Pozytywne Inspiracje

Forum => Karma i reinkarnacja => Wątek zaczęty przez: Daniel w 2015-03-12, 10:50:28

Tytuł: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2015-03-12, 10:50:28
Dosc niedawno zszokowała mnie lekko i zaskoczyla wiadomosc, ze pewna mi znajoma osoba popelnila samobojstwo. Dziwne, bo zawsze wydawala mi sie pelna zycia i energii, tymczasem nagle taki drastyczny zwrot.

Polaczylem sie z nia energetycznie, chcialem dowiedziec jak sie ma po takim czyms na drugiej stronie. Nie pierwszy raz kontaktuje sie z kims zmarlym, ale chyba pierwszy raz uderzyla mnie od kogokolwiek tak ogromna emocjonalna fala - pelna zalu i rozpaczy z powodu tego, co sobie zrobila. Bylo to tak silne, rozpaczliwe, i beznadziejne uczucie, ze przez pol dnia po tym otrzasalem sie z tych emocji. Nic w sumie dziwnego - wiem, ze w niektorych przypadkach, po samobojczej smierci swiat wewetrzny staje sie calym swiatem, w jakim zmarly istnieje - i jest to z reguly niezle pieklo.

Zaczalem prace z ta zmarla, udalo mi sie wyrwac ja z tego stanu, w czym ewidentnie pomogly modlitwy w jej intencji od najblizszej przyjaciolki (zasugerowalem je jako srodek zastepczy na szok, natretne mysli i bezsennonsc - i az zdziwilo mnie, jak to wplynelo na zmarla). W rezultacie zmarla wyszla z tego drastycznego stanu; chyba poki co zakrecil ja astral i zaczela myslec, ze to wszystko to jest jeden sen. Szczesliwie, nie cierpi juz tak potwornie, wiec daje jej troche czasu i wkrotce wroce do niej ponownie, zakonczyc prace.

Moja partnerka, kźiedy sie dowiedziala o tym fakcie, stwierdzila, ze wiele rzeczy w zyciu czlowiek moze popelnic źle, ale to jest jedna z tych niewielu, ktorych naprawic sie nie da (no prawie - w sumie da sie nastepnych wcieleniach, ale to inna bajka).

Zastanawiam sie jakie sa Wasze doswiadczenia czy tez regresywne wspomnienia w temacie samobojstwa?
Chyba warto to spisac bo to chyba jedna z najglupszych rzeczy jakie moze popelnic czlowiek...
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-12, 10:59:50
Interesuje mnie temat nie tyle samobójstwa co śmierci, tego co się dzieje po (bo mam chyba coś do przerobienia z tego) ale też kiedyś zastanawiając się , nad eutanazją miałem intuicyjne odczucie, że taki jest efekt tzn szok, żal, rozpacz , uświadomienie co się zrobiło i przy tym świadomość że juz odwrócić się nie da.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-12, 12:01:31
Daniel, powtórze pytanie, które zadałem gdzie indziej, bo możesz masz jakieś zdanie na ten temat i chciałoby ci się odpowiedzieć:) .
Co myślisz o takim motywie, że ktos może mieć świadomą (na poziomie duchowym) decyzje o swojej śmierci, natomiast bez znamion samobojstwa ?
Mówimy w kręgach RD, że gdy jest zwyczajna śmierć to też "my o tym decydujemy", natomiast wtedy jest to z takiego poziomu (choć to tez nie jasne co to za poziom), że nie ma to konsekwencji jest to w zgodzie ze wszystkim, no naturalna śmierć.

Myślisz, że są szczególne sytuacje , że ktos może uzyskać świadomość takiej możliwości, albo tak wielką świadomość w danej sferze, że może po prostu świadomie (czyli bez konsekwencji) wybrać i zakończyć daną inkarnacje? Świadomie umrzeć ? Czy może to tylko możliwe np u wysoko rozwiniętych mistrzów? Czy śmierć może być korzystna dla kogoś, kto jest młody, zdrowy i ma normalne możliwości rozwoju na wszystkich płaszczyznach ?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-03-12, 12:23:12
Ciekawie o impulsywności przy popełnianiu samobójstw:
http://www.businessinsider.com/many-suicides-are-based-on-an-impulsive-decision-2014-8
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2015-03-12, 12:41:47
Daniel, super, modlitwa za zmarłych to wielkie wsparcie. Możesz też zrobić modlitwe o zestrojenie tej osoby ze światłem jej duszy, to może pomóc wyjść wyżej.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-12, 13:21:44
Cytuj
Dosc niedawno zszokowała mnie lekko i zaskoczyla wiadomosc, ze pewna mi znajoma osoba popelnila samobojstwo. Dziwne, bo zawsze wydawala mi sie pelna zycia i energii, tymczasem nagle taki drastyczny zwrot.
 
Oni na ogól takie wrażenie sprawiają.
Są pełni energii. Żywotni. Chcą każdemu pomagać - zbawiać swiat.
Tylko, że czasami w ten sposób krzyczą o zainteresowanie, o przyjaźń, o zrozumienie.
Bo tak naprawdę, gdzieś w głębi duszy, są totalnie nieszczęśliwi ! I samotni.
Aż czara sie przepełnia. Dochodzą do momentu, że już dalej nie dają rady. I podejmują decyzję. Czasem tuż przed widać u nich rodzaj ulgi. Spokój. Zaplanowane. Koniec. Wykonać.

Tylko ... co potem ?
Włodzimierz Zilbertall kiedyś powiedział, ze nikomu by nie życzył tych cierpień, takiego piekła, jakiego doświadcza dusza po samobójstwie.
Jedna z istot, które znałam a popełniła samobójstwo, już jest wcielona.
Ma wiele cech podobnych. W tym skłonność do autodestrukcji również.
Ale teraz już są inne czasy :)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-03-12, 13:32:45
Po samobójstwie znowu staje się przed problemami, których nie udało nam się przejść. Tyle że dokładamy sobie jeszcze problemy związane z pogłębieniem niewiary w siebie spowodowane samobójstwem. Więc jest jeszcze trudniej.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-12, 13:46:29
Cytuj
http://www.businessinsider.com/many-suicides-are-based-on-an-impulsive-decision-2014-8
W tym artykule jest wspomniany Robin Williams. Niezwykły przypadek - grał w filmie "What Dreams May Come", gdzie zginęły mu dzieci, zona popełniła samobójstwo i on udał sie do zaświatów ją ratować. Sceneria miejsca gdzie jej dusza przebywała była tak straszna, że szok. Podobna do tej opisywanej w tej książeczce "Moje Reinkarnacje".
I mimo to popełnił samobójstwo. Już nie miał sił zadowalać - głównie innych. Ani się śmiać. Nie było z czego ani do kogo.
Jeżeli w pewnym momencie nie poda się pomocnej dłoni takiemu człowiekowi...

Często też te osoby są pod wpływem astralnym. I nie mają własnej woli. Lub mają z nią kontakt bardzo utrudniony.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-12, 13:54:50
Cytuj
Po samobójstwie znowu staje się przed problemami, których nie udało nam się przejść. Tyle że dokładamy sobie jeszcze problemy związane z pogłębieniem niewiary w siebie spowodowane samobójstwem. Więc jest jeszcze trudniej. 
Jest o wiele trudniej - o całe niebo trudniej !
Najważniejsze, żeby nauczyli się skupiać NA SOBIE !
I przestali ŻYC DLA INNYCH !
Przestali ich zabawiać, zbawiać, zadowalać, włazić im w d... !
Pięknie Lillole napisała na fb :
May I ? ;)
. Zaczyna żyć swoim życiem i dla siebie. Człowiek, który żyje dla siebie przestaje żądać, by inni żyli dla niego. Zyskuje szacunek dla siebie i innych. Wolni ludzie mogą z radością, przyjemnością i wzajemnym szacunkiem współpracować, współtworzyć, współ-być.
Samo sedno !
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-03-12, 14:02:08
May I ? ;)

Jasne :)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2015-03-13, 14:07:13
Lynd,
bardzo, bardzo ciekawy artykul, dzieki.

Mariusz,
tak, pisalem o tym wczesniej ;) - nie tylko nie ucieka sie od problemow, ale co gorsza, mocno sie one poteguja

Medzikowsky
swiadoma smierc jest zupelnie mozliwa. Ale nie do konca w takim formacie jak to opisujesz - to nie jest zyczenie ego "Ja chce umrzec", tylko wola duszy (Wyzszego Ja), aby odejsc - wowczas po prostu dostrajasz sie do tej woli i wiesz, ze nadszedl Twoj czas. Niektorzy robia to dosc intuicujnie, czujac nadchodzacy koniec, zegnaja sie z rodzina itd. Mysle, ze i ja w dosc podobny sposob stad odejde.

Jako taka offtopowa ciekawostka, zakonczeniu pewnych rzeczy w zyciu towarzyszy dosc specyficzna energia, ktora nauczylem sie rozrozniac - jak pojawia sie w jakiejs sytuacji, to wiem, ze jest to koniec tego doswiadczenia. Jedna z wielu i chyba najciekawsza historia: chcialem zmienic prace, szukalem dlugo, ale to nie byl jeszcze ten moment, wiec nic nie przychodzilo; poza tym, chyba nie dokonczylem karmicznej lekcji. W pewnym momencie relacje w pracy sie drastycznie pozmienialy, przyszla wieksza kasa, inni ludzie, pare innych spraw zmienilo sie na bardzo pozytywne, wiec przestalem aktywnie szukac. Po kilku miesiacach od tej zmiany, ku mojemu najwyzszemu zdziwieniu, poczulem nagle ta energie - i zrozumialem, ze koncze moj pobyt w tym miejscu. Nawet sie z tego zasmialem, rzucajac zabawne "wyzwanie" dla Wszechswiata - no ciekawe jak taka zmiana pracy mialaby nastapic, skoro absolutnie nic nie robie aby odejsc i nawet jest mi tu dobrze?

Trzy tygodnie pozniej zlapal mnie na telefonie jakis headhunter; dawno temu widzial moje CV i jakims cudem sobie o mnie przypomnial. Bylem akurat na wakacjach w Kambodzy, wiec tak od niechcenia rzucilem mu haslem, ze raczej nie ma szans na jakies rozmowy kwalifikacyjne, bo w ciagu najblizszych kilku tygodni mnie nie bedzie. Uparty byl - do tego, firma zaczekala; poszedlem na interview chyba bardziej z ciekawosci; oferta byla bardzo dobra, do tego - w miedzyczasie w starej firmie znowu zrobil sie balagan po staremu - wiec przeszedlem bez wahania.

I tak oto, wypelnila sie wola duszy (WJ). Podobne doswiadczenia mialem w wielu innych zakonczeniach - pracy, zwiazku, relacji przyjacielskiej, zmiany miejsca zamieszkania, itd. Dlatego tez mysle, ze ze smiercia bedzie bardzo podobnie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-13, 14:27:05
dzięki za odpowiedź Daniel.

Cytuj
Ale nie do konca w takim formacie jak to opisujesz - to nie jest zyczenie ego "Ja chce umrzec", tylko wola duszy (Wyzszego Ja), aby odejsc - wowczas po prostu dostrajasz sie do tej woli i wiesz, ze nadszedl Twoj czas

Tutaj jednak właśnie nie opisywałem tego, że chcę, tylko, że jest taka możliwość, jako wybór co do DALSZEJ drogi życia (drogi duszy). Dosłownie jak każdy inny niewinny wybór, np. jak zmiana miejsca do życia. Wogóle też nie miało to znamiona końca jakiegokolwiek doświadczenia, tylko dalszego jego ciągu. Było to z perspektywy/ transcendentalnej energii III oka , na moja znajomość energii. Zastanawiam się czy to właśnie było tym, bo troche nie chce mi się w to wierzyc, przyznam że było to troche dla moich pociągające/ podniecające i zrownowazone odczucie w poczuciu kompletności, spełnienia.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-13, 14:34:36
Podejrzewam też, że gdybym podjął z tego poziomu taką decyzje, to nie wiedziałbym i nie zorientowałbym się w jaki to ma być sposób dokładnie (czyli tak jak u kazdego) i sądze że było by to pozbawione jakiejkolwiek traumy czy cierpienia. 

Może to po prostu wzlot świadomości i 'naoczne' doświadczenie  , że taki wybór w każdej chwili po prostu posiadamy.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-13, 14:50:45
Ktoś na forum napisał kiedyś, że mistrz zmienia ciało tak jak zmienia się znoszone ubranie, też trochę tak to postrzegam i znaczenie danego ciała-tożsamości dla duszy to chyba mniej więcej tyle samo co dla nas to ubranie co mamy teraz na sobie. Wystraczy uświadomić sobie choć trochę ile to musiało byc inkarnacji (u nas chyba w setkach liczone) a ile mielismy par spodni ;)




Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-03-13, 15:15:18
Temat samobójstwa jest ciągle trudnym tematem wokół którego nabrzmiewa wiele trudnych emocji.

