Pozytywne Inspiracje
Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Doktor-X w 2015-11-06, 20:43:20
-
Witam
Oprócz afirmacji i innych rzeczy jakie stosuje od paru lat, teraz doszło do mnie że w moim wypadku okazuje się niezbędne bym zaczął pielęgnować w sobie uczucia spokoju, miłości, błogości, świadomość obecności Boga we mnie i jego roztaczającej się nade mną ochrony. Wydaje mi się że jeśli tego nie zrobię to dalej się będe tak bujał kolejne lata w tych samych problemach i niskiej samoocenie, ale to juz inny temat. Jestem na takim etapie że zacząłem łapać kontakt z Bogiem, otwierać na miłość do samego siebie. Wygląda to tak że każdego dnia jestem w stanie wpadać w fajny stan otwartości na miłość, czuć radość na sercu, nie trwa to długo a i czasami z jakością tego stanu bywa różnie. W każdym razie zaczęło się udawać. Mam trochę oporów na słowo Bóg, lepiej mi podchodzi słowo miłość lub wszechświat. Najważniejszą rzeczą na tą chwile i celem mojego postu jest dowiedzieć się lub otrzymać jakieś wskazówki co do ugruntowania świadomości że Bóg jest we mnie i mnie kocha zawsze i wszędzie tu i teraz, nie tylko jak w moim czy w mniemaniu innych ludzi zrobie coś dobrego i godnego pochwały, tylko zawsze, niezależnie od czego kolwiek. Muszę najpierw w pełni zaakceptować że Bóg jest we mnie i że dobrze mi życzy. Jak to zrobić ? Afirmacje mile widziane czy co kolwiek innego. Jak uda mi się wydobyć ziarno które zacznie kiełkować to potem powinno pójść już gładko.
-
Mnie bardzo w tym pomogły dekrety Clinta zamieszczone tu na forum.
Gorąco polecam.
Dziękuję Clint
-
No ładnie :) Niepodeszłem zbyt entuzjastycznie do dekretów Clinta ale dałem temu szanse. Wszedłem w temat, czytam i jak grom z jasnego nieba - Ukochane dziecko Boga :) Przecież to jest dokładnie to czego szukam ! Odziwo przez lata zdawałem sie nie zauważać że takie medytacje w ogóle istnieją.
Dziękuje, wszechświat mnie naprawde wspiera :)
-
Cieszę się razem z Tobą D-X