Pozytywne Inspiracje

Forum => Anioły => Wątek zaczęty przez: Clint w 2011-10-31, 20:57:54

Tytuł: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-31, 20:57:54
Odliczyłem sobie dzisiaj ciekawe kodowania od UBA. Żeby obrzydzić mi materię i zachęcić do uciekania od niej, wykorzystali moją słabość jakimi były... wzorce odrzucenia. Wkodowano mi wyobrażenie jakoby pierwotni mieszkańcy materii mieli wyczuwać, że nie jestem stąd, więc zawsze będę odstawał, będę nieakceptowany i nigdy nie będę mógł się tutaj dopasować. Oprócz tego klasycznie kodowano, że jako anioł jestem tutaj na innych zasadach niż ludzie, że to jest ich dom, a my możemy tu tylko spełniać określone role (chyba nie muszę pisać jakie :D) - stąd poczucie bezsensu i kompletny brak motywacji do wikłania się w działania materialne.

Wszystko było u mnie oparte jeszcze na paraliżującym lęku przed zobaczeniem jak jest naprawdę, opartym na poczuciu że utknąłem tutaj, więc nie chce wiedzieć na co zostałem "skazany".
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-10-31, 21:07:43
Miało to też związek z tym, żeby nie odwracać uwagi od misji - wraz z takimi kodowaniami tworzyły się na gruncie przekonania "nie jestem stąd, mam tu tylko coś do zrobienia" blokady odczuwania przyjemności w materii i cieszenia się życiem tu. Po prostu radość i przyjemność nie była dopuszczana, jakby się pojawiała, to było z wewnątrz napomnienie typu "nie po to tutaj jestem" itp.

Tak więc fakt że się nie chce, może wynikać właśnie z problemu z przepuszczeniem czystej radości i przyjemności z życia tu:) I pewnie przyzwyczajenia po dłuższym czasie.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-31, 21:17:33
Hmm, chciałem zacząć kontemplować "łatwość" zamiast "radości", aby wspomóc moje chęci do ruszenia tyłka, ale z tego co piszesz wynika, że lepiej chyba będzie kontynuować to co zacząłem :)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-31, 21:56:29
łatwośc I radośc, a nie zamiast!
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-31, 22:01:16
No w sumie mogę popracować nad obiema cechami jednocześnie - nie wiem czemu sobie założyłem, że powinna być jedna na raz :P
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-31, 22:08:00
dobry tytuł:)
ja wciąz odkrywam zabaweczki uba.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-02-02, 00:21:05
Miało to też związek z tym, żeby nie odwracać uwagi od misji - wraz z takimi kodowaniami tworzyły się na gruncie przekonania "nie jestem stąd, mam tu tylko coś do zrobienia" blokady odczuwania przyjemności w materii i cieszenia się życiem tu. Po prostu radość i przyjemność nie była dopuszczana, jakby się pojawiała, to było z wewnątrz napomnienie typu "nie po to tutaj jestem" itp.

Tak więc fakt że się nie chce, może wynikać właśnie z problemu z przepuszczeniem czystej radości i przyjemności z życia tu:) I pewnie przyzwyczajenia po dłuższym czasie.


Jakbym czytal o sobie! Jeszcze w tamtym roku zdarzalo mi sie zamykac w moim ,,klasztorze" (pokoju), nie wychodzac prawie w ogole do ludzi, czytac ksiazki duchowe i napawac sie myslami typu ,,mam misje", ,,jestem inny niz wszyscy", ,,na pewno tutaj bedzie mi zle ale musze spelnic misje aby powrocic tam skad przyszedlem' i wiele innych tego typu. Nic dziwnego, ze mam takie problemy w zyciu i ze zycie mnie nie cieszy....

Jak teraz sobie przypominam, to zaczynam sie dziwnie patrzec na siebie a w glowie powstaje zapytanie ,,czy to na pewno bylem ja?" bo to brzmi jak jakas hipnoza doslownie...
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-02-02, 00:40:02
Clint
TAk Cie czytam i coś poczulam znajomego:)
To co piszesz o tym leku przed zobaczeniem, to moze byc kluczowe do puszczenia.

W Boską miłość jeszcze wierzę. W Boską moc już średnio. A w Boską mądrość? A jest taka?;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-02-02, 00:47:13
Żeby tu przetrwać nie widząc tak naprawdę w tym sensu, musiałeś sobie to powtarzać żeby było w Tobie choć trochę chęci do życia i egzystowania tu.

Tak jak wcześniej pewnie to nie było motywacją do życia tutaj, ale warto ustalić sobie że "Celem mojego życia tu jest szczęście, radość i przyjemność czerpana z bycia tu". :)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-02-02, 01:33:32
laka,

