Pozytywne Inspiracje
Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: Olaretka w 2011-10-25, 20:52:07
-
Jeśli chodzi o astral choć nie wiem czy o tym samym myślimy to zauważyłam że po inicjacji rzadziej wyrzuca mnie z ciała a miałam ten problem odkąd pamiętam że podczas snu mnie wywala, nie jestem jednak pewna czy ma to związek z Reiki no ale problem zmalał.
-
Olaretka
MOżesz cos wiecej napisać o tym wywalaniu z ciała w czasie snu? Jak się to objawia?
Zaciekawiłaś mnie, ja np miałam tak, gdy spałam z pewną bliską mi osobą, że zasypiałam błogo i cudnie, czasem na tej osobie nawet( była bardzo duża harmonia), a jak się budziłam rano to jakbym nie mogła wrócić do ciała. Kilka chwil dłuższych mi zajęło, żeby poczuć swoje palce i stopy, ogólnie moje czucie było bardzo zmniejszone.
Nie wiem dlaczego tak się działo. Swiadomościowo też było dziwnie, może szok związany z powrotem to za mocne słowo, ale jakby dyskomfort powrotu świadomościa do "tu i teraz", czułam jakbym była wcześniej gdzieś bardzo daleko.
-
Laka
Czasem bardzo silne wibracje wybudzają mnie ze snu i są tak silne że nie jestem w stanie nad nimi zapanować i wypływam, nawet nie wiem jak to opisać bo nie da się słowami tak do końca.Jak już mnie wywali to jestem jakby punkcikiem bez fizycznej formy dryfuję sobie po pokoju, przenikam przez ściany,czasem wywali mnie w jakieś dziwne miejsca,wymiary jak to określam i spotykam różne istoty, czasem dane mi jest zobaczyć jakieś sytuacje z przyszłości które potem faktycznie się dzieją.Podczas zmiany wymiarów jest taki nie przyjemny dźwięk w uszach jakbym stała pod słupem wysokiego napięcia albo jakby ktoś radio stroił.Jeśli chodzi o powrót do ciała jest nie przyjemny tak jakby człowiek się zastygał ze swoim fizycznym ciałem i faktycznie przez jakiś czas nie można poruszyć rękoma i nogami ,trzeba poczekać aż zaskoczy jak ja to nazywam.Ja nie chciałam tego i nie wychodzę specjalnie tylko to się samo dzieje i ja tego jeszcze nie umiem kontrolować.
Jasnowidz powiedział mi że tak się dzieję bo robiłam tego typu rzeczy w poprzednim wcieleniu i to wróciło po prostu.
Być może Reiki spowodowała że teraz już rzadziej wychodzę ,sama nie wiem.
-
Olaretka
To, co opisujesz, to eksterioryzacja.
Zazwyczaj te osoby, ktore to robią, nauczyły się tego w poprzednich żywotach. To jest obciąenie karmiczne, ktore da się odreagować w sesji regresingu. I wtedy mija.
A tak na marginesie - to ciesz sie, że masz chętnych do eksperymentów. Najlepiej się uczy w działaniu :)))
-
Leszek.Zadlo
Czyli że wychodzenia z ciała to raczej nie jest nic dobrego? jakaś karma moja(-;
Kurcze ale myślę sobie że ja dzięki tym podróżom mimo wszystko troszkę się nauczyłam, przede wszystkim patrzę na ludzi nie jak na chodzące maszyny a istoty które są energią i mają ogromny potencjał , i że jest tak wiele rzeczy do zbadania że aż chce się to wszystko poznawać. I że rzeczy których nie widać w fizycznym wymiarze naprawdę istnieją, mimo że nie mówią o tym głośno w radiu i tv.
Fajnie byłoby nauczyć się kontrolować takie stany bo myślę że tam też można się wiele nauczyć ale trzeba też żyć tu i teraz bo po coś przychodzimy na ziemię,coś tam do zrobienia mamy tu a nie w astralu skoro już tu jesteśmy.
