Pozytywne Inspiracje

Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:08:31

Tytuł: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:08:31
Czy ktos sie orientuje? Kilka lat temu zgodziłem się na bycie ojcem chrzestnym dla córki mojego kuzyna. Niewiele później pojechałem z nim do Norwegii do pracy, gdzie napsuł mi krwi, potem jeszcze mi groził że jestem mu winny pieniądze, i że mój dług będzie rósł. Przestałem utrzymywać kontakt, bo ten człowiek jest ostrym psychopatą i alkoholikiem, ale moi rodzice przypominają że jego córka ma w maju komunię świętą i że wypada pojechać. Powiedziałem im oczywiście że sie nie wybieram bo nie poczuwam się dłużej członkiem rodziny kuzynowstwa, a oni wbrew mojej woli mówią że jak nie przyjadę, to powiedzą że nie mogłem i kupią coś dziewczynce "ode mnie". Bardzo mnie to złości i chciałbym dobitnie dać wszystkim do zrozumienia że rezygnuję. Czy jest to formalnie możliwe do zrealizowania?
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-09-09, 18:11:19
Jasne, ze jest. Tak samo jak w przypadku chcrztu i innyh tego typu. Popytaj na forach albo idz prosto do parafii gdzie byl chrzest i z glowy. Moga Cie tylko odciagac od tej decyzji ale jak bedziesz stanowczy i uprzejmy, w koncu zmieknie im rura. Pwodzenia!
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:15:46
Na forach, ktore wlasnie czytam, wiekszosc opinii przemawia za tym ze nie mozna, ze to dozywotnie, ze to nie odpowiedzialne, ze pomysl, co dziecko zawinilo... az mi cisnienie rosnie. Nie przewiduje wlasnych dzieci, i nie czuje sie chetny i kompetentny do pelnienia obowiazkow ojca chrzestnego. Jedynie mi ciąży dodatkowe powiązanie z psychopatą.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-09-09, 18:16:01
Nie spotkałam się z czymś takim.

Jechać nie musisz, prezentu też nie masz obowiązku dać. Ale może jakaś kartka dla dziecka? Co ci ta dziewczyna złego zrobiła? Jej wina, że ma ojca debila?

Zresztą nieźle startuje, ojciec awanturnik, chrzestny odrzuca bo ....
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-09-09, 18:17:49
Na forach, ktore wlasnie czytam, wiekszosc opinii przemawia za tym ze nie mozna, ze to dozywotnie, ze to nie odpowiedzialne, ze pomysl, co dziecko zawinilo... az mi cisnienie rosnie. Nie przewiduje wlasnych dzieci, i nie czuje sie chetny i kompetentny do pelnienia obowiazkow ojca chrzestnego. Jedynie mi ciąży dodatkowe powiązanie z psychopatą.

Spytaj tutaj, kiedys czytalem to forum, powinni Ci jakos pomoc: http://www.racjonalista.pl/

Ale Grazyna ma racje, dziewczynki szkoda, ona jeszcze niczego nie rozumie a jak przyjdzie czas to przeciez zawsze mozna anulowac.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:19:26
Grażyna Anna
Bo odżegam się od wszelkiej toksycznej współzależności, która jest podstawą DDA. A chrzesny odrzuca, bo właśnie się dowiedziałem, że mój kuzyn, ojciec dziewczynki, doprowadził swojego bliskiego kolege gnębieniem go do samobójstwa. Aż mi się przypomniały czasy w Norwegii, kiedy mimo że mnie bezpośrednio nie gnębił (bo boi się mojego ojca) to gnębił swojego szwagra i tak na mnie to działało że miałem myśli żeby wziąć siekiere i zaciupać go w środku nocy. Nie mam najmniejszej ochoty mieć nic wspólnego z patologią.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-09-09, 18:21:57
Grażyna Anna
Bo odżegam się od wszelkiej toksycznej współzależności, która jest podstawą DDA. A chrzesny odrzuca, bo właśnie się dowiedziałem, że mój kuzyn, ojciec dziewczynki, doprowadził swojego bliskiego kolege gnębieniem go do samobójstwa. Aż mi się przypomniały czasy w Norwegii, kiedy mimo że mnie bezpośrednio nie gnębił (bo boi się mojego ojca) to gnębił swojego szwagra i tak na mnie to działało że miałem myśli żeby wziąć siekiere i zaciupać go w środku nocy. Nie mam najmniejszej ochoty mieć nic wspólnego z patologią.

