Pozytywne Inspiracje

Forum => Afirmacje i dekrety => Wątek zaczęty przez: Lilliole w 2015-04-15, 13:12:20

Tytuł: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-04-15, 13:12:20
Napisałam go jakiś czas temu.

Uwalniam się od lęku przed autorytetami. Uwalniam się od podlegania autorytetom. Uwalniam się od potrzeby akceptacji moich poglądów i działań przez osoby, które uważam za autorytety. Rezygnuję z przekonania, że autorytety wiedzą lepiej. Uwalniam się od lojalności wobec osób, które uważałam za autorytety. Uwalniam się od przekonania, że jak cos komuś zawdzięczam to muszę postępować zgodnie z jego wyobrażeniem o mnie. Uwalniam się od przekonania, że jak ktoś mi coś daje to muszę brać, bo nie wypada odmówić. Rezygnuję z bycia miłą za wszelka cenę.
Uwalniam się od przymusu dopasowywania się do innych. Uwalniam się od lęku, że jak nie będę odpowiadać czyimś wyobrażeniom w 100 % to nie będę nic warta. Rezygnuję z ograniczania swojej ekspresji i przejawiania się ze strachu, że narażę się autorytetom albo, że stracę w ich oczach.
Otwieram się na to by dostrzec i docenić swoją własną wartość i swoją własną wyjątkowość. Otwieram się na to by zawsze być sobą, ufać sobie, być lojalną wobec siebie. Otwieram się na własną wolność wewnętrzną, własną silę i własną moc wewnętrzną. Otwieram się na swoją własną intuicję. Uświadamiam sobie, że głos mojej intuicji jest dla mnie istotniejszy i korzystniejszy od wszystkich rad autorytetów razem wziętych.
To bezpieczne, mądre i w porządku, gdy rezygnuję z oglądania się na autorytety, gdy zawsze jestem sobą i swobodnie przejawiam siebie. To bezpieczne, mądre i w porządku, gdy wyrażam swoje poglądy, niezależnie od tego czy są one zbieżne z poglądami innych osób.
Przebaczam sobie, że zdradzałam siebie, swoją wyjątkowość i niepowtarzalność. Przebaczam sobie, że bardziej ufałam innym niż sobie, że ograniczałam swoje przejawianie się ze względu na to co inni mogą o mnie powiedzieć czy pomyśleć. Otwieram się na to by zawsze być sobą. Otwieram się na to by zawsze ufać sobie i swojej intuicji. Otwieram się na swobodne i harmonijne komunikowanie Wszechświatu i innym tego w co wierzę, czemu ufam i kim jestem.
Ach jakie to cudownie, że jestem sobą. Ach jakie to cudowne, że ufam sobie, swojej intuicji i swobodnie komunikuję światu swoją własną wyjątkowość i niepowtarzalność. Ach jakie to cudowne, gdy czuję i przejawiam swoją własna moc wewnętrzną. :)
Dziękuję, że już tak się stało.
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-15, 14:07:57
Cytuj
Uwalniam się od lojalności wobec osób, które uważałam za autorytety.   

Bardzo , bardzo ważne zdanie dla mnie.
Czuję, że wobec autorytetów, szczególnie mądrych -  bo głupki zajmujące ważne stanowiska dla mnie nie stanowią autorytetu - powinnam być lojalna.
Bo ?

Bo sama  chciałam i nadal tak chcę ,żeby mnie z szacunkiem traktowano, tam gdzie jestem w jakimś stopniu autorytetem :)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-15, 16:57:40
Cytuj
Bo sama  chciałam i nadal tak chcę ,żeby mnie z szacunkiem traktowano, tam gdzie jestem w jakimś stopniu autorytetem :)

tak podciągając to pod astrologiczne klimaty (które sobie ostatnio relaksacyjnie i dorywczo zgłębiam) tutaj związane z guru czyli jowiszem (jako m. in. wyznacznikiem autorytetu i wszystkiego co z tym związane) oraz pewnymi lekcjami do przerobienia z przeszłości
to taki szacunek powinni nauczyć się rozwijać (jako nieprzerobioną lekcję z przeszłości) ludzie którzy mają retrogradującego jowisza w 10tym domu (wg systemu wedyjskiego), jest to w ścisłym  związku m. in. z nieodpowiedzialnością, niskim poziomem rozróżniania i poczucia wartości :
10th House: There was frustration and disappointment in the preferred field in the past birth. Dishonour, irresponsibility, poor judgement, lack of dignity may be a few of impediments now.

Lesson to be learnt: Learn to respect authority; remain dedicated in your career; give due regard for in your career; give due regard for order, procedure, law, etc.

akurat na szczęście to nie moja lekcja do przerobienia : ) ale są też inne, takie które pozwalają powrócić na ścieżkę samorozwoju :
http://bharatiyajyotishmantrasaadhana.blogspot.com/2010/04/retrograde-jupiter.html
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-15, 21:50:51
Frisky,
Cytuj
to taki szacunek powinni nauczyć się rozwijać (jako nieprzerobioną lekcję z przeszłości)
taki szacunek - czyli jaki ?

Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-15, 23:36:27
Pisałaś o traktowaniu i byciu traktowanym, czyli chodzi o taki szacunek mający przełożenie na zachowanie i działanie, a nie tylko jako jakaś niepraktyczna idea , gdzie idee sobie a życie sobie, potem takie wgrane w karmę retrogradacje z tego wychodzą :-)
 (takie bo czasem ludziom się wydaje że kontemplowanie czy mówienie o pozytywnych cechach to jakieś bujanie w obłokach )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-15, 23:48:26
Czyli powinni przerobić/ rozwijać szacunek zarówno  do autorytetów jak i do siebie jako autorytetu ?
Cytuj
: Learn to respect authority
= władzę, prawo i autorytet.

Nauczyc się respektować=szanować władzę i prawo ! W Polsce !
No to jest wyzwanie  :)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 00:06:23
ciekawe że też akurat mi się jowisz rzucił na oczy przy okazji tego tematu bo teraz dla odmiany wszędzie pokazuje mi się słońce jako naturalnie będące na pierwszym miejscu w związku z władzą i autorytetem :-)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-04-16, 05:56:10
Zadziwia mnie, jak wiele osob pozostaje na etapie walki z autorytetami, czy też podważania autorytetów.
To jest naturalny etap rozwoju. Ale nie powinien trwać latami! Bo, pomimo że powoduje wrażenie odzyskiwania wolności, jest w swej istocie często destrukcyjny!
Naturalnym jest też WYJŚCIE poza ten etap.
Jak wyjść?
To proste. To tak proste, że wydaje się aż głupie:

Zaczyna się od afirmacji:
Sam wiem, czego chcę i osiągam to bez oglądania się na innych.
Zaraz trzeba dołożyć afirmację:
Zawsze wiem, o co mi chodzi i wyrażam to w sposób jasny i zrozumiały.
Z tymi afirmacjami pracuje się nie 3 tygodnie, nie 3 miesiące Z tmi afirmacjami można pracować nawet ponad rok. Ale zapewniam, że się opłaca!

W trakcie warto skoncentrować sie na budowaniu własnego autorytetu dla siebie. Może wyjść głupio, albo nawet bardzo głupio, jesli podązymy za emocjami, zamiast za rozumem :)

Marzenie: JESTEM AUTORYTETEM SAM DLA SIEBIE, może przynieśc słodkie owoce, albo doprowadzić do klęski! A dlaczego aż tak?
1. Zbadać własną definicję autorytetu!
2. Na czym ona się opiera?
3. Skąd się bierze WŁASNY autorytet dla siebie?

Pkt. 3, może się okazać NAJWAŻNIEJSZY!
a/ bo wiem wszystko najlepiej
b/ bo wszyscy mnie wkurzają dobrymi radami
c/ bo zawiodłem się na autorytetach
d/ ja im wszystkim udowodnię / pokażę
e/ Putinowi na zość (zacietrzewienie polityczne)
f/ Tylko PiS (Tylko PO) - (zacietrzewienie polityczne)
g/ na złość mamie / tacie (zacietrewienie)
h/ Tylko moja religia! (zacietrewienie religijne)
i/ Tylko moja misja! (zaślepienie urojeniami)
j/ Nikt mi nie bedzie mówił / dyktował, co mam robić i mysleć!
k/ j###ać autorytety! Z zasady!
l/ UFAM SWOJEJ INTUICJI (bożemu prowadzeniu).

Jak widać, tylko ostatni punkt daje właściwą bazę do stwierdzenia: Jestem autorytetem dla siebie!
To wlaśnie jest ten punkt, kiedy wychodzi się z etapu zwalczania / podważania autorytetów do etapu SŁUSZNEGO zafania sobie!
I wtedy można spokojnie, bez nerwów, bez wściekania się i złosci na innych twierdzić:
KIEDY MOJA INTUICJA POZOSTAJE W SPRZECZNOSCI Z CUDZĄ INTUICJĄ, TO JEDNAK WYBIERAM MOJĄ INTUICJĘ.
Ale... TU MAMY KOLEJNY PROBLEM. TRZEBA PRAWIDŁOWO ZDEFINIOWAĆ SWOJĄ INTUICJĘ, ŻEBY TO BYŁY PRZECZUCIA i informacje NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI, A NIE CHCIEJSTWO!

Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 08:40:21
Cytuj
1. Zbadać własną definicję autorytetu!

tak się chwilę nad tym zastanowiłem i wychodzi mi że jest to połączenie kompetencji i uznania, stąd obecność tych dwóch elementów razem sprawia że ktoś wg mnie jest autorytetem, (albo sam jestem dla siebie autorytetem)

w przypadku autorytetu wobec innych jest jeszcze wywierany wpływ, czyli:
kompetencje+ wpływ+ uznanie = autorytet

Cytuj
2. Na czym ona się opiera?
- kompetencje opierają się na cechach/umiejętnościach i ich mistrzowskim (albo na wysokim poziomie) przejawianiu/wdrażaniu/stosowaniu/przekazywaniu (w przypadku nauczycieli)
- uznanie opiera się na szacunku i docenieniu-dostrzeganiu zarazem obecności jak i wartości tego co jest rozpoznane,przejawiane, urzeczywistnione, może być w tym również wdzięczność (zwłaszcza gdy uznanie związane jest z dobrem jakiego doświadczyliśmy)
- wpływ związany jest z  ekspansją,  siłą oddziaływania na innych, czyli również władzą,
(można też rozszerzyć to na praktyczne przełożenie kompetencji np. na swoje życie i po tym rozpoznawać  obecność podstawy dla uznania się za autorytet)

oczywiście każdy z tych elementów osobno albo w różnych układach może przyczynić się do błędów:  w ocenie cudzej/ własnej kompetencji, ulegania złudzeniu które owocuje źle ulokowanym uznaniem, czy poddawania się negatywnym wpływom/popadania w uzależnienie

Cytuj
3. Skąd się bierze WŁASNY autorytet dla siebie?
właśnie z tego co napisałem powyżej z uznania które ma realne podstawy (różnie traktowane w sensie doczesnym jako posiadaną wiedzę/ umiejętności albo duchowym w sensie rozpoznania i przejawiania cech itp.)

