Pozytywne Inspiracje

Forum => DDA i terapia wewnętrznego dziecka => Wątek zaczęty przez: Lilliole w 2016-04-11, 11:17:36

Tytuł: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-04-11, 11:17:36
W rodzinach DDA/DDTR i pewnie nie tylko rodzice często mówią cos co przedstawiają jako wyraz troski co tak naprawdę jest klątwą. Warto się pouwalniać te klątwy z pamięci ciała. A najpierw to wogóle sobie je uświadomić.

Słuchałam dzisiaj Danieli Czarskiej i ona podała przykład  takiej klątwy:

"To jak to robisz, to się, źle skończy" - czyli klątwa rzucona na decyzje, samodzielne robienie, na efekty i sukcesy

u mnie to było zawsze cos w rodzaju: "Zobaczysz!!!"

Zobaczysz jak będziesz starsza. (czyli w domyśle, będziesz miała tak jak ja, będziesz miała takie choroby jak ja)
Zobaczysz jak ci kiedyś Twoja córka powie jak ty mi!
Zobaczysz że to nie jest tak hop siup jak myślisz!
Jak dostaniesz po dupie to wtedy zobaczysz!
itp

Klątwa jest zawsze wtedy, gdy jest określony negatywny efekt końcowy. Jezeli mamy cos takiego w pamięci ciała to nieświadomie zmierzamy do spełnienia tego, albo/i  sabotujemy swoje własne pozytywne działania.


 
 
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-04-11, 12:52:13
Cytuj
Klątwa jest zawsze wtedy, gdy jest określony negatywny efekt końcowy.
to jest bardzo ogólna definicja, jest wiele negatywnie wpływających czynników dających negatywny efekt końcowy, które nie są klątwami,
a to co przytaczasz to jest negatywne programowanie, zwykle daleko temu do klątwy, jedna z różnic jest taka, że samo usunięcie takiego programu z podświadomości i zastąpienie go pozytywnym  oraz usunięcie  skutków negatywnego programu z różnych ciał (w tym ciała fizycznego i pamięci komórkowej) daje trwały efekt, ale gdy związane jest to z klątwą wtedy efekt będzie nietrwały
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-04-11, 13:15:08
a to co przytaczasz to jest negatywne programowanie, zwykle daleko temu do klątwy, jedna z różnic jest taka, że samo usunięcie takiego programu z podświadomości i zastąpienie go pozytywnym  oraz usunięcie  skutków negatywnego programu z różnych ciał (w tym ciała fizycznego i pamięci komórkowej) daje trwały efekt, ale gdy związane jest to z klątwą wtedy efekt będzie nietrwały

Sugerujesz, że jezeli usuniemy z pamięci komórkowej klątwę to nadal będzie ona działać? A więc na czym opiera sie klątwa?
Najlepiej wyjaśnij co wg Ciebie jest klątwą. I podaj jakiś przykład.
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-04-11, 13:45:53
oczyszczanie pamięci komórkowej to oczyszczanie skutków na poziomie ciała fizycznego (bliskim ciału), czyli "oddźwięku",  okaże się to nietrwałe, albo niepełne , gdy tylko do tego się ograniczymy nawet gdy dotyczy to zwykłych programów znajdujących się w podświadomości jeśli ich najpierw albo równocześnie nie usuniemy na tym wyższym poziomie/poziomach - na poziomie przyczyn (i np. nie zastąpimy ich pozytywnymi programami)
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-04-11, 13:54:06
oczyszczanie pamięci komórkowej to oczyszczanie skutków na poziomie ciała fizycznego (bliskim ciału), czyli "oddźwięku",  okaże się to nietrwałe, albo niepełne , gdy tylko do tego się ograniczymy nawet gdy dotyczy to zwykłych programów znajdujących się w podświadomości jeśli ich najpierw albo równocześnie nie usuniemy na tym wyższym poziomie/poziomach - na poziomie przyczyn (i np. nie zastąpimy ich pozytywnymi programami)

Ok, ok.. Zgadzam się z tym jak najbardziej.
Ale nadal nie odpowiedziałeś na pytanie co wg Ciebie jest klątwa? I na czym sie opiera? plus jakis przykład najlepiej
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-04-12, 11:56:41
tu dość ciekawie na temat klątw:
http://www.ezoteryk.eu/index.php?option=content&task=view&id=16&Itemid=60
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-04-12, 12:27:50
Frisky,
zwykłe negatywne programowanie to w zwykłych rodzinach, lecz w rodzinach DDA zazwyczaj są duże obciążenia magiczne. W rodzinach DDA wcielają się często wrogowie karmiczni.

To samo zdanie wypowiedziane przez "zwykłego" rodzica może być uznane za negatywne programowanie, ale wypowiedziane przez byłego maga do swojego wroga karmicznego i jeszcze z dużym ładunkiem energetycznym będzie jak najbardziej klątwą.

Odnośnie klątw i czarnej magii w rodzinie polecam artykuł Leszka:

http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/120

Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-04-12, 13:25:00
dla mnie jest istotna różnica między kimś kto stosuje magię czy rzuca klątwy w tym wcieleniu a relacjami w których odtwarzają się obciążenia tego rodzaju , rozumiem że na potrzeby odreagowań pisze się takie artykuły w których się to zlewa i rozmywa, tylko że pod wpływem tego zaczyna się mylić przekazywane i kodowane różne negatywne  programy będące skutkiem różnych czynników (w rodzaju klątw rodowych z przeszłości, zwykłego pomieszania rodziców, jakichś panujących mód na wychowanie, wzorców kulturowych, osobistych praw czy karmicznych relacji itp. ) i traktować je wszystkie jak klątwy,
oczywiście zawsze warto rozpoznawać z czego dany program wynika i co się pod nim kryje, może być że klątwa, zamiast podciągać to pod jakieś schematy czy uogólnienia w rodzaju że klątwą jest wszystko to co wywołuje negatywne skutki więc wszystko to są klątwy... bo tak nie jest

w tym arcie podany jest przykład konfliktu serologicznego , to jest konflikt powstający automatycznie na poziomie biologicznym więc mówienie że przyczyną jest to że matka podświadomie rozpoznaje i odrzuca mściciela jest jakąś pomyłką, oczywiście może tak być i tak się z tym  łączyć - ale każde kolejne dziecko z tego związku będzie miało takie warunki na poziomie biologicznym, być może jest to pewna karma związana z jakimś odrzucaniem i byciem odrzucanym na tym biologicznym poziomie,  ale niekoniecznie z zemstą , są to pewne układy genetyczne dziedziczone po przodkach, które ludzie nauczyli się rozpoznawać i je neutralizować,

jak czytam organizm matki odrzuca płód gdy dziecko dziedziczy czynnik Rh po ojcu a matka ma krew z czynnikiem Rh- (zdecydowana mniejszość kobiet), a ojciec Rh+,  i jest to  automatyczna reakcja biologiczna , a nie jest związana z rozpoznawaniem przez podświadomość matki wroga, jak to niektórzy sugerują,  gdyby tak było to matka odrzucałaby z pełną siłą w taki sposób już pierwsze dziecko które wepchnęłoby się żeby się zemścić, a nie odrzucałaby trzeciego dziecka, które nie byłoby mścicielem, organizmy większości kobiet nie odrzucają płodów w taki sposób bo nie mają takiego czynnika Rh , a nie dlatego, że te kobiety  nie mają wrogów którzy chcieliby im dowalić wcielając się jako ich dzieci : )

podobnie może być wiele różnych powodów pojawiania się pragnienia usunięcia ciąży niekoniecznie związanych z karmą związków
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-04-12, 13:42:19
Frisky,
podaj przykład klątwy. I co to jest klątwa wg Ciebie. (a nie link do artykułu)
Jeżeli tego nie chcesz podać to dla mnie ta dyskusja nie ma dalszego sensu. Bo krytykujesz moje stanowisko nie podając swojego. Bo nie wiem o co ci chodzi.
Tytuł: Odp: Klątwy w rodzinie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-04-12, 18:06:24
Chodzi mi o to samo od początku czyli o to co napisałem w pierwszym poście w tym wątku,  dla mnie jest to zbyt ogólna definicja i tyle, niezależnie od tego jak ja czy ktokolwiek inny to sobie definiuje  czym jest klątwa, jest to zwykle pewna szczególna forma negatywnego wpływu i programowania, z pewnych względów nie napiszę ci dokładnie jak to definiuję, ale w dużej mierze zawiera się to po części w tym co zacytowałem i trochę w tym co ty zlinkowałaś :-)

"Klątwa jest nakładana przez ludzi zdesperowanych przepełnionych złością i nienawiścią"
http://www.uzdrowiciele.pl/?wplyw-energii-destrukcyjnych-na-zycie-czlowieka,20

co do przykładów to taką klątwę rzucała swego czasu na filmiku ukraińska matka której zabito  na ulicy dziecko w wyniku bombardowania, ale nie chce mi się tego szukać, gdzieś tu na forum pewnie też jest, kręcone to było na żywo, jej desperacja nienawiść i rozpacz osiągnęly poziom wymagany do rzucenia  klątwy  (i w takich sytuacjach zwykłe przepraszam czy samo poczucie niewinności sprawcy raczej się nie sprawdza, jako że pozytwne nastawienie najlepiej chroni gdy powstrzymuje nas przed negatywnymi czynami, a jakby mniej chroni przed skutkami negatywnych czynów...wynikających zwykle z negatywnych nastawień) ,

 inny przykład w którym widać jak definiuje się klątwy i jak one działają zwłaszcza w takiej odmianie przekleństw i klątw duchowych, to choćby  historia Parikszita w arcyciekawej książce Sai Baby , tutaj dostępna w j. angielskim:
http://vahini.org/bhagavata/index.htm