|
|
| Podstawy Recall Healing | |||
| Wysłane przez: AlohaState Data: 2012-07-21, 09:07:32 Ilość odłon: 1042 | |||
| Autor: Karolina Kozielska | |||
Recall Healing/Biologia Totalna Żywych Organizmów Tekst ten prezentuje podejście metody Recall Healing w odniesieniu do chorób fizycznych, napisałam go po szkoleniu I stopnia, w którym uczestniczyłam, także nie obejmuje on swoim zakresem wszystkich informacji tej metody, a jedynie przedstawia główne jej założenia. Spróbujmy spojrzeć na zagadnienie choroby z innej strony, biorąc trochę podstawowych informacji z ewolucji, zachowania się zwierząt i ludzi, psychologii i sfery emocjonalnej człowieka. Z ewolucyjnego punktu widzenia, każdemu organizmowi zawsze chodzi w pierwszej kolejności o przetrwanie, zrobi wszystko by przeżyć w danym momencie. Miliony lat ewolucji tak właśnie ukształtowały nasz mózg, by sterował naszym przetrwaniem, a dopiero później zaspokajał kolejne potrzeby. Nieistotne będzie samopoczucie psychiczne danej jednostki, jeśli w rzeczywistości jej życie jest zagrożone. Najpierw ratuje się osobnika, wszelkimi dostępnymi sposobami, dopiero później zapewnia mu się wygody i zaspokaja pragnienia. W tym wszystkim bardzo pomocne są geny, które są spuścizną naszych przodków, nie tylko ludzi, ale całego ogółu organizmów. Zostały tak wyselekcjonowane, by ułatwić nam przeżycie, wybrane w ciągu milionów lat z ogromnej puli, tak by zwiększyć nasze szanse w tym świecie. Wyobraźmy sobie teraz człowieka chorego na raka i zastanówmy się skąd tak naprawdę ten rak pochodzi. W codziennym życiu, pozbawionym traumatycznych wydarzeń, człowiek funkcjonuje wg zasady “najpierw przetrwanie”. Ok 75% energii produkowanej przez nasz organizm jest zużywana przez nasz mózg automatyczny, zarządzający przetrwaniem naszego ciała. Dzięki niemu oddychamy, serce bije z częstotliwością taką, by krew dopływała do wszystkich tkanek i je odżywiała, hormony krążą po organizmie, przekazując odpowiednie informacje, a układ trawienny przerabia pokarm tak, by nasze komórki miały co jeść i mogły pracować. Wyobraźmy sobie teraz, że wszystkie te rzeczy mielibyśmy na głowie do zrobienia przez 24 h na dobę, do tego trzeba było by pracować, wypoczywać, myśleć i robić tysiąc innych rzeczy, jakie normalnie robimy w ciągu dnia. Byłoby to niemożliwe, w bardzo krótkim czasie byśmy po prostu umarli, bo niemożliwością byłoby ogarnięcie tylu rzeczy na raz. Wystarczyłoby, że na chwilę zapomnielibyśmy o sterowaniu pracą serca, pochłonięci np. wydalaniem toksyn z nerek, oczywiście finalnie skończyłoby się to dla nas źle. Dlatego zdecydowaną większość funkcji naszego ciała przejął mózg automatyczny, który dokładnie wie co robić, w końcu kształtował się miliony lat! W tym samym czasie ok 25% naszej energii jest przeznaczana na sferę PSYCHE – nasze emocje, relacje z ludźmi, twórczość, kreatywność itd.. Co się jednak dzieje kiedy doświadczamy traumy, bardzo intensywnie przeżywamy jakieś wydarzenie? Załóżmy, że coś złego stało się w życiu pewnego człowieka, ktoś z jego rodziny miał wypadek samochodowy i zapadł w śpiączkę. Jako, że była to bliska osoba, to stres jaki pojawił się u tego człowieka, jest porównywalny do traumy, silnego wstrząsu. W tym momencie człowiek bardzo intensywnie przeżywa negatywne emocje, nie śpi, nie je, nie potrafi się skoncentrować, jest ciągle pobudzony, z punktu widzenia biologii, marnuje mnóstwo energii, jego układ odpornościowy staje się coraz słabszy. Następuje odwrócenie proporcji, teraz te 75%, a nawet więcej energii wytwarzanej przez ciało, poświęca się na przeżywanie wydarzenia, a pozostałe 25% jest zużywane na przetrwanie. Dla organizmu, jako struktury biologicznej to bardzo niekorzystna sytuacja, prowadząca jak po schodach w dół, do śmierci z wycieńczenia. Niedożywione komórki, zła komunikacja wewnątrz ciała, napięcie błon komórkowych czy brak snu, wypoczynku (permanentne napięcie) są czynnikami, które obecne przez dłuższy czas, sprzyjają śmierci. Jak już wiemy zadaniem mózgu automatycznego jest zapewnienie przetrwania za wszelką cenę, co więc robi w takiej sytuacji, jeśli sytuacja nie zostanie rozwiązana? Spycha istotę problemu/konfliktu emocjonalnego/psychicznego do podświadomości, a sam konflikt zostaje przeniesiony na płaszczyznę biologiczną. Stres jest na tyle silny i długotrwały, że dłuższe jego podtrzymywanie jest niebezpieczne dla życia. Pojawia się choroba, która jest w tym momencie najlepszym rozwiązaniem organizmu, umożliwiającym mu przetrwanie, decyduje o tym mózg automatyczny. Proporcje zostają przywrócone – ok 75% wytwarzanej energii ponownie zabiera mózg automatyczny, dbający o nasze życie, a 25% zostaje do naszej dyspozycji na