Pozytywne Inspiracje

Forum => Związki a rozwój duchowy => Wątek zaczęty przez: Karina w 2014-09-17, 11:38:08

Tytuł: Konflikt - jak zaakceptować i polubić
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 11:38:08
Konflikt - jak zaakceptować i polubić.

Zakładam ten temat, bo ostatnio bardzo się dużo nim zajmuje i to co się dzieje na świecie, również podaje mi taką refleksję, że jest najwyższy czas, by ludzie w sobie zaakceptowali i polubili konflikty i wszelkie sprzeczności, aby mógł nastać pokój w nich i na świecie. Innej drogi nie widzę, jak wreszcie zaakceptować i polubić w sobie zarówno agresora, jak i ofiarę, bo jedna strona bez drugiej nie istnieje, jest ściśle połączona.

Wszelkie przemyślenia na ten temat mile widziane (bez epatowania Jezusem, Buddą i cytatami religijnymi) najlepiej poparte tylko i wyłacznie własnym doświadczeniem.:)
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2014-09-17, 12:02:06
Moim zdaniem raczej chodzi o akceptowanie tego, że inni mogą mieć inne poglądy niż my, na tyle, żeby nie przejawiać silnej potrzeby przekonywania ich do swoich. Wtedy nie wchodzi się w konflikt. Czyli akceptowanie człowieka, a nie konfliktu z nim.
Polubienie konfliktów może spowodować to, że będziemy je tworzyć.
Znam ludzi, którzy wręcz uwielbiają konflikty i bardzo skutecznie je tworzą.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 12:12:50
Ostatnio po przeczytaniu o pewnym proroctwie, w którym jest informacja, że ktoś tam ma zrzucić bombę atomową na Warszawę mocno się rozchorowałam. Miałam wokół tego tematu mnóstwo skrajnych emocji, ponieważ mieszkam w Warszawie poczułam się osobiście zagrożona. Postanowiłam pomedytowac na tym tematem i jednak pouwalniać choć część tych emocji. Oprócz tego, że uwolniłam sporo lęku przyszło do mnie w trakcie sporo uświadomień i refleksji, którymi postaram się z Wami stopniowo podzielić.


Liliole
Cytuj
Polubienie konfliktów może spowodować to, że będziemy je tworzyć.
Znam ludzi, którzy wręcz uwielbiają konflikty i bardzo skutecznie je tworzą.

To jest podejście lękowe, paradoksalnie konflikty tworzą ludzie, którzy nie zaakceptowali i nie uwolnili występujących w nich uczuć i tworzą takie sytuacje, aby na nowo je przeżyć i uzdrowić (lęk, złość, poczucie winy, wstyd i wiele, wiele innych niechcianych uczuć).
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 12:38:50
Również zwrócenie na siebie uwagi innych to jest jeden z wielu powodów podświadomego wywoływania konfliktów. Przypadłość ta pochodzi z nieuzdrowionego dzieciństwa, gdzie okazywano nam negatywne zainteresowanie dopiero w sytuacji, gdy wywołaliśmy konflikt, pozytywnego zainteresowania dla takiego dziecka brakowało w danej rodzinie. Dziecko na codzien czuło się niechciane, niekochane i nie potrzebne, żeby przetrwać i dostać to minimum uwagi dorosłych nauczyło się w ten sposób, gdy rozrabiało nagle wszyscy sie nim interesowali. Później jako dorosły człowiek, który nie uleczył swojego dzieciństwa nadal powiela powyższy schemat.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 13:09:50
To prawdopodobnie dziecko właśnie z takiego domu kiedyś pierwsze powiedziało:

 "Dogodzić wszystkim się nie da, ale wszystkich wk...wić to już żaden problem". ;)
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2014-09-17, 13:44:04
Nadal jednak nie bardzo widzę powodu dla których miałabym lubić konflikty... Mogę akceptować ten konflikt jako część procesu uzdrowienia, mogę akceptować siebie w konflikcie.
Jak wchodzę w jakiś konflikt to szukam przyczyny wejścia w konflikt z danym człowiekiem. Interesuje mnie przyczyna konfliktu, a nie sam konflikt. I pracuję nad uwolnieniem się od tej przyczyny, bo ten człowiek z którym weszłam w konflikt coś mi pokazał. Może jakąś nieakceptowaną część mnie, która domaga się uwagi, może jakieś nieuświadomione emocje we mnie.
Ale to jest moje zdanie i mój sposób pracy. Dla mnie skuteczny. Ale rozumiem, że inni mogą mieć swoje sposoby skuteczne dla nich.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-09-17, 13:57:43
Konfliktów nie ma sensu lubić. Jest sens się od nich uwalniać.
Akceptuje się to, że doszło do konfliktu (jeśli już doszło) albo że kiedyś jeszcze dojść, bo możemy mieć mechanizmy pchające nas w konflikty i od wszystkich tych mechanizmów się nie uwolnimy od razu. Ale nie ma sensu akceptować samego konfliktu, bo konflikty są szkodliwe tak jak na przykład metylortęć albo radioaktywny pluton :-)
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 14:03:48
Lilliole
Cytuj
Moim zdaniem raczej chodzi o akceptowanie tego, że inni mogą mieć inne poglądy niż my, na tyle, żeby nie przejawiać silnej potrzeby przekonywania ich do swoich. Wtedy nie wchodzi się w konflikt. Czyli akceptowanie człowieka, a nie konfliktu z nim.

