Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Miracle w 2016-04-17, 19:03:28

Tytuł: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Miracle w 2016-04-17, 19:03:28
Wbrew wszelkim pozorom to nie jakiekolwiek działania, ale zaniechanie ich powoduje, iż nasza świadomość budzi się. Przypominamy sobie prawdziwą tożsamość i powracamy do Życia Bezosobowego będącego ponownym łączeniem się z Duchem, czyli Źródłem Życia. Innymi słowy odkrywa nam się prawdziwe Życie będące poza granicami materialnych form, czasu i dualnej, fałszywej tożsamości "ja".

Dopóki wydaje nam się, że jesteśmy "kimś" tzn. posiadamy nadane nam na Ziemi imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania, narodowość, status społeczny jak również płeć ciała i cokolwiek "na własność", to dryfujemy jeszcze w coraz bardziej ograniczającym i pogłębiającym się iluzorycznym śnie. Ten "sen" potocznie nazywany matrixem jest niczym innym jak więzieniem ego-umysłu, które pod wpływem fałszywej identyfikacji się z "kimś" samoczynnie generuje walkę o przetrwanie jak również coraz większą potrzebę posiadania materii i uznania lub wychwalania przez otaczające nas i pogrążające się w coraz głębszym matrixie społeczeństwo. To szaleństwo, któremu nieświadomie się poddajemy jest niemożliwe do rozpoznania przez logiczny i "uporządkowany" ego-umysł tylko i wyłącznie z jednej prostej przyczyny. Otóż wyjście z tej iluzji poprzez kolejne ego-umysłowe iluzje tworzy błędne koło w którym wszelkie próby odczytywania czy analizowania symboli niosących Światło i Prawdę stają się coraz bardziej zafałszowane. Według logiki ego-umysłu wystarczyłoby nauczyć się interpretować niektóre nazwy czy symbole kojarzone przez niego z "duchowością" i zdobyta dzięki temu wiedza uwolni nas z wszelkich ego-ograniczeń - Iluzji warunkowej miłości, lęku, chciwości, zazdrości, fałszywej skromności itp. i otworzy nam w ten sposób drogę do Nieba. Jakże złudne są takie działania. Tym bardziej, gdy posiadamy fałszywe przekonanie, iż dzięki "własnym staraniom" zdobyliśmy wyłączność na szerzenie i rozpowszechnianie iluzji mylnie postrzeganych jako duchowość. Wykonując cokolwiek "od siebie" stawiamy coraz większy opór Duchowi, który nie ma nic wspólnego z logiką, porządkiem oraz wiedzą płynącą z zewnątrz. Rozpoznawanie ego-iluzji podszywającej się coraz bardziej zuchwale pod Prawdę jest Aktem Bezwarunkowym darowanym nam zupełnie za nic i odsłaniającym nam zapomniany Świat w którym egoistyczna i ludzka pycha zamienia się w boską i nieegoistyczną Pokorę. Obrazując to sobie w najprostszy sposób, jest to nic innego, jak zaprzestanie jakichkolwiek działań, stawiających opór w swobodnym przepływie i działaniu Ducha. Ludzki ego-umysł na wszelkie sposoby próbuje to zakłócić, chociażby upatrując sobie wrogów w tych, którzy mają odmienne zdanie (system wierzeń) od niego, co uważa za zamach na "swoje dobre imię". Wszelkimi zuchwałymi i podstępnymi sposobami stara się eliminować tych potencjalnych wrogów nie wiedząc, że walczy wtedy sam ze sobą, co w konsekwencji doprowadza do kolejnego dualnego podziału, rozczarowania, fizycznego bólu, choroby i śmierci ciała.

Pomimo tego, że ego-umysł próbuje nam przedstawić "duchowość" bardzo logicznie, to działanie Ducha nie podlega żadnym prawom intelektualnej logiki. Używając analogii, możemy porównać Ducha do wiatru, którego nie da się przewidzieć kiedy, skąd i z jaką mocą zawieje. Czyli kieruje Nim całkowita spontaniczność, niemożliwa do zamknięcia w żadnych ramach, logicznych prawach, normach czy zasadach. Z całą pewnością można stwierdzić, że nie ma gotowej recepty na wyjście z zewnętrznej iluzji (matrixu), ale dzięki Darowi Rozpoznania można "dostrzec" największy paradoks z tym związany. Mianowicie chodzi o to, że aby stać się ponownie Wszystkim i wyjść z tej iluzji, najpierw trzeba stać się NIKIM lub NICZYM. Dla ludzkiego ego-umysłu takie "upokorzenie" oznacza koniec i jest czymś bardzo trudnym do pogodzenia się i zaakceptowania z powodu zbyt wielkiego mniemania o sobie.. Dlatego wszelkie "własne" wysiłki przy takich próbach skazane są na niepowodzenie. Niezbędna jest tutaj całkowita świadoma rezygnacja z wszelkich działań, które są tylko stwarzaniem oporu w swobodnym przepływie przenikającego tę iluzję Ducha.

Dar Rozpoznania jest niczym innym jak przenikaniem przez Ducha wszelkich iluzji z którymi utożsamialiśmy Siebie oraz całe otoczenie w zewnętrznym świecie. Jego Światło staje się coraz bardziej jasne, w momencie uświadamiania sobie niemocy i nicości związanej ze złudzeniem ludzkiego i egoistycznego "ja". Paradoksalnie - Im większymi "grzesznikami" jesteśmy, lub więcej "zła" czynimy, tym więcej duchowej i boskiej Łaski na nas spływa. Gdy to następuje, to zarówno pochwała, czy jakiekolwiek pomówienie w postaci np. przyjęcia na siebie "wylewanych pomyj" nie jest w stanie nas poruszyć. Jedynie ego mogło czuć się z takiego powodu obrażone, czy poniżone. Coraz bardziej przenikającego ciemność Ducha nie da się w żaden sposób wyprowadzić ze spokoju, czy w jakikolwiek inny sposób obrazić lub poniżyć. Gdy z coraz większą mocą dociera to do naszej świadomości, to okazuje się, że nasz dotychczasowy "największy wróg" staje się teraz naszym najlepszym przyjacielem. Wszelkie formy walki z pozornym "wrogiem" czyli samym sobą ustają i coraz większe Światło rozświetla nam Drogę do Domu, której tak naprawdę nigdy nie zagubiliśmy, ale została na "chwilę" zapomniana. To wszystko staje się tak bardzo jasne i oczywiste jak coraz bardziej dogłębne zrozumienie wypowiedzianych "kiedyś" słów Jezusa - JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie...

"Rozpoczyna się swobodny taniec.
Oceniający i oceniany nie istnieją.
Gdziekolwiek jestem, nie jestem nigdzie.
Bezosobowe doświadczanie Istnienia w TU i TERAZ.
Ciągła zmienność Życia.
JEDNOŚĆ. Poza granicami form."
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-04-17, 20:52:08
No, fajnie, Ale...
1 Czy tego stanu świadomości doświadcasz?
2 Jeśli tak, to jak go osiągasz?
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Miracle w 2016-04-19, 19:54:01
No, fajnie, Ale...
1 Czy tego stanu świadomości doświadcasz?
2 Jeśli tak, to jak go osiągasz?

To nie "ja" doświadczam tego stanu. To się po prostu wydarza i nie ma nic wspólnego z ludzkimi poczynaniami. Starałem się w tym wątku opisać działanie Ducha, co wynika z rozpoznania lub innymi słowy z obserwacji życia. To, co się wydarza w świecie duchowym dotyczy każdej formy istnienia i gdy zaczynamy być świadomi tego, że jesteśmy Jednym, to coraz trudniej jest to wyrażać ograniczonym ludzkim językiem. Pozostałą część tego doświadczenia opisałem w wątku "Stawanie się Prawdą i zaprzestanie Jej poszukiwań". Tyle mogę odpowiedzieć na powyższe pytania. Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-04-20, 05:04:33
Adwaita (niedualność) jest modna w pewnych środowiskach uznających się za duchowe lub new - ageowe.  Np. przydarza się przywódcom Izraela, kiedy ktoś ich pyta o izraelską broń atomową. Wówczas okazuje się nagle, ze pytający staje się jednocześnie pytanym, czyli pyta sam siebie, bo w rzeczywistości nie ma nikogo innego poza nim :) Chytry wybieg intelektualny, przy którym większość dziennikarzy głupieje.
Adwaita jest sprytną konstrukcją intelektualna, ale nie doświadczeniem duchowym. Ułatwia ona wybrnięcie z sytuacji, które wydają się trudne. Niestety, praktykujący ją sam pada ofiarą niekonsekwencji i krętactwa.

