Pozytywne Inspiracje
Forum => Związki a rozwój duchowy => Wątek zaczęty przez: aster w 2014-09-08, 00:25:30
-
Plan pomarańczowy, kreacji i witalności. Plan stworzenia, plan zrodzenia.
Czego nie wiesz o sobie kobieto?
Czego nie wiesz o sobie mężczyzno?
Dlaczego powstał zapisek dekalogu (jako prawo): nie cudzołóż?
Skąd potem myśl „cierpimy za grzechy ojców naszych”/
Dlaczego utknąłeś/aś na planie pomarańczowym?
Jakieś pomysły i przemyślenia? ;)
Może ja zacznę kontrowersją myślą, która poruszy uśpione umysły, oblizujące się na myśl, jaki ten popęd seksualny jest super lub mega super...:D Nie ważne z kim, byle było dobrze, z uczuciem i z orgazmem. ;D
„Narządy kobiece i organy kobiece szybciej się starzeją, jeśli kobieta jest w matixie powiązań i zależności”. Dlaczego? A prawie każda w tym matixie niestety jest, jak i niemal każdy mężczyzna..
=========
Tematy o seksie zawsze wzbudzają sporo emocji. ;) Wszyscy ciągną jak do miodu. :D Zobaczymy, czy będzie tak i tutaj, na tym forum. :)))
-
Wydaj mi się,że trafiłeś nie we właściwe forum :)
-
W te, te.....dokładnie w te. :) I nie mów do kobiety w formie męskiej, nie przerabiaj mi organów płciowych, bo we mnie jest 250 % kobiety w kobiecie. Z góry dziękuję za poprawność.
===============
Dlaczego nie piszecie? Przedtem tutaj taki jazgot był, jak na dworcu PKP, ble ble ble o wszystkim i o niczym? Sami uzdrowiciele, tylko czego konkretnie? ;) Z dworca się pole puste zrobiło? Ktoś kąkol wyrywa i pszenica zostaje, o to chodzi? Odebrało Wam moce twórcze, czy inne moce też przy okazji? :D
-
Aster
Ja lubię miód,ale nie z każdej pasieki ;-)...Popęd fajna sprawa,mrowienie w podbrzuszu też..Dobrze jest włączyć rozum i zapytać się siebie,co sobą reprezentuje mężczyzna biologicznie i energetycznie, zanim wyląduje między moimi nogami...
I po co mi nawiązanie tej szczególnej więzi na ten moment?
-
Ha, ha dobre...
Jola, widzę, że temat Ciebie nie irytuje. :D Będę śmielsza ze stwierdzeniem, że wielu mężczyzn nawet nie rozumie, po co właściwie ten organ posiada. Dam Ci przepis na miód z mniszka lekarskiego, jest rewelacyjny, jak już o miodzie mowa. ;)
Ale tak szczerze, z głębi najgłębszego serca, co myślisz o tym, że mogą istnieć kontakty seksualne, które nie tylko zrujnują narządy rozrodcze kobiety, ale doprowadzą do szybszego ich starzenia, jak i starzenia się innych organów, włącznie z szybszym starzeniem się skóry. Czy jest to możliwe?
-
Joanna -Jola tez ładne,ale nie moje ;-).
Przepis na miód z mniszka poproszę :-)))...
Tak realnie i fizycznie i duchowo mogą zaistnieć takie kontakty,które do takiej ruiny mogą doprowadzić...Ale to jest moje czucie...Seks uprawia się z tym konkretnym mężczyzną ale i z całym orszakiem innych energii po innych partnerach,które taka osoba może mieć w swoim ciele-energetycznym zwłaszcza...A już jak ktoś doi czystą energię seksualną od partnera i dokonuje zrzutu swojego balastu energetycznego ,to bywa nieciekawie...Rzadko kto jest tak czysty i uzdrowiony,żeby być że tak się wyrażę wyzerowanym ;-)...
-
Oki- doki Joanno. Faktycznie, to nie te same imię. :)
Miód z mniszka (dzieci go uwielbiają, jest bardzo lekki w spożyciu, działa doskonale na choroby dróg oddechowych).
