jego śmierci, wygląda to na lawinowy efekt

 
Cytuj
Trzeba zmienić siebie i nauczyć się kochać, lubić, szanować siebie bez względu na to, co bredzą o nas inni :)
to akurat nie jest sprzeczne z byciem wiarygodnym, raptem uniezależnia nas od czynników zewnętrznych, a sprawdza się gdy zależy nam na byciu wiarygodnym głosząc ludziom miłość i szacunek do siebie, oczywiście gdy nie sprawiamy wrażenia oschłego i nie jesteśmy obcesowi oraz agresywni wobec innych, np. takich którzy mają odmienne poglądy,  bo to wtedy  obniża naszą wiarygodność ale tylko w oczach tych którym nie kojarzy się to z miłością i czyni wtedy ich relacje z nami bezprzedmiotowymi, często wynika taka postawa "wypięcia się na innych" z tego że nie jesteśmy w stanie uwiarygodnić się w przekonujący sposób wobec tych z którymi wciąż wchodzimy w relacje, a gdzieś nam na tym z różnych powodów w środku zależy, oczywiście nawet takie działanie może być wiarygodne dla tych którzy uznają że bycie obcesowym i krytykowanie innych, to wyraz miłości do siebie i niezależności do której też dążą : )

 tak czy siak bycie wiarygodnym na poziomie światowym czy mniejszym ; ) nie wynika  z urojenia, ale z wzajemnego rezonansu na jakimś istotnym poziomie: duchowym,ideologicznym, mentalnym, emocjonalnym, czy na poziomie działania  i zwykle dotyczy pewnych mniejszych lub większych grup, skupionych wokół takich całkiem realnych ośrodków wpływu i podatnych na nie , podstawy mogą być iluzoryczne ale oceniać to warto po tym do czego to prowadzi - np. jest wielu mistrzów którzy przyznają że na początek dają ludziom to czego chcą, by ich przyciągnąć (tudzież stosują pewne chwyty i działania precyzyjnie trafiające w gusta i wymagania/oczekiwania pewnych grup) tak by  następnie dać im to co sami uznają za cenne - zasięg tego i przekrój społeczny takiego wpływu, to jest kwestia nie tylko świadomości, siły wpływu, ale i konkretnych umiejętności

domaganie się by ludzie pogrążeni w iluzji/nie znający nas/nie znający naszej oferty  nagle doceniali nasz poziom rozwoju/ufali nam i naszym ocenom i diagnozom/preferowali nasze produkty i obrażanie się  gdy tego nie robią to wyraz zaślepienia i bezsilności - na zaufanie i wiarygodność trzeba sobie jakoś zasłużyć... niezależnie od tego na czym się to opiera, z czym wiąże i do czego prowadzi

: )

Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-09, 13:41:23
a to trochę o tym w jaki sposób uwiarygadniają się wysłannicy Boga, czyli ci którzy schodzą tutaj z zamiarem i celem wywierania oświecającego/uzdrawiającego wpływu na ludzi i świat, więc oni wzbudzają zaufanie i stają się wiarygodni dzięki pewnym boskim cechom które ucieleśniają i które przejawiają, są to wpływy z poziomu duchowego, z których zasadniczych jest sześć,  ściśle związanych z terminem Bhagawan i trochę odmiennie klasyfikowanych np. tak:

The word bhagavān is explained thus by Parāśara Muni: one who is full in six opulences, who has full strength, full fame, wealth, knowledge, beauty and renunciation, is Bhagavān, or the Supreme Personality of Godhead
http://vaniquotes.org/wiki/Six_opulences
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-09, 14:38:19
Tak, tak: "na zaufanie i wiarygodność trzeba sobie jakoś zasłużyć... "
Najlepiej medialną propagandą :)
I, oczywiście, stanowiskiem, jakie się piastuje. Jak ten ksiądz gwałciciel :(