Masz rację, każdy człowiek, który rozwija się duchowo powinien wykształcić w sobie akceptacje dla poglądów innych, akceptacje innych takich jakich są, ale równolegle należy rozwijać również umiejętność stawiania swoich granic i mówienia "stop bądź nie", kiedy inni czują się uprawnieni do przekraczania jego granic i np. "wyskakują z naszej lodówki", aby nam oznajmić wszem i wobec swój pogląd, bądź narzucić swoje racje.

Ponieważ szczególnie w Polsce kwitnie nietolerancja przedstawiam do obejrzenia film w ramach terapii szokowej, aby zrozumieć co to jest tolerancja dla poglądów, które nie ranią innych. Tytuł filmu to "Miłość Larsa" - pozycja obowiązkowa do obejrzenia dla duchowiaków.:)

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/4138/milosc_larsa_lars_and_the_real_girl_2007_.html

Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 14:08:22
Mariusz
Cytuj
Ale nie ma sensu akceptować samego konfliktu, bo konflikty są szkodliwe tak jak na przykład metylortęć albo radioaktywny pluton :-)

I tu się mylisz konflikty mogą byc bardzo pozytywne, bo wprowadzają zmiany, zobacz gdyby nie rewolucje to nadal w wielu miejscach byłby ucisk i ciemnogród, a już jest lepiej. Oczywiście, że jest lepiej, żeby nie dochodziło do zbrojnych konfliktów, żeby inni nie cierpieli, ale nie zawsze się da. A jak widać obecnie nauki mediacji i pokojowe rozwiązywanie konfliktów nie zdaje egzaminu.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-09-17, 14:09:01
Lilliole
Masz rację, każdy człowiek, który rozwija się duchowo powinien wykształcić w sobie akceptacje dla poglądów innych, akceptacje innych takich jakich są, ale równolegle należy rozwijać również umiejętność stawiania swoich granic i mówienia "stop bądź nie", kiedy inni czują się uprawnieni do przekraczania jego granic i np. "wyskakują z naszej lodówki", aby nam oznajmić wszem i wobec swój pogląd, bądź narzucić swoje racje.

Zgadzam się w 100%. Też doszłam do takich wniosków pracując nad akceptacją siebie i szacunkiem do siebie.
Szanując siebie, szanuję zdanie i sposób życia innych. A w ramach szacunku do siebie jest stawianie granic i mówienie "Nie" czy "Stop".
Łatwe do nauczenia to nie jest, ale jest jak najbardziej do osiągnięcia.

W szczególności Polacy powinni tę lekcję opanować.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-09-17, 14:19:35
W zarządzaniu jest coś takiego, jak "zarządzanie konfliktem". Wprowadza się to to, by w zespole, który np. przeżywa jakieś trudności, marazm itp. nastąpiło naturalne przetasowanie, pobudzenie kreatywności, wyłonił się lider... coś w tym guście. Więc w pewnym sensie konflikt spełnia pozytywną rolę porusza energię. Chociaż ... po zastanowieniu ... jest to swego rodzaju manipulacja.

Konfliktów nie da się uniknąć całkowicie. Choćby dlatego, że świadomość ludzi ich doświadczenie, aspiracje są różne.

Czasem trzeba komuś w twarz strzelić, bo inaczej nie zrozumie. A nie każdy z nas jest mistrzem Yoda, Buddą czy innym mistrzem.  Idee są fajne, ale rzeczywistość od nich odstaje.

Występowanie konfliktu można ograniczyć oraz nauczyć się z nim postępować.

Moim zdaniem nie trzeba do tego go lubic.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-09-17, 14:20:46
Mariusz
I tu się mylisz konflikty mogą byc bardzo pozytywne, bo wprowadzają zmiany, zobacz gdyby nie rewolucje to nadal w wielu miejscach byłby ucisk i ciemnogród, a już jest lepiej. Oczywiście, że jest lepiej, żeby nie dochodziło do zbrojnych konfliktów, żeby inni nie cierpieli, ale nie zawsze się da. A jak widać obecnie nauki mediacji i pokojowe rozwiązywanie konfliktów nie zdaje egzaminu.

skuteczne rewolucje nie tworzą nowych konfliktów - raczej zwracają się przeciw istniejącym konfliktom i starają się je usunąć np siłą.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Gladdentarth w 2014-09-17, 14:24:53
można i należy czasem mówić "nie ",ale  bez wpadania w szał :)
konflikt wynika chyba  z dumy (ego) , niewiedzy , chciwości lub uprzedzeń ( braku akceptacji i złości)
przecieństwa w/w  to brak potrzeby wchodzenia w konflikty
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 14:26:10
Mariusz
Cytuj
raczej zwracają się przeciw istniejącym konfliktom i starają się je usunąć np siłą.

