Pozytywne Inspiracje
Forum => Uzdrawianie duchowe i uzdrawianie karmy => Wątek zaczęty przez: Lilliole w 2015-12-14, 13:17:42
-
Ponieważ wątek o kobiecości został zdominowany przez mężczyzn zakładam drugi, gdyż jestem ciekawa zdania kobiet.
Na czym wg was kobiet polega kobiecość? Kobieta kobieca to jaka?
Czy potrafimy określić siebie czy musimy czekać, aż mężczyźni zrobią to za nas?
Ja osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy jestem w związku gdzie ostateczne zdanie należy do faceta. Czułabym się jak dziecko.
Jestem w stanie czuć szacunek tylko do mężczyzny, z którym jestem na równi. Ale może ja jestem jakimś wyjątkiem?
-
Lilliole, to dobry temat na rozmowę z PŚ :) ]
Dziewczynki modelują kobiecość na albo w opozycji do matek. Jeśli matka miała słabą pozycję w domu to córka nie chce być taka sama (tak było u mnie). W takiej sytuacji trudno jest odnaleźć własny wzór kobiecości i trzeba budować go na nowo, tak żeby był satysfakcjonujący i zgodny z własnym wnętrzem.
W temacie kobiecości polecam wykłady Marka Tarana na YT
-
Lilliole,
Na czym wg was kobiet polega kobiecość? Kobieta kobieca to jaka?
Nareszcie !
Porozmawiajmy :)
Dziś już nie bardzo pasuje ale z największą przyjemnością dołączę do dyskusji.
-
Tak mi przyszło na myśl, że kobietom kobiecość często kojarzy się z :
- uległością
- bezradnością
- zależnością od mężczyzn - i to zarówno od ich zdania często działającego jak wyrocznia i to ostateczna, jak i od ich pieniędzy, czy jakiegokolwiek innego atrybutu 'władzy'.
- z taką rozlazłością, ciapowatością, rozmamłaniem
Może też kojarzyć się z totalnie odmiennym biegunem
- byciem taką wyrachowaną "bitch"
- przebiegłością
- manipulatorstwem
- bezwzględnym egzystowaniu w oparciu o zasadę - jak ja będę "taka mala, taka Lolitka", to przyciągnę rycerza na białym koniu, który mnie otoczy opieką,
sponsoringiem ? ;))
To tyle na razie moich skojarzeń.
You ? :)
-
Kobiecość?
To delikatność, wytrwałość, umiejętność rozwiązywania problemów bez walki i agresji - czasem okrężną drogą, ale jednak skutecznie.
To łagodność i cierpliwość, umiejętność ustąpienia, gdy jest to korzystniejsze niż męskie nadymanie ego za wszelką cenę.
To czasem brak logiki w działaniu, które mimo to prowadzi do osiągnięcia oczekiwanego celu.
To płynność: w ruchach, sposobie poruszania się, głosie, a nawet dopasowywaniu się do otoczenia i sytuacji.
To radość z bycia, a nie tylko posiadania - umiejętność bezinteresownego dzielenia się i wymiany - również, gdy wiąże się z pozorną stratą.
To umiejętność zamiany JA na MY :)
To wielka siła, której nie widać, ale grawitacja przecież też o sobie nie przypomina - ona po prostu jest i trzyma ten świat, żeby się za szybko nie rozpadł ;)
-
Lilliole, to dobry temat na rozmowę z PŚ :) ]
Dziewczynki modelują kobiecość na albo w opozycji do matek. Jeśli matka miała słabą pozycję w domu to córka nie chce być taka sama (tak było u mnie). W takiej sytuacji trudno jest odnaleźć własny wzór kobiecości i trzeba budować go na nowo, tak żeby był satysfakcjonujący i zgodny z własnym wnętrzem.
W temacie kobiecości polecam wykłady Marka Tarana na YT
czyli z tego by wynikało, że nie ma jednego wzoru kobiecości i najlepiej po prostu wypracować sobie własny zgodny ze sobą...
Zgadzam się z tym, że matka jest wzorem odniensienia. U mnie w domu z kolei matka miała silną pozycję, ale tez nie chciałam przyjąc tego wzoru. Ale i tak pomimo tego, ze nie chciałam to wiele zostało mi wtłoczone...