każdy potencjalnie i praktycznie jest autorytetem dla siebie i innych, w różnych dziedzinach , posiada pewne kompetencje i uznaje ich wartość/inni uznają ich wartość , przez co wpływa na siebie, innych, życie itp. ale samo uznanie siebie za autorytet na zasadzie tylko negacji zewnętrznych autorytetów itp.  to zaczynanie od końca, które zresztą w takim ujęciu może okazać się zupełnie zbędne, w dodatku  może okazać się bezpodstawne i wieść na manowce

może warto zacząć od rozpoznania, docenienia i uznania własnej wartości (co usunie jedną z głównych przyczyn walki z autorytetami, włącznie z podtrzymywaniem uzależnień na tym opartych), przejść w trakcie do rozpoznawania obecności  tego samego potencjału co w innych czyli również we wszystkich zewnętrznych autorytetach, co jednak jeszcze nie czyni z nas nagle autorytetu, nawet dla siebie i to w dodatku w każdej dziedzinie : ))
gdyż zgodnie z ta definicją zdrową podstawą są kompetencje czyli stopień urzeczywistnienia cech/rozwinięcia umiejętności, a te bywają u różnych ludzi różnie rozwinięte i właśnie to rozpoznanie stopnia własnych kompetencji , jest kluczowe i w sumie naturalne w procesie budowania zdrowego stosunku do siebie - rozpoznanie silnych i słabych własnych stron, to taka szczerość i uczciwość wobec siebie i innych , a też są to  cechy leżące u podstawy każdego prawdziwego i pozytywnego autorytetu

im bardziej podejście do autorytetów ma praktyczne, osadzone w szeroko pojętych kompetencjach oblicze i jest na tym oparte, a mniej ambicjonalne czy oparte na buncie/leczeniu niskiego poczucia wartości własnej itp., tym bardziej paradoksalnie jest to postawa otwierająca na inne autorytety i ich wpływy: umożliwia rozpoznanie że ktoś jest bardziej kompetentny w danej dziedzinie i wraz z uznaniem tego może przynieść pozytywne efekty w korzystaniu z kompetencji tych autorytetów czy rozwijania własnych pod ich okiem, czyli wpływem :  kompetencje+ wpływ+ uznanie= autorytet : )

 gdy ktoś jest autorytetem to zwykle jest nim w jakiejś dziedzinie, więc jeżeli ktoś chce być autorytetem dla siebie w dziedzinie duchowego rozwoju to samo odcięcie się od innych autorytetów w tej dziedzinie i uznanie siebie za takiego  jest zupełnie niewystarczające, bo uznanie (zgodnie z równaniem) przychodzi na końcu , taki delikwent musi mieć
a) realny kontakt z intuicją (bożym prowadzeniem) i
b) musi przejawiać się to w praktyce, czyli obserwacja realnego  wpływu na życie czy tylko pewne jego dziedziny,  czyli na ile /w ilu % moje wglądy/przeczucia się sprawdzają, w jakich dziedzinach życia  itp. wtedy
c)  uznanie  się za autorytet albo i nie : ) jest naturalną tego konsekwencją,
-  jak wszystko co zawiera dużą dozę subiektywnych ocen  i jest uznaniowe działa to dobrze pod warunkiem, że  jesteśmy szczerzy i uczciwi wobec siebie

 : ) 


Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-04-16, 08:43:15
Bardzo cenne uwagi :)
Też uważam, że nie warto się koncentrować na walce czy też buncie tylko na budowaniu zaufania do swojej intuicji (boskiego prowadzenie w sobie).
Afirmacje:Sam wiem, czego chcę i osiągam to bez oglądania się na innych. i Zawsze wiem, o co mi chodzi i wyrażam to w sposób jasny i zrozumiały.
są bardzo pomocne, ale moim zdaniem nie zawsze wystarczą. Warto od nich zacząć, ale często podświadomość potrzebuje, żeby jej szczegółowiej wytłumaczyć o co chodzi.
Mi ten dekret pomógł, ale rozumiem, że nie jest on dla każdego i nie każdemu musi sie podobać. I szanuję to.

A tej afirmacji jeszcze nie znałam. Chętnie ja wypróbuję.

KIEDY MOJA INTUICJA POZOSTAJE W SPRZECZNOSCI Z CUDZĄ INTUICJĄ, TO JEDNAK WYBIERAM MOJĄ INTUICJĘ.


Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-16, 08:48:11
To intuicje mogą być sprzeczne? Bo to by oznaczało sprzeczności pomiędzy różnymi WJ.
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 09:10:44
To intuicje mogą być sprzeczne? Bo to by oznaczało sprzeczności pomiędzy różnymi WJ.

adaptując to do mojego równania chodzi tu o różnice w poziomie kompetencji/urzeczywistnienia, w tym różnego rodzaju przesłony w rodzaju nastawień, pragnień, karmy, iluzji, myśli, emocji itp.   które tworzą różnicę w odbiorze, gdy ktoś kieruje się własną intuicją która jest sprzeczna z cudzą,  to znaczy że postrzega i uznaje swój kontakt z intuicją ogólnie albo w danym temacie jako czystszy (np.opierając się na ocenie wpływu ) , czyli uznaje się za większy albo za jedyny autorytet : )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-16, 10:48:25
Frisky,
Cytuj
to taki szacunek powinni nauczyć się rozwijać (jako nieprzerobioną lekcję z przeszłości) ludzie którzy mają retrogradującego jowisza w 10tym domu (wg systemu wedyjskiego), jest to w ścisłym  związku m. in. z nieodpowiedzialnością, niskim poziomem rozróżniania i poczucia wartości :
10th House: There was frustration and disappointment in the preferred field in the past birth. Dishonour, irresponsibility, poor judgement, lack of dignity may be a few of impediments now.

Lesson to be learnt: Learn to respect authority;

Jak sie ma to co tutaj ująłeś , ze szczególnym uwzględnieniem słów :

taki szacunek POWINNI sie nauczyc rozwijać... oraz
 Learn to respect authority. = naucz sie szanować autorytet, prawo, władzę.

Do wypowiedzi Leszka :

Cytuj
UFAM SWOJEJ INTUICJI (bożemu prowadzeniu).

Jak widać, tylko ostatni punkt daje właściwą bazę do stwierdzenia:
Jestem autorytetem dla siebie!   
?
:)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: pkrl5758 w 2015-04-16, 11:58:54
Autorytety sa potrzebne owieczkom, ktore nie potrafia samemu myslec i chca zwalac cala odpowiezilnoasc na innych. Stad od wiekow jak cos nie wypali, to sie wini Boga, rzadzacego itp. I szkoda, ze nikt nie pomysli, ze blad moze byc po jego stronie...
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-16, 12:24:14
Autorytety są potrzebne owieczkom, to fakt.

Ale ja cały czas mam na myśli mądre autorytety, nie   każdy "autorytet":)

I szczerze powiedziawszy lubię wzorować się, pytać o radę, prosić o pomoc, zamówić usługę u osoby, którą uważam za autorytet.

Na tym forum jest wiele osób, które są dla mnie autorytetem !

Dlatego mnie tak rusza jak "wyprodukują" jakąś 'nieuprawnioną nadinterpretację lub, mówiąc językiem górali, g... prowde" ;)

Rusza mnie to ale rozumiem. Każdy ma prawo do błędów i pomyłek ;)
I to co ja napisałam wiele postów poniżej, ze czuję, że powinnam być lojalna wobec autorytetów, bo chciałabym, żeby i mnie szanowano za to w czymkolwiek dla kogoś autorytetem mogę być.
Zawodowo lub - co dla mnie ważniejsze - prywatnie :)


A dlaczego ja mogłabym dla kogoś byc autorytetem ?
Nie wiem tego. Z różnych powodów.
Każdy, dla kogo mogę nim być,  sam sobie coś dostrzeże :)

I wcale nie czuję tego, że powinniśmy,  czy musimy wręcz,  się nauczyć szanować autorytety.
Autorytet niczego nie wymusza.
A już w ogóle szacunku.
Respektu ;)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 13:52:25
Frisky,
Jak sie ma to co tutaj ująłeś , ze szczególnym uwzględnieniem słów :

taki szacunek POWINNI sie nauczyc rozwijać... oraz
 Learn to respect authority. = naucz sie szanować autorytet, prawo, władzę.

Do wypowiedzi Leszka :
 ?
:)

no tak jak mają się do siebie szacunek, konieczność w danej sytuacji, intuicja i bycie autorytetem dla siebie w jakiejś dziedzinie : )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 14:21:53
a chyba rozumiem w czym problem więc jeszcze dopiszę:
Cytuj
I wcale nie czuję tego, że powinniśmy,  czy musimy wręcz,  się nauczyć szanować autorytety.
Autorytet niczego nie wymusza.
A już w ogóle szacunku.
Respektu ;)
pomijając kwestie autorytetu który jednocześnie ma władzę, to w tamtym przykładzie astrologicznym z 10-tym domem : ) autorytetem dla mnie jest gościu który daje takie rady a który nie ma nade mną ani nad nikim żadnej władzy, jedynie kompetencje które albo uznaję za właściwe i większe ode mnie, albo nie

więc uznając go za pewien autorytet, i jego wieksze od moich kompetencje (albo kompetencje tych którzy mu to przekazali), to  z czego wynika tu powinność , konieczność wręcz przymus? z sytuacji , oczywiście zaraz pojawiają się  ludzie którzy buntują się na hasło że cokolwiek muszą, powinni etc. i którzy przy tym sami najlepiej wszystko wiedzą : )
 
tacy ludzie twierdzą na przykład  że WJ i intuicja do niczego ich nie zmusza, prawdziwe autorytety również,  ok taka mają definicję,  tylko niezależnie od definicji  żeby osiągnąć pewne skutki, również te związane z przeczuciami intuicją itp. i żeby przełożyło się to na odpowiednie skutki  wymaga i wymusza to podjęcie określonych - czasem bardzo ściśle  - działań : )
przykład : intuicja na pustyni mówi mi w którym kierunku iść żeby dojść do oazy, oczywiście mogę pójść za tym głosem albo i nie, wolna wola ! ale żeby skorzystać i dojść do oazy koniecznie powinienem i muszę pójść dokładnie w tym kierunku wskazanym mi przez intuicję  często jest to ściśle uzależnione od czasu: ))

więc żeby wrócić na ścieżkę samorozwoju z retr. jowiszem w 10tym domu jakiś autorytet przekazuje, że powinno się rozwinąć szacunek, skupienie się na przymusie i swojej awersji do tego może skutkować tym samym gdy na pustyni powie się tak do swojej intuicji - która może być dla ciebie jedynym autorytetem i mówiącej ci, że aby dojść do oazy musisz iść na północ: nie będziesz mnie do niczego zmuszać!... i w efekcie zostanie się tam wśród pięknych wydm i  piasków .... i padnie z wycieńczenia, ale za to z poczuciem bycia wolnym  haha
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-16, 14:55:48
Cytuj
więc żeby wrócić na ścieżkę samorozwoju z retr. jowiszem w 10tym domu jakiś autorytet przekazuje, że powinno się rozwinąć szacunek, skupienie się na przymusie i swojej awersji do tego może skutkować tym samym gdy na pustyni powie się tak do swojej intuicji - która może być dla ciebie jedynym autorytetem i mówiącej ci, że aby dojść do oazy musisz iść na północ: nie będziesz mnie do niczego zmuszać!... i w efekcie zostanie się tam wśród pięknych wydm i  piasków .... i padnie z wycieńczenia, ale za to z poczuciem bycia wolnym  haha
 

-
Cytuj
gdy na pustyni powie się tak do swojej intuicji -   
- a ja myślę, że to INTUICJA MÓWI DO NAS ;)

-
Cytuj
intuicji - która może być dla ciebie jedynym autorytetem i mówiącej ci, że aby dojść do oazy musisz iść na północ:
- TO INTUICJA miałaby takie głupoty podpowiadać ?  I to szkodliwe dla nas ?