A ja długoo długo, nie ogarniałem tej mądrości, bo ciągle mi się mądrość z wiedzą kojarzyła, teraz mądrość kojarze bardziej z taką mądrością natury, że samo się dzieje i dzieje się harmonijnie, i tak kojarze mądroś boga, że się dzieje w harmoni z miłością i się wszystko bezwisiłkowo układa, to dopiero mądrość.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Alisea w 2012-02-03, 23:08:30
A dekret na uwolnienie od misji i straznikow czytales ?  wydaje mi sie ze moze pomoc - sam z reszta widzisz jaka cene zaplaciles za trzymanie sie swoich misji - poafirmuj sobie moze tez sens zycia - zeby Ci czasem nie przyszlo do glowy odfrunac jak puscisz kody i misje :) pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-02-06, 12:11:28
Nie chce zobaczyć co Bog ma dla mnie, bo okazałoby się, ze ma wszystko co bym chciała, a ja nie chce sobie na to pozwolić. A nie chce bo uwazam, ze nie zasluguję. Czasem sa jakieś jeszcze inne wyobrażenia i przekonania, wtedy jest trudniej puścić.
Pś bardzo silnie trzyma się tego, że "Bog nic nie ma", " to nie możliwe", a często chodzi o zasługiwanie, samoocenę.
A samoocena jest niska bo...tu też wyobrażenia, i tak to się trzyma, taki supełek wzajemnie wzmacniających się intencji i wyobrażeń.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-08, 18:54:16
Tak mi się coś ruszyły ostatnio UBA'owskie tematy od kątem walki z nimi - najpierw zacząłem czytać, nie wiem po co, przepychanki na CUDzie zauważając u siebie pewne ciągoty do robienia tego, co robi tam Leszek. Na szczęście na tyle słabe, że świadomie nawet mi się nie chciało włazić w to wszystko. Teraz jakoś tak wyszło, że zacząłem oglądać serial "The Borgias" i kompletnie się wciągnąłem w te wszystkie kościelne intrygi, walki i spiski.

Uświadomiło to wszystko jak ważnym czynnikiem białoastralnych struktur jest walka, a jednocześnie jak bardzo sprytnym. Ofiara prania mózgu przez UBA ma tworzoną w swojej głowie wizje tego, z jaką potężną mocą ma do czynienia, zarówno w postaci przedstawicieli tej struktury jak i rytuałów, mechanizmów czy innych działań w ramach struktury. I jest to sprytne o tyle, że taka osoba albo ulega wizji tej mocy i staję się posłuszną marionetką albo się buntuje i robi najczęściej to co się robi wobec takiej potęgi - walczy z nią. A walcząc zasila całą strukturę swoją energią i tym samym nie zauważa, że daje się wykorzystywać tak samo jak marionetki.

Tak jest z pozycji struktury. A jak jest z pozycji naszych intencji do bycia wciągniętym w to wszystko?

Cóż, podobno lepiej walczyć w słusznej sprawie niż niesłusznej. Walka z UBA wynika z potrzeby znalezienia sobie czegoś, co pozwoli zastąpić walkę ze sobą. Zamiast brać odpowiedzialność za swoje intencje, wydaje się łatwiej zwalić winę na fanatyków, którzy nas oszukali i zmanipulowali, często marnując nam wiele, wiele wcieleń. Jeżeli ktoś odmawiał sobie miłości, związków, bliskości, seksu, przyjemności, bogactwa i wielu innych rzeczy przez nawet tysiące lat, doprowadzając się nieraz do szaleństwa z powodu tak ogromnego cierpienia, a teraz odczuwa przeżerające go na wskroś żal, złość i nienawiść - to czy tak osłabiony, przeżuty przez złą karmę, jest w stanie znieść jeszcze tak silne emocje w stosunku do samego siebie? Czyż nie łatwiej i słuszniej się wydaje, aby ukierunkować to wszystko na te struktury, którym z takim oddaniem i zaufaniem służyliśmy, a które nas tylko wykorzystały? Chęć zemsty, osiągnięcia sprawiedliwości, zwalczenia tego zła aby ochronić innych przed jego skutkami - jest wiele powodów, aby walczyć - ale wszystkie wywodzą się z nieakceptacji siebie wybielonego, oszukanego i wkręconego w te struktury.

Ta walka z nimi jest tylko odzwierciedleniem walki jaka się toczy w nas samych, z tą częścią która się utożsamiała z tym wszystkim, częścią której nienawidzimy, a często też nie widzimy. Często mocno stłumioną, dobrze ukrytą, bo w głębi duszy czujemy, że nasze niebieskie jazdy z gwałtami, mordami i ćpaniem były niczym wobec manipulowania ludźmi tak bardzo, aby odsunąć ich od prawdziwego Boga na tysiące lat. I to wszystko było robione w Jego imieniu. Robiliśmy ludziom najgorszą rzecz jaką można im uczynić - oddalaliśmy ich od Boga w taki sposób, aby wierzyli że się do Niego zbliżają. Pokazywaliśmy im kupę i mówiliśmy, że to właśnie jest Bóg. Patrzeliśmy jak czczą kupę, oddają za nią życie i czekają na te swoje upragnione nagrody. Anioły zrobiły zwykłym ludziom to samo, co im samym zrobili Przedwieczni.

I teraz pozostaje pytanie czy walka jest właśnie tym, co pozwoli nam naprawić te błędy? Czy coś dobrego z tej walki wynika?