Troszkę mnie zmartwiłeś tą karmą , ja chciałabym żeby to zdarzało się (eksterioryzacja) ale nie za często bo co za dużo to nie zdrowo (-;
-
Leszek, a jak odreagować sobie "obciążenie" że nadal mimo 24 lat prób nie udało mi się eksterioryzować i nie chcę się od tych prób dokonania tego uwolnić ?
Ba, na dodatek wywala mi od lat, że jak choć na sekundę uda mi się eksterioryzować, to już nic mi nie stanie na przeszkodzie przed Oświeceniem się.
Olaretka
Ja Ci akurat zazdroszczę tych wypadów z ciała.
:)
-
DarkAngel
A wiesz z czego ta chęć wynika? Jaki masz cel wyłażenia z ciała i czemu nie chce Ci się w nim siedzieć? Ja miałem takie ciągoty ,ale jak zdałem sobie sprawę po co chcę to robić to mi przeszło.
-
To chyba jest już nerwica na tym tle i uzależnienie od Prób wychodzenia z ciała. Podświadomość żyje niespełnieniem w tej kwestii. Jakby to się udało to ...
Podejrzewam że straciła by sens czy cel działania.
-
Dlatego się nie udaje :P
-
Ja gdy bardzo czegoś chcę to czasem nie wychodzi a jak odpuszczę to dostaję to czego oczekuję, nazywam to ,, spóźnione ale spełnione życzenia''
DarkAngelbubu Moim zdaniem jeśli to będzie Ci potrzebne to na pewno tak się stanie że kiedyś wyjdziesz z ciała. Ja się nie dziwię że chcesz wyjść, gdy człowiek ma duszę odkrywcy to po prostu rodzi się w nim naturalna chęć badania i doświadczania nowych rzeczy. Tylko trzeba być świadomym niebezpieczeństw bo tam też się ich sporo pojawia.
-
Olaretka
Świadomy tego co tam znajdę i czego szukam mam od lat.
Więc w ciemno nie wyjdę i nie będę się nudził bądź bał.
Witek D., Jasiu
Nerwica na tym tle już mi dawno minęła. Pozostało to o czym napisała Olaretka.
Napewno chęć przytomnego życia, jest u mnie silniejsza niż bujanie w OBE, ale popodróżowałbym chętnie po innych układach planetarnych, a z czasem i galaktykach. W ciele fizycznym moge tego długo jeszcze nie doczekać :)
-
Olaretka
Jednak to obciazenie karmiczne, bo odciąga uwagę od wyższych stanow świadomości (medytacja, którą potrafi nawet poważnie zaburzyć, przeszkadza w ćwiczeniach oddechowych i skupianiu się na tu i teraz). Tym niemniej jakiś pożytek z tego jest. Ja nad tym pracowałem świadomie, ale po kilku udanych próbach, ktore zaspokoiły moją ciekawośc, zrezygnowałem.
DarkAngelbubu
Moze by się udało odreagować. Ale jesli swiadomie się przed uwolnieniem bronisz, to nic z tego nie wydzie. Nawet usuwanie węzłów karmicznych mogłoby się okazać mało skuteczne. I tak będzie, póki się będziesz upierał.
Zmartwię Cię: podrózowanie po innych układach planetarnych i galaktykach jest w OOBE niemożliwe. To tylko poruszanie się po astralu planet i galaktyk. Nic pozaziemskiego. Niestety.
Ale w medytacji staje się to możliwe, by przenosić świadomość aż tak daleko.
-
dark angel
próby Oświecenia poza ciałem są jak próby Oświecenia poza czasem w którym jesteś, czyli w przyszłości lub przeszłości albo poza przestrzenią w której jesteś (np gdzieś gdzie cię nie ma). To jest jak zabawa - "wyjdź za drzwi i zobacz czy cię tam nie ma" :-)))
-
Mariusz :))
Ja nie napisałem przecież, że się Oświecę poza ciałem :)
Ale może źle to określiłem o co chodzi, a chodzi o to, że moja podświadomość uważa, że jeśli choć na sekundę opuszczę ciało, to suma moich doświadczeń z wszystkich wcieleń i obecnego, spowoduje, że nic już nie będzie stało mi na przeszkodzie w Oświeceniu się.
