Pozytywne Inspiracje

Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: Doktor-X w 2016-07-24, 21:36:53

Tytuł: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2016-07-24, 21:36:53
Witajcie
Naprawde niechętnie to pisze :/ ale jestem zmuszony napisać krytyczną uwagę odnośnie osoby reklamującej się jako uzdrowiciel Moniki Korbut.
Spotkała mnie duża nieprzyjemność z jej strony. No cóż, takie intencje :) ale pracuje nad tym.
Mianowicie zostałem przez nią oszukany na sporą sumę pieniędzy, cała sprawa wyglądała tak że pomagałem jej finansowo ponieważ "podobno" nie stać ją było na czynsz, potem na mieszkanie, wcześniej jeszcze pożyczyłem jej pieniądze na jakiś zestaw wachadeł uzdrawiających, zamówiłem sobie też u niej sesje zabiegów/medytacji których niestety nigdy się nie odbyły z tego powodu iż Monika cały czas miała życiowe problemy, śmierć brata, partnera czy problemy ze wspólokatorami co powodowało że nie czuła się  "na siłach" by ze mną pracować. Wysyłałem jej pieniądze około 4 czy 5 razy, były to przelewy bankowe, do tej pory mam wykazy z konta, rozmowy itd, intuicja podpowiadała mi że coś tu zgrzyta i robiłem to nie chętnie ale Monika dzwoniła do mnie nie jednokrotnie płakała przez słuchawke, a to co mi opowiadała o swojej sytuacji brzmiało dla mnie nieprawdopodobnie, sytuacje jak z filmów sensacyjnych ale jestem takim człowiekiem że ciężko mi odmówić, litościwym naiwnym i łatwowiernym co ludzie często wykorzystywali na moją nie korzyść.

Moja relacja z nią popsuła się gdy wspólnie mieliśmy wyjechać do grecji. Zaproponowała mi wyjazd we dwoje, już opłacony na czerwiec, gdy wszystko ustaliliśmy kupiłem sobie lot do Londynu by się z nią spotkać i potem razem pojechać. W tym samym czasie poprosiła mnie bym po raz kolejny pożyczył jej pieniądze ale tym razem odmówiłem i od tamtej pory już się nie odezwała. Przed samym wyjazdem również nie dawała znaku życia, prawdopodobnie wyczuła że nie jestem zbyt entuzjastycznie nastawiony do tej wycieczki  albo poprostu czuła że już więcej kasy ode mnie nie wyrwie. Wtedy próbowałem się z nią bezskutecznie skontaktować ale odezwałą się dopiero kilka dni po terminie mojego lotu, tłumaczyła się ciążą i innymi bzdurami, od początku mnie zwodziła i kręciła, mieszała fakty. Naprawdę nie lubię wywlekać prywatnych rzeczy ale w tym wypadku Monika nie pozostawiła mi wyboru. Niedawno dowiedziałem się że nie tylko mnie oszukiwała na kase i na wyjazd do grecji, proponowało go conajmniej dwum osobą już dawno po dacie jego domniemanego wylotu a pieniądze jest winna nie tylko mnie. Opowiadała również inne historie do jednych a inne do drugich. Dowiedziałem się też że chwaliła się do znajomego nowym laptopem i innymi rzeczami, prawdopodobnie te rzeczy kupiła za moje pieniądze.

Cała ta historia bardzo mnie zasmuciła ponieważ zawsze wierzyłem że ludzie którzy rozwijają się duchowo a bynajmniej coś ze sobą robią to ludzie UCZCIWI. To był mój największy błąd że bezgranicznie zaufałem takiej osobie no bo skoro się rozwija to przecież mnie nie oszuka no nie ? i jeszcze sesje robi.. w życiu.. :) Byłem naprawdę w szoku gdy zrozumiałem że jednak zostałem oszukany, nie mogłem w to uwierzyć, wkońcu znałem się z nią pare ładnych lat.
Dlatego ostrzegam was przed tą manipulantką, obraca się w kręgu rozwoju duchowego (sam nie wiem co ma z nim wspólnego) więc możecie ją znać.
Nie sądze bym odzyskał te pieniądze, znajomym wisi po kilka lat takze nie ma co się łódzić, to tylko pieniądze, ja niezbiednieje i kiedyś to do mnie wróci w harminijny fajny sposób. Pragnę tylko dla siebie nigdy wiecej nie spotykać na swojej drodze takich osób jak Monika oraz nie życzę tego nikomu z was.
Pozdro
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-24, 22:01:14
zebrało ci się :-)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2016-07-24, 22:50:23
Doktor
 może właśnie to ją skłoni do rozwoju itd.  hehe
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-25, 00:08:44
https://www.youtube.com/watch?v=h0GUY5fmOqc

hehe jak u Ciebie działa to będzie git
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-07-25, 10:30:37
Karma to nie jest kara, chociaż Ci co mają dużo poczucia winy tak to widzą, a kto wie może w jakimś wcieleniu Doctor naciągnął Monikę na kasę ;)  Niezbadane są ścieżki karmy i wyroki boskie.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Danny7 w 2016-07-25, 10:35:38
No ładnie..... :|
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: IwonkaSlonce w 2016-07-25, 11:02:24
Doktor,
dzięki warto wiedzieć. Tak mi przyszło do głowy, jak czytałam Twój tekst, że się za coś ukarałeś.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-25, 11:42:04
Cytuj
zawsze wierzyłem że ludzie którzy rozwijają się duchowo a bynajmniej coś ze sobą robią to ludzie UCZCIWI. To był mój największy błąd że bezgranicznie zaufałem takiej osobie no bo skoro się rozwija to przecież mnie nie oszuka no nie ?
dopóki obserwujemy  u innych  jakiekolwiek przejawy egoizmu dopóty tak lokowana w nich bezgraniczna wiara i takie wyobrażenia/przekonania bywają zgubne,
egoizm jest korzeniem zaślepień, więc również nasza wiara i wszystko inne zostają przez to mniej lub bardziej wypaczone, stąd też popełniamy różne błędy i na nich się uczymy : )
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2016-07-25, 11:45:00
Dokładnie tak było. W tym roku nie tylko Monika wystrykneła mnie na dudka :) Niedawno byłem za granicą jedna laska ukradła mi karte bankową :D niedawno też coś było z kobietami, najlepsze jest to że takich sytuacji doświadczam tylko z kobietami. Na węzłach wyszło że karam się teraz ponieważ kiedyś źle traktowałem kobiety, poniżałem je i manipulowałem nimi także  patrząc na to w ten sposób nie mam żadnych wątpliwości i nie jestem zdziwiony że doświadczałem w ostatnim czasie czegoś takiego :) To pozwoliło mi odpuścić tym osobą, nie być na nie "zły" ponieważ to oczywiście był mój wybór i sam jestem sobie winien, no ale.. fakt jest faktem i ostrzegać przed takimi ludźmi trzeba, ktoś może mieć podobne intencje do moich i sie złapie w sidła takiej osoby.