Ok. 25 dkg kwiatu zagotować w 1l , max 5 minut (jeśli więcej litrów miodu, więcej kwiatu). Do wywaru dodać kg cukru, gotować ok. pół godziny/ godzina, aż z łyżki będzie skapywać, a nie lać się ciurkiem. Za długo też nie można gotować, bo zlukruje się. Najlepiej, gdy kwiaty są jeszcze świeże, wypuszczą wtedy najbardziej wartościowe substancje. Ten biały sok jest bardzo cenny. Na kurzajki można go bezpośrednio. Dokładnie na tych samym proporcjach robi się miód z liści mięty, pokrzywy i kwiatu lipy.
Mam jeszcze patent na wino z mnisza, który sama opracowałam, drogą eksperymentów. :)
Ambrozja.
Czyli orientujesz się, czym jest pajęczyna zależności i powiązań, nawet gdy, jest to tylko na poziomie czucia. :) A jak wg Ciebie przekłada się to inkarnacyjnie, albo po krwi, jako dziedzictwo? To dopiero jest jazda bez trzymanki, wg mnie :D
-
Ps: Zapomniałam o cytrynie, do tego miodu. :)
=============
Do wywaru 3 cytryny wycisnąć lub w ramach zastępczych łyżeczkę kwasku cytrynowego, ale lepiej cytrynę lub z wywarem zagotować parę sztuk naszej rodzimej cytryny- pigwę. Pigwa jest lepsiejsza. :))) Z uwagi na to, że w okresie kwitnienia mniszka (majowy jest lepszy, niż wysyp czerwcowy) nie ma owców pigwy, pozostaje cytryna, chyba, że ktoś posiada pigwę zamrożoną lub zrobiony z niej naturalny sok.
-
aster
Jak widzisz, nie patrzyłem na Twoje narządy :) Nie śliniłem się, łapki mi się nie trzęsły. I nawet mnie one nie interesowały.
A zagajenie skomentuję tak:
W ten "obrzydliwy" sposób seks i zachowania seksualne postrzega dziewczynka molestowana przez klechę. Nie inaczej :(
WSZYSTKIE WZORCE ZWIAZANE Z SEKSEM MOZNA PRZEPRACOWAĆ / UZDROWIĆ. Mozna się uwolnic od traumy seksualnej i od wzorców przekazanych przez rodziców i otoczenie tak, żeby patrzeć na seks z boskiego punktu widzenia (na pewno nie wiesz, o co mi teraz chodzi).
Uwolnienie / uzdrowienie można osiągnąć kilkoma sposobami:
1. Stosując technikę BARS uwalniamy się od telepatycznie przejetych wzorców. Energetycznie też.
2. Wzorce karmiczne można uwolnić
a/ cięższe stosując wypalanie węzlów i krzyży karmicznych.
b/ lzejsze stosując regresing.
3. Można też zrobić modlitwę do Boga lub do Jezusa o całkowite uwolnienie się od wszelkich seksualnych obsesji, urojeń przymusów i zakazów zwiazanych z seksem. I stosować ją tak dlugo, aż na myśl o seksie będzie się pojawiać wyłacznie UCZUCIE NIEZAKŁOCONEJ, CZYSTEJ miłości.
A co do starzenia się organów, to STWIERDZONO NAUKOWO (wiele badań), że sperma odmładza kobiece narzĄDY PŁCIOWE, A RODZENIE DZIECI POSTARZA JE.
-
Leszku, a jak jest z mezczyznami i nasieniem? Czy jest limit dla nasienia/wytrysku oraz stosunku/doprowadzenia do erekcji u mezczyzny - czy nie wplywa to na jego kondycje w jakikolwiek sposob?
-
Ooooo....już sobie natworzył teorii na mój temat. :D
Raczej nie możesz ślinić się na mój widok, bo jest to nie realne, gdyż zwyczajnie mnie nie widzisz, a na bazie słów, ślinią się tylko starzy, obleśni starzy, a o to akurat Ciebie nie podejrzewam. Nie jestem zwolennikiem powagi, gdyż ona męczy na dłuższą metę, więc mam takie specyficzne poczucie humoru, jakie mam, ale mnie to całkowicie nie krępuje. Przyzwyczaj się, im szybciej, tym lepiej, nie będę Ci solą w oku. :D „Kochaj, albo omijaj”, takie to proste. Nie ma w tym filozofii, krótko i na temat.