Nie. Najlepsze co można zrobić to przebaczyć sobie i im. Odpuścić, zwrócić wolność i zaakceptować swoją przeszłość. Zaakceptować tą część siebie, która czuje wstyd i upokorzenie na myśl o stawaniu się jednością z Bogiem, po tym jak się wykorzystywało Jego imię do takich manipulacji. A przychodzi to zdecydowanie łatwiej, gdy sobie uświadomi, że Bogu takie działania nie szkodzą w żaden sposób, a cudowna energia miłości broni się zawsze sama - ponieważ każdy przytomny człowiek zauważy różnice w jakości między miłością a kupą.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-06-08, 19:07:58
Clint

Z moich doświadczeń osobistych i doświadczenia regresera wynika, że były różne UBA  i różne Archanioły. Można by nawet powiedzieć, że każdy Arch tworzył swoją sektę. Każdy jednak wykrzywiał rzeczywistość, na różne sposoby. Jedni bardziej walczyli, atakowali, inni np Gabriel( to z moich odreagowań wczorajszych) działał "po dobroci", przedstawiając niby rzeczywiste prawdy duchowe, ale mając co innego na myśli, z jednoczesnym pominieciem pewnej wiedzy np o intencjach, czy wolnej woli. Bardzo subtelnie, sprytnie i z niby wysokimi wibracjami. Michał walił np zimnym, lekko niebieskawym w moim odczuciu światłem, niby uzdrawiającym, to jakby struktura wokół Saint Germain( o ile czegoś nie pomieszałam).
Każdy miał swoją "prawdę" na temat Boga i działał z nastawieniem, że on wie, przekazuje, bo chce dobrze;)

Była też ekipa Lucyfera, który wydawał się aniołkom które wpadły w jego sidła, bardzo madrym, starym aniołem, które "wie". Trochę jak przedwieczni.
Tu było dużo walki i destrukcji. Praktyki niszczenia Boga, po to by samemu stać się Bogiem. Te anioły niszczyły jakies astralne obrazy Boga. I były przekonane, że im się udało. Taka trochę rewolucja:)
One też potem występowały często w roli budujących hierarchie kościelne, inkwizycja itp. Ale to później.

Często było tak, że aniołek trafiał do któregoś Archa, zostawał wkręcony w strukturę, po jakimś czasie trafiał do innego. Zwykle zostawał zaprowadzony, czy inaczej wciągniety przez inne anioły, które były już dłużej oddzielone od Boga. Często bliskie mu bardzo istoty. One pokazywały gdzie się zahaczyć.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-06-08, 19:11:19
no, mi dzisiaj się opaliły znowu niedoczyszczone sprawy z tzw "władcami NWO" i już się chciałem troszkę ponakręcać ale zdecydowałem, że wolę się uwalniać. No zeszło w temat Machiavellego tzn zauważyłem przez świadomośc lustra że to mnie rusza, bo sam kiedyś działałem metodami delikatnie mówiąc bezwzględnymi. I kiedy widzę takich ludzi - oni poruszają ciągle nieuzdrowioną strunę w moim umyśle
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-06-08, 19:13:05
w ogóle dużo takich energii jest w polityce
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-08, 19:14:18
Laka
W to nie wątpię - w końcu było wiele istot mających bardzo różnej intencje, więc się robiły różne grupki bardziej lub mniej się od siebie różniące.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-07-12, 12:23:46
Dziś obchodzimy Dzień Integracji Anielskich Ludzi :))
Podobno szykuja się niezłe rozrywki, ale mnie nie bawi coś takiego, jak zasiadanie w Radzie Starszych.  itp. (A który Biały by mnie tam dopuścił? :)))
 
Pozdrawiam wszystkie Aniołki :))
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-07-12, 12:36:37
to znaczy, że jest jakiś zlot ?:D  Czerwone pewnie i tak nie byłyby mile widziane, jakoś tak zawsze byliśmy na uboczu ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-07-12, 13:25:56
Indra - wygląda na zlot głównie białych ;-) Dużo tekstów o misjach i poświęceniach.

https://www.facebook.com/events/219185534789299/

Parę cytatów;)

"f) Ofiarność, poświęcenie się i rezygnacja(a nawet wyrzeczenie się) z własnej korzyści - w imię pomocy podobnym do Ciebie Bratnim Duszom...

7. Masz poczucie misji:

1) czujesz potrzebę aby zmienić i Udoskonalić ZIEMSKI ŚWIAT oraz aby pomóc ludzkości w TRANSFORMACJI i HARMONIZACJI...

2) PAMIĘTASZ o TYM że Jesteś TUTAJ, na Ziemi tylko Podróżnikiem, Wojownikiem Światła i Misjonarzem i uczysz się cieszyć się z tej Survival Gry- Podróży na Ziemi...

3) Czasami czujesz się zmęczony doświadczeniami ziemskich " atrakcji " tej "Gry o nazwie "Życie na Ziemi", takimi jak:
polaryzacją, niesprawiedliwością, osamotnieniem, cierpieniem, chorobami, utratą najbliższych- i czasami masz ochotę "rzucić WSZYSTKO" i wrócić w Swój Idealny Świat...
Ale NIGDY NIE ZROBISZ TEGO przecież- NIE JESTEŚ TCHÓRZEM...