-
Tak mi przyszło na myśl, że kobietom kobiecość często kojarzy się z :
- uległością
- bezradnością
- zależnością od mężczyzn - i to zarówno od ich zdania często działającego jak wyrocznia i to ostateczna, jak i od ich pieniędzy, czy jakiegokolwiek innego atrybutu 'władzy'.
- z taką rozlazłością, ciapowatością, rozmamłaniem
Może też kojarzyć się z totalnie odmiennym biegunem
- byciem taką wyrachowaną "bitch"
- przebiegłością
- manipulatorstwem
- bezwzględnym egzystowaniu w oparciu o zasadę - jak ja będę "taka mala, taka Lolitka", to przyciągnę rycerza na białym koniu, który mnie otoczy opieką,
sponsoringiem ? ;))
To tyle na razie moich skojarzeń.
You ? :)
I co ciekawe ten pierwszy biegun jest bardziej akceptowalny, ale ten drugi często budzi ukryty zachwyt. W tym drugim jest pewna siła.
W drugim przypadku kobieta potrafi zaspokajać swoje potrzeby wykorzystując innych.
Tak mi się teraz skojarzyło, ze w pierwszym przypadku być może jest na poziomie niemowlaka co to jest totalnie zależny od innych, a w drugim na poziomie chyba kilkulatki, który mówi - ja chcę i ty mi masz to dać!
Zastanawiam sie jeszcze nad uległością. To się jakoś kojarzy jako typowo kobieca cecha. Wg słownika języka polskiego
uległośc to:
cecha kogoś, kto podporządkowuje się innym ludziom i spełnia bez protestu ich polecenia
http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=4421
Jak służący czy niewolnik. Okropne!
-
To wielka siła, której nie widać,
Podoba mi się to :)
-
Kobiecość?
To umiejętność zamiany JA na MY :)
Tego jednego nie rozumiem - zamiany ?
Bo może być też pełna tolerancji i wzajemnej fascynacji i zrozumienia koegzystencja :)
IMHO :)
-
Lilliole,
Zastanawiam sie jeszcze nad uległością. To się jakoś kojarzy jako typowo kobieca cecha. Wg słownika języka polskiego
uległośc to:
cecha kogoś, kto podporządkowuje się innym ludziom i spełnia bez protestu ich polecenia
Fakt. Okropne.
To może kreować tylko bunt i ... ciąg dalszy.
-
no to jest fajny przykład blokad, obciążeń i ograniczeń związanych z tym tematem, oraz wyzwań jakie się z tym wiążą, osobiście do głowy by mi nie przyszło że występuję tutaj w takiej spolaryzowanej roli męskiej, czyli kogoś kto mówi kobietom coś czego na pewno by nie wymyśliły bo nie są do tego zdolne - no pojawił się na tym forum specjalista od takich reguł i przekonań i ról, ale się jakby wyłączył był ostatnio : )
więc różnie do tego można podchodzić , takie podejście związane z oczyszczaniem osobistego pola znaczeniowego przy użyciu tego słowa ma tą cechę, że używając tego wywala z podświadomości w naturalny sposób wszystko to co z tym jest wewnętrznie związane i zewnętrznie kojarzone, jeśli nie traktować tego jako trwały zrost i istotę znaczenia tego, to można sobie z tym poradzić, całkiem podobnie jak w przypadku tzw. oczyszczania innych cech urzeczywistnienia, w innym razie warto zastosować inne określenie
Kobiety przez wiele wieków były "zmuszane " do uległości, więc teraz powiedzenie im macie byc uległe wobec Boga bo to ważna cecha w rozwoju duchowym będzie skutkowało tym, że albo sie wkurzą i nei przyjma rady, albo bardzo sie przejma i będa się zmuszały do uległości dokładnie tak jak były zmuszane od wielu wcieleń.