Aby było jasne między nami, ja nie ulegam wpływom mistrzów, nie mam żadnych mistrzów i nie będę mieć. Jedynym dla mnie mistrzem jest Bóg i Jezus, nikt więcej. Tylko oni decydują o moich formach oczyszczania i uwalniania, jestem całkowicie w tym względzie im posłuszna. Moje wielowiekowe powiązania i zależności (cała gigantyczna pajęczyna) została zniwelowana lata temu (łącznie z podpięciami w centrum serca, odcinając mnie od zbiorowej odpowiedzialności, jak i zbiorowego zasilania wampirycznego, jestem w tym obszarze odcięta od obcych źródeł wg wskazówek Jezusa), poprzez to, że przez 3 miesiące padał na mnie deszcz- duchowy deszcz, dwie gigantyczne siły walczyły wokół mnie o mnie, a ja byłam w centrum. Każda kropla miała zlecieć do końca i zleciała. To było bardzo bolesne doświadczenie cielesne i duchowe, na granicy życia i śmierci (gdzie rozumie się, że ta granica nie istnieje), a zarazem niezwykłe.
Gdy ten proces się zakończył wywaliło rury hydrauliczne do 3 piętra, woda po klatce lała się strumieniami, jak z rzeki w górach. Na potwierdzenie tego, że dokonało się, stado gołębi zleciało pod moje stopy. To wydarzenie zmieniło radykalnie i całkowicie moje życie, o milion stopni. To skrót ze skrótów i kolejny skrót ze skrótów o moim kompleksowym, wielowiekowo- dziedzicznym oczyszczaniu. Dziękuję za zaangażowanie, poświęcenie mi uwagi, oraz chęć pomocy (pewnie ze szczerego serca), ale z podanych ofert nie skorzystam, z przyczyn dla mnie oczywistych. Nie wystarczy wierzyć w Jezusa (to jest mizerny ochłap dla niego), jeszcze należy rozumieć i czuć głęboko jego przekazy dla świata, choćby ten, tak dla mnie jasny i klarowny: "
3. Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.
4. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się?
5. Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.
6. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest.
7. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić."
Jan. 3:3-7
Ps: Do Jezusa i Boga modlę się codziennie, nawet gdy wykonuję jakieś czynności, nawet we śnie, u mnie to chodzi na okrągło, dlatego wiem, czym jest potencjał energetyczny najwyższego sortu. Z seksem nie mam żadnego problemu i nie będę mieć, tak jak napisałam, jest we mnie 250% kobiety w kobiecie, a jeśli o czymś piszę, to znaczy, że jest to istotne w głębszym, a nie powierzonym zrozumieniu, tego co przekazuje Jezus poprzez pismo w związku z energią i potencjałem. Ja się nie głaskam po główce energetycznie jak inni, ja idę pełną parą, na maxa, na ile Bóg i Jezus pozwoli. To, o czym piszesz, to wieczna walka z oczyszczaniem, po każdym akcie, a to nie wszystkich zadowala, bo nawet po najbardziej radosnym seksie wychodzą tego konsekwencje, jeśli nie współgra ze zrozumieniem prawideł stworzenia. Plan kreacji jest potęgą, gdy się wie, jak z niego korzystać totalnie. To, że jestem tutaj na statusie obserwatora, nie oznacza, że jestem bujana w płachcie i proszę nie traktować nikogo z góry, z pozycji eksperta.
Dziękuję za uwagę. I miłego dnia
-
aster
To zapewne specyficzne poczucie humoru kazało Ci napisać:
"to wieczna walka z oczyszczaniem, po każdym akcie...", itd
I specyficzne poczucie humoru każe Ci sie ciągle modlić. Bez żadnej refleksji, bez dawania szansy Bogu, byś Go mogła wysłuchać.
Modlitwa nie jest ustawicznym bełkotaniem do Boga :)
W modlitwie trzeba dać czas (szansę) Bogu, by to On się wypowiadał. :)
Boga należy SŁUCHAĆ, a nie zagadywać.
