Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój osobisty i prosperity => Wątek zaczęty przez: lukaszlm w 2011-11-08, 16:51:34

Tytuł: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-08, 16:51:34
Bardzo trudno jest osiągnąć cokolwiek w rozwoju, bez poczucia zasługiwania. Miałem ( mam ) straszną trudność z zrozumieniem tego typu rzeczy, głównie przez chrześcijaństwo. Po oczyszczaniu intencji, dalej nie mogłem pojąć o co chodzi, z jakiej raci zasługuje na coś, na cokolwiek. Generalnie wszędzie jest "zasługuje na wszystko co najlepsze", no dobra dla dlaczego, czy dlatego że Bóg chce dla mnie tego co najlepsze ?, że bóg uważa że zasługuje ? ciągle nie mogłem załapać głębi. Wiadomo że gdy ktoś zasługuje to ma fajny związek, bogactwo itp. Ale samo "zasługuje na wszystko co najlepsze" wydawało mi się niejasne i niekompletne. No i po modlitwie żeby oczyścić trochę dda itp. odniosłem wrażenie że w ogóle siebie niedoceniam, niedoceniam swojej wartości, jakbym jej nie miał, i wtedy taka świadomość mnie naszała, że doceniają siebie, i to że jestem wartościowy, automatycznie zasługuje na wszystko co najlepsze. Wcześniej jakoś to mi umykało. Wiadomo, jestem dzieckiem bożym więc zasługuje, ale brakowało mi połączenia tego. a tutaj proszę przecież jestem wartościowy dla innych, mam wartościowe rzeczy, słowa, idee, usługi którymi mogę dzielić się z innymi więc to naturalne i normalne że zasługuje też na coś mega wartościowego. Sukces i bogactwo bierze się nie tylko z tego że zasługujemy na wynagrodzenie, ale że doceniamy siebie i to co robimy i doceniamy że to co robimy jest wartościowe, więc inni to też widza i nas wynagradzają. Nie wiem czy dobrze przedstawiłem o co chodzi, ale mam nadzieje że tak, przynajmniej tak to widzę teraz.

Ja ... doceniam siebie i to co robie.
Ja ... jestem wartościowy i doceniam to. Pozwalam aby inni to doceniali.
Ja ... zasługuje na wszystko co najlepsze.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-08, 18:43:03
lukaszlm, Ty zasługujesz na wszystko co najlepsze ponieważ... jesteś wszystkim co najlepsze(oczywiście mam na myśli Ciebie prawdziwego bez ego). Naszym naturalnym stanem jest stan, w którym składamy się ze wszystkiego co najlepsze i to swobodnie przejawiamy. Taka jest po prostu nasza prawdziwa natura i za tym się nie kryje żaden większy sens. Pozostaje tylko być wdzięcznym Bogu, za to że jesteśmy tak cudownymi istotami :)
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-08, 18:51:15
"Ty zasługujesz na wszystko co najlepsze ponieważ... jesteś wszystkim co najlepsze" - dokładnie tak jest, i właśnie to trzeba docenić, tzn siebie prawdziwego i to że właśnie jest sie wszystkim co najlepsze, i z tego automatycznie jestem też wartościowy dla siebie i dla innych jako skutek uboczny.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-14, 12:33:01
Przeliczając swoje finanse zauważam dwa trendy.
To co miałem kiedyś ( mało kasy, mało dóbr materialnych ) i teraz.
Problem w tym, że pś mocniej pamięta biedne czasy, a wątpi w to co teraz jest, a tym samym sabotuje mój obecny status materialny i doprowadza do strat, żeby doprowadzić do znajomego stanu braku i pożądania.
Macie jakieś pomysły jak to rozebrać na części pierwsze ?
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-14, 13:01:13
Ja bym powiedział, że w takim przypadku rozwiązanie jest dość proste, choć czasochłonne - trzeba po prostu cierpliwie koncentrować uwagę na bogactwie (zarówno ogólnie jak i na poszczególnych aspektach, które niedomagają) tak długo aż pś się przestawi, przyzwyczai i ugruntuje.

Dla mnie to jest analogiczna sprawa jak w przypadku przestawiania się z negatywnego myślenia na pozytywne, gdzie trzeba było po prostu bombardować się pozytywami tak długo, aż pozytywne nastawienie stało się czymś naturalnym.