Czyli, że OBE jest ostatnim jakby płomieniem, który zapali lont lub wywoła eksplozję, której już się nie da zatrzymać.
-
"Czyli, że OBE jest ostatnim jakby płomieniem, który zapali lont lub wywoła eksplozję, której już się nie da zatrzymać."
A próbowałeś się uwolnić od tej myśli?
Co by ci stało na przeszkodzie w oświeceniu, gdybyś tej myśli nie miał?
Kim byłbyś teraz bez tej myśli?
;)
-
Grażyna Anna
Wiele razy sobie to próbowałem ja i inni mi odreagować. Nic to nie dało, więc sobie odpuściłem.
To, że się Oświecę i bez tego to dla mnie logiczne, ale całym sobą od lat czuję, że to by mi bardzo tę drogę przyśpieszyło.
Nadal też nie jestem w stanie zrozumieć, czemu coś tak "łatwego z pozoru" dla innych, mi się nie chce zdarzyć, choć przeszedłem już wszystkie etapy przed "wyjściem", jakie tylko można spotkać w necie i to co opisywali mi inni z którymi rozmawiałem przez te 20 ponad lat.
-
DarkAngelbubu
Ja też miałem silne parcie na oobe, i w końcu mi się udało, ale tak sie poschizowałem że już nigdy więcej nie chciałem tego robić ;))) dużo wtedy ćpałem. Poza tym zostały mi wtedy napady nagle silnych wibracji całego ciała połączone z brakiem czucia, jak do wyjścia z ciała. Raz tak mi sie zrobiło podczas przejazdu na zawodach rolkowych w Krakowie, kiedy najeżdżałem na sporą skocznię, i zaliczyłem oczywiście glebę. Potem sie tylko modliłem o uwolnienie od skutków wychodzenia z ciała i od rozregulowania na świat astralny
A może coś przez te ponad 20 lat Cie chroni przed czymś co byłoby dla Ciebie nierozsądne? Może masz do tego nieprzygotowaną psychikę? Może powinieneś być wdzięczny za to że Ci się nie udało?:)))))
-
Wydaje mi się że oobe jest dosyć powszechne. Mój tata i brat również doświadczali tego.Mój mąż wyszedł z ciała podczas gdy robiłam mu Reiki ale to nie był pierwszy raz z tym że jego to zjawisko nie interesuje. Jak się okazało moja teściowa również doświadczyła oobe.
A może jest tak ,że nie każdy może podróżować astralnie ,choć są ludzie którzy twierdzą że tak naprawdę każdy z nas w jakimś stopniu opuszcza ciało fizyczne podczas snu tylko nie każdy jest tego świadomy
-
Olaretka
Przez te ponad dwadzieścia lat, spotykałem się i rozmawiałem o OOBE z dziesiątkami osób, które je miały.
Sam jestem zresztą w związku z osobą mającą co jakiś czas OOBE i nie ma to żadnego negatywnego wpływu.
Najbardziej negatywny wpływ OOBE zazwyczaj to był lęk osoby na początku. Bo to było nieznane.
Potem te lęki najczęściej mijały.
Jedynie w wypadkach gdy OOBE miały osoby chore psychicznie to było to dla nich niemiłe przeżycie.
Więc według tego co usłyszałem z osobistych rozmów o OOBE nie jestem na dzień dzisiejszy oświadczyć, że jest to negatywne w duchowej praktyce.
Co więcej, według relacji wielu osób z którymi rozmawiałem, OOBE było często właśnie bodźcem do zajęcia się Rozwojem Duchowym.
Co potwierdził też w swoich książkach Swami Rama.
No i Robert Monroe ze swoim wysokim przecież ERD.