Tylko w ten sposób możesz uczynić ten CUD, że BÓG stanie się dla Ciebie MISTRZEM. :)
A jeśli nie.... To Ty się starasz zostać Mistrzem dla Boga (co jest specjalnością większości chrześcijan, którzy dyktują Bogu, co ten ma najlepszego (wg nich) zrobić) :)
-
I znowu gdybania, bla bla bla. Ty chyba masz jakąś misję względem mnie, tak bardzo chcesz mnie ratować, a ja nie wiem, przed czym...:D To miłe, nie powiem, ale zasadniczo po co, przecież ja nie mam problemów ze sobą, najmniejszych. Może jak będziesz mocniej naciskał, zacznę wierzyć w ten ratunek, ale nie obiecuję ;) Nie było wzmianki o tym, jak się modlę i za kogo, jakich używam słów, oraz co z nich wynika. .Tak daleko w treści nie popłynęłam. Refleksji u mnie dostatek, aż się przelewa, jak w piosence: „Przeżyj to sam, nie zamieniaj serca w twardy głaz” Nie pracuję z ludźmi (oni mają ekspertów nadto, ja nie jestem w tym resorcie potrzebna, a nawet nie mam takiej potrzeby w tym przesycie się odnajdywać, jak już to tylko przy okazji, albo z konieczności), tylko z naturą, zwierzętami i roślinami To inne środowisko, obszerniejsze w zasięgu, o ogromnych możliwościach i ja się w tym bardzo dobrze czuję, jak ryba w wodzie. Praca z naturą jednak wymaga częstszego kontaktu, bo w niej ciągle się coś dzieje, nie koniecznie werbalnego. Słowa to nie jedyny kontakt, są jeszcze obrazy, kreacje i cele z nimi związane. Można się modlić obrazami w głowie. Można się jeszcze modlić i bez tego i bez tego, są procesy w energii, które nie potrzebują ani, jednego, ani drugiego, ale to już inna historia. Coś jeszcze Drogi Pani, jakaś kolejna szczegółowa analiza metodą gdybania? Jestem dobrym słuchaczem, więc nie krępuj się. Niech będzie to nawet na dwie kartki A4, lubię długie opowieści, nie powiem, że nie. ;)) Mnie Bóg zazwyczaj szybko odpowiada, nie wiem, dlaczego, może mnie tak kocha, może uwzględnia mnie poza kolejką, a może z innych powodów, nie trapi mnie ten temat wcale, a nawet o nim nie myślę. :D Ubawiły mnie Twoje analizy o mnie, a śmiech to zdrowie...niechcąco go polepszyłeś, choć i tak jest doskonałe. Mimo to dziękuję. :D
-
To nie Bóg rozbiera człowieka i naturę na cząstki, kroi i bada pod mikroskopem, tylko szatan. Nic nie trzeba rozbierać, ani rozbijać na atomy, tylko zrozumieć prawidła życia, plan Wielkiego Stworzenia. Zwolennicy „odmładzających plemników” (bo ja osobiście dziękuję za plemniki w maściach i maseczkach od jakiś parszywych person lub seksoholików, uzyskanych w wyniku samogwałtów) mają anty- teorię, aby był komplet i „poprawność polityczna” dla obu płci, aby ludzkość przez kolejne lata zajmowała się wyższością plemnika nad jajnikiem i na odwrót. Teza i antyteza- sposoby Iluminati.
-------------------------------------
„Komórki jajowe odmładzają plemniki
Plemniki po połączeniu z komórką jajową ulegają odmłodzeniu - odkryli naukowcy ze Szwecji. Jak napisali na łamach pisma "FASEB Journal", odkrycie to może pomóc w rozwoju terapii wykorzystującej komórki macierzyste do naprawy uszkodzonych tkanek i narządów.
Okazało się, że pod wpływem połączenia z komórką jajową telomery plemnika ulegają wydłużeniu. Można więc powiedzieć, że męska komórka rozrodcza zostaje odmłodzona”.
http://antykoncepcja.studentka.pl/s/1943/51795-ANTYKONCEPCJA-newsy/3918052-Komorki-jajowe-odmladzaja-plemniki.htm
------------------
A wystarczy trzymać się planu Stworzenia (tak, jak natura), a wszystko układa się samo, bez oczyszczań i innych wynalazków ludzkich, służących do rozgrzeszenia przed samym sobą (a nie przed Bogiem) za swój nędzny żywot. :D
-
Bez oczyszczania to swietnie trzymają się tylko urojenia. Bo nawet brud sam odpada po przedawkowaniu :)
aster
Proszę mi nie insynuować jakichś analiz. Jak klient nie płaci, to mu analizy nie robię :)
A więc można spać spokojnie.