-
Cytuj
i padnie z wycieńczenia, ale za to z poczuciem bycia wolnym  haha
- no jeżeli ma
Cytuj
retr. jowiszem w 10tym domu j
;))

( jeden nawias u mnie to jedno 'ha' :))
 



Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 15:01:08
Cytuj
- TO INTUICJA miałaby takie głupoty podpowiadać ?  I to szkodliwe dla nas ?
ale co niby jest w tym głupiego i szkodliwego?

reszty nie łapię : ))


wracając jeszcze do tego:
Cytuj
Autorytet niczego nie wymusza.
przy okazji równania niewinność+ prawość+ przenikliwość= nieskazitelność wyszła mi historia sędziego który uznany został za kompetentnego w swoim zawodzie, przez jakiegoś gościa, który opisywał jego przenikliwość itp. , więc przyjmując że jest to wszystko prawda, mówimy tu o prawdziwym autorytecie w tej dziedzinie czyli posiadającym jednocześnie kompetencje+ wpływ+ uznanie, czyż nie? : )

jednocześnie gdy spojrzymy na niego w kontekście tego co robi to zauważymy że stoi za nim cały aparat przymusu i jego decyzje wiążą się z wymuszaniem pewnych zachowań na innych ludziach, są dla innych wiążące, najwyżej mogą się z tym nie zgadzać ale i tak  muszą podporządkować się jego decyzjom (zwłaszcza gdy nie mają już możliwości odwołania)
tyle ode mnie w temacie "Autorytet niczego nie wymusza"   
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-16, 15:26:43
Cytuj
reszty nie łapię : ))
Witaj w klubie :)

Co do tej drogi na pólnoc - zrozumiałam z twojego postu, że intuicja podpowiedziałaby pójście taką drogą, która jest mylna. Byc może nie miałes tego na myśli.
Twoje posty są tak zawiłe i pokomplikowane, jak spagetti na talerzu :)

Poza tym mamy totalnie odmienne pojmowanie zarówno intuicji jak i autorytetu.

Po pierwsze to ja słucham intuicji. Ona mi podpowiada.
Po wtóre autorytet nie wiąże się dla mnie ani z wymuszaniem ani z władzą/wpływami.
 Może je mieć. Ale nie wiążę tego razem.
The end.
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 15:40:24
Cytuj
Co do tej drogi na pólnoc - zrozumiałam z twojego postu, że intuicja podpowiedziałaby pójście taką drogą, która jest mylna. Byc może nie miałes tego na myśli.
no zupełnie nie wiem czemu tak to zinterpretowałaś i w efekcie odbierasz to jako zawiłe : )

Cytuj
Po pierwsze to ja słucham intuicji. Ona mi podpowiada.
jednak jest to wzajemna wymiana czy nie jest? jeżeli ktoś odwołuje się do intuicji to dla mnie znaczy, że zwraca się do niej i na tym poziomie poszukuje odpowiedzi, gdy otrzymuje odpowiedź to może z nią zrobić co chce, dyskutowanie z intuicyjnymi przekazami ( jak w tamtym przykładzie na pustyni) oczywiście jest bezproduktywne

intuicja niczego nie wymusza ale już sytuacja w jakiej się znajdujemy i sposoby jej rozwiązania podsuwane przez autorytety choćby przez własną intuicję,  często i gęsto wymuszają pewne działania - właśnie po to się ludzie odwołują do intuicji żeby coś konkretnego zmienić, czyli chodzi też o wpływ i po tym wpływie rozpoznaję czy i w jakim stopniu autorytet jest kompetentny : )

Cytuj
Po wtóre autorytet nie wiąże się dla mnie ani z wymuszaniem ani z władzą/wpływami.
spoko, a dla mnie  ściśle wiąże się z wpływem, bez tego staje się nierozpoznawalny i  bezużyteczny dla mnie  : )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2015-04-16, 16:17:02
Napiszę Wam jaki ja mam stosunek do autorytetów ;)
Autorytet rozumiem tak, ze jest to osoba z pewnymi cechami przywódczymi, ze jest to osoba której się pyta, zwierza, prosi o radę, uwzględnia jej zdanie itd itp.

Pierwsze co przychodzi mi do głowy i co jest uważam bardzo istotne :

KTO określa autorytet. Czy osoba która chce mieć autorytet tak określa 2 osobę, w której widzi jakąś drogę dla siebie?
Czy też autorytet określa, że będzie autorytetem.

Jeśli ktoś zaczyna uznawać siebie za autorytet dla innych - to w mojej ocenie - nie jest to dobre. Mówię o RD. Bo to oznacza nic innego jak wejście w Rolę, czyli ograniczenie się. Co innego, jesli to INNI widzą w danej osobie autorytet a ta osoba sie nie zmienia, nie odwala jej palma, nie wchodzi w role w ego. Bo można być autorytetem dla innych, i takie osoby uwarzam sa potrzebne i [ja sama mam osobę która jest dla mnie Nauczycielem gdy potrzebuję skonfrontować się z moimi wyzwaniami ]i dzieje sie to spontanicznie, i robic to tak, by z uszu ego nie dymiło. Bo jak dymi to u lalala...to juz idą kody uzależniania "uczniów" od siebie, tworzenie strukturki, bateryjek etc. Jak ktoś mi mówi, ze chce być guru, no cóż, szczęść boże, wiem co będzie dalej. :)
Owszem są dusze które są tu na Ziemi które po za rozwojem własnym realizują sie poprzez wspieranie innych, ale to jest jak walka bez walki. Ktos przychodzi coś chce - ok, proszę, jeśli widać że masz to mieć a ja czy ktos inny ma mozliwość dania tego, pokazania tego. Dzieńdobry, dowidzenia, wzajemna wdzięczność, bez uzależniania od siebie, bo "autorytet" nie zależny duchowo i ENERGETYCZNIE od innych wie, że nie chodzi o mechanizmy blokujące drugie osoby. Rozwój jest "samotny", choć w tłumie ludzi i zjawisk. samotny, bo każdy ma swoja drogę, jest inny, ma swoje WJ. I nikt nikogo nie wepchnie na poziom wyżej, ale...może zainspirować, moze samą swoją OBECNOŚCIĄ wywołać w 2 osobie zmiany - co uważam za najlepsze nauczanie bez nauczania.
Temat jest szeroki, ciekawy, ludzki, o ile bez nadużyć.
Inna bajka taka, ze kazdy ma taki autorytet, na jaki jest w danej chwili otwarty.
Ps.Moja mama ostatnio na chwile stała sie dla mnie autorytetem. Nie świadomie [ i to było właśnie piękne] wyłożyła mi kawę na ławę z tak cudną miłością, że aż się wzruszyłam, chyba najbardziej jej niesamowitą zmianą :)

z pozdrowieniami
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 16:23:30
trochę o współczesnej kulturze w temacie:
"Nie następuje więc upadek autorytetów, lecz kształtowany jest brak potrzeby ich posiadania i do nich odwoływania się. Nie można się temu dziwić, jeśli uwzględni się, że współczesna dominująca kultura społeczna ma charakter rozrywkowy, promująca wizję życia opartego na kolekcjonowaniu przeżyć (G. Schulze, Erlebnisgesellschaft), na przyjemności i zabawie. Dlatego ludzie z rozmysłem starają się być dziecinni, tak jak to wyjaśniał J. Huizinga (Homo ludens) i J. Ortega y Gasset: „W diagram psychologiczny współczesnego człowieka masowego możemy więc wpisać dwie podstawowe cechy: swobodną ekspansję życiowych żądań i potrzeb, szczególnie w odniesieniu do własnej osoby oraz silnie zakorzeniony brak poczucia wdzięczności dla tych, którzy owo wygodne życie umożliwili. Obie te cechy są charakterystyczne dla psychiki rozpuszczonego dziecka. (...) Rozpuszczać to znaczy nie ograniczać żądań i potrzeb, to znaczy wpajać danemu osobnikowi przekonanie, że wszystko mu wolno i że do niczego nie jest zobowiązany”(Bunt mas).

Trudno oczekiwać, aby zgodnie z tym schematem kulturowym jakikolwiek osobnik poszukiwał autorytetu, jeśli w sobie odnajduje wszystko, co najlepsze, a każdą własną słabość i namiętność wynosi do rangi moralnego obowiązku. Dziecinność ta ma zabarwienie narcystyczne: człowiek bowiem przegląda się w sobie – nie w innych; sam jest miarą dla siebie – nie widzi miary w innych: „Zadowolony jest z siebie takiego, jakim jest. Skłonny jest zupełnie szczerze – i to nie przez próżność – jako rzecz najbardziej naturalną w świecie przyjmować i brać za dobrą monetę wszystko, co w sobie napotyka: mniemania, pożądania, upodobania i wybory” (Bunt mas). Po co mu więc autorytet?

Ta infantylna natura nigdy nie utraciła żadnego autorytetu, bo nigdy go nie miała. A jako że nigdy go nie miała, toteż nie wie, jak i gdzie go szukać. Nie ma więc powodu rozdzierać szat, że ktoś nie dorósł do tego, aby mieć pragnienie uznania czyjegoś autorytetu."
http://medium.dilnet.wroc.pl/index.php/czerwiec-lipiec-2013/316-rola-autorytetu-w-yciu-i-medycynie-xxi-w-w-poszukiwaniu-straconego-autorytetu

i stamtąd w przystępnej formie o równaniu kompetencje+ wpływ+ uznanie= autorytet:
"A uznanie czyjegoś autorytetu oznacza przyznanie, że kogoś własności charakteru i umiejętności, sposób doświadczania świata i traktowania ludzi przez niego stanowią wzorzec kształtowania samego siebie. Uznanie czyjegoś autorytetu wiąże się więc z ukształtowaną potrzebą samokształcenia (moralnego i intelektualnego). Jest refleksyjnym odniesieniem się do wartości podzielanych przez innego i relacją na wskroś intymną, bo wiążącą własny charakter i osobowość, wiedzę i umiejętności z czyimś postępowaniem i działaniem."

Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 16:40:43
to jeszcze dość ciekawy zwłaszcza w drugiej części cytatu ( "Kultura sporu)" głos o tym :
"Kto nie jest lub przestaje być autorytetem?
Wiele czynników wpływa na obniżenie autorytetu jednostki i instytucji. Proces ten przebiega na ogół niedostrzegalnie. Przyczyną bywa zwykle maskowany konformizm i koniunkturalizm, robiący zadziwiająco szybką karierę, i medialna popularność doprowadzana do szczebla autorytetu. Współcześnie coraz częściej popularność jest ceniona najwyżej, przez co spada prestiż autorytetu i szacunek dla niego.
W życiu społeczeństwa niezwykłą rolę odgrywa umiejętność i chęć prowadzenia dyskusji, nawet sporu (również naukowego) w sposób kulturalny. Niestety, za sprawą dziennikarzy i polityków, na przykładach telewizyjnych polemik, społeczeństwo uczone jest, jak nie należy rozmawiać. Ten rodzaj dydaktyki, zgubny dla społeczeństwa, powinien być surowo karany, a nie sowicie wynagradzany. Ludzie nie będą umieli ze sobą rozmawiać o trudnych i zawiłych sprawach, bowiem zostali nauczeni tylko wyrażania emocji przez rzucanie sterowanych epitetów. Zauważmy, że im więcej ktoś w polemice używa wulgaryzmów i epitetów, tym częściej zapraszany jest do medialnych dyskursów.

Kultura sporu
Autorytet rzeczywisty od mianowanego najczęściej można odróżnić na podstawie oceny kultury osobistej podczas sporu, czyli metody prowadzenia dyskusji. Z jednej strony jej celem będzie szukanie i dochodzenie do prawdy, a z drugiej jedynie chęć odniesienia polemicznego zwycięstwa przez dyskredytację dyskutanta. Pseudoautorytety wykorzystują dyskusję jako okazję nie do rzucania myśli, lecz inwektyw, obelg i kłamstw. Pomówienia, wyzwiska i ubliżające epitety, naruszające godność adwersarza, uważa się za tzw. mocne argumenty wywołujące aplauz publiczności. Metoda ta z założenia niweczy cel dyskusji, jakim ma być wspólne dojście do prawdy.
Pierwszymi, łatwymi do zauważenia cechami prowadzonych u nas publicznych sporów stają się arogancja, agresja, podważanie wiedzy i godności oponenta. Sugeruje się, że nie może mieć on racji, wręcz odmawia mu się prawa do jej posiadania. Metoda dyskredytacji oponenta jest szeroko stosowana. Kto w dyskusji niszczy swymi wypowiedziami godność polemisty lub świadomie zniekształca jego myśl, ten udowadnia, że do roli autorytetu nie dorósł. Rzeczywisty autorytet nigdy w dyskusji szkalujących epitetów nie używa. Warto zauważyć, że brak kultury wobec dyskutantów jest zwykle precyzyjnym wskaźnikiem ukrytego kłamstwa lub braku argumentów. Prawdą nie są zainteresowani.
Autorytet przestaje nim być w momencie, gdy żąda akceptacji swoich idei, podporządkowania się jego stwierdzeniom i opiniom, a odmiennie myślących piętnuje. Jeśli twierdzenie autorytetu okazało się błędne, co zostało dowiedzione, a nie poinformuje on o tym swych oponentów, oznacza to, że nie jest rzeczywistym autorytetem. Ileż takich ekonomicznych, społecznych lub filozoficznych guru spowodowało niepowetowane straty społeczne, zarówno w okresie komunizmu, jak i po tzw. przełomie.
Z różnorodnymi niebezpieczeństwami wiąże się wykazanie własnych racji w opozycji do pseudoautorytetu. W odpowiedzi można się spotkać wówczas co najmniej z epitetami, wulgaryzmami i kłamstwem. Posiadanie racji w sporze z autorytetem rzeczywistym nagrodzone zostaje natomiast zwykle gratulacjami. Autorytet rzeczywisty od pozorowanego różni się przede wszystkim tym, że jest zdolny do przyznania oponentowi racji. Jest więc zdolny do dialogu. Motywem dyskusji autorytetu jest tylko prawda, a pseudo-autorytetu - konformizm.
http://www.oil.org.pl/xml/oil/oil68/gazeta/numery/n2014/n201406/n20140621
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-16, 16:49:07
Cytuj
Autorytet rzeczywisty od pozorowanego różni się przede wszystkim tym, że jest zdolny do przyznania oponentowi racji. Jest więc zdolny do dialogu 
Piękne. I  prawda.
To wymaga wysokiej samooceny :)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2015-04-16, 17:23:41
Ano, to jest właściwe :)
I powinno cieszyć autorytet
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-16, 17:37:16
Cytuj
Owszem są dusze które są tu na Ziemi które po za rozwojem własnym realizują sie poprzez wspieranie innych, ale to jest jak walka bez walki. Ktos przychodzi coś chce - ok, proszę, jeśli widać że masz to mieć a ja czy ktos inny ma mozliwość dania tego, pokazania tego. Dzieńdobry, dowidzenia, wzajemna wdzięczność, bez uzależniania od siebie, bo "autorytet" nie zależny duchowo i ENERGETYCZNIE od innych wie, że nie chodzi o mechanizmy blokujące drugie osoby. Rozwój jest "samotny", choć w tłumie ludzi i zjawisk. samotny, bo każdy ma swoja drogę, jest inny, ma swoje WJ. I nikt nikogo nie wepchnie na poziom wyżej, ale...może zainspirować, moze samą swoją OBECNOŚCIĄ wywołać w 2 osobie zmiany - co uważam za najlepsze nauczanie bez nauczania.

Oj tak, oj tak dokładnie :)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 18:11:58
różne są podziały autorytetów, z tego co czytam tutaj ludzie bardziej preferują tu autorytety doraźne zamiast stałych : )

jeszcze wracając do tego przykładu z retr. jowiszem w 10tym domu to jest tam idea konieczności rozwijania szacunku  do autorytetów jak i " give due regard for order, procedure, law, etc." czyli taka zawarta w tym idea podporządkowania i posłuszeństwa?  w związku z tym taka idea : "Posłuszeństwo drogą do wolności"
http://www.edukacja-klasyczna.pl/posluszenstwo-droga-do-wolnosci
tamże przedstawione bardziej jako nieodłączny element wychowania dzieci, ale można spokojnie rozciągnąć to na jedną czy kilka  ze ścieżek prowadzących do wolności, rozumiem, że  w zależności od stopnia zaawansowania i /albo skłonności i charakteru ( w tym zdolności polegania na innych i zaufania do innych, głębszego niż tylko takie doraźne i przy okazji) czy, jak powyżej,  karmy z przeszłości

ciekawe jak to jest gdy ktoś wyraża idee nieposłuszeństwa/buntu wobec wszelkich autorytetów zewnętrznych, a jednocześnie uznaje autorytet swej intuicji jako jedyny, jak to działa ? czy wtedy  podchodzi do tego na zasadzie bezdyskusyjnego podporządkowania się i posłuszeństwa, czy jednak nie?

: ) 
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-04-16, 18:14:59
Istnieją autorytety prawdziwe i fałszywe. Te pierwsze żyją w PRAWDZIE te drugie w fałszu.
Największym autorytetem sa więc  istoty Oświecone.

Pojawia się tylko pytanie jak je rozpoznać. Jeśli ktoś potrafi rozpoznać Oświeconego to pewnie już sam jest Oświecony albo otrzymał Jego Wizję, która go przekonała. Nieoświecony nie może sam rozpoznać Oświeconego inaczej niż przypadkiem. Więc to taka kwadratura koła.

Wynika z tego tyle, że tylko Boga można traktować jak autorytet. Innych o tyle o ile są z Nim zgodni .
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-04-16, 20:11:27
A po czym poznasz że idee pochodzą od Boga a nie skąd innąd?

I od razu nasuwa się kolejne, moim zdaniem kluczowe, pytanie odnośnie autorytetów:
Kto decyduje kto jest dla nas autorytetem? (Ostatecznie i tak wszystko sprowadza się do tego czy sami uznamy kogoś za autorytet, bo nawet jeśli poważa go cały świat to my nie musimy.) Ano tylko my.
Więc: dlaczego to ja uznałem X za autorytet?
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-04-16, 20:18:51
I to jest dobre pytanie. W praktyce o zdolności do rozróżniania Bóg - nie Bóg decyduje poziom czystości intencji (do poznania prawdy Inaczej mówiąc zawsze dla nas najważniejszą intencją powinno być poznawanie Prawdy bez względu na to co mówią  tzw autorytety i niekoniecznie wbrew temu co mówią tzw autorytety
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 20:44:18
Cytuj
Istnieją autorytety prawdziwe i fałszywe. Te pierwsze żyją w PRAWDZIE te drugie w fałszu.
o to jest odmienna od mojej definicja, korzyść z przyjęcia kryteriów  kompetencji/wpływu/uznania widzę taką przy tym moim podejściu że dzięki temu potrafię rozpoznać różnego rodzaju autorytety niekoniecznie moje i dla mnie, np. prawdziwe autorytety w dziedzinie hipnozy, magii czarnej czy białej, autorytety religijne , autorytety naukowe etc. etc.

ten motyw kompetencji gdzieś koresponduje  z Leszkową afirmacją "Zawsze wiem, o co mi chodzi i wyrażam to w sposób jasny i zrozumiały. " a jak wiadomo ludziom o różne rzeczy chodzi i niektórzy wywierają wpływ i znajdują uznanie w tych różnych dziedzinach

jeszcze do tego "trójzębu" autorytetu czyli : kompetencje+ wpływy+ uznanie i ich ścisłej współzależności ,  niedawno mieliśmy tutaj sytuację z kimś kto uznawany jest tu powszechnie za kompetentnego a jednocześnie jego wpływ w pewnym zakresie został uznany za szkodliwy... czyli jego autorytet pozostał nienaruszony albo sprowadzony (w zależności od podejścia) do jednej/kilku  dziedzin, a w tej w której wywierał wpływ uznany za negatywny już nie ma takiego autorytetu wsród tych którzy ten wpływ tutaj ograniczyli
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-04-16, 20:49:15
W najszerszym znaczeniu tego słowa to pewnie http://en.wikipedia.org/wiki/John_Dillinger był kiedyś autorytetem dla różnych bandziorów. Ale mi nie o takie autorytety chodzi :-)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 20:53:41
zapewne  był on prawdziwym i uznanym autorytetem w swojej dziedzinie i środowisku : )

na mój gust autorytety duchowe swobodnie mieszczą się w takim naturalnym i powszechnym znaczeniu, podstawowe wyznaczniki są identyczne u wszystkich, różnice dotyczą rodzaju cech czy rodzaju umiejętności - czyli sfery kompetencji  oraz rodzaju wpływu ( np. konstruktywny/destrukcyjny albo wyzwalający/zniewalający) , element "uznania" jest identyczny u wszystkich, chyba że jest tu podział na dobrowolne i wymuszone uznanie, no ale to wtedy nie podchodzi to już raczej pod prawdziwy autorytet

więc z mojego punktu widzenia dla przejrzystości komunikacji wystarczy uściślić, że chodzi o takie prawdziwe duchowe autorytety, zamiast tworzyć ograniczoną definicję własną 
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-16, 23:04:51
Cytuj
różne są podziały autorytetów, z tego co czytam tutaj ludzie bardziej preferują tu autorytety doraźne zamiast stałych : ) 

I czyż to nie jest piękne ?
Flexibility to sie tak ładnie nazywa :)
Przecież nic nie jest stałe.
Panta rei....
Mistrz na dany moment - chocby to było i sto lat - potem juz nie jest autorytetem dla danej istoty - inaczej nie byłoby rozwoju. Byłby zastój.
Kiedy uczeń przerasta mistrza=autorytet ,  to jest piękne ! Inspirujące. Daje nadzieję.