4) Czujesz jako swoją Misje- pomóc w integracji do naszej społeczności- Wszystkich Naszych Braci i Sióstr: Anielskich Ludzi( Ziemskich Aniołów, Generacje Ludzi Indygo i Kryształowych oraz Wojowników Światła i ... również- Cienia...
-
Bo Wszyscy -Jesteśmy Jednością..."
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-07-12, 13:34:59
hahahahahahahahahahahahaahahaha :D
Dziękuję za ten tekst- umarłam ze śmiechu ;) no nic, nie czuje sie zaproszona, biała nie jestem i jakoś mnie ich zabawy nie interesują ;)) wolałabym zagrać w satori ;>
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2012-07-12, 13:35:57
-
Bo Wszyscy -Jesteśmy Jednością..."
Jak ja się długo na to nabierałam.

Leszek, a to dlatego miałam noc niespaną i co chwilę jakieś wizyty...dzieki za cynk:D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-07-12, 14:36:50
Cytuj
c) Szlachetność, Honor,Lojalność , ODWAGA i Przestrzeganie Zasad;
Niebieskich tez nie chca ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-07-12, 15:25:05
NO nie padłam:D

Ale fajna sprawa z tymi przebierankami i imprezą tak ogólnie, choć klimat mi juz nie pasuje.
Tak, niestety to wygląda jak wezwanie: wszystkie białe łączcie się, nadszedł czas wypełnienia i odnowienia naszej misji, czas sie ujawnić!;D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-07-12, 16:37:14
A na końcówce:
Zintegrujmy się wreszcie ze strzygami (wojownikami ciemności) :))))
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-07-13, 00:05:08
JESTESMY JEDNOŚCIĄ:)

a fujka fuj, ja juz chyba nie jestem biała!! ;D


Lynd, rozwaliłes mnie swoim avatarem :p
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-07-13, 12:03:07
Punkt "7. Masz poczucie misji:"  wymiata :D

Jak to fajnie nie łapać się już na takie gatki :D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-11, 12:22:30
Muszę wyznać, ze mam czasem takie hobby: dyskutowanie ze Świadkami Jehowy ;) Wczoraj nawet Indrę w to wciągnęłam :D

Zwykle doprowadzam do tego, ze po dyskusji wiecej nie wracają. Rozmowa jest kulturalna, jedynie zbijam ich schematy myslenia i zadaję niewygodne pytania, na które w swych wyuczonych na blachę umysłach nie znajdują odpowiedzi.

Tutaj jednak chciałam napisać w kontekście uwolnienia od lęku, obaw przed wyrażaniem siebie, swoich poglądów, samodzielnym, niezależnym myśleniem w obawie przed oceną, karą, szczególnie od BUA. Ja takie coś miałam bardzo silne, z bardzo silnym mechanizmem ukrywnaia siebie. Dlatego cieszę się, że potrafię już nie tylko dyskutowac z nimi w ich stylu (Świadków Jehowy i BA też;), podając zdarzenia i cytaty z Biblii, ale i odwołujac się do własnych doświadczeń, przekonań, filozofii życia.

W ostatnim rzucie przyszli do mnie w konstelacji: jeden biały, drugi niebieski zbielony;)  Białego pod koniec przraziła opcja, że to nie bóg Jehowa hurtowo zrobiłby porządek z cierpieniem i złem na świecie, tylko trwałoby tak długo, jak długo byłyby dusze chcące tego doświadczać. Kompletnie nie mógł pogodzić się z tym, ze każdy bierze odpowiedzialność za swoje wybory i ich konsekwencje, że często będzie doświadczał cierpienia tak długo, póki się tym nie zmęczy i nie otworzy na coś lepszego. Niezbyt mu tez pasowało, ze Bóg nie zajmuje się karaniem, dawaniem klapsów itp ;)

Niebieski zbielony zaś w trakcie dyskusji buńczucznie oznajmił, ze akceptuje boga Jehowę, który wspiera zabijanie (jak np.: po wejściu na Ziemię Obiecaną, kiedy Izraelici wyrzneli w pień Kananejczyków, łącznie ze starcami, kobietami i dziecmi, jak to w ST piszą - przy wsparciu boga Jehowy;) - wystarczającym pretekstem do takiego działania, było składanie dzieci w ofierze Baalowi czy Molochowi (a przynajmniej plotki o tym;). Oznajmił przy tym, ze nie boi się Jehowy, bo jest po właściwej stronie, bać się go mają tylko źli i niemoralni :>

Nie znajdowali żadnej odpowiedzi na pytanie o to, ze skoro wg nich dusze nie mają wyboru przed poczęciem i to bóg Jehowa ma na to wpływ - to czemu jeden się rodzi w głodującej etiopskiej rodzinie, a drugi w świątobliwej rodzinie Świadków Jehowy. Czymże sobie "zasłużył" na takie wyróżnienie i zaliczenie hurtem do tych "zbawionych", jak już powstanie Królestwo Boże na ziemi. Gra w ruletkę? Chybił trafił? Niezmierzony boski plan? ;)

Padłyśmy ze smiechu, gdy zacytowali nam fragment Księgi Rodzaju (w przekładzie Biblii Jehowych http://www.watchtower.org/p/biblia/ge/chapter_006.htm, dodatkowo tu omówiony np.:
http://www.gotquestions.org/Polski/synowie-Bozy-corki-ludzkie.html), w którym mowa, tak w skrócie, jak to Anioły zstąpiły na ziemię, by pobzykac się z kobietami, i wiele zła z tego wyszło;) Znałam wcześniej ten fragment i juz od dawna myślałam, ze to kolejna ciekawostka, jeśli chodzi o przekazy o działalności niebieskich na ziemi ;)

Dyskusja trwała 2,5 godziny i panowie wyszli zmęczeni, wyraźnie pognębieni i obawiam się;) - z paroma wątpliwościami. Co prawda zaślepienia i wspólne strażnikowanie mają silnie rozwinięte, ale sądze, że jednak pobudzone samodzielne myślenie może im trochę zakłócać spokój.