A nie myslales, zeby sprawe na policje zglosic? Takie rzeczy to jest konkretny paragraf. Rodzina rodzina ale porzadek musi byc.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:25:13
Cóż, facet się powiesił, 1000 km ode mnie, gdzie widziałem go ostatni raz przelotnie może 3 lata temu. To nie moja sprawa. Moją sprawą jest odcięcie się od tej dziczy. Samo ignorowanie nie daje spokoju mojej duszy.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-09, 18:25:39
Ale ta dziewczynka niczemu nie jest winna. Zresztą wyobrażam sobie jakie ma dzieciństwo.
Chcesz się jeszcze do tego dołożyć? Przecież stać cię na prezent a ojcostwa możesz się zrzec później.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:27:54
Inga, pomijając to, szczerze wolałbym wysłać paczkę nieznajomemu dziecku w Etiopii, niż zepsutej dziewczynce, której samej pieniędzy też nie brakuje. Poczucie więzi w obu przypadkach jest jednakowe, a dla dziecka z Etiopii czułbym większą wolność i swobodę, żeby coś podarować. Temu dziecku na pewno brakuje miłości i spokoju, ale ja nie czuje, żebym mógł tam cokolwiek zdziałać, a jedynie mogę stracić zdrowia zadając się z nimi.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-09, 18:43:49
No jeżeli to nie jest biedna i zastraszona dziewczynka tylko zepsute dziecko któremu niczego nie brakuje to sytuacja jest inna.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 18:48:01
Dziewczynka sama w sobie jest słodka, lubi zwierzątka itd. Mówiąc zepsuta mam na myśli to że wychowuje się w patologii. Ale w mojej głowie jak o niej myślę, pojawia się połączenie z jej ojcem psychopatą. Z głębi duszy wierzę, że likwidowanie takich połączeń jest jednym z moich większych priorytetów. Gdyby nie praca z WHH i powiązaniami rodowymi, wylądowałbym dzięki mojej rodzinie w psychiatryku w moim rodzinnym mieście. Dlatego na pewno będę szedł dalej ścieżką ucinania powiązań i to nie jest przedmiotem dyskusji. Jedyne czym tu sie kieruje, jest milosc do siebie.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-09-09, 18:59:16
Sebastian
Nie widzę problemów. To nie jest nigdzie prawnie uregulowane. To tylko obyczaj związany z KK.
Reszta to Twoje decyzje. Jeśli nie chcesz, to nie musisz.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 19:00:40
A mimo to czuje zobowiązanie. Myślisz że pismo do domu kuzyna ze zrzeczeniem się powinno załatwić sprawę?
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-09-09, 19:13:58
Pamiętam jak kiedyś pod wpływem presji zgodziłem się na bycie drużbą na weselu u brata ciotecznego.
Dzisiaj już bym chyba na to nie poszedł...
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-09-09, 19:31:28
Sebastian
Jeśli czujesz taką potrzebę, to napisz, z uzasadnieniem.
I przebacz sobie, że się wykręciłeś :)
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-09, 19:44:36
Tak, Sebastian koniecznie napisz to zrzeczenie się z ojcostwa chrzestnego, wyjdzie to na dobre wszystkim, bez tego ciągle podświadomie rodzina i dziecko będzie na coś czekać z Twojej strony, sama wiem z autopsji, bo byłam takim dzieckiem i podświadomie dalej czuję żal do swojego ojca chrzestnego, którego widziałam tylko kilka razy w dzieciństwie.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-09, 19:45:28
Proponuję, żebyś napisał i do dziecka i do tej rodziny.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 20:25:58
Napisze, ale nie bede w to włączał dziecka, bo ono na teraz nie rozumie. Jak podrośnie i będzie chciało się dowiedzieć, to chętnie opowiem a i posłużę duchowym wsparciem. Układam właśnie list do obojga rodziców.

Karina
Dokładnie, to co napisałaś jest jednym z powodów dla których chcę tak zrobić.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 20:53:45
Może się komuś przyda:

     Z uwagi na zmianę światopoglądu, oraz brak poczucia przynależności do Wspólnoty katolickiej, a także brak intencji kontaktu z Waszą częścią rodziny, oznajmiam, że nie jestem w stanie pełnić obowiązku wychowania w wierze katolickiej waszej córki, ................. , ani dopełniać żadnej z przysiąg złożonych podczas jej Chrztu Świętego.
     Niniejszym zrzekam się tytułu ojca chrzestnego, a wszystkie przysięgi złożone przeze mnie w dniu Chrztu Św. .............., uznaję za nieważne.
     Życzę wszystkiego dobrego

                                                                                                                              Z poważaniem




A uczestnikom dyskusji dziękuję za podniesienie na duchu.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 21:29:16
List napisany, koperta zaadresowana. Przy okazji w z listu mogą wywnioskować, że odcinam się od całej reszty tamtej części rodziny. Uczucie jak po dobrej sesji regresingu.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-09, 21:32:09
ale tego może nie pisz

 a także brak intencji kontaktu z Waszą częścią rodziny
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-09, 21:33:26
albo jakoś to sensownie uzasadnij, bo brzmi to jakby byli jakimis potworami, no mnie by to wkurzyło nieźle, a wrogów sobie chyba nie chcesz robić
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-09-09, 21:42:36
Ta część mojej rodziny, czyli wieśniacy z lubelszczyzny, nigdy nie zaoferowali mi niczego dobrego. Od kiedy moja babcia i dziadek nie żyją, nie mam powodu żeby tam jeździć. Zgraja alkoholików i spaczeńców. Więc szczerze - czuję wielką ulgę pisząc tak dobitnie.

W styczniu tego roku to samo zrobiłem z moją najbliższą rodziną. Po kilku miesiącach zaczeliśmy rozmawiać, i okazało się że wszyscy ozdrowieli i nikt już nie próbuje ani mnie presjować, ani do niczego naciskać, ani forsować swoich racji, a w rozmowach płynie między nami przyjemna energia.
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-09-09, 22:08:36
no to rób jak uważasz
Tytuł: Odp: Rezygnacja z ojcostwa chrzestnego
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-09-10, 07:51:31
"Może się komuś przyda:

     Z uwagi na zmianę światopoglądu, oraz brak poczucia przynależności do Wspólnoty katolickiej, a także brak intencji kontaktu z Waszą częścią rodziny, oznajmiam, że nie jestem w stanie pełnić obowiązku wychowania w wierze katolickiej waszej córki, ................. , ani dopełniać żadnej z przysiąg złożonych podczas jej Chrztu Świętego.
     Niniejszym zrzekam się tytułu ojca chrzestnego, a wszystkie przysięgi złożone przeze mnie w dniu Chrztu Św. .............., uznaję za nieważne.
     Życzę wszystkiego dobrego

                                                                                                                              Z poważaniem"

podoba mi się :-)