P.s Chwilowo przyda mi się sczególna ostrożność jesli o kobiety chodzi :p
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-25, 12:17:03
Mi też sporo osób kasę wisi i była to raczej bezinteresowna pomoc o którą ktoś mnie poprosił i powiem wam że wszechświat mnie dość dobrze finansowo obdarowuje za to pomimo że ludzie mi nie oddają to ja i tak jestem na tym do przodu bo tamci raczej toną w długach a mi się układa..
Jest takie powiedzenie: "jak chcesz stracić przyjaciela to pożycz pieniądze" dlatego ja już nie pożyczam ludziom którzy nie umią się tymi pieniędzmi obsłużyć. To nie jest reguła ale często udaje się takiej osobie tylko zaszkodzić (nawet jeśli intencje są dobre) bo pieniądze zamiast płynąć od świata prosto do tej osoby płyną do ciebie i ta osoba ma wtedy okrojone możliwości żeby ci tą kasę oddać.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-25, 12:22:21
Doktor-X
I masz swoją lekcje, ja mam swoją: swego czasu byłem bardzo naiwny i podatny na manipulacje, inną lekcje ma osoba która te pieniądze wyłudza itd.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-25, 12:24:51
no i jak wiadowo wszystko układa się w zależności od karmy
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-25, 12:28:12
Jest takie powiedzenie: "jak chcesz stracić przyjaciela to pożycz pieniądze"

Tylko, że osoba z tego powiedzenia nie jest i nie była przyjacielem. Kiedyś ktoś z kim łączyła mnie zażyłość też mi nie oddał pieniędzy i przestał odpowiadać na telefony, była to nie duża kwota, chyba 200zł, a ta osoba była raczej zamożna (kasa była pożyczona bo nie miał w danej chwili przy sobie, a nie że wogóle mu brakowało). Trudno, żeby taki brak uczciwości nie wzbudził jakiś emocji i może o to chodzi takiej osobie + pewnie jest zachłanna i przywiązana do pieniędzy swoją drogą skoro taki sposob sobie wybrała. Przeciez gdyby był to obcy, efekt byłby inny. Może robi to byśmy przestali ufać "bliskim", czy jakoś nadszarpnąć zaufanie do innych.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: IwonkaSlonce w 2016-07-25, 12:29:47
Doktor,
"To pozwoliło mi odpuścić tym osobą, nie być na nie "zły" ponieważ to oczywiście był mój wybór i sam jestem sobie winien..."

Odpuść sobie poczucie winy względem kobiet, a wyjdziesz na prostą, powodzenia. Pamiętaj masz prawo być sobą i cieszyć się życiem.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-07-25, 13:39:35
Dokładnie tak było. W tym roku nie tylko Monika wystrykneła mnie na dudka :) Niedawno byłem za granicą jedna laska ukradła mi karte bankową :D niedawno też coś było z kobietami, najlepsze jest to że takich sytuacji doświadczam tylko z kobietami. Na węzłach wyszło że karam się teraz ponieważ kiedyś źle traktowałem kobiety, poniżałem je i manipulowałem nimi także  patrząc na to w ten sposób nie mam żadnych wątpliwości i nie jestem zdziwiony że doświadczałem w ostatnim czasie czegoś takiego :) To pozwoliło mi odpuścić tym osobą, nie być na nie "zły" ponieważ to oczywiście był mój wybór i sam jestem sobie winien, no ale.. fakt jest faktem i ostrzegać przed takimi ludźmi trzeba, ktoś może mieć podobne intencje do moich i sie złapie w sidła takiej osoby.

P.s Chwilowo przyda mi się sczególna ostrożność jesli o kobiety chodzi :p

Może teraz pora odpuścić sobie. I przestać sie karać w relacjach z kobietami.
Przyszło mi też do głowy, że może warto zbadać czemu właśnie wybierasz ten typ kobiet.
Co cię w nich pociąga?
Może chcesz ratować biedactwa? Być dla nich księciem, wybawicielem?
Może chcesz być potrzebny? Jakie masz z tego korzyści?
Jakie masz korzyści z bycia łatwowiernym i litościwym? Może to buduje twoje "poczucie wartości"?

Nie twierdzę, że tak jest.

Dobrze, że o tym napisałeś. Myślę, że to może być część procesu uzdrowienia.

Przychodzą mi też do głowy takie afirmacje:
Jestem wartościowy i cenny nawet jeżeli odmawiam.
Mogę kogoś lubić, dobrze mu życzyć i nie czuć się za niego odpowiedzialny.
To w porządku, gdy odmawiam ludziom, których lubię, kocham.
Mogę wybrać siebie w relacjach z innymi. 
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2016-07-25, 15:22:37

Cała ta historia bardzo mnie zasmuciła ponieważ zawsze wierzyłem że ludzie którzy rozwijają się duchowo a bynajmniej coś ze sobą robią to ludzie UCZCIWI.


Też w to naiwnie wierzyłam i ufałam długo, aż się kilka razy przekonałam, że ludzie w rozwoju duchowym to cały przekrój społeczny.
Są ludzie uczciwi, spokojni, z otwartym sercem, życzliwi, przyjaźni, uprzejmi, kulturalni, bezpieczni, budujący, pozytywni, harmonijni, radości, wspierający, w miłości, normalni w kontaktach społecznych, z adekwatnym poczuciem własnej wartości,
ale są też kłamcy, zaburzeni psychicznie, patologiczni, nieżyczliwi, plotkarze, psychopaci, chamscy, agresywni, negatywnie nastawieni do wszystkiego co inne, zakompleksieni i przez to umniejszający tych co są z tej pierwszej grupy lub całe otoczenie, udający lepszych  niż są pod otoczką "mistrzowską", a w dodatku mierzący miarą tych swoich dysfunkcji i tak oceniający otoczenie.
Po tych doświadczeniach zdystansowałam się i dojrzałam i nie mierzę ufną miarą deklaratywnego i pokazywanego rozwoju duchowego, tylko patrzę na człowieka bez tej aury. Jest teraz o wiele lepiej i prościej w kontaktach z ludźmi:)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2016-07-26, 02:01:36
Z kasa trzeba byc uwaznym zawsze i wszedzie, taki swiat.

Zas odnosnie RD i ludzi niezrownowazonych - z moich obserwacji wynika ze w ezoterycznym swiatku przecietna ilosc przypalow jest znacznie wyzsza niz gdziekolwiek indziej (poza typowo patologicznymi srodowiskami, jak np. szpitale psychiatryczne)



Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-26, 07:47:06
Miałem coś napisać na temat tego jak Monika dostała wywałek po których zaczęła gryźć wszystkich dookoła, wchodzić niektórym na poczucie winy itp ale uznałem że to by było poruszanie prywatnych tematów.

W każdym razie - tak ogólnie -  nie jest dobrze wierzyć że astralne matryce to jest to samo co Wyższe Ja. Warto wiedziec że sprytna podświadomosć może wykreowac dużo aby tylko pozostać w pewnych energiach i strukturach, do których jest przyzwyczajona.
Nie jest dobrze wierzyć w channelingi zwłaszcza takie z których wynika że oświecimy się za 50 wcieleń.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-26, 11:17:51
Jeszcze mi się przypomniało jak mi Tomek Mirecki (trzydzieści parę ERD) oddawał 150 zł za niewykonaną usługę. Biedak nie dał rady :-) Pewnie miał wyafirmowane że zarabia 10tys miesięcznie i jego usłużna podświadomość uznała, że te 150 zł może spowodować, że w danym miesiącu nie zarobi 10 tys złotych :-)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 11:29:19

Też w to naiwnie wierzyłam i ufałam długo, aż się kilka razy przekonałam, że ludzie w rozwoju duchowym to cały przekrój społeczny.
ja tam od dawna inspiracji szukam i znajduje je poza "swiatem rd" , a w takich miejscach bardziej techniczne aspekty mnie interesuja i doswiadczenia innych te zle i dobre.. Generalnie samo okreslenie swiat rd juz narzuca pewna iluzje i oczekiwania.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 11:40:39
a takze to ze zwykli "nieduchowi" przedsiebiorcy sa czesto bardziej duchowi, dzialajacy wobec klienta z inspiracji, robiacy to z powolania , przyczyniajacy sie do wzrostu duchowego i lekkiego przeplywu zycia , bardziej niz ci zajmujacy sie duchowowoscia "zawodowo"... w wielu przypadkach to pojscie na latwizne, ucieczka przed swoja nieprzerobiona  karma. no bo przeciez nie beda pracowac z czy swiadczyc uslug, spotykac sie z nieduchowymi ludzmi bo ich zasyfia ;)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 11:50:17
na palcach jednej reki policze osoby w duchowosci ktorych uslugi indywidualne byly warte wogole spotkania sie i czasu , nie mowiac juz o placeniu
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-26, 11:55:52
Mariusz
Cytuj
Biedak nie dał rady :-) Pewnie miał wyafirmowane że zarabia 10tys miesięcznie i jego usłużna podświadomość uznała, że te 150 zł może spowodować, że w danym miesiącu nie zarobi 10 tys złotych :-)
ludzie spokojnie mogą modyfikować podszepty i programy podświadomości, choćby świadomie powstrzymywać się, albo pójść pod prąd podświadomym tendencjom, skłonnościom, zewnętrznym uwarunkowaniom, tudzież iść za sprzecznym z nimi głosem sumienia (nadświadomością),
więc dopóki ktoś jest świadomy to jego wybory i działania wynikają ze świadomie sankcjonowanych przez niego samego preferencji i systemu wartości,
więc gdy ktoś by mnie olewał i nie oddawał mi pieniędzy to byłby to dla mnie jego świadomy wybór, zwany zwykle kradzieżą, oczywiście różnie uzasadnianą i może to być interesujące poznawczo,  ale w rd często dorabia się do tego specyficzną otoczkę i w efekcie czasem/często dociekanie przyczyn przesłania to co istotne... wtedy okazuje się że ten ktoś sam tego nie wybrał, ale ot podświadomość mu nie pozwoliła,

 między decyzją by ulegać zakorzenionym w pś skłonnościom, a przymusem działania wynikającym z podświadomego zaprogramowania jest istotna różnica, choćby w odpowiedzialności, zwykle uznaje się że ktoś jest w taki sposób uwarunkowany, gdy był/jest niepoczytalny w momencie dokonywania czynu, więc przykładanie tej miary do afirmacji oraz działań i wyborów ludzi zajmujących się rozwojem osobistym albo duchowym jest deczko chybione? : )   
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 12:04:03
na palcach jednej reki policze osoby w duchowosci ktorych uslugi indywidualne byly warte wogole spotkania sie i czasu , nie mowiac juz o placeniu

ale jak komus sie nudzi , chce sie spotykac, utrwalac wizje swiata spotykajac sie z osobami myslacymi tak samo i nie przeszkadza placic np 200zl tygodniowo to polecam ;-)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 13:57:01
ale jak komus sie nudzi , chce sie spotykac, utrwalac wizje swiata spotykajac sie z osobami myslacymi tak samo

a raczej: nie myslacymi, a majacymi takie same PRZEKONANIA!
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-26, 14:07:48
intencje do spotkań ezo i duchowych mogą być różne, nie tylko związane z utrwalaniem pewnych wspólnych przekonań, oraz udzielaniem sobie wzajemnego wsparcia, bo  może to wynikać z otwierania się na coś nowego i inspirującego, chęci poszerzania wiedzy i zdobywania duchowych doświadczeń, poznawania nowych praktyk, albo tylko korzystania z innych metod i systemów nastawionych na rozprzestrzenianie duchowych energii w świecie, przyjmowania boskich błogosławieństw i nasycania się duchowymi energiami również w sposób tyle niezobowiązujący co bezpłatny, tak jak np. jest tu u mnie : )
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 14:16:51
czesto razi mnie brak etyki ogolnie w biznesie , wprowadzanie klienta w blad , ale jak to jest biznesie duchowym , to razi mnie to o wiele bardziej, gdyz ci ludzie za swoja teoretyczna swiadomosc i teoretyczna czystosc intencji pobieraja pieniadze od ludzi w potrzebie. przedewszystkim uwazalbym z obietnicami w ofercie uslug, najlatwiej jest obiecywac. temat obietnic w duchowosci znany od tysiecy lat ;)
moim zdaniem osoba chcaca na tym zarabiac powinna miec przedewszystkim zero problemow z pieniedzmi , bo bedzie to rzutowac na jakosc jej uslug , ktore musza wyplywac z czystego energetycznie zrodla i czystych intencji , bez zaburzen po drodze. to musi byc oryginal.
po drugie , nie majac talentu , " powolania" do pracy z innymi i samemu slaby wglad w duchowosc, mozna afirmowac pieniadze, kwoty i  "przyciagnac mase klientow , ktorzy chetnie placa", tylko ze duchowo nic im to nie da , moze jakies poczucie wgladu, ktore nie przeklada sie na zycie
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 14:31:49
znacie jakies osoby ktore super , ponadprzecietnie, albo bardzo dobrze prosperowaly , zarabialy, byly zadowolone z wykonywanego zajecia , zanim zaczely swiadczyc uslugi duchowe i zmienily branze na uslugi duchowe , bo to bylo jeszcze bardziej zgodne z ich sercem i zrobily to nawet za cene ( chocby poczatkowo)  nieco mniejszych zarobkow ? zainspirowalo by mnie to.

jesli nie mam racji w ktoryms z postow jestem otwarta by to zobaczyc.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-26, 14:34:08
biznes ma to do siebie że robi się go tylko wtedy gdy jest związany z zarobkiem i to jest główny cel, więc opierając się o to z łatwością można odróżnić co jest głównym celem czyichś działań, niezależnie jak to etykietuje, jeżeli ktoś łączy sobie cokolwiek z zarabianiem pieniędzy i nie robi tego gdy nie ma zarobku to oznacza że jego głównym celem było i jest zarabianie na tym, niezależnie od tego ile ma pieniędzy i co przy tym deklaruje, w rozwoju osobistym to nie dziwi, ale przy aspiracjach i deklaracjach o rd warto patrzeć pod tym kątem - co głównie motywuje kogoś do takiej czy innej działalności na polu rd i od czego to uzależnia (od czego jest uzależniony w tych działaniach)

poza tym można sobie różne rzeczy wyobrażać w kwestii czystości przekazu innym tego co płynie ze Żródła, ale warto to też weryfikować, jeżeli ktoś opiera swoje działania, również na tym polu rd, na takiej podstawie "ja i moje" to jest to pewien istotny filtr zaburzający jego percepcję i wpływający na jego działania... o czym było wyżej na przykładzie interesowności
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 14:46:03
biznes ma to do siebie że robi się go tylko wtedy gdy jest związany z zarobkiem i to jest główny cel,

i tu sie mylisz  ; ) prawdziwy ideał, to radość i spełnienie z tego co się robi , praca która jest skutkiem spełnienia i bycia sobą, która wypływa naturalnie z kogoś, do tego stopnia, że o pieniądzach nawet nie chce jej się myśleć, a one przychodzą w nadmiarze. takich ludzi troche jest.
to oczywiście ideał i nie jest to często spotykane ! natomiast sądzę, że osoba biorąca pieniądze za duchowość - mistrz duchowy - to ktoś kto powinien na takim właśnie poziomie się znajdowac, przecież jest to do osiągnięcia po powiedzmy średnio np 7 latach pracy nad sobą ? 
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-26, 15:14:01
Cytuj
prawdziwy ideał, to praca która jest skutkiem spełnienia i bycia sobą, która wypływa naturalnie z kogoś

spójrzmy na Leszka Żądło - ludzie do niego się pchają , on im pomaga, choćby odpowiadając na pytania, oni otrzymują wartość - i funkcjonuje to od lat w sferze nonprofit i tam się zaczyna ! czy należy brać z tego przykład ? tak , co nie znaczy, że kopiować czyjeś życie czy działalność. kogoś prawdziwe miejsce może być zupełnie gdzie indziej.


 
Cytuj
z obietnicami w ofercie uslug, najlatwiej jest obiecywac. temat obietnic w duchowosci znany od tysiecy lat ;)


tu nalezy zwrocic uwage na to , ze w dzisiejszych czasach, to zazwyczaj nie tyle osoby, a rozne metody / systemy z definicji cos obiecuja, (jedne uczciwiej , drugie mniej) i "byle kto" moze sie podpiac pod dobra renome danego systemu/systemów i zacząć jechać na ogólnym jej dorobku.

można by rzec - jak ktoś ma takie intencje - do niepomagania sobie i tracenia kasy i co gorsza - czasu -  to trafi na takie "niskiej jakosci" osoby , podejścia, czy nawet metody

można by też rzec, że jak ktoś nie ma intencji do uzdrowienia , to przecież taki mistrz powinien się od razu zorientowac, a jak nie od razu, to po krotkim czasie i zakonczyc wspolprace i pracować z ludźmi, którzy z nim rezonują i gdzie jest przepływ !

w innych branżach eliminuje się i piętnuje działalności , które nie dodają klientowi żadnej wartości i ewaluuje wartośc usług

są osoby w branży duchowej z których wspolpracy mam wielkie zadowolenie i wdziecznośc ze są, są też takie po których został tylko stracony czas i pieniądze.
nie jestem przeciwna zarabianiu na duchowości - wręcz przeciwnie.

dobrze też zdawać sobie sprawę że  pobieranie usług to dodatek do własnej praktyki, zamiast wsłuchiwać się w obietnice, czy nawet rekomendacje innych
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2016-07-26, 21:18:09
maryna - Jak dla mnie to pokazujesz pewne skrajności, przy okazji wpadając w te przeciwne, a prawda tkwi nieco bardziej po środku.

Cytuj
moim zdaniem osoba chcaca na tym zarabiac powinna miec przedewszystkim zero problemow z pieniedzmi , bo bedzie to rzutowac na jakosc jej uslug , ktore musza wyplywac z czystego energetycznie zrodla i czystych intencji , bez zaburzen po drodze. to musi byc oryginal.
Z tym się kompletnie nie zgodzę. Na mojej drodze rozwoju pomogły mi bardzo różne osoby i zdecydowana większość z nich miała większe bądź mniejsze problemy z pieniędzmi, a przynajmniej jeszcze nie zarabiała tak jakby chciała. To, że ktoś ma problem z kasą czy z czymś tam innym, nie znaczy że nie będzie mi w stanie zrobić trafnej analizy, porządnej sesji regresingu, skutecznej modlitwy czy cudownie działającego zabiegu uzdrawiającego. Świat nie jest czarno biały i nie dzieli się na niemal oświeconych mistrzów i duchową hołotę.

Ja sam miałem przez długi czas problemy z zaniżanie duchowej wartości innych ludzi. Jak widziałem u kogoś jakieś większe wady to łatwo mi było przekreślać taką osobę, jako rozwojowca, ale to było bardzo niesprawiedliwe i głupie. Na szczęście w końcu mi to puściło i potrafię zauważać, ile cudownych rzeczy potrafią mieć do zaoferowania ludzie wokół mnie. I nie muszą być genialnie rozwinięci. Wiesz, nawet ktoś kto ma mocno obciążoną karmę i dużo problemów na głowie, może mieć mocno rozwinięty talent i czyste intencje co do przejawiania go. I taka osoba, mimo że na pierwszy rzut mocno niepoukładana - może Ci zaoferować coś naprawdę cennego. No, ale z takim podejściem to odbierasz sobie szansę na doświadczanie czegoś takiego, a z własnego doświadczenia powiem Ci że nie warto :)

Jasne, na świecie jest pełno pseudorozwojoców - oszustów, nieprzytomnych świrów i innych nieciekawych osobników. To jest bardzo specyficzny światek, który jak ktoś pisał wcześniej - przyciąga cały przekrój ludzi. Można się więc i naciąć i pozytywnie zaskoczyć. Grunt to mieć otwarte serce do ludzi i starać się nie patrzeć na nich przez swoje filtry.

Nastawianie się, że "zaufam tylko wysoko urzeczywistnionym mistrzom" sprawia, że z automatu odrzucasz mnóstwo wartościowych możliwości. A jeszcze te wyobrażenia o tym, co znaczy bycie wysoko urzeczywistnionym mistrzem też mogą być błędne i koniec końców można się znowu naciąć. Nie szufladkujmy więc odgórnie ludzi i dajmy sobie i innym przestrzeń. Z miłością, otwartym sercem zawsze jesteśmy bezpieczni w tej przestrzeni, więc nie musimy innym narzucać naszych wyobrażeń o nich. Wtedy może się okazać że ktoś całkiem niepozorny może dużo dobrego wnieść do naszego życia.

A przy okazji chciałbym zauważyć, że osoby o niższej świadomości to też nie mają za bardzo czego szukać u znacznie wyżej urzeczywistnionych mistrzów, ponieważ tacy mistrzowie z reguły mają już inne postrzeganie rzeczywistości. Mam na myśli przede wszystkim fajną cechę jaką jest prostota. Kiedy wszystko staje się takie proste i oczywiste, nie da się już wchodzić w te skomplikowane i porąbane struktury mentalne, w jakich się tkwi na niższych pułapach świadomości. Taki mistrz widzi proste i oczywiste rozwiązanie np. "odpuść ten wysiłek i zaufaj bardziej Bogu", a taka osoba potrzebuje podrążyć, poanalizować, itp. bo dla niej to są zbyt ogólne rady i ona nie wie co z nimi zrobić w praktyce.

No i tu z pomocą przychodzą ludzie, którzy oświeconymi buddami nie są, mają coś fajnego do powiedzenia, ale sami jeszcze pracują nad różnymi rzeczami, więc im się chce pewne tematy drążyć i analizować. I taka osoba pomoże w takim przypadku znacznie skuteczniej.

To jest taki pozorny paradoks, że im ktoś wyżej od Ciebie będzie rozwinięty, tym mniej skutecznie może być w stanie Ci pomóc! Bo on nie będzie zniżał swojej świadomości, żeby Cię zrozumieć i dotrzeć do Ciebie, a Ty nie będziesz sięgać do niego, żeby zrozumieć w pełni co on ma na myśli.

Sam się spotykałem też z przypadkami, że pisząc o związkach jeszcze za czasów jak nie spotkałem mojego ideału i wylewałem swoje żale, że wciąż muszę czekać - zarzucano mi, że moje rady związkowe nie są wartościowe i że pogadamy jak stworzę ten idealny związek. I tacy ludzi zamykali się na to, co miałem wartościowego do przekazania (a co nieco by się na pewno znalazło, mimo że część poglądów mi się zmieniła, ale to standard przy pracy nad sobą), tylko dlatego że nie pasowałem im do pewnej wizji. Teraz nagle stałem się jakimś tam autorytetem w tych tematach i ludzie dużo chętniej mnie pytają o związkowe sprawy, mimo że pewną mądrość posiadałem w tych tematach już wcześniej. Te same rady wcześniej były bezwartościowe, bo nie były potwierdzone moim urzeczywistnieniem, a teraz nagle już są :D

W kwestii pieniędzy mam jeszcze nad czym popracować, jest coraz lepiej, ale urzeczywistnianiem bogactwa zdecydowanie nie można tego nazwać. Wiem jednak w jaki sposób do tego bogactwa można dojść i sam tą drogą podążam, co prędzej czy później skończy się moim urzeczywistnianiem w tym temacie. I co teraz? Znowu nie jestem godny wypowiadania się na temat pieniędzy, bo nie zarabiam kokosów i nie realizuje jeszcze pracy życia? Tak się składa, że mam pewne bardzo mocno talenty związane z prowadzeniem innych ludzi i wskazywaniem im ich problemów, skutków działań czy rozwiązań, więc jestem w stanie pomóc komuś dużo zmienić w życiu, nawet kiedy sam mam jeszcze z czymś problemy.