Uważam, że więcej z tego pożytku niż strat.
"..A może jest tak ,że nie każdy może podróżować astralnie ,choć są ludzie którzy twierdzą że tak naprawdę każdy z nas w jakimś stopniu opuszcza ciało fizyczne podczas snu tylko nie każdy jest tego świadomy.."
Większość mających OOBE też tak twierdzi.
Ja już przeszedłem wszystkie etapy które występują przed wyjściem z ciała(paraliż, wibracje, szumy itp), nawet LD nie jest dla mnie problemem a takrze wchodzenie w hipnagogi świadomie. Ale nawet jak próbuję wyjść poprzez LD do OOBE to przechodzę w następne LD.
Niestety nadal nie spotkałem nikogo mądrego kto by mógł mi w tym pomóc, ani stwierdzić gdzie leży prawdziwa przyczyna mojej w tym niemocy.
:)
-
Sebastian
Może lata temu, gdy jeszcze raczkowałem w RD, to OOBE by mogło coś tam mi namieszać ;)
Ale na dzień dzisiejszy byłbym wdzięczny gdyby mi się udało.
Jestem na tyle przytomny by nie korzystać jednak z narkotyków i środków wywołujących sztucznie OOBE, choć miałem kiedyś chęć właśnie ze względu na OOBE skorzystać z tej możliwości.
A, jeśli coś mnie chroni, to mogłoby już przestać, bo to gwałci moją wolną wolę ;:))))
-
Dark, a może problem nie jest w psyche, czy podświadomości, a w ciele? Może jakieś uwarunkowania genetyczne lub fizyczne na to nie pozwalają.
-
Że co ? Że antenka nadawczo odbiorcza za krótka ?
Nikt do tej pory nie narzekał ;)
-
He he :D
Nie o to chodzi :)
Chodziło mi o to, że za niektóre nasze zdolności lub ich brak odpowiada budowa mózgu, układu nerwowego, czy np. niektórych narządów. Może masz gdzieś jakieś dodatkowe zabezpieczenie przed OBE a związane z fizycznym ciałem. Może jakiś bioenergoterapeuta lub osoba umiejąca widzieć blokady w ciele by ci to sprawdziła.
Wystarczy moim zdaniem, że gdzieś w ciele masz blokadę, która uniemożliwia ci wejście w OBE
-
Kiedyś mocno ćw w tych tematach.
Szybko jednak z eksteriryzacji przeszedłem na świadomy sen.
Tego pierwszeg nie udało mi się jednak świadomy sen był niesamowitom przygodą.
-
Grażyna Anna
Sugestia ciekawa, ale jak znaleźć taką osobę ?
Bo skąd będzie wiedziała, że akurat ta czy inna blokada odpowiada za OOBE ?
Za pomocą sesji Regresingu się nie udało takich znaleźć (tak, wpadłem już dawno na podobny pomysł szukania tych blokad :)
J007
LD mam co jakiś czas. Mi też się bardzo podoba :)
Natomiast z opisów, to wolałbym jednak OOBE, bo wydaje mi się bardziej ciekawe.
-
Może jak jej powiesz czego szukasz, to łatwiej jej to będzie namierzyć.
Może ktoś, kto się reiki zajmuje?
-
DarkAngelbubu
Korzystałeś kiedyś z pomocy jasnowidza? Ja korzystałam.
Dwóch niezależnych od siebie powiedziało mi że podróżuję astralnie, mimo że mnie nie znają, nic o mnie nie wiedzą ,powiedzieli mi też o tym że mam sny prorocze i przebłyski telepatii itd..
Nie mam pojęcia skąd Ci ludzie wiedzą takie rzeczy, czy widzą w jakiś sposób?
Może mógłbyś znaleźć takiego jasnowidza, poczytać na forach opinie ,żeby wybrać sprawdzonego.Skoro oni widzą że ktoś wychodzi często z ciała to może też potrafią zobaczyć dlaczego ktoś nie może wyjść?