Cytuj

jeszcze wracając do tego przykładu z retr. jowiszem w 10tym domu to jest tam idea konieczności rozwijania szacunku  do autorytetów jak i " give due regard for order, procedure, law, etc." czyli taka zawarta w tym idea podporządkowania i posłuszeństwa?  w związku z tym taka idea : "Posłuszeństwo drogą do wolności" 

Za chiny   nie widzę w tym  "give due regard ..."  zawarcia idei PODPORZADKOWANIA. A juz w ogóle POSŁUSZEŃSTWA.
A już podpinanie pod to  hasła "Posłuszeństwo drogą do wolności"...
Na ja - "Arbeit macht Frei" ;)
Cytuj
jeszcze do tego "trójzębu" autorytetu czyli : kompetencje+ wpływy+ uznanie i ich ścisłej współzależności ,  niedawno mieliśmy tutaj sytuację z kimś kto uznawany jest tu powszechnie za kompetentnego a jednocześnie jego wpływ w pewnym zakresie został uznany za szkodliwy... czyli jego autorytet pozostał nienaruszony albo sprowadzony (w zależności od podejścia) do jednej/kilku  dziedzin, a w tej w której wywierał wpływ uznany za negatywny już nie ma takiego autorytetu wsród tych którzy ten wpływ tutaj ograniczyli 

Kurcze tylko żeby z tego trójzębu swastyka się nie zrobiła ;))
Ale już na poważnie.
Pisząc "mieliśmy" dajesz do zrozumienia, że wyrażasz "nas".
Ale stwierdzając, że 'ten ktoś' już nie ma takiego autorytetu wśród tych którzy ten wpływ tutaj ograniczyli dodaj proszę, że wyrażasz swoją, subiektywną opinię . :)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-16, 23:31:11
Cytuj
Ale stwierdzając, że 'ten ktoś' już nie ma takiego autorytetu wśród tych którzy ten wpływ tutaj ograniczyli dodaj proszę, że wyrażasz swoją, subiektywną opinię . :)
nie ma tu żadnego ale bo moje opinie niezależnie od formy wypowiedzi są moimi opiniami i nie czuję potrzeby tego podkreślania na każdym kroku  :-)
jeżeli uznaję czyjś wpływ za negatywny w jakimś zakresie to taka osoba nie może być jednocześnie moim pozytywnym autorytetem w tym samym zakresie , przynajmniej ja tak mam haha
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 15:58:18
temat autorytetu ściśle związany jest z tematem posłuszeństwa i podporządkowania, jest też mocno wgrywany w procesie wychowywania:
"Posłuszeństwo wobec autorytetu.
Posłuszeństwo jest jedną z podstawowych cnót, która decyduje o pedagogicznym sukcesie bądź porażce rodziców (wychowawców). Dlatego wyrobienie tej cnoty u podopiecznych powinno być jednym z podstawowych zadań opiekunów."
http://www.edukacja-klasyczna.pl/posluszenstwo-wobec-autorytetu

dzięki tej cnocie funkcjonują społeczeństwa i ludzie czerpią z tego rozliczne korzyści : )

Cytuj
Za chiny   nie widzę w tym  "give due regard ..."  zawarcia idei PODPORZADKOWANIA. A juz w ogóle POSŁUSZEŃSTWA.
A już podpinanie pod to  hasła "Posłuszeństwo drogą do wolności"...
chodzi tu o posłuszeństwo wobec prawa i podporządkowanie się regułom społecznym, procedurom, obowiązującemu prawu  itp.
dobre dla tych którzy uwierzyli i działali w silnym przekonaniu, że tylko nieposłuszeństwo/bunt jest drogą do wolności, albo że wręcz jest dowodem na wolność i się na tym przekonaniu oraz działaniach z tym związanych przejechali, związane jest z tym programowe odrzucanie wszelkich autorytetów, często towarzyszy temu negatywne nastawienie (brak szacunku), czy inne negatywne cechy i  zachowania, które utrudniają a czasem uniemożliwiają wręcz funkcjonowanie w społeczeństwie, a często/czasem przenoszą się też na sferę duchową

można powiedzieć że problem powstaje gdy regułą staje się programowy bunt albo bezwolność/automatyczna uległość, a co oczywiste ani bunt ani posłuszeństwo nie są wolnością ani jej nie gwarantują,  mogą do niej prowadzić, ale tu jest kwestia świadomości i rozróżniania, a nie schematów, przy tym posłuszeństwo jest to cecha naturalnie pozytywna, a bunt jest cechą naturalnie negatywną? choć mogą pełnić odwrotne funkcje (podoba mi się zaczerpnięta z astrologii idea naturalnego benefica- a przy tym funkcjonalnego malefica i na odwrót)

niestety obecnie często cele (pragnienia) indywidualne, społeczne i duchowe bywają rozbieżne, a dochodzące nadużycia związane z wykorzystywaniem posłuszeństwa dla niecnych celów na poziomie indywidualnym, grupowym, całych społeczeństw i państw, czy na polu religijnym i duchowym wywołują różne perturbacje i reakcje (np. buntu,negacji i odrzucenia), zwykle te rozbieżności i nadużycia oraz związane z nimi reakcje mają  podłoże egoistycznych pragnień  realizowanych kosztem innych jednostek, grup i reguł społecznych itp.

posłuszeństwo to również  cnota duchowa, a nie tylko społeczna, razem z  podporządkowaniem zawarta jest w stwierdzeniu :
"jedynym autorytetem jest dla mnie Bóg/moja intuicja ",
jeżeli na pustyni otrzymamy intuicyjny przekaz by iść w kierunku północnym bo tam jest oaza  i jeśli podporządkujemy się temu wezwaniu, wtedy będzie to przejaw posłuszeństwa, które jest przepustką i drogą do wolności : )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 16:21:43
można dodać że związek autorytetu z posłuszeństwem wynika wprost z definicji posłuszeństwa :
"Posłuszeństwo – w ludzkim zachowaniu, forma społecznego wpływu, w której osoba podporządkowuje się wyraźnym wskazówkom czy poleceniom od osoby obdarzonej władzą czy autorytetem"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pos%C5%82usze%C5%84stwo

wynika to również z mojego równania autorytetu (kompetencje+wpływ+uznanie) , gdzie element wpływu wiąże się  z drugiej strony  z pozytywną reakcją ze strony innych na ten wywierany w różnej formie wpływ,  w tym również reakcją w formie podporządkowania i posłuszeństwa , która to reakcja może być mniej lub bardziej pełna /częściowa, warunkowa/bezwarunkowa , dobrowolna/wymuszona, trwała albo chwilowa, płytka czy głęboka, ale jest zawarta w uznaniu kompetencji i związanego z tym wpływu : )

różne tego mogą być przejawy w zależności od pola i charakteru relacji np. :
kompetencje/rząd+ wpływ/władza,prawo i aparat przymusu + uznanie/dobrowolne lub wymuszone posłuszeństwo jednostek danego społeczeństwa
albo
kompetencje/natchnienie+ wpływ/ inspiracje+ uznanie/ wdzięczność
kompetencje/mistrz duchowy+ wpływ/prowadzenie, nauki, metody + uznanie/stosowanie jego wskazówek
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-17, 16:48:54
Cytuj
"Posłuszeństwo wobec autorytetu.
Posłuszeństwo jest jedną z podstawowych cnót, która decyduje o pedagogicznym sukcesie bądź porażce rodziców (wychowawców). Dlatego wyrobienie tej cnoty u podopiecznych powinno być jednym z podstawowych zadań opiekunów."
Taaa.
Jednym z podstawowych zadań opiekunów. W tym katachetów.

Cytuj
dzięki tej cnocie funkcjonują społeczeństwa i ludzie czerpią z tego rozliczne korzyści : )   
A jakie ? Name 3.
Jak są takie rozliczne to dasz radę ;)

Cytuj
chodzi tu o posłuszeństwo wobec prawa i podporządkowanie się regułom społecznym, procedurom, obowiązującemu prawu  itp.
Życzę powodzenia w urzeczywistnianiu tegoż w Polsce. :))

Ty w to naprawdę wierzysz ? :D
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 16:55:26
a to jeszcze kapitanoza i dlaczego do autorytetów (jak do wszystkiego) warto podchodzić  świadomie i uważnie, czylii kłaść nacisk na pierwszy element trójzębu autorytetu - na kompetencje zamiast na schematy związane z leżąca u ich podstawy regułą autorytetu:
"Efekt kapitanozy został odkryty i opisany przez organizacje zajmujące się badaniem wypadków lotniczych. Analiza raportów z katastrof samolotowych wykazała, że w wielu przypadkach bezpośrednią przyczyną wypadku były błędy kapitanów, które zignorowała i na które nie zareagowała pozostała część załogi, nie chcąc narażać się ani przeciwstawiać autorytetowi kapitana samolotu.

Uznanie nieomylności i fachowości eksperta niejako uśpiło czujność kadry i zredukowało presję podjęcia środków zaradczych w sytuacji pomyłki czy błędu kapitana. Kapitanoza nie odnosi się tylko i wyłącznie do rzeczywistości lotniczej. Wszędzie tam, gdzie istnieje zależność hierarchiczna na zasadzie przełożony-podwładny, może pojawić się efekt kapitanozy. Dobrym przykładem jest „Titanic”, u którego podstaw katastrofy leżało błędne przekonanie kapitana, że tego statku nie zatopi żadna góra lodowa.

Podobnie rzecz się ma z zależnością lekarz-pielęgniarka. Personel medyczny niższy szczeblem w hierarchii wykazuje tendencję do ulegania wpływowi autorytetu fachowca-doktora, wykonując bezrefleksyjnie każde jego polecenie. Wywieranie wpływu za pomocą reguły autorytetu to dość popularne zjawisko, którego człowiek nawet nie jest do końca świadomy. Możliwością obrony przed nieetycznym wpływem społecznym może być wyczulenie na fałszywe oznaki autorytetu i demaskowanie pseudo-kompetencji."
https://portal.abczdrowie.pl/regula-autorytetu#kapitanoza-a-wplyw-na-ludzi

tam też w punkcie trzecim o fałszywych autorytetach czyli manipulacyjnym wywieraniu wpływu pozbawionym "zębu" kompetencji :
"W czym zatem tkwi tajemnica reguły autorytetu jako metody wpływu społecznego? Człowiek niestety bardzo często nie ulega prawdziwym autorytetom, którym należy się szacunek i uznanie, ale pozorom istnienia autorytetu, sztucznie wykreowanego przez manipulatora. Jakie „sztuczki” wykorzystuje się, odwołując się do autorytetu?"

Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 17:08:47
Tess
Cytuj
Życzę powodzenia w urzeczywistnianiu tegoż w Polsce. :))
takie pytanie kontrolne z tym związane, w tym też zawiera się odpowiedź na pytanie o korzyści ze społecznej  cnoty posłuszeństwa:
czy i na ile jesteś posłuszna obowiązującemu prawu?
czy i na ile podporządkowana jesteś regułom społecznym?
jakie widzisz korzyści z tego że
a) ty sama
b) inni  są posłuszni prawu i podporządkowani regułom społecznego współżycia? 
jeżeli negatywne nastawienie do posłuszeństwa tudzież zaślepienie wciąż nie pozwoli ci dostrzec i zapodać żadnych pozytywnych przykładów, to podejdź do tego z drugiej strony:
jakie widzisz negatywne skutki braku posłuszeństwa wobec prawa (prawości) i braku podporządkowania regułom społecznego współżycia wokół siebie, w skali kraju, czy całego świata?