Swego czasu przeczytałem księgę, na której opiera się PRAWDZIWA NAUKA. I... nic tam nie było na temat jajeczek, plemników, starzenia się kobiecych narządów itd. A przecież każdy prawdziwy naukowiec wie, że jeśli czegoś nie ma w Biblii, to to po prostu NIE ISTNIEJE! :)
A więc o jajeczkach, plemnikach, starzeniu się narządów, tak jak i antykoncepcji, wypowiada się wyłącznie Szatan!
Bóg, jak zapewnia BIBLIA, ZAJMUJE SIĘ KARANIEM ŚMIERCIĄ ZA stosunek przerywany i onanizowanie się. :)
Nie mylę się? :)
-
A jednak zrobiłeś mi analizę, pomimo, że za nią nie zapłaciłam, ani o nią nie proosiłam i co powinnam przejść w ramach oczyszczania, skoro ja wszystkie patenty oczyszczania znam i mogę je wymieniać godzinami, a nawet te, których nie ma w żadnych księgach i nie będzie (bo to są skryte tajemnice natury, dla tych co z nią współpracują, a nie dla tych, co fascynują się tym, na czym i na kim można zarobić w ramach rozwoju duchowego). Od natury nie wymagam, aby mi płaciła, jak i ona nie wymaga ode mnie tego samego, dajemy z siebie tyle, ile możemy, dlatego funkcjonujemy na zdrowych i czystych zasadach, nic dla Mamona, wszystko dla Boga. To, co mi oferujesz, jest dla mnie uwstecznianiem, a ja nie zamierzam się cofać o 20 lat wstecz. Formę ostrego regresingu przeszłam samoczynnie wieku 6-7 lat, to było niezłe „wariatkowo”, jak na psychikę dziecka, w wieku 17 lat sprawiałam, że zakwitały w jedną noc chore kwiaty, wpadałam w inne stany świadomości, bez jakichkolwiek wspomagaczy. Potem grubo się cofnęłam w rozwoju przez Mamona, to był totalny upadek, dopóki znowu nie wykasowałam go ze swojego umysłu, jako podstawową podporę bytu. Przeszłam tyle energetycznych historii, ze mogłabym napisać spokojnie przynajmniej 30 tomów pod szyldem „aster i jej przygody energetyczne”, ale mi się nie chce, mam to gdzieś. Szkoda czasu na taką produkcję. Skoro natura nie ujawnia coś komuś, znaczy, że tak ma pozostać, bo inaczej delikwent coś spaskudzi w niej przez pychę i brak pokory, a natura nie zna terminu Ego, jest z niego obdarta, nie myśli logiką zepsutego ludzkiego umysłu. Człowiek zna termin GRA (jak gra umysłu), zwierzę nie. Jeśli będziesz pogrywał, zaatakuje- albo żeby upomnieć, albo uzdrowić, albo zabić (wyeliminować z obiegu szkodliwy twór ludzki). Wielu ludzi, gdy tylko nabyje pewności w sobie, ze wie więcej od innych i jest sporo w rozwoju do przodu, zaczyna zabawę sam ze sobą i z innymi... i bawi się w Boga, że wszystko może w jego imieniu oczyszczać. Ale to jest totalne, perfidne kłamstwo, nie wszystko może, a nawet nie ma do tego prawa i uprawnień. Ja nie dam nikomu nawet złotówki na jakąkolwiek analizę, są dla mnie warte tyle co, garść psich kłaków. Może to obrażać Twój umysł i Twoje Ego, ale ja nie zważam na to, nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu. Jezus też obrażał ludzkie umysły i gotowało im się pod kopułą, bo umysł się z jego wieloma słowami nie zgadzał, nie zgadzał się z wyrokami serca.