-
Dark możesz też poprosić zaufanego wahadlarza.
-
Olaretka
A mogłabyś mi podać namiar na tych jasnowidzów ?
-
Ok, mam nadzieję że Ci pomogą.
-
DarkAngelbubu - wysłałam Ci info na PW
-
Olaretka
Dziekuje :)
-
A propos tej dyskusji,to przypomniało mi sie, jak kiedyś trafiła do mnie klientka, ktora przez 10 lat pracowała nad tym, żeby jej się uruchomiło jasnowidzenie. Błąra udział w kursach, cwiczyła i.... nic. Aż po pewnym kursie wreszcie się duało. Zaczeła widzieć. I... tak się przestraszyła, że najpier pobiegła do księdza, co on na to? On na top, że szatan ja opętał. Kobieta więc pognała do egzorcysty, a ten jej mówi, że to nie opętanie, tylko choroba psychiczna. No więc trafiła na oddział zamknięty + leczenie psychotropami. I taki miaa pozytwk z upragnionego jasnowidzenia.
-
Leszku, mam nadzieje nie "pijesz" do mnie :)
Akurat miałem i doświadczenia z duchami i w realu tez sporo mnie spotkało, wiec mi takie rzeczy nie straszne jak OOBE.
Zresztą mam tak często LD, ze nie spodziewam się w OOBE spotkać coś "gorszego" niż tam.
ps. akurat tu gdzie teraz mieszkam przebywa "coś", ale nie wchodzimy sobie w drogę bo to coś jest zajęte kimś innym. Tyle, ze łazi często w nocy po domu i nawet to widać, ale mój pokój omija.
I nie robi to na mnie już dawno żadnego wrażenia.
A nie robi bo jak coś widzę to uznaje, ze to coś jednak istnieje, a jak istnieje jedno to i istnieje to w większej ilości czy innej jakości, wiec demony OOBE sa dla mnie na logikę czymś normalnym, tak samo jak inne tam stworzenia.
Wiec czego mam się niby obawiać ? :)
Ps2. jak mnie jednak opęta, lub zacznę to podejrzewać to wiem kogo prosić o pomoc :)
-
Zresztą uważam, ze Regresin jest tak samo groźny jak OOBE.
Czyli groźny dla osób raczkujących w RD nie przestrzegających duchowego BHP.
Tysiące osób ma OOBE a może i setki razy więcej i jakoś nie kończą w psychiatryku :)
-
Pozostaje tylko pytanie, po co się bawić w zwiedzanie świata astralnego w ten sposób. Zapewne dostarcza to ciekawych wrażeń, super wygląda, itd. ale jakby nie spojrzeć to jest tylko i wyłącznie świat emocji oraz wyobrażeń. Nie znajdzie się tam nic po za cudzymi i własnymi iluzjami, nic co miałoby realną wartość.
Znacznie lepiej jest sięgnąć do wyższych światów duchowych poprzez medytacje czy kontemplacje i właśnie na to poświęcić czas, który chciałoby się marnować na latanie po astralu. W ten sposób można odkrywać rzeczy znacznie piękniejsze, wspanialsze i prawdziwsze, które na płaszczyźnie astralnej posiadają tylko swoje marne odbicie, wyobrażenie o nich.
-
No mam w tym pewien swój interes, a ja jak się na coś uprę to nie ma przebacz.
-
Niezależnie o co chodzi - jakoś nie wyobrażam sobie OOBE jako najkorzystniejsze rozwiązanie jakiekolwiek problemu :) Może warto sobie odpuścić upartość? Ja byłem w tym bardzo dobry przez długi czas i teraz muszę się pogodzić z czasochłonnością uzdrawiania skutków takiego podejścia :P
-
Odnośnie tego co Leszek napisał przypomniało mi się jak Ja bardzo kiedyś chciałam jasno widzieć , i okazało się że coś nade mną czuwa i nie pozwala przekraczać granic,jeśli nie jestem jeszcze gotowa.