Cytuj
A jakie ? Name 3. Jak są takie rozliczne to dasz radę ;)
odpowiadając szczerze  na te  moje pytania na pewno w końcu (po tylu latach tkwienia w złudzeniu! haha) dostrzeżesz rozliczne przejawy tego wokół siebie i  sama dasz radę : D

Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-17, 17:28:38
Frisky,

Cytuj
tudzież zaślepienie wciąż nie pozwoli ci dostrzec 
Cytuj
po tylu latach tkwienia w złudzeniu! 

Ty mnie osądzasz czy udajesz, ze znasz ?

Cytuj
jakie widzisz korzyści z tego że
a) ty sama
b) inni  są posłuszni prawu i podporządkowani regułom społecznego współżycia?   

a) - żadnych
b)- "inni" nie byli posłuszni ani prawu (polskiemu) ani regułom. I wiedzie im się dobrze. Bardzo dobrze.

Posłuszenstwo prawu - hm... Jeżeli prawo idzie w lewo - to potrzebna jest korekta tegoż.

Cytuj
Cytuj
Życzę powodzenia w urzeczywistnianiu tegoż w Polsce. :))
takie pytanie kontrolne z tym związane,
Jeżeli ktoś ci życzy to ty zadajesz pytania kontrolne ? :)

Cytuj
Cytuj
A jakie ? Name 3. Jak są takie rozliczne to dasz radę ;)
odpowiadając szczerze  na te  moje pytania na pewno w końcu (po tylu latach tkwienia w złudzeniu! haha) dostrzeżesz rozliczne przejawy tego wokół siebie i  sama dasz radę : D
 
- przy czym sam nie dajesz odpowiedzi ?

Taki sobie ten trick :(
Oczekiwałam odpowiedzi z innego levela.




Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 21:52:21
o obywatelskim nieposłuszeństwie czyli o dążeniu do takiej zmiany reguł i praw i w taki sposób, by posłuszeństwo mogło być znowu zaakceptowane przez większość albo istotną/wpływową mniejszość? :
 
"Do takiej konstatacji prowadzi analiza słów Shridharaniego, przy pomocy których interpretował pojęcie obywatelskiego nieposłuszeństwa w duchu jednego z najlepszych "uczniów" Thoreau - Gandhiego:
Tylko ci, którzy chcą być posłuszni prawu, powinni mieć przywilej stosowania obywatelskiego nieposłuszeństwa w stosunku do niesprawiedliwego prawa. To jest całkowicie różne od zachowania się zbrodniarzy, ponieważ obywatelskie nieposłuszeństwo winno być stosowane jawnie i po odpowiedniej, wyczerpującej zapowiedzi. Toteż nie jest właściwym dążeniem obywatelskiego nieposłuszeństwa popieranie zwyczajów łamania prawa, czy też wytwarzania atmosfery anarchii. Miałoby ono być ostatecznym środkiem wtedy, gdy wszystkie inne pokojowe środki, jak petycje, negocjacje i arbitraż zawiodły w zaradzaniu zła9. "
http://www.zb.eco.pl/bzb/21/wartosci.htm


Tess
 
Cytuj
jakie widzisz korzyści z tego że
    a) ty sama
    b) inni  są posłuszni prawu i podporządkowani regułom społecznego współżycia?   

a) - żadnych
b)- "inni" nie byli posłuszni ani prawu (polskiemu) ani regułom. I wiedzie im się dobrze. Bardzo dobrze.
 
skoro nie widzisz żadnych korzyści to nie mamy o czym rozmawiać , przy tak zaślepionym podejściu jakakolwiek dyskusja to nieporozumienie
ja tam wolę mieć sąsiadów posłusznych prawu niż zupełnie nieposłusznych, zbuntowanych i niepodporządkowujących się żadnym regułom współżycia społecznego (z aparatem represyjnym) włącznie... widzę w tym korzyści dla siebie, warunków mojego życia, mojego rozwoju i nie tylko dla siebie ...
widzę również w społeczeństwie niezliczoną liczbę przykładów pozytywnych wynikających wprost lub pośrednio z tego posłuszeństwa i negatywnych gdy ludzie mają to zupełnie gdzieś i podchodzą do posłuszeństwa jako do zniewolenia dla ich "wolności" /czytaj anarchii, złodziejstwa itd.
bo jakoś nie zauważam by nieposłuszeństwo prowadziło do powszechnego otwarcia na wyższe wartości , no chyba że w przypadku działań w których dobro ludzi stoi na pierwszym planie i przybiera to takie formy i wartości jak w cytacie powyżej
 
 i tyle podsumowania ode mnie : )

Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-17, 22:07:26
Frisky,
Tak jak to co piszesz jest   niezrozumiałe, tak i ty kompletnie nie pojmujesz tego co piszą do ciebie - mówię o sobie oczywiście.

I tak btw, jestem ostatnia osobą, która by popierała jakąkolwiek anarchię.

Wyjaśniam to bo wiem,  kto jeszcze to może czytać.
Ale dalej juz nie chce mi się pisać tutaj na ten temat.
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 22:33:26
Pisząc o zaślepieniu miałem na myśli to że nie widzisz żadnych korzyści w związku z posłuszeństwem ,  a nie to co popierasz... i to chyba dobrze zrozumiałem?
Więc jeżeli nie popierasz anarchii to widzisz  jednak jakieś korzyści z tego że ludzie są posłuszni prawu i podporządkują się się regułom ustalonym przez innych w społeczeństwie,  czy dalej nie widzisz żadnych???
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-17, 22:53:53
Jeżeli czasami czytujesz moje posty, to czy widzisz w nich podburzanie do anarchii ?
Czy raczej zamiłowanie do porządku ?
I harmonii ?
I nie mówię tu o moim stylu pisania, bo tego nie zmienię ;))

Czyż nie przyczyniłam się do "pewnego uporządkowania" nie tak dawno ?
I to drogą pokojową ?
Za to skutecznie :)
Czyż nie wyszło to wszystkim na dobre ?
BEZ USZCZERBKU DLA CZYJEGOKOLWIEK AUTORYTETU ?

Prawo i jego stosowanie nie powinno byc sztywne !
Fanatyzm jest niebezpieczny - zawsze !

Flexibility - polub to słowo :)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 22:59:28
Ale ja zupełnie nie o tym :-)  co z odpowiedzią na pytanie o dostrzeganie korzyści? Dalej kompletnie nic a nic?
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-17, 23:08:08
Cytuj
Cytuj
dzięki tej cnocie funkcjonują społeczeństwa i ludzie czerpią z tego rozliczne korzyści : )   


A jakie ? Name 3.
Jak są takie rozliczne to dasz radę ;)
 

Well ?
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 23:28:32
Ok,  pisanie o tym wydaje mi się zupełnie zbędne bo jest to dla mnie oczywiste, ale niech będzie : korzyści z tego widzę literalnie we wszystkim co w jakikolwiek sposób jest powiązane ze społeczeństwem , czyli we wszystkich dziedzinach życia i współżycia , do tego  nie znam nikogo kto żyje w społeczeństwie i nie czerpie korzyści z tego, więc jakim cudem tego nie widzisz ?
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-17, 23:43:47
Jeszcze o cnocie posłuszeństwa zasadom jako podwalinie społeczeństwa, tutaj ładny przykład w sferze  w komunikacji międzyludzkiej, wzięte z wyszukiwarki, niestety strona nie wyświetla się w mobilnym, ale nagłówek świetny,
"nie da się mówić w danym języku bez posłuszeństwa jego zasadom..."
.... zasadom ustanowionym przez autorytety :-)
można sobie uświadomić że podobnie jak w przypadku posłuszeństwa wobec prawa, wszelkie korzyści z jakiejkolwiek  komunikacji werbalnej czy pisanej dokładnie na tym się opierają ...
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-18, 02:56:32
Jeszcze w kwestii autorytetów i uwalniania się od podlegania im. Tak dotarło do mnie tyle co przed chwilą że społeczeństwo opiera się na autorytecie , im większy on jest tym trwalsze są więzi społeczne , czyli trójząb autorytetu społecznego wyglądałby tak :
Kompetencje/czyli Zasady+  Wpływ/ czyli Korzyści i Obowiązki+ Uznanie/czyli Posłuszeństwo
gdy brakuje jednego z tych elementów w danym społeczeństwie następuje jego stopniowy albo nagły  rozkład i rozpad
 dokładnie to samo można odnieść do państwa, każdej organizacji, grupy i związku choćby dwojga osób płci przeciwnej albo i tej samej - opierają się na autorytecie/autorytetach,
jeżeli ktoś afirmuje uwolnienie od podleganianwszelkim autorytetom to znaczy że wypowiada posłuszeństwo bo nie widzi korzyści z przestrzegania jakichkolwiek zasad, wpojonych, narzuconych czy dobrowolnie przyjętych, (co ciekawe nawet dobrowolnie  przyjęte zasady wiążą się z korzyściami i zobowiązaniami)
Więc jaki jest efekt całkowitego uwolnienia od podlegania autorytetom? Wyautowanie ze wszystkich relacji opartych na jakichkolwiek zasadach ! bo te zasady wiążą się zarówno z korzyściami i zobowiązaniami  , którym to zasadom i regułom jest się zwyczajnie posłusznym i się je uznaje czyli przestrzega
- ciekawe jak miałby wyglądać np. biznes takiej osoby którego prowadzenie wymaga przecież bycia posłusznym regułom ustanowionym przez państwo,
- dokładnie  każda pisana czy niepisana umowa w tym o pracę wiąże się z uznaniem zasad oraz wynikających z tego obowiązków i korzyści , czyli wiąże się z posłuszeństwem wobec autorytetu który za tym stoi , z uznaniem tego
- używanie pieniędzy  regulowane jest przez zasady ustanowione przez autorytety,
-  jaka byłaby wiarygodność takiej osoby , czy ktoś kto nie uznaje żadnych autorytetów i związanych z tym zasad potrafiłby współpracować?
- nawiązując na koniec  do posłuszeństwa w przestrzeganiu reguł komunikacji ustanowionych przez autorytety: czy i  jak można by się z nią dogadać?
:-)
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-18, 12:22:17
Ponieważ dostrzegam i doceniam swoją wartość więc doskonale radzę sobie z wszelkimi autorytetami w moim życiu.
Ponieważ zawsze wiem o co mi chodzi więc doskonale radzę sobie z wszystkimi  autorytetami w moim życiu i moim otoczeniu.
Ponieważ coraz bardziej cenię siebie i dokładnie wiem o co mi chodzi więc doskonale radzę sobie z wszystkimi zasadami pochodzącymi od wszelkich autorytetów.
Ponieważ naprawdę cenię siebie i jasno uświadamiam sobie o co mi chodzi, więc z łatwością radzę sobie z wpływami pochodzącymi od autorytetów oraz od ich popleczników.
Ponieważ doceniam wartość kompetencji i stosuję to kryterium w ocenie autorytetów więc  trafnie i bezbłędnie odróżniam pozytywne autorytety od tych negatywnych , oraz korzystne wpływy autorytetów od tych niekorzystnych dla mnie i dla innych.
Ponieważ jestem szczery i uczciwy wobec siebie  i wiem o co mi chodzi więc czuję się bezpiecznie w obecności autorytetów, osób posiadających własne autorytety i wobec wszelkich wpływów z tym związanych.
Ponieważ zasługuję na wsparcie i wiem o co mi chodzi więc doceniam korzystne dla mnie zasady i wpływy pochodzące od wszelkich autorytetów oraz z radością wypełniam  moje obowiązki/zobowiązania związane z tymi zasadami i korzyściami jakie z tych wpływów czerpię.
Ponieważ wiem o co mi chodzi więc z łatwością i bez żadnych ceregieli rezygnuję z posłuszeństwa wobec tych autorytetów i wszystkich zasad przez nich ustanowionych które są dla mnie niekorzystne i zbędne - proszę Boga o pomoc i wsparcie w dopełnieniu i zamknięciu  wszelkich moich zobowiązań związanych z tymi autorytetami oraz ich poplecznikami i strukturami z nimi związanymi, zgodnie z ND moim i innych.
Proszę Boga o pomoc w uwolnieniu od niekorzystnych wpływów ze strony autorytetów tych narzuconych mi , tych na które się otworzyłem nieświadomie , tych na które dobrowolnie się otworzyłem w czasie gdy widziałem w tym korzyści dla siebie, oraz od wszystkich skutków tego również w postaci mojej podatności na takie wpływy, od uzależnień, od nawyków posłuszeństwa, oraz od wszelkich umów, przysiąg, przyrzeczeń i obietnic  z tym związanych, tudzież długów czy strat.
Ponieważ cenię siebie, mój czas oraz dostrzegam i doceniam możliwości jakie daje mi Bóg, świat, społeczeństwo i ludzie, a do tego  precyzyjnie wiem o co mi chodzi więc pozostaję otwarty na korzystne zasady i wpływy pochodzące od cennych dla mnie autorytetów i otwieram się na nowe, ale tylko takie które mi dobrze służą .
Ponieważ cenię siebie i rozwijam moje zdolności realizacji moich własnych celów, więc skutecznie wdrażam również wszelkie korzystne dla mnie zasady pochodzące od autorytetów , chętnie korzystam z ich pomocy i wsparcia oraz z wszelkich innych  pozytywnych wpływów z ich strony, zawsze gdy tego potrzebuję.
 Zawsze wiem o co mi chodzi i sam to realizuję więc przestaję walczyć z autorytetami, przestaje  obwiniać  autorytety, przestaje się od nich uzależniać, jak i przestaję żerować na autorytetach.
Ponieważ ufam sobie i moje intencje wobec siebie, mojego życia, rozwoju i wobec autorytetów są czyste, więc z łatwością i wdzięcznością ulegam pozytywnym i korzystnym dla mnie wpływom pochodzącym od autorytetów.
Doceniam wartość pozytywnych zasad pochodzących od autorytetów, doceniam  ich pozytywne wpływy na ludzi społeczeństwa i świat, oraz szanuję otwartość ludzi na nie, nawet jeśli mnie  to nie dotyczy bezpośrednio i jest już dla mnie zbędne.
Z łatwością wzbudzam w sobie, rozwijam i wyrażam szacunek i wdzięczność wobec pozytywnych autorytetów.
Ponieważ tak teraz wybieram jak powyżej, więc z łatwością przebaczam wszystkim fałszywym autorytetom, naciągaczom ,manipulatorom i ludziom którzy żerują na postawach posłuszeństwa ludzi wobec autorytetów, zasad i wpływów.
Przebaczam sobie, że  ulegałem i pozwalałem się zwieść oszustom, że byłem posłuszny fałszywym i szkodliwym autorytetom. Wypowiadam im posłuszeństwo.
Dzięki temu wszystkiemu moja droga i moje życie stają się łatwiejsze, przyjemniejsze i bogatsze : )