A propos Bhagawana
 W Indiach nigdzie nie słyszałem,że Sai Baba był uznawany za awatara. Jednak miejscowi mieli dla niego szacunek z powodu jego reformatorstwa i dlatego, że do Niego przyjeżdżali ludzie z całego świata przywożąc pieniądze.
Niedaleko do Phutaparti (na północ), mieszkał też inny wyjątkowy guru. który dbał o rolnictwo, ale obcych nie przyjmował do aśramu.
Dobrze to świadczy o Hindusach,że potrafią wyrazić wdzięczność dla tych którym coś zawdzięczają.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-09, 18:28:42
Leszek
Cytuj
Tak, tak: "na zaufanie i wiarygodność trzeba sobie jakoś zasłużyć... "
Najlepiej medialną propagandą :)
I, oczywiście, stanowiskiem, jakie się piastuje. Jak ten ksiądz gwałciciel :(
nie wiem skąd ta zgryźliwość, zasługuje się w różny sposób i niekoniecznie negatywny : ) zależy też do kogo kierujesz przekaz i w jakim celu, np. gdy idziesz do kieszonkowców to uwiarygadniasz się kradzieżami hehe, a gdy wychodzisz do ludzi rozwijających się duchowo wtedy w inny, zwykle bardziej pozytywny sposób : )

ci którzy działają w ramach jakichś struktur i instytucji z jednej strony mają łatwiej np. taki ojciec Pio działał w ramach KK podobnie jak ten ksiądz o którym wspominasz, obydwaj korzystali/ją z dobordziejstw tego że KK cieszy się wiarygodnością wśród wielu ludzi, tylko robili i robią to jakby w różny sposób , ten pierwszy nie tylko korzystał z tego ale i zwiększał wiarygodność tej instytucji, a ten drugi zmniejszał ...z drugiej strony o. Pio wiązały ograniczające polecenia którym musiał być posłuszny,  dość rzadko spotyka się ludzi, którzy budują swoją wiarygodność poza albo i wbrew systemom, bo jest to dość trudne, tak też tyle co oglądnąłem film o Niemenie i fajnie pokazane tam było jak w pewnym momencie ten system w którym żył zaczął go niszczyć, wrabiając go w dziwne historie, ale odzyskał osobistą wiarygodność i się obronił...

co do Sai Baby to nie wiem kogo pytałeś o niego, pewnie u jakichś wiarygodnych dla Ciebie miejscowych źródeł, niedawno Daniel wklejał na tym forum opinię że w Indiach powszechnie uważają Sai Babę za przekręta...bo tak mu powiedziała jakaś kobieta u której wynajmował mieszkanie bodajże...

zwykle uznanie wiąże się z jakimś ośrodkiem uznawanym już przez jakąś grupę ludzi za wiarygodny, tym sposobem nie tak dawno Swami Vishwananda znalazł uznanie w oczach wszystkich (co rzadkość, bodajże czterech) przywódców tradycji duchowych związanych z wisznuickim nurtem  w Indiach i z tego co kojarzę podłączył się pod jedną z tych linii, widocznie uznał, że jest to korzystne dla szerzenia jego misji na wschodzie i zachodzie, ale Sai Baba raczej chyba (/?) o to nie zabiegał ze względu na rozmach i wielkość tego co stworzył od podstaw i siłę wpływu na cały tamten kraj, wszystkie obecne tam i nie tylko tam religie itp., stał się raczej takim samorodkiem wiarygodności  i opiniotwórczym centrum : ) oprócz uznania ze strony wielu tamtejszych sadhu i świętych również miliony zwą go tam  Bhagawanem Sri Satya Sai Babą a bo wielu zobaczyło w nim wiarygodne przejawienie tych sześciu boskich cech Bhagavana w rozkwicie, wraz ze sławą, bogactwem i nieprzywiązaniem itd. a do tego wiele innych cech

ciekawostka : te boskie cechy bhagawana które sprawiają że w oczach wielu ludzi staje się ktoś taki wiarygodnym awatarem, mistrzem i nauczycielem duchowym, w oczach innych dyskwalifikują kogoś takiego (jak czytałem niedawno na tym forum: a bo  za duży rozmach, za dużo bogactwa, za dużo sławy itp., ogólnie za mało skromnie jak na rozwój duchowy hehe)

nie znam historii tego guru który dbał o rolnictwo, więc trudno mi się ustosunkować : )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-09, 18:45:49
Akurat wczoraj widziałem nawet ciekawy film w temacie tego wątku:
http://m.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+1-40096