Przeanalizujmy, człowiek zabija innego człowieka najczęściej z nienawiści, bądź lęku i zostaje mu to przez Boga wybaczone, wazne jest żeby sam sobie głęboko w duszy wybaczył po zrobieniu rachunku sumienia i zrozumieniu pewnych spraw.

Teraz wezmy przykład, ze człowiek zabija siebie i powodem również jest głównie nienawiść do siebie bądź poczucie lęku. I wydaje mi się, ze to również zostaje mu przez Boga wybaczone i sam sobie jesli równiez uświadomi przyczyny, wybaczy.

Uważam, że wszystkie przekonania, które istnieją wokół samobójstwa, że to najwiekszy grzech i potem jest wyjatkowo trudno i człowiek poniewiera się w piekle, bądź astralu są nieprawdziwe. Stworzył je kościół dla zastraszenia ewentualnych przyszłych samobójców. Ale to zastraszenie i brak świadomego wyjasnienia czyni najwięcej złego, bo ewentualny samobójca ma później ogromne poczucie winy, większe niż przy zabójstwie, bo zostało to szczególnie napiętnowane przez kościół i społeczeństwo, przez to później jest takiej duszy dużo trudniej sobie wybaczyć.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-13, 22:30:13
Cytuj
przez to później jest takiej duszy dużo trudniej sobie wybaczyć.
Stąd często wybiera sobie bardzo trudną inkarnację.

Często powodem samobójstwa jest poczucie bezsensu. Wszechogarniające poczucie, że  dalej już sensu nie ma tego co ciągnąć.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-03-13, 22:34:26
PRZYJAZNE   SŁOWO  NIC  NIE  KOSZTUJE , A JEDNAK  JEST     JEDNYM  Z   

NAJPIĘKNIEJSZYCH  PREZENTÓW



 

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-14, 11:34:16
Tak. Pomocna dłoń podana w odpowiednim momencie i wspierające słowa - mogą uratować życie.
Człowiek nie powinien być sam.
Nie powinien sią czuć, że jest osamotniony.
Gdyby to było zgodne z jego ND toby urodził się  i żył na bezludnej wyspie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: pkrl5758 w 2015-03-14, 14:31:50
A co sie dzieje z dusza np. zabita i ktora o tym wiedziala, ze zginie? Np. co dzieje sie z duszami skazancow ktorzy poniesli wyrok smierci?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2015-03-16, 04:45:38

pkrl5758,
nie ma jednego schematu. z moich doswiadczen z pracy ze zmarlymi wynika, ze stan po smierci i zalezy w duzej mierze od ich indywidualnych przekonan i wierzen.

Karina,
Cytuj
Uważam, że wszystkie przekonania, które istnieją wokół samobójstwa, że to najwiekszy grzech i potem jest wyjatkowo trudno i człowiek poniewiera się w piekle, bądź astralu są nieprawdziwe.
nie wiem na czym opierasz swoje przekonania? proponuje poczytac Dr Moodiego i relacji jakich pozbieral od ludzi ktorzy otarli sie o smierc kliniczna po samobojstwie - ich relacje sa diametralnie rozne od relacji tych, ktorzy umarli w naturalny sposob.

z drugiej strony, kolezanke ktora popelnila samobojstwo udalo mi sie wyrwac z jej ultra-depresyjnego astralnego stanu dosc szybko (w sumie tkwila w tym nie dluzej niz dzien), ale przypuszczam ze nie wszyscy maja tyle szczescia aby otrzymac pomoc z zewnatrz.

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2015-03-16, 04:46:24
ps. ktos ma jeszcze moze jakies wspomnienia z popelnionego samobojstwa w poprzednich wcieleniach?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-03-16, 07:54:49
https://www.youtube.com/watch?v=zSNwnIOzfuE

historia jednej kobiety w temacie
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-03-16, 09:57:08


Karina,nie wiem na czym opierasz swoje przekonania? proponuje poczytac Dr Moodiego i relacji jakich pozbieral od ludzi ktorzy otarli sie o smierc kliniczna po samobojstwie - ich relacje sa diametralnie rozne od relacji tych, ktorzy umarli w naturalny sposob.


Czy tylko róznica miedzy nimi jest taka że jedni umarli poprzez samobójstwo a inni w naturalny sposób?
Bo żeby porównywać skutki obu rodzajów śmierci, to cała reszta powinna być taka sama.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-03-16, 10:23:58
W Buddyzmie samobójstwo implikuję najcięższe obciążenia karmiczne razem z zabójstwem rodziców.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-16, 10:54:47
Niektorzy to chyba wychodza z zalozenia, ze jak nie ma poczucia winy to wszystko cokolwiek się zrobi jest dobre. To psychopatyczne podejscie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-03-16, 11:56:50
medżikowsky

Czy  mówienie o tym , że  pomoże  się odejść  z  tego  świata  potencjalnemu 

samobójcy ( nie  proszącego  o  takową ,, pomoc " ) , świadczy  o postawie , podejściu

psychopatycznym ?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-16, 12:00:39
Mowienie o tym, ze pomoze sie odejsc, komus kto nie chce odejsc.. mi to wyglada na grozbe karalna ;) a co ? ;)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-03-16, 12:11:42
medżikowsky

Nie  było  to  skierowane  do  konkretnej  osoby, tylko  wyrażeniem  swojej  postawy.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-16, 12:31:36
To nie wiem w takim razie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-03-16, 13:24:39
medżikowsky

Według  mnie  tak   i  jednocześnie  o wysokiej  inteligencji  tej  osoby.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-16, 13:36:02
Szczerze mowiac nie kumam, podaj przyklad.  To ma jakiś zwiazek z wczesniejszymi/ z moim postem? Czy tak abstrachujac cie nurtuje i potrzebujesz przytomnego spojrzenia?;)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-03-16, 13:46:01
medżikowsky

No  właśnie - innego  spojrzenia.

Dawno  temu  nie  pomogłem , a  mogłem , pewnej  osobie , która  popełnila 

samobójstwo  i  nie  wiem czy  to  było  psychpatyczne czy  też nie. 
Bo jezeli  wyrażenie  chęci ,że  pomoże się  odejść  samobójcy  nie  jest  psychopatyczne , to  nie  udzielenie  pomocy - tak  przynajmniej  jej  prośbę  odebrałem - też.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2015-03-17, 05:02:07
Inga,
Wiekszosc z nich pochodzila z tego samego zachodniego kregu kulturowego, z podobnym tlem religijnym, wiec mozna zakladac, ze owe „pozostale” parametry sa bardzo podobne. Zreszta, polecam jego opracowania, aby dowiedziec sie wiecej – porownywal tez doswiadczenia osob z roznych kregow religjinych, itd.

Michal
„W Buddyzmie samobójstwo implikuję najcięższe obciążenia karmiczne razem z zabójstwem rodziców.”
Nic dziwnego, w koncu trzeba miec niezle namieszane, zeby na taki krok sie decydowac.
Z reguly ludzie zadowoleni i szczesliwi nie mysla o tym, aby sie zabijac.

Mariusz,
Ciekawe wideo; interesujace ze to o czym ona mowi (mimo uzywania typowo chrzescijanskich pojesc) jest bardzo podobne do innych relacji w tym temacie.
Bardzo ciekawe jest tez jej stwierdzenie, w ktorym mowi o odczuwaniu emocji na planach astralnych – zamiast doswiadczac smutku, czuje jakby cala stala sie tym smutkiem, itd. To rowniez bardzo przypomina mi inne relacje, podobnie jak doskonale opisuje stan emocjonalny owej zmarlej kolezanki tuz po jej smierci.

WG,
Niekoniecznie, ja teoretycznie tez moglem tej kolezance pomoc, zwlaszcza ze mam wiedze i doswiadzczenie w tym temacie, a nic nie zrobilem (chociaz wowczas nawet nie myslalem, ze ma takie sklonnosci). Takie gdybanie do niczego nie prowadzi, to bledny tok myslenia.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-03-17, 09:40:42
Daniel
Chodziło mi o porównanie w przypadku takiego samego stanu psychicznego obu osób, z których jedna umiera w sposób naturalny a druga popełnia samobójstwo.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-17, 10:26:11
Cytuj
w koncu trzeba miec niezle namieszane, zeby na taki krok sie decydowac.
Z reguly ludzie zadowoleni i szczesliwi nie mysla o tym, aby sie zabijac.

chyba wiekszosc to jest pod wplywami lub opętana,  tak jakos mi sie wydaje
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: JenKa w 2015-03-17, 11:35:22
Daniel,  zaciekawiło mnie opisane przez ciebie odczucie, że coś się kończy.  Czy masz wtedy wrażenie bycia "pomiędzy"? W pustej przestrzeni, nie umiem tego oddać słowami,  najbliżej kojarzy mi się z przejściem granicznym, jak ten pas muru berlińskiego.
Czy mógłbyś dokładniej to opisać?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2015-03-17, 14:07:43
Dla nieco szerszego wyjasnienia dodam, gdyz wydaje mi sie dosc istotna ta informacja, ze istnieje pewien zakres traum, ktore po zaktywowaniu, moga spowodowac silne odczucia samobojcze. I tutaj, co warte podkreslenia, moze sie to przydarzyc osobom wysoko- i dobrze funkcjonujacym na codzien, ktore nigdy wczesniej w zyciu nie mialy mysli czy tez odczuc samobojczych. Stad tez, moze wydawac sie to malo prawdopodobne. Roznica jest jednak taka, ze to nie emocje kieruja osoba ku zabicia sie, a zupelnie inne odczucia plynace z ciala. Osoba taka czuje, ze musi sie zabic i to natychmiast.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-03-17, 14:17:11
Ciekawe jakie by były wyniki anonimowej ankiety u rozwojowców w temacie myśli samobójczych na jakimś etapie rozwoju ;)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-03-17, 14:17:32
Cześć Karolcia :-)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2015-03-18, 05:58:47
Czesc :)

moglyby byc szokujace..
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-18, 09:21:26
Cytuj
Roznica jest jednak taka, ze to nie emocje kieruja osoba ku zabicia sie, a zupelnie inne odczucia plynace z ciala

Moze to nie ma znaczenia, ale wg tej termino/metodo-logii whh itp to co tu nazywamy wplywami czy opetaniem, to to sa wszystko traumy. 

I sadze ze jak ktos zyje swiadomie to na takie hardkory nie natrafi co innego gdy malo w tym jego rozwoju rozwoju, a duzo 'ezoteryki' bez uwaznosci...
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: tod w 2015-03-18, 10:45:33
Kiedyś dosyć poważnie myślałem o samobójstwie, nawet zaplanowałem je na dzień swoich 18 urodzin (na tamten moment zostawał do nich trochę ponad rok). Nie widziałem sensu w życiu jako ktoś taki, kim jestem. Wszystko się zmieniło kiedy raz niby w 'żartach' mówiłem koledze o samobójstwie (tak naprawdę to mówiłem poważnie) - to były takie głupie 'żarty'. Tak naprawdę to byłem zbyt zamknięty w sobie na to by się otworzyć przed kimkolwiek, dlatego obracałem to w żart. Za chwilę weszliśmy na przejście dla pieszych, a tego dnia akurat było mokro, bo padał deszcz. Nadjeżdżający samochód był rozpędzony i przez śliską drogę nie mógł zahamować, słychać było tylko pisk opon. Ten samochód przejechał jakieś 20-30cm od mojego kolegi, a wszystko działo się bardzo szybko. Przez bardzo krótki moment poczułem jakby śmierć była bardzo blisko. Wtedy uświadomiłem sobie, że jednak nie chcę popełniać samobójstwa, że chcę żyć (być może instynkt się odezwał). Zrozumiałem, że nie tędy droga.
Mimo, że ta sytuacja nie była tragiczna w skutkach i 'obiektywnie' nic się nie stało, to wywarła ona na mnie duży wpływ.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2015-03-18, 11:01:11
medzikowsky,

"I sadze ze jak ktos zyje swiadomie to na takie hardkory nie natrafi co innego gdy malo w tym jego rozwoju rozwoju, a duzo 'ezoteryki' bez uwaznosci..."