Korzyści dla mnie, jakie odczułam: większość pewność siebie, przekonałam się bowiem, ze mogę podzielić się swoim poglądem na świat, który jest trzeźwy, logiczny, nie ma nim dziur, sprawia, że działajac w zgodzie z nim, żyje coraz fajniej, świadomiej, lepiej. Zmalała mi tez wyraźnie obawa przed "odkrywaniem sie" przed BUA i ich wspomaganym zaślepieniami przekonaniami. Poczułam tez wyraźnie, że nie muszę się już bać i ukrywać tego, że mam doświadczenia, świadomość i potrafię samodzielnie myśleć. Zobaczyłam tez wyraźnie, ze taka postawa jest zdecydowanie  korzystniejsza, niż udawanie, przytakiwanie czy życie w wierze, a nie wiedzy. Fajnie :)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-11, 12:34:17
Haha, no fajnie było :))))) zwłaszcza ta uwaga niebieskiego mnie rozwaliła ;))) i faktycznie widziałam i podziwialam w środku, jak jesteś otwarta w dyskusji i jak szczerze, bez lęków wypowiadasz swoje zdanie- to było inspirujące:)
Ja to nie mam zaciecia do rozmawiania z białymi, jako czerwona kombinuję co tu zrobić, zeby lepiej doświadczać materii, seksu i miłości :D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-08-11, 12:36:26
Indra

"Ja to nie mam zaciecia do rozmawiania z białymi, jako czerwona kombinuję co tu zrobić, zeby lepiej doświadczać materii, seksu i miłości :D"

Haha:)))

hydrozagadka

Nieźle;D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-08-11, 23:15:23
Asia i Indra, wy to pojechane laski jesteście! :D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-08-11, 23:17:41
A bardziej serio, gratulacje w swobodzie wyrażania się przy "wrogu":)
Też sobie tego życzę:)
Wyobrażam sobie jak bardzo to podbudowało :)) i zwieńczyło pracę w tych tematach:)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-11, 23:43:13
Olga :D rozbawiło mnie to określenie "przy wrogu"

Ale fakt, na pewno długi czas traktowałam BA jako potencjalne zagrożenie i że lepiej się przy nich nie wychylać ;)

Rzeczywiście miło było zobaczyć, ze de facto, nawet strażnikujący sobie nawzajem i w jakimś stopniu fanatyczni - nie są groźni, są ograniczeni swoimi schematami, misją, wizjami - i skonfrontowani z czymś nowym, nabierają wątpliwości. To naprawdę podbudowało i ugruntowało we mnie przekonanie, ze nie ma co się bać ani działania w zgodzie ze sobą, ani wypowiadania swoich przekonań przy nich. Jak to się mówi górnolotnie - veritas vincit! ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:00:29
Hehe, Olga, ja to tak średnio, Asia była naszą główną siłą obronną, mnie to się nie chciało ;))) Może przez to, że mnie białe, ich wzorce i konfrontacja z nimi nie wydają sie pociągajace, jakoś nie moje rewiry. Owszem, mnie także swego czasu najwyrazniej białe dorwały i przemaglowały, ale mi do nich nie wywala, nie interesują mnie po prostu.
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:09:03
Indra - ale tez ich parę razy z tropu zbiłaś :) No i stanowiłaś dodatkowe zaskoczenie, bo nie spodziewali się, ze skoro oni chodzą dwójkami, to ja tez będę z kimś :D

A wiadomo, że zaskoczenie bywa kluczowym elementem. Jestem przekonana, że się zastanawiali czemu występujemy we dwie ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-08-12, 00:10:24
"No i stanowiłaś dodatkowe zaskoczenie;) bo nie spodziewali się, ze skoro oni chodzą dwójkami, to ja tez będę z kimś :D"


hahaha ;D !!!


Zgieło ich w pół :p


Następnym razem przyjdą w 4.
Albo 2 plus psi zaprzęg:D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:13:02
No, pewnie pomyśleli, że posłałaś po posiłki :D W ogóle to daj znać, kiedy się zapowiedzą następnym razem, mogę znowu dołączyć i Cię powspomagać :)
Nawet zabawnoe było sobie na te białe przekonania popatrzeć, ale ogólnie białe to dla mnie nuda. Już z niebieskimi jest o wiele zabawniej, one to chociaż wiedzą, co to seks i można z nimi się pobawić ; D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:17:31
Olga :D - ten psi zaprzęg to na koty pewnie wezmą ;)

Indra - bo biały ogólnie przynudzał i chyba próbował czasami uśpić;) choć generalnie się starał i nawet ostrożnie wyrażał pewną otwartość poglądów.

Już z niebieskimi jest o wiele zabawniej, one to chociaż wiedzą, co to seks i można z nimi się pobawić ; D

LOL :D A do tego buntowniczy bywają, no nie? ;)

"No, pewnie pomyśleli, że posłałaś po posiłki :D W ogóle to daj znać, kiedy się zapowiedzą następnym razem, mogę znowu dołączyć i Cię powspomagać :)"

Z całą pewnością tak pomyśleli. Doceniam ofertę, bo to było zabawne, ale też nie chciałabym, żebyś mi skonała z nudów. Mam tez nadzieję, ze może już jednak nie wrócą...  Byliby wyjątkowo upartymi egzemplarzami. Nie chce mi się ich nawracać;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:20:55
No biały trochę przynudzał i był stanowczo zbyt rozwlekły, ale jakoś i tak go bardziej polubiłam i rzeczywiście chyba chwilami miał wątpliwości nawet.
No ba, wiadomo, że nie ma buntownika nad niebieskiego ;D ech, ależ mi teraz na seks wywala, mam w tym temacie naprawdę sporą zachłanność. Zastanawiam się, jak to sobie odreagować : )
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-08-12, 00:22:10
idź na miasto, podobno w Warszawie sporo ludzi mieszka ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:24:55
Obaj byli na swój sposób sympatyczni;)

Spróbuj może obsługi ręcznej, choć wiem, ze to nie to samo...;) no i przy okazji, robiąc wdech, ciągnij energię do góry, a przy wydechu zamknij językiem górną część podniebienia. I tak sobie oddychaj, to "przeciąga" nadmiar energii z dolnych czakr w górę i pomaga trochę zmniejszyć "ciśnienie" ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:28:43
Karola
No wez ;))))  zresztą co tam będę mówić, niewazne ;P

Hydro
 O, ciekawa technika z tym oddechem, może się coś uda pociagnąć i zasilić górne czakry:) tak w ogóle to chyba coś mi się ruszyło po wczorajszym zabiegu:) Dziś cały dzien byłam zajęta wiec nie mogłam oczyszczac, ale jutro sie za to wezme, bo wyszły niefajne przekonania
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:33:53
Indruś - to te z Bogiem?
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:36:41
Poniekąd też, ale bardziej mi dziś wywala na związek- że nigdy nikogo nie znajdę, że zawsze już będę sama, że nikogo dla mnie nie ma, że nie spotkam nikogo dla siebie.. że po prostu NIC nie będzie ; ) Poniekąd też własnie na Boga- przekonanie, że Bóg nic dla mnie nie ma.
Wczoraj sobie wypukiwałam odrzucenie i przekonanie o niedostatecznej wartosci ;>
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:38:06
Odpukuj to zatem dalej :)

I pamiętaj - jesteś już teraz wartościowa i warta wartościowego partnera :)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:39:43
Ale nie ma takiego partnera- odparła święcie przekonana pśka ;))  hehe, no dobrze wiedzieć, co tam siedzi, będę te przekonania opukiwać :))  bardziej wyłazi teraz przekonanie o nieistnieniu, braku kogoś dla mnie niż poczucie niezasługiwania.
Ale z treścią, że jestem dość dobra nadal bedę pracowała:)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:40:46
No dobrze, a czemu ma nie istnieć?

Wg pś nie istnieje, bo...? ;)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:43:58
No bo nie i już. Bo do tej pory nie było, więc niby dlaczego teraz miałby być? a nawet jeśli istnieje to i tak nigdy go nie spotkam, ten świat jest przecież taki wielki...
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-12, 00:47:26
Acha ;)

"Pomimo tego, ze boję się, że nie istnieje dla mnie partner, to i tak kocham, szanuję, doceniam i akceptuję siebie."
"Pomimo tego, ze wywala mi przekonanie, ze Bóg dla mnie nikogo nie ma (taki cham;), to i tak wiem, ze kochając akceptując siebie i będąc otwarta, przyciągam otwartych, kochających i akceptujących ludzi do siebie."

Może taki wstępniak do przełamania tego?
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-12, 00:50:55
O, fajne, dzięki wielkie :))) No coś takiego właśnie mi chodziło po glowie i będę z tym działać :))) dobre, dobre :)
podoba mi się, kochana jesteś:*  dzis tylko sie pomodle o trzezwosc i przytomnosc w tym temacie, opukiwac będę jutro, dzis jestem zmęczona za bardzo... ale czuję, że to puści prędzej, czy pózniej:)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-08-31, 10:06:01
Jestem nieźle zdziwiony, jak zmieniło mi się znacznie postrzeganie świata. Pracowałem sobie nad przebaczeniem ojcu i zaczęło mi sie zmieniać nie tylko w relacji z nim, ale odbieranie świata. Przez pewien czas pojawiało się u mnie dziwne poczucie, jakbym był oddzielony od tego świata jakąś niewidzialną barierą, ona sprawiała, że ten świat postrzegałem jakby był nierealny, jakby był iluzją, jakiś obcy, a ja nie stąd, czułem sie bardzo oddalony od WSZYSTKICH SPRAW tego świata.
Miałem nad tym pracować w przyszłości, a tu teraz zaczęło puszczać.
Zrozumiałem, że to sprawka mojego ojca z czasów kiedy mnie programował jako działacz UBA.
Znowu im sie dostanie ;) ale muszę napisać jak oni się wysilali, żeby ten świat obrzydzić innym, ile tam było białej energii, żeby stworzyć taką barierę, sprawiać, żeby inni- kodowani przez nich- mieli o świecie jak najgorsze wyobrażenie. Oczywiście robili to wszystko w zależności od tego na co łapał sie człowiek, raz były to prymitywne działania, a innym razem subtelne kody, żeby się nie połapać.   
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-02-11, 15:16:19
Zastanawiałem się czy w ogóle tu o tym pisać, bo zauważyłem jakąś intencje do wzburzania powszechnie panujących opinii i wchodzenia w jakieś dyskusje nawracające, ale w sumie nie muszę tego robić, a jakąś inspirację mogę pozostawić.

