Pozytywne Inspiracje
Forum => Joga => Wątek zaczęty przez: Leszek.Zadlo w 2014-06-30, 07:01:13
-
Może się komuś przydać:
Siedem ścieżek w hinduskiej tantrze
http://www.taraka.pl/siedem_sciezek_w_hinduskiej_tantrze
-
Za Facebook, Tomasz Lis
·
TANTRA dla debili czyli stanie na głowie inaczej
Orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis
Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
Inny wymiar
Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…
Orgazm działa na szare komórki
W momencie szczytowania najwięcej zmian zachodzi w korze przedczołowej. To region, któremu zawdzięczamy posiadanie szeroko pojętej świadomości, tj. samooceny czy umiejętności postrzegania rzeczywistości z cudzej perspektywy. Naukowcy mają różne zdania jedynie na temat tego, co dokładnie dzieje się w korze pod wpływem przeżywania fizycznej rozkoszy.
Według prof. Barry’ego Komisaruka z amerykańskiego Rutgers University, następuje wówczas zwiększenie jej aktywności. Tym samym człowiek wchodzi w inny stan świadomości. Dzieje się tak również wtedy, kiedy orgazm jest osiągany wyłącznie przy pomocy fantazji erotycznych.
Odmienne zdanie ma na ten temat naukowiec holenderski – dr Janniko Georgiadis z Uniwersytetu w Groningen. Według niego szczytowanie jest jednoznaczne z wyłączeniem aktywności kory przedczołowej.
Skąd ta rozbieżność? O ile Amerykanin podglądał pracę mózgów osób, które same doprowadzały się do orgazmu, o tyle uczestnicy badań Holendra byli pieszczeni w trakcie trwania eksperymentu przez swoich partnerów.
Wpływ seksu na inteligencję
Psycholodzy z Uniwersytetu w Maryland zauważyli, że stosunki seksualne stymulują tworzenie neuronów zlokalizowanych w hipokampie – obszarze mózgu odpowiedzialnym za pamięć długotrwałą. Tymczasem powstrzymywanie się od seksu prowadzić może do spadku inteligencji – tłumaczą specjaliści. Jak dodają, zwiększona aktywność seksualna dostarcza komórkom mózgu ogromnej ilości tlenu, co wspomaga ich funkcje.
Kolejnych dowodów na poparcie związku pomiędzy aktywnością seksualną a sprawnością umysłu dostarczyli badacze z Uniwersytetu Konkuk w Południowej Korei. Zdaniem specjalistów, seks wpływa na zdolność tworzenia neuronów w obszarze hipokampa i niweluje szkodliwy wpływ stresu na pamięć. Starsze pary, które zachowują aktywność seksualną, są więc w mniejszym stopniu narażone na demencję – dłużej zachowują funkcje intelektualne.
W celu głębszego zbadania tej zależności, przeprowadzono także eksperyment na Uniwersytecie w Pawii. Włoscy naukowcy zauważyli, że osoby regularnie uprawiające seks doświadczać mogą wyższej inteligencji za sprawą efektywniejszego rozwoju nerwów w mózgu. Co więcej, badanie potwierdziło, że większy stopień rozwoju mózgu wpływa pozytywnie na wiele aspektów zdrowia – m.in. zwiększa poziom uwagi oraz poprawia pamięć. Jak podają badacze, wyniki te w szczególności odnosiły się do partnerów, którzy w związku byli od niedawna.
W ramach badania naukowcy poddali analizie trzy różne pary. Jedna z nich spotykała się od niedawna, druga pozostawała w związku od dłuższego czasu, a trzecią stanowiło dwóch singli. W wyniku badania okazało się, że para, która była w najświeższym związku, doświadczała wyższego poziomu rozwoju nerwów, co sugeruje, że seks zwiększać może inteligencję. Jak podają badacze, im dłużej para pozostawała w związku, tym bardziej poziom ten spadał. Oznacza to, że największą sprawność umysłową wykazują osoby w początkowych fazach związku i przy regularnej aktywności seksualnej.
Wpływ inteligencji na seks
W 2013 roku przeprowadzono badanie, które ukazało związek pomiędzy wysokim libido a inteligencją. Okazało się, że studenci z najlepszych uczelni brytyjskich kupują znacznie więcej zabawek dla dorosłych niż osoby z innych szkół. Badacze sugerują jednak, że osoby inteligentne wcale nie są bardziej aktywne seksualnie. Jak podkreśla socjolog Rosemary Hopcroft w analizie opublikowanej na łamach „Psychology Today”, studenci uczęszczający na uczelnie wyższe rzadziej uprawiają seks i posiadają mniej partnerów seksualnych niż osoby, które nie podjęły studiów. Stwierdzenie to potwierdzone zostało w badaniu MIT and Wellesley College, z którego wynika, że wysokie IQ może odwlec aktywność seksualną do wczesnego wieku dorosłego.
Jednak mniejsza aktywność seksualna, która rozpoczyna się w późniejszym okresie życia, może wynikać z różnych czynników. Osoby z wyższym IQ mogą brać pod uwagę konsekwencje ryzykownych zachowań seksualnych częściej niż ich mniej inteligentni rówieśnicy. Mogą być także zbyt zajęci nauką i pracą, aby znaleźć czas na romantyczne znajomości. Kwestia ta nie została dotychczas jednoznacznie rozwiązana.
Korzyści niesione przez seks
Specjaliści prześcigają się w znajdowaniu coraz to nowych korzyści płynących z seksu. Badacze z Uniwersytetu w Pensylwanii zauważyli na przykład, że regularne uprawianie seksu zwiększa poziom kluczowych przeciwciał w organizmie, co oznacza, że ludzie aktywni seksualnie mogą się pochwalić lepszym zdrowiem.
Co więcej, okazuje się, że stosunki seksualne mogą obniżać ciśnienie tętnicze krwi. Jest to także dobra forma aktywności fizycznej – każda minuta stosunku to około 5 kalorii mniej. Poza tym, seks przyspiesza pracę serca i angażuje różne partie mięśni.
Zdaniem dr. Barry’ego R. Komisaruka z Uniwersytetu Stanowego w New Jersey, orgazm może łagodzić dolegliwości bólowe. W jego czasie do organizmu uwalniany jest hormon, który zwiększa próg bólu. Po szczytowaniu produkowana jest także prolaktyna, odpowiedzialna za uczucie rozluźnienia i senność. W ten sposób seks wspomagać może jakość snu. Intymne zbliżenia łagodzą również stres i niepokój.
-
Mi to te nowe neurony już się w czaszce nie mieszczą :))
-
Bubu
to chociaż wymyśl coś epokowego, bo się zmarnują jak - na ten przykład - plemniki :-)
-
powiem wam coś ciekawego, (no może ciekawego)
otóż we wrześniu miałam grypę i bolała mnie głowa od tych wirusów, tak jak przy grypie boli.
I myślę sobie, na ból głowy najlepszy jest orgazm, bo wtedy przypływa takie przyjemne uderzenie i faktycznie ten ból mija.
No dobra mówię, czas się wziąć do dzieła. I w momencie kiedy spodziewałam się tej przyjemnej fali w czole poczułam uderzenie takiego bólu we łbie że zaczęłam krzyczeć.
Z grypą to jednak nie ma żartów !
:-)
-
Ty jakaś dziwna jesteś ;)
Przecież wszyscy wiedzą, że kobietę boli głowa jak nie ma ochoty na seks ;)
-
no bo nie wszyscy wiedzą, że na ból głowy najlepszy jest seks !
-
A praktyka czyni miszcza ;)
Albo weryfikuje mity...