co do reakcji na różne rady i teksty uświadamiające znaczenie pewnych postaw czy stanów to zależą one od osobistej reaktywności - więc sprowadzanie tego do takiej alternatywy jest pewnym zawężeniem zwłaszcza gdy ktoś kieruje to do ludzi którzy zajmują się oczyszczaniem umysłu czy podświadomości , czyli stawiają na świadomość i przytomność, wtedy niekoniecznie muszą tacy ludzie ulegać tym opisanym wzorcom , czy jeszcze innym reakcjom i dokonywać wyborów pod ich wpływem , podobnie jak nie muszą ulegać nabytym skojarzeniom... tylko mogą je uwalniać i oczyszczać
niektórzy mają dziwną skłonność do warunkowania uwalniania się od uwarunkowań, czyli do samoograniczania się
wyodrębnianie i nazywanie tego stanu pozytywnej uległości jednoznacznie pozytywnie skojarzonym innym słowem miałoby tą zaletę że kontaktuje z tym co pozytywne z pewnym częściowym ominięciem całego bagażu , no bo wiadomo że to co w podświadomości związane z tym tematem - niezależnie jak nazwane- i tak będzie się ujawniać i warunkować ten stan, wiec niezależnie od sposobu podejścia, tudzież od płci ; ) ostatecznie i tak trzeba będzie to oczyścić chcąc pójść dalej w tym kierunku
-
W kwestii "poddania się woli Boga" największe znaczenie ma chyba to gdzie tego Boga widzimy. Jeśli go widzieć tak jak każe chrześcijaństwo - na zewnątrz to faktycznie może odrzucać od takiego poddania się, ale jeśli wychodzimy z założenia że Bóg jest w nas (jest nami) no to taki Bóg krzywdy nie może zrobić a co więcej chce dla nas jak najlepiej. Wtedy PŚ łatwiej się poddać.
-
Lilliole
Jak naprawdę zaufasz Bogu tzn. poddasz mu swoje myśli, uczucia, działania i całe swoje życie to wierzysz, że jak coś czujesz to jest to ważne, jak o czymś pomyślisz to również nie przez przypadek, jak coś zrobisz chociaż by się to komuś nie podobało to również jest to ważne i własnie to miałaś zrobić. Z czasem jak idziesz w to coraz głębiej coraz mniej się przejmujesz co pomyslą inni i czy się to komuś spodoba. Stajesz się narzędziem w rękach Boga. No ale do takiej wiary i ufności dochodzi się przez lata, ja cały czas się tego uczę i czasem się dziwię jak coś zrobię dziwnego czy kontrowersyjnego, ale z czasem widzę, że było to dobre. :)
-
I wiem to może przerażać. ;)
-
I nie ma to nic wspólnego z poddaniem się czyjejś woli, jak mężczyźni niektórzy by chcieli;), poddajesz się woli Boga i nauczenie rozróżniania tego to podstawa
Mężczyźni wręcz powinni się nauczyć ufac kobietom i słuchać, bo to one zwykle są prawdziwsze i mają lepiej rozwiniętą intuicję i kontakt z tym co jest słuszne. A kobiety powinny nauczyć się dzielić swoimi wglądami i przeczuciami z mężczyznami, bo włąsnie do wdrażania tych wglądów i przeczuć w działanie mężczyźni są niezastąpieni i dużo skuteczniejsi.
-
Uległość to bardzo ważna cecha w rozwoju duchowym!
Kobiety zbunowane przeciw uległości, nie potrafią poddać się Bogu. Następnie wymylają, że intuicja, to właśnie to, czego ONE chcą. I takim sposobem skręcają na manowce egotyzmu.
Reakcja na uległosć zależy od programów podświadomości, a nie od czynników obiektywnych!
A mężczyźni?
-
A mężczyźni?
Mężczyźni nie muszą. Są Bogami :D
-
Aha...
...
-
Zanim kobiety zaczną myśleć o poddawaniu się, powinny najpierw skoncentrować się na budowaniu swojej niezależności, bo kobiety od urodzenia uczone są że mają ustępować, być słabsze i posłuszne.
Tak samo lepiej jest zamiast próbować komuś wybaczać, - uzdrawiac z nim relację.
Nie wydaje mi się aby kobiety miały większe trudnośći niż mężczyźni z poddawaniem się temu w sobie co nas prowadzi do rozwoju, zmian ze właściwym kierunku, czyli budowania swojej prawdziwej natury.
Ja często muszę stosować takie poddawanie się temu do czego dąży moje wnętrze w procesie uzdrawiania, a czego ja za chiny ludowe nie chcę zrobić, bo mam tak duże opory.
Ostatnio jest to zmiana stosunku do mojego byłego partnera którego przez całe życie ja nienawidzę, natomiast moja dusza widzi go zupełnie inaczej.