Zaczynałam otwierać trzecie oko właśnie dlatego że mój nauczyciel powiedział że mam takie predyspozycje że niedługo będę widziała tak jak on jeśli się postaram, podał ćwiczenia i tylko powiedział żebym nie przesadzała z czasem ich wykonywania.
Któregoś razu podczas wykonywania ćwiczeń poczułam straszny lęk i pewność że zaraz zobaczę to czego chciałam i jeśli
zrobię to teraz z taką świadomością jaką mam obecnie to źle to się skończy dla mnie, prawdopodobnie załamanie lub kolejna depresja.
Naprawdę uważam że wszystko jest dla ludzi i większość z tak zwanych nadprzyrodzonych darów są po prostu naszymi naturalnymi, zapomnianymi umiejętnościami w tym między innymi telepatia ale nie znaczy to że mam przypomnieć to sobie natychmiast bez żadnego przygotowania i wiedzy na dany temat.
-
Tak mi się teraz uwiadomiło, że to co napisał Leszek można przecież odnieść i do Regresingu :)
Bo może się zdarzyć, że kto bardzo chce zobaczyć swoje poprzednie wcielenia i długo nad tym pracuje i nagle na sesji bum :))
A potem może mieć ochotę odwiedzić księdza lub psychiatrę :)
Że co? Że niemożliwe ?
A jednak. Ja po drugiej sesji Regresingu wpierw wpadłem w euforię i chciałem na siłę wszystkich znajomych "nawrócić", a po duch tygodniach zacząłem się zastanawiać na poważnie czy nie jechać do szpitala psychiatrycznego (!).
Na szczęście mi szybko minęło, bo kto wie...
Clint
Ale tak myśląc, to należało by sobie i sesje Regresingu odpuścić ;) bo przecież też nie rozwiązuje wszystkich problemów :)
"..Niezależnie o co chodzi - jakoś nie wyobrażam sobie OOBE jako najkorzystniejsze rozwiązanie jakiekolwiek problemu :).."
W moim wypadku by ten problem mój uważam rozwiązało. Co nawet sugerował w swoich książkach niejaki Swami Rama. Czego jednak przez wiele lat Regresing czy medytacja nawet nie rozwiązało.
Więc chcę mieć jednak jakąś szansę.
Olaretka
"..Któregoś razu podczas wykonywania ćwiczeń poczułam straszny lęk i pewność że zaraz zobaczę to czego chciałam i jeśli
zrobię to teraz z taką świadomością jaką mam obecnie to źle to się skończy dla mnie, prawdopodobnie załamanie lub kolejna depresja..."
Zgadzam się z takim podejściem. Bo zdarzyło mi się jasnowidzieć na przykład duchy na cmentarzu. I to niejednego.
Na pewno może być to jaki szok. Tyle, że ja już je wcześniej widywałem, więc jako po mnie spłynęło.
Choć potem było nieciekawie, bo chciałem z nimi na tym cmentarzu zostać :)))
Ale jako dałem radę się z tego marazmu wtedy obudzić.
-
Tak o tej eksterioryzacji myśląc ... dawniej czułem taką potrzebę potem mi przeszło, ale kiedyś jedna dziewczyna napisała, że zasypiając naturalnie chodzi po mieście i nie traci świadomości.
Czy pisała prawdę nie wiem, ale to inspirujace mieć stałą świadomość.
U mnie po tych przemyśleniach pojawił się taki stan, że gdy zamykam oczy do snu to jakbym od razu widział inny świat - świat snu.
Podejrzewam, że to umysł w odpowiedzi na poszukiwania pokazuje jak świat wygląda po odrzuceniu widzenia materii i pokazuje świat astralny.
-
Miałam pewien sen w którym latałam i nie wiem czy to jest prawdziwe latanie czy tylko tak mi się wydawało.
Śniło mi się że zginęla mi torebka i bardzo się tym zmartwiłam. Po jakims czasie zauważyłam że sama się odnalazła i wisi mi na ramieniu. Wiedziałam że mi się to śni , bo takich snów gdy mi ginęła torebka miałam już bardzo dużo a torebka nigdy mi się nie znajdywała.