Czy usuwanie czegoś siłą nie jest już konfliktem ? Oczywiście, ze jest, bo akcja rodzi reakcję. A im "knur" dłużej był karmiony akceptacją i cichym przyzwoleniem innych, tym bardziej urósł w siłę i obrósł w piórka, patrz przypadek Hitlera, dokąd zaprowadziło to, że ktoś w odpowiednim momencie nie powiedział mu "NIE".
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2014-09-17, 14:29:10
Lilliole
Masz rację, każdy człowiek, który rozwija się duchowo powinien wykształcić w sobie akceptacje dla poglądów innych, akceptacje innych takich jakich są, ale równolegle należy rozwijać również umiejętność stawiania swoich granic i mówienia "stop bądź nie", kiedy inni czują się uprawnieni do przekraczania jego granic i np. "wyskakują z naszej lodówki", aby nam oznajmić wszem i wobec swój pogląd, bądź narzucić swoje racje.

To co piszesz to jest takie podejście psychologiczne. Obrona siebie i swoich granic. Ja jednak wolę skupiać się na sobie i pytam - dlaczego przyciągnęłam do swojego życia taką osobę, która przekracza moje granice, chce narzucić swoje zdanie i przed którą muszę się bronic. Co jest we mnie takiego, ze wchodzę w relację (konflikt) z taką osobą? Dlaczego poświęcam takiej osobie swoją uwagę i energię? Jest tyle fajnych i miłych osób na świecie... Po co zasilać takie osoby ?



Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-09-17, 14:30:35
Szanując siebie, szanuję zdanie i sposób życia innych. A w ramach szacunku do siebie jest stawianie granic i mówienie "Nie" czy "Stop".

Uważam że miarą zdrowia takiego szacunku do siebie jest to, jak krótkie jest to "nie." Ludzie, którzy dopiero zaczynają uczyć się takiego szacunku, ale nadal wychodzą z pozycji osoby niezasługującej na niego, będą strasznie je wydłużać i dodawać różne przemowy. Co dobrze widać czasem na tym forum, np dzięki wpisom w stylu:
"Wiesz, dużo medytowałem nad tym czemu ruszają mnie te bzdury, o których piszesz i doszedłem do pewnych wniosków. Cóż, pozostaje mi tylko podziękować za inspirację:)) Nie powiem o co chodzi, bo sam jeszcze za głęboko siedzisz w tym aby to dostrzec i tylko próbujesz manipulować innymi z poziomu swojej niskiej energii. Dlatego teraz końcę już tę rozmowę, odcinam się od Ciebie i uwalniam od Twojego negatywnego wpływu i zwracam Ci wszystko co mi wysyłasz i odmawiam Ci brania udziału w moim życiu i wysysania mojej energii i uwagi i kontrolowania i manipulowania mną. Od teraz jestem całkowicie wolny, i kończę tę dyskusję, pa!
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 14:32:21
Grażyna Anna
Cytuj
Występowanie konfliktu można ograniczyć oraz nauczyć się z nim postępować.

Jak najbardziej i temu miedzy innymi służy ten wątek.


Cytuj
Moim zdaniem nie trzeba do tego go lubic.

Jeżeli lubią ludzie np. boks, bądź inne sztuki walki. :)
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-09-17, 14:33:22
Jeszcze tylko, w chwilowej przerwie od pracy, podpowiem żebyś się skupił na obszarze swojego serca. Słowo-klucz: osąd.
Ok, to już ode mnie tyle, a teraz czas na spokojny spacer po lesie i oddychanie pełną piersią na łonie natury :))))
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-09-17, 14:36:36
Aha, i jeszcze jedno: nie podpieraj się Buddą, bo jeszcze wieele czasu potrzeba abyś zrozumiał jego nauki! I już kończę, finisz:)

Dobra, bo już ukochana trąbi na mnie z mojego samochodu (na który zarobiłem sobie pracując w mojej pracy która jest taka fajna że mogę dużo siedzieć na necie, w odróżnieniu od niektórych co spędzają całe życie na necie bez potrzeby).

ALOHA :-)"
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-17, 14:38:45
Konflikt jest czynnikiem napędzającym do zmian.
Czy ktokolwiek ruszył by tyłek do zmienienia siebie gdyby nie konflikt wewnetrzny?
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-09-17, 14:41:52
Lynd, a te dwa ostatnie twoje posty to kogo były?
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-09-17, 14:42:32
Lynd
W ten sposób bronią jakąś część siebie. Jeśli jest się na pozycji odbiorcy da się to przyjąć ze zrozumieniem czy spokojem.


