Odzyskiwanie-zwrot energii (fragmentów duszy)
Wysłane przez: AlohaState Data: 2013-02-04, 15:20:36 Ilość odłon: 1082
Autor: Asia Dzięciołowska (hydrozagadka)

   W ciągu dotychczasowego codziennego życia, jak i wcześniejszych wcieleń, w trakcie różnych sytuacji i zdarzeń - zarówno zostawiamy swoją energię w innych osobach (lub jest nam ona zabierana), jak i sami pobieramy energię innych osób (bądź jest nam ona wpychana, narzucana). Z moich doświadczeń wynika, że przez wcielenia możemy w ten sposób pozbyć się i ponad 50% własnej pierwotnej energii, i podobnie dużo nachapać od innych. Przeciętnie jednak poziom „strat i zysków” ;) plasuje się w okolicach 30-50%.

   Oczywiście nie wszystkie „cudze” energie są negatywne czy nas ograniczają. Jeśli przepływ i wymiana energii następowała na poziomie czystej boskiej miłości, to wtedy nie ma mowy o żadnych blokadach czy problemach związanych z taką wymianą. Te energie, które zostały dane z czystymi intencjami, z wolnej woli, jako dar - przyjęty z wdzięcznością i doceniony - one w ogóle nie podlegają procesowi zwrotu-odzyskiwania.
   Do zwrotu są tylko takie energie innych osób czy istot, które nas ograniczają, były "wciśnięte", wpresjowane, "wbite" w jakiś atakach, "przemycone" w próbach uzależnienia i przywiązania – albo „nachapane” przez nas samych np.; w desperacji, by kogoś od siebie uzależnić, na skutek przekonań o własnej głupocie, gorszości czy niewiedzy, a mądrości i wiedzy innych; mogą być to takie energie, na które z jakiegoś powodu byliśmy zachłanni. Bywają również kody i hipnozy, związane z nakładaniem/narzucaniem czyjejś energii na naszą.
   Odzyskuje się zaś przede wszystkim te energie, które zostały "wydatkowane" ze stratą - i najczęściej wiążą się albo z wysiłkiem (np.; zrozumienia, zwrócenia czyjejś uwagi, osiągnięcia/uzyskania czegoś od kogoś), napięciem, agresją skierowaną w czyimś kierunku, albo próbami manipulacji, przywiązywania i uzależniania.

   Czym może objawiać się nierównowaga w energiach własnych i cudzych, oraz ich nadmiar? Po pierwsze np.: trudnością w podejmowaniu samodzielnych decyzji, w pełni zgodnych z samymi sobą, po drugie - blokadą własnych talentów, niewiarą w siebie, przywiązywaniem i uzależnianiem swojego działania od energii, opinii, decyzji innych osób. Możemy też mieć poczucie ciężkości oraz nieprzytomności w trakcie przebywania w obecności osób, których blokujące energie są  w naszej aurze. Kiedy zaś sami komuś oddaliśmy własną energię, możemy czuć w obecności takiej osoby poczucie straty, braku, niezasługiwania na otrzymywanie itp.

   Możliwe jest, iż będąc uzależnionymi przez energie innych, możemy nie wyobrażać sobie życia bez tych osób, działania wbrew ich wizjom, ich wyobrażeniom w naszym temacie. Na dłuższą metę jest to bardzo wyczerpujący, tłumiący i blokujący dla nas proces. W pewnym momencie spostrzegamy, ze mimo iż chcemy zadziałać w zgodzie z własnymi potrzebami, pragnieniami, marzeniami czy celami – to jesteśmy tak przyduszeni, tak bezsilni, że nie potrafimy się przeciwstawić osobie, która wcześniej nas „wspomagała” swoją energią i której nadal oddajemy naszą energię, zasilając ją w zamian. Rodzi się wtedy frustracja, bunt, poczucie konfliktu, nerwica, nieraz taka sytuacja może powodować choroby psychosomatyczne.

   Możemy tez wtedy zauważyć, że układa nam się i otoczenie jest nam życzliwe, kiedy żyjemy ich życiem, zaś kiedy próbujemy żyć na własną rękę – napotykamy na przeszkody, otoczenie zaczyna nas sabotować, krytykować, zasypywać pretensjami – które wpływają na nasze działania paraliżująco i zniechęcająco. Zaczynamy wtedy wątpić w siebie i sensowność swoich działań, nasza podatność na „wpływy z zewnątrz” rośnie coraz bardziej, wraz ze wzrostem niepewności i poczucia bycia nie w porządku (często tez czucia się winnym, ze próbujemy przeciwstawiać się innym, którzy „chcą dla nas dobrze”). Jest to przypadek może i skrajny, ale występujący wcale nie aż tak rzadko w naszym społeczeństwie. Zachodzi tu proces wmuszania i narzucania cudzych energii w nasza aurę.