Ten rozdźwięk wynika z tego, że po prostu podłączenie się pod Boską mądrość, intuicje, prowadzenie jest duuuużo łatwiejsze niż urzeczywnistnie tego wszystkiego. Ta mądrość jest na wyciągnięcie ręki i można z niej obficie korzystać, ale realizacja tej całej mądrości, kiedy się tak daleko od niej odeszło - wymaga czasu i tego się nie przeskoczy. Toż to potrafią minąć lata od uświadomienia do urzeczywistnienia danej rzeczy! A dzielić się można świadomością, nie tylko urzeczywistnieniem i właśnie to pierwsze jest wystarczające w wielu przypadkach do skutecznego prowadzenia innych ludzi.



Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-07-26, 22:12:58
Cytuj

  To jest taki pozorny paradoks, że im ktoś wyżej od Ciebie będzie rozwinięty, tym mniej skutecznie może być w stanie Ci pomóc! Bo on nie będzie zniżał swojej świadomości, żeby Cię zrozumieć i dotrzeć do Ciebie, a Ty nie będziesz sięgać do niego, żeby zrozumieć w pełni co on ma na myśli.


...prowadzenie jest duuuużo łatwiejsze niż urzeczywnistnie tego wszystkiego.

 Ta mądrość jest na wyciągnięcie ręki i można z niej obficie korzystać, ale realizacja tej całej mądrości, kiedy się tak daleko od niej odeszło - wymaga czasu i tego się nie przeskoczy.
 Toż to potrafią minąć lata od uświadomienia do urzeczywistnienia danej rzeczy!
A dzielić się można świadomością, nie tylko urzeczywistnieniem i właśnie to pierwsze jest wystarczające w wielu przypadkach do skutecznego prowadzenia innych ludzi.

 

Cóż, no comments :)

Świecić przykładem - piękna rzecz.

Ale czasami można człowiekowi pomóc, zainspirować, rozmową.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2016-07-26, 22:31:09
Z tym zniżaniem świadomości wg. mnie nie do końca jest tak - można się po prostu wykazać wyrozumiałością, cierpliwością i zrozumieniem, na jakim etapie rozwiązania problemu ktoś jest. I wtedy zamiast serwować to co się odczuwa jako "duchową prawdę" można dostosować się do zdolności rozumienia i odczuwania drugiej osoby albo przyznać że - nie wie się jak jej pomóc :) Bo wgląd nie ma znaczenia (w karmę drugiej osoby, w to czego jej brakuje), jeśli brak jest środków by przekazać go w zrozumiały sposób. To jest sztuka i prawdziwe sedno pomagania innym w ich duchowych poszukiwaniach. Jak jest cierpliwość, zrozumienie, wyrozumiałość, można wyciągnąć rękę do drugiej osoby, bez zniżania się, wpadania w cudzy "syf" a przyjmując ją z akceptacją opartą o zrozumienie jej potrzeb i zdolność przyznawania "nie wiem" :)

Jest to też bardzo wartościowe w podejściu do siebie :)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2016-07-26, 22:54:10
IwonkaSłońce, Lilliole, dziękuje :)
Ja narazie jeszcze niemam kontaktu z tym poczuciem winy wzgledem kobiet, to głęboko siedziało jednak z dnia na dzień to tak jakby mi sie odwija i dochodzi do mnie coraz wiecej. Ciesze się że ten temat wyszedł i mam nadzieje że więcej takich akcji nie uświadczę.

P.S
Wolał bym żeby nie było tu zbędnego spamu nie na temat.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2016-07-26, 23:41:12
Witek

W sumie racja, chyba za bardzo się rozpędziłem w swoich rozważaniach. Pewnie dlatego, że sam miałem tendencje do wręcz wielogodzinnego tłumaczenia jak trzeba było pewnych spraw i trochę przesadzałem z zaangażowaniem, więc druga strona wydawała mi się hmmm... słuszniejsza... Muszę przemedytować sobie ten temat, bo teraz widzę że mam lekkie pomieszanie :P
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-27, 08:40:46
A ja się zgodzę z tym, że " osoba chcaca na tym zarabiac powinna miec przedewszystkim zero problemow z pieniedzmi , bo bedzie to rzutowac na jakosc jej uslug , ktore musza wyplywac z czystego energetycznie zrodla i czystych intencji , bez zaburzen po drodze."
Klienci często padają ofiarami różnych uzdrowicieli czy "przewodników duchowych", dla których na 1 miejscu jest pieniądz. Przede wszystkim dążą oni do uzależnienia od siebie klienta i do narzucenia mu wizji siebie, jako jedynego zdolnego mu pomóc. Za tym kryje się lęk, że "zarobi kto inny", a nie ten uzdrowiciel. Za tym kryją sie intencje, by zapewniać o swojej skuteczności, kiedy jej nie ma. Itd. itp.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-27, 09:07:23
Czy to znaczy że regreserzy którzy nie mają przerobionego prosperity nie powinni robić sesji jesli temat zejdzie w stronę prosperity ? :-)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2016-07-27, 09:44:42
Leszek
No ok, ale nie kazdy kto ma nieuzdrowione tematy pieniedzy funkcjonuje w taki sposob. To jest tylko jedna  wielu mozliwosci. W czesci przypadkow problemy uzdrowiciela rzutuja tylko na jego zycie, a nie na jakosc jego uslug. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora...
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-27, 16:16:44
Mariusz
Nie o tym pisałem.
Regreserzy, którzy nie mają przerobionego prosperity mogą robić sesje jesli temat zejdzie w stronę prosperity. Wtedy im też ta sesja jest pomocna.

Clint, Mariusz
Chodzi mi o co innego. Uzdrowiciel, który boi się,że wraz z uzdrowieniem klienta, wyschnie mu zasilanie w kasę, często nawet podświadomie stara się przedłużać proces uzdrawiania. Czasami świadomie i celowo klienta uzależnia.
Ale bywają uzdrowiciele, którzy mają kiepską prosperitę i są dobrzy w uzdrawianiu. - to szczególnie dotyczy misjonarzy oraz osoby, które aktualnie uzdrawiają temat zarabiania.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2016-07-27, 17:43:35
Leszek
Z tym to się zgodzę :) Dlatego ja przechodząc na świadczenie praktyk duchowych nie zamierzam pochopnie rzucać mojej etatowej pracy, bo nie wyobrażam sobie walki o każde 50 zł od klienta :D Pracuje nad tymi tematami i pewnie naturalnie przerodzi się wszystko w taki sposób, że etat zamieni się w pół etatu albo przyjdą do mnie inne źródła utrzymania. Z pewnej stabilności i poziomu życia na pewno nie zamierzam rezygnować nawet kosztem tego, że mi się czasami już trochę nie chce siedzieć w mojej obecnej pracy. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość :)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-27, 18:23:19
Moim zdaniem warto rozgraniczyć pewne rzeczy.
Powiedzmy , że ktoś sobie czyta rózne artykuły , ksiązki, fora, youtuby , zgromadził przez 3 lata ekstensywną wiedze duchową. Poprzez co PRZEBUDZIŁ swoją świadomość, z którą wszedł w to życie. To przebudzenie świadomości duchowej, która w każdym na poziomie powiedzmy 15erd już jest i daje kontakt z tą duchową sferą. Czy się rozwinął duchowo ? Moim zdaniem nie. Może ciut. Robi sobie mniej syfu i mniej syfi dookoła. Jest mu lżej, bardziej rozumie świat i swoje miejsce w nim. Ma podstawę, „prawo jazdy” w duchowości. Czy ma coś do zaoferowania komuś zielonemu w temacie ?
Tak, może komuś pomóc osiągnąć to samo – przebudzić swoją świadomośc. Zaoszczedzi mu czasu, dostarczy mu wiedze 5x szybciej, pomoże mu się przebudzić (uświadomić sobie własną świadomość). W tym sensie usługi duchowe świadczy też np. Empik, sprzedając książki, które „poszerzają ludziom świadomość” (raczej przebudzają). Czy taka osoba ma coś do zaoferowania komuś zielonemu w temacie, kto przychodzi do niego z konkretnym, rozległym problemem którego przyczyną (o której ani jedna ani druga strona nie wie, ani nawet nie podejrzewa)  jest np. nieuświadomiona trauma molestowania seksualnego gdy miał/a 2 lata i poprowadzi go ? Czy ta osoba dowie się o niej zanim wyda 5000zł ? Czy wyjdzie jej to na początku pracy nad sobą ? Czy duchowy biznesmen to zobaczy i ma rozwiązanie, po którym to puści, albo wypali mu to  ?  Przecież oferta obiecuje uzdrowienie związków i seksualności, no a nie pisze że po 5 latach intensywnej pracy i to tez nie koniecznie.
Czy ta osoba w potrzebie będzie mu chętnie płacić ? Bardzo prawdopodobne. Jest w ogromnej potrzebie i nie znalazła jeszcze na tym świecie osoby, która mogłaby jej pomóc. Czy jego praca będzie lekka, łatwa i przyjemna ? Pewnie tak. Czy osoba ta jej pomoże ? Nie ma co wydawać sądów, ale wiem, że niektórzy nie zaprzatali by sobie głowy tymi pytaniami. Nie każdy chciałby i miałby odwagę by mierzyć z takimi problemami u innych, akurat "wysokie urzeczywistnienie" o którym pisał Clint, że wręcz przeszkadza, prowokowałoby do puszczania, choć nie chodzi o to , że ktoś musi być takim mistrzem, wystarczy, że ma coś co nazwe "powołaniem" (które może się odezwać pod wpływem faktycznego długotrwałego RD, czy obudzenia faktycznych potężnych mocy)