Ci, którzy pracują na codzień z uzdrawianiem światłem, mają zupełnie inne doświadczenia światłości i jedności niż to,co zostało opisane przez Miracle.
Światło nie tylko przenika iluzję, ale też rozpuszcza ją :)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Miracle w 2016-04-23, 11:31:53
Panie Leszku. Nie ma w naszym życiu istoty, która nie podążałaby w stronę Światła, bez względu na to, czy uważa się za osobę pracującą i uzdrawiającą Światłem, czy też nie. W duchu wszyscy doświadczamy tego samego, ale w świecie fizycznym wszystko wygląda bardzo odmiennie, lecz cała ta różnorodność jest tylko pozorna z powodu tego, że jest iluzją. Nie doszukuję się w tej iluzji np. tego, kto pada ofiarą niekonsekwencji i krętactwa, gdyż nie mam najmniejszej potrzeby rozkładać tego, co nie posiada najmniejszej wartości na czynniki pierwsze. Dualność całej tej iluzji ma to do siebie, że generuje ona samoczynnie nieskończone ilości podziałów, które niosą ze sobą również iluzoryczny lęk czy niepokój. Innymi słowy jest to wynik działania ego-umysłu, który niemalże po mistrzowsku coraz bardziej zamyka swój ograniczony świat w osądach, ocenach, analizach itp. co nie ma nic wspólnego z prawdziwą duchowością :)

Pisząc o przenikaniu Światła przez iluzję miałem na myśli również to, że pod Jego wpływem przede wszystkim się ona rozpuszcza i zanika. Być może nie wyraziłem tego w odpowiedni sposób, ale też prawdziwe sedno tego przekazu nie jest zawarte w słowach, lecz pomiędzy słowami :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-04-23, 23:54:04
Miracle

:) Ciekawe co piszesz. Mam podobne spostrzeżenia. Ale na razie to takie u mnie dotknięcie tematu. Trochę boję się w to pozwolić sobie wejść głębiej bo ogólnie takie doświadczenie świadomości "rozwala system" ;)
Trochę bycie jednocześnie tu w tych formach i tam. I poczucie, że formy tracą sens i są tylko formami, a jednak nadal tu jesteśmy i trzeba mieć poczucie sensu. W tych właśnie formach i doświadczamy ego gry, różnych ograniczeń. To ogromy przeskok świadomości między tym co opisujesz, a powrotem do " tu i teraz"w tym wymiarze ziemskim i zaakceptowanie tego. Taki kolejny poziom dualizmu ;) To takie postrzeganie wielowymiarowe.
 Ale ja akurat lubię się bawić formami. :) Najlepiej widząc że to formy, a jeszcze lepiej bez przywiązań. Taki moj duchowy "zawód" ;)

Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Miracle w 2016-04-24, 11:54:50
Witaj Laka :)

Piszesz, że zmiana świadomości może rozwalić "system". Mogę Ci tylko odpowiedzieć, że niemożliwe jest rozwalenie czegoś, co nie istnieje. Nie mamy wpływu na jakiekolwiek zmiany i nawet gdy wydaje nam się, że np. afirmacje czy modlitwy mogą nam pomóc osiągnąć "dobrobyt" w sensie materialnym, to jest to tylko jedna z naszych iluzji, która wcześniej, czy później zostanie zdemaskowana i być może przyniesie nam kolejne rozczarowanie, ból i smutek. W tym naszym "ziemskim" istnieniu chodzi tylko o świadomość tego, że sami z siebie nie dokonamy niczego, co w naszym mniemaniu jest zarówno "dobre" jak i "złe". Pokora, która wynika z takiej postawy powoduje, że wszechobecne działanie Ducha staje się dla nas coraz bardziej "widoczne". Dzięki temu z łatwością wychodzimy z wszelkich wcześniej uważanych za niepodważalne norm, zasad, schematów, systemów wierzeń, czy jakichkolwiek ograniczeń, którym towarzyszył lęk, czy strach. Wszystko to, czemu towarzyszy niepewność, lęk i strach jest stworzone przez ego-umysł i w pewnym nieoczekiwanym momencie nastąpi pełne tego rozpoznanie i odejście. Pomimo tego, że nadal jesteśmy w materialnym ciele, to coraz bardziej dociera do naszej świadomości fakt, że nie jesteśmy tym ciałem, dzięki czemu rozpoznawanie iluzji następuje coraz bardziej trwałe, ukazując nam Prawdę, którą coraz trudniej jest opisać jakimikolwiek słowami. Uważam, że wystarczy się tylko na to szczerze otworzyć i wszystko co ma się wydarzyć nastąpi bez jakichkolwiek działań i wysiłku z naszej strony :)

Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-04-24, 12:18:05
Rozumiem to co piszesz i jednocześnie nie rozumiem ;) Ale akceptuję swój brak gotowości, mając głębokie przekonanie, że wszystko jest właściwe, nawet jeśli czuję często, że nie jest. Obserwuję swoją podświadomość, pozwalam sobie nawet na zaślepienie czasem, bo wiem , że to nie ma znaczenia, bo jednocześnie jest już dostęp do szerszej świadomości, która jest jakby pod tym i nadaje kierunek. To takie przeskakiwanie między jednym, a drugim stanem.

Wiem, że to prawdziwe, co piszesz, bo dochodzę do tego na własną rękę, głównie w medytacji, która jest bardziej bym powiedziała formą pozwolenia sobie na zobaczenie różnych rzeczy, wejście w pewne przestrzenie duchowe, które wykraczają poza to o czym czyta się w książkach.  Dlatego mam spore opory przed medytowaniem, bo szybko to się dzieje. To dla mnie powrót do świadomości którą kiedyś już miałam, więc jakby coś znanego, co wiem pś że jest. Jedyne co to przeszkadzają obciążenia dotyczące tematu.
Jednak stosuję afirmacje, bo one pomagają na tym ego poziomie, poki sie jeszcze na nim jest. Zwłaszcza jeśli chodzi o samoocenę.
Jeśli zaakceptuje się poziom na którym się jest, można swobodniej pozwolić sobie widzieć pewne rzeczy, bez lęku, że może się okazać, że jesteśmy w grajdołku i tak jak napisaleś nasze praktyki są iluzją ;) Jednak wszystko jest właściwe na adekwatnym poziomie świadomości, gęstości czy jak to nazwać. Mnie osobiście wcale nie boli to, że za chwile okaze się ze moje dotychczasowe  metody rozwojowe są iluzją. Preferuje plynne przejście z jednej sfery do drugiej.

Najtrudniej z tego co widzę jest osobom, które budują sobie "ego duchowe", tzn utożsamiają swoją wartość ze swoim poziomem rozwoju duchowego i mają parcie na oświecenie. Bo wtedy perspektywa puszczenia tego na czym się swoj rozwoj budowalo( w domyśle pś swoją wartość) i kreowało tożsamość osoby "rozwiniętej duchowo" może być przerażająca.
No ale każdy z czymś tam się mocno utożsamił, przylgnął i ma swój mocniejszy "temat".


I wyobraź sobie, że bardzo w otwieraniu się na to pomogła mi afirmacja: Jestem zawsze wszedzie w kazdej sytuacji bezpieczna niewinna w porzadku wartościowa gdy
jestem sobą prawdziwą.

Nie wiedziałam do czego ona mnie zaprowadzi i nadal jeszcze obserwuję.