Teraz z tej radości że mi się odnalazła, postanowiłam zaryzykować, pokonać strach i skoczyc głową w dół. Skoczyłam z lękiem i bardzo łagodnie popłynęłam w dół a potem w górę i zaczęłam latać. Tak bardzo się ucieszyłam że to mój pierwszy lot we śnie, że uczę się latać, że w przyszłości też będę latać. Ja nic nie robiłam a tylko pozwalałam się unosić krążąc wokół. Bałam się poruszać i cos samodzielnie robić, żeby nie wypaść z lotu, bo jeszcze nie potrafiłam latać. Z tego też powodu bałam się otworzyć oczy, bo jakbym cos zobaczyła to bym się mogła przestraszyć i to by mnie wytrąciło z lotu.
I nie wiem co mam Myślec o tym śnie. A śniło mi się to w noc przed węzłami.
-
Też czasem latam we śnie. Zwykle jak sobie uświadomię, że sen to sen. Czasem wtedy próbuję pełnej eksterioryzacji (nie wiem na ile latanie może być eksterioryzacją?), która mi się nigdy nie udaje, a na koncu kieruję się w stronę Boga co powoduje ześrodkowanie na ciele i koniec snu :-))
-
Darek Sugier 4000 wyjść, waszym zdaniem... https://www.youtube.com/watch?v=D0c1vDTBJgI
-
Mnie sie podoba jak o śnie pisze Pani Ania Atras. Twierdzi,ze właśnie podczas snu dusza przechodzi do swiata astralnego do swiata dusz i spotyka sie z innymi duszami, zwiedza odmienne światy, wraca do wspomnień, próbuje coś przeżyć coś zrozumieć z kimś coś załatwić itd...jest to potrzebne i wskazane aby wyszła z ciała, bo wtedy ciało odpoczywa i regeneruje sie. Duszy to tez robi dobrze...wiec przed snem przekazuje ciało podświadomości ....daje jej polecenie- chce sie odprezyc i usnąć, aby moja dusza mogła zajmować sie ważnymi sprawami dla niej w moim własnym świecie astralnym....i przestaje sie bać snów ....staram sie ewentualnie je analizować kiedy coś z nich pamietam.
-
a ja często we śnie szukam łazienki i jak ją znajdę to się okazuje, że jest wspólna i wiele ludzi w niej jest
-
Atlanta
To mi sie kojarzy jakby podświadomość nie dawała Ci prawa do intymności, intymnego zaspakajania swoich potrzeb.
-
a wiesz, że ty masz rację
-
Od kilku dni kontempluje nad eksterioryzacją. No i mantruje slowo eksterioryzacjka by podświadomość się na tym bardziej skupiła.
Dzisiaj miałem LD. Jakieś dziesięć minut w astralu. Pozwiedzałem jakąś mieście. Odwiedziłem restaurację i zacząłem z nudów powtarzać : "eksterioryzacja".
A na to jeden z kelnerów, że to nie to słowo. To ja się pytam co powinienem w takim razie mantrować ? A on, że słowo "KALA".
Po Polsku to nic takiego nie znaczy ale w Hinduizmie ...
"..KALI
Hinduska bogini czasu, zmiany i śmierci, wojowniczka i pogromczyni demonów, ale mająca również aspekt bogini – matki, śakti Śiwy. Jej imię Kālī jest żeńską formą słowa kāla i oznacza ‘czarna, ciemna (kolor panujący zanim pojawi się światło), czas (jest poza nim), śmierć (jako że ta nadchodzi z czasem)’.."
Czemu akurat KALA ? Cyżby Bogini miała coś wspólnego z eksterioryzacją ?
-
A może nie chodziło o hinduizm tylko o Hunę?