Konflikt/konfliktowość warto zaakceptować, polubić siebie pomimo tego, ale co do lubienia konfliktu to tu warto poobserwować siebie i co się w praktyce lubi. Jednym jest akceptować siebie pomimo konfliktowości (czyli jakby - opuszczania swojej sfery życiowej by wejść i podrażnić sfery innych - tam coś osiągać) z chęcią zmiany wewnętrznej, innym przyzwalać sobie na konfliktowość - to drugie nie prowadzi do niczego więcej niż eskalacji konfliktu, z czasem staje się ważny nie powód rozpoczęcia go, a sam konflikt.

Inną sprawą jest konflikt w sensie konfrontacji ze samym sobą czy ze swoimi poglądami/emocjami. To wg. mnie jest jak najbardziej pożyteczne i potrzebne (w odpowiednim czasie, na odpowiednim etapie, gotowości)
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-09-17, 14:53:07
GA,
Były ciągiem dalszym tekstu w cudzysłowie, który to czasem rozbija się na kilka postów ;)

Witek,
Oczywiście nie piętnuję tego, tylko mówię co zaobserwowałem. Nawet "rozgadane" stawianie granic jest lepsze niż niestawianie żadnych :)
Nie jest natomiast pełne/kompletne, bo jest stawianiem granic werbalnych, podczas gdy konflikt wewnątrz nadal panuje. (I, paradoksalnie, takim rozgadaniem tylko się go podsyca, jak w opowieści o dwóch mnichach (http://adonai.pl/opowiadania/zycie/?id=50).) I moim zdaniem warto dostrzec i zaakceptować tę niekompletność, jak i zaakceptować że tymczasowo jest dobra -- ale docelowo już niekoniecznie.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-09-17, 14:53:55
Akceptować jest dobrze wszystko generalnie, nawet konflikty. Natomiast jeśli chodzi o lubienie konfliktów to nie widze tutaj absolutnie żadego sensu.

Jak się coś lubi to się automatycznie ma intencje żeby to przyciągać, żeby to mieć, być w tym, siedzieć - w konfliktach
Jak ktoś długo był tłamszony i wreszcie poczuł się pewnie to do głosu mogą dochodzić intencje by sobie odbić na ludziach. Stąd często biorą się osoby które sprawiają wrażenie że kłótnie to ich żywioł.

Z tym że trzeba stawiać własne granice, szanować siebie to chyba nikt nie ma wątpliwości że to jest jak najbardziej wporządku. Tutaj często żeby przejść tą drogę i przerobić temat będą pojawiać się konflikty z ludźmi z otoczeniem w zależności z jakiego miejsca dana osoba startuje, czy z wielkiego dołku czy nie i tego raczej nie da się uniknąć.

Afirmacje :
Wybieram w moim życiu opierać moje relacje z ludźmi na akceptacji, harmonii, zgodzie, miłości i poszanowaniu własnych praw.



Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-17, 15:15:17
Doktor-X
Cytuj
Akceptować jest dobrze wszystko generalnie, nawet konflikty. Natomiast jeśli chodzi o lubienie konfliktów to nie widze tutaj absolutnie żadego sensu.

Konflikt to jest tylko słowo okreslające jakąś sferę życia tak samo jak seks. Jeżeli uwolnisz wszystkie emocje negatywne i pozytywne w związku z tym słowem, to nie będzie ono specjalnie Ciebie zajmowało. W drodze do oświecenia jest niezbędne, żeby uwolnić wszelkie emocje, więc ta droga czeka każdego duchowiaka. Później już zupełnie inaczej spojrzysz np. na dwoje kłócacych się dzieci, bądź narody - z miłością.:)  I zrozumiesz, że konlikt nie tylko można polubić, ale też ba, pokochać.

I tu apropo fajna medytacja serca: http://www.youtube.com/watch?v=SjZXeCUAeUQ
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2014-09-18, 23:41:34
Lynd,
Cytuj
jak w opowieści o dwóch mnichach
Super !
Często zachowuję się jak ten drugi mnich, niestety ;(
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-09-19, 07:07:53
Cytuj
Akceptować jest dobrze wszystko generalnie, nawet konflikty. Natomiast jeśli chodzi o lubienie konfliktów to nie widze tutaj absolutnie żadnego sensu.
niektórzy po prostu lubią (generować albo podtrzymywać) konflikty i dorabiają do nich nawet pseudoduchowe teorie : )
 można rozwijać miłość i lubienie ludzi nawet jeśli się kłócą i zabijają (pomimo tego że to robią), a jak ktoś lubi konflikty i towarzystwo ludzi którzy są w konfliktach, to niech się wybierze na wschodnią Ukrainę, albo lepiej  do Syrii i tam będzie sobie przebywał w takim środowisku w jakim lubi...

akceptuję konflikty, lubię je... rozwiązywać i wygaszać : )
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2014-09-19, 12:49:27
Karina, miedzy patrzeniem na konflikt innych, a uczestniczeniem w nim jest jednak różnica.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: lena87 w 2014-09-19, 13:08:57
ja chyba lubie konflikty :( jak sie od mozna uwolnic znczy sie jaka afirmacja powinna pomoc .
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-19, 13:29:57
lena
Takie jak na Ukrainie?
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-09-19, 14:04:58
Cytuj
Jak pokazują ostatnie wydarzenia, konflikt można oswoić, a nawet polubić