-
W kwestii "poddania się woli Boga" największe znaczenie ma chyba to gdzie tego Boga widzimy. Jeśli go widzieć tak jak każe chrześcijaństwo - na zewnątrz to faktycznie może odrzucać od takiego poddania się, ale jeśli wychodzimy z założenia że Bóg jest w nas (jest nami) no to taki Bóg krzywdy nie może zrobić a co więcej chce dla nas jak najlepiej. Wtedy PŚ łatwiej się poddać.
No wlaśnie ja tak mam :)
I jeżeli poddaję się prowadzeniu Boga czy tez jeszcze częściej mojemu Wyższemu Ja to zupełnie nie odczuwam twego jako uległość, tylko jako działanie w zgodzie ze sobą.
W odróżnieniu od działania z poziomu programów podświadomości, które nie są mną - tylko programami.
-
Jak naprawdę zaufasz Bogu tzn. poddasz mu swoje myśli, uczucia, działania i całe swoje życie to wierzysz, że jak coś czujesz to jest to ważne, jak o czymś pomyślisz to również nie przez przypadek, jak coś zrobisz chociaż by się to komuś nie podobało to również jest to ważne i własnie to miałaś zrobić. Z czasem jak idziesz w to coraz głębiej coraz mniej się przejmujesz co pomyslą inni i czy się to komuś spodoba. Stajesz się narzędziem w rękach Boga. No ale do takiej wiary i ufności dochodzi się przez lata, ja cały czas się tego uczę i czasem się dziwię jak coś zrobię dziwnego czy kontrowersyjnego, ale z czasem widzę, że było to dobre. :)
I za to Cię podziwiam Karina :))
-
Uległa osoba może poddac sie woli Boga, ale czy może skutecznie realizowac jego wolę?
Realizacja woli Boga wymaga czasem zrobienia czegos co nie podoba sie wielu? Osoba uległa ulegnie innym.
Moim zdaniem do realizacji woli Boga (mówie o realizacji woli,A NIE BIERNYM PODDANIU SIE JEGO WOLI),
potrzebna jest odwaga i zaufanie. I wola.
Takie jest moje zdanie na ten moment.
-
Boga czy tez jeszcze częściej mojemu Wyższemu Ja
jest między nimi różnica?
-
jest między nimi różnica?
różnica jest pewnie tylko w moim odczuciu,
-
Tess :)
masz rację :)
uległość kojarzy się ze słabością, brakiem woli i własnego zdania, a poddanie się jest aktem woli
Tak. Dokładnie.
I w ogóle ciekawe są te przemyślenia kobiet :) na temat tego jak KOBIETY postrzegają swoją KOBIECOŚĆ... :)
-
Zestaw przekonań na temat kobiecej seksualności
http://seksualnosc-kobiet.pl/artykuly_1/formatowanie_seksualnosci_u_kobiet#1456088647
-
A teraz zamienić to na pozytywy:))
Zaczynam:
mam prawo do swojego ciała,
moje ciało jest moje,
ufam odpowiedniemu dla mnie mężczyźnie,
ufam mężczyznom godnym zaufania,
znam swoje potrzeby,
wiem czego chcę i to jest atrakcyjne.
Aż przyjemnie się robi od takich przekonań:)
-
Sylvia, super:)))
-
ciekawa stronka
-
Myślę, ze to o gwałtach w związku czy o wpływie pornografii na mózg i rozwój psychoseksualny
(tu statystyki) (http://www.roadtograce.net/current-porn-statistics/) powinno sie uczyc od 10 roku zycia na wychowaniu seksualnym. No ale średniowiecze to średniowiecze, a i nie ma chyba co wymagac zbyt wiele od naszego gatunku, ktory jest w jakims-tam stopniu ewolucji i nie wiadomo gdzie i na czym i za ile-set tysiecy lat sie ona ma zakonczyc.
-
Ja bym chciała żeby mężczyźni jeśli już chcą mnie skomplementowac mówili mi ze jestem piekna. Dziś czuje się wyjątkowo brzydka bo w prscy daja mi wiecej lat niz mam. Może mam tak dlatego ze moja siostra była zawsze uważana za wielką piękność. I chyba zawsze mi tego brakowało. W zamian za to słyszałam jeśli już ze jestem inteligentna lub ze jestem madra. Aczkolwiek jacyś fani mojej urody tez się zdarzali ale to z tych inteligentniejszych więc w sumie nie mam na co narzekać bo nigdy nie lubiłam głupich facetow. Tak że sama się pocieszyłam. Może to nie na temat ale tak sobie napisałam conapisalam i skoro się pocieszyłam to chyba dobrze ze to zrobiłam.