Coś się mnie ruszyło w kwestiach misji i prania mózgu od UBA, na co dowodem jest choćby moja matka, która od rana coś do mnie ma (choć sama nie wie co) - nawet podeszła do mnie niby żartując z tekstem "Mogę cię kopnąć w dupę? Nie wiem czemu, ale mam dzisiaj straszną ochotę to zrobić". Myślałem, że padnę jak to usłyszałem :D

W każdym razie przechodząc do sedna - już od dłuższego czasu przebijało mi się pewne uczucie, ale teraz zaczęło narastać jeszcze silniej. Chodzi o poczucie, że jestem całkowicie niewinny i w porządku mając w tyłku cały świat i zajmując się tylko tymi sprawami, które sam osobiście uważam za ważne. Czuje że to jest naprawdę w porządku, że biorę się za swoje własne szczęście i dzielę się nim tylko tam, gdzie mam na to ochotę. Czuję się naprawdę w porządku z tym, że mam całkowicie w tyłku, tak bardzo jak się tylko da jakieś afery polityczne, durne ustawy o GMO i inne Bardzo Ważne Sprawy. Mam pełne prawo mieć to wszystko w tyłku i jest mi z tym dobrze.

Miałem poczucie jakiejś zbiorowej odpowiedzialności, przekonanie że skoro uczestniczę w czymś, to powinienem jakieś zainteresowanie wykazać. To chyba UBA zawdzięczamy, że duchowość wszelkiego rodzaju tak mocno przesiąkła wyobrażeniami na temat ratowania świata, wielkiego pomagania i interesowania się na rzecz wspólnego szczęścia. A ja tego już nie czuję.

Czuję, że chce i że opłaca mi się zajmować własnym szczęściem, własnymi sprawami i że to wystarczy. Czuje że Boska energia, która się będzie przejawiać przeze mnie coraz silniej, jest na tyle genialna, aby prowadzić mnie ku właściwym działaniom w zgodzie ze mną. Tak choćby w kwestii pisania na forum. Mam ochotę się pewnymi rzeczami dzielić, więc się dzielę i to wychodzi z moich osobistych preferencji co do działania, więc jest w zgodzie ze mną i jest dla mnie ok.

I to wystarczy, że robię to, na co mam ochotę. Innymi sprawami zajmą się ludzie, którzy mają ochotę akurat na te inne sprawy. My jako ludzkość mamy zdolność bardzo fajnego uzupełniania się nawzajem, więc warto wzorem Kahunów zajmować się sprawami, które są zgodne z nami, a resztę zostawić innym. Odpuścić sobie wszystko czego nie chcemy robić, a co wynikało z jakiegoś poczucia, że się powinno to robić.

Czuję dużą ulgę, tym większą im bardziej pozwalam światu by sobie był taki, jaki jest. Mnie wystarczy że gospodaruje sobie swój własny kawałek świata, a reszta niech sobie będzie taka, jaką inni ją chcą mieć. Dla mnie to jest egoizm, aby uszczęśliwiać na siłę świat, który nie chce być szczęśliwy. My aniołki, wpadliśmy do tego świata i nie możemy się pozbyć nawyku naprawiania go na siłę. Ciągle jakieś próby zrobienia z niego lepszego miejsca czy landrynkowe wizje utopii po końcu świata, itp. Dajmy temu miejscu się rozwijać w swoim tempie, ewoluować razem z jego mieszkańcami. Tyle wspaniałych cywilizacji stworzyli, a wszystkie i tak poszły w cholerę, jak tylko zabrakło ich twórców.