:D

Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Miracle w 2016-04-24, 14:38:11
Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto posiada tytuły związane z duchowością i byłby gotowy na opuszczenie swoich często mocno konserwatywnych nabytych w "pocie czoła" przekonań. Gratuluję otwartości na to, co Nowe i przez ludzki ego-umysł niepoznane. Jeśli chodzi o wcześniejsze na różne sposoby "pielęgnowane" przeze mnie systemy wierzeń, to nie zawsze łatwo ode mnie odpadały. Czasami wydawało się bolesne, gdy spadały "moje" kolejne maski :) Nie wiem ile ich  jeszcze mam na sobie, ale na pewno jestem gotowy i otwarty na wszelkie zmiany, bo tak naprawdę jedyne, co jest pewne w tym naszym ziemskim istnieniu, to właśnie Zmiana, której w żaden sposób nie da nam się ominąć :)

To, co piszesz o afirmacji w sensie pomocy w otwieraniu się jest racjonalne, ale wygląda tak tylko na poziomie fizycznym. Patrząc na to nieco głębiej, może się okazać, że tak naprawdę jako istoty ludzkie na nic nie mamy wpływu i działanie Ducha dosłownie miażdży wszystkie nasze dotychczasowe mniemania i przekonania na "swój" temat. Z tego, co dane mi było rozpoznać, to miały one za cel trzymać nas w niewoli "tworzącego" iluzję ego-umysłu i nadymać go pychą niemożliwą do rozpoznania w sposób logiczny, jakim ego-umysł "ja" najczęściej się posługuje :)

Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-04-24, 23:08:47
No tak :)
Ja tak sobie pomyślałam czytając to, że nie boję się tego, że pewne rzeczy odpadną i co wtedy... Wręcz oczekuje i wiem, że tak będzie.  A to co mnie trzyma to czuję jeszcze
chęć pobawienia się materią i formą. Bo ja to lubię :D To chyba moje największe, mam na dzień dzisiejszy wrażenie, przywiązanie. Pewnie są inne, ale to jest silne.
Pragnienie doświadczania fizyczności, przyrody, zmysłowości, piękna w przejawionej formie.

I też jest taka rzecz, że w pewnym sensie tak jest jak piszesz, ze na nic nie mamy wpływu poza opieraniem się temu :) Mam na myśli wolną wolę.
A ten brak wpływu jak dla mnie to Boski plan, który jest dobry, przyjemny i korzystny, nic w nim nie ma zlego  dla nas. I wg mnie ten Boski plan to jak taki nurty który płynie sobie i się temu poddajemy i wtedy w pewnym sensie nas nie ma, bo to nie nasze ego tworzy i decyduje i tylko Duch.
Tylko zeby to zobaczyć to jedno, poddac sie temu to drugie :) Tutaj potrzeba ufności, że to dobre i wartościowe, co Bog ma dla nas. Bez kontroli.
Ale nie każdy ma taką jasność co do tego i chęć by to zrobić. Dlatego przydają się afki, bo czasem jest tak, że widać co i jak ale jest w pś jeszcze fałszywe przekonanie, poparte doświadczeniem i będzie opór.
Z mojego doświadczenia wynika, ze nie wystarczy często zobaczyć coś w medytacji, doznać olśnienia świadomości, bo zaraz potem pś i tak nie pozwoli na to, albo uruchomi zaślepienia. Malo kto ma chyba tak, że wejdzie w medytacje, zobaczy i już, w pełni się temu poddaje, bo przejrzał iluzje. Teoretycznie oczywiście może być i tak , ale jeśli w pś ma obciązenia dotyczące tego, to będzie blokada i sabotaż. Chyba, że nie ma, to droga wolna.

Przed tzw "upadkiem świadomości" moim istnieniem było DZIAŁANIE z woli Boga i tworzenie, tworzenie, tworzenie. Dużo działania i dużo ruchu. Gdy sobie to przypomniałam i to uczucie jak to wyglądało, jak było to przeze mnie odczuwane to stało się to czymś oczywistym i cudownym, zniknęly wyobrażenia negatywne i lękki przed poddaniem się Boskiemu prowadzeniu.  To było jak bycie Boskim kanałem cały czas. Nie było potrzeby kombinowania,tylko doskonałość i przepływ błogości. W tym sensie można powiedzieć, że nic ode mnie nie zależało. Dostawałam Boską inspirację i od razu to robiłam, a właściwie działo się przeze mnie, automatycznie, naturalnie i bez zastanawiania czy wątpliwości.  A miałam ku temu wszelkie środki i możliwości :) To jest piękne.

Dla mnie osobiście afirmacje to jest świadomy proces przekraczania iluzji dotyczących jakiś tematów. 
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2016-04-25, 00:21:07
Przepraszam, ze sie wtracam, ale to jest chyba tez tak ze afirmacje dzialaja na poziomie ego, a tamten poziom Prawdy jest czyms co umownie mozemy nazwac poziomem Wyzszego Ja. Najfajniesze w tym jest to, ze dla poziomu Wyzszego Ja poziom ego jest nieistotny. Tak zauwazylem lapiac kontakt z ta sfera. Ale zaburzone ego moze nas odcinac od wyzszych poziomow naszej duszy. Ego sie nie da porzucic tak od razu, na pewno nie da sie z nim walczyc(czyli wyprzec), nawet chyba wcale nie trzeba, bo w ostatecznym rozrachunku co ono sobie mysli, jest dla tamtych "wyzszych" polaci niewazne. Afirmacjami mozna zmiejszac przepasc pomiedzy ego a tym Boskim stanem, nie sa zle, mozna nawet konkretne na to sobie wymyslac. Nie planuje sobie afirmowac cale zycie, ale pewne kluczowe sprawy dla naszego funcjonowania na poziomie ego moze warto tak ruszyc. Jesli polepsze sobie funkcjonowanie na poziomie ego, robiac to z glowa, wiedzac co robie, moge zblizyc sie do Boskosci, poniewaz latwiej do tego poziomu przejsc z mniejszej iluzji niz z wiekszej, przy wielkiej to w ogole nie ma mozliwosci. Ja nie wiem tam wszystkiego tak za dobrze, ale na pewno afirmacjami mozna tez troche iluzji rozpuscic. Stad chyba w ogole mowi sie o ROZWOJU duchowym, czyli o jakiejs w tym rozumieniu drodze i procesie. Jakos tam trzeba dojsc.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2016-04-25, 12:00:42
No tak :)
Ja tak sobie pomyślałam czytając to, że nie boję się tego, że pewne rzeczy odpadną i co wtedy... Wręcz oczekuje i wiem, że tak będzie.  A to co mnie trzyma to czuję jeszcze
chęć pobawienia się materią i formą. Bo ja to lubię :D To chyba moje największe, mam na dzień dzisiejszy wrażenie, przywiązanie. Pewnie są inne, ale to jest silne.
Pragnienie doświadczania fizyczności, przyrody, zmysłowości, piękna w przejawionej formie.

Laka, mi się wydaje, że tutaj wcale nie chodzi o przywiązanie do materii i formy, tylko o przywiązanie do starych wyobrażeń na ten temat. Korzystanie z fizyczności, przyrody, piękna, zmysłowości - nie przywiązuje. Przywiązują nas emocje, wyobrażenia, lęki, poczucie ograniczenia, a nie samo korzystanie. Mało tego, nie pozwalanie sobie na zabawę w tym co lubisz, przywiązuje cię jeszcze bardziej, bo pojawia się niespełnienie. Dlatego korzystaj z tego co ci sprawia radość, korzystaj ze swojego ciała, zmysłowości, piękna, przyrody, bogactwa, a Bóg się będzie bawił w tym razem z Tobą :).
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-04-25, 13:04:06
Kinga

To prawda :)
Jednak jest w pś lęk, że będę musiała to zostawić, mam na myśli opuścić Ziemie i to co na niej jest.  W kontekście oświecenia teraz mówię.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Miracle w 2016-04-25, 15:42:07
Laka.