Niestety tak nie jest. Prawdopodobienstwo trafienia na takie, jak to nazwales hardkory, jest w ogole z reguly wieksze jesli zajmujemy sie rozwojem, bo naruszamy traumatyczny material chcac cos uzdrowic. Jednak tutaj nie da sie do konca przewidziec jak i kiedy to sie moze uaktywnic. 'Triggerem' moze byc wszystko.
Bylam swiadkiem kiedy zwykle zrobienie komus zdjecia z nienacka odpalilo wlasnie taka traume. Osoba ta nie mogla sobie poradzic z tym co sie z nia zaczelo dziac i musialam natychmiast interweniowac.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-03-18, 11:20:02
Brzmi jak rosyjska ruletka ;)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2015-03-19, 07:33:00
trochę tak jest ;)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-03-19, 15:08:40
jak wiadomo nie od dziś wszystko ma swoje przyczyny i wszystko można przewidzieć, choć jak wiadomo wszem i wobec nie każdy może
: )
o samobójstwach z punktu widzenia astrologii:
http://www.horoscopeastrologer.com/2011/04/identifying-suicidal-tendencies-vedic-astrology/

tutaj nawet z wyszczególnieniem sposobów popełnienia samobójstwa oraz tego czy to się powiedzie czy też nie:
http://www.astrogle.com/astrology/mercury-suicide-tendency.html

jeżeli ktoś popełnił kiedyś samobójstwo będzie  miał w sobie wzorce, przyczyny ale też będzie doświadczał skutków swoich działań o te wzorce i przyczyny opartych
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-03-19, 15:28:14
chciałem dorzucić do poprzedniego posta, ale się już nie dało, więc kolejny:
na marginesie trochę w temacie bo związane ze śmiercią, niedawno w ramach eksperymentów ( a w ogóle mnie to nie interesowało do tej pory i sie na tym nie znam) zacząłem gmerać trochę przy energiach związanych z ustawieniem planet przy moich urodzinach, z intencją oczyszczenia i zharmonizowania ich wpływów ,  i trafiło m. in. `na saturna ( przynajmniej z tym to kojarzę choć robiłem też z kilkoma innymi) , w efekcie jak wracałem do domu autem po ciemnicy   nagle jakiś pijany gościu wyskoczył mi z boku i wyciągnął wysoko nogę nad jezdnię jakby chciał mi wskoczyć przed maskę, no tak mnie zaskoczył był że odruchowo skręciłem kierownicą i na szczęście od razu wróciłem na dawny tor , bo szybko jechałem i byłbym dachował haha, rzuciłem tylko krwistym mięsem i pojechałem dalej , słucham a tu w radiu kobieta mi śpiewa z przejęciem jak pięknie jest umierać , och jak pięknie jest umierać...i cała piosenka w tym motywie cudownego umierania, trochę dało mi to do myślenia , na koniec podróży ostatnie kilometry musiałem jechać za gościem który wlókł się na pustej drodze jak by go woły ciągnęły... i jako że zacząłem kojarzyć że coś dziwnego się dzieje więc doszedłem do wniosku że to odtwarza mi się karawan : ))
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2015-03-19, 16:31:06
Każde samobójstwo posiada inną historię. Nie można ich porównywać. Jedynym punktem wspólnym jest autodestrukcja, która tkwi w każdym z nas. Między samobójstwem, a śmiercią np. w wypadku jest tylko taka różnica, że w tym pierwszym przypadku w dużej mierze bierze udział świadomość.
Kilka tygodni temu byłem na pogrzebie człowieka, który się powiesił. Mężczyzna po 50 -tce, żona, czwórka dorosłych dzieci, kilkoro wnuków. Mężczyzna był chory na raka, leczył się i otoczeniu wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze. Tak bardzo skrywał swoją depresję, że nikt nie zauważył jego cierpienia. Pozostawił po sobie wszystko poukładane. Przed tym czynem uporządkował wszystkie dokumenty, jakie potrzebne są po śmierci człowieka jego bliskim. Żona otrzymała rentę rodzinną. Nikt materialnie nie ucierpiał. Ale wszyscy zadają sobie pytanie: "dlaczego nic nie powiedział, z niczym się nie zdradził, że tak cierpi". Na moją prośbę WJ ukazało mi jego karmę. Człowiek ten od wielu wcieleń tkwi w zakodowanej misji, polegającej na stwarzaniu "azylu" (takie słowo mi się pojawiło) dla istot pragnących spokojnie przeżywać kolejne wcielenia. W życiu rzeczywiście uważany był za ostoję spokoju i wsparcia, nie tylko dla rodziny. Żegnały go tłumy tych dla których był wspaniałym towarzyszem życia. Cóż jednak, dzieci wyrosły, misja na to wcielenie została spełniona. Można przygotowywać się do następnej "posługi". Na pogrzebie dostrzegłem jego "anioła stróża". Niestety to jeden z tych UA, które wykorzystują inne istoty do zasilania siebie energią życiową, żeby nie musiały się wcielać. Pewnie miał swój udział w samobójczej decyzji. Może w następnym wcieleniu mój znajomy rozpocznie uwalnianie się z pęt misjonaryzmu. W tym życiu jego przekonania nie pozwalały na to. Gdy próbowałem rozmawiać z nim na tematy duchowe (ale nie religijne), to taką dyskusję natychmiast ucinał. Szkoda.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2015-03-23, 05:09:18
Inga
Cytuj
Chodziło mi o porównanie w przypadku takiego samego stanu psychicznego obu osób, z których jedna umiera w sposób naturalny a druga popełnia samobójstwo.

Raczej chyba rzadkoscia byloby, aby osoba popelniajaca samobojstwo i taka umierajaca naturalnie bylyby w takim samym stanie psychicznym, przynajmniej nigdy takiego przypadku nie spotkalem... IMHO, troche inne wzorce i mechanizmy dzialaja w jednej i drugiej sytuacji.

Jenka,
Cytuj
Daniel,  zaciekawiło mnie opisane przez ciebie odczucie, że coś się kończy.  Czy masz wtedy wrażenie bycia "pomiędzy"? W pustej przestrzeni, nie umiem tego oddać słowami,  najbliżej kojarzy mi się z przejściem granicznym, jak ten pas muru berlińskiego.

Mysle, ze wrazenia moga byc dosc unikalne i zaleza od wlasnych interpretacji, sytemu wartosci i wierzen; jednak czuje sie, jakby cos odeszlo, odpuscilo, odplynelo... czasami przypomina mi to nieco stan oczysczenia jaki doswiadczam po dobrej sesji energetycznej czy regresingu – to chyba takie najblizsze odczucia tej energii. Jeden ciekawy element, to odczucie jest nieco inne (bardziej intensywne i mocne) w przypadku kiedy cos sie drastycznie zmienia, np. gdy ktos lub cos odchodzi z mojego zycia na zawsze, zmieniam prace albo miasto/kraj, itd.

Czasami pojawiaja sie tez odczucia odwrotne, kiedy cos sie pojawia i nowego zaczyna. Wowczas wypelniam sie radoscia i swiatlem, bardzo pozytywne odczucie, tez dosc trudno to opisac, po prostu wiesz, ze to jest to, wlasciwe miejsce... Jeden z ciekawszych przypadkow, pamietam, w chyba 2008r zmienialem auto, i wbilem wowczas oczy w pewne ogloszenie, bardzo ale bardzo przyciagnelo ono moja uwage, czulem taka sama wlasnie znajoma wibracje patrzac na to auto ;) Rozmawialem ze sprzedawca, nawet mialem jazde probna, ale jakos ta transakcja nie wypalila, kupilem cos innego, i w sumie zdziwilem sie, dlaczego taka znajoma wibracja sie pojawila w tym przypadku... Az do czasu, bo dwa lata pozniej, w drugiej polowie 2010r, kupowalem auto ponownie... inny kraj, zupelnie inne okolicznosci, i szok, kupilem dokladnie taki sam model, ten sam kolor, praktycznie identycznie poza paroma drobnymi bajerami – i od ponad 4 lat nie moge sie z tym autem rozstac, choc co roku strasze ze je zmieniam, hehe... bardzo je polubilem, choc bywalo nieco chimeryczne, czasami ;)


Karolina
Cytuj
Dla nieco szerszego wyjasnienia dodam, gdyz wydaje mi sie dosc istotna ta informacja, ze istnieje pewien zakres traum, ktore po zaktywowaniu, moga spowodowac silne odczucia samobojcze

Ciekawa wiadomosc, przygladalas sie dokladniej moze, jakie to traumy?

Tod,
Ciekawa historia. Czasami dostajemy albo kij albo marchewke, aby sie czegos nauczyc ;)

Mirek,
Rowniez, ciekawa historia, dzieki za podzielenie sie. To prawda, na pewno wzorce autodestrukcji przyczyniaja sie do samobojstwa. Zastanawiam sie, czy cos moze jeszcze? Chyba przebadam dokladniej zdjecie tej zmarlej dziewczyny, ciekawe co w jej przypadku uda mi sie wykopac.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2015-03-27, 13:26:18
Daniel,

tak, ale nie bede sie zbytnio rozpisywac, bo czasem samo przeczytanie o nich, moze je wzbudzic. Glownie chodzi tutaj o smierc lozyska, ktore powstaje z pewnej czesci embrionu czyli biologicznie jest czescia nas.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-03-28, 22:25:42
O mierzeniu się z problemami życiowymi, ogólnie sporo wsparcia płynie, pod koniec wspomina pani o samobójstwie jako o kapitulacji, rezygnacji z mierzenia się ze swoimi problemami i mówi, że nie ponosi człowiek za to żadnych konsekwencji.

https://www.youtube.com/watch?v=LMs-uuLxrnU
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-04-08, 09:14:44
z Nautilusa na FB
Pewna młoda Niemka naraziła się nazistom i trafiła do Rawensbruck w czasie wojny, gdzie przez długi czas poddawana była niesamowicie bolesnym eksperymentom medycznym. Pod koniec 1943 roku miała tak dosyć, że postanowiła rzucić się na ogrodzenie pod napięciem i w ten sposób popełnić samobójstwo, skracając w ten sposób - zgodnie z jej mniemaniem - swoje cierpienia. Przez ten cały czas zastanawiała się za co tak cierpi, ale nie mogła znaleźć żadnej winy w swoim krótkim życiu. Pewnego wieczoru udała, że kładzie się spać w baraku, miała poczekać parę godzin i około północy wymknąć się na dziedziniec, aby wykonać swój zamiar. Jednakże była zmęczona i mimo wysiłków, żeby nie zasnąć, w końcu zapadła w sen. Przyśnił jej się stary mężczyzna w białym turbanie ubrany na biało, który uśmiechając się z czułością powiedział jej, żeby nigdy nie próbowała samobójstwa. Na dręczące ją pytanie początkowo nie chciał udzielić odpowiedzi, ale gdy nalegała, powiedział: "Chodź ze mną", po czym sceneria zmieniła się i oboje znaleźli się w jakichś lochach, gdzie wielu nagich ludzi było torturowane przez zakapturzonych mnichów oraz półnagich pachołków. Jeden z zakonników był szczególnie okrutny i wyraźnie czerpał przyjemność z zadawania własnoręcznie wyszukanych tortur. "O Boże, gdzie jesteśmy" - zapytała kobieta, a dziadek w turbanie odrzekł: "W kazamatach hiszpańskiej inkwizycji, zaś ten tam, który tak bardzo lubi męczyć ludzi, to ty." W tym momencie sceneria znowu się zmieniła i znaleźli się w tym samym miejscu co poprzednio. Starzec powiedział: "Ale nie martw się córko, to jeszcze potrwa tylko parę dni". I rzeczywiście - trzeciego dnia już jej nie zabrali do szpitala, zaś po tygodniu została zwolniona z obozu.

W połowie 1945 roku wyemigrowała do Południowej Afryki wraz z liczną grupą Niemców. Na początku lat 50' poznała pewną rodzinę i po jakimś czasie została zaproszona na obiad. Gdy weszła do pokoju stołowego, na ścianie zobaczyła dużą fotografię starego człowieka ubranego na biało w białym turbanie, którego natychmiast poznała. "Kto to jest?!" - zawołała. Wyjaśniono jej, że jest to mistrz Sawan Singh, który odszedł z tego świata w 1948 roku.
Zdjęcie użytkownika.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2015-04-16, 22:14:07
niezłe opowiadanie Mariusz
Zastanawiałem sie ostatnio, gdyby ktoś z własnej woli grał w rosyjską ruletke ale wcale niechciał by umrzeć, no ale stało sie strzelił sobie w łeb, czy to też by było samobójstwo ?
Ciekawi mnie granica między samobójstwem a śmiercią gdzie nie pociąga się takich samych skutków jak po samobójstwie.
Albo myślałem też o ludziach torturowanych, co by się stało gdyby np. wyszli z ciała pod warunkiem że umieli by to robić i by juz nie wrócili. Nie wiem czy to jest możliwe
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-07-21, 11:55:03
Mariusz,

A mnie ta historia wkurza. W życiu możemy przeprowadzić coś co nazywa się analizą konsekwencji. I uniknąc takich przykrości. Skąd ona mogła wiedzieć że ją tak będą katować w przyszłym wcieleniu? Prawa karmy powinni uczyć jakoś... od początku, żeby było wiadomo za co jakie są konsekwencje. Bóg przed wcieleniem powinien powiedzieć co i jak.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 12:44:27
Jaskier :) zamiast się wkurzać na Boga, to poproś by pokazał Ci w medytacji albo idź na sesje Regresingu i przypomnij sobie dlaczego się nie pamięta i o co to wolna wola.
ps.i zrozumiesz też czemu Cię to wkurza :)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-21, 14:17:38
Ciekawy opis regresji:

REGRES SARY

Sara zgłosiła się na regres.