   W przypadku kiedy występuje duża różnica w energiach „pobranych” i „oddanych”, np.; poziom energii do odzyskania wynosi 35%, a ilość energii do zwrotu 5% - warto wtedy popracować dodatkowo nad poczuciem zasługiwania, bycia a porządku, kiedy odmawiamy innym, kiedy działamy w zgodzie z samymi sobą, bądź kiedy pozwalamy innym żyć, jak chcą, bez narzucania im własnej wizji świata.
   W sytuacji odwrotnej warto zająć się m.in. sprawą własnej samodzielności - że umiem, potrafię samodzielnie działać, bez potrzeby czerpania energii od innych, opierania się na ich zdaniu, opinii, ocenie; ze potrafię samodzielnie wybierać, niezależnie od energii innych osób - i jest to dla mnie w pełni korzystne; warto również uwolnić się od mechanizmów zachłanności na cudzą wiedzę, cudze energie, oraz od uzależniania się od innych.

   Na czym polega zatem zabieg zwrotu-odzyskiwania energii (fragmentów duszy)?
Za pośrednictwem czystego światła energii miłości cudze ograniczające energie zostają oddzielone z różnych warstw/poziomów naszej duszy czy aury – zwykle w trakcie pierwszego zabiegu schodzą te „najbardziej na wierzchu” - i za pośrednictwem mocy i światła boskiej miłości zwrócone do nadawców, oczyszczone i w takiej formie, na jaką są oni gotowi. Wszystko przebiega w zgodzie z Najwyższym Dobrem zarówno nas samych, jak i osób/istot do których energia wraca. W „opuszczone” i oczyszczone w ten sposób miejsca zostaje dodatkowo wlana energia czystej boskiej miłości, która jednocześnie wypala i rozpuszcza wszelkie bieżące opory, blokady, mogące zakłócić przebieg integracji własnych odzyskanych energii.
   W kolejnym etapie za pośrednictwem światła boskiej miłości następuje odzyskanie własnych energii od innych osób; energie te powracają oczyszczone, niezależnie od tego, czym wcześniej były (np.; atakami, presjami, próbami uzależniania czy wysiłkiem uzyskania akceptacji od innych). Odzyskane fragmenty duszy powracają czyste i świetliste, gotowe do scalenia w czystym świetle miłości i mocą boskiej energii miłości.
   Ten proces może być powtórzony kilkakrotnie, w zależności od otwartości i gotowości w danym momencie na tego typu zmiany.
   Pod koniec całościowo rozpuszcza się i wypala wszelkie resztki blokad i oporów; Trzeba jednak pamiętać, ze kolejna ich warstwa może się ujawnić – choć nie musi – po pełnym procesie scalenia/integracji odzyskanych w trakcie zabiegu energii (stąd w ofercie jest dodatkowy zabieg wspomagający po 2-3 dniach). Następuje również napełnienie i otoczenie czystym światłem miłości całej aury i każdego otwartego poziomu, tak by boskie światło wzmocniło proces pozytywnych zmian i jednocześnie chroniło przed zakłócającymi wpływami z zewnątrz.

   Po zabiegu najczęściej następuje (mniej lub bardziej stopniowy) wzrost poczucia wolności i bezpieczeństwa z tym związanego. Wzrasta poczucie niezależności od opinii i ocen innych osób oraz chęć do pracy i ujawniania własnych talentów - szczególnie tych, które były  wcześniej blokowane lękami przed presją, krytyką czy odrzuceniem. Zauważamy, że np.: łatwiej nam podejmować decyzje, odkrywać się ze swoją wiedzą, umiejętnościami przed innymi – bez obaw o wykorzystanie, odrzucenie, czy wyśmianie. I nawet jeśli „druga strona” zareaguje negatywnie – dużo mniej nas to dotyka, nie zbieramy tej energii do siebie, tylko opływa nas ona, nie czyniąc nam krzywdy. Wszystkie takie efekty nie zawsze są dostępne już po pierwszym zabiegu, czasem warto powtórzyć ten zabieg parokrotnie (w zależności od ilości wcześniej zebranych/oddanych energii, własnej otwartości i gotowości na ten proces, warstw energetycznych, w których „zakotwiczone” mogą być cudze energie czy kody i naszego własnego przywiązania do nich).
   Ważna również jest praca własna po zabiegu – z medytacjami, dekretami, afirmacjami czy modlitwami. Poprzez pracę własną wzrasta dodatkowo poczucie własnej mocy, własnych realnych możliwości, wpływu jaki mamy na samych siebie i nasze życie :)

Dodatkowe informacje na stronie Uzdrawianie Światłem – opis oraz oferta/cennik.
Komentarze


Powered By SMF Articles by CreateAForum.com