-
tak samo skojarzyłam , kala- zero ograniczeń , bogini kala może być podchwytliwa bo kojrzona ze śmiercią jako z brakiem ograniczen , nie trzeba umierać żeby eksterioryzować- słowo faktycznie do zawieszania uwagi na nim :) co może prowadzić do odciągania uwagi od sedna
ale ja z oobe nie mam nic wspólnego więc nie wiem
zwiedzałeś jakieś hinduskie miasto, że Ci się tak z nimi skojarzyło to co kelner powiedział?
-
Michał486, Wilson
Dzięki !!! Zupełnie wyleciało mi z głowy :))) To zmienia postać rzeczy :D Może znaczy to jeszcze co innego ? ale na pewno nie muszę się ograniczać do jednego.
Nie wiem czemu z hinduizmem mi wyskoczyło. Kelner był w europejskim raczej mieście.
-
Właśnie podczas dwugodzinnej drzemki (LD) w głowie zagrałem sobie taki hit, że chyba dostałbym grammy, powtórzyłem go w głowie kilka razy, żeby zapamiętać i zanucić tuż po przebudzeniu.... ale jak zwykle wyparowało, pamiętam tylko rudą panią w niebieskiej kiecce tańczącą w minimalistycznie urządzonym białym pokoju.
-
Współczuje :) Mnie się nawet kiedyś udało po przebudzeniu od razu na dyktafon zanucić taką muzykę ale po nagraniu juź nie brzmiała tak fantastycznie ; ( :)))
-
... a ja niedawno robiłem klientowi sesję Reiki w intencji m.in. uwolnienia od eksterioryzacji i towarzyszących obciążeń, bo jakby nie było jest to obciążenie - czasem uważane nawet za rozwinięte "zdolności duchowe" ;)
-
Przyznam, ze sam chciałbym mieć LD. Wydaje mi się, ze mogło by to przyspieszyć mój rozwój duchowy.
Na razie nie sypiam za dobrze a chciałbym mieć LD, ale nie od razu Rzym zbudowano.
-
Dark,
pisz o swoich doświadczeniach z OOBE, może mnie zmotywujesz w końcu aby się za to porządnie zabrać ;)
Ach... dla sceptyków OOBE ;)
Proponuję zastanowić się nad dwoma tematami, albo nawet pobadać wahadełkiem (jeśli się potrafi)
- czy moje ciało naturalnie dokonuje eksterioryzacji we śnie - odpowiedź inna niż TAK oznacza że musisz poćwiczyć z wahadłem
- polecam procentowo zmierzyć sobie, ile czasu jako dusza przebywałeś w postaci niefizycznej a ile w ciałach (rozmaitych) - tutaj też ciekawe rzeczy wychodzą, otwierające na rozumienie naszej prawdziwej natury ;)
-
Kiedyś spotkałem się z opinią, że wielu wychodzi spontanicznie z ciała we śnie, ale mało kto to pamięta.
Może nawet wszyscy tak robią, tego nie wiem.
-
Tom
Równie dobrze można by przypisać łatkę obciążenia LD czy Regresingowi. Bo czemu by nie? Znajdzie się i w jednym i w drugim coś obciążającego na siłę. OBE też można różnie interpretować. Jeśli ktoś się uzależni to można to nazwać obciążeniem..ale..ale życie tu w teraźniejszości też nim przecież jest. Przynajmniej tak twierdził Budda. Ale nie chciałbym tego odreagowywać póki się nie Oświecę ;)
Michał486
Moja metoda dojścia do LD to codzienna kontemplacja/medytacja, codzienne zapisywanie snów w dzienniku snów, codzienne testy rzeczywistość. Mi dało pirwszy efekt po 11 miesiącach. Teraz po latach mam raz/dwa razy w tygodniu spontanicznie. Najczęściej nad ranem gdy mogę dłużej pospać. Czasami sobie wywołuje LD hipnagogami. Chociaż nadal trudno mi się długo utrzymać w tym stanie.
Daniel
Wahadełko 1.Tak.Co noc.
2.W ciele max 1%. hmmm :)