Tarcia na poziomie umysłu (nauki) i serca (wiary) to odwieczna historia ludzkości......
i tylko własne doświadczenie może wybudować trwały pomost między nimi.

Niestety tego też uczy historia, wciąż i wciąż na nowo... :-(
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-09, 20:26:52
Twoje ustosunkowanie się do tego, co mówią o Sai Babie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale ładnie się wplata w mit stworzony przez Europejczyków i Amerykanów :)
Hindusi potrafią go szanować bez uznawania za awatara :)
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2016-10-09, 20:41:29
Czyli za kogo uznają go hindusi? Za kogoś kto otworzył cyrk a oni pod nim handlują orzeszkami? :P
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-09, 22:10:40
Napisałem wcześniej
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-10, 08:20:54
Twoje ustosunkowanie się do tego, co mówią o Sai Babie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale ładnie się wplata w mit stworzony przez Europejczyków i Amerykanów :)
Hindusi potrafią go szanować bez uznawania za awatara :)

jedno nie wyklucza drugiego, różni ludzie szanują go, tam i tu, za bardzo różne rzeczy,  a on sam hen dawno temu ogłosił się awatarem i wielu w Indiach za takiego go też uznaje, i to nie dlatego że ulegli wpływom jakichś mitów odgrzewanych przez obcych ludzi, ale dlatego bo stał się dla nich wiarygodny nie tylko przez te deklaracje, ale też przez czyny, sposób życia, nauki, objawienia i doświadczenia duchowe jakie dzięki niemu mieli, poza tym w hinduizmie pojawianie się  awatarów- zstąpień Boskości, jest taką nieodłączną częścią tej wiary, podobnie jak reinkarnacja itp., dlatego tam się wcielał i jak zapowiedział jeszcze wcieli, bo właśnie tam a nie gdzie indziej kulturowo i religijnie akceptują i doceniają takie przejawienia, jest tam przyjazny grunt ku temu dzięki pewnej wielowiekowej ciągłości przekazów duchowych, które taki czy inny awatar tylko odnawia i ugruntowuje, więc na takich tam czekają i miło ich witają
(przynajmniej w tych duchowych kręgach), czyli nie są to jakieś oderwane od rzeczywistości mity, jakieś osobiste pomysły i fanaberie, ale jest w tym całkiem praktyczny, duchowy sens i ma to też uniwersalne znaczenie - służy dobru całego świata : )
 
więc to że również  Europejczycy i Amerykanie uznali go za takiego awatara, to tylko jakiś tam dodatek i skutek, wynikający z jego silnego wpływu na nich, mimo że pochodzą z odmiennych kultur, a nie żadne źródło jakiegoś mitu, a zdaje się twierdzisz tak pod wpływem wiarygodnych dla Ciebie źródeł, może podasz jakich? z kim o tym tam rozmawiałeś? na czym to przekonanie opierasz?  raczej nie na religijnych i duchowych podstawach

Howard
no chyba sobie teraz ze mnie żartujesz człowieku!!! : )
wczoraj (teraz to przedwczoraj) to ja oglądałem tenże film i bardzo mi się spodobał haha, miałem go wkleić w jakimś wątku, ale jakoś mi zeszło i nie zdążyłem : )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-10, 08:50:17
podejście do kwestii wiarygodności w jednej z największych religii świata:

„Wiarygodność” jest jedną z podstawowych kategorii dziedziny zwanej teologią fundamentalną, która służy ukazaniu wiarygodności Objawienia dokonanego w Jezusie Chrystusie. W kontekście eklezjologicznym (kościelnym) służy ona ukazaniu i przekonaniu, że Kościół jest istotnie autentyczną oraz uprzywilejowaną przestrzenią, w której wyraża się prawda Objawienia Bożego w procesie jego komunikowania ludziom wszystkich epok i szerokości geograficznych3."
http://duszpasterstwonauczycieli.pl/index.php/czytelnia/12-pielgrzymka-2012/5-w-trosce-o-wiarygodnosc-wspolczesnego-kościoła

"Kościół, pragnący stawać się coraz bardziej skutecznym narzędziem zbawienia w świecie oraz efektywnym głosicielem Ewangelii, musi być wiarygodny, to znaczy przekonany do prawdy i żyjący w prawdzie płynącej z Objawienia wypełnionego w Jezusie Chrystusie.

Ową wiarygodność osłabia bez wątpienia przede wszystkim grzech. Już Ojcowie Kościoła wyrażali tę prawdę bardzo dobitnie, nie wahając się nawet nazywać Kościoła określeniem casta meretrix – co bardzo dosadnie oznacza prostytutkę, niewierną i grzeszną, ale wciąż jednak obmywaną łaską Jezusa Chrystusa i na nowo powoływaną do nieskazitelności. Zgłębiając tę myśl Ojców, Józef Ratzinger uzupełnia ją jeszcze o ważny motyw biblijny: podobnie jak w życiu św. Piotra, pierwszego pośród Dwunastu, tak i w życiu Kościoła – nie brak momentów mocy i odwagi, ale też nie brakuje chwil zwątpienia i radykalnej słabości. Taka jest zatem stała kondycja Kościoła, wyrażająca się w głębokim napięciu pomiędzy byciem z jednej strony skałą oparcia, a z drugiej kamieniem zgorszenia i upadku, przeszkodą na drodze do zbawienia (por. Mt 16, 16 i 23)"

: )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-10, 09:35:52
Frisky :-)

Ostatnio spodobało mi się też kilka naprawdę dobrych filmów o bardzo zbliżonej konwencji, czyli 'wiarygodność - zaufanie', z nurtu mistycyzmu chrześcijańskiego:

https://zalukaj.com/zalukaj-film/24777/last_days_in_the_desert_2015_.html

https://zalukaj.com/zalukaj-film/24433/m_ody_mesjasz_the_young_messiah_2016_.html

https://zalukaj.com/zalukaj-film/24763/zmartwychwsta_y_risen_2016_.html

https://zalukaj.com/zalukaj-film/24684/bernadetta_cud_w_lourdes_je_mappelle_bernadette_2011_.html

https://zalukaj.com/zalukaj-film/24562/cuda_z_nieba_miracles_from_heaven_2016_.html

POLECAM :-)
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-10, 10:27:24
W stanie Karnataka widziałem bilboardy Sai Baby
Zawsze ufaj, a nigdy się nie zawiedziesz".
A kolei w aśramie w Puttaparti widziałem akcje ochroniarzy przeciw tym, którzy zaufali i chcieli się zbliżyć do Sai. Żenujące. Napadnięci przez ochroniarzy już nigdy nie zaufają.
No ale karma wraca - jeden z sewaków, który rzucił się na policjanta, dostał z piąchy w zęby i zrozumiał, gdzie jego miejsce i jaka jego rola.

Natomiast teologia fundamentalna uwiarygodnia kłamstwa i legendy.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-10, 16:04:09
Leszek
nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko to karma, może warto na wszystko to co opisałeś tak spojrzeć, a nie wybiórczo i do tego dramatyzować, że ktoś taki nigdy już nie zaufa... od kiedy to karma jest żenująca?