W tej ziemskiej grze (jeśli można tak to nazwać) nie mamy nic do pozostawienia. To wszystko, czemu ego-umysł nadał jakąkolwiek "wartość" jest tylko złudzeniem, które w odpowiednim momencie straci sens lub po prostu zniknie. Tak naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia to, czy np. żyjemy w luksusowym pałacu ze złota, czy np. w walącym się domu pozbawionym wszelkiego luksusu. Tak jak napisała Kinga chodzi w tym wszystkim o nasze przywiązanie do materii. Kiedyś otrzymałem wewnętrznie słowa, którymi mogę się teraz podzielić - Najwyższy stan ziemskiej świadomości to brak "aktu własności" i brak przywiązania do czegokolwiek. Gdy dociera już do nas taka świadomość, to działanie Ducha powoduje, że wszelkie dotychczasowe przywiązania związane z materią po prostu odpadają od nas w łagodny sposób i ewentualny opór, który mógłby temu towarzyszyć zanika. Nadal żyjemy tak, jak żyliśmy, ale przestajemy już potępiać zarówno bogactwo, jak i biedę, które są tylko dualnymi biegunami tworzącymi dysharmonię i wewnętrzną walkę z samym sobą. Gdy to rozpoznajemy, spływa na nas Miłość powodująca jeszcze większe połączenie z Boską Wolą, przez co egoistyczna "wolna wola" stopniowo traci bezpowrotnie swoją iluzoryczną moc. Gdy poddajemy się coraz bardziej świadomie działaniu Ducha, to nasze życie nabiera zupełnie innego wymiaru i pokój oraz radość z tego powodu nie mają końca :)

To wszystko o czym tutaj piszemy jest takie oczywiste ponieważ będąc Jednością po prostu przypominamy sobie to, co kiedyś zostało "na chwilę" zapomniane. Pomimo tego, że z punktu widzenia ego-umysłu prawdy duchowe wydają się absurdalne i nie do zaakceptowania, to siła Ducha powoduje, iż rola ego-umysłu się odwraca i staje się on teraz naszym przyjacielem, co ma również wpływ na to, co nas otacza. W pewnym sensie przestajemy się już dopasowywać do świata, lecz świat dopasowuje się do nas. Na tym polega zabawa Boga z nami, czyli z samym Sobą o czym również wspominała Kinga :)

W nawiązaniu do tego, co napisał Ladaco dodam, iż afirmacje na poziomie ego działają tylko pozornie, Oczywiście, że może nam się po takich afirmacjach przejawić np. bogactwo materialne lub związek z osobą o której marzyliśmy, ale radość z tego powodu zazwyczaj jest krótkotrwała, po czym znowu pojawia się rozczarowania i smutek. Będzie się to wszystko wydarzać do momentu, w którym nie rozpoznamy w tym działania Ducha, który w taki właśnie sposób ukazuje jak bardzo złudne i nietrwałe jest posiadanie wolnej woli i próbowanie dopasowywania Boga do swojego ego-widzimisię, Wtedy też dociera do naszej świadomości fakt, że jako ludzie nie mamy najmniejszego wpływu na to, co się wydarza. Będąc coraz bardziej zjednoczonym z Duchem zaczynamy dostrzegać Boga we wszystkim i prawdziwą medytacją staje się po prostu coraz bardziej trwałe bycie w TU i TERAZ.

Pozdrawiam wszystkich :)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2016-04-25, 15:50:45
Rozczarowanie, smutek pojawiają się jedynie jeśli były bazą wyjściową do kreowania czegoś, czy afirmowania - gdy człowiek uciekał od tych swoich doświadczeń i próbował je "zajeść" kreacjami czy afirmacjami. Jak człowiek nie ucieka od siebie przy tym, to się rozwija a kreacje wypływają z ciekawości, inspiracji płynącej ze środka.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-04-25, 22:10:34
Świetny wątek, w którym się wydarza. Nie wiadomo co się wydarza, ani komu, ale... się  wydarza. Pisze tu kilka osób, których przecież NIE MA. Nie ma też głownego zagajacza, bo nie ma dwa, tylko jedno. Jeśli ja czytam, to jestem jedno, więc bez sensu jest czytać, skoro to, co bym czytał, pochodzi od drugiego, którego z założenia nie ma!
Adwaita nie jest do obronienia! :)
Bo nie ma czego przed kim bronić i nie ma nawet broniącago. Jest tylko JEDNO, nie dwa. To się wydarza, cholera wie, komu i po co? :)

W systemie adwaita nie ma miejsca na afirmacje. Jest miejsce na otępiającą autohipnozę: "nie ma dwa, jest jedno" (w efekcie: "o k..a, ale jestem oświecony, zażyłem wszystkich"!
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-04-25, 22:44:16
no właśnie
Miracle
przestań gadać do siebie ! ;-)

Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-04-26, 10:05:31
Leszek
Cytuj
"o k..a, ale jestem oświecony, zażyłem wszystkich"!
Miracle afirmuje sobie i zachwala innym tutaj stan jedności poprzez rozwijanie poddania (pokory), a na tej ścieżce pomiędzy tymi stanami zwykle najbardziej wywala pycha ; )
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-04-26, 16:50:01
Leszek

Ja w pewnym momencie msiuaiłem zacząć kasować wszystkie afirmacje i w ogóle wszystko co się pojawiało.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-04-27, 07:13:34
Czes
A czy, zanim zacząłeś kasować afirmacje, udało Ci się wykasować programy destrukcji i autodestrukcji przejęte od rodziców, wychowawców, księży, mediów itd?
Ważne też byłoby zadać pytanie, co sobie afirmowałeś? Bo może np. "Jestem najlepszy"? A to nie jest afirmacja, tylko głupota.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-04-27, 16:55:05
Afirmowałem dużo, przede wszystkim związki i praca. Ja zaczęło się usuwać i dochodziło do momentu strachu, jakichś zabójstw z poprzednich wcieleń, to afirmowałem, że Bóg mnie chroni i prowadzi.

Jakiś czas temu zaczęło coś wychodzić z byciem wielkim, najlepszym, guru, ale szybko puszczało.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-07-26, 13:26:04
Grzes w jaki sposób kasowałeś swoje afirmacje? Używałeś jakiejś konkretnej metody?
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-26, 16:28:32
Michał486

Podczas medytacji zaczęły się pojawiać afirmacje w postaci obrazów połączone z aktualnym stanem, który też chciałem zmienić i nie było innej możliwości dokopania się głębiej niż zaczęcie usuwania afirmacji. To się chyba nazywa medytacja wykorzeniania
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2016-07-26, 20:56:03
"Trzeba się pozbyć złudzenia że jako człowiek mamy na cokolwiek wpływ" Wczoraj to w Kung fu Panda usłyszałam przechodząc koło tv :) Zgadzam się.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-27, 08:46:44
ja też słyszałem, w radiowej Trójce, że
Jednostka niczym jest, dopiero
zera zmienią ją wam w miliony! :)

Trzeba się uwolnić od egoistycznej chęci wpływania na świat i wtedy stajemy się "pomocnikami" Boga, bądź też "kanałami" przez które działa Bóg.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-03, 18:28:57
Widzę ludzi, którzy są dobrzy, a jest w nich mrok. Mrok ten bierze się z ich cierpienia. Bólu, którego doświadczyli w życiu.
Nie ma w nich zła jako czynienia zła i nieczystych intencji, a ten mrok ich przenika. Nawet czynią dobro, a i tak mrok ich przenika. Bywa, że więcej w nich tego mroku, niż w osobach manipulujących i krzywdzących innych. Jest w nich dużo iluzji pozornego światła. Często są w roli gwiazdy, która przyciąga innych jako atrakcja dla umysłu, bez względu na to co mówią, piszą i czynią. Takie zjawisko, którego wcześniej nie widziałam. Może nie było aż tak widoczne. Może, to przywiązanie do cierpienia, daje dostęp temu mrokowi w dobrych ludziach. Widać ich zagubienie i rezygnację z osobistego szczęścia. Chociaż nie po wszystkich widać to zagubienie. Pozory mylą.
Dobrych ludzi spotyka cierpienie, złych ludzi spotyka doczesna nagroda. Jaka to kolejna iluzja ich nieskuteczności przez wzorce bezsilności i nie widzenie własnych zasobów w pierwszym przypadku lub skuteczności przez przemoc w miejsce mocy, w tym drugim.
Jak wojownicy światła, którzy popełnili błąd poznawczy i zeszli w mrok, zamiast odrzucić ten scenariusz. I rozpuścić mrok światłem bez wchodzenia w niego. 
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-03, 22:41:56
Doprecyzowując wcześniejszy wpis. W tych krzywdzących i manipulujących jest dużo iluzji pozornego światła. Często są w roli gwiazdy, która przyciąga innych jako atrakcja dla umysłu, bez względu na to co mówią, piszą i czynią.

Porusza mnie to, że w tak dobrych ludziach jest tyle mroku przez który cierpią. Z jednej strony mają często dużą moc sprawczą, z drugiej tyle nieświadomości jak zmienić swoją sytuację. I też akceptuję, że taka ich droga na razie z jakiegoś powodu.
Mniej mnie porusza, gdy widzę "opętanie" przez mrok u różnych ludzi, którzy wpływają na umysły innych i świetnie się nimi bawią. Nie z nimi, a nimi bawią. Tutaj nie ma tego dobra. Jest szaleństwo doświadczania i realizowania swoich fantazji o świecie, o władzy, o miłości, o człowieku, o rozwoju, o sobie. Strażnicy rozwoju i dostępu do świadomości i światła.

Kolejna fałszywa struktura, która stworzyła swoje uwikłania i zależności.

Dar Świadomości jako Światło przenikające iluzję. I wolności. Tego życzę tym ludziom:)




Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-03, 23:17:49
Dar Świadomości jako Światło przenikające iluzję. Szczęścia i wolności,

Na pewno trzem osobom tego życzę. Reszta to już jak Bóg chce. To najlepsza opcja na teraz:)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-04, 19:09:39
Co to znaczy iluzja pozornego światła ?

Masz na myśli fałszywe aury ? Fałszywą prezencję "siebie" ?
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-04, 22:37:09
Co to znaczy iluzja pozornego światła ?

Masz na myśli fałszywe aury ? Fałszywą prezencję "siebie" ?

Coś takiego. Człowiek nauczył się tworzyć sztuczne światło. Ciągle ma nowe pomysły i wytwarza iluzje duchowe. W świecie technologii łatwo się nauczyć kolejnych sztuczek.
Jest to triumf ego w przestrzeni nowych technologii, które czuje się bardziej oświecone, niż samoświadomość. Lubię nowe technologie jako przydatne narzędzia, mogą nawet wpływać dobrze na rozwój, jednak oświecenie jest poza tą energią. Wymyka się zabawkom ego.
Tutaj pojawi mi się wizja krystalicznej energii, która pokazuje drogę. Na niej moment oświecenia wielu istot, w wielu wymiarach i różnym czasie. Jest on tak intymny i wewnętrzny, że nie ma świadków poza kilkoma osobami, które poszerzają na to swoją świadomość. Dzięki temu ich poszerzeniu następuje "przekaz" świadectwa oświecenia. Nieoświeconym podświadomościom jest to potrzebne. Jest to ułatwienie dla otoczenia, żeby zmniejszyć opór nieoświeconej istoty na nieznane. Też jest to formą łaski.
Moment oświecenia jest momentem ostatecznego zjednoczenia i zachodzi on całkowicie wewnętrznie. Świadomość i podświadomość są przez ten moment całkowicie skupione wewnętrznie i zapominają w tym czasie o świecie. Całkowicie zatapiają się w Źródle i wypełniają nim. Ego zanika ostatecznie i wtedy oświeconej świadomości. Widzą niby to samo, a zupełnie coś innego w tym co znały. Z poziomu oświeconej świadomości.
Ten opis nie jest doskonały, jednak przepływ energii dzięki temu wglądowi rozwija świadomość.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-04, 22:53:14
*Ego zanika ostatecznie. Widzi się niby to samo, a zupełnie coś innego w tym co się znało wcześniej. Z poziomu oświeconej świadomości.
Ten opis nie jest doskonały, jednak przepływ energii dzięki temu wglądowi rozwija świadomość.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-04, 23:36:52
Nie rozumiem co ma do tego technologia.

btw. odnośnie pozorności i gwiazd.

To nie jest trudno sobie wyobrazić, taką sytłacje że osoba tkwiąca w pozorach, mające z tego realne wartościowe rezultaty, widzi siebie nie jako pozorną tylko realną. Bo taką ma zwrotę od świata. Jest przyjemnie jest fajnie, to znaczy że dobrze.

Inaczej, aktorzy w hollywodd dostają miliony za odgrywane role, i im lepiej ktoś gra, bardziej emocjonalnie i realistycznie, im bardziej staje się swoją rolą im bardziej przekonuje widzów, wiciska łzy w kinie, tym jest lepszy, dostaje prestiż, oskary, pieniądze itd.

Stąd oszuści, źli ludzie mają dobrze, bo grają dobrze swoje role - role są sztuczne, ale dostają za nie pieniądze, prestiż itd. - , stąd nie widzą problemu, mało tego wartościwe wydaje się grać swoją rolę lepiej i bardziej, skoro jest to lukratywne. Czyli iść w pozory, sztuczność itd.

nie wiem czy w ogóle w temacie, ale takie myśli.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-09, 11:31:33
Nowe technologie sprzyjają samooszukiwaniu się lub manipulowaniu energią. Czerpaniu energii z otoczenia.
Wizerunek medialny dzięki nim, potrafi być zgoła inny, niż realny człowiek. Zawsze będzie w jakimś stopniu inny jednak co innego w sposób naturalny, a co innego z premedytacją oszukujący otoczenie. 
Na szczęście technologie służą też Dobru. Jeśli by świadomość ludzi dorównywała, nowym technologiom, to za kilkanaście-kilkadziesiąt lat by był złoty wiek.

Jest dużo mitów medialnych, nie pokrywających się z rzeczywistością.  Świadomy aktor kończąc występ, kończy grę. Chce być sobą, a nie swoją rolą. Tutaj wszyscy wiedza jaka jest umowa w kinie, czy w teatrze. Nikt nikogo nie oszukuje. Tworzy pewien wykreowany przekaz, jednak może być w tym pozytywna idea.

"To nie jest trudno sobie wyobrazić, taką sytłacje że osoba tkwiąca w pozorach, mające z tego realne wartościowe rezultaty, widzi siebie nie jako pozorną tylko realną. Bo taką ma zwrotę od świata. Jest przyjemnie jest fajnie, to znaczy że dobrze."

Ma swoje korzyści dla ego. Najczęściej ciało weryfikuje to "fajnie i dobrze".  Czasami te realne, bliskie związki.

Temat jest szeroki:)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-09, 16:33:29
tak technologie są do przodu, tylko ludzie, dalej tacy sami ^^.


Jest dużo mitów medialnych, nie pokrywających się z rzeczywistością.  Świadomy aktor kończąc występ, kończy grę. Chce być sobą, a nie swoją rolą. Tutaj wszyscy wiedza jaka jest umowa w kinie, czy w teatrze. Nikt nikogo nie oszukuje. Tworzy pewien wykreowany przekaz, jednak może być w tym pozytywna idea.


10/10 w rzeczy samej ^^ Aktor jest uczciwy bo i on i reszta wie że to na niby.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-16, 07:16:28
Największy paradoks "duchowości" i duchowego uzdrawiania jest taki, że ludzie którzy zgłaszają się na takie zabiegi nie mają poziomu wglądu czy świadomości żeby rozwiązywać swoje problemy.

Więc w jaki sposób miały by weryfikować takiego uzdrowiciela. Skąd wiadomo że uzdrawia a nie podłącza do sieci astralnych, albo nie tworzy z ludzi bateryjek sciągająca ich uwagę i energię.

No aby wiedzieć tak realnie, to trzeba było by mieć dużo lepszy wgląd, niż możliwości kreacji iluzji takiej osoby. A gdzie miejsce na zaufanie i uzdrawianie ?

Podwójny problem bo raz, jest problem, a drugi raz jeśli ktoś Ci oferuje jakieś magiczne cudowne zabiegi, to jest drugi problem, czy wiesz Co Ci tak naprawdę oferuję.

Ruletka. Margines że nie zostanie się wrobionym w coś, jest mały, bo intencja intencją, a możliwości wglądu i rozpoznawania sztuczności, iluzoryczności to drugie. Pozatym astrale wspierają takie osoby w tym co mają robić i mówić i jak się prezentować, przed ludzmi i światem. Więc bądz tu człowieku mądry.


Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-16, 07:27:07
Same zabiegi i sesje są zwodniczne, można czuć się dobrze po zabiegu, wielu tygodni czy miesięcy też. Ale nie wiadomo jakie tykające bomby i kody zostały zostawione, które się uruchomią w odpowiednim czasie. I pstryk jesteś bateryjką i co zażalenie można do kogoś złożyć, raczej nie.

A ludziom nie zależy, bo ten co się dowie, popłacze, pożali się i pójdzie dalej, być może przestanie być bateryjką, ale na jego miejsce przyjdą inne duszyczki. itd, astral kręci się dalej.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-07-30, 11:58:31
Wiking23
W pierwszym momencie pojawiła mi się myśl, że chyba przesadzasz z takim podejściem. Po zastanowieniu się, jednak widzę, że wiele różnych zabiegów i ludzi w rozwoju rzeczywiście tak funkcjonuje. Emocje i przeżywanie czegoś pod dyktando, zamiast rozsądku, świadomości i realizacji celów.
Pierwotnie to jest często dość proste, szukanie zastępczo mamusi i tatusia, zamiast rozwiązania i swojej dorosłości.
Poziom wglądu i świadomości do rozwiązywania problemów jest ważny. Jeśli taka osoba trafi na fantastę-erudytę, to może mieć wmówione dużo głupot na swój temat, zamiast realnego uzdrawiania tego co rozwiąże jego problemy. To co jest do uzdrowienia bywa trudniejsze w pewnym momencie pracy ze sobą i pojawia się tutaj mechanizm ucieczki od tego trudnego w coś ciekawego. Można tak się bujać i 5,10 i 20 lat w odrealnionym świecie.
Dlatego jeśli ktoś nie ma wglądu w pewne sprawy, w tym w swoje poprzednie wcielenia, to powinien sobie odpuścić historyjki opowiadane przez "jasnowidzów". Odpowiedzialny człowiek, nie opowiada na lewo i prawo ciekawych, często sensacyjnych historyjek na czyjś temat, bo wie, że to nie będzie właściwie spożytkowane w rozwoju. Lepiej trzymać się w takiej sytuacji tego życia i pracować na przekonaniach, emocjach, przeżyciach, intencjach, które są weryfikowalne. Pomagać rozwijać ludziom wgląd w siebie, a nie zastępować ich samodzielność. Wsparcie i podpowiedź, to jedno i może przynieść korzystny impuls, a zastępowanie komuś jego świadomość to nadużycie duchowe i ograniczanie, hamowanie lub nawet zniewalanie.
Można wiele lat swojego życia zmarnować na historyjki "na swój temat", zamiast załatwić terapeutycznie bliższe tematy z tego  życia. Ono jest olbrzymią wskazówką, również o ukrytych wzorcach w podświadomości.
Taki rozwój tworzy realną zmianę. Jeśli ważne są poprzednie wcielenia lub niewidzialne zależności energetyczne, to świadomość w końcu to ogarnie dzięki własnym wglądom i dzięki wiedzy ogólnej na ten temat. Odniesie to do siebie.
W poszukiwaniu właściwej drogi, nawet jeśli popełnia się błędy i daje się przez chwilę zwodzić, nie ma nic złego, jeśli są z tego jakieś sensowne wnioski i zbliżenie do prawdy w sobie. Problemem jest jeśli iluzja rozwoju zastąpi własne życie, rzeczywistość, samodzielność w rozwoju i samorozwój.

Zastanawia mnie ten wysyp zwodniczych zabiegów. Pytanie czy zapotrzebowanie na iluzję i pozorny rozwój, czy wpływ pewnych energii i nieświadomość co jest czym. Jedno i drugie zawsze było, tylko w innej skali. Teraz zmienia się skala ze względu na olbrzymi, skokowy, przyrost ludzi na świecie.
Działa to nawet na doświadczone osoby, które mocno się pogubiły i nie słuchają oznak błędów poznawczych w sobie w rozwoju, nawet swojego ciała nie słuchają. Żyją na wyparciu siebie. Za nieomylność płaci się wysoką cenę w rozwoju. Każdy popełnia błędy, ważne co z nimi robi. Czy je widzi, czy idzie w  zaparte, czy z szacunkiem zadaje sobie w końcu właściwe pytania i przyjmuje odpowiedzi ze Źródła. Co realizuje. Dążenie do spójności działań i wartości jest ważnym czynnikiem poznawczym.
Na szczęście nie wszystkie sesje i konsultacje tak wyglądają. Są też osoby z czystymi intencjami i odpowiedzialne za to co proponują innym. Spotkałam takie. W mniejszości, jednak są i działają spokojnie. W każdej metodzie ważna jest osoba robiąca zabieg. To przez nią płynie "interpretacja" metody, wiedzy i doświadczenia.




Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-30, 15:04:34
Sylvia,
Generalnie dramatyzuje, trochę.

jednak to też jest uprzytamniająca rzecz.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-30, 19:54:42
Idąc dalej, chcę "przesadzić".

To znaczy chcę dojść do granicy, do końca, zobaczyć wszystko co jest do zobaczenia w tym temacie, aby pójść dalej.

...












Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-07-31, 11:22:02
odpowiedzalność jest w zasadzie żadna.

bo najlepszą rzeczą, jest rozwiązać zależności z oszustami i hochsztaplerami i odejść. I tak ludzie odchodzą, bo to jest dla nich dużo lepsze, niż uzyskanie czegokolwiek od oszuta, który wyprowada na manowce.

Wtedy co pozostaje, cisza osób, które zostały urobione i obrabowane. Plus cisza osób, które się ogarnęły i odeszły. A potem suma lajków, opini i poleceń,  "pozytywnych" komentarzy gdzieś tam. Bo to sprowadza nowe osoby.

Taki obraz jest niezwykle zniekształconą rzeczywistością, tego co oferują "uzdrowiciele".

No i piszę to nie tylko z perspektywy "zawodu" i rozczarowania rozwojem bo mi nic nie pomogło. Tylko z perspektywy tego że "duchowość" mi nie pomogła, ale także z perspektywy duchowości, które mi pomogły, więc dopiero teraz mogłem zrozumieć, skalę oszustwa i krojenia ludzi na energię i pieniądze.

No i wierzę że prawdziwa krytyka i hejt oszutstów zaczyna się od spotkania ludzi uczciwych, kompetentnych i trzeźwych, bo to naprawdę stawia w perspektywie pozorność, płytkość, bylejakość sprzedawców duchowości.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-08-05, 12:50:37
Wiking23
Każdy ma swoją drogę. Jeśli robisz coś świadomie i szczerze, to w końcu następuje odpuszczenie, tego co niekorzystne.

Osho zrobił na to ciekawą medytację uważności, na odpadanie tego co ma się uwolnić, jako całkowicie świadomy rytuał z odpowiednią intencją.
Przykład był w książce Osho pt. 101 technik medytacji.

Odpowiedzialność jest olbrzymia za nadużycia duchowe. Jeśli nie weźmie jej się na bieżąco, to płaci się później za skutki. Prawa duchowe nie negocjują z nikim.
Prędzej uzdrawianiem zajmie się jednak osoba oszukana, niż oszukująca. Dlatego, że cierpi, doświadcza bólu i straty.
Dopóki są korzyści u oszusta trudno zrezygnować komuś nieuczciwemu i nieetycznemu. Czasem nawet nie chce skojarzyć tego co się z nim, czy z nią dzieje, żeby utrzymać tę część ego w dobrym samopoczuciu. Szuka przyczyn nie w sobie, a w innych. Paradoks poznawczy i głęboka dysocjacja, gdy uczy o zmianie i rozwoju.

Jakiś rodzaj nieświadomości jest po obu stronach takiej sytuacji. Nikogo to nie usprawiedliwia, nie zmienia zjawiska, nie przenosi odpowiedzialności na nikogo za swoje intencje i czyny, jednak daje pewien wgląd, co uzdrawiać.




Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-08-09, 07:06:24
No niby ma własną droge, ale póki rzeczy dotyczą mnie osobiście, to z trudem oswajam się z myślą że celem życia niektórych osób, stała się praca dla astrali i wyprowadzanie w pole innych, tudzież wrzucanie ich do studni... itd.

no ale powoli się z tym oswajam. Zwłaszcza że kolektywy astrali dają naprawdę dużo, osobom, które nie mają alternatyw. To idą w to na całość.

z tą odpowiedzialnością to uważam że jej nie ma. Bo nie ma, koniec końców, nikt tam niczego nie rozliczy, ale ... z tego co mi się kiedyś udało uzdrowić trochę z jedną osobą, to zrozumiałem że jedyna cena jaką płaci za to co robi - to cena wewnętrznej rezygnacji z własnego przebudzenie, bo musiałaby się skonfronotować z tym wszystkim, a już tego jest tyle, że nie widzi możliwości przejścia przez to - więc wybiera astrali i dokłada sobie do tych powodów, oczywiście wybiera też błogą nieświadomość, co powoduje też brak kontaktu itd. itd. Oprócz tego to żadnej odpowiedzialności nie ma.

Możliwe jeszcze że jak sypią się piramidy energetyczne, to tam ludzie są wyrzucani z astrali, więc znów zaczynają żniwa ludzi, pobędą w astralu i z niego upadną, i tak w koło. Też możliwe.


narazie po garnięciu emocji z grubsza, to zaczynam rozumieć, że niestety ale ze złodziejami i oszustami nic się nie zrobi, jedyne co to można dobre zamki w drzwiach zaponotować u siebie i tyle. I bacznie uważać na "artystów oszustów"


Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-08-09, 15:10:36
Mam ogromny niesmak.

To zostawić, a wiem że mogę, bo to kwestia wyboru.

A niesmak jest z tego, że oszustom się upiecze, takie mam poczucie. I w pewnym sensie, to chyba nie mogę tego uznać. Swojej przegranej.

A na czym ta przegrana ma polegać ? Na tym że sprawdza nie jest rozwiązana. Że jest zmarnowany czas i zmarnowana energia i zmarnowana pieniądz. I teraz zwrotu tego nie będzie. To jest wiadome, jednak istnieje we mnie potrzeba (może nie słuszna) że oszuści powinni być być wiadomi, a tak wiadomo kradną, oszukują, podłączają pod astrali, prowadzą "warsztaty" żniwa do podłanczania ludzi, dalej kłamią i manipulują, i tak sobie żyją bez trosko, bez konsekwencji, przynajmniej tak to widzę.

No i tak serduszka na facebooku, a poza tym takie "uzdrowiciele" robią festiwale kłamstw, oczerniania innych, różnych cudów wachadłami - ataków itd. Ale to w "porządku". Oczywiście na pozór są przeciwko hejtowi, którym na codzień zajmują się po kilka godzin.

I taki to cyrk.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-09-10, 10:06:28
Wiking23
Takie wrażenia i odczucia są zrozumiałe, gdy je się widzi. Szczególnie u osób, które czują potrzebę sprawiedliwości i mają połączenie z tym prawem duchowym. To co z tym robimy, gdy nas spotyka nadużycie, krzywda, zło, to już nasze intencje w rozwoju. Czy zostajemy w takich stanach, czy odzyskujemy radość, zadowolenie, moc sprawczą, wolność.

Przeszłości nie zmienisz, za to możesz zmienić swoją przyszłość poprzez siebie.

Zastanawiam się czy opisać nadużycia w pewnej metodzie, przez jedną z prowadzących osób. Dla ego, konkurowania, dla własnych urojeń i niekompetencji, dla stawiania się w roli eksperta, gdy inni są w tym lepsi, tylko mniej ekspansywni w promocji, dla zyskiwania pieniędzy poprzez nadużycia na ludziach, dla strażnikowania w rozwoju innym. Nadużycia duchowe szybciej wracają, niż w innych dziedzinach życia. Nawet jeśli takie osoby nie przyznają się, nawet przed sobą, gdzie jest związek, to tak działa prawo spraweidliwości
Znam jeszcze kilka osób pracujących tą metodą i inni są etyczni w tym co robią. Ich polecam.
Dojrzewam do tego opisu. Nie czuję, żeby temat zostawić.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-10-26, 20:48:27
Wpisów na temat białego astrala, oszustów jest jak na lekarstwo(raczej jest tylko iluzoryczna propaganda biało astralna), wiem bo szukałem, więc każdy artykuł mile widziany.

Natomiast nie uważam aby ujawnianie tego miało cokolwiek miało zmienić. Może kwestia tego czy Tobie jest to potrzebne, czy nie, do uzdrowienia czegoś, aby postawienia się po jakieś stronie.

W tym może to być dobre, jako akt określenia się. Czy trzeba to zrobić zewnętrznie, czy wystarczy tylko wewnętrznie, to sam nie wiem czasem się nad tym zastanawiam. Być może czasem trzeba zewnętrznie się ustawić w taki sposób i pokazać swoją postawę.

Czasem takie wyjście, ujawnia nowe rzeczy, których bez tej konfrontacji by nie było.

No i jest taki cytat "Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili." Gdzie nie należy nic nie mówić i udawać że się nie widzi, tego co robią inni. Oczywiście to gra interesów, więc też pytanie czy warto wkładać kij w mrowisko, w układy i struktury.

Ja nie zamierzam wychodzić, ponad to co jest mi potrzebne do odcięcia się od tej maszynki.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-11-04, 17:44:27
Biały astral to tylko fragment fałszywych struktur. Mechanizmy są często te same. Dużo było na temat białego astrala, gdy więcej osób było zainteresowanych uwalnianiem się od niego. Na forum Cudownyportal...


Jedni chcą grać dalej, inni już zmienili intencje i chcą zmiany. W faktach i w prawdzie o skutkach nie ma stron. Jest to proces zmiany dla życia, dla przynależności poprzez miłość, akceptację, szacunek i niewinność duszy. Jeśli to jest jakaś strona, to ok:)
Ujawnianie często zmienia. Uzdrawia, daje przestrzeń, lekkość, oddech, koniec zmowy milczenia, wyzwala z tabu i unieważniania kogoś, daje głos tym co mieli milczeć i istnieć dla czyjejś korzyści ich kosztem, i ma wiele innych zalet. Zauważyłam, że już samo uznanie czyjejś krzywdy, cierpienia, bólu, traum, z szacunkiem i akceptacją, potrafi mieć potężną moc wyzwolenia z pewnych schematów i ról w jakich się utknęło. Jest jak promyk światła i miłości, w czyjejś obecności, który rozpuszcza, to co się zamroziło i utknęło. Jest jak przytulenie ciepłem i powrót do samostanowienia. Przywraca do zaufania sobie, do nadziei, szacunku  i miłości.
Powrót do Ja Prawdziwego.



Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-11-04, 18:24:10
Nie mam na myśli tego "białego astrala", rozpropagowanego przez Pana L.Z bo to samo źródło w sobie jest tak wiarygodne jak ...

Chociaż nie zaprzeczę to ten biały astralik, odgrywał/odgrywa swoją rolę gdzieś tam napewno jeszcze.

To mnie on średnio interesuje, raczej.

Ujawnienie i uznanie, to idealny scenariusz. Innym scenariuszem, będzie poczucie zagrożenia i ataki, po ujawnieniu itd. Bo się zagraża strukturom, interesom, ludziom zwyczajnie z tego korzystającym i tyle. Żadna filozofia.









Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-11-04, 19:15:48
Kody wyjścia mają to do siebie, że jest inprint poczucia zagrożenia, ataków, umniejszania, bezsilności, wykluczenia, kary, krzywdy, bólu, nienawiści do źródła zmiany, przemocy, pretensji i roszczeń do czyjejś przestrzeni, umysłu, uczuć i życia, kłamstw, zakłamywanie, wywyższania mroku, winy, wstydu, sensacji, emocji, relatywizowania wartości, odbieranie godności, ważności istnienia (tej duszy), odcięcia od wsparcia miłością i światłem, od zaufania do dobra i wysokich wibracji.



Jakie są cechy tego białego astrala, o którym piszesz?
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-11-04, 19:47:34
Jak miałym w skrócie to opisać, to wyszedł by elaborat :) Zwłaszcza że esencjonalne dla zrozumienia pewnych funkcji, mechanizmów, iluzorycznych, które działają nie wprost trzeba by było poruszyć ich genezę. Korzenie itd.

Tutaj też biały oraz anioły, to nazwy które po długim czasie rozkmiń mi się pojawiły, aby łatwiej było by mi to kategoryzować, co ma też swoje znaczenie.

W twoim języku, to były by struktury, sieci i przestrzenie, wyższe, duże wyższe, stabilniejsze i mało podatne na zmiany. Gdzieś tam ich małą odnogą można było by uznać projekt "biało astralny" wg definicji cudownego portalu, jako jeden jakiś tam eksperyment czy coś.

Dużo za dużo tematów trzeba było by poruszyć. A ja trochę nie mam motywacji, innej się wylogować z tego do końca.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-11-04, 19:57:59
Zresztą one same w sobie nie mają żadnego sensu, innego niż nieświadomość wewnętrzna.

Na co jest się otwartym, to z tego się będzie wychodzić... reszta nie ma znaczenia, jak co działa, i jakie ma cechy.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-11-04, 20:07:37
Czasami świadomość jednej osoby sprzyja świadomości innych ludzi. Jest inspiracją i bodźcem. Można wtedy szybciej i łatwiej uwolnić coś wspólnymi siłami.
Jeśli jednak czujesz, że nie chcesz nic opisywać, to tez ok.
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-11-04, 20:25:09
To raczej jest kwestia, chyba nie tyle że żeby nic nie pisać tylko że nie wiedziałbym od czego zacząć i na czym skończyć, bo temat rozległy jest po prostu a jego fragmenty pojawiały mi się na przestrzeni długiego czasu więc trudno do kupy zebrać i napisać, coś sensownego i dającego jakiś obraz.

U mnie więcej niż świadomości, to jest emocji różnych do tych tematów, oraz cienia więc taki przekaz też nie wiele by znaczył dla kogoś.


Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-11-06, 19:19:01
No i to jest trochę zabawne że najszybsze kariery w tych strukturach robią osoby, o najniższej świadomości, które nie są wstanie egzystować w zwyczajnym świecie. Brak im świadomości, ogarnięcia, odpowiedzialności, za to w strukturach odnajdą się jak ryba w wodzie, biorąc role w pełni i stając się nią, wezmą to bez zastanowienia i bez żadnej refleksji.

Ich "indywidualność" wyrasta wtedy na sztucznych korzeniach, kolektywnym zbiorze, tworzonym przez te struktury. Co jest niezwykle uzależniające, bo na raz osoba istnieje pod parasolem ochronnym struktur, a dwa może doświadczać siebie w ramach tego wszystkiego jako wolne indywidualne ja, oczywiście tym nie będąc. Aczkolwiek liczą się "doświadczenia" tych stanów.

Jest to słodki i miły stan w zależności do poziomu asymilacji.


Oczywiście to jest tylko jedna strona medalu, jest jeszcze cena która powiedziałbym że jest dosyć wysoka, chociaż dla kogoś kto nie ma alternatyw, to i tak wybór jest prosty.



Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-11-23, 14:33:08
Brzmi jakbyś pisał o polityce, niektórych korporacjach i strukturach towarzyskich. Niestety te schematy występują też z rozwoju, bo są odzwierciedleniem fałszywych hierarchii duchowych. Dlatego dla prawdziwych etapów w duchowości, też w świecie materialnym,  wolę określenie porządek duchowy.
Rudolf Steiner pisał o hierarchiach duchowych na początku XX wieku, jednak przy tak szybkich zmianach w ostatnich 100 latach w światach duchowych i w ego ludzi, bardziej neutralne i trafne by było określanie tego porządkiem duchowym.
Fałszywe struktury potrafią uczyć się światów duchowych i stwarzają pozory, że są nimi. Tylko źródło energii i jej jakość jest inna.

Przypomina to bajki o magach, którzy udają kogoś kim nie są , a pod wpływem zdjęcia czaru ze świadomości, okazuje się, że są pogarbieni, szarzy, brzydcy energetycznie i chorzy. Symbolicznie tak wyglądają - taka bajka ma swój przekaz dla podświadomości: ufaj swojej czystej świadomości i czystemu sercu, a nie iluzjom. Poziom kreacji iluzji zwiększył się przez ostatnie kilkadziesiąt lat, gdy bezpośredni kontakt, został zastąpiony wirtualnym. Jeszcze łatwiej zwodzić umysł i emocje. Dlatego ciało, kontakt bezpośredni, zmysły bezpośrednie, są ważnym elementem w rozwoju. Nie jedynym, ale ważnym.

Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-11-23, 15:07:09
Brzmi jakbyś pisał o polityce, niektórych korporacjach i strukturach towarzyskich.

Bo co na górze to i na dole :))) Poza tym ta część, chyba musi istnieć i tak, więc nie nastawiam się aby było inaczej.

bajki i mity zdecydowanie miały ziarno prawdy w sobie, jednak warto nanieść poprawkę na symbole nieświadomości, plus to że jak każda dobra duchowa-korporacja musi iść z duchem czasu, aby się utrzymać w zbieraniu energii, co w praktyce oznacza że jest większa złożoność, subtelność działań które no w gruncie rzeczy robią to samo co setki lat temu.

"Fałszywe struktury potrafią uczyć się światów duchowych " - To w punkt - oczywiście że się uczą i robią mimikę, tego, muszą być na czasie. Co oczywiście jest trochę zabawne, bo idzie to mimo wszystko w masówkę, ilość. Taka mimika przebudzenia, którą można innym sprzedawać :D
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-12-01, 21:12:33
Na bazie tej mimiki przebudzenia, są tworzone różne nauki np., że silne energie, to to samo co wysokie wibracje. I idzie informacja, że silna energia, to już wysokie wibracje. I nazywa się silne energie wysokimi wibracjami, czyli jak ktoś ma silną energię, to podobno ma wysokie wibracje.
Jako komentarz napiszę...................??????!!!!!!

Cieszę się, że w moim rozwoju pojawił się już dawno temu temat świadomości rozróżniającej i systematycznej pracy z nią, jako wyższej instancji do różnych informacji. Oj naprawdę to doceniam:)
Tytuł: Odp: Dar Rozpoznania jako Światło przenikające iluzję
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2019-12-02, 12:03:30
Na bazie tej mimiki przebudzenia, są tworzone różne nauki np., że silne energie, to to samo co wysokie wibracje. I idzie informacja, że silna energia, to już wysokie wibracje. I nazywa się silne energie wysokimi wibracjami, czyli jak ktoś ma silną energię, to podobno ma wysokie wibracje.
Jako komentarz napiszę...................??????!!!!!!

No nieźle, nieźle :D

Tak, poza tym poruszenia energii na wyższych przestrzeniach = osoba przebudzona, guru. Co jest zupełną nie prawdą, ale wydaje się że to jakieś wtajemniczenie jest czy coś. Poza tym, ze wsparciem struktur / grupy to łatwo uzyskać efekt silnych energii, poruszeń, które nie mają nic wspólnego z rozwojem, ale jest efekt, są głębokie poruszenia, to i głębokie przeświadczenie że to jest "rozwój".

nawet nie miałbym nic do tego, tylko z kilku stron zostałem oszukany i pozyskiwało się ze mnie energię i gdzieś jeszcze to się dzieje, więc niechętnie podchodzę już do tych "zabaw" struktur czyimś rozwojem. Było by to niemiłym snem, gdyby nie realnie wpływało na czyjeś dalsze losy.

Chociaż to też jest lekcja, do przerobienia i zrozumienia projekcji innych siebie jako świadomości prowadzących i zrozumienie co jest poza tą projekcją...