To jest właśnie ta moc przyzwyczajeń, o której Leszek często pisał :P
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-14, 13:26:03
Tylko to wolne działanie.
Po zrobieniu sobie "mapy" doszedłem do wniosku, że niby już nie ma emocji pod dawnymi wydarzeniami, ale one nadal zostają w pamięci i trzeba się skupić na oczyszczeniu tego na innych poziomach.
Te przywracanie cząstek duszy to coś w tym stylu dla głębszego uzdrowienia, ale jeszcze można wymyślić głębsze uzdrowienie i jak odnajdę to się podzielę.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-14, 17:30:37
U mnie działa odcięcie się od tego co było, po prostu, odcinam się, rezygnuje, to już nie ja. Ale na jednego działa takie coś, a na innego to kropla w morzu.
Na mnie to działa, ale poniewaz uprawiam wolny zawud to jeszcze mam lęki że nie zarobię min tych 2 tyś miesięcznie i co wtedy?:) Tutaj dobrze wpływa na mnie kontemplacja nieskończonej, powiększającej sie obfitości, hojności, gruntowanie swojej pewności siebie, tego co się robi, boskiej opieki. Mi bardzo duzo daje świadomość że wszystko jest możliwe.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Katarzyna w 2011-11-14, 22:11:25
Ostatnio odkryłam, że mogę dzielić nieduży, skromny pokój z fajną osobą, ale ważny jest dla mnie łatwy dostęp (najlepiej w tym samym budynku) do basenu, siłowni, jakuzzi, sauny, biblioteki, netu. I oznaczałoby to dla mnie komfortowe, bogate życie.:)
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-11-14, 23:21:57
Od jakiegoś czasu pracuję sobie i nad związkiem( także miłością, harmonią) oraz pracą, finansami. No i moją kierowniczką chyba jest moja kolejna połówka( takie mam podejrzenia). Dziwna sprawa bardzo, bo ona z jednej strony jakby mnie wspierała, a z drugiej zaraz po tym sabotuje i kontroluje, by mi czasem nie było za dobrze.
Ja mam do niej dużo sympatii, jedyne co mi wywala, to na ta jej dziwne zachowania wobec mnie trochę i niestety poczucie lęku przed okazaniem sympatii, odrzuceniem, nie akceptacją z jej strony.  Też nie zasługiwanie jakieś.
Dla jej pś jestem interesująca( tak czuję), ale tak dość niejednoznaczne to jej zainteresowanie. Jakby sprzeczne intencje.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-15, 01:04:35
Laka

Ja też tak do Ciebie mam, jak masz problem to wspieram i pomagam Ci go rozwiązać, a jak już Ci dobrze idzie to przypomina mi się że u mnie nie najlepiej i zamiast to poprawić zaczyna mi wywalać na Twoje sukcesy, myślę że coś takiego może wywalać też Twojej kierowniczce. Podejrzewam że gdzieś jeszcze siedzi u Ciebie poczucie winy za swoje sukcesy itp.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-15, 11:10:24
Też się zastanawiam, z czego w pełni wynika np.: zasługiwanie na bogactwo czy miłość - tak by to się realizowało z łatwością w życiu.

Wydaje mi się, ze "najgorszymi wrogami" takiego spełnienia, są oczywiście lęki i poczucie braku, szczególnie to mocno zakopane w pś. Oraz - od strony zasługiwania - niska samoocena w danym temacie, "nie jestem dość dobra" plus pś przekonania "ojej, to za dużo", "co ja z tym zrobię", "czy sobie poradzę?".

Wszystko to są oczywistości, ale łapię je u siebie.
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-15, 11:15:32
Bogactwo i miłośc nalezy się jak psu kiełbasa.
Moja pś załapała kierunek, ze jestes sama w sobie źródłem bogactwa, obfitości. Bóg mi daje, wiadomo, ale ja przyjmując to, gruntuję w sobie pewną zgodę na to, że skoro jestem boskością, to oczywistym jest, że wokół mnie jest miłość, dobrobyt na miare moich potrzeb, że jestem zdrowa. To normalne, nic wielkiego tak naprawde:)

Poszłam w tym kirunku jak na siebie dość głeboko teraz, i spodziewam sie że pś pokaże mi co ona o tym myśli, ale jestem na to gotowa w razie co:) moja świadomość chyba jest w tym temacie już prawie silniejsza od lęków- ale nie mówie napewno, to sie okaże:)))
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-15, 11:26:22
Olga :D Fajne hasło :))

Tak, ja też sobie mówię - i coraz bardziej też to odkrywam - ze sama w sobie jestem dla siebie źródłem bogactwa, miłości, obfitości - i przejawiając to, mogę bez problemu sprawiać, ze jest przepływ, korzystny i dla mnie i dla innych.

Cały czas jeszcze jednak blokuje mnie niepełna wiara w możliwości "materializacji" i "realnego działania" przepływu energetycznego w materii. Bo poza aferą materialną ten przypływ teraz bardzo fajnie idzie :))
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-15, 11:30:13
Hydzia, jak nie bardzo wieżysz, to polecałabym z własnego doświadczenia, otrzeźwieć;)
Dlaczego masz nie wiezyć w coś, co jest realne?
Ty nie wiezysz, tylko wypierasz:) A dlaczego to ja juz niewiem:)

Realizm polega nie na wieże że cos jest realne, tylko na świadomości że tak jest.
Napisz sobie może, schematy, jak to wszystko, ten przepływ funkcjonuje- to ci pokaże dobitnie, twojej pś, że sory, ale nie jest to kwestia wiary:))) Bo okaże się, że to prosty mechanizm
Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-15, 11:38:39
Olga, fajny ten pomysł z tym schematem :))

Zastosuję go!

Tytuł: Odp: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-15, 11:45:45
:))