Brak problemów z pieniedzmi znaczy brak problemów z pieniedzmi - pieniadze nie blokuja zycia, nie ograniczaja mu ksztaltu. Nie jest to Bog wie jakie osiagniecie.
Nie chodzi o "bycie bogatym". Nie wazne czy ktos mieszka w 50m fajnym mieszkanku, ktore wynajmuje i z latwoscia je oplaca , nie martwiac się czy kiedykolwiek mu starczy , bo wie, że tak,  czy we wlasnej 300m willi itd  Nie może mu po prostu lecieć piana z buzi na dodatkowe 800zł na miesiąc.

Z drugiej strony mogą być i tacy, ktorzy sobie wymysla dzialnosc duchowa by zarobic pieniadze, a potem wykreują sytuacje i klientów , którzy im chetnie placa i to że praca jest lekka, a to czy im za te pieniądze cokolwiek pomoga, to juz inna bajka. Nawet się nad tym nie zastanawiają, bo przecież oni mają płacone za godzine, a nie za efekt i robią co mogą. Będa się starać, bo stawka godzinowa dobra, ciesząc się ze swojej "prosperującej świadomości" i że zarabiaja  stówe czy dwie na godzine, bo przeciez średnio jest 20zl.

To na prawde ma sens moim zdaniem tylko wtedy gdy ktos ma na prawde potężne zdolności i przerobiony temat pieniędzy. Po drodze może odkryć coś innego, na czym chętniej i łatwiej by zarabiał. Inaczej skończy się to tak jak pisze Leszek, takim czy innym zwodzeniem. Prawa matematyki sa nieublagane.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-27, 18:39:30
Może źle to postrzegam, dlatego też piszę i wystawiam to na ocenę... ale wiem, że mam dobry zmysł etyczny , którym się też kieruję, tak samo surowo podchodzę do własnych decyzji i nigdy nie idę na łatwiznę.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2016-07-27, 21:36:11
maryna

A to widzisz, mówiliśmy o trochę różnych rzeczach. Nawet nie pomyślałem że możesz mieć na myśli ludzi, którzy się ograniczali do samej teorii bez praktyki. ja bym czegoś takiego nie nazwał przebudzeniem świadomości, a co najwyżej jej pogiglaniem :D No nie wyobrażam sobie również, żeby ktoś nie mający solidnej praktyki za sobą miałby prowadzić innych. Ja sam dopiero teraz, po ponad 7 latach praktykowania czuję że dojrzewam do takiego odpowiedzialnego prowadzenia innych...

Przypadki które opisujesz to typowe patologie i tu się zgadzam, że nie powinny mieć miejsca. Będą jednak występować, ponieważ ktoś musi współgrać z tymi ludźmi, którzy w rozwój wchodzą żeby sobie zaszkodzić, a nie pomóc. Cóż, taka gra intencji i dla każdego znajdzie się "coś dobrego". Z doświadczenie wiem, że nawet jak się ma duuuużę obciążenia i nawalone w głowie (ja tak miałem), ale mimo to szczerze się chce sobie pomóc - to Bóg nakierowuje na właściwych ludzi i praktyki, pomaga też prostować to co prostowania wymaga.

Cytuj
Brak problemów z pieniedzmi znaczy brak problemów z pieniedzmi - pieniadze nie blokuja zycia, nie ograniczaja mu ksztaltu. Nie jest to Bog wie jakie osiagniecie.
To już zależy co rozumieć przez to. Czy jak mi wystarczy na w miarę wygodne i przyjemne życie, ale już bez szaleństw i luksusów (np. nie stać mnie na własne mieszkanie, a bym chciał je mieć) to jestem ograniczany czy nie przez pieniądze? :D Nie brakowało mi nigdy na podstawowe potrzeby i naprawdę ważne rzeczy, ale często musiałem wybierać między jedną, a drugą rzeczą na jaką chciałbym sobie pozwolić tak ekstra i stopniowo ciułać na kolejne wydatki, gdzie kwota była już 4-cyfrowa. Stopniowo przychodziły ostatnio możliwość dodatkowego zarobku, gdzie mogłem stosunkowo niewielkim kosztem dorobić sobie po kilka stówek, co było fajne. Wciąż jednak było uczucie, że brakuje i przydałby się większy zastrzyk gotówki, żeby nakupować potrzebnych rzeczy, a potem już mieć większy spokój. No i ostatnio wpadło nam niespodziewanie (mnie i partnerce) kilkadziesiąt tysięcy, dzięki czemu z nawiązkom możemy zaspokoić wszystkie wydatki jakie planowaliśmy w ostatnim czasie. Nie wiem co będzie dalej, jak już te pieniądze wydamy - czy to dopiero początek większych zmian finansowych czy tylko jednorazowa akcja? A co z odpowiedzią na pytanie czy w takiej sytuacji kiedy to wszystko mnie spotkało, ale wciąż nie wydam pieniędzy na egzotyczne wakacje na jakiś Hawajach (czego bym chciał doświadczyć), bo wolę inaczej te pieniądze spożytkować (wpierw są rzeczy o wyższym priorytecie) to w takim razie jestem ograniczany przez pieniądze czy nie? Gdzie jest ta granica? Mam być całkowicie spełniony finansowo czy wystarczy że jako tako sobie radzę, raz lepiej, raz gorzej, ale daję radę? :D

Jestem ciekawy, bo jak napiszę że zarabiam 2500 zł na rękę(a za 2 miesiące całe 2700-2800zł, wow) to może niektórzy powiedzą że dużo, ale jeszcze więcej osób powie że kicha i ja się z tym zgodzę, bo na moje standardy to jest to takie minimum do wygodnego, ale skromnego życia. Potrafiłem żyć nawet za połowę tej kwoty jak się wyprowadzałem z rodzinnego domu, teraz wynajmuje fajne, duże mieszkanie i żyje mi się wygodnie, ale mam znacznie większe oczekiwania wobec siebie i dążę do znacznie większych kwot. I to mi się udaje, bo cały czas temat idzie w górę, a ostatnio to nawet przyspiesza nieźle. No, ale póki jednak jest tutaj "work in progress" i nie ma tego, co chciałbym aby było, to znaczy że będę dobry w pomaganiu innym czy nie? :D

No bo temat mam nie poukładany jeszcze, a mimo to nie czuję się teraz łasy na pieniądze i nie zależy mi na tym, żeby jak najwięcej ugrać na kimkolwiek.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-27, 22:49:10
Jeśli mnie pytasz o te miare kiedy jest ok, to nie ocenię Twojej sytuacji Clint, nie chce mi się wnikać ;-)
Generalnie odpowiedź jest w poprzednim poście. Chciwość ma wg mnie więcej związku z potrzebami niż ilością posiadanych pieniędzy, wiąże się bardziej z umysłem niż zewnętrznym przejawem.
Jednak gdy ktos ma tej kasy bardzo , bardzo mało i jedzie na oparach, to siłą rzeczy, najczęsciej ma palące potrzeby i będzie zachłanny. Może też mieć takie zaufanie , czy świadomość, że mu to wogole nie przeszkadza i wie że pieniądze zawsze się znajda, gdy jest potrzeba. Wtedy nie ma problemow z pieniędzmi, mimo że ma mało pieniędzy.
Tak samo zachłanny może być ktoś mający milion na koncie.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-28, 00:32:33
Życzę Ci byś odniósł duży sukces w tym co chcesz robić Clint i byś rozświetlał drogę innym :)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2016-07-28, 19:24:08
maryna

A dziękuje :) Rozpisałem się, bo akurat sobie mam na wierzchu te tematy i chciałem sobie poukładać pewne kwestie :)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2016-07-30, 21:37:54
Doktor X "zamówiłem sobie też u niej sesje zabiegów/medytacji których niestety nigdy się nie odbyły z tego powodu iż Monika cały czas miała życiowe problemy, śmierć brata, partnera czy problemy ze wspólokatorami co powodowało że nie czuła się  "na siłach" by ze mną pracować. Wysyłałem jej pieniądze około 4 czy 5 razy, były to przelewy bankowe, do tej pory mam wykazy z konta, rozmowy itd, intuicja podpowiadała mi że coś tu zgrzyta i robiłem to nie chętnie ale Monika dzwoniła do mnie nie jednokrotnie płakała przez słuchawke, a to co mi opowiadała o swojej sytuacji brzmiało dla mnie nieprawdopodobnie, sytuacje jak z filmów sensacyjnych"

Wychodzę z założenia, że jak sama mam duże problemy, to nie oferuję innym usług uzdrawiania, póki sama nie poradzę sobie z tymi swoimi problemami (często zresztą przy pomocy innych ludzi zajmujących się uzdrawianiem, sesjami czy zabiegami na wymianę itp). Jestem w drodze, jak każdy :) Zauważyłam, ze nawet jeśli jestem w złym stanie (bywa), to przy robieniu zabiegu na wymianę energia i tak fajnie płynie, z korzyścią zarówno dla drugiej osoby, jak i dla mnie. Jednak nie odważyłabym się oferować swoich usług za pieniądze, kiedy wiem, że potencjalnie te usługi byłyby gorsze.

Dlatego chcę też uczulić osoby korzystające z wszelkich usług uzdrowicielskich - jak Wam wasz potencjalny uzdrowiciel płacze w słuchawkę i skarży się, jak to mu się życie wali - to pewnie można zaoferować pomoc, w zgodzie ze sobą i bez krzywdzenia siebie...ale na pewno nie warto wysyłać pieniędzy, by tamta osoba zrobiła zabiegi. Bo nie zrobi.

Maryna "bardziej niz ci zajmujacy sie duchowowoscia "zawodowo"... w wielu przypadkach to pojscie na latwizne, ucieczka przed swoja nieprzerobiona  karma. no bo przeciez nie beda pracowac z czy swiadczyc uslug, spotykac sie z nieduchowymi ludzmi bo ich zasyfia ;)"

O tak, tak, nasłuchałam się swego czasu takich głupot. Szczególnie, ze ludzie tych "uduchowionych" zasyfiają. Wg mnie, jak ktoś ma uzdrowiony stosunek do samego siebie, jest stabilny energetycznie, to ani nie przyciąga do siebie syfów, ani nimi nie nasiąka, nawet jeśli zdarzy się w jakąś dziwną sytuację wpaść. Po prostu jest pozytywnie silny energetycznie.

Tym bardziej, ze wśród "nierozwojowców" całkiem często trafiają się dużo bardziej trzeźwe, przytomne osoby, zdrowe i normalne, niż u tzw. rozwojowców. Ogólnie - wiele osób może pozytywnie zainspirować, niekoniecznie zajmujących się świadomie rozwojem i duchowością - i warto na to być otwartym :)

Ryzyko jest tylko, gdy takiej nawet stabilnej energetycznie osobie (w danym momencie) wywali ;) - wtedy rożne rzeczy wychodzą, albo się ściąga.

Co do pobierania pieniędzy za usługi - napisałam na początku, kiedy nie pobieram i kiedy odmawiam wykonywania usług uzdrowicielskich za pieniądze. Oprócz tego nie traktuję tego jako głównego źródła dochodu, właśnie dlatego, by  nie było ryzyka, ze pieniądze przesłonią mi samych ludzi, zwracających się o zabieg. Mam tez na stronie napisane, że jak ktoś nie może zapłacić, może zaoferować mi w zamian usługę barterową. I wiele razy tak było, ze zachęcałam nawet ludzi do korzystania z barteru, gdy mieli problemy z pieniędzmi. Tym bardziej, że kiedy potencjalny klient musi wymyślić, co może oferować (jaką usługę czy czasem rzecz), sam wtedy szuka tego w sobie i w tym, co ceni, co umie itp.  A to jest pozytywne :-)

Bywało czasami, ze ludzie woleli płacić, niż skorzystać z barteru, bo wymagało to pomyślenia o tym, w czym jestem dobry/dobra i co mam fajnego do zaoferowania.
A to niejednokrotnie jest sporym wyzwaniem.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-07-30, 23:22:47
" Uzdrowiciel, który boi się,że wraz z uzdrowieniem klienta, wyschnie mu zasilanie w kasę, często nawet podświadomie stara się przedłużać proces uzdrawiania. Czasami świadomie i celowo klienta uzależnia.
Ale bywają uzdrowiciele, którzy mają kiepską prosperitę i są dobrzy w uzdrawianiu. - to szczególnie dotyczy misjonarzy oraz osoby, które aktualnie uzdrawiają temat zarabiania."

Mi się wydaje, że jest to też jest kwestia pewnej etyki wewnętrznej, albo się ją ma, albo nie. I czasem nie mają jej Ci którzy mają pieniędzy całkiem sporo.
Chodzi o rozwiniętą szczerość, także wobec siebie, szacunek, w pierwszej kolejności do siebie, by być uczciwym i w porządku. By czuć się dobrze ze sobą. A dalej wobec innych ludzi. Jeśli tu jest w porządku, to nie robi się takich rzeczy, nawet jeśli samemu ma się braki w prospericie. Nie trzeba koniecznie być misjonarzem.


A temat prosperity jest dość rozległy, mam na myśli, że ma wiele aspektów, ktoś morze mieć z jednej strony czysto, a z drugiej nie.

Znam osobe, ktora świetnie robi węzły, nawet jeśli sama była w kiepskim bardzo stanie i miała opory przed własnym uzdrowieniem, to gdy zaczynała robić komuś, zupełnie jej coś zatrybiało i wchodziła na potrzeby zabiegu w bardzo wysokie wibracje, no i lubiła to robić :) Może to jest jakiś rodzaj misjonarstwa, a może nie, nie wiem. Myślę, że nie koniecznie, poprostu lubiła duchowość, wibracje światła, a zły stan wynikał raczej z oporów przed uzdrowieniem spełnienia w materii.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-31, 05:40:12
Nie ma zależności między uczciwością uzdrowiciela i jego skutecznością, a posiadanymi przez niego pieniędzmi!
Jest zależność między skutecznością a chciwością.
Osoba skutecznie uzdrawiająca może być biedna, albo bardzo bogata. Podobnie, jak osoba chciwa. 
Osoba wyłudzająca pieniądze może czasami być skuteczna w uzdrawianiu. Natomiast długo się na rynku nie utrzyma.

Niedawno krążyło na FB ostrzeżenie przed córką znanej mentorki, która wchodziła z facetami rozwijającymi się duchowo w związki, by wyłudzać od nich kasę. Do tego doszły ostrzeżenia przed tą mentorką, źe robi ona to samo. Myślę, że gdyby te panie wchodziły w związki z nie rozwijającymi się, bogatymi facetami, nikt by o nich nie pisał, najwyżej "puszczałby je w obieg". Ewentualnie, gdyby chciwie naciągały na zbyt dużą kasę, znaleziono by je w jakimś ustronnym miejscu bez życia.
Są ludzie, którym ciągle mało pieniędzy. Mają przy tym genialne pomysły, jak tracić.

A teraz clou programu!
Kilkanaście lat temu przyjeżdżała do Polski nauczycielka duchowa dla kobiet i nauczała, że kobiety są po to, by rozwijać się duchowo, a mężczyźni po to, by je utrzymywać! No i... jakaś grupa kobiet w to uwierzyła. Jedne skończyły w fatalnych związkach z bogatymi facetami, inne nauczyły się wyłudzać pieniądze, bo przecież "kobiety to istoty wyższe, stworzone, by się rozwijać duchowo, ale nie po to, by pracować i zarabiać"!

A co mówi o tym prawo karmy?
Za życie cudzym kosztem płaci się zbyt wysoką cenę, żeby było warto w to wchodzić!
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-07-31, 22:08:13

Klienci często padają ofiarami różnych uzdrowicieli czy "przewodników duchowych", dla których na 1 miejscu jest pieniądz.

 Przede wszystkim dążą oni do uzależnienia od siebie klienta i do narzucenia mu wizji siebie, jako jedynego zdolnego mu pomóc.

Niestety.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-31, 22:18:41
Można byłoby zmienić nazwę wątku na jakąś ogólną związaną z tematem, bo dyskusja dawno przestała dotyczyć Moniki.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-07-31, 22:20:01
Cytuj
  Tym bardziej, ze wśród "nierozwojowców" całkiem często trafiają się dużo bardziej trzeźwe, przytomne osoby, zdrowe i normalne, niż u tzw. rozwojowców. Ogólnie - wiele osób może pozytywnie zainspirować, niekoniecznie zajmujących się świadomie rozwojem i duchowością - i warto na to być otwartym :)
 

Z mojego doświadczenia też tak wynika :)

Cytuj
  Mam tez na stronie napisane, że jak ktoś nie może zapłacić, może zaoferować mi w zamian usługę barterową.
 I wiele razy tak było, ze zachęcałam nawet ludzi do korzystania z barteru, gdy mieli problemy z pieniędzmi.
 Tym bardziej, że kiedy potencjalny klient musi wymyślić, co może oferować (jaką usługę czy czasem rzecz), sam wtedy szuka tego w sobie i w tym, co ceni, co umie itp.
 A to jest pozytywne :-)

Bywało czasami, ze ludzie woleli płacić, niż skorzystać z barteru, bo wymagało to pomyślenia o tym, w czym jestem dobry/dobra i co mam fajnego do zaoferowania.
A to niejednokrotnie jest sporym wyzwaniem. 

To bywa ogromnym wyzwaniem .
Do tego inspirującym
:))

Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-08-01, 09:56:14
Z mojego doświadczenia wynika, że owszem wsród nie rozwojowców można spotkać często bardziej poukładane we wzorcach osoby, niż w środowisku "rozwojowym", tylko to też zależy od tego jakie jest to "rozwojowe środowisko", choć nie tylko. Ludzie rozwijajacy sie duchowo często mają intencję przepracowywać ciężkie u siebie tematy, ale w międzyczasie one wychodzą na wierzch, więc można się załapać ;) Mają często też bardziej nachlapane w bliskich relacjach, w relacjach z ludźmi ogólnie.
Jednak gdy sami nie mamy już dogrywających sie intencji, to nas takie osoby ominą. Możemy je "odkryć" dopiero za jakiś czas, gdy już odpuszczą to i owo i budować konstruktywne relacje.
Można fajnie się dogadywać z ludźmi nie rozwojowymi, jeśli samemu rozwija się duchowo, tylko jak dla mnie nie są to na dłuższą metę bardzo bliskie i inspirujące relacje, raczej powierzchowne, koleżeńskie, gdy coś chcemy wspólnie zrobić, załatwić, pogadać sobie.  Te głębsze buduję z osobami które także się rozwijają, mają zbliżoną do mnie świadomość duchową i jednak konstruktywne intencje do mnie i do relacji z ludźmi ogólnie. :)

Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-08-01, 10:22:00
Nigdy nie zawiodłem się na środowisku rozwojowców. Może dlatego, że sam się rozwijam krótko i nie wiele widziałem albo trafiam na fajne osoby.
Nie mam też nadmiernie wyidealizowanego wizerunku osób rozwijających się, to są osoby wywodzące się z każdego przekroju społeczeństwa i tak jak w społeczeństwie zdarzają się różne osoby.

Każdy jest inny, każdy przychodzi z innymi doświadczeniami i z innymi oczekiwaniami uszanujmy naszą różnorodność.
 
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-08-01, 18:16:33
Pamiętam jak jeden couch z Lublina pożyczał ludziom książki ze swojej dość obszernej biblioteki. W pewnym momencie zorientował się, że brakuje mu spory procent książek. Zaczał się dopytywac klientów o te książki ale .... nikt nie mógł sobie nic przypomnieć o tym, żeby coś od niego pożyczał :-)
Pamiętam, że jeszcze parę lat później dopytywał się o te książki. Chyba dostał jakiejś traumy :-)
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-08-01, 22:19:25
https://www.youtube.com/watch?v=ze_JlT36BrE&index=82&list=LLo5ETjMqg7yQ0XP5Iigc4Cw
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: welnianymlotek w 2016-08-05, 17:11:39
chcialem sie was zapytac co soadzicie o opiniach o regersingu bo przypadkowo wpadlem na negatywne opinie o regreserach diznwe to troche ? czy takie opinie sa prawdziwe ?czy moze wyssane z  palca duzo ich ostatnio sie pojawilo
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-08-05, 17:23:30
Negatywne opinie o regreserach rozpowszechniają zazwyczaj osoby powiązane z katolickimi ruchami antysekciarskimi. To chyba jasny powód?
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-08-05, 17:25:36
O każdej jednej metodzie uzdrawiania czy to pracy nad sobą, samorozwoju znajdzie się wiele negatywnych opinii wynikających z braku zrozumienia, ignorancji a nawet racji.
Ważne jest aby wyrobić sobie własne poglądy i nie sugerować się za bardzo. Bo byśmy nic nie robili.
Tytuł: Odp: Monika Korbut (Ostrzeżenie)
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2016-08-05, 17:29:06
http://www.echodnia.eu/podkarpackie/artykul/8579478,lekarze-zaszyli-chuste-w-brzuchu-po-operacji-pzu-proponuje-ugode-10-tysiecy-zlotych,id,t.html
Lekarze...

Regresing pozwala na uzdrowienie takich tematów, z dzieciństwa chociażby, które innymi metodami "nie idą". No chyba, że komuś odpowiadają bajki psychologów przez lata, lub faszerowanie się lekami. Zrozumienie powodów sytuacji, intencji jest sprawa kluczową, aby się odkłamać.