Zaczęłyśmy jak zawsze, od prośby o prowadzenie. Zawierzenie Wyższej Mądrości daje gwarancję, że proces będzie przebiegał na wyższych wibracjach i ukażą się te wcielenia, które są najistotniejsze oraz oprócz uzdrowienia, zostanie nam przekazana głęboka nauka wynikająca z przeżytych doświadczeń.

Pierwsze wcielenie.
Mężczyzna, kat, więzienie. Torturuje więźniów i czuje się w tym dobrze. Odczuwa władzę nad nimi, to podnosi jego poczucie wartości. Wprawdzie podlega zwierzchnikom, ale w swoim więzieniu, w relacji z więźniem jest panem życia i śmierci. Jest bezwzględny, bezlitosny, nie dlatego, że lubi okrucieństwo, lecz z potrzeby dominowania.Gdzieś wewnątrz wie, co to ból, cierpienie, lecz nie na tym się skupia podczas tortur, a na odczuwaniu całkowitej władzy nad zależnym od niego człowiekiem.

Obraz wcielenia znika, zapraszamy mężczyznę. I tutaj następują trochę inne wydarzenia, niż w dotychczasowych procesach.
Zostaje nam ukazana przyczyna zachowań mężczyzny, jego wcześniejsze wcielenia, okazuje się to niezwykle ważne dla zrozumienia nauki, po którą zszedł.

Pierwszy obraz – pole walki, żołnierze walczą zaciekle. Mężczyzna walczy w słusznej sprawie – o wolność, jednak przegrywa wraz ze swoją drużyną. Czuje bezsilność, jest odważny, waleczny, jednak nie odniósł zwycięstwa. Zapisuje się w nim bezsilność wobec zewnętrznej siły najeźdźcy, władza należy do innych.

W następnym wcieleniu szuka innej formy, poprzez którą odniesie zwycięstwo. W poprzednim walczył z bronią w ręku i przegrał, teraz spróbuje poprzez agitację, przekonuje ludzi do obalenia jakiejś władzy. Zostaje zatrzymany i poddany torturom. I znów odczuwa nad sobą władzę innych, jest bezsilny wobec swego kata. Gdy podczas tortur spogląda w twarz oprawcy czuje nienawiść, jednocześnie zapisuje się w nim ponownie - kat ma władzę, ja jestem bezsilny.

W następnym życiu staje się, więc katem. Gdy był torturowany nie zastanawiał się, że i kat ma swego zwierzchnika, gdy został nim, zrozumiał, że i nad nim jest jeszcze ktoś, kto ma większą władzę, był to urzędnik kościelny.
Pragnął władzy, dlatego następne wcielenia – kościelnego dostojnika najpierw niższego, a następnie wyższego rangą, biskup, kardynał.

Choć miał różne wcielenia i coraz większą władzę, nie znalazł spokoju, nie wypełnił się szczęściem i ciszą.
Pokazano nam jak z odważnego człowieka, żołnierza, broniącego wolności swego narodu ewoluował do posiadającego władzę hierarchy kościelnego, bezwzględnego, zimnego, cynicznego. Chciał poznać temat władzy, czym jest, zrozumieć jej funkcję na Ziemi.

Choć przeszedł kilka wcieleń, podczas których rozpoznawał temat, nie wyciągnął wniosków.

Jezus przekazał nam tę naukę na zakończenie pracy z mężczyzną. Najpierw uzdrowił jego energię, oczyścił pamięć komórkową, a na koniec powiedział:
- Jedyna władza, jaką człowiek powinien posiadać – to władza nad sobą. Szukałeś władzy nad innymi, nawet, gdy walczyłeś o wolność, chodziło o władzę nad najeźdźcą, to nie jest właściwa droga. Właściwa władza ma zastosowanie tylko do własnego wnętrza. Miej władzę nad swymi myślami, uczuciami, pragnieniami, słowami i czynami. Miej władzę nad utrzymaniem w sobie światła i miłości, aby żaden wróg nie zakłócił ich, żaden wróg wewnętrzny, wzorzec świata dualnego, chciejstwa, żądzy, obawy, lęku, cierpienia, ograniczenia. To jest zadaniem władzy, być władcą siebie samego.

Uzdrowiona energia mężczyzny połączyła się z Sarą, która odczuła w sobie spokój i harmonię. Znalazła mądrość, której szukała kilka wcieleń.

Następne wcielenie.
Kobieta, jest zimno, pierwszy śnieg, biednie ubrana, chodzi ulicami miasta, jest jakby w wewnętrznej izolacji, snuje się bez celu, niekochana, nikomu niepotrzebna, trafia na most i postanawia rzucić się do rzeki. Podczas skoku, wiatr unosi jej długą, bardzo zniszczoną suknię delikatnie góry. Kobieta tonie. Choć trwa to chwilę, czas jakby spowolnił. Kobieta uświadamia sobie, że powinna zrobić to dużo wcześniej, dziwi się, dlaczego wcześniej nie wpadła na ten pomysł, czuje ulgę.

Gdy opuszcza ciało, czuje spokój, zostawiła już to trudne wcielenie, to biedne, samotne ciało, biedę, zimno, głód.

Obraz rozmazuje się. Wzywamy kobietę.

Gdy staje przed nami, wychudzona i biedna, widzimy historię jej życia. Mieszkała w małym mieszkanku z rodzicami, mama zmarła, dziewczynka przejęła jej obowiązki i życie płynęło spokojnie do chwili, aż ojciec poznał kobietę. Mieszkano było za ciasne, musiała odejść z domu, choć miała kilkanaście lat. Tułała się, pomieszkiwała gdzieś, brała dorywcze prace. Zamknięta, smutna, nie widziała nikogo, całkowicie skupiona na swym trudzie, bólu, samotności. Nie znalazła swego miejsca, minęło kilka lat, znów zima, jak ją przetrzyma - myślała, nie miała ciepłej odzieży, ani ciepłego kąta, nogi same zaprowadziły ja nad rzekę.

Jezus podszedł do kobiety a ona, tak bardzo spragniona czyjegoś zainteresowania otworzyła się na Jego energię miłości, na uzdrowienie. Gdy dokonało się, Jezus wyjaśnił przyczynę jej trudnego życia.

Poprzednie wcielenia mężczyzn, to zamknięte serca, potrzeba władzy, brak empatii. Teraz dusza chciała poznać inny aspekt, nauczyć się energii serca, otwarcia, współczucia, empatii. Mama umiera, aby dziewczynka mogła zainteresować się drugim człowiekiem – tutaj ojcem, obdarować. Gdy do domu przyszła inna kobieta i dziewczynka musiała odejść, powinna dalej czynić to samo, pomagać innym, otwierać na nich serce, udzielać się, otaczać opieką – wyjść w ich stronę – tak zostało to nazwane, odnalazłaby szczęście.
Postąpiła inaczej, ponownie, jak w poprzednich wcieleniach skupiła się na sobie, oczekiwała od innych, że zainteresują się nią, zobaczą, jaka jest biedna, pomogą. Nie widziała innych, oczekiwała. Jednak nie byłaby w stanie przyjąć niczego, gdyż jej cała uwaga skupiona była na samotności, żalu, poczuciu krzywdy. Oczekiwanie to też forma władzy nad innymi. Ja chcę – oni muszą mi to dać, inaczej będę nieszczęśliwa i była.

-Jest jeszcze jeden aspekt – rzekł Jezus. Ojciec – kochał Cię niezwykle mocno i to właśnie miłość nakazała mu oddalić ciebie z domu, to była twoja lekcja, po którą zeszłaś, czy powinien cię przed nią chronić? Z poziomu człowieka nie rozumiał tego, z poziomu ducha czynił, co powinien, nie było to łatwe dla jego duszy, złożył tobie ten dar miłości, dla twego wzrostu, nauki współodczuwania, otwarcia serca, empatii.

Sara poczuła głęboko tę prawdę, tak jak i wcześniej pojawiły się łzy wzruszenia.
Zrozumiała to, poczuła spokój i ulgę. Energia już uzdrowiona, bogatsza o mądrość duchową, połączyła się z Sarą.

Następne wcielenie.
Ponownie jest kobietą, umiera mąż, ona zostaje sama z dziećmi. Ma żal do męża, obiecał, że będzie się nimi opiekował a odszedł, pozwolił sobie ich zostawić, jej myśli krążą wciąż wokół tego tematu. Jest bardzo biednie, ale jakoś radzi sobie. Pewnego dnia dowiaduje się, że jest ciężko chora, nie ma pieniędzy na leczenie, wie, że musi umrzeć, – co z dziećmi – zastanawia się. Są jeszcze małe, będzie musiała oddać je gdzieś na wychowanie. Rozpytuje ludzi.

W jej wnętrzu jest cierpienie, żal do męża, poczucie porażki, lęk, co z dziećmi. Przeżywa piekło. Przez poprzednie wcielenia i tutaj, nie zna radości, jest samotność i smutek, nawet dzieci nie widziały jej szczęśliwej.

Nic nie dzieje się przypadkiem, jesteśmy prowadzeni,  zdarza się więc mały cud.

Zgłasza się do niej mężczyzna, dość zamożny, chrześcijanin, chce wziąć dzieci. Razem z żoną modlili się od dawna, o taką możliwość, sami nie mogli mieć dzieci, teraz są już za starzy na własne, ale przyjmą tych małych jeszcze dwóch chłopców. I tak się dzieje. To dobry, zamożny dom i życie dzieci może być dużo lepsze, ale kobieta jest nadal w cierpieniu i smutku, ale i ogromnym poczuciu winy, że jej dzieci muszą iść do obcych.

Gdy umiera przychodzi po nią mąż. Najpierw okazuje mu złość, po chwili łagodnieje, zjawiają się duchowe istoty i odchodzą wszyscy.

Gdy wzywamy kobietę wygląda jak biedulka, pełna smutki i goryczy, poczucia winy.

Jezus najpierw wzywa jej synów. Wraz z chłopcami pojawiają się przybrani rodzice. Opowiadają jej, jakie dobre mieli życie. Rodzicie zamożni, dali im to, czego nie mogliby dostać w domu. Byli oboje, mama i tata i bardzo ich kochali. Chłopcy wyrośli na silnych, zdrowych, porządnych mężczyzn, założyli szczęśliwe rodziny, mieli przekazywane wartości, których nie mogliby poznać w swoim wcześniejszym domu.
 Kobieta wyciszyła się, zrozumiała, że jej lęk o chłopców był bezzasadny.

Jezus powiedział wówczas:
-To był twój dar dla swoich dzieci. Umówiliście się na taki scenariusz. Najpierw miał odejść twój mąż, później ty, tak to ustaliliście, mieliście dać życie chłopcom, a następnie odejść. Najpierw on, gdyż miałaś zmierzyć się z samotnym życiem, odnaleźć siłę, aby zająć się dziećmi, choroba miała nauczyć cię współczucia, utrata dzieci otworzyć jeszcze bardziej serce. Ale to nie wszystko, tych dwoje, którzy zajęli się dziećmi, pełni pokory i miłości, wyprosili u Was na tamten czas, aby mogli dać waszym dzieciom to, co jest im niezbędne, mieli wiele do zaoferowania. Ty z mężem zgodziliście się, dla dobra dzieci, aby właśnie tam znaleźli dom.

Wszystko, co się wydarzyło, było wielkim darem miłości - od was dla dzieci i dla przybranych rodziców, męża dla ciebie, czy jest, więc powód do smutku czy poczucia winy?

Kobieta zaczęła płakać. Bardzo głęboko poruszyły ją słowa Jezusa. W jednej chwili zniknęło poczucie winy, na jego miejscu pojawiła się radość.

Kobieta najpierw nie mogła uwierzyć – była jednak dobra? Szybko pojęła przekazaną jej mądrość i odzyskała wewnętrzną harmonię.
Pojawił się też jej mąż, poprzytulali się z dziećmi, podziękowali za wychowanie przybranym rodzicom.
Gdy goście odeszli, uzdrowiona energia kobiety połączyła się z Sarą.

Sara odczuwała zmęczenie procesem, było dużo przeżyć i łez, ale była też głęboka wewnętrzna cisza i spokój. Poleciłam jej sen.
W późniejszej rozmowie Sara wyznała, że zawsze odczuwała tak, jak bohaterowie jej regresu – smutek, samotność, potrzebę dominacji.
Przed nami jeszcze trochę wyzwań, trzeba poukładać wiele tematów, ale najcięższa praca za nami.
l
http://www.epokaserca.pl/joomla/26-regres/67-regres-lustrzany?showall=1&limitstart=
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 15:42:04
Ciekawe historie.