po takich doświadczeniach nie zaufa już ten kto nie zaakceptuje tego jako swojej karmy, będzie miał z tym trudności, ja tam miałem różne, czasem dziwne, doświadczenia z sewakami, często skrajnie odmienne (np. w przeciągu kilku minut), po kilku dniach od mojego  przyjazdu pojawił się tam również jeden gościu który też "zaufał" i w efekcie w akcie desperacji próbował  zbliżyć się do Sai z pomocą pistoletu pneumatycznego, bo widać miał poczucie  że jest traktowany nieadekwatnie do poziomu swojego zaufania, dzięki niemu załapywałem się od tej pory aż do końca pobytu, na darmowy masaż całego ciała przed każdym wejściem na plac darszanowy, z tego gdy jednego ranka w trakcie rewizji jakiś sewak mnie źle potraktował  i miałem o to żal, to już na drugi dzień całkiem inny sewak w tym samym miejscu po kontroli wylewnie mnie przepraszał... choć nie miał o co, ale  po innych sytuacjach w Aszramie i poza nim, bardziej drastycznych dla mnie, jakoś nikt mnie nie przepraszał i musiałem to przetrawić ; ) w jednych sytuacjach widziałem swój udział i łatwiej uznawałem swoje błędy, a w innych nie, ale to było bez znaczenia dla tego co się działo, przecież

Sai Baba nie wyłączał działania prawa karmy wokół siebie, nawet najmniejsze zaufanie pozwala łatwiej przejść przez karmiczne doświadczenia i wyjść z lasu karmy, ale zwykle to jest proces wychodzenia z lasu karmy, a nie unikania jej, zaufanie przywołuje łaskę która  łagodzi karmę i jednocześnie otwiera na prowadzenie które wiedzie do wyjścia, pozwala szybciej się podnieść po upadkach etc.

oczywiście jeśli ktoś hasło "zawsze ufaj a nigdy się nie zawiedziesz" traktuje jako obietnicę natychmiastowego raju na Ziemi, to się może zawieść i np. stać z boku w poczuciu zażenowania, patrząc na to co się działo wokół Sai Baby, ale wynika to z braku zrozumienia natury zaufania, własnego i cudzego poziomu tegoż zaufania i nieadekwatnych do niego własnych oraz cudzych oczekiwań, oderwanych od innych istotnych sił i wpływów, a te wzajemne  wpływy (w tym wpływ zaufania)  najlepiej testuje się w praktyce, prawdziwy ich poziom pokazuje właśnie to co się dzieje  niezależnie od wszelkich oczekiwań, wyobrażeń czy żądań,

więc nagła utrata nagle wzbudzonego zaufania, pod wpływem takich czy innych wydarzeń, świadczy o tym że było to  raczej płytkie i uwarunkowane oczekiwaniami zaufanie? ale co ja tłumaczę to komuś kto ma 100% zaufania, więc zawsze  doświadcza tego skutków : )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-11, 11:56:14
Frisky
Wiarygodność tej praktyki potwierdzają tysiące lat doświadczeń. Już w Sumerze to praktykowano na dużą skalę.
Nie zmarnuj szansy! Masz blisko!
https://www.youtube.com/watch?v=Fm4ZEIiTAI8&feature=share

Ja w tym czasie będę protestował przeciw CETA.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-11, 13:56:22
A tak się steruje wiarygodnością i zaufaniem poprzez media :)
http://niezalezna.pl/uploads/zdjecie2015/71686106990.jpg

W sumie, noc nowego. Prawie 2.000 lat temu organizowano w Cesarstwie Rzymskim Apostoł Show, w którym chorzy zdrowieli, kulawi odrzucali kule i chyba nawet zmarli zmartwychwstawali :)
Było trudniej, bo bez TV, ale też skutecznie.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2016-10-11, 14:24:51
A tak się steruje wiarygodnością i zaufaniem poprzez media :)
http://niezalezna.pl/uploads/zdjecie2015/71686106990.jpg

W sumie, noc nowego. Prawie 2.000 lat temu organizowano w Cesarstwie Rzymskim Apostoł Show, w którym chorzy zdrowieli, kulawi odrzucali kule i chyba nawet zmarli zmartwychwstawali :)
Było trudniej, bo bez TV, ale też skutecznie.

He he ..dobre...
celnie strzelasz Leszku. Jesteś spod znaku strzelaca jak ja ? :) :) :)
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-11, 15:02:15
Frisky
Wiarygodność tej praktyki potwierdzają tysiące lat doświadczeń. Już w Sumerze to praktykowano na dużą skalę.
Nie zmarnuj szansy! Masz blisko!
https://www.youtube.com/watch?v=Fm4ZEIiTAI8&feature=share

Ja w tym czasie będę protestował przeciw CETA.

-  no tacy księża swoim zaangażowaniem ewangelizacyjnym raczej budują wiarygodność Kościoła : )

-  ja tam mam swoje wiarygodne praktyki i świątynię na wyciągnięcie ręki, więc się nie wybiorę, na protest Ceta też nie, niech młodzi i ci którzy widzą w tym zagrożenie swoich interesów  angażują się w takie zewnętrzne aktywności mające wpłynąć na decyzje niezdecydowanych do końca katolickich władców 

- tak czy siak to co mnie proponujesz i co sam wybierasz są to działania skupione wokół Kościoła - praktyk oraz władzy pełnionej przez katolickich  wiernych, którzy wciąż okazują  się być o wiele bardziej wiarygodni i wpływowi na polu religijnym i społecznym od tych tysięcy polskich - nieomal oświeconych - buddów ...

- przydałby się ktoś taki formatu Buddy z jego wiarygodnością oraz związanym z nią wpływem na polu duchowym i społecznym w tym kraju, niestety nie da się tego imitować i udawać (pomijając sferę deklaracji, bo takich ci u nas dostatek), ale skoro z jakichś względów  nie chce się modlić o zstąpienie takiego Awatara w tym kraju, to zawsze pozostaje odwoływanie się do dominujących sił, które jawią się nam jeśli nie jako wiarygodne co do treści, to przynajmniej  faktycznie wpływowe,  w tym przypadku sił i struktur katolickich, sprzymierzyć się z nimi  przeciw szatańskim wpływom na polu osobistym i duchowym (takich właśnie ludzi księża zapraszają do  Częstochowy) czy w sferze społecznej - tych warto przekierować na protest przeciw Ceta gdzie można będzie sprzymierzyć się z największym przeciwnikiem tej umowy, czyli  z ministrem Ziobro ; )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-11, 15:35:42
Kornel
Ryby :)

Frisky
Nie z min. Ziobro, tylko ze wszystkimi zdrowymi na umysle ludźmi w Europie :) 
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-11, 19:31:48
skoro już ocieramy się o polityków i kwestie zdrowia umysłowego, to nawet tam można natknąć się na intersujące uniwersalne i ponadczasowe  idee, jakieś przebłyski prawdy, które warto kontemplować, propagować i wdrażać w chorych od podziałów środowiskach, religiach, w całym kraju i na świecie, gdzie wciąż z różnych pobudek (w tym z powodu egoizmu, interesowności, dziwnych objawień i ideologii) podsyca się antagonizmy i konflikty:

Jedność buduje siłę i wiarygodność - powiedział poseł Adam Szejnfeld na konferencji prasowej Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej
 http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/jednosc-buduje-sile-i-wiarygodnosc/
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-11, 19:49:20
podobne uświadomienia w kręgach kościelnych:
- Misjonarze, którzy nieśli Ewangelię do obcych kultur, uświadamiali sobie jak wielkim skandalem jest podział chrześcijan i jak bardzo odbiera on wiarygodność zwiastunom dobrej nowiny - powiedział abp Stanisław Budzik, podczas otwarcia tegorocznych Duszpasterskich Wykładów Akademickich.
http://lublin.gosc.pl/doc/2137745.Ksieza-sie-ucza

a póki co politycy i różnej maści kapłani i ezoterycy, nawet głosząc potrzebę i wartość jedności,  wciąż masowo odbijają się jak piłeczki pingpongowe od pewnej niewidzialnej bariery, więc raczej w zastępstwie angażują się w walki oparte na podziałach i te podziały pogłębiające
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-12, 18:37:18
Wzbudzanie zaufania i wiarygodności. Większość się na to daje nabrać:
10 technik stosowanych przez władze do manipulacji społeczeństwa przez media! Koniecznie przeczytajcie!
https://wrealu24.pl/polityka/2001-10-technik-stosowanych-przez-wladze-do-manipulacji-spoleczenstwa-przez-media-koniecznie-przeczytajcie
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-10-12, 19:18:45
"Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedyną osobą winną swoich niepowodzeń przez niedostatek inteligencji, zdolności lub własnych starań. Dzięki temu zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, który stawia jednostkę w niekorzystnej sytuacji, będzie ona żyła w poczuciu winy i dewaluacji własnej wartości, prowadząc do depresji. W takim stanie osoba stanie się bierna i niezdolna do podejmowania działań mających na celu zmianę systemu. Bierność oznacza brak rewolucji."

O to to !! Właśnie tu jest pułapka dla ludzi swiadomie nad sobą pracujących .Przekonanie ,że tylko ja odpowiadam za swoje życie i to jak mi się wiedzie więc nie warto angażować się w działania społeczne ,choćby protest przeciwko CETA. Moim zdaniem wielu z Nas się na to łapie i takie myslenie u Nas pokutuje często a przecież tu znowu reguła złotego srodka by miała zastosowanie jak najbardziej.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-12, 20:39:39
"Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii elity władzy są w stanie posiąść zaawansowaną wiedzę na temat jednostek jak i społeczeństwa, co pozwala im poznać człowieka lepiej niż on sam może znać siebie. Oznacza to, że będąc w posiadaniu tej wiedzy można mieć większą kontrolę nad jednostkami, niż one same nad sobą."

takie tam dyrdymały ; )
co kilka lat wymieniają się nam te elity władzy w społeczeństwach demokratycznych, i jakoś nic na to nie mogą poradzić, bo wszelka propaganda i manipulacje medialne i polityczne mają raptem  pewien zakres i czas wpływu, trudno to zmonopolizować w społeczeństwach bardziej otwartych, a trwałość elit  w społeczeństwach zamkniętych wciąż utrzymywana jest poprzez przemoc i strach, tudzież blokady informacyjne, czyli wciąż sprawdza się tam stara "zaawansowana wiedza" przekładająca się na skuteczne metody wpływu na ludzi ; )

po za tym takie postawienie sprawy jak w tym arcie zapodanym przez Leszka to jak zwracanie się do ludzi którzy mało co rozumieją i są uzależnieni od informacji podawanych przez te elity, w opozycji do tego podaje im się antyspiskową papkę również wymieszaną z propagandą, tylko innego rodzaju,

zerknąłem więc do netu w poszukiwaniu jakiejś bardziej zjadliwej strawy w tym temacie i okazuje się że jakoś  już do 13 latków te same (często demonizowane) elity kierują i wspierają np. takie programy edukacyjne, gdzie mówi się o tym i uczy się oddzielania informacji od manipulacji, oceny ich wiarygodności, tyle że bez tej całej sensacyjnej otoczki wymieszanej z propagandą, spiskami elit  i walką ideologiczną, warto poczytać bo wcześniej tego szkołom nie proponowano, więc można mieć braki na poziomie gimnazjum, które teraz można nadrobić hehe:

Lekcja: Korzyści z podejrzliwości, czyli o wiarygodności informacji
http://edukacjamedialna.edu.pl/lekcje/korzysci-z-podejrzliwosci-czyli-o-wiarygodnosci-informacji/

PS
ciekawostka: fundacja to prowadząca wspierana jest (jak można się było domyślić hehe) m. in. przez fundacje Open Society Sorosa ; ) , Google, polskie ministerstwa, polsko-niemiecką fundację etc. czyli w zależności od tego co nam się objawiło,  część z nich, albo i wszyscy, to są ci których traktuje się w wielu kręgach jako te przebiegłe elity władzy zainteresowane manipulacją i ogłupianiem,
pewnie komuś się objawi, że to ma głębsze ukryte dno i postara się je tu nam objaśnić, jestem ciekaw jak i wręcz liczę na to ; )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-12, 20:51:48
 