"Przeciętny psychopata lubi obserwować bójki, tortury, widok cierpiących ludzi, pasjonują go filmy sensacyjne zawierające sceny przemocy itd. Przemoc ze strony osoby o psychopatycznych cechach osobowości nie musi, rzecz jasna, oznaczać mordowania dzieci i podpalania domów, może być wyrażona w najróżniejszych, często nawet dość łagodnych formach. Cechą wspólną wszelkich takich zachowań jest jednak wyraźne upodobanie do dręczenia innych osób, czy to poprzez bicie, poniżanie, czy poprzez szantaż emocjonalny lub nawet wycofywanie uczuć, odmowę utrzymywania kontaktu itd.

W tym miejscu warto poczynić rozróżnienie na dwa rodzaje agresji. Agresja instrumentalna jest agresją prowadząca do osiągnięcia jakiegoś celu, nie zaś celem samym w sobie. Przykład - osoby od wielu godzin stojące w długiej kolejce po bilety na koncert Dody, po otwarciu kasy biletowej mogą nawet bić się między sobą o miejsca. Nie wynika to jednak z ich wzajemnej niechęci lecz z pragnienia zdobycia biletów za wszelką cenę. Agresja wroga jest celem samym w sobie - zmierza do zadawania przeciwnikowi możliwie bolesnego cierpienia i czerpania z tego satysfakcji. Przykładem jest znęcanie się nad kimkolwiek, zwłaszcza, jeśli ten ktoś jest słabszy i bezbronny. W przypadku omawianej właśnie cechy psychopatów mamy oczywiście na myśli tę drugą postać agresji. "
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=641
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-09-19, 14:13:03
stamtąd o pozytywnych przejawach konfliktowości i psychopatii w ogóle, no ale to chyba budowanie na niezbyt duchowym fundamencie : ) albo czasem skojarzone przez podświadomość jako całość (drugi przykład):

"Konfliktowość. Cechę tę, istotną dla poprzedniego punktu, zdecydowałem się opisać w punkcie odrębnym, ponieważ jest na tyle istotna i podstawowa, że nie należy omawiać jej "przy okazji". Łatwo zauważyć, że psychopaci mają ogromne problemy nie tylko z utrzymaniem stałego związku, lecz również z utrzymaniem na przykład stałego miejsca zatrudnienia. Powodem jest nierzadko skrajnie nasilona konfliktowość i brak skłonności do kompromisu. Bywa, że cecha ta u psychopatów inteligentnych i zdolnych owocuje niezwykłymi osiągnięciami w zawodach i zajęciach samotnych, wymagających oryginalności i samodzielności myślenia. U mniej zdolnych zazwyczaj prowadzi do chaosu w życiu zawodowym, które w większości przypadków wymaga współdziałania i podporządkowania się określonym regułom a nierzadko - również jakiemuś kierownikowi.

Czasami psychopata nie może utrzymać również stałego miejsca zamieszkania. Częste spięcia z właścicielem czy administratorem posesji (mieszkania) lub z sąsiadami zazwyczaj zmuszają do częstych przeprowadzek. "

"Dla przykładu - umiarkowany psychopata jest człowiekiem imponująco niezależnym wewnętrznie i odpornym na wszelkie wpływy. Jest osobą silną emocjonalnie a czasem wręcz niezniszczalną. Bywa do szaleństwa odważny, nierzadko wręcz bohaterski, zaś jego bezkompromisowość często wzbudza szczery podziw obserwatorów. Może cechować go niedościgniona oryginalność myślenia i inwencja, wynikająca również ze skłonności do poszukiwania własnych, niekonwencjonalnych dróg i rozwiązań. Należy wiedzieć, że czasami cechy takie nie wynikają z samej psychopatii, lecz po prostu towarzyszą dyssocjalnym rysom osobowościowym. "
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=641
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-19, 14:24:09
"Jak pokazują ostatnie wydarzenia, konflikt można oswoić, a nawet polubić."

ale tylko w przypadku gdy jest się stroną wygrywającą w tym konflikcie.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-09-19, 14:35:20
Psychopaci czy socjopaci stają się w ostatnich czasach idolami. Wpływ mają na to media. które przedstawiają psychopatów jako wzory do nasladowania.