Zastanawiam się jakie konsekwencje moze poniesc np pedofil w nowym zyciu.
Boje sie ze zadnych jesli czul sie niewinnie i w porzadku a moze i bosko.
Za mało zeby sie zabił.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-07-21, 15:55:46
Ciekawe historie.

Zastanawiam się jakie konsekwencje moze poniesc np pedofil w nowym zyciu.
Boje sie ze zadnych jesli czul sie niewinnie i w porzadku a moze i bosko.
Za mało zeby sie zabił.

A co mu da to, że się zabije?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 15:59:06
jemu nic
ale ja bym chciała zeby cierpiał a smierc to za mało
i dobija mnie przypuszczenie, że on sobie zyje w nowym zyciu i ma sie dobrze
wybaczyc nie umiem , 100 razy probowałam
rozszarpywałabym mu flaki i torturowała mózg nie wiem czym nie wiem jak i nie wiem jak długo ale długo
baaardzo długo
a tak co roku stoję nad grobem debila zeby ojcu i reszcie rodziny przykro nie było ze nie przyjezdzam
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 16:09:57
Wilson,
żeby wybaczyć pewne krzywdy to trzeba by być na 100% Oświeconym.
Wybacz sobie i odreaguj przedewszystkim sobie bycie ofiarą.
Bo to, że chodzisz na jego grób to też to pokazuje, że nadal masz intencje  by tą ofiarą być. Uwolnij się od tego.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 16:22:59
DarkAngelbubu

Uwolnić się od bycia ofiarą jest łatwiej. Wielokrotnie powtarzam sobie że przez niego nie zniszcze sobie reszty życia.
Wybaczyć sobie ani jemu nie umiem. Potrzebuję chyba takiej właśnie oświeconej świadomości i obrazu pełni motywów moich i jego. To też trochę wymówka pewnie , jakby nie mozna było bez tego wybaczać.
Mysle o regresingu pod tym kątem.  Albo na siłę wymazywać to z pamieci jak tylko zacznie tam ciagnąć uwagę.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-21, 16:53:49
Wilson

Cytuj
Zastanawiam się jakie konsekwencje moze poniesc np pedofil w nowym zyciu.


Najpewniej doświadczy tego samego co robił innym, jako dziecko.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 17:05:27
Karina

Temat może go w ogóle nie dotyczyć w następnych życiach.

KARMA nie jest od tego by KARAĆ. Jest po to byś się rozwijać i Oświecić.
Jeśli zrozumiesz, że to wszystko jest "zabawą" i doświadczasz by się rozwijać top znaczy, że obie strony musiały się na to zgodzić i kat i ofiara.
KARMA jest po to by zrozumieć.

Władca Indii Aśoka nie doznałby Oświecenia za życia gdyby było inaczej.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-21, 17:08:04
Z wybaczaniem to nie jest tak einfach.

Fajnie to tłumaczył na jednym z filmików Ravi Shankar.
Że jeżeli mówimy 'wybaczam tobie' to stawiamy tego kogoś w pozycji culprit - ang. winowajca, tego słowa użył.
I to znaczy, że siebie tutaj stawiamy w pozycji 'cia' a on jest 'be'.
A to z kolei oznacza, że ... nie wybaczamy tak naprawdę.
On proponuje, żeby starać się zrozumieć, pojąć to co culprit zrobił i dlaczego.
Np jeżeli pedofil jest strzygą , to wiedzieć, że zadawanie bólu jest przypisane do jej natury, etc. Że taka bestia nie potrafi inaczej jak zadawać cierpienie.
I niech tu nikt nie mówi, że ofiara 'chciała' być gwałcona. Może i intencje miała ale jeżeli dorosły, taki duży dorosły to wykorzystuje i to robi temu dziecku, to ja nie mam więcej pytań.

Wilson, specjalnie dla ciebie poszukam w śród moich postów ten filmik z Ravim.
A co do tego chodzenia na grób tego sk....syna - musisz ?
Naprawdę czujesz, że musisz ?
Dalej milczysz ?

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 17:10:00
Wilson. Regresing u dobrego Regresera czującego temat na pewno dużo by oczyścił. Warto spróbować każdego sposobu który przyniesie wolność by móc zacząć normalnie żyć.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-07-21, 17:15:36
Z reguły jeśli ktoś funkcjonuje w sposób który narusza wolną wolę drugiego człowieka, naraża się na podobne okoliczności względem siebie (na miarę tego co robił). Nie da się być bezkarnym cały czas, jakkolwiek jeśli taka osoba w porę zda sobie sprawę z tego co zrobiła, jest w stanie uniknąć "kary", w sensie przeżywania tego samego i zachodzi jakaś forma wyrównania (zadośćuczynienia) z jego strony.

Można też wziąć pod uwagę coś innego - ktoś kto kieruje się tak "zwierzęcymi" potrzebami musi sam w sobie być zamknięty na miłość, bezwarunkowe szczęście itd. - więc jest odcięty od takich doświadczeń, a warunkowane zaspokajanie kompulsywnych potrzeb - zwłaszcza kosztem innych, prowadzi do zaburzeń psychicznych i utraty empatii, socjopatii. Człowiek z takimi obciążeniami, jeśli nic z nimi nie robi, sam zmierza do upadku życiowego.

Poza tym - problem nie w tym co on zrobił (więc nie da się zaspokoić swojej "zemsty" robieniem mu czegoś), a w tym że coś zabrał, że doświadcza się tego że coś zostało zabrano, zniszczone czy zbrukane. I prawdziwe uwolnienie przyniesie przywrócenie sobie tego.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-21, 17:20:31
Wilson,
Mam :)

Podałam to w wątku 'Oświecenie'

Cytuj
 

https://www.youtube.com/watch?v=u155UokpJXU 

3 ciekawe dla mnie sprawy, przystępnie i z poczuciem humoru,  wytłumaczone :)

1) God.

"If God is Love and he is omnipresent - is he not in you ?
He is in you as Love.
Try to keep quiet for a moment and shake hands with God, give him a big hug.
You only have to hug him once and he'll never leave you." :)

Tł: Jeżeli Bóg jest Miłością i jest wszechobecny - czyż nie jest On w tobie ?
On jest w tobie jako Miłość.
Spróbuj pobyć w ciszy przez moment i przywitaj sie z Bogiem, podaj mu rękę, mocno Go uściskaj.
Wystarczy jeden uścisk,  tylko raz,  a On cię już nigdy nie opuści. " :)


2) Ego.

Don't try to erase it, for God's sake ! Let it be there.
Keep it in your pocket along with your dollars :)
Just be natural - it's the best antidote for ego.

Tł: Nie próbuj wymazywać ego, na miłość boską ! Pozwól mu być.
Trzymaj je w kieszeni razem ze swoimi dolarami ( spotkanie jest w Chicago).
Po prostu badź naturalna - to jest najlepsze antidotum na ego.

I najważniejsze na teraz:

3) Forgiveness

(Około 10 minuty)
"Forgiveness is not a big virtue.
If you try to forgive someone you always see that person as a culprit.
So you cannot forgive them a 100%. Don't be surprised if you can't forgive them a 100%.
But  a culprit is also a victim, of his own mind, ignorance or circumstances. What comes here is compassion.
And compassion is always a step ahead of forgiveness.
Inside every cuplrit there is a victim.

Tł:Przebaczanie nie jest wielką zaletą. Jeżeli próbujesz przebaczyć komuś,  zawsze wtedy widzisz tę osobę jako winowajcę. Stąd nie możesz przebaczyć w 100%. Nie dziw sie, że nie możesz przebaczyć mu w 100%. Ale winowajca jest również ofiarą, swojego własnego umysłu, ignorancji czy okoliczności. I tu nasuwa się współczucie. A współczucie jest zawsze o krok przed przebaczeniem. Wewnątrz każdego winowajcy jest ofiara.

To ostatnie wyjaśnienie, taka inna perspektywa, bardzo mi pomogło. Nie to, ze pokochałam strzygę-bestię. Ale wiem dokąd zmierza.
 
Więcej nie muszę ...
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 17:20:42
Tess,
"..I niech tu nikt nie mówi, że ofiara 'chciała' być gwałcona. Może i intencje miała ale jeżeli dorosły, taki duży dorosły to wykorzystuje i to robi temu dziecku, to ja nie mam więcej pytań. .."

Z poziomu ludzkiego patrzenia masz rację. Jeśli jednak rozpatrzeć to z poziomu intencji to tak. Ofiara chciała stać się ofiarą i musiały się dograć intencje obu stron.

Nie wiemy kim była ofiara w poprzednich wcieleniach.
Bo co powiesz na to, że teraz "oprawca" wcielił się małą niewinną dziewczynkę i leży gdzieś w ciemnej piwnicy gdzie cały czas pokutuje w ten sam sposób w jaki krzywdził innych ?
A jeśli nie zrozumiał i przez następne kilka wcieleń będzie się w podobnych warunkach odradzał ?

A co jeśli w tym życiu odrodzi się jako Twoja wnuczka ? Jakiś pedofil ją zgwałci a Ty powiesz że to dobrze czy źle znając jego poprzednie życie ?

Czasem lepiej nie wierzyć w Prawo Karmy ;)

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-21, 17:24:33
Bubu,
Cytuj
musiały się dograć intencje obu stron.   
Musiały ?

To jest to zasadnicze pytanie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 17:41:25
Biorąc pod uwagę, że rodzimy się z pewnym planem na życie to intencje obu stron musiały się dograć.

Czy musiały ? :D
 Mogły lub nie mogły (jak wolisz od słowa musiały :D)
Oczywiście można też powiedzieć, że nie musiały ale czy było inne wyjście jeśli tego chciały obie zainteresowane istoty i już wcześniej to ustaliły.
Tak naprawdę nic nie musiały.
Ale to znaczy, że bardzo tego chciały.
 Ok.idę przewietrzyć umysł bo mi się koan robi ;)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 18:09:50
Biorąc pod uwagę, że rodzimy się z pewnym planem na życie to intencje obu stron musiały się dograć.

Czy musiały ? :D
 Mogły lub nie mogły (jak wolisz od słowa musiały :D)
Oczywiście można też powiedzieć, że nie musiały ale czy było inne wyjście jeśli tego chciały obie zainteresowane istoty i już wcześniej to ustaliły.
Tak naprawdę nic nie musiały.
Ale to znaczy, że bardzo tego chciały.


MAglowałam to w sobie na wiele sposobów i odpowiedź była albo tak- takie były intencje albo nie za cholere nie były. Nie chcę wierzyć , że się umawiamy na konkretne zdarzenia w życiu, ja wierzę , że na 1 wcielenie jest wiele scenariuszy.
W tamte wakacje moja 2 rodzenstwa pojechała z tym skur.... czyli bratem mojego taty nad jezioro , nocowali pod namiotami i w przyczepie , teren nalezał i należy do syna oprawcy. Mnie nie wzięli wtedy w grupie bo byłam za mała albo było za mało miejsca nie pamietam tłumaczenia, zostałam z rodzicami w domu.
Czułam gniew i wielkie zlekcewazenie , chciałam być w końcu zauważona, chciałam przestać być niewidzialna.
Kiedy wrócili całą grupą minął jakiś tydzień i stryj powiedział , że jedzie tam jeszcze raz. I tu dziwie się moim rodzicom, że puścili mnie z nim samą samiuteńką. Nie pojechał nikt tylko ja i on .
Nikt nic nie wie do dziś , od 3 lat wsiadam w samochód i jade do jego syna - własciciela posesji zeby wszystko opowiedziec, przezywam to w samotnosci i w efekcie nigdzie nie jade. Teraz ten syn ma raka z przezrzutami i wyrzucałabym sobie ze go dobiłam tą wiadomoscia.
Z drugiej strony podpływa mi to pod gardło tak, że mało brakuje a zwierze sie jakiemus obcemu na ulicy.
Ten wujek czeto robił imprezy , wszystkie ciotki i kuzynostwo sie zjezdzało, zona go zostawiła i hulał z babami, oni mi nigdy nie uwierzą. Opowiedziałam w skrócie o tym tutaj Wam i niedawno kolezance ktorą wryło i powiedziała ze pozyczy mi na pscyhologa , od tamtej pory mało rozmawiamy, a ja załuje ze jej powiedziałam, to zaczeło zyc i jak ja widze to sobie przypominam tamte zdarzenia, takze wiem, że nie chce mówic nikomu bliskiemu . CO najwyzej syn wuja wchodzi w gre, to by było porównywalne z rozmową , z wykrzyczeniem tego w twarz jego ojcu, który sobie umarł i ma w nosie całość.
Moze zapisac sie na 1 chociaz wizyte na siłowni zeby walic w worek trningowy, na karate, dac ujscie emocjom , za cholere nigdy takich nie czułam
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 18:16:08


Poza tym - problem nie w tym co on zrobił (więc nie da się zaspokoić swojej "zemsty" robieniem mu czegoś), a w tym że coś zabrał, że doświadcza się tego że coś zostało zabrano, zniszczone czy zbrukane. I prawdziwe uwolnienie przyniesie przywrócenie sobie tego.