Cytuj
w opozycji do tego podaje im się antyspiskową papkę
oczywiście spiskową ; )
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-14, 21:19:49
Wiarygodnosć mediów jest sprawą niezwykle ważną!
Tymczasem....
Kolejne manipulacje i kłamstwa polskojęzycznej TVN wychodzą na jaw. Tym razem TVN musi przeprosić i zapłacić odszkodowanie za zmanipulowane reportaże śledcze w programie "Uwaga".
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-15, 16:26:20
Cytuj
Wiarygodnosć mediów jest sprawą niezwykle ważną!

a to jeszcze czego chce nauczyć polskie dzieci ta fundacja* związana z edukacją medialną, i to  już od przedszkola:
http://edukacjamedialna.edu.pl/lekcje/#sp1-3

* sponsorowana m. in. przez Sorosa : )

Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-23, 05:00:31
Hipokryzję rozumiemy jako udawanie, iż czynię dobro, jakiego faktycznie nie czynię, albo że nie czynię zła, jakie w rzeczywistości czynię. Niekiedy bowiem hipokryzją nazywana jest również obłuda: udawanie życzliwości albo innych postaw pozytywnych, których we mnie nie ma. Hipokryzją bywa również nazywany podstęp, czyli zachowanie mające na celu zmylenie kogoś, aby osiągnąć jakąś korzyść.
Otóż o hipokryzji w tym pierwszym znaczeniu napisał kiedyś mądrze, choć gorzko, La Rochefoucauld, że jest ona hołdem, jaki występek składa cnocie. Bo jeśli ja tylko udaję kogoś bezinteresownego, prawdomównego czy przejmującego się cudzą biedą, świadczy to przynajmniej o tym, że chciałbym należeć do świata, w którym bezinteresowność, prawdomówność i dobre serce są uznawane za coś pozytywnego. Owszem, moja hipokryzja świadczy o tym, że wiara w te wartości już we mnie gaśnie. Dopóki jednak jestem hipokrytą, resztki tej wiary jeszcze w sobie zachowałem. Jeśli nawet te resztki we mnie zgasną, będę już tylko cynikiem, otwarcie lekceważącym sobie obiektywne wartości moralne.
mateusz.pl
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-23, 12:02:51
trochę o zdobywaniu zaufania, wiarygodności oraz ich utracie tudzież próbach odbudowania tego na przykładzie jednego z ekspertów słynnego "Sekretu", czyli historia o kimś kto "umie naginać rzeczywistość do swoich potrzeb":

Wzlot i upadek amerykańskiego guru pozytywnego myślenia 
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20864755,nie-umieracie-tylko-sie-wam-wydaje-wzlot-i-upadek-amerykanskiego.html#TRwknd
Dokument "Oświeć nas" ("Enlighten Us") w reżyserii Jenny Carchman będzie pokazywany w ramach American Film Festival, który odbywa się we Wrocławiu między 25 a 30 października.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-23, 13:14:47
przy tej okazji, związanej z tematem charyzmatycznego  wzbudzania wiarygodności i zaufania, trochę o naszym polskim guru Kundalinim, jego narodzinach w tej roli i jego  Wspólnocie Kundaliniego:
http://www.academia.edu/3079060/Guru_-_uczniowie_-_wsp%C3%B3lnota
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-23, 13:15:22
Historia tego pana jest najlepszym dowodem na to, co pisałem już 25 lat temu: nie należy łaczyć szamanizmu z rozwojem duchowym.
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-24, 21:20:45
Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności.
Marie von Ebner-Eschenbach
Tytuł: Odp: Wiarygodność i zaufanie
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2022-02-02, 10:16:00
Cytat poniżej jeszcze bardziej aktualny.