to, co chcemy. Z punktu widzenia biologii, choroba rozwija się w określonej kolejności, dokładnie wg zarządzeń mózgu. Każdy nasz narząd powstał z określonej tkanki embrionalnej i ma też swój odpowiedni obszar w mózgu. Tkanki te to: endoderma -odpowiada jej pień mózgu – część najstarsza, stara mezoderma– móżdżek (młodsza), nowa mezoderma – istota biała (jeszcze młodsza) i ektoderma– kora mózgowa (najmłodsza). W momencie doświadczania stresu, większa część mózgu jest pochłonięta przeżywaniem konfliktu. Jako, że to narząd sterujący całym organizmem, sytuacja taka nie może mieć miejsca zbyt długo. W chwili przeniesienia konfliktu na poziom biologiczny, obszar mózgu dotknięty przeżywaniem, zostaje ograniczony jedynie do bardzo małego, specyficznego miejsca, odpowiadającego danemu organowi, obszar taki nazywa się “ogniskiem Hamera” i zajmuje z reguły ok 1% mózgu. Przy wykonaniu tomografii mózgu jest to widoczne jako bardzo małe zaciemnienie. Z zakresu wiedzy z zachowania się zwierząt, psychologii i funkcjonowania organizmów zostały zebrane informacje i tak usystematyzowane, że można z większym prawdopodobieństwem określić jaki konflikt stoi/odpowiada za określoną chorobę. Każdy rodzaj raka, każda choroba, ma odpowiadający sobie konflikt. Jeśli kobieta choruje na raka piersi, konflikt stojący za chorobą wynika z pewnych psychologicznych uwarunkowań. Piersi to organy służące do karmienia dzieci, a te jak wiemy (dzieci) są nośnikiem genów i zapewniają przetrwanie populacji, dlatego zadanie piersi to ich karmienie, by zachować ciągłość gatunku. W momencie, kiedy potomstwu kobiety dzieje się coś złego, zagrażającego ich życiu, doświadcza ona stresu związanego z „utratą” dziecka/dzieci. Wtedy reakcja mózgu jest automatyczna, wysyła informację do piersi by zaczęły produkować więcej mleka, więcej pokarmu by ratować potomstwo, w tym celu powstają “lepsze” komórki, pojawia się dodatkowa tkanka (rakowa). Jeśli konflikt zostanie rozwiązany, naturalną koleją rzeczy stres “utraty” zniknie i mózg wyśle informację do piersi, by zlikwidować nadmiar komórek. Moment, kiedy dodatkowe komórki są obecne, nazywa się fazą aktywną choroby i jest zazwyczaj niezauważany. Najczęściej dopiero faza naprawcza, która pojawia się po fazie aktywnej, jest obserwowana. Wtedy guz jest usuwany przez organizm i wtedy też usuwane jest w mózgu ognisko Hamera. Jeśli konflikt zostanie w miarę wcześnie rozwiązany, choroba może przejść niezauważenie, jeśli jednak faza aktywna choroby trwa zbyt długo, a konflikt zostanie rozwiązany zbyt późno, tkanki mogą być już w zbyt zaawansowanej fazie choroby, co może doprowadzić do śmierci, mimo rozwiązanego konfliktu. Po rozwiązaniu konfliktu, najpierw zostaje naprawiony obszar w mózgu/ognisko Hamera przez płyn wysiękowy (mózgowo-rdzeniowy), a dopiero później następuje naprawa chorej tkanki. Patrząc na chorobę w ten sposób, ważnym jest zadanie sobie pytania “jaki konflikt stoi za daną chorobą?”, jaka nierozwiązana sytuacja życiowa spowodowała wystąpienie objawów, z jakimi emocjami mamy problem i komu nie chcemy wybaczyć. Tłumione emocje i chęć ich podtrzymywania, powodują, że w końcu nasz organizm może zacząć dopominać się o swoje. oto słowa mojego nauczyciela profesora GILBERTA RENAUD “My nie diagnozujemy i nie leczymy, lecz przechodzimy z pacjentem pewien proces. Wędrujemy z nim jak gdyby przez historię życia tej osoby i jej przodków w poszukiwaniu tego jednego, jedynego zdarzenia, które wywołało emocjonalny konflikt, skutkujący uruchomieniem przez mózg programu choroby. Cofamy tę osobę z jej dzisiejszą świadomością o te kilka czy kilkadziesiąt lat wstecz, pytamy, jakie dziś mogłaby zastosować rozwiązanie tamtego problemu. Nasze osiągnięcia to zmiana czyjegoś punktu widzenia, pozbycie się przez pacjenta złości czy strachu, zmiana sposobu zachowania czy relacji z ludźmi. Gdy dotrze się do prawdziwego źródła choroby, autonomiczny mózg nie musi już ukrywać w podświadomości tego, co powinno zostać wyciągnięte na światło dzienne, bo człowiek potrafi już sobie z tym konfliktem poradzić. Autonomiczny mózg uwalnia więc organizm od napięcia, inicjując tym samym proces odwrotny do tego, który kiedyś przeniósł stres czy traumę z psychiki do ciała bezpiecznik zostaje wkręcony. A gdy znalezione zostaje rozwiązanie konfliktu, automatycznie rozpoczyna się proces leczenia” Gilbert Renaud |
|||
|
| Komentarze | |
| carolieen | 2015-04-24, 04:54:51 Bardzo się cieszę Joanna, może zechciałabyś się podzielić bardziej szczegółowo jak TB wpłynęła na Twoje życie? |
| Joanna Wieczorek | 2015-02-08, 10:38:48 Totalna Biologia odegrała dużą rolę w moim życiu Łatwiej i szybciej poznałam siebie samą...Pozdrawiam |