Tak.
Coś mi zabrał.
Trudno to sobie przywrócić , nawet płaczacej dzisiaj siostry nie umiałam przytulić, tylko jej mocno połozyłam dłon na ramieniu
z przytulania leczy mnie moja siostrzenica, przytulajac dorosłych spinam sie , ciało wszystko pamieta, odrzucam mezczyzn itp. przechodze katusze ale nie odważyłam się na normalny związek
czuje jakby były mnie dwie, kiedy sie scalą? pewnie wtedy jak sie wyleczą
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 18:19:23
Wilson,
Mam :)

Jeżeli próbujesz przebaczyć komuś,  zawsze wtedy widzisz tę osobę jako winowajcę. Stąd nie możesz przebaczyć w 100%. Nie dziw sie, że nie możesz przebaczyć mu w 100%. Ale winowajca jest również ofiarą, swojego własnego umysłu, ignorancji czy okoliczności. I tu nasuwa się współczucie. A współczucie jest zawsze o krok przed przebaczeniem. Wewnątrz każdego winowajcy jest ofiara.

Dzięki Tess :) :*

Doszło to do mnie, przychodziło samo , czesto zastanwiałam się jak poparany musiał miec mozg na tym etapie a moze zawsze taki miał  .
Ale to zrozumienie rodzi wspołczucie na krotko.
Coś we mnie rząda nadal by cierpiał. W efekcie cierpię ja .

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 18:24:52
Może mścimy się na sobie któryś raz w co wątpię.
Ja tego człowieka stawiałam ponad mojego tatę a potem mi było wstyd bo to był kawał drania , który tylko pieknie potrafił opowiadac. Tacie tez nie pomagał nigdy kiedy stracili ojca i tato zarbiał na cała rodzine a był najmłodszy i bracia nie pomogli mu kiedy nauczycielki błgały by został na studiach , mowiły ze przeciez rodzenstwo CI pomoze.
taaa..... tak mu pmogło ze brat jeszcze zniszczył mu najmłodsza córke.
Nienawidze skurwsyna
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-21, 18:27:35
Wilson,
Rozumiem cie bardzo, bardzo.

A co do walenia w worek treningowy - lepiej sobie zafunduj regresing.
Po co płacić za to, żeby czemuś nawpieprzać jak emocje wrócą .
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 18:33:41
NO racja

mogłabym w regresingu zobaczyć jeszcze coś co mnie prześladuje,  bratu i siostrze urodziły się kilka lat temu dzieci i ja tak podejrzanie na nie czasem patrze zastanwiajac sie czy wrocił on
masakra

wiem ze jak teraz nie pooczyszczam siebie to spotkam sie z nim ponownie a tego wole uniknac i to jest drugi powod do rozprawienia sie z tym wszystkim , pierwszy powod to moje prawo do szczesliwego zycia i miłosci , zdolnosci do jej czucia i przejawiania tak jak do tego jestesmy stworzeni
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2015-07-21, 19:25:27
Zastanawiam się jakie konsekwencje moze poniesc np pedofil w nowym zyciu.
Boje sie ze zadnych jesli czul sie niewinnie i w porzadku a moze i bosko.
Za mało zeby sie zabił.

To jakie są skutki czynów nie zależy tylko do tego jak ktoś się czuje z tym czynem, ale też od tego jaki ten czyn jest. Czy np. płynie z miłości, czy z nienawiści.

Moim zdaniem pedofile, to ludzie, którzy mają w sobie nienawiść do dorosłości i miłości. Bardzo wypartą nienawiść z przeniesieniem na niszczoną ofiarę.

Jak już nastąpi wybaczenie i odpuszczenie okazuje się, że miało sens jako pewien proces dochodzenia do miłości w sobie. Czy pracowałaś nad relacją z Bogiem np. że pozwolił na to, i miłością do siebie w związku z tą historią? 
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-21, 20:11:04
Jak już nastąpi wybaczenie i odpuszczenie okazuje się, że miało sens jako pewien proces dochodzenia do miłości w sobie. Czy pracowałaś nad relacją z Bogiem np. że pozwolił na to, i miłością do siebie w związku z tą historią?

Boga jakoś w to nie mieszałam
Miłość do siebie w zwiazku z ta sytuacją , heh, nie pracuję nad nią specjalnie , raz do roku w listopadzie jak najbardziej wywala robię sobie po prostu takie wielkie przytulenie
jak tu pracowac z miłoscia? jak nie wiem czym ona jest
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 20:19:48
 

Teraz ten syn ma raka z przezrzutami i wyrzucałabym sobie ze go dobiłam tą wiadomoscia.


no tak ale, ale wiele osób twierdzi, że rak bierze się z barku przebaczenia i nienawiści. Skąd wiesz czy to nie jest nienawiść przeciwko własnemu ojcu ? Może jednak warto mu powiedzieć ? Umrze w nieświadomości a Ty być może będziesz czuła, że w ten sposób nie pozbyłaś się jakiegoś bagażu. Nie wiem czy to coś da i czy nie przyniesie odwrotnego skutku..ale ja bym zaryzykował.

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2015-07-21, 20:41:11
Wilson, a co sądzisz o ustawieniach hellingerowskich? Myślę, że nawet jedna sesja by tu pomogła
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-22, 05:02:20
Jeśli pedofil czuje się w porządku, czy wręcz wspaniale, to czego doświadczy w przyszłym życiu?
Tego, co wg niego jest tak wspaniałe. Na własnej skórze. Np zgwałcenia w dzieciństwie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-22, 05:04:43
Wilson
Milość to miłe i przyjemne uczucie w sercu. Nic innego, nic skomplikowanego.
Albo czujesz, albo nie. Jak czujesz, to znaczy, że potrafisz się nią kierować. Jak nie czujesz, to kombinujesz.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-22, 07:44:22
A jeśli nie czuje się w porządku  ale nie ma poczucia winy i rozumie, że zrobił źle ?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-22, 07:47:59
Jeśli pedofil czuje się w porządku, czy wręcz wspaniale, to czego doświadczy w przyszłym życiu?
Tego, co wg niego jest tak wspaniałe. Na własnej skórze. Np zgwałcenia w dzieciństwie.

eee..zaraz...czy to znaczy, że wszystkie zgwałcone w dzieciństwie dzieci były w poprzednim  ..... ?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-22, 08:45:23
Wilson
Milość to miłe i przyjemne uczucie w sercu. Nic innego, nic skomplikowanego.
Albo czujesz, albo nie. Jak czujesz, to znaczy, że potrafisz się nią kierować. Jak nie czujesz, to kombinujesz.

yhym
to jednak wiem o co chodzi
moze nie dopuszczam do siebie jeszcze ale wiem
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-22, 09:10:05
Wilson, a co sądzisz o ustawieniach hellingerowskich? Myślę, że nawet jedna sesja by tu pomogła

Biorę pod uwagę. Polecasz kogoś?
Może być na priv.


P.S.
Ja piernicze, nie uwierzycie ....
przed chwilą dzwonił do mnie P. - syn tamtegoż
jak zobaczyłam na wyswietlaczu to... ogarnął mnie paraliż, panika i chęć ucieczki!
odebrałam, chciał niby dzownić do mojego taty podac przepis na orzechówke , zamieniłam z nim 2 słowa i czym predzej oddałam słuchawke , moze rozmowami ruszylismy tu energie
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-07-22, 12:28:20
Biorę pod uwagę. Polecasz kogoś?
Może być na priv.

Ja polecam Ewe Cyzman-Bany
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-22, 12:56:15
Wilson, przypadki nie istnieją. Ale tylko Ty wiesz dlaczego ten miał miejsce :)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-07-22, 13:14:10
Bubu:
Każdy mówi przemedytuj, wyregresinguj, a nie możesz mi po prostu wytłumaczyć jak chłop krowie na miedzy dlaczego jest tak a nie inaczej? :P To jakaś wiedza tajemna? :P
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-07-22, 13:27:25
Jaskier,
Pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć, bo wymagają uświadomienia. Gadanie na ten temat daje tyle, że odbiorca staje się zdolny do gadania na ten temat. Ale nie znaczy że go zrozumiał -- zazwyczaj jest wręcz odwrotnie.

W takim przypadku rzeczywiście łatwiej jest nauczyć techniki, dzięki której odbiorca sam dojdzie do tej świadomości.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-07-22, 14:25:41
Wilson, nie musisz na siłe wybaczać.
Wybaczenie jest efektem ubocznym uzdrowienia bólu i traumy.
Także skup się na sobie, swoich uczuciach i emocjach. Ty jesteś najważniejsza. Jego już nie ma, więc mu wsio rybka i twoje wybaczenie i twoja nienawiść czy chęć zemsty.

Ty zostałaś i żyjesz i twoje zdrowie psychiczne jest teraz najważniejsze.

Ja jeszcze dodam do ustawień i regresingu - pracę z wewnętrznym dzieckiem. Koniecznie.

Zastanów się czego szukałaś u wuja, a czego nie dostałaś od ojca, że aż taką cenę za to byłaś gotowa zapłacić. I daj to swojemu wewnętrznemu dziecku z tamtego okresu.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-22, 14:57:33
Jaskier, tak jak Lynd powiedział.

Mogę tłumaczyć. Zresztą powstały miliony artykułów i tysiące książek na ten i inne tematy. I można poczytać bo to żadna wiedza tajemna.
Tyle, że od czytania do zrozumienia poprzez,doświadczenie to już inna para kaloszy.

Sama,medytacja na początku niewiele daje. baa, może nawet doprowadzić do większej irytacji  jeśli się wpierw człowiek nie nauczy relaksować i nie pozbędzie nerwicy.
Le jak już pokona się ten etap, to medytacja z czasem zaczyna rodzić owoce.
Różny ten czas u każdego, ale owoce dostanie każdy to jest pewne.
A najlepszym owocem jest właśnie poszerzenie świadomości ( czyli zrozumienie/przypomnienie sobie co i jak i po co :)
Regresing przypomina po prostu szybciej.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-22, 15:37:52
Wilson, nie musisz na siłe wybaczać.


Ja jeszcze dodam do ustawień i regresingu - pracę z wewnętrznym dzieckiem. Koniecznie.

Zastanów się czego szukałaś u wuja, a czego nie dostałaś od ojca, że aż taką cenę za to byłaś gotowa zapłacić. I daj to swojemu wewnętrznemu dziecku z tamtego okresu.

Dokładnie to  pytanie sobie zadaję :)
I nie znalazłam odpowiedzi, jest blokada, nie przedzeiram sie do podswiadomosci.

Jedyne co pamietam, to ze chciałam być zauwazona, traktowana poważniej jak dorosła, a nie pachołek, dzieciak, bez zdania .
Chciałam być traktowana jak moje starsze rodzenstwo.
Ale i tym myslom nie dowierzam, moze wyciagam je na siłe.
Dziękuję .
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-07-22, 16:00:04
Rozumiem :)
Znalezienie odpowiedzi łatwe nie jest. I czasem niby ta odpowiedź jest oczywista a czasem nie.

To jeszcze zapytam, czy dajesz sobie prawo by czuć się skrzywdzoną? Czy przypadkiem gdzieś tam w zakamarkach umysły nie plączą się myśli, które by umniejszały twoją krzywdę lub obarczały cię w części winą?
Bo to czasem przez te ukrywające się przekonania człowiek chce odwetu i zemsty.

A ty masz pełne prawo by czuć się skrzywdzoną. Bo doznałaś krzywdy.

Pytam o to, bo krzywda domaga się uznania. A ty nikomu o niej nie powiedziałaś (oprócz koleżanki). A jednocześnie chcesz powiedzieć jego synowi. Nie powiedziałaś rodzicom.

Nie zawsze jest potrzeba by inni uznali twoją krzywdę. Ale ważne byś to ty ją uznała. Powiedziała sobie tak uznaję, że zostałam skrzywdzona.





Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-22, 16:11:05
Powiem Wam,że niedawno miałam taki wgląd, że mnóstwo ludzi ma programy nienawiści do siebie i swojego życia, są one na bardzo głębokim poziomie, widziałam, że to wygląda jak mała ośmiornica przyklejona na ośrodku jaźni przy drugiej czakrze. I przyszło mi też do głowy,że gdyby obcy chcieli wykończyć ziemian to by wystarczyło zaszczepić takie programy i ziemianie sami by się wykończyli, bo ktoś kto nienawidzi siebie będzie przyciągał do swojego życia same najgorsze scenariusze.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-22, 16:15:19
Jest duze prawdopodobienstwo, ze istnieja specjalne "oddzialy" ktore takie i podobne paskudztwa ludziom zaszczepiaja:)
No, ale jak ktos kocha siebie przynajmniej na przyzwoitym poziomie, to mu sie taki implant nie przyjmie, a moze nawet "instalator" nie bedzie mogl sie do niego zblizyc:)
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-22, 16:21:23
Kurcze, ale to wcale śmieszne nie jest, bo ja całe życie uczyłam się kochać siebie, a niedawno odkryłam również u siebie taką ośmiornicę, błee i teraz medytuję nad tym jak się jej pozbyć, bo mocno się trzyma draństwo i długo się kamuflowała udając moją naturalną część ciała.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-22, 16:29:23
Jest ten gadzinowy software...osmiornice, krokodyle i inne paskudztwa...

Moze jakims wahadlem ja odciac,co?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-22, 16:35:56
Ja pracuje z energią, czuję, że mam zadanie ją pobadać, aby pomóc potem innym to zdejmować. Z nią trzeba delikatnie, bo może zrobić krzywdę człowiekowi, który się z nią źle obejdzie np. porażenie nerwów lub paraliż wywołać, tak czuję.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-22, 16:37:46
Ważne by wiedzieć kto i kiedy to wszczepiał.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-07-22, 16:46:58
Wilson:
Cytuj
Jedyne co pamietam, to ze chciałam być zauwazona, traktowana poważniej jak dorosła, a nie pachołek, dzieciak, bez zdania .
Chciałam być traktowana jak moje starsze rodzenstwo.
Ale i tym myslom nie dowierzam, moze wyciagam je na siłe.
Dziękuję .

To są Twoje uświadomienia, dlatego warto pójść za nimi i odkrywać dalej. Przeciez one nie pojawiły się znikąd. One po prostu są i trzeba sie im przyjrzeć. Potem pojawią się kolejne, ważne rzeczy dla Ciebie. Niedowierzanie może wynikać z braku zaufania do siebie, które zostało Ci wmówione przez różnych mądrali. Zaufanie swoim odczuciom, to budowanie samej siebie, swojej niezależności, swojej samooceny. A ten proces odkrywania siebie to zdejmowanie z siebie różnych iluzji; poznawanie tego, co jest prawdą a co fałszem.
Oczywiście bez oceniania, osądzania, a z przyjęciem siebie ze wszystkimi przypadłościami.

To co teraz przeżywasz jest przejściowe, potem jak dasz sobie to, czego potrzebuje Twoje wewn. dziecko to wydoroślejesz. A jak zaczniesz coraz bardziej ufać sobie i traktować sie z szacunkiem to własnie tak będziesz traktowania przez innych ludzi.

Tak mi sie skojarzyło, dobrym przykładem stawiania na niezależność jest przykład Ingi. Własnie, Inga masz wielkie pozytywne zmiany :)

 
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-22, 16:49:32
Dobre pytanie Inga, pierwsze skojarzenie miałam ze szczepionką  w niemowlęctwie, ale jednocześnie, że wiele wcieleń temu, ot taka sprzeczność, pomedytuję.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-22, 17:10:57
To wcale nie jest sprzeczność. Po prostu szczepionka odnowiła energię tamtego implantu.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-22, 17:17:27
Mateusz
dziękuję za docenienie i zauważenie.
Tym bardziej że jeszcze niedawno pewna osoba oceniła mnie jako kogoś kto tylko zaśmieca forum.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-22, 17:26:22
Inga, tak może być, ze szczepionką wszczepia się energię astralną ośmiorniczki jako blokadę na jaźni i rośnie mała ośmiorniczka wraz z ciałem człowieka, zrasta się z jego ciałem , w dorosłym życiu jest prawie nie do wykrycia.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-07-22, 21:07:46
Inga
Tutaj, z racji dość intensywnej pracy nad rozwojem, wielu ludziom wywala, więc patrzą przez pryzmat swoich wzorców.
To, co piszesz o swojej drodze oczyszczania i uwalniania sie z obciążeń jest inspiracją dla innych. Zauważyłem że jak się dochodzi do głębszych pokładów, to tak się wydaje, że nic się nie zmienia, ale to złudzenie.
Fajnie pomaga docenianie swoich sukcesów, nawet tych najmniejszych.

 
 
 
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-22, 21:51:37
Tutaj, z racji dość intensywnej pracy nad rozwojem, wielu ludziom wywala, więc patrzą przez pryzmat swoich wzorców.
Myślę że tak właśnie jest w przypadku tej osoby.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2015-07-26, 00:32:21
Aż mię dreszcze biorą , że akurat w ten wątek się wpisuję. Inga-wyluzuj.Projektujesz na Leszka swoje problemy. On taki wyszczekany i dość jadowity był zawsze .Dawniej mnie to też czasem poruszyło Ego,teraz doceniam , że wrzody przecina a nie smaruje smarowidełkami, może jeszcze warstwa tapety na to :). Wracając do wątku tematu. Większość samobójstw popełniają osoby z chorobą dwubiegunową, depresja rzadko. A to są właśnie ci , którzy są tacy nakręceni, energetyczni....Oni są w fazie manii. Jak nagle w ciągu doby przelecą w głęboką depresję ...No właśnie . Czy ktoś tu w ogóle wziął to pod uwagę?Że to mogła być ciężka , najczęściej dziedziczna choroba? I samobójstwo dla samej duszy było kompletnie niezrozumiałe-stąd też może tak szybko Daniel złapałeś z nia kontakt. Bo taka osoba jest wówczas kompletnie niepoczytalna. Ma taką rewolucję hormonalną w mózgu, że nie wie tak do końca co sie z nią dzieje.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-26, 14:39:54
balbina
Wcale nie o Leszka chodziło mi w tym przypadku.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: BlueEyes w 2015-07-26, 15:39:16
Jest ten gadzinowy software...osmiornice, krokodyle i inne paskudztwa...

A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Dalej jest jeszcze ciekawiej.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2015-07-26, 22:46:35
To oczywiście  przepraszam. Pokarało mnie za wtrącanie się w nie swoje sprawy.... nie miałam złych intencji , ale agrafka do przypięcia języka gdzieś mi się zgubiła :)))
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-27, 06:04:25
Zanim ktoś się zdecyduje na samobójstwo, niech najpierw posłucha. Może się przyda?
Jak umrzeć świadomie - Ewa i Madlen - 13.03.2015
https://www.youtube.com/watch?v=ytGDMQ0vI_Q
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2015-07-28, 23:40:03
Słucham tych pań i one mówią, co robić jak już umrzemy:
- Szanowni Państwo, nie idziemy do tunelu.
- Ale jeżeli już w nim jesteśmy, to nie idziemy do "tego" światła.
- Idziemy za światłem fioletowym i złotym, nie martwcie się, gady nie mają takiej technologii, żeby stworzyć takie światło. Najlepiej iść za boskim światłem, które jest w nas, za tą świadomością chrystusową (to też się tak nazywa), ale jeżeli zobaczymy złote i fioletowe, to podążać w innym kierunku.

To iść za złotym i fioletowym czy nie iść, bo trochę mącą.

Nie ma zaś wątpliwości, na pewno nie należy iść do tunelu, a jak jednak wsysa, to wizualizować nad koroną srebrny znak nieskończoności. I nie zmieniać mu koloru na inny, bo znowu pułapka. Tak mówią te panie :)

I ta teoria, że śmierć i reinkarnacja, to nie boski wynalazek, to tylko jakieś trolle zabawiają się  naszym kosztem - ktoś się z tym zgadza, potwierdza?



 
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2015-07-29, 13:33:25
A czemu niby nie isc do runelu? Tak sie moze komus symbolicznie przedstawiac przejscie w inny swiat, wymiar, itd. Umieranie jest jednak dosyc trudne, a sama smierc traktowana w spoleczenstwie jako cos najgorszegi od czegos trzeba uciekac za wszelka cene, nawet jak ktos sie bardzo meczy. Co niczego nie ulatwia. Gdzie trafiamy zaraz po smierci, jak to w astralu, to zalezy od naszych wibracji i tego w co wierzymy. Przewodnicy sa zawsze do naszej pomocy, nie trzeba ich wzywac, tylko nie zawsze moga sie dostac przez to co blokuje sprawe po drugiej stronie. Stad, podajac jako przyklad, jesli duszyczka otrzyma wystarczajaco wibracji milosci, to moze ja wyniesc wibracyjnie do pulapu, w ktorym uwolni sie z zagubienia (np tamci juz beda mogli ja odebrac).
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-07-30, 23:49:11
Yyy, może ktoś streścić co te panie mówią?

I pytanie do Leszka czy to co mówią to prawda? Tzn nie iść do tunelu etc (co maciejka pisze)?
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-31, 11:08:50
To jest fragment ciekawego artykułu o podobnej tematyce co poniżej.
http://tomkenyon.com/przejsciowe-stany-swiadomosci

"Fizyczna Smierć
Jedną z największych trudności dla wcielonych istot jest przejściowy stan świadomości zwany śmiercią fizyczną. Wynika to z faktu, że znaczniki percepcji, wliczając w to pięć zmysłów, znikają. Jeśli osoba identyfikuje się wyłącznie ze swoją materialną egzystencją, wówczas ten stan przejściowy jest najtrudniejszy z możliwych. To dlatego, że to z czym się identyfikuje przestaje istnieć.
Mimo, że świat fizyczny dzieje się nadal, nie ma bodźców zewnętrznych przedostających się poprzez pięć zmysłów do świadomości. To tak jakby świat zniknął a ciało razem z nim. Wielkie JA JESTEM, główny element transcendentnej świadomości nie otrzymuje już informacji z ciała, pięciu zmysłów czy z zewnętrznego świata. Może to być głęboko niepokojące i dezorientujące dla kogoś kto nie doświadczył wcześniej innych poziomów własnej istoty.
Używając przenośni, jesteście jak ogromne drzewo, Drzewo Życia z wieloma gałęziami i wieloma, wieloma liśćmi i kwiatami, a wasze obecne życie jest właśnie jednym z tych liści, jednym z tych kwiatów.
Kiedy osoba przechodzi przez stan przejściowy świadomości nazywany śmiercią, istnieje kilka możliwości. Jeśli żyła w tradycji duchowej, której centralną postacią był guru, awatar czy zbawiciel,  może podążać ścieżką tej istoty w kierunku wibracyjnego poziomu jej świadomości. W niektórych religiach nazywane jest to niebem.
Jeśli podążacie ścieżką guru, awatara czy zbawiciela zrozumcie, że wchodzicie do jego nieba, jego wypracowanej wibracji i z konieczności przyjmujecie również jego ograniczenia świadomości.
Z naszego punktu widzenia wszechświat jest w swojej naturze nieskończony, i przez to nie odnosimy się do przestrzeni zewnętrznej ale do między-wymiarowych rzeczywistości Waszego wszechświata i nie znalazłaby się nawet jedna istota, która byłaby w stanie zrozumieć złożoność tego wszystkiego.
Jeśli jednak życzysz sobie przyłączyć się do swojego guru/awatara/zbawiciela w obliczu śmierci, mamy kilka rad. Jedna, to mentalnie wzywaj jego imię. Jest to starożytny sposób, którego znaczenie zamknięto w Egipskim słowie Ren, co znaczy imię. Kiedy wzywasz imienia istoty duchowej jego aspekt duchowy zmuszony jest do przyjęcia, do siebie.
Jeśli w chwili spotkania guru/awatara/zbawiciela oceni on Was jako wartościowych, zostaniecie przyjęci przez niego do jego królestwa niebieskiego.
Dla tych z Was, wywodzących się ze wschodnich tradycji duchowych, są mantry związane z określonymi bóstwami. Śpiewanie tych mantr w myślach podczas umierania lub już w sferze śmierci da ten sam efekt.
Dla tych, którzy nie przynależą do żadnej tradycji duchowej przejściowy stan świadomości określany jako  śmierć, oferuje jeszcze inne możliwości.
Podobnie jak w przypadku dwóch pierwszych przejściowych stanów świadomości, przestrzeń śmierci ma swój punkt nicości a jego dominującymi cechami jest bezruch (cisza) i ciemność. W tej nicości zawarte są wszystkie możliwości ale żadna z nich nie jest powołana do istnienia. To jest jak żołędź dębu. Dąb, to ogromne drzewo, zawarte jest potencjalnie w żołędziu ale jeszcze faktycznie nie istnieje.
Tak więc gdy znajdziecie się w Nicości, którą rozpoznacie dzięki temu, że jesteście zupełnie sami w ciemności i całkowitej ciszy, wiedzcie, że to jest samo centrum Waszej mocy kreacji.
Co zdecydujecie się następnie stworzyć zdeterminuje przebieg Waszego losu, to jakie światy zasiedlicie lub na jakich poziomach egzystencji zamieszkacie. To jest miejsce nicości.
Wiele osób przestraszonych ciemnością instynktownie lecz przedwcześnie kieruje się do światła. A nie zdają sobie sprawy, że to w swojej tęsknocie oni sami tworzą to światło. Otwiera się przed nimi portal, jak świetlisty tunel przez który mogą się poruszać napotykając po drodze znane sobie osoby. Tym samym wprowadzają z powrotem do swojego otoczenia istnienia i wibracje z przeszłego życia, bez zrozumienia konsekwencji takiego postępowania. Jest to z pewnością jedna z opcji jakie się pojawiają i to taka, która jest najczęściej wybierana.
Inną z opcji jest jednak pozostanie w miejscu nicości, zamieszkanie w Nicości, pozostanie świadomym swojej  Jaźni jako najczystszej świadomości (pure consciousness) – transcendentnym względem wszelkich zjawisk.
Jeśli pozostaniecie w tym stanie uważności wystarczająco długo bez potrzeby kreowania czegokolwiek, odkryjecie Waszą osobowość jako wielkie JA JESTEM. Z tego miejsca uwagi możecie wybrać okoliczności twórcze. Możecie wybrać światy w jakich chcecie przebywać lub poziomy świadomości gdzie chcecie rezydować.
Ta ostatnia metoda daje największe możliwości, choć jest najtrudniejsza dla większości z Was. Powodem tych trudności jest fakt, że większość ludzi odczuwa dyskomfort nie posiadając ciała. Tęsknota za ciałem i doświadczeniem świata materialnego często wyciąga osoby za wcześnie z Nicości.
Podsumowując, ze względu na intensywną fazę Węzłów Chaosu wielu z Was znajdzie się w przejściowym stanie świadomości. Niezależnie od tego, w którą z kategorii będziecie włączeni, czy dotyczącą życia osobistego, czy doświadczenia zbiorowego, czy przejściowego stanu określonego jako śmierć, wiedzcie, że jesteście twórcami własnej rzeczywistości."
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-31, 11:18:32
".. Jeśli podążacie ścieżką guru, awatara czy zbawiciela zrozumcie, że wchodzicie do jego nieba, jego wypracowanej wibracji i z konieczności przyjmujecie również jego ograniczenia świadomości..."

No nie wiem czy Skowronek Ci to wybaczy ?! :))))

ps.a tekst mi się podoba bo przeżyłem to o czym mówi pod koniec na jednym z Regresingów.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-31, 12:36:17
Cytuj
No nie wiem czy Skowronek Ci to wybaczy ?! :))))

Jakoś będę musiała z tym żyć. :D
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-31, 13:17:36
Cytuj
".. Jeśli podążacie ścieżką guru, awatara czy zbawiciela zrozumcie, że wchodzicie do jego nieba, jego wypracowanej wibracji i z konieczności przyjmujecie również jego ograniczenia świadomości..."

Niektórzy uważają, że i tak ograniczenia świadomości guru są lepsze niż ich własne ograniczenia. ;p
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2015-07-31, 14:15:25
Zanim ktoś się zdecyduje na samobójstwo, niech najpierw posłucha. Może się przyda?
Jak umrzeć świadomie - Ewa i Madlen - 13.03.2015
https://www.youtube.com/watch?v=ytGDMQ0vI_Q

No i jak nie wejdę do tunelu to się już nie wcielę ?Trochę to dziwne.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2015-07-31, 14:20:42
Przeczytałem wpis Kariny i już rozumiem o co chodzi.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2015-08-04, 15:23:13
Leszek , jeszcze raz dziękuję z poziomu serducha za pokazanie adresu tego filmiku. W chwili zrozumiałam b. wiele, też wszystkie zbiegi okoliczności i próby przekierowana mnie na "normalne" tory , wszelkimi dostępnymi sposobami przez całą rodzinkę. Na szczęście Góra na to nie pozwala . Co najwyżej mnie pokopie po tyłku- masz moc korzystaj z niej :) . To "zatrzymanie w czasie i ciszy" to nic innego jak energia 2- punktu. Próbowałam wiem , mąż króliczek doświadczalny glebnął pociągnięty przez energię , na szczęście na wyro. Od tego czasu dziwnie się na mnie patrzy...Coś marudzi , że on ma w ...ehmmm to bycie króliczkiem. A potem tak mu wywalało, gł na serduchu ( teraz to już wiem co to było, ale myślałam , ze wyhodowałam smerfa marudę :)Pozdr
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2015-08-04, 15:29:12
Powinny to obejrzeć wszyscy, którzy się uważają za ofiarę mamusi( rodzina tylko jej pomaga nawrócić potomka ) . Z chwilą , kiedy staje się niewydolna wychowawczo , czytaj nie spełniła misji , niepotrzebna , jest wycofywana z matrix ziemskiego. W planie astralnym może się przydać , a jak nie to won do kieratu na ziemię. Ale wszystko można zmienić , bo to my mamy energię serca !!!Prawdziwą , nie mylić z chuciami i wygodą.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-05, 08:17:05
Ewa i Madlen swoje a teraz z fb taki urywek, nie szukałam , trafiłam przeglądając
Postanowione przez Anu i jego projektantów. Uczysz się jak posłusznie
ubierać się w twój uniform ludzki. Uczysz się dostrzegać odmienności pośród
ludzkości. Uczysz się każde wyobrażenie o sobie przywiązywać do świata trzech
wymiarów, mając nadzieję, że więcej czeka cię po śmierci.
„Prawdziwa rzeczywistość jest taka, że tuż po śmierci, istota znajdująca się w
tobie spotyka nadzorcę, który zabierze cię do miejsca docelowego, głównie w
oparciu o twoje postępowanie w tym życiu. Jednakże, większość istot zabieranych
jest na przegląd życia, podczas którego stajesz twarzą w twarz z każdym
szczegółem twojego życia, po czym w oparciu o to doświadczenie postać o wielkim
autorytecie przepisuje ci opcje do inkarnowania się w następnym życiu. Jesteś
zasadniczo recyklingowany do tego samego programu z nową matką i rodziną, a
twoja zaprogramowana ścieżka życia zostaje odpowiednio skonfigurowana do
kroczenia nią.
„Program życia po śmierci i procedury z nim związane, wszystko to jest częścią
programu głównego, którego zadaniem jest utrzymać zniewolenie istot. Pamiętaj,
że jesteśmy istotami międzywymiarowymi - w tym sensie, że istniejemy w 3-D oraz
w wyższych wymiarach. Tylko, że te wyższe poziomy są zaprojektowane przez
Anunnaki. Nie są one prawdziwymi poziomami wymiarowymi. W przeciwnym razie,
umieralibyśmy, odkrywalibyśmy kim naprawdę jesteśmy, po czym nigdy już byśmy
się nie inkarnowali, albo gdybyśmy to zrobili, to powiedzielibyśmy każdemu na
Ziemi, że to wszystko jest iluzją.”
Sara:
„Dlaczego? Dlaczego tak to działa? To jest bez sensu.”
Dr Neruda: „To, co zaczęło się jako eksperyment trójwymiarowej
eksploracji z rzeczywistości wyżej wymiarowej, stało się tym co tutaj mamy.
Każda ludzka istota prędzej czy później będzie musiała stawić czoło tej
rzeczywistości. Nie można tego uniknąć. Możemy zadręczać się tym, że nie ma
sprawiedliwości, pytać się dlaczego to nas spotkało, lecz bez względu na to czy
widzimy w tym sens, nie zmienia to faktu, że żyjemy w świecie skonstruowanym na oddzieleniu.

Na ile to jest prawdziwe.....
im blizej boskich wibracji ma istota na ziemi tym łatwiej powinna łączyc się po smierci z tymi prawdziwymi boskim i chyba to jedyny aksjomat i pewność gdzie się trafi i co pozwoli omijąc manipulantów po tamtej stronie
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-08-05, 08:53:09
Wilson
W tym opisie autorzy nie doceniają siły pragnień, a także braku rozwiniętej świadomości, u osób umierających. Jakiś czas ma się kontakt z Bogiem/boskością, ale nie znaczy to że starcza on do całkowitego stopienia się z tym. Jak się medytuje też można doznać bardzo fajnych wibracji, ale potem się wraca do codzienności, swoich pragnień, problemów itp. i dopiero gdy szala się przeforsuje w kierunku boskich wibracji, codzienność też będzie w tym kierunku dążyła.

A to co opisują o nadzorcach itp. jest raczej karmą indywidualną, niż procesem który zachodzi po śmierci.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2015-08-07, 17:29:04
Witek
Tak jak napisales mogloby sugerowac, ze pragnienia blokuja nam rozwoj, a nie sadze zeby o to chodzilo. To spelnianie pragnien, takich szczerych, ktore sprawiaja ze czujemy sie szczesliwi, podazanie w kierunku tego co daje nam szczescie daje przeniesienie boskich wibracji na zycie codzienne i zblizenie sie do tego kim lub czym jestesmy w naszej istocie rzeczywistej. To co napisales tak naprawde swiadczyc moze o tym, ze uwalnianie sie od pragnien z premedytacja, jako cel, prowadzi do braku rownowagi i ponadto swiadczy jeszcze o tym, ze tak naprawde nie da sie od nich uwolnic, bo i tak wyjda, "codziennosc" nas dopadnie i bedzie trzeba cos w koncu z nimi zrobic. Czasem to, ze od czegos nie da sie uciec swiadczy o tym, ze nie trzeba. I proces podazania za szczesciem jest wazniejszy niz spelnienie tego co sobie na poczatku zalozyles, bo to sie moze zmienic. To co dawalo nam szczescie na poczatku, moze zaprowadzic nas do czego nowego, itd. Wszystko sie moze w praniu zmienic, ale chodzi o to, zeby utrzymywac sie na tym kursie, jednym zdaniem robic to co sprawia nam radosc. A nie plakac, ze tak fajnie tam u gory, ale tu ta codziennosc... No np. ja mam takie rzeczy do naprawy, tak na marginesie, na ktore nic mi nikt nie poradzi, jest zakaz z gory na pomaganie mi, bo chyba chodzi o to, ze musze sam, nie wiem jak to ujac, zapasc glebiej w swoje wnetrze i nawiazac wiecej kontaktu z tym co powyzej, gdyz sam ten proces chyba jest wiecej wart niz cale to uwolnienie. Tak samo z tym. Od pragnien nie nalezy sie uwalniac, ale nie nalezy sie do nich przywiazywac. Gdzie nalezy isc nie musi byc nam wiadomo, ale uczucie szczescia przy tym co sie robi jest kompasem, nawigacja, ze idziemy w dobrym kierunku. Ze jak tedy pojdziemy, to wyjdziemy tam gdzie dokladnie powinnismy. Inaczej, to w jaki sposob ma sie szala przeforsowac w kierunku boskosci, przez uciekanie od codziennosci?

Aha, bo tu jeszcze widze co napisalem wczesniej ponizej i to sie zgadza, ze milosc moze wyniesc zagubiona dusze do pulapu, gdzie spotka ona przewodnikow, bo oni tam zawsze sa, tak moze byc w pewnych przypadkach. Ale trzeba to bardziej rozciagnac, bo to dotyczy tez milosci samej w sobie, ona zawsze plynie i jest jej nieskonczonosc, a jak ktos jej nie odbiera to blokada jest po jego stronie.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-08-07, 20:25:35
Cytuj
Gdzie nalezy isc nie musi byc nam wiadomo, ale uczucie szczescia przy tym co sie robi jest kompasem, nawigacja, ze idziemy w dobrym kierunku. Ze jak tedy pojdziemy, to wyjdziemy tam gdzie dokladnie powinnismy.

Fajnie piszesz Ladaco o pragnieniach, tez tak uwazam :) czasem tez w procesie rd transformuja sie one, krystalizuja, lub dochodzisz do spelnienia w danym temacie (zakresie) i realizacja jest juz obojętna dla samopoczucia

Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-10-16, 19:32:29
Tu zebrane są doświadczenia NDE ludzi po próbie samobójczej, są raczej tak samo pozytywne jak i te po wypadkach. http://www.near-death.com/experiences/suicide/various-research.html
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-10-16, 22:31:50
Niech wszystkie czujące istoty będą zawsze szczęśliwe.
Tytuł: Odp: Samobójstwo
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-11-26, 21:21:47
niedawno przewijała się informacja o samobójstwie polskiego reżysera, nie zwróciłem na to wtedy uwagi bo nie kojarzyłem gościa, ale takie klimaty ezoteryczne są z tą historią związane:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/niebezpieczna-sila-przyciagania/8rrg8c