Zaczynamy pomału docierać do sedna. Właśnie o to chodzi, że o plemnikach i jajnikach niewiele jest w Biblii, dlatego Twój pierwotny wpis zlekceważyłam, a później przedstawiłam antytezę, co naukowcy potrafią wymyślać na potrzeby chwili i potrzeb płciowych, aby namieszać w umysłach ludzkich. W zasadzie jest tylko o marnotrawieniu nasienia przez mężczyzn, „nasienie” kobiety nie opuszcza jej ciała, jak to się dzieje z nasieniem mężczyzny. Natomiast Biblia opisuje np. przypadek Onana (egoistyczne pobudki), Sodomy i Gomory, oraz wiele mówi o nasieniu węża.
O starzeniu się ciała nie miałam na myśli aspektów czysto fizycznych, organoleptycznych, enzymatycznych, czy nasieniowych, tylko zgodnie z tytułem „zależności i powiązania”, czyli kontakty. Np. gdy mężczyzna, który miał setki kobiet w wyniku pożądania (a są i tacy zwyrodnialcy, że i ze zwierzętami spółkują, o czym dana kobieta nie wie), dobiera się do kobiety, którą takich doświadczeń nie miała, to wtłacza w nią energię ciężkiego kalibru, energię splugawienia. To oczywiście skrajne przypadki, ale lżejsze też nie są w swojej genezie ciekawe, bo tutaj nie trzeba ani nauki, ani Biblii, czy innych ksiąg, aby intuicyjnie wiedzieć, że brud energetyczny przyspiesza starzenie komórek i organów, podobnie jak. np. obżarstwo i wynik tego: ciężkie przypadki nadwagi. Od dnia narodzin dziecka istnieje w szyszynce tzw. enzym śmierci, fizycznej nie duchowej. I od razu się włącza ten biologiczny zegar i cyka, cyk, cyk, cyk....
====
O brudzie spółkowania jest bardzo dużo w Biblii, np.:
„Faryzeusze mieli zamiar ukamieniować cudzołożnicę, w czym Jezus im przeszkodził (J 8,1-11). Jednak czy wolno nam uważać, że tym samym Jezus zezwolił na uprawianie cudzołóstwa? Chyba nie, skoro Jezus wyraźnie powiedział do ocalonej kobiety: "Idź i nie grzesz więcej".
"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż». A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa.
«Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy». A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi». A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym".
Pożądliwość pomniejsza wartość człowieka. Patrzenie mężczyzny na kobietę na skutek pożądliwości ulega zniekształceniu. Patrzenie pożądliwe to nic innego, jak namiętność dla samej namiętności. Nie dostrzega się wówczas całego człowieka, a jedynie jego ciało, albo to, co przez odniesienie do tego ciała można doznać. Pożądliwość pociąga człowieka do samego zaspokojenia zmysłowego. Jest tak, że w taki sposób mężczyzna nie doznaje zaspokojenia, którego oczekuje. Zatem pożąda coraz częściej i więcej, z większym natężeniem oddziaływania na zmysł wzroku.
Energia pożądania jest energetycznym brudem i to nie podlega dyskusji, wg mnie. Dopóki człowiek nie wróci do współmiłowania w błogości, tak jak było na początku, nic nie będzie takie, jakie powinno być, człowiek zmuszony jest zadowalać się wariantami zastępczymi, czy trzymać się jednego, pewnego partnera, jak najdłużej, ile jest to możliwe. Ponieważ szybciej można wyeliminować brudy energetyczne między ludźmi, którzy się bardzo dobrze znają, a jeszcze lepiej, gdy poznali się w miłości. Im więcej partnerów, tym gorsza scheda- to jest jak pajęczyna, która coraz bardziej rozrasta się wraz z nowa ofiarą, a pająk, który ją tworzy coraz bardziej tuczy się.
Prawa w Biblii nie powstały po to, aby zniszczyć człowieka ich surowością, ale aby wskazać, jak jest dla człowieka najlepiej duchowo, fizycznie, energetycznie- dla jego zdrowia, kondycji, witalności, kreatywności i zadowolenia, itd...A co ze schedą ojców naszych, dziedziczenie? Skoro nie byli oczyszczani, mamy po nich spadek.