Inga
Samo sedno :)
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-09-19, 14:38:55
Inga
są różne typy zaburzeń, np. masochiści  albo niezaangażowani w konflikt przyglądacze/podglądacze?
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-19, 18:56:44
A jak ktoś lubi się przyglądać konfliktom innych ale sam nie lubi uczestniczyć w konfliktach, to on lubi konflikty czy nie?
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-09-19, 19:38:21
wiele konfliktów wewnętrznych i w relacjach wynika z wpływów dodatkowych dusz:
http://img.zszywka.pl/1/0115/w_1768/moj-swiat/dobro-i-zlo.jpg
więc zamiast lubić to , może warto  uwolnić się od ich wpływów oraz skutków ich ingerencji, korzyści z uwolnienia się od działania pasożytniczych dusz w osobowości wywołujących w umyśle zmienność nastrojów, agresję, pojawianie się uzależnień lub nieetycznych zachowań, są duże, wtedy też można w końcu zacząć pracować tylko nad sobą, przepracowywać tylko swoją karmę i zająć się rozwojem tylko swojej duszy : ) 

Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-09-20, 11:39:15
prosty test na psychopatę : )
http://www.neurotyk.net/2012/12/prosty-test-na-psychopate/#comment-96134
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-20, 12:22:51
Wg mnie konfliktu nie da rady polubić osoba pozytywna, której celem jest rozwój. Może go jedynie zaakceptowac jako to co jest, jako konieczność w procesie przemian.
Natomiast konflikty lubią z racji swojej natury i z racji że są one dla nich korzystne, osoby destruktywne, z ciemną naturą dążącą do zła.
Osoby pogubione, zaburzone, o małej śwaidomości mogą lubić przyglądanie się konfliktom lub uczestniczenie w nich jako strony wygrywające.
Masochistów nie rozpatruję ponieważ nigdy z taką osobą się nie spotkałam ani w realu ani w internecie.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-15, 12:59:48
  https://www.youtube.com/watch?v=tlB1pFwGhA4 (https://www.youtube.com/watch?v=tlB1pFwGhA4)
Psychopaci w korporacjach.
psychopaci stanowią ok 1% populacji.
Ci startujący z lepszej pozycji społecznej wykombinowali, że korzystniej dla nich będzie robić karierę w biznesie niz pójść drogą kryminalną - bo szybciej i lepszych pieniedzy sie w ten sposób w korporacji dorobią, zdobywając również  w ten sposób władzę, na której im tak zależy.
Absolutnie nie maja sumienia - nie rusza ich gdy krzywdzą, więc śpią sobie spokojnie i smacznie, podczas gdy inni przez nich nie mogą, z przerażenia, zmrużyć oka.
Pastwią się z 2 głównych powodów:
1) Predatory - drapieżny = uwielbiają ranić ludzi, kochają rujnować ich kariery. Sprawia im to niespotykaną przyjemność.
2) Kreują chaos, zamieszanie wokół siebie po to, aby  ludzie  "emocjonalnie rozproszeni/zajęci swoimi problemami" spowodowanymi przez tych predatorów, dali im przestrzeń na kreowanie swoich,  'predatorowych' wizerunków jako tych jedynych kompetentnych, potrafiących logicznie i strategicznie myśleć, mających doskonały conflict management and problem management- czyli doskonale zarządzających problemem i konfliktem.
W efekcie, takie jednostki wydają się zarządowi idealne do  zarządzania.
I ... dostają promocję. Awans mają w kieszeni.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-15, 14:07:09
Wypalenie i stan po traumie.

https://www.youtube.com/watch?v=hFkI69zJzLI   (https://www.youtube.com/watch?v=hFkI69zJzLI)

Etapy - jak dochodzi do wypalenia:
Hope - nadzieja, Frustration, Anger - złość, Apathy - apatia, Burnout - wypalenie.
Burnout - wypalenie - ludzie już nie maja nadziei, czują się jak roboty....
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-15, 14:20:29
Dość ciekawe kwestie w tym filmie nt psychopatów:

- manipulative - manipulują wszystkim co mogą, co tylko sie daje zmanipulować
- deceitful - są kłamliwi, oszukują
- pathological lying - patologicznie kłamią
- easily pass blame onto others - łatwo zrzucaja winę na innych
- arrogant - są oczywiście aroganccy
- grandiose sense of self-worth - wybitne poczucie swojej ważności - w sensie cała reszta dookoła to nic nie rozumiejące g... nie dorastające im do stóp
- failure to accept resposibility for own actions - nieumiejętność zaakceptowania odpowiedzialności za swoje własne czyny
- need for stimulation/boredom - potrzeba stymulacji/nuda - czytaj : nudzę sie , zajmujcie się mną wy i tak głupsi i gorsi ode mnie
- parasitic lifestyle - pasożytniczy styl życia = narzeka i ... nic nie robi
- impulsivity - impulsywność
- promiscuous sexual behaviour - rozwiązłe zachowanie seksualne
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-15, 21:48:24
Cytuj
https://www.youtube.com/watch?v=tlB1pFwGhA4
Psychopaci w korporacjach.
psychopaci stanowią ok 1% populacji.
Oczywiście są nie tylko w korporacjach.
A że stanowią ok 1 % ludzkości to wynika z tego ze to ogrom !
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-17, 22:00:59
Frisky,
pozwól, ze zacytuję twój post :)

Cytuj
wiele konfliktów wewnętrznych i w relacjach wynika z wpływów dodatkowych dusz:
http://img.zszywka.pl/1/0115/w_1768/moj-swiat/dobro-i-zlo.jpg
więc zamiast lubić to , może warto  uwolnić się od ich wpływów oraz skutków ich ingerencji, korzyści z uwolnienia się od działania pasożytniczych dusz w osobowości wywołujących w umyśle zmienność nastrojów, agresję, pojawianie się uzależnień lub nieetycznych zachowań, są duże, wtedy też można w końcu zacząć pracować tylko nad sobą, przepracowywać tylko swoją karmę i zająć się rozwojem tylko swojej duszy : ) 
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-17, 22:04:42
Fragment z postu Lilliole,
Cytuj
Jak wchodzę w jakiś konflikt to szukam przyczyny wejścia w konflikt z danym człowiekiem. Interesuje mnie przyczyna konfliktu, a nie sam konflikt. I pracuję nad uwolnieniem się od tej przyczyny, bo ten człowiek z którym weszłam w konflikt coś mi pokazał.
Inspirujący.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-27, 13:34:09
Dla przypomnienia poniżej, są posty o psychopatach.

(skopiowałabym ale mam chwilowe problemy z laptopem :(  )
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-01, 22:01:34
Uuup :)
O "czarujących psychopatach" i nie tylko.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-09, 06:31:04
"Istnieją na tym świecie tacy, którzy mają dar rozpalania i podtrzymywania naszego wewnętrznego ognia oraz tacy, którzy ten ogień gaszą, choćby się mieli przy tym poparzyć. Czego nie zaczniesz, podepczą gołymi stopami. Pierwszych trzeba kochać i hołubić. Od drugich, lepiej trzymać się z daleka. "

5 typów toksycznych ludzi, na których szkoda mi już czasu (i łez)
http://manufaktura-radosci.blogspot.com/2015/03/5-typow-toksycznych-ludzi-na-ktorych.html

Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2017-01-09, 21:16:59
Wiem, Leszku, to do mnie. Zrozumiałem aluzje.

Ale chciałbym, żeby Forumowicze wiedzieli, że ja nie piszę na forum o moich problemach,, żeby się wyzalic, tylko już tak długo je dusilem w sobie, ze marzyłem wręcz już, żeby się do tego publicznie przyznać. A to dla mnie było olbrzymie wyzwanie, nie lada odwaga, bo wiedziałem, ze za takie szczerości jeszcze więcej osób się ode mnie odsunie. I nie pomyliłem się. Ludzie nie lubią problemów. Ja sam nie lubię ludzi, którzy mają problemy, choć teraz sam już na to inaczej patrzę.

Zresztą, i tak jestem samotny, nie licząc żony i.dziecka, więc odsunięcie się ode mnie ludzi nie wiele w moim życiu zmienia.

A depresja - fakt - może człowieka zabić.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-10, 05:21:26
Mariomar
Błąd w założeniu, wynikający z przekonania, że jesteś jeden jedyny na świecie z takimi problemami. Podobno to w jakiś sposób dowartościowuje?
Tymczasem, takich ludzi w samej tylko Polsce jest kilka milionów! Najwyżej 10% z nich ma to wrodzone i niezmienne. Reszta - wyuczone (Ty tu należysz).
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-01-10, 09:36:38
Mariomar
Cytuj
ja nie piszę na forum o moich problemach,, żeby się wyzalic, tylko już tak długo je dusilem w sobie, ze marzyłem wręcz już, żeby się do tego publicznie przyznać. A to dla mnie było olbrzymie wyzwanie, nie lada odwaga, bo wiedziałem, ze za takie szczerości jeszcze więcej osób się ode mnie odsunie.
przyznałeś się, spełniłeś marzenie, no i fajnie -  idź dalej, ta forma poza tą ulgą z przyznania się chyba niczego więcej już nie zmieni i nie rozwiąże tego problemu , a przejdzie w wyżalanie się, czy to całe dowartościowywanie się problemami i bycie atrakcyjnym dzięki temu problemowi, tudzież w skupianie się na tym jako na niezmiennym problemie zasilanym przez innych (no ten to ma problem którego nie da się/nie potrafi  rozwiązać) ... którym to daleko do intencji uwolnienia się i szukania wsparcia w rozwiązaniu tego  : )
 
poza tym takie głębokie przekonanie o odrzuceniu tworzy reakcje których się oczekuje, znam takich którzy uważali że widoczna  choroba skóry musi wiązać się z odrzuceniem i takich którzy mając taką chorobę otwierali gęby ze zdziwienia, że ktoś miał takie doświadczenia i reakcje ze strony innych ludzi - bo sami dostrzegając te czy inne widoczne defekty zdrowia u siebie  nie utożsamiali się z nimi i nie koncentrowali na nich - więc  akceptując przyciągali reakcje akceptacji... albo olewali cudze reakcje jako nieistotne : D
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić.
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-01-11, 10:32:50
Ale chciałbym, żeby Forumowicze wiedzieli, że ja nie piszę na forum o moich problemach,, żeby się wyzalic, tylko już tak długo je dusilem w sobie, ze marzyłem wręcz już, żeby się do tego publicznie przyznać. A to dla mnie było olbrzymie wyzwanie, nie lada odwaga, bo wiedziałem, ze za takie szczerości jeszcze więcej osób się ode mnie odsunie. I nie pomyliłem się. Ludzie nie lubią problemów. Ja sam nie lubię ludzi, którzy mają problemy, choć teraz sam już na to inaczej patrzę.