 
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-18, 22:01:02
" z łatwością i wdzięcznością ulegam pozytywnym i korzystnym dla mnie wpływom pochodzącym od autorytetów.
Doceniam wartość pozytywnych zasad pochodzących od autorytetów, doceniam  ich pozytywne wpływy na ludzi społeczeństwa i świat, oraz szanuję otwartość ludzi na nie, nawet jeśli mnie  to nie dotyczy bezpośrednio i jest już dla mnie zbędne. "
" doceniam korzystne dla mnie zasady i wpływy pochodzące od wszelkich autorytetów oraz z radością wypełniam  moje obowiązki/zobowiązania związane z tymi zasadami i korzyściami jakie z tych wpływów czerpię. "

taki warty docenienia przykład do tych idei związany z różnymi zasadami ustanawianymi odgórnie przez różne autorytety w Europie, z których można sobie wybrać to co jest dla nas korzystne i najkorzystniejsze, w efekcie zdecydować się zrezygnować z uległości wobec obecnych wpływów i zamiast tego ulec tym nowym zasadom oraz wpływom, a w ten sposób wypełniać z większą radością obowiązki i cieszyć się korzyściami z tym związanymi ( o ile spełnia się warunki ku temu):
http://praca.interia.pl/news-oferty-dla-fachowcow-najlepiej-we-frankach-lub-w-koronach,nId,1709567

inny przykład korzystnego ulegania zasadom i wpływom ( w tym wypełniania obowiązków i czerpania korzyści) ustanowionych odgórnie przez autorytety tym razem w polskich firmach, wszystko w ramach ulegania zasadom i wpływom pochodzącym od autorytetu naszego państwa i jego przedstawicieli:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,17773901,Firma_kupila_pracownikom_jacht__moga_tez_za_darmo.html#MT

w sumie pod wpływem tego ostatniego przykładu tak mi pikło że można by wprowadzić ideę rozwijania umiejętności wykorzystywania dla własnych celów zasad i wpływów (również tych  odgórnie) ustalonych przez wszystkie  autorytety którym z jakichkolwiek powodów i przyczyn podlegamy : )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-19, 07:22:06
ciekawa definicja animatora kultury jako autorytetu zbudowanego  oczywiście w oparciu o kompetencje i wywierającego określony wpływ za pomocą specyficznych metod, ciekawa ze względu choćby na jedną umiejętność/cechę, ale metody też interesujące:

"ANIMATOR KULTURY to, wedle znanego podziału Maxa Webera,  powołanie  i - dodajmy - rola społeczna  a nie rola zawodowa. Inspiracji Weberowskiej można też użyć charakteryzując animatora kultury jako szczególnego rodzaju  charyzmatycznego przywódcę lokalnej społeczności czy grupy. Specyfika charyzmy animatora wynika z jego autorytetu, którego niezbędną składową jest umiejętność usuwania się w cień, gdy działania animacyjne zaczynają przynosić rezultaty.  Najważniejsze cechy dobrego animatora to: wysoki poziom świadomości celów, które zamierza osiągnąć; umiejętność współpracy z ludźmi wsparta  otwartością i empatią; wyobraźnia; autokrytycyzm i radzenie sobie z własnym autorytetem (zapobiegające przekształceniu się  np. w trzeciosektorowego celebrytę, lokalnego guru lub szamana); wszechstronne zainteresowania kulturą oraz nieprzeparta chęć uczenia się. Zasadą pracy animatora kultury winny być: działanie metodami  majeutycznymi oraz minimalne używanie przemocy symbolicznej."
http://ozkultura.pl/wpis/2800/5
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-19, 07:54:28
pojawiło się w poprzednim poście hasło charyzmatycznego autorytetu, charyzma to "dar", więc można by to ująć w prosty sposób jako pewną istotną wartość dodaną:
unikalne i szczególne kompetencje+ unikalny i szczególny wpływ+ szczególne uznanie= charyzmatyczny autorytet

tutaj gościu m. in. w punktach opisuje jak wg niego można stać się autorytetem z zahaczeniem o temat charyzmy:
http://adamdebowski.pl/blog/inne/jak-budowac-autorytet-jak-budowac-charyzme/
ale dla mnie każda grupa oparta jest na autorytecie (czyli na zasadach i ich wpływie które uznaje i którym jest posłuszna) więc takie oddolne stawanie się autorytetem to nic innego jak stawanie się ucieleśnieniem tych zasad i wpływu, które znajduje uznanie w oczach członków danej grupy), to czy wnosi taki autorytet potem coś ekstra to już inna sprawa, może zyskać i cieszyć się uznaniem ze względu na swoją zachowawczość jako istotną cechę docenianą w danej grupie, kościele, społeczeństwie itp. a zyskiwać swoją pozycję jedynie ze względu na siłę i/albo sposób wpływu, np. charyzmatycznego : )
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-19, 11:09:31
niestety : ) znowu wychodzi z tego monolog ale temat jest ciekawy i wprost muszę to skomentować:
"1.   Wolność ?
Wybierając przywództwo – bycie przykładem – jedna z najtrudniejszych lekcji polega na tym, że musimy w tym procesie zrezygnować całkowicie z tzw. „wolności zewnętrznej”.
Prawdziwa wolność to stan wewnętrzny.
Gdy wybieramy rolę przywódczą – musimy zrezygnować z tego „co chcemy robić”
– na rzecz CO ZROBIĆ TRZEBA
Ludzie wokół nas stają się dla nas ważniejsi niż nasze własne egoistyczne ja
Mimo, że nadal posiadamy w tedy 100% decyzji o tym co myśleć i jak się czuć – nasze wybory, decyzje i działania – zależą głównie od najwyższego dobra większości ludzi wokół nas.
To właśnie dlatego prawdziwe przywództwo jest tak rzadko spotykane.

2. Pytanie : czym jest prawdziwa charyzma ?
źródło słowa pochodzi od „dar Boży” – „ludzie obdarzeni łaską”
a kiedy zaczyna się charyzma ?
Kiedy zmienisz koncentrację z siebie i zaczniesz koncentrować się na innych."
http://www.adamkrasowski.pl/warsztat-zaawansowany-uwalniania-dankow-listopad-2013-dziekuje/

więc co do bycia autorytetem czy przykładem to wcale nie musi się on wiązać z przywództwem, można wywierać wpływ samą swoją postawą, cechami i umiejętnościami które znajdują uznanie w ramach danej grupy czy różnych grup których jakoś to dotyczy  ( np. grupy wytwórców, grupy klientów, grupy obserwatorów)  i nie mieć cech, ambicji ani skłonności przywódczych

czym więc byłoby takie przywództwo? - wpływem na innych , któremu towarzyszy intencja prowadzenia innych ku pewnemu celowi będącemu istotnym źródłem wpływu - istotnym dla samego przywódcy oraz dla prowadzonych
więc do tego co w cytacie:
prawdziwy przywódca do tego taki zaangażowany w swoją rolę rezygnuje z tego co go rozprasza czyli poprzez rezygnację z innych celów ( w ogóle, albo np. w czasie pracy)  koncentruje się na realizacji celu przywództwa, czyli angażuje się/poświęca się prowadzeniu ludzi ku pewnemu celowi np. kieruje nimi w procesie produkcji czegoś, albo prowadzi innych do stanu do którego sam dąży ( i często jest w tym bardziej zaawansowany od innych), albo do stanu  który już osiągnął , np. stanu oświecenia : )
 
gdy mówimy o rezygnacji w tym kontekście to ktoś taki nie rezygnuje z tego co chce robić bo jego przywództwo zawiera się i ściśle łączy z jego chceniem i pragnieniami, ktoś taki  jedynie zwiększa swoją skuteczność  w sensie  rezygnacji z tego co przeszkadza mu/jej (rozprasza go/ją) w realizacji celów przywództwa, podobnie jak ludzie rezygnują z tego co ich rozprasza w dążeniu do wszelkich celów,
więc bardziej pasuje mi  tutaj hasło zwiększania koncentracji i zaangażowania

oczywiście  jeżeli  rola staje się ważniejsza od zasady/celu do którego przywódca prowadzi innych ludzi, albo cel się w tym wszystkim gubi , to robi się raczej nieciekawie, bo traci się podstawę swojego autorytetu (w tym wpływu) i wszyscy włącznie z przywódcą schodzą na manowce
 
zdrowy przywódczy wpływ składa się z dążenia do pewnego celu przez samego przywódcę, ew. ucieleśniania i wyrażania zasady która jest celem dla innych,przez co staje się przykładem dla innych= autorytetem ,  oraz z intencji oraz umiejętności prowadzenia innych ku niej, wtedy  taki autorytet i jednocześnie przywódca znajdujący posłuch i uznanie u innych sam jest podporządkowany pewnej przewodniej zasadzie i jest ona centralnym punktem dla niego, do którego też prowadzi innych
może to być jak w przykładzie z cytatu:  NDobro , z którym przywódca sam jest zestrojony, z którego może czerpać też inspiracje do wpływania na innych i ku któremu intencjonalnie prowadzi innych ( np. prowadzi do odkrycia źródła ND przez nich w sobie), więc na czym jest skoncentrowany ktoś kogo nazywa się przywódcą w tym przykładzie ? na ND i na specyficznym wpływie na ludzi, czyli:

bycie przykładem czegoś (dążenia do czegoś albo urzeczywistnienia czegoś) wywierającym wpływ na innych i przez to  znajdującym uznanie w oczach innych = autorytet

autorytet+ prowadzenie innych+ uznanie= prawdziwy przywódca
taki przywódca cieszy się podwójnym uznaniem: ze względu na jego wpływ związany z kompetencjami i ze względu na wpływ wynikający z jego przywódczych umiejętności w przewodzeniu innym


pisałem wcześniej z czym wiąże się charyzmatyczny autorytet , a  kiedy zaczyna się charyzma przywódcy?
czy jak chce osoba w tym cytowanym tekście wtedy gdy autorytet zaczyna się koncentrować na ludziach? wg mnie  raczej wtedy gdy jest skoncentrowany na prowadzeniu ludzi i robi to w szczególny, unikalny sposób, może przy tym być zwyczajnym autorytetem, wyłonionym z grupy autorytetów ze względu na cechy przywódcze , albo jednocześnie takim charyzmatycznym autorytetem,  czyli obdarzonym szczególnymi cechami i umiejętnościami i /albo wywierającym szczególny wpływ,
 mamy wtedy :
charyzmatyczny autorytet+ charyzmatyczne prowadzenie innych + szczególne uznanie = podwójnie charyzmatyczny przywódca

oczywiście są przykłady grup ludzi którzy są fachowcami i autorytetami w jakiejś dziedzinie ale nie mają zdolności i umiejętności przywódczych i organizacyjnych, albo czasu lub ochoty na to , stąd popularność szkół zarządzania itp. wtedy tacy dokoptowani specjaliści  pomagają innym w realizacji ich celów, na wspólnej podstawie celów i korzyści z tego  osiąganych, korzyść z tego jest taka że umożliwia to pozostałym skupienie się na realizacji głównych celów
: )







Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-19, 18:14:44
tak przyglądam się temu tematowi z różnych stron i interesujące jest uświadomienie sobie jak wiele dziedzin życia (o ile nie wszystkie, zwłaszcza te społeczne, międzyludzkie na wszystkich szczeblach)  jest ściśle regulowanych przez odgórne zasady ustanowione przez różne autorytety, którym to zasadom np. wszyscy praworządni obywatele żyjący w społeczeństwie są posłuszni i świadomie albo automatycznie im się podporządkowują i podlegają
 
ludzie w większości chyba (?) widzą korzystność tego dla siebie, no albo automatycznie i nieświadomie potwierdzają akceptację  tego stanu rzeczy choćby przez codzienne korzystanie z tego co jest im oferowane na takich, a nie innych zasadach - zwykle ustalonych już przez innych, czyli ludzie powszechnie i na wielką skalę uznają wpływ zasad pochodzących od zewnętrznych autorytetów

przy tym powszechne posłuszeństwo zasadom ustanowionym przez autorytety, uleganie wpływom tych zasad (odgórnie ustanowionych wielu praw, regulacji, umów, warunków itp.)  łączy się często z oporem wobec takich jednostkowych a zwłaszcza "widzialnych" autorytetów, którym się nie ufa za bardzo i w których  dostrzega się zagrożenie np. dla wolności, może chodzi o to że  to do czego się przyzwyczaili , np. co wpojono im już za młodu niejako przy okazji , traktują jako naturalne i nie kojarzą tego z autorytetami którzy za tym stoją , bo pozostają w ukryciu? , a takie pojawienie się autorytetu na horyzoncie  zaburza im w jakiś sposób to co ustalone i czemu się wcześniej podporządkowali?  trudno powiedzieć

 raczej jest to złudne rozróżnienie bo dla mnie posłuszeństwo oraz  podleganie autorytetom i posłuszeństwo oraz podleganie zasadom  ustanowionym przez autorytety i ich wpływom, jest tym samym : )

twierdzenie że się nie podlega jakiemuś systemowi zasad i wpływów ustanowionemu przez autorytetów, gdy jednocześnie się z tego korzysta jest formą zaślepienia albo zakłamania
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: pkrl5758 w 2015-04-19, 18:18:10
Cytuj
albo automatycznie i nieświadomie potwierdzają akceptację  tego stanu rzeczy choćby przez codzienne korzystanie z tego co jest im oferowane na takich, a nie innych zasadach - zwykle ustalonych już przez innych, czyli ludzie powszechnie i na wielką skalę uznają wpływ zasad pochodzących od zewnętrznych autorytetów

Dlatego tak wolno podnosi sie swiadomosc ludzi, a ponadto wiekszosc z tzw. autorytetow to jednostki intencjonalnie wykorzystujace role autorytetu do sprawowania nad innymi wladzy, wykorzystujacy innych dla wlasnych celow, niszczacy Ziemie itp. Dopoki ludzie nie zdefiniuja na nowo roli autorytetow, stan ten bedzie trwac nadal, az do kolejnej zaglady cywilizacyjnej znanej chocby z upadku Atlantydy.
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-22, 22:56:43
ostatnio na pytanie jakie ktoś widzi  korzyści z funkcjonowania w  społeczeństwie odpowiedź była że nie widzi żadnych , tudzież pojawiały się hasła wolności od wszelkich autorytetów i od podlegania im, od posłuszeństwa oraz podporządkowania się prawu itp.  , więc jeszcze 

 dla podniesienia świadomości i rozpoznania faktycznego stanu, i  odróżnienia go  od utopijnych i oderwanych od realnego życia iluzorycznych odczuć , wyobrażeń i przekonań o rzekomej całkowitej niezależności, taka medytacja pochodząca od polskiego mistyka :
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=29

dlaczego akurat w tym wątku? gdyż ta medytacja opiera się na ideach:
a) współzależności własnego sukcesu i kondycji  społeczeństwa
b) można analizując jej treść w końcu ( dla tych całkiem zaślepionych) zauważyć jakie korzyści odnosi się albo można odnosić z życia w społeczeństwie
c) jest w niej uwzględniony wpływ norm społecznych i regulacji prawnych na wszystkich, włącznie z tym, który wykonuje ta medytację
d) są tam idee oparte na posłuszeństwie i podporządkowaniu wobec prawa i zależności od jego kondycji, prawa i rządzących
e) podkreślona jest w niej rola autorytetów , które m.in.  kreują sytuację polityczną i gospodarczą kraju oraz relacje z innymi krajami na wszelkich polach
f) ta medytacja jest zachętą do pozytywnego wpływania na stan społeczeństwa ze szczególnym uwzględnieniem  autorytetów  oraz ludzi wpływających na kondycję gospodarczą i stanowione  prawo , zamiast narzekania połączonego z samooszukiwaniem się o swojej niezależności od wszelkich wpływów społecznych i autorytetów...
g) jest w niej idea bezpieczeństwa na poziomie społecznym oraz jej wpływu na bezpieczeństwo każdej jednostki  inaczej mówiąc jednej z wielu form  opieki jaką społeczeństwo otacza każdą jednostkę
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-23, 09:56:39
spotyka się dwóch rozwojowców ( tych samych co w wątku "Obyw. nieposłuszeństwo") :

- no cześć znowu się widzimy, jaki ten świat mały
- no masz, nie ma przypadków : ) a co tam jeszcze u ciebie?
-  a patrzę na to całe społeczeństwo i jego zniewalający wpływ, to wszystko jest bezwartościowe i nie ma  z tego żadnego pożytku, te wszystkie autorytety , cały ten szajs, blee...
- no , a żebyś wiedział, święte słowa, wiesz co fajnie się gada ale muszę lecieć, pochwalę się jeszcze  tylko że otwieram nowy biznes : ) i idę teraz do centrum załatwić sobie dotację unijną na ten cel , umówiłem się tam z gościem co się tym zajmuje i wszystko mi wytłumaczy za friko
- o to super, chodźmy razem, mam tam niedaleko spotkanie z lokalnym politykiem w sprawie drogi koło mojego domu, no dziury takie że mi moje porsche się na nich kolebie, niech coś  z tym w końcu zrobią ...
- a więc chodźmy, na czym to skończyliśmy w temacie duchowości? a tak,  to całe społeczeństwo, te autorytety,  ten cały zniewalający szajs ...

: ))
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-08, 08:34:02
Fajny cytat który można by odnieść do niektorych duchowiaków którzy funkcjonują w świecie i społeczeństwie z wyafirmowanym przekonaniem że nie podlegają żadnej władzy czyli żadnym autorytetom i prawom przez nich ustanowionym etc.:

W żydowskiej szkole teologicznej trwała przez wiele, wiele godzin dyskusja na temat dowodów potwierdzających istnienie Boga. Po kilku godzinach jeden z rabinów podniósł się i powiedział: „Bóg jest tak wielki, że nawet nie potrzebuje istnieć”.
Victor Weisskopf
 http://www.chlebus.eco.pl/POWERS/Wladze.htm
Tytuł: Odp: Autorytety
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-01-17, 18:26:05

Mistrz duchowy, medytuje.
Ma na to czas :)
Tak to widzę.

Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś kto jest uznawany za mistrza duchowego nie medytował.

Medytowanie pozwala spojrzeć na siebie i otoczenie z pozycji bezstronnego obserwatora, zyskać dystans wobec  przeszłości i  teraźniejszości, docenić chwilę.