Bóg nie karze, tak jak myśli człowiek, bo człowiek sam się karze, na własne życzenie. Jeśli chce eksperymentować z doświadczeniami, łamiąc owe prawa, to proszę bardzo -> Idź, grzesz i męcz się. A jak już ci się znudzi ta męka i nabierzesz rozumu, że sam sobie szamba w życiu narobiłeś, to wróć do mnie jak syn marnotrawny (opowieść biblijna) i wszystko będzie zapomniane, a moja radość będzie wielka, że zrozumiałeś, iż chciałem dla ciebie najlepiej poprzez prawa, które miały tobie uprzytomnić, jak to funkcjonuje, nie tylko dla ciebie, ale dla całego stworzenia. Sam doszłeś do wniosku, że chcesz mi służyć za parobka, za świniopasa, bo sam czujesz się mnie niegodny, a ja ciebie przyjmuję jak syna, jako godnego mnie, poprzez twój powrót do moich włości.
Ps: Błoto, gówienka i inne cuchnące wydzieliny są naturze potrzebne, ale chyba niewiele o tym wiesz, jak domniemam. :) Skoro wszystko dla Ciebie należy odczyszczać. Nie, nie trzeba. Często samo się oczyszcza przez pewne cykle i przemiany w naturze.
-
aster
Od samego początku insynuujesz mi jakieś poglady czy praktyki, z którymi nie mam nic wspólnego. A potem się dziwisz czy buntujesz, ze proponuje Ci uwolnienie się od uprzedzeń.
Udowodnij więc, że jesteś aż tak oczyszczona, że AŻ wolna od uprzedzeń na mój temat :)
Potrafisz?
O brudzie spółkowania, o którym ponoć w Biblii dużo, znalazłaś niezwykle mało i to jeszcze naciągane :)
Ale spoko, ja też więcej nie znalazłem :)
-
Oczywiście, że potrafię. :D Przecież to nie boli, prościzna.
"Odejdź w pokoju, jako i ja to czynię, kocham Cię". Przy okazji zaproszę Cię na bułeczkę z masłem (jak i sprawdzę Twoje ph, czy współgra ze mną. :D
----
Jest tego więcej, ale za dużo czasu znajdzie mi wynajdywanie, ale mogę poszukać w wolnej chwili, spoko. ;)
-
Polecam głębokiej kontemplacji:
http://www.ezoforum.pl/chrzescijanstwo/21546-biblia-i-jej-podejscie-do-kobiet.html
Tu z kolei mamy efekty wielowiekowej, tradycyjnej, obscenicznej, błednej interpretacji zapisów w Biblii:
http://pismoswiete.republika.pl/p7.html
Regreserom polecam jako inspirację do odreagowania :)
Tu z kolei jest pole do ewangelizowania szatanów:)
http://www.nakazdytemat.pl/religia/biblia-vt787,60.htm
MAŁŻEŃSTWO
Co jest w Biblii, a co sobie wymyślił Kościół?
http://www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/religia/sakramenty/malzenstwo.php
Czy Biblia potępia czerpanie przyjemnosci z seksu?
http://www.jw.org/pl/nauki-biblijne/pytania/biblia-a-seks/
A tu autentyczne cytaty z Biblii. Zupełnie inne niż to, co sie na ogół cytuje w kwestii UMORALNIANIA w temacie seksu. :)
http://biblia.pismo-swiete.pl/seks_all.html
-
1. link: Nie ma co kontemplować, gdyż teksty oparte są na Starym Testamencie, a nauki Jezusa są opozycją dla starego, więc powstał Nowy Testament-> stare odeszło, przyszło nowe.
Nierozerwalność małżeństwa
1 Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan. 2 Poszły za Nim wielkie tłumy, i tam ich uzdrowił. 3 Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: "Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?" 4 On odpowiedział: "Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". 7 Odparli Mu: "Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?" 8 Odpowiedział im: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo".
Największe przykazanie
34 Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, 35 a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: 36 "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?" 37 On mu odpowiedział: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. 40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy".
(Tutaj zrównuje wartość płci)
2. Link: ->Regreserom proszę bardzo, jestem za, ale ja nie jestem regresem. :D Pozwalam się oczyszczać tylko Jezusowi i Bogu, tak jak zaznaczyłam wcześniej, ufam im w pełni, że czynią, to, co jest najlepsze.