Zresztą, i tak jestem samotny, nie licząc żony i.dziecka, więc odsunięcie się ode mnie ludzi nie wiele w moim życiu zmienia.

A depresja - fakt - może człowieka zabić.

Jeśli czyjeś problemy są związane z przekraczaniem granic innych ludzi, to może nastąpić odsunięcie się. Nie mam takiego odczucia, żeby twoim celem było indukowanie w swoje problemy innych ludzi. Jeśli byś chciał tkwić w tych problemach i ciągle dzielić się nimi, to, rzeczywiście ktoś może poczuć się zmęczony, czy mieć zdrowy odruch nie uczestniczenia. Natomiast warto uzdrowić przekonanie, że bycie szczerym, przyznanie się do jakiegoś problemu (słabości?), powoduje, że ludzie się odsuwają. Jeśli ktoś jest w miłości, to raczej zareaguje współczuciem.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-11, 12:20:48
Nie zauważyłem, żeby się tu ktoś od Mariomara odsuwał. To Mariomar się odsuwa i wymyśla powody, żeby zwalić winę na innych. Sam wybiera "emigrację wewnętrzną", w której mają mu towarzyszyć żona i dziecko.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-01-11, 12:27:49
Mariomar.
Każdy widzi co innego co mu w danym momencie może brakuje.
Ja dostrzegłem w twoich wypowiedziach odwagę, której wiele razy mi brakowało kiedy dusiłem w sobie swoje problemy.
W twoich problemach, choć przykrych nie widzę np powodu do wstydu, a widzę tu motywator do rozwoju. I tu znowu postrzegam cię przez pryzmat siebie, mnie moje problemy zawsze pchały do przodu, taką miałem motywację aby się od tego uwolnić, że musiałem nauczyć się pracy nad sobą. Cały czas się tego uczę.

Wybacz Mariomar,że ciebie postrzegałem przez pryzmat własnych problemów...
trzymaj się i nie poddawaj.
Nie twierdzę, że uda ci się przezwyciężyć problemy ale miej nadzieje w sercu, że nawet jeśli one się nie rozwiążą to może się zawsze zmienić twój stosunek do nich i nie będą one takie dokuczliwe.   
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2017-01-11, 12:43:31
Frisky, to do mnie o tej chorobie? :P

Ja się z bielactwa wyleczyłem, choć sądzę że Bóg niewiele miał z Tym wspólnego. Cały czas miałem świadomość że choroba nie musi wiązać się z odrzuceniem ale póki chorowałem to było silniejsze odemnie,  jak to się mawia "sra... tzn biegunki dobrym słowem nie powstrzymasz". Przynajmniej to było prawdziwe w moim przypadku. Niestety tu do głosu dochodzi genetyka, po ojcu odziedziczyłem wysoki stopień neurotyczności i podatności na depresje. Wbrew forumowym mędrkom samo mentalne nastawienie do życia to nie wszystko.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić
Wiadomość wysłana przez: tod w 2017-01-11, 22:21:24
Mariomar
Jestem Ci wdzięczny za to że tak otwarcie pisałeś o sobie, muszę przyznać że mi też to pomagało. To bardzo inspirujące.
Można pisać o swojej wiedzy, dzielić się nią i przedstawiać siebie w pozycji tej osoby, która wie. Albo pisać niby to mądre rzeczy, jak się czegoś takiego nie doświadcza. Wykazywałeś się dużą odwagą tak bardzo się otwierając. Chciałem Ci dodać jakieś słowa otuchy jak się otwierałeś, ale tego nie robiłem, bo uznawałem że to co bym napisał nie miałoby sensu, i co najwyżej by cię podkopało zamiast dodać wsparcia.
Ukazywanie swoich słabości przed innymi wymaga dużej odwagi, bo pokazuje się siebie bez tej całej otoczki, bez tych masek jakim to się jest mądrym i nie wiadomo kim. Tu na forum dużo osób pisze z pozycji wszystkowiedzących mędrców, przyodziewają maskę wiedzy, tym samym ukrywając te bardziej ludzkie i niedoskonałe części siebie.
U ciebie widać szczerość.
Tytuł: Odp: Konflikt - jak zaakceptować i polubić
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-01-13, 11:49:25
jaskier
Cytuj
Frisky, to do mnie o tej chorobie? :P
Ja się z bielactwa wyleczyłem, choć sądzę że Bóg niewiele miał z Tym wspólnego.

sorki ; ) ale nie do Ciebie, przypomniało mi się zdarzenie niezwiązane z tym forum,

bardzo fajnie, że znalazłeś skuteczny, dostosowany do twoich potrzeb środek i wyleczyłeś bielactwo, gratuluję,
przy tym  kwestia definicji Boga: na mój gust nic nie istnieje/nie wydarza się poza Bogiem i bez jego wiedzy,