Pozytywne Inspiracje

Forum => Joga => Wątek zaczęty przez: jarojarku w 2016-07-03, 13:32:39

Tytuł: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-03, 13:32:39
Tak sobie myślę że jest tyle jogicznych ścieżek które są udoskonalane na przykład przez tysiące lat i może na uwolnienie się od przeszłości już coś jest? Fajnie by było znaleźć jakiś zestaw ćwiczeń który pomógł by wzorce sobie uświadamiać, uwalniać i przy tym nie zwariować. hehe pomarzyć ludzka rzecz!
 
Na razie znalazłem taką stronkę:

http://strefarozwoju.pl/blogi/wpis/rusz-powiezia

JOGA YIN wygląda obiecująco... a może coś z innej beczki?
Zapraszam do dyskusji, może już ktoś coś sensownego ćwiczył i podzieli się doświadczeniami.

Pozdrawiam:)

Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-04, 07:29:15
Laya joga - joga lecznicza.
Kiija jogi nie polecam, bo od wywalanki można dostać pomieszania, szczególnie jeśli ma się dużo obciażeń karmicznych i żyje w silnym stresie.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-07-04, 07:58:43
Na traumy to może TRE?
nie próbowałem tego, ale podobno te ćwiczenia dużo pomagają uwolnić napięć z ciała.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-08, 15:06:29
coś tam wytrząść próbowałem nieraz, ale czy to działa trudno stwierdzić, za małe doświatczenie...
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-09, 21:15:42
Generalnie każda skuteczna praktyka duchowa jak joga , medytacja uwalnia od wzorców z przeszłości. By się uwolnić od wpływu przeszłych zdarzeń nie jest konieczne uświadomienie sobie ich. Wystarczy poczucie, dojście do świadomości , że można funkcjonować już bez tego wzorca, przymusu, czy bez tej emocji.
Jednakże gdy ktoś ma nastawienie na "uzdrawianie przeszłości" i korzysta z metod na to nastawionych, to przy różnych technikach może widzieć ten łańcuch pzyczynowo skutkowy, jednak nie jest żadnym warunkiem widzenie tej przeszłości. Raczej to MOŻE ale nie musi być SKUTEK uwolnienia. 
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-09, 23:09:40
ładnie napisane, ale czy to takie proste? może jak ktoś ma nie duży zestaw ograniczeń to się tak rozpuści :) przy moich obciążeniach niekoniecznie ..
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-10, 05:19:36
jarojarku
Ty chyba jesteś przywiązany do swoich obciążen, a moze nawet od nich uzależniony?
U wielu klientów z tym pracuję.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-10, 10:02:21
Może być. A swoją drogą to zawsze czyścimy to co pojawia się w tu i teraz. Codzienną praktyką jogi można by wiele zdziałać tym bardziej że za każdym wzorcem kryję się jakieś zaburzenie energii a w jodze to się przecie oczyszcza i ze świadomością może lepiej albo i nie.
Zastanawiam się co lepiej robić, bawić się w autoregresing czy szukać jogi dla siebie.
Na razie nikt się doświadczeniem nie podzielił, że jakaś tam joga pomogła mu się uwolnić od wzorców więc jestem w kropce.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-10, 13:53:51
ładnie napisane, ale czy to takie proste? może jak ktoś ma nie duży zestaw ograniczeń to się tak rozpuści :) przy moich obciążeniach niekoniecznie ..

Aha, no to jak jesteś ekspertem i wiesz, że niekoniecznie, to po co zadajesz pytania ?

W jodze czy medytacji w ogóle nie ma takiego pojęcia jak obciążenie. Takie coś realnie nie istnieje, to jest teoria robocza. Możesz już teraz żyć szczęśliwie POMIMO swoich "obciążeń". Na tą chwile najwięcej zyskasz jak zmienisz swoje myślenie z tego , że masz jakieś obciążenia, bo na tą chwile ta wiedza ci nie służy ! Zastanów się czy odkąd dowiedziałeś się o swoich obciążeniach i traumach coś się w twoim życiu zmieniło na lepsze, czy tylko czas szybciej ucieka. Może jak zapomnisz o traumach i obciążeniach to nagle joga i medytacja staną się dla ciebie?


Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-10, 15:17:10
hehe, dzięki za wiadomość trochę oprzytomniałem!
I jeszcze się spytam z ciekawości: Czy Ty coś ćwiczysz?
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2016-07-10, 15:45:12
jarojarku
Praktykuję hatha jogę od 9 lat, czasami kundalini jogę i są one bardzo wspierające w uwalnianiu wzorców i wzmacnianiu energetyki i ciała, natomiast przy pewnych obciążeniach nie zastąpią innych technik pracy ze sobą. Chyba, że chcesz uwalniać się od czegoś 5 wcieleń, a nie 1 wcielenie.
Osoby z lekkimi sprawami do przepracowania lub nieświadome tego co mają do przepracowania, mogą mówić o tym, żeby żyć szczęśliwie i podjąć po prostu taką decyzję, tylko niestety nie zawsze dobrze to się kończy. Dobrze jeśli nie wzmocnieniem wzorców i jakimiś problemami natury psychicznej np. depresją, czy dysocjacją. Dobrze jeśli się kończy tylko przekonaniem, że trzeba żyć w tu i teraz, a wszystko inne zamieść pod dywan i śmieci nie ma.
Dobrze jeśli powierzaniem Sile Większej w sobie, tylko czasem konieczna jest świadomość co powierzać.

maryna
Skąd ludzie wiedzą, że mają obciążenia?
Ze świadomych obserwacji własnego życia, emocji, przekonań, myśli, ciała, siebie, czyli tego co podświadomie i świadomie tworzą, jak się czują, jakie mają związki, co wnoszą w świat, na co są otwarci i co dają.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-10, 18:05:13
jarojarku,
Ciesze się, jeśli oprzytomniałeś , taki był zamiar :)
Korzystam z EFT , afirmacji i technik medytacji.
Sesja EFT i pisanie afirmacji z kolumną to też swego rodzaju medytacja, tylko, że z tematem.
Medytacja działa tak, ze w miarę praktyki wzmacnia swoją siłę i może poradzić sobie ze wszystkimi obciążeniami. Nie oczekuj tego po paru miesiącach - mówimy tu o rozwoju duchowym jako drogi w życiu, przez wiele lat. Dlatego potraktuj to jako dodatek do życia, cos co bedzie dla ciebie "dzialac w tle" , niz cos co cie niedlugo, za pare miesiecy, zbawi, czy cos co nalezy nieustannie rozkminiac i analizowac i chlonac jakies informacje z internetu.
Rozwoj duchowy to przejmowanie wladzy nad swoim cialem, wiec na poczatek warto skonczyc ZE WSZYSTKIM TYM, co pobudza twoje cialo. Skoro cos cie mocno boli, zobacz czy nie podsycasz tego na biezaco, wycienczajac sie w jakis sposob energetycznie. Trauma to trauma , a niezdolnosc do zycia z nia to co innego. Twoja cialo czy system energetyczny powinno byc zdolne ja obejsc i dac ci powera mimo to!

Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-10, 20:18:49
maryna i  Sylvia

Dziękuję wam za odpowiedzi :)
Może jeszcze coś napiszę...

Pozdrawiam ciepło :)
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2016-07-11, 10:23:37
jarojarku
:)
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-07-12, 00:03:18

Dobrze jeśli powierzaniem Sile Większej w sobie, tylko czasem konieczna jest świadomość co powierzać.

maryna
Skąd ludzie wiedzą, że mają obciążenia?
Ze świadomych obserwacji własnego życia, emocji, przekonań, myśli, ciała, siebie, czyli tego co podświadomie i świadomie tworzą, jak się czują, jakie mają związki, co wnoszą w świat, na co są otwarci i co dają.

oraz ... co otrzymują :)

A ta świadomość co powierzać, o której piszesz Sylwio - kluczowa sprawa.
To już bardzo dużo.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-12, 20:31:42
jarojarku
Ja praktykowałem 2 jogi, które szybko oczyszczają podświadomość.
1. Joga oddechowa, czyli rebirthing.
2. Krija joga.
Obie te techniki oparte są na intensywnym oddychaniu.
Jednakże za pomocą sesji BARS można wejść głebiej (byle tylko nie wchodzić w "wyzsze stopnie" tej metody). I jest to przyjemniejsze, kiedy osoba z harmonijną energią kładzie nam ręce na głowie i przepuszcza energię przez ciało). 
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-12, 22:23:09
Leszku dzięki za odpowiedz :)

A ja myślałem że znajdę coś lepszego od regresingu a przecie rebirting to jego pierwotna łągodniejsza wersja tak że nowej ameryki nie odkryłem

''Jednakże za pomocą sesji BARS można wejść głebiej (byle tylko nie wchodzić w "wyzsze stopnie" tej metody)''

 - możęsz rozwinąć jakie wyższe stopnie? bo brzmi ciekawie!
na sesji bars byłem i to takiej połączonej z regresingiem i to fakt że więcej wyłazi
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-13, 07:07:45
Tezę, jakoby   "rebirting to była pierwotna, łągodniejsza wersja regresingu", głoszą tylko ci, którzy nie znają tych metod. Takie bzdury lansuje głównie Mohan w Bractwie Himavanti. Do tego dodaje, że wersja zdegenerowana. A to w tym celu, by "swoich" przestraszyć regresingiem czy zniechęcić ich do próbowania. Guru (nie tylko ten jeden) panicznie się boi, że mu owieczki oprzytomnieją i że dzięki temu straci nad nimi władzę :) 
Tym, co łaczy regresing z rebirthingiem, jest przedrostek "re", gdyż są to techniki REgresywne, oraz stosowanie afirmacji jako techniki dodatkowej, ugruntowującej. Podobny też jest cel - uwolnienia od traumy przeszłości.
W rebirthingu przy tym zakłąda siuę, że trauma pochodzi głównie z okresu szoku porodowego i odrzuca sdię możliwość wpływów z poprzednich wcieleń. W regresingu takich OGRANICZAJĄCYCH założeń nie ma.
Regresing działa poprzez umysł na ciało, rebirthing oddziaływuje poprzez ciało (dzięki wymuszonemu oddechowi) na umysł.

świadomość klientów korzystających z róznych metod bywa porażająca!
Przychodzi mi klient, któryś z kolei raz a ja go pyutam:
Co dziś robbimy?
A on na to "nie wiem, ale coś"
To go dalej wypytuję:
A co robiliśmy poprzednio?
A on na to "Nie wiem. Coś".
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-13, 17:00:45
1 a to jakie są różnice między rebirtingiem a regresingiem bo z tego co ja się orientuję to podczas rebirtingu się chyba też leży z nogami ugientymi w kolanacxh i głęboko oddycha więc jak by podobnie? poza tym z rebirtingiem nie miałem do czynienia więc nie mam porównania

''Jednakże za pomocą sesji BARS można wejść głebiej (byle tylko nie wchodzić w "wyzsze stopnie" tej metody)''
2 jakie wyższe stopnie? ciekawa rzecz

Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-14, 07:40:30
1. Leży się podczas sesji prowadzonych RÓZNYMI metodami :)
a. W regresingu leży się z nogami ugiętymi jak w metodach wywodzących się z psychoenergetyki, bioenergetyki itd. Oddech w regresingu służy ZRELAKSOWANIU się i odblokowaniu obręczy barkowej (zastępuje masaż).
b. W rebirthingu leży się z nogami wyprostowanymi. Czasami przyzwala się na ułożenie jak w pozycji embrionalnej. Oddech w rebirtningu jest w fazie wdechu WYMUSZONY, w fazie wydechu wolny i często nazywa się on HIPERWENTYLACJĄ.

NIGDY NIE NALEŻY PORÓWNYWAĆ METOD PO POZORACH, czyli po formie ich stosowania. To nie forma skutkuje efektami uwalniajacymi  / uzdrawiającymi!
Jeśli mleko i wódkę można nabyć w butelce, to nie jest dowód, że mają one te same właściwości :)
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-07-16, 22:06:18
Tak sobie myślę że jest tyle jogicznych ścieżek które są udoskonalane na przykład przez tysiące lat i może na uwolnienie się od przeszłości już coś jest? Fajnie by było znaleźć jakiś zestaw ćwiczeń który pomógł by wzorce sobie uświadamiać, uwalniać i przy tym nie zwariować. hehe pomarzyć ludzka rzecz!
 
Na razie znalazłem taką stronkę:

http://strefarozwoju.pl/blogi/wpis/rusz-powiezia

JOGA YIN wygląda obiecująco... a może coś z innej beczki?
Zapraszam do dyskusji, może już ktoś coś sensownego ćwiczył i podzieli się doświadczeniami.

Pozdrawiam:)

Na pewno tak , tylko trudno w Polsce o nauczyciela(jogina) z prawdziwego zdarzenia ,który by prowadził w tym procesie .
Ja jakoś ich nie widzę, 90 % to właściwie sekcje gimnastyki .Długo szukałem kompetentnego nauczyciela pranayamy ale też nie bardzo.Raczej jakiś mix z różnych tradycji ,jakieś podstawy i to nie wiadomo czy poprawnie.Niby jest organizacja krija jogi ale z tego co mi opowiadano to tylko inicjują i zostawiają człowieka z tym samego .Czego można nauczyć przez dwa dni .Kupa jakiś weekendowych kursów albo niby instruktorskich za kilka tysięcy za  to .Tylko trzepanie szmalu byle łatwo ,szybko i wydajnie.Takie mam odczucia .Joga przyszła na Zachód ale gdzieś się rozpłynęła w ruchu new age.
Choć mówi się ,że jak uczeń gotowy to mistrz się znajduje .
Może joga też  nie jest dla ludzi mocno poobciążanych .
Ja widzę co ze mną robi rok regularnego ćwiczenia pranayamy i to tylko kilku ćwiczeń rano .Myślę ,że wyciągnie z podświadomości coś czego nie podejrzewaliśmy ,że tam może być i możemy tego nie udźwignąć bez pomocy czy prowadzenia.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-07-16, 22:38:18
Świadectwa dane w swoich biografiach przez takich joginów jak Yogananda czy swami Rama mówią ,że właściwie nie dożyli by nawet do etapu zaawansowanego praktyka gdyby nie pomoc ich mistrza.Po latach dochodzę do wniosku ,że źle rozumiałem pojęcie guru jogi jako czegoś negatywnego .Nie ma jogi bez guru .Wszystkie negatywne koniugacje związane z tym tematem jakie sobie wielu przypomniało wiążą się z tym ,że trafili na fałszywych guru ,gdzieś ,kiedyś .
 To taka dygresja ,może za daleko od tematu wątku odbiegłem.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-17, 00:02:01
o jaki fajny tekst tuż przed świętem doceniającym i dziękczynnym wobec Guru , czyli przed poniedziałkową Guru Purnimą, niezależnie od tego jak pojmujemy Guru i jego rolę,  to warto Go w ten dzień uhonorować : )

Want to know the greatest time in 2016 for your fortune? The Full Moon of the Guru. 
It can give you miraculous transformation of your intuition and intellect.
http://www.pillaicenter.com/full-moon-of-the-guru-2016.aspx

http://www.drikpanchang.com/festivals/guru-purnima/guru-purnima-date-time.html?year=2016
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-17, 00:24:59
o sorki dni mi się pokiełbasiły (często tak mam w przypadku świąt i często je przegapiam albo wyprzedzam, nawet gdy czytam o tym , dostaję info , patrzę na kalendarz wiele razy, wyczekuję tego etc.  haha):

Guru Purnima w tym roku jest we wtorek 19 lipca ,
...cóż za wspaniała wiadomość dla mnie! dobrze że się tutaj o tym dowiedziałem haha, bo zbiega się to idealnie z moimi praktykami : )
 
a to jeszcze Osho w takim razie:
“Guru is like full moon and disciple is like ashadh (the month of clouds and rains). The moon of Sharad Purnima is beautiful because it is in the empty sky. There is no disciple then, the guru is alone. If the same beauty happens in ashadh, then it is something, where the guru is surrounded by clouds like disciples. The disciples have come with their darkness of many lives. They are like dark clouds, they are the weather of ashadh. If the guru can shine like the full moon in that atmosphere of darkness, if he can produce light in that atmosphere of darkness, only then he is the guru. That’s why Ashadh Purnima is Guru Purnima. It has an indication towards the guru and an indication towards the disciple. And naturally, where these two meet, there is meaningfulness.”
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-17, 15:35:20
ontoja
Guru może być wspaniałym pomocnikiem i przewodnikiem, ale w guru jodze zastępuje on Boga, z zasady, z definicji.
Zastępuje też intuicję (wewnętrzną boskość).
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-17, 15:43:16
ontoja

Dziękuję za wpisy, mądrze prawisz!
Trochę mnie olśniło bo chyba rzeczywiście uczeń nie jest gotowy.
Przyjdzie czas to się znajdzie Guru Jogin który pokaże co i jak!
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-07-17, 20:46:18
ontoja
Guru może być wspaniałym pomocnikiem i przewodnikiem, ale w guru jodze zastępuje on Boga, z zasady, z definicji.
Zastępuje też intuicję (wewnętrzną boskość).

Leszek
No ja rozumiem.To właśnie Ci fałszywi guru w mojej ocenie.Jednak przyjęło się, mam wrażenie ,że joga w której jest guru to guru-joga .
Samo to określenie może mylić właściwie .
Niczego też takiego( o czym piszesz) nie widziałem gdy czytałem autobiografie tych joginów jednak i jeden i drugi podkreślali ,że nie jest możliwy rozwój jogina bez mistrza.
Myślę ,że guru jest potrzebny do momentu pełnego otwarcia na intuicje .No i guru tych joginów nie trzymali ich jako podległych sobie przez całe życie tylko w ,którymś momencie i to w zasadzie relatywnie szybko ich uczniowie sami stawali się mistrzami i guru już dla swoich uczniów.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-07-17, 20:46:56
ontoja

Dziękuję za wpisy, mądrze prawisz!
Trochę mnie olśniło bo chyba rzeczywiście uczeń nie jest gotowy.
Przyjdzie czas to się znajdzie Guru Jogin który pokaże co i jak!

Dziękuje.Chyba mądrze ,no ja w każdym razie tak to widzę ;)
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-07-17, 22:36:52
Rozmawiałam ostatnio z osobą która praktykowała buddyzm, zen czy coś w tym stylu, nie znam się zbytnio na tych szkołach, podziałach.. I mowila, że w tym, że mistrz podchodzi do ucznia i uderza go kijem chodzi o to, że podczas siedzenia przez długi czas w medytacji w pozycji lotosu, bardzo spinać zaczynają się mięśnie karku, barki. I dlatego mistrz podchodzi z takim sprężynującym kijem do osoby z tyłu i lekko uderza w takie miejsce by mięśnie się rozluźniły. I to nic nie boli, a przynosi faktyczną ulgę.
Jednak jak ktoś nie wie, to może się zdziwić. Ona myslała, ze to jakaś kara, że coś źle robi itp, pytała się buddystów, a oni się śmiali i jej wytłumaczyli że o to chodzi.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-17, 22:46:36
ontoja
Joga z guru nie zawsze jest guru-jogą :)
A to, o czym piszesz, to właśnie jest czysta joga, kiedy Mistrz puszcza ucznia wolno, kiedy ten jest gotowy pójść samodzielnie. W guru jodze guru ucznia nie puszcza, a uczeń nie puszcza Mistrza. Poza tym, w guru jodze jest obecna ciągła manipulacja między 3 okiem guru, a 3 okiem ucznia.

Laka
TO się nazywa "kij współczucia" i nie zawsze się nim uderza lekko.
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-17, 23:44:53
 Tak palnąłem z tym guru joginem mi chodzi właśnie o odpowiedniego nauczyciela
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-18, 00:22:21
ontoja
Cytuj
Myślę ,że guru jest potrzebny do momentu pełnego otwarcia na intuicje
to do czego i w jakim czasie jest potrzebny guru zależy od osobistych uwarunkowań, karmy i skłonności (więc i ścieżki jaką się obiera), z tego ostatniego to fajnie mówił o tym Osho odróżniając w największym uproszczeniu ścieżki oddania na których całkowicie zdajesz się na Guru od początku do końca, od ścieżek w których sprowadzasz Guru do roli instruktora który przekazuje ci techniki i nauki a resztę robisz sam, ale tych ścieżek i odmian relacji z guru jest całe multum, często wiąże się to z tym,  że  Guru interweniuje  w kluczowych momentach na które nie mamy wpływu  i np. tak jak było w przypadku Swamiego Ramy pozwalało mu to przeżyć mimo (z punktu widzenia astrologów) niezmiennej karmy śmierci (taka wielka rzadkość), uzyskać pewne moce i zdolności przydatne do utworzenia i rozwoju misji duchowej, czy trwale osiągnąć wyższe i najwyższe poziomy świadomości, wszystko  dzięki takim  interwencjom i wpływom  oraz wieloletniemu bezpośredniemu prowadzeniu przez jego Guru, ale taka wieloletnia zażyłość i zaufanie będąc niewątpliwie bardzo inspirującymi, to znowu wielka rzadkość pośród rzadkich sytuacji  i raczej  skutek wielkich zasług z przeszłości, jego guru wybrał mu nawet osobiście rodziców : )

a zwykle  fajnie jest jeżeli nasza karma pozwala nam spotkać kogoś takiego choćby na chwilę i to w takim odpowiednim momencie, gdy w tym danym nam przedziale czasowym jesteśmy w stanie go rozpoznać i  skorzystać z tej okazji w jakimś tam stopniu, co często zmienia wszystko, choćby manifestowało się dopiero po wielu latach od spotkania, w kluczowych momentach życia   : ) 
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: maryna w 2016-07-24, 18:30:43
Osoby z lekkimi sprawami do przepracowania lub nieświadome tego co mają do przepracowania, mogą mówić o tym, żeby żyć szczęśliwie i podjąć po prostu taką decyzję, tylko niestety nie zawsze dobrze to się kończy. Dobrze jeśli nie wzmocnieniem wzorców i jakimiś problemami natury psychicznej np. depresją, czy dysocjacją. Dobrze jeśli się kończy tylko przekonaniem, że trzeba żyć w tu i teraz, a wszystko inne zamieść pod dywan i śmieci nie ma.

To było napisane w kontekście jogi / medytacji, więc nie chodzi tu o jakieś nerwicowe / obsesyjne wmawianie sobie , które "może się skończyć wzmocnieniem wzorców, depresją lub dysocjacją", takiej praktyki nikt polecał :)
Przekonanie, że *trzeba* żyć w tu i teraz , może być szkodliwe, może zrodzić właśnie przymus rozwoju, który rozwojem się nie kończy, nawet jeśli stosuje się obsesyjnie różne techniki.

Możesz już teraz żyć szczęśliwie POMIMO swoich "obciążeń".

 Może jak zapomnisz o traumach i obciążeniach to nagle joga i medytacja staną się dla ciebie?
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2016-07-26, 20:45:42
Przekonanie, że *trzeba* żyć w tu i teraz , może być szkodliwe, może zrodzić właśnie przymus rozwoju, który rozwojem się nie kończy, nawet jeśli stosuje się obsesyjnie różne techniki.

tzn.? w jaki sposób?
Tytuł: Odp: Może na traumy jakaś joga?
Wiadomość wysłana przez: jarojarku w 2016-07-27, 16:21:19
dlaczego warto żyć w tu i teraz?
zauważcie że te wszystkie metody regresywne polegają na cofaniu się pamięcią a i tak sprzątasz to co pojawia się w tu i teraz, obserwujesz to co jest i to obserwacja tego co się pojawia sprawia że przeszłość się rozpuszcza, tak samo jest jak wywala tylko obserwacja tego momentu pozwala się uwolnić, dlatego warto zakorzenić się w tu i teraz bo to jedyny czas jaki istnieje i to w nim wszystko się pojawia... więcej w książce: "potęga teraźniejszości" którą wam polecam