3. LInk ->Kto by dał radę takiej kolosalnej dezinformacji? :D
4. Link: ->patrz odp. do 1.
5. Link -> zauważ, że nie jest to post o tym, że współżycie jest zabronione przez małżonków, tylko o seksualnym matrixie- powiązania i zależności, wtedy, gdy następuje więcej partnerów niż jeden.
6. Ten spanikowany „biblista” Starego Testamentu kompletnie nie pojmuje tekstu, nie czyta go ze zrozumieniem, np.
Wers 16 - Nie miej stosunków płciowych ze swoją bratową. A ze szwagrem można?
16 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej4, jest to nagość twojego brata.
Ot, ci wydumał gieniuś. :D Tak duma we wszystkich przykładach.
=================
A co do „Biblii Tysiąclecia”, na którą się wielu powołuje pseudo- „biblistów”- internatów, oceniona została przez najlepszych biblistów jako „Biblia tysiąca i więcej pomyłek”- jedno wielkie nieporozumienie. Na jej bazie powstała Biblia „kociej wiary”
-
Wspaniały materiał o tym, jak działa sieć powiazań seksualnych na zasadzie przepływów energii.
Materiał OBOWIĄZKOWY dla regreserów, uzdrowicieli, doradcow życiowych, masażystów oraz wszystkich kreujących sobie związki. Również dla tych, którzy już znaleźli się w związkach. To wiele wyjaśnia.
Roboczy tytuł:
Jak kobiety rujnują mężczyzn - napisy PL włączane
https://www.youtube.com/watch?v=jz_Jqdk6bKg&list=UUXY5qy1MdGDif53zV1oVjsw
-
To wykład o tym jak MOŻE działać taka sieć i działa JEŚLI idą prowokacyjne energie seksualne. A przecież nie ida one tylko dlatego, że mamy z kimś kontakt.
-
Najczęściej jednak tak to działa. Niezależnie od świadomych deklaracji :)
-
Rewelacyjny jest ten wyklad. Fajna energia bije od wykladajacego:)
-
Ten wykład to jakaś bzdura !
Facet ciagle tam powtarza, że kazdy kontakt w sumie to kontakt poniekąd seksualny.
Stoi sobie z tym nożem czy czymś tam za pasem i farmazoni.
I często mówi o ... biciu kobiet przez męża . Oj nieładnie !
-
ale jak? facet grozi tym nożem i zachęca do bicia kobiet? :-))
z tego co pamiętam to on tam skupia się na pewnym aspekcie kontaktów damsko męskich, jeżeli do tego tylko by się miało to sprowadzać no to faktycznie byłaby to przesada, ale masz coś jako do opisu pewnego zjawiska, procesów i przepływów? wydaje ci się to nietrafione i nienaturalne?
-
Czy zauważyliście Państwo taki objaw u młodych swiezo poslubionych -przez pierwszy-drugi miesiąc po ślubie występuje u takich par natężenie bzykania :) Sam tak miałem. Długo i bardzo często. Fajnie było :) :)
Ale na fizjonomii takich kochasiów od razu to się odbijało.Takie wyssanie , jak to popularnie się nazywało. Wszyscy uwazają to za normalne - bo i jest normalne lecz nawiązując do tematu widzimy że ta zalezność w sexualnym powiązaniu kobiety i mężczyzny rzeczywiście występuje i ma fizycznie zauważalne skutki.
-
Jest może jakiś art o energetycznym BHP ciupciania? Nie chce mi się oglądać 40 min tego pana, po rusku nipanimaju, a napisy za wolno lecą.
-
A jednak zachęcam do oglądania.
Sam tego nie widziałem wczesniej choć post czytałem. Ale zainspirowany Twoim postem zajrzałem tam i ... obejrzałem. Naprawdę ciekawe. Takiego wytłumaczenia tego fenomenu jeszcze nie słyszałem. Wyglada na to ze Rusek ma rację.
-
Któraś z moich klientek chyba na niego trafiła:
Książę czy oszust? W Polsce rośnie liczba oszustów matrymonialnych, a ich ofiarami są najczęściej kobiety
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,18315435,ksiaze-czy-oszust.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza