Pozytywne Inspiracje
Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: medżikowsky w 2016-03-10, 16:07:38
-
Czasem pojawia sie taki termin, każdy o tym słyszał, każdy poniekąd czuje o co chodzi, ale jak to zdefiniować i jak je osiągnąć ?
Niektorzy chyba kiedys nawet wachali % pogodzenia ze sobą itp
Czuję że nie jestem pogodzony ze sobą i dlatego pytam.
-
Jak dojdzesz do wniosku, że masz wolną wolę i wytworzyłeś sobie taką karmę sam, to możesz poddać się Bogu, żeby cię prowadził do uzdrowienia tego wszystkiego w bardzo szybki, łatwy sposób
-
Mialem/Mam to samo. Dlugo omijalem ten temat szerokim lukiem, ale bez tego to rozwoju raczej czlowiek nie uswiadczy.
Ja zaczalem od AKCEPTACJI tego na co nie mam wplywu, np. pochodzenie, rodzina. No i pozniej WYBACZENIA sobie tego, co wedlug mojej obecnej swiadomosci spieprzylem, lub moglem zrobic, nie zrobilem itp. itd. Daje to luz nie do opisania. Ale trzeba nad tym popracowac. No i caly czas ten temat ogarniam...
Moze ktos dorzuci cos wiecej? :)
-
Wg mnie nie pogodzenie ze sobą wynika z niepogodzenia z Bogiem, że jego wola jest tak naprawdę moją wolą, że ponieważ on jest w 100 procentach miłością, więc ja tez jestem w stu procentach miłością i, że On wie co jest dla mnie najlepsze, więc wszystko co sie wydarza bez wyjątku w moim życiu służy mojemu Najwyższemu Dobru czyli wystarczy tylko poddać się życiu, nie oceniać żadnych sytuacji tylko przyjmować wszystko z otwartymi ramionami, wierząc, że służy to tylko i wyłącznie temu, żebyśmy wreszcie odkryli, że jesteśmy w 100-stu procentach miłością, i że Bóg i ja to jedno i to samo. Ale do tego się dochodzi latami, ja cały czas się uczę takiego podejścia.
-
Dobrze jest stawiać sobie w każdej sytuacji i wobec każdego problemu pytanie "Co zrobiłaby z tym miłość ?".
Czyli np. stwierdzam, że nie czuję się Pogodzona ze sobą, Co zrobiłaby z tym faktem miłość ?
-
Idąc dalej okazuje się, że pytanie czy problem jest nieistotne, bo odpowiedzią na każdy problem jest miłość.
-
Możesz też pisać afirmacje, ale bedzie cie to uwiązywało w karmie. Jestem za tym, żeby usunąć co się da i dzialać z poziomu chcę bo mi się akurat chce, a nie chcę bo mam taki program