Czemu Bóg pozwala temu światu być takim, a nie innym miejscem? Bo jest leniwy? Nie. Po prostu zdaje sobie sprawę, jak bardzo to jest w porządku, aby sprawy toczyły się swoim torem. Jak ludzie chcą być nieświadomi i mieć takie miejsce, to tak jest. Jak aniołki chcą na chama wszystko naprawiać i się użerać z tym wszystkim mimo marnych i nietrwałych efektów, to tak mają. To wszystko to jest jeden wielki teatr, w którym można zagrać dowolną rolę i w którym scena dostosowuje się sama do aktorów. Zamiast ciągle kombinować jak zmienić całą sztukę, może po prostu warto zgodzić się na zmianę roli?
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-02-11, 16:05:26
do pewnego stopnia masz rację - nie powinno nas obchodzić coś na co nie mamy i tak większego wpływu, a nie czuję żeby np medytacje pojedynczych osób mogły coś na trwałe zmienić ale... jeśli "oni"(ci od toksycznego żarcia itp itd) do ciebie przyjdą i powiedzą że masz KONIECZNIE jeść coś co tobie zaszkodzi lub wstrzykiwać sobie coś co może zaszkodzić to wtedy masz problem. CIekawe pytanie jaki jest najlepszy sposób na jego rozwiązanie? Zaakceptowac pogorszenie naszej sytuacji licząc że "zwykli " ludzie ucierpią prędzej i zaczną coś z tym robić, czy wyemigrować gdzieś gdzie nas nie będą nękać? Pewnie właściwe rozwiązanie byłoby intuicyjnie wyczuwalne
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-02-11, 16:54:03
Jakoś nie odczuwam najmniejszego stresu z tego powodu, więc nie widzę potrzeby zajmowania się problemami, których nie czuje i które są dla mnie totalną abstrakcją. Po za tym panika dotycząca tego typu akcji ze strony rządu, złych korporacji i innych masonów istnieje tak długo jak Internet. I całe mnóstwo negatywnych rozwiązań na szeroką skalę było i wciąż jest wprowadzanych. I co? Żyjemy w cywilizacji, gdzie woda jest zatruta jakąś chemią, powietrze zanieczyszczone, dusimy się w smogu i dymie papierosowym, prawie każde żarcie jakie jemy, już teraz jest napakowane ogromnymi ilościami chemii, w przeróżnych branżach jak stomatologia czy budownictwo nagle się okazuje, że materiały czy metody stosowane od lat były bardzo szkodliwe dla zdrowia, itp, itd.

Ten świat już teraz jest niezwykle toksyczny pod wieloma względami, a mimo to jakoś żyjemy i o dziwo można nawet zdrowo żyć i funkcjonować. Cały czas są wprowadzane jakieś zmiany - jedne lepsze, inne gorsze, ale nie ma co panikować, lepiej zaufać że Bóg zna rozwiązania i nie pozwoli nam na jakieś większe nieszczęścia tylko dlatego, że ktoś na drugim końcu świata wprowadził jakąś ustawę.

Jeśli szare ludki są w stanie cokolwiek zmienić, to jakoś się to zmieni. Gdyby od mojego głosu pod jakąś petycją miały zależeć losy całego świata, to pewnie bym intuicyjnie dość mocno poczuł, że warto się podpisać i bym to zrobił. No, ale jak mnie nie ciągnie do żadnego działania czy nawet interesowania się tematem, to czemu miałbym to robić? Z powodu lęku przed światem i tym, co mi może zgotować?

Po za tym gdybyś 100 lat temu poczytał o tym, jak nasza planeta będzie wyglądać dziś, to pewnie byś tylko przeżegnał i budował rakietę na księżyc :D
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-02-12, 12:52:23
Mnie nigdy nie ciągnęło do ratowania świata, nie jestem taka pewna czy to chodzi głównie o UBA.[ bo na 100% bym to wtedy miała;))] Intencje o jakich mówisz, że nie masz, widzę głównie u osób które były pokrzywdzone w dzieciństwie i mają wewnętrzna potrzebę zrobienia porządku, udowodnienia światu że jest się dobrym i przydatnym, słowo udowadnianie jest tu ważne. Piszę oczywiście o nieprzytomnym wspieraniu świata, bo ogólną wiedzę co sie dzieje na planecie ziemia, myślę że warto mieć, warto mieć świadomość w jakim kierunku to wszystko się toczy, ale najważniejsza jest kreacja własnego dostatku, ponieważ to jest też kreacja podnoszenia wibracji które pozytywnie oddziałują na świat, jeśli takich osób jest dużo:)
Tytuł: Odp: UBA i ich zabawki
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-03, 17:12:26
O białych i ich misjach ;)

Cytuj
Dużo tekstów o misjach i poświęceniach.

https://www.facebook.com/events/219185534789299/

Parę cytatów;)

"f) Ofiarność, poświęcenie się i rezygnacja(a nawet wyrzeczenie się) z własnej korzyści - w imię pomocy podobnym do Ciebie Bratnim Duszom...

7. Masz poczucie misji:

1) czujesz potrzebę aby zmienić i Udoskonalić ZIEMSKI ŚWIAT oraz aby pomóc ludzkości w TRANSFORMACJI i HARMONIZACJI...

2) PAMIĘTASZ o TYM że Jesteś TUTAJ, na Ziemi tylko Podróżnikiem, Wojownikiem Światła i Misjonarzem i uczysz się cieszyć się z tej Survival Gry- Podróży na Ziemi...

3) Czasami czujesz się zmęczony doświadczeniami ziemskich " atrakcji " tej "Gry o nazwie "Życie na Ziemi", takimi jak:
polaryzacją, niesprawiedliwością, osamotnieniem, cierpieniem, chorobami, utratą najbliższych- i czasami masz ochotę "rzucić WSZYSTKO" i wrócić w Swój Idealny Świat...
Ale NIGDY NIE ZROBISZ TEGO przecież- NIE JESTEŚ TCHÓRZEM...

4) Czujesz jako swoją Misje- pomóc w integracji do naszej społeczności- Wszystkich Naszych Braci i Sióstr: Anielskich Ludzi( Ziemskich Aniołów, Generacje Ludzi Indygo i Kryształowych oraz Wojowników Światła i ... również- Cienia...
-
Bo Wszyscy -Jesteśmy Jednością..."
 

Jesteśmy jednością ?

Czy nie jesteśmy sami ?