-
ania.82
Piękno fizyczne to pojęcie względne. Zdarzało się że faceci umierali z miłości do mojej urody, żeby w innej sytuacji usłyszeć jak ktoś mówi do mojego (byłego) faceta – stary sorry, ale trafiłeś jak kulą w płot:’D Gdybym miała się przejmować różnymi opiniami na mój temat i się do nich przywiązywać to na zmianę śmiałabym się i płakała:D A tak na poważnie – jestem ogólnie osobą o dość oryginalnym typie urody, że tak powiem:D Teraz nawet tego tak nie odczuwam, ale kiedyś szczególnie w czasach szkolnych, to były tylko dwie opcje w moich kontaktach z mężczyznami - albo zakochany, ale zniesmaczony:D Kwestia gustu i na pewno też odbioru. Bo to jak kogoś postrzegamy fizycznie również zależy od naszych głębszych uczuć, odpowiedniej harmonii, czy energii jaką ta osoba emanuje.
Pamiętam, mówiono mi kiedyś, że pewność siebie u kobiety wzrasta kiedy ubierze seksowne majteczki, nikt nie wie że ona je ma, ale ona o tym wie i czuje się zajebiście. Ale przecież nie o gacie tu chodzi, tylko o odpowiednie nastawienie, miłość i akceptację dla siebie.
Koleżanki w pracy malują się codziennie, a ja i moja przyjaciółka nie, bo nam się nie chce:D Kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjść z domu bez makijażu, a teraz uważam że bez pomalowanych oczu wyglądam dużo śliczniej. Pociski od mężczyzn były wtedy kiedy nie czułam się w porządku z tym jak akurat wyglądam. Przyciągałam sobie takich z jakimi dogrywały się moje intencje wobec mnie. Z kolei kiedy czułam się super otaczałam się adoratorami. Niby ta sama osoba, a takie skrajności i gdzie tu wygląd fizyczny?
Problem rozwiązał się kiedy przestałam warunkować moje samopoczucie i poczucie atrakcyjności od tego co inni o mnie myślą. Czuję się ze sobą naprawdę dobrze, bo w końcu nie muszę nikomu nic udowadniać. Nie jestem pociskana, a nawet jeśli to już tego nie odczuwam, bo nie dociera to do mnie. Z kolei nadmiernego adorowania też już nie potrzebuję. Wszystko jest na swoim miejscu:)
Jesteś piękna. Może i nie jestem facetem i nawet nie wiem jak wyglądasz, ale cóż z tego?:D Odbieram Cię jako piękną osobę, mimo że nie zawsze jesteś tego pewna. Możesz poczuć to samo w każdym momencie. Może to czego brakuje Ci od mężczyzn czy rodziny, tak naprawdę potrzebujesz poczuć od siebie?
-
Pociski od mężczyzn były wtedy kiedy nie czułam się w porządku z tym jak akurat wyglądam.
Myślę że to ważne zdanie.
A co do piękna to chyba właśnie harmonia decyduje jak postrzegamy drugą osobę.
-
Mówi się, że w oczywisty sposób piękne kobiety kochają mężczyźni bez wyobraźni. I po latach bycia piękną kobietą daję temu zdaniu słuszność. Wykreowałam sobie w tym wcieleniu, żeby być piękną, bo wydawało mi się, że da mi to szczęście i miłość, niestety kolejna iluzja odpadła. Nic nie zastąpi lekcji kochania siebie.
-
Sylwia,
I jeżeli poddaję się prowadzeniu Boga czy tez jeszcze częściej mojemu Wyższemu Ja to zupełnie nie odczuwam twego jako uległość, tylko jako działanie w zgodzie ze sobą.
W odróżnieniu od działania z poziomu programów podświadomości, które nie są mną - tylko programami.
Otoz to !
-
Arwena
Dziękuję.
Nie chce mi się juz pisać o głównym moim defekcie bo nawet mnie sama to nudzi;). Powtarzam afirmację ze to akceptuje i jakoś tam trochę rezultatu jest ale chyba rzeczywiście nie w tym rzecz, w wyglądzie fizycznym.
-
https://www.youtube.com/watch?v=DGRvfWCSSmM
Czym jest kobiecy seksapil? Jak pałać seksapilem? Jak doswiadczac orgazmu?
-
https://www.youtube.com/watch?v=DGRvfWCSSmM
Czym jest kobiecy seksapil? Jak pałać seksapilem? Jak doswiadczac orgazmu?
Z tym, że zwierzęta w naturze uprawiają sport to chyba trochę przesadziła :-)). Moje koty nigdy jakoś nie uprawiały żadnych sportów, ale one w sumie nie żyły w naturze... Jakby żyły to kto wie...
-
ania.82
Dostałam super afkę w temacie chyba podobnym do Twojego.
Jestem najpiękniejszym przejawem siebie samej w tym momencie taka jaka jestem.
Nie dość, że poprawia samopoczucie :) , to ruszył wreszcie głębiej temat akceptacji siebie, akceptacji swojego "defektu". Pomimo niego czuję się naprawdę piękna, pozdrawiam ciepło
-
Dziękuję Iwonka!
Juz mi się podoba. Ustawia się w kolejce afirmacji które czekają na pisanie. W międzyczasie moze spróbuję ja powtarzać obok 2 które powtarzam i 4 które piszę. Jeszcze przedwczoraj pisałam te 6 ale wczpraj nadszedł kryzys i nie ma co się spieszyć bo energetycznie nie dam rady :).
W międzyczasie wpadłam na pomysł wsparcia łagodzenia mojego defektu. Od dawna chodzi mi po głowie że rozwiązanie jest najprostsze jakie może być. To najprostszy sposób ale wymaga odwagi której jeszcze w nowej pracy mi brak:). Ale w weekendy będę go testować :).
-
Uważam, że bazowymi afirmacjami w tym temacie są:
dobrze czuję się ze sobą
dobrze czuję się ze swoim ciałem
dobrze czuję się ze swoją kobiecością
dobrze czuję się ze sobą w obecności mężczyzn i kobiet
furyah
Cieszy mnie to:))
Tess
Też tak to czuję:)
-
Dla mnie super działało "ja ... jestem mężczyzną".
Polecam spróbować analogicznie "Ja jestem kobietą". Oczywiście chodzi o reakcje podświadomości.
-
A jaki to defekt Ania? Tak mi przyszło, że ukrywając też tutaj, nie wypowiadając, podtrzymujesz ten defekt w umyśle :) bo on chyba glownie tam istnieje ;) byc moze to wstyd i zmierzenie się z nim
-
Dla mnie super działało "ja ... jestem mężczyzną".
Polecam spróbować analogicznie "Ja jestem kobietą". Oczywiście chodzi o reakcje podświadomości.
i bardzo mnie ciekawią efekty, jak by ktoś się podzielił będę wdzięczny
-
Bynajmniej nie istnieje od w umyśle, jest nabyty 17 lat temu :).
Chodzi bardziej o to ze mi się nie chce juz o nim pisać, pisałam tu juz o nim parę razy chyba. To jest słabe i mnie sama już nudzi:). Może też by zabolało jakbym napisała a przecież pracuje nad uleczeniem wiec po co się spieszyć.
-
medżikowsky
Moja podświadomość na to: "zgadza się". Trochę zdziwiona czy o coś chodzi z przypominaniem tego faktu, ale spokojna.
-
Dzięki Sylvia, to ciekawe :) majac przerobione wiele powiazanych tematow byc moze u ciebie to wysubtelnione :) u mnie to jak wytrych do wszystkiego ;)
-
Jak ?
Również tak :)
A do tego piękna muzyka....
https://www.youtube.com/watch?v=EBiysDECSpQ&feature=share (https://www.youtube.com/watch?v=EBiysDECSpQ&feature=share)
-
Piękna piosenka, jednak wolałabym aby kobieta była bardziej realna a n ie prezentowała wyidealizowany obraz obecnego kanonu wzorca sylwetki kobiecej.
Takich koiet nie widzi się na ulicy. To tylko wyobrażenie jak powinna wyglądac kobieta.
-
Piękna piosenka, jednak wolałabym aby kobieta była bardziej realna a n ie prezentowała wyidealizowany obraz obecnego kanonu wzorca sylwetki kobiecej.
Takich koiet nie widzi się na ulicy. To tylko wyobrażenie jak powinna wyglądac kobieta.
Tak, muzyka rzeczywiście piękna.
A co do tej babki na fotografii, co to znaczy wg ciebie realna ? ;)
Dla mnie to NIE JEST ani wyidealizowany obraz ani kanon.
I wcale kobieta nie powinna, w sensie = nie musi, TAK wyglądać.
A niech sobie wygląda jak lubi :)
A jeżeli komuś coś nie pasi, to nie musi patrzeć! Nieprawdaż ;))
I co do tego czy takie kobiety sie widuje czy nie.
Śmiem twierdzić, że są.
Wystarczy zrobić sobie rundkę po szkołach średnich. I przyjrzeć sie tam niektórym 18/19-latkom!
Tudzież studentkom.
Klęska urodzaju wręcz ;)
A jaki perfekcyjny makijaż mają ! Niezbyt krzykliwy a ładny. Kobiecy.
Zawsze im sie pytam JAK one daja go radę zrobić tak raniutko, 'skoro świt'.
Dają radę. Są ładne, zadbane. I, o dziwo, mądre. Fajne tak w ogóle.
I żeby nie lukrować za bardzo na temat "kanonu kobiecego piękna", powiem coś bardziej 'realnego'.
Otóż w moich kręgach wprowadziłam jedną regułę: nie mają mi się przyglądać zbyt drobiazgowo PRZED 10 rano. Makijażu wypracowanego ( takiego jak one mają), nie chce mi sie robić.
Mam 50+.
I więcej argumentów nie muszę podawać ;)
PO 10 już mogą, potem jest ok ;)
I proszę sobie wyobrazić, że zrozumienie jest !
A korzyści z takiego kobiecego podejścia i porozumienia dusz ...obopólne ;))
Ta wyrozumiałość to ulica dwukierunkowa...
Ps.
Chłopcy dostosowują się też :)
-
https://www.youtube.com/watch?v=spIyzp8XDn4
-
A to jest cytat z postu Friskiego w wątku Karma.
historia jak z bajki o kopciuszku, gdzie życie biednej dziewczyny o przeciętnej urodzie mieszkającej w rosyjskim grajdołku nagle się zmienia na lepsze:
Rosyjska piękność ma wszystko. Kochającego partnera, cudowne dzieci i karierę jak z bajki. Mogłaby spocząć na laurach i poświęcić się wychowaniu pociech. Ona jednak nie zamierza zniknąć ze świata mody. W dalszym ciągu, choć rzadziej niż kiedyś bierze udział w modowych projektach. Cztery porody ani trochę nie popsuły jej figury. Vodianova wygląda świeżo i promiennie
http://vumag.pl/moda/natalia-vodianowa-rosyjski-kopciuszek-w-swiecie-mody/gmhw5m
No gdzie jak gdzie, ale w świecie mody jakikolwiek "kanon" kobiecej urody mógłby sie liczyć.
A tu ? Niespodzianka!
Niezbyt bliska kanonom modelka.
A jaka spełniona!
Tak, że z tymi kanonami to jest tak jak z gustem.
Każdy ma swój.
Chyba że ktoś nie ma, wtenczas powiela opinie ogółu.
-
A co do tej babki na fotografii, co to znaczy wg ciebie realna ? ;)
To taka której proporcje ciała są bardziej zbliżone do przeciętenj kobiety. A to znaczy nizsza, grubsza, z szerszymi biodrami i wiekszymi piersiami.
-
Nie podoba mi się lansowanie przez środowiska homoseksualne kanonu piekna kobiet o androgenicznych kształtach.
-
Inga
Taka jest ładna?
http://www.wykop.pl/wpis/11111712/zdrowakobita-lt-lt-lt-lt-subujcie-tym-razem-jako-l/
-
Chrinstina Hendricks jest mega kocica
-
„Przestańcie się oszukiwać, jeśli kochamy, walczymy”. List faceta do wszystkich kobiet
http://ohme.pl/zwiazek/przestancie-sie-oszukiwac-jesli-kochamy-walczymy-list-faceta